Dodaj do ulubionych

Dziecko - lekarstwem na chory związek?

04.05.06, 15:13

Rozmawiałam ostatnio z dawno nie widzianym znajomym, okazało się, że jest już
po rozwodzie, ale przedtem zdecydowali się z żoną (byłą) na dziecko, licząc,
że pomoże ono posklejac to, co się zepsuło. Niestety nie wyszło, tak więc ma
nie tylko byłą żonę, ale też fajną córeczkę, która już na początku dostała w
prezencie od losu rozbitą rodzinę i tatusia od święta, gdyż mamusia odgrywając
się na tatusiu ogranicza jego kontakty z córeczką.
Może jednak to nie jest regułą, a przynajmniej, nie jest niemożliwe? Czy
znacie jakieś przypadki kiedy to dziecko pomogło uratowac związek?

♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
Obserwuj wątek
    • aleksandrynka Re: Dziecko - lekarstwem na chory związek? 04.05.06, 15:20
      nie znam takich przypadków. Dziecko nie może być środkiem. Jak ludzie nie
      potrafią się dogadać, żyć razem, to dziecko tego za nich nie załatwi. Skrajną
      nieodpowiedzialnością jest "używanie" dziecka do załatwiania swoich spraw.
    • janowa Re: Dziecko - lekarstwem na chory związek? 04.05.06, 15:22
      A czy da sie uratowac walacy sie dom, wstawiajac do srodka wiecej mebli?

      Nie znam ani jednego przypadku, kiedy to sie udalo. Jezeli dwoje ludzi jest ze
      soba nieszczesliwych, to decydujac sie na dziecko dokladaja sobie wiecej
      problemow i przy okazji "funduja" cierpienie dziecku. Dziecko nie jest wstanie
      posklejac rodziny, bo kochajac je, nie przelewamy tych uczuc automatycznie na
      partnera.
      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
      • miirabelka janowa 04.05.06, 15:33
        janowa napisała:
        "A czy da sie uratowac walacy sie dom, wstawiajac do srodka wiecej mebli?"
        Podoba mi się to porównanie, w ogóle cała odpowiedź "nic dodac, nic ując" smile)

        ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
        • janowa Re: janowa 04.05.06, 20:14
          Dzieki smile Sama se wymyslilam smile

          ---
          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
          bonkreta
    • iljana Re: Dziecko - lekarstwem na chory związek? 04.05.06, 15:28
      To jedno z najmniej skutecznych lekarstw. Najgorzej gdy pojawia sięe dziecko, a
      małżeństwo i tak się rozpada...

    • yagga1 Re: Dziecko - lekarstwem na chory związek? 04.05.06, 18:23
      jeśli jest w związku źle, to z dzieckiem będzie jeszcze gorzej. Ale - bywa, że
      para nie decydując się na dziecko, psuje związek.
    • przedszkolak2 Re: Dziecko - lekarstwem na chory związek? 04.05.06, 21:43
      Dziecko, jak wszystkie wiemy, to nie tylko radość ale i kupa wyrzeczeń, trudu i
      lęku. Tak więc , moim zdaniem, dobre małżeństwo wychowując dziecko będzie
      jeszcze lepsze, a złe nie ma szans na przetrwanie.
    • triss_merigold6 Re: Dziecko - lekarstwem na chory związek? 04.05.06, 21:52
      Dość idiotyczny pomysł. Chociaż jeśli kobieta chciała mieć dziecko to w sumie
      ma je z kimś kogo zna.wink
    • elza78 Re: Dziecko - lekarstwem na chory związek? 04.05.06, 22:21
      dziecko dla zwiazku jest obciazeniem, sprawdzianem, jesli ktos probujac cos
      posklejac "strzela sobie" dzidzie to wychodzi z tego potem wielka "kupa"...
      szkoda tylko dziecka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka