echh cos mi az w płucach staneło i nie cche minac-

((za równe dwa tygodnie
czyli 24 w Koperniku mam biopsje
Zreszta kolejna ale juz tym razem w innym miejscu-

((
No i własnie sie dowiediałam ze nie dosc ze dwa razy beda pobierac,nie dosc
ze w trakcie usg to jeszcze mam pojsc sama-

(((((((((((((((((((((((((((
Cholera wiem ze musze isc ale cz\uje ze mnie rozwaliło
Nie moge zasnac-

((I chce mi sie jesc i zygac jednoczesnie-

((
Pewnikiem wpadłam w panike
Czekam juz na to badanie 2 tygodnie,mam czekac jeszcze 2 i od samego zcekania
robi sie mi niedobrze
A do tego okazuje sie ze dzien wolny z pracy to nie realny numer.Zatem zdana
jestem na siebie
Sorry ze tak tutaj to wywalam ale moze dzieki temu zrozumie ze nie mam wyjscia
Jasny gwint zaczynam miec dosc tego wszystkiego-

((((((((((
Juz nawet swieta powoduja ze chce uciekac