Dodaj do ulubionych

Od dzidziusia..

    • clio_1 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 22:05
      Ale dramat, nie mogę, kto wymyślił coś tak głupiego?
      >Pod serduszkiem Twym siedzę,Owoc Twojej miłości,A
      > o moim istnieniu Świadczą Ci nudności.
      • antyka Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 22:06
        nie, no cos Ty! przeciez to takie... piekne
        • astra161 Kotulaaa!! 29.04.06, 22:26
          Nie mogę..."Daremne męki-stóp obrzęki","Rajskie ptaki-
          żylaki".Umarłam.....Proszę o więcej strof w Twoim wykonaniu.
          • mama_kotula Postaram się coś spłodzić na tę okoliczność :) 29.04.06, 22:32
            astra161 napisała:

            > Nie mogę..."Daremne męki-stóp obrzęki","Rajskie ptaki-
            > żylaki".Umarłam.....Proszę o więcej strof w Twoim wykonaniu.

            Albo Dziumdzię poproszę, ona jest w tym lepsza ode mnie big_grinDD
    • sylaba_01 Re: Od dzidziusia.. 29.04.06, 22:40
      No właśnie, Dziumdzia stworzyłaby bardziej wiekopomne dzieło. Wtedy poznacie, czym jest poezja wink
      • mama_kotula Dziumdziaaaaaaaaaaaaaaaa! 29.04.06, 22:42
        Gdzieżeś ty? Chodże tu, aby prędko, potrzebują cię!
    • antyka Sabiptysia 29.04.06, 22:54
      zejdzmy juz z sabiptysi, bo sie dziewczyna zestresuje i potem bedzie watki na
      CiPie mnozyc: tak sie zdenerwowalam, ze przeplakalam cala noc, czy to nie
      zaszkodzi mojej fasolce?
      • sabiptysia Re: Sabiptysia 29.04.06, 23:08
        Dziekuje za twoja troskliwosc... uspokoje cie- nie bede plakac...
    • sabiptysia Skonczcie 29.04.06, 23:17
      Skonczcie juz ta parade fatalnego poczucia humoru i madrosci wschodu!
      Jesli chcecie sie powyzywac to polecam wibrator przed snem, bo niestety ja juz
      ide spac i nie pouzywacie sobie juz na mnie... przepraszam ze te wiadomosci,
      ktora pewnie zepsula wam humory... dobranoc!
      • tu.acha Re: Skonczcie 29.04.06, 23:58
        A gdzie się podziała poetka??? Może tworzy kolejne wiekopomne dzieła?
      • sineira Re: Skonczcie 30.04.06, 12:45
        Powyższy post w pełni usparwiedliwia to, co zaraz napiszę:
        DOtóz dawno nie miałam nie-przyjemności obcować z równie nadętą, pełna
        pretensji, pozbawioną choćby śladu poczucia humoru osobą!
        Współczuję jej dzieciom, mężowi, psu, śasiadom, znajomym oraz bliższej i
        dalszej rodziniesmile
    • kai_30 Analiza 29.04.06, 23:57
      Dziewczyny!

      Wyrodne matki!

      Wstyd!

      Przecież to dzieło jest pełne głębi! I wcale nie tak trudno do niej dotrzeć,
      prosze bardzo, oto interpretacja po łebkach, z braku czasu:

      > Czuły dotyk, pieszczota,Pocałunek namiętny,Później chwila uniesień,...

      Poetka bardzo sprawnie buduje napięcie, jak u Hitchcocka - pierwszy wers
      wprowadza nas w świat erotyki, czytelnik może spodziewać się, iż napięcie będzie
      rosło i dowie się nieco więcej o głębi przeżyć cielestych podmiotu lirycznego.
      Sadowi się zatem wygodnie na fotelu...

      i już
      > jestem poczęty.

      A tu kontrapunkt - czytelnik z zaskoczeniem dowiaduje się, iż wiersz nie jest
      śmiałym erotykiem, a podmiotem lirycznym bynajmniej nie jest rozgorączkowana
      namiętnością kobieta, lecz zarodek, w pewnych kręgach literaturoznawczych zwany
      fasolką. Cóż za mistrzostwo formy!

      Początkowo żem mały,Niczym zboża ziarenko

      W tym wersie autorka ucieka od wyświechtanych metafor związanych z roślinami
      strączkowymi, sięgając śmiało po skojarzenia bardziej codziennie - zboża
      ziarenko - chleb - jedzenie - życie. Język również zasługuje na uwagę -
      niepozorne słówko "żem" kojarzy się natychmiastowo z żęciem (nie mylić z
      rżnięciem), co dodatkowo wzmacnia analogię do zboża.

      Z każdym jednak
      > tygodniemRosnę Ci mateńko

      Adresatem wypowiedzi jest Matka Polka Zafasolkowana, czyli mamy tu do czynienia
      z dialogiem pomiędzy nosicielem fasolki a tąże. Osoba i jej wnętrze - cóż za głebia!

