dziubelek2
14.05.06, 10:54
dosłownie - nie łapie myszy, a jak już złapie to przynosi mi żywą do domu,
puszcza na podłogę, chwilke sie jej poprzygląda i sie ulatnia.
ptaki, które mają gniazdo pod dachem przyzwyczaiły się już do niego do tego
stopnia, że siadają prawie na nim.
śpi na akwarium i jedyne, co go interesuje to pokarm dla rybek.
dzieci męczą go niemiłosiernie - w zależności od potrzeb jest zywą lalką lub
tancerzem - nigdy żadnego nie podrapał ani nie ugryzł.
piszę o tym, bo tak sobie myślę - mozna kotów nie lubić, ok.
ale nie lubię, gdy ktoś kto nie ma kontaktu z tym zwierzakiem mówi, ze to
brudne zwierzę - kot gdy nie śpi to przewaznie się myje, maskuje starannie
swoje "odchody" (jak dobrze by było gdyby psy tak robiły).
nie jest też bardziej "fałszywy?" od np właśnie psa - czy ktoś słyszał, by
domowy kot rzucił sie nagle na właściciela?
owszem mało który dorosły kot lubi zabawę i czasem podrapie, ale mały kot
jest tak samo " niegrzeczny" jak i szczenię - ono tez gryzie w zabawie, a
jakoś nie słychać , by narzekano na "zdradliwość" psów.
mam i psa, ale zdecydowanie wolę koty.