martina.15 06.05.06, 13:26 tzn co mysli wasze otoczenie o takich mlodych mamach? bo ja sie spotykam wlasciwie ze 100% sympatia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
metoda_7 Re: jak was odbierają? 06.05.06, 15:22 narazie zaczął się u mnie 5 miesiąc i brzuch dopiero zaczyna być widać... rodzina jak się dowiedziała to powiedziała że nie ja pierwsza i nie ostatnia (rodziców bardzo zawiodłam) i że trzeba pomóc... a reszta tak dosyć neutralnie... co fakt to fakt, że zawsze znajdzie się ktoś kto patrzy na mnie 'nieprzychylnym okiem' ale staram się to olewać... Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: jak was odbierają? 06.05.06, 15:59 pamietam jeszcze jak bylam w ciazy to ide miastem i mysle- co sie oni tak na mnie gapia? jako osoba ktora sie nie przejmuje ludzmi nie wpadlam na to ze PRZECIEZ JESTEM W CIAZY a wygladam bardzo mlodo ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka009 Re: jak was odbierają? 06.05.06, 19:26 Na mnie wciąż i wciąz się gapią Właściwie to już się przyzwyczajiłam do tyc h spojrzeń - Olewać. W Polsce niestety ludzie zbyt bardzo lubią plotkować, wtryniać się w czyjeś życie itp. Mój ginekolog do dzisiaj mowi na mnie "panienka" (jestem mężatka i każe się ładnie uczyć (hehehe).. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mcdza Re: jak was odbierają? 06.05.06, 19:33 u mnie to bardzo roznie, teraz jak chodze z malym na spacer to tesh czesto stare kobiety patrza sie na mnie z oburzeniem i mysla "taka mloda i jush dziecko ohhh" ale jak kazda z was tesh zupelnie to olewam Odpowiedz Link Zgłoś
olkaaaa Re: jak was odbierają? 06.05.06, 20:32 chyba dobrze zreszta ja az tak bardzi młodo nie wyglądam moim zdaniembardziej rażący widokto jak starszababka w ciązy albo z wózkiem Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: jak was odbierają? 06.05.06, 20:57 na mnie z ciekawością patrzą inne mamy na moim osiedlu. poza tym zauważyłam że jakby z pogardą patrzą te 16-17 letnie "kobiety" - z takim glupim uśmieszkiem, ale ode mnie zupełna olewka Odpowiedz Link Zgłoś
kinga2110 Re: jak was odbierają? 07.05.06, 11:25 Ja wyglądam bardzo młodo, nawet ostatnio jak kupowałam piwko dla męża sprzedawczyni sprawdziła mi dowód,mam 22lata Ludzie na mnie dziwnie patrzą, ale staram się nie zwracac na to uwagi, dostaje nerwów dopiero jak ktoś zwraca mi uwage. Np. ostatnio w autobusie jechałam z Kacperkiem w wózku i z Adusiem- stał koło mnie i trzymał się rurki, miałam go na oku więc byłam spokojna, a tu ludzie zaczęli do mnie gadac, żeby sobie poszedł sobie usiąc, nawet ktoś ustapił mu miejsca, tłok był straszny. Ja mówie, że nie, wole żeby był koło mnie w razie czego mogę go chycic, gdyby miał się przewrócic. A stało się tak, że praktycznie zaciągli go na to krzesło, mały oczywiście usiadł na kolanach, ja całą jazde w strachu, bo dopiero niebiezpiecznie by było jakby spadł z tego krzesła. Nie miałam jak po niego iśc, bo musiałam trzymac wózek, powiedziałam tylko do tych ludzi po jaką cholere się wtrącają, to że jestem młoda nie znaczy że jestem głupia. Od tamtej pory jak jade autobusem biore Kacperka na ręce, a Adrianowi każe usiąśc w wózku Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: jak was odbierają? 