      Pod serduszkiem Twym siedzę

      Ten fragment ma wielki walor edukacyjny, zwłaszcza dla czytelników nieobeznanych
      zbytnio z anatomią człowieka

      Owoc Twojej miłości

      Kolejna metafora spożywcza, i znów odejście od nasion strączkowych - doprawdy,
      wielorakość narzędzi stylistycznych wykorzystywanych przez autorkę musi budzić
      podziw.

      A
      > o moim istnieniu Świadczą Ci nudności

      Tu już nie ma wątpliwości - trudno ukryć autorce duchowe pokrewieństwo z
      Wojaczkiem i Bursą. Stara, dobra szkoła. Turpizm w czystej postaci.

      I tak dzionek za dzionkiemCoraz
      > większy się robię

      Na uwagę zasługuje mocne zakorzenienie wiersza w ścisłe ramy czasowe - wcześniej
      mieliśmy "z każdym tygodniem", tutaj "dzionek za dzionkiem". Autorka podkreśla,
      że panta rhei a czas mija, zatem seize the day.

      Wkrótce na ekranie Oglądniesz mnie sobie

      W świat metafizycznych przeżyć wkracza zimna technologia - jednak nie występuje
      tu w roli wroga, a sprzymierzeńca adresatki wypowiedzi podmiotu lirycznego,
      która dzięki zdobyczom współczesnej techniki będzie w stanie nawiązać bardziej
      namacalny kontakt ze swym wnętrzem.

      Jak leżę cichutko...i jak moje serduszko,Bije mi szybciutko.

      Autorka zdecydowanie zadaje tutaj kłam stawianej często tezie o tzw "kopniakach
      fasolki". Jedynym przejawem ruchliwości podmiotu lirycznego jest bicie jego
      serduszka.

      Kiedy
      > będę już "duzi",Zacznę ruszać się mamo

      Jak widać z tego fragmentu, podmiot liryczny dopiero na pewnym etapie rozwoju
      uzyskuje cechy istoty żywej, ruchliwej. Poetka znów wykazuje się niezwykłą
      znajomością biologii.

      A Ty będziesz przez brzuszekGłaskać
      > mnie co rano. Będziesz mówić mi czule Że jestem kochanyI przez Ciebie tak
      > bardzo Już oczekiwany.

      Następuje tu wyraźne zaproszenie podmiotu lirycznego do dialogu. Przy oakzji
      można zwrócić uwagę na nowatorskie użycie wielkich liter i interpunkcji -
      czyżbyśmy mieli do czynienia z narodzinami nowej formy białego wiersza?

      A gdy pierwszym krzykiem Swoje przyjście zaznaczeŁzy
      > radości i uśmiechTwe mamusiu zobacze.

      Punkt kulminacyjny utworu - dialog zostaje nawiązany. Prosze jednakże zwrócić
      uwagę na wyraźne podkreślenie przez autorkę wagi komunikacji pozawerbalnej,
      czyli tzw mowy ciała.

      I na piersi Twej legnę Byś utulić mnie
      > mogła

      Zakończenie wiersza wyraźnie nawiązuje stylistycznie do początku - dobór słów
      ponownie mógłby nasuwac skojarzenia z erotykiem, i ponownie jest to świadomy
      zabieg autorki.

      by ten moment w pamięci,na zawsze pozostał. Twój dzidziuś

      Jedyne moje zastrzeżenie budzi ten właśnie fragment - podpis podmiotu lirycznego
      wydaje się zupełnie zbędny, jednak wyraźnie jest to ukłon poetki w stronę mniej
      obytych literacko czytelników.

      Jeszcze słowo na temat użytych rymów - autorka celowo stosuje dobrze
      zakorzenione w tradycji rymy dokładne (namiętny - poczęty, miłości - nudności),
      jednak nie ucieka również od śmielszych zbitek wyrazowych (mogła - pozostał). W
      wierszu przeplata się sfera metafizycznych uniesień z czystą biologią, a nawet
      technologią.

      Mam nadzieję, że tą skromną próbą analizy uda mi się zamknąc usta szydercom, nie
      dostrzegającym oczywistych walorów utworu.

      Pozdrawiam.
      • tu.acha Re: Analiza 30.04.06, 00:05
        Och! Fenomenalna analiza typu co autor miał na myśli. Kai, bardzo ci jestem
        wdzięczna w tym ubranku! To zmienia postać rzeczy!
      • mama_kotula Padłam i rotflnęłam :DDDD 30.04.06, 00:05
        A co z użyciem infantylnego zdrobnienia "duzi"? Co ono wyraża?
        • kai_30 Re: Padłam i rotflnęłam :DDDD 30.04.06, 00:11
          mama_kotula napisała:

          > A co z użyciem infantylnego zdrobnienia "duzi"? Co ono wyraża?