08.05.06, 11:54 za 4 tyg rodze, za 6 tyg skoncze 25 lat, ale wygladam w najlepszym razie na poczatek studiow i ludzie bardzo roznie mnie odbieraja. zdarzaja sie usmiechy sympatii, zdarzaja komentarze o dzieciach rodzacych dzieci-te pierwsze ciesza, te drugie jeszcze bardziej ;D najwiekszym zaskoczeniem byly dla mnie jednak studia. w pazdzierniku rozpoczelam drugie rownolegle studia dzienne na pierwszym roku, kiedy dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy. moja grupa przyjela to bardzo pozytywnie chociaz sa kilka lat ode mnie mlodsi, teraz przy koncowce ciazy tez wspieraja mnie, za co serdecznie dziekuje. jednakze studenci (a w szczegolnosci mlode studentki) spoza mojej grupy w wiekszosci patrza na mnie jak na UFO. doslownie. nie ma dnia, by ktos "kulturalnie" nie wskazal mnie palcem, kiwnal pokazujaco glowa, jakbym byla sensacja na miare czlowieka-slonia (no, moze troszeczke slonice rzeczywiscie przypominam ) najzabawniejsze sa jednak stojace na korytarzach pytlujace grupki dziewczyn, ktore jak na komende naraz odwracaja glowe w moim kierunku, a kiedy przechodze kolo nich urywaja rozmowe dziekuje, dzieki takim reakcjom czuje sie naprawde wyjatkowa niby ludzie po maturze, wyksztalceni, przyszla inteligencja, a takie wielkie w nich zdziwienie na widok ciezarnej kobiety. przespali lekcje biologii? wszyscy gapia sie, ale jakos na ponad czterystu studentow na roku nikomu nie wpadlo do glowy, by ustapic mi kolejki w bufecie albo przy punkcie ksero czy w bibliotece... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: jak was odbierają? 09.05.06, 06:22 ja jak przechodziłam cały rok w ciąży to na początku wszyscy dziwili się, że ja jestem w ciąży (a co w tym dziwnego?) potem gdy brzuszek był już widoczny nikt nie robił mi problemu, żeby wcześniej zdawać, mieć wcześniej sesję (na maj). ćwiczeniowcy (zwłaszcza 1, którego żona miała ten sam termin co ja) byli bardzo mili, zainteresowani mną, nie dopuszczali abym się przemęczała. studenci przepuszczali mnie w kolejkach, ustępowali miejsca. byli żywo zainteresowani. wysłali mi tysiące smsów z gratulacjami bo akurat jak urodziłam to oni pisali egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: jak was odbierają? 09.05.06, 09:09 heh, ja mialam caloklasowe odwiedziny w szpitalu, dzien wczesniej wszyscy pisali smsy, az mi sie skrzynka zapchala mam to szczescie/nieszczescie ze w moim liceum jest tez gimnazjum. to te dzieciuchy sie na mnie gapily na jak ufo (no ale ja sie tym taaaaaaak przeeejowaaaaalam) a licealisci to byli ciekawi, pytali sie, zagadywali, zartowali. moja klasa to miala cos nowego, pytali sie jak duza jest dzidzia i jak sie tam miesci, na dwa tygodnie przed usg zameczali pytaniami o plec z ustepowaniem bylo roznie, u nas kolejek nie ma, wiec glownie stawali tym tloku za mnie a w autobusie bylo ciezko... chociaz czasami sie zdarzylo Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: jak was odbierają? 09.05.06, 18:04 hihihi mnie też zamęczali, żeby im powiedzieć co będę mieć nawet obstawiali, że chłopak no i chłopak jest Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: jak was odbierają? 09.05.06, 15:19 mnie wlasnie dzisiaj egzaminaotr wyrzucil fakt, ze nie potrafilam odpowiedziec na zadne z jego pytan, a dziewczyna z ktora bylam byla obkuta w cztery nogi. zdenerwowalam sie i czarna dziura sie wlaczyla kazal mi zajac sie urodzeniem i wychowaniem dziecka, a studia zostawic, bo to nie ma sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: jak was odbierają? 09.05.06, 15:25 liwilla, mysle ze nie przywalil Ci za to ze w ciazy jestes- jak ktos nic nie umie, nic doslownie, to ludzie umieja do roznych rzeczy sie przyczepic zeby przygwozdzic do ziemi pamietam kumpel sie scial, przyszedl pierwszy dzien z nowa fryzura do skzoly, nic nie umial powiedziec na gegrze to nauczyciel :oj, mareczek, ktos ci z tymi wlosami troche rozumu obciał-to jest taka sama reakcja... Odpowiedz Link Zgłoś