          No cóż, nie jestem pewna, czy dobrze odczytuję intencje poetki, jednakże wydaje
          mi się, iż jest to ponowne nawiązanie do sfery erotycznej - duzi - buzi.
          Wiadomo, co do buzi. Nie jest to bynajmniej infantylizm, raczej eufemizm.
          • mama_kotula Re: Padłam i rotflnęłam :DDDD 30.04.06, 00:15
            kai_30 napisała:

            > Wiadomo, co do buzi. Nie jest to bynajmniej infantylizm, raczej eufemizm.
            A co do buzi? ;-PPPPP
            • kai_30 Re: Padłam i rotflnęłam :DDDD 30.04.06, 00:26
              mama_kotula napisała:


              > A co do buzi? ;-PPPPP

              Żołnierzyki big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • tu.acha Re: Padłam i rotflnęłam :DDDD 30.04.06, 00:17
          Poetka wykazuje się tu głęboką empatią oraz znajomością języka niemowląt. Wbrew
          pozorom, nie jest to określenie infantylne, a zabieg mający na celu
          identyfikację czytelnika z podmiotem lirycznym i wniknięcie w jego umysłowość.
          • kai_30 Re: Padłam i rotflnęłam :DDDD 30.04.06, 00:24
            tu.acha - być może masz rację. Może posunęłam się w swoich domysłach za daleko.
      • kira_koslin Re: Analiza 30.04.06, 00:08
        lęże i sie turlam po prostu.............
        • latouche Re: Analiza 30.04.06, 00:14
          kira_koslin napisała:

          > lęże i sie turlam po prostu.............
          ja tez smile zajrzalam tu calkiem zmordowana ciezkim dniem i najpierw sie
          uchachalam nad samym wierszem, potem nad komentarzem mamy kotula i
          kontr-wierszykiem strawberry, a teraz nad analiza kai.
          Nie ma jak forum zeby sobie humor poprawic big_grin
      • edorka1 Re: Analiza 30.04.06, 00:16
        No dobra. A co z tymi wielkimi literami, jaka pełnia rolę w dziele : czy mają
        przykuć czytelnika i wymusić szacunek, czy też maja może jakieś piętno w
        podświadomości wywrzeć ??? Bo mi sie to rzuciło, te litery znaczy, i mnie
        zafrapowało czemu one tak dziwnie są duże ... Czy ja się jasno wyrażam????Czy
        to jest może jakieś drugie dno w dziele???

        • mama_kotula Wielkie litery 30.04.06, 00:17
          Oznaczają kolejne wersy poematu smile
        • kai_30 Re: Analiza 30.04.06, 00:22
          edorka1 napisała:

          > No dobra. A co z tymi wielkimi literami, jaka pełnia rolę w dziele :

          Proszę zwrócić uwagę, jakie słowa zostały podkreślone wielką literą - po
          pierwsze te, które winny stanowić poczatek wersu (lecz nie stanowią,
          niewątpliwie jest to świadomy zabieg autorki, by wyrwać się ze sztywnych ram
          formy), a poza tym krótkie, proste zaimki, partykuły itd (Ty, Byś, Już).
          Niewątpliwie jest to odniesienie do maleńkich rozmiarów podmiotu lirycznego, a
          jednocześnie podkreślenie jego wielkiej wagi dla Każdej Matki.

          Świadomy, dobrze przemyślany zabieg.
          • edorka1 Re: Analiza 30.04.06, 00:30
            Dzięki za wyjaśnienie, bom w tępocie mej myślała, że mam jakiś oczopląs ...
          • tygrysica2208 Re: Analiza 30.04.06, 00:38
            Wg mnie podmiot liryczny pomaga w zrozumieniu dalszych myśli autora. Ten
            znakomity utwór wskazuje nam, że bohater pierwszoplanowy ustosunkowuje się do
            swiadomości narodowej. Autor miał na myśli to, iż rozbudowana fabuła zmusza do
            przeanalizowania słowotwórstwa w języku polskim...

            wink))))
    • linkaa3 Re: Od dzidziusia.. 30.04.06, 19:43
      Toz to talent wielki wyrosl na gruncie forum gazetowego, niedlugo Autorka
      publikowac sie szerzej zacznie. Chyba zacznie od parafialnej gazetki? A potem
      piechota na konkurs poezji do Czestochowy walczyc o laur 'Prosto i do rymu'.

      Widze potencjal, naprawde, Autorka nad wyraz zgrabnie operuje
      siedniozgloskowcem, do tego rymy pelne zenskie, a melodia rzuca na kolana. No i
      te przerzutnie...

      Turlalismy sie rodzinnie ze smiechu, dzieki smile))))
    • marcik77 Re: Od dzidziusia.. 03.10.06, 14:44
      Kiedyś również mnie natchnęło:

      "Siedzi sobie Kajtek w brzuchu,
      Już 19 tydzień, a on dalej w bezruchu.
      Matka co wieczór rękę trzyma na swym łonie,
      By poczuć cokolwiek w swym wielkim balonie.
      Wtem coś burknęło jej w środku znienacka
      Cieszy się, że poczuła swojego Robaczka...
      A zapomniała, że to efekt zjedzonego kabaczka.
      Smrodek rozszedł się po całym pokoju,
      Ale ona nie powie o tym nikomu.
      Za to chwalić się będzie w każdym prawie wątku,
      Że czuje motylki już od zeszłego piątku..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka