Dodaj do ulubionych

mój kot jest ofermą:-)

14.05.06, 10:54
dosłownie - nie łapie myszy, a jak już złapie to przynosi mi żywą do domu,
puszcza na podłogę, chwilke sie jej poprzygląda i sie ulatnia.

ptaki, które mają gniazdo pod dachem przyzwyczaiły się już do niego do tego
stopnia, że siadają prawie na nim.

śpi na akwarium i jedyne, co go interesuje to pokarm dla rybek.

dzieci męczą go niemiłosiernie - w zależności od potrzeb jest zywą lalką lub
tancerzem - nigdy żadnego nie podrapał ani nie ugryzł.

piszę o tym, bo tak sobie myślę - mozna kotów nie lubić, ok.

ale nie lubię, gdy ktoś kto nie ma kontaktu z tym zwierzakiem mówi, ze to
brudne zwierzę - kot gdy nie śpi to przewaznie się myje, maskuje starannie
swoje "odchody" (jak dobrze by było gdyby psy tak robiły).

nie jest też bardziej "fałszywy?" od np właśnie psa - czy ktoś słyszał, by
domowy kot rzucił sie nagle na właściciela?

owszem mało który dorosły kot lubi zabawę i czasem podrapie, ale mały kot
jest tak samo " niegrzeczny" jak i szczenię - ono tez gryzie w zabawie, a
jakoś nie słychać , by narzekano na "zdradliwość" psów.

mam i psa, ale zdecydowanie wolę koty.
Obserwuj wątek
    • anetakrakowiak Re: mój kot jest ofermą:-) 14.05.06, 11:36
      Koty czasem przynoszą takie podarunki swoim właścicielom, to nie znaczy, że nie potrafi myszy zabić, tylko On chce Ci się w ten sposób odwdzięczyć, mój kot przyniósł kreta i ptaszka, teraz go nie wypuszczamy, bo jest bardzo łowny.
    • igge Re: mój kot jest ofermą:-) 14.05.06, 11:48
      Nasza kotka urodziła się u nas w domu i od pierwszego dnia życia była tulona
      przez dzieciaki. Efekt - kot tak niebywale oswojony i lubiący dzieci, że
      absolutnie wszystko co im przyszło do głowy znosiła łagodnie (oczywiście
      tłumaczyliśmy dzieciom, że zwierzaka nie wolno męczyć), bez wyciągania pazurków
      i nawet z wielką przyjemnością. Była ciekawa wszystkich dziecinnych zabaw i
      sama z własnej woli w nich uczestniczyła. Podczas nieobecnosci dzieci chodzła
      do ich pokoju i wyciągała zabawki z półek, bawiła się pluszakami etc To było
      strasznie śmieszne, tak samo jak dzieciaki i ich koledzy na podłodze pochyleni
      w kółeczku nad jakąś np grą i kot w tym kółeczku z nimi, równie mocno
      zainteresowany. My do ogródka - kot natychmiast biegiem za nami.
      Koty bardzo przywiązują się do właścicieli, są bardzo czyste a nasz był
      bardziej posłuszny niż pies, nie lubił niezależności i leciał do nas na
      złamanie karku jak tylko usłyszał swoje imię.
    • ciociapolcia Re: mój kot jest ofermą:-) 14.05.06, 12:01
      Taaaak! Koty sa fantastyczne. Mam dwoch facecikow (no moze juz nie calkiem
      sprawnych w tej kwestii wink). Nie wyobrazam sobie domu bez nich.
      Ludzie nie znaja kotow i nie lubia, bo nie, bez konkretnej przyczyny, albo z
      powodu jakis zabobonow, przesadow.
      Kiedy wyjezdzamy na ranczo koty sa zupelnie wolne, w zeszlym roku przyniosly do
      domu chyba ze 100 myszy, kretow, ryjowek, nornic, zab, 3 szczury!, niestety
      kilka ptakow, a rekordem byl zajac... Ile zjadly? Nie wiem... Ile lez
      wyplakalam... ech. No ale natura i chec przypodobania sie swoim ludziom...
      Tak, koty sa czysciochami, chociaz jeden z moich to mega czyscioch, a
      drugi "odwala panszczyzne" przed snem ;P. Co do zakopywania urobku, to mam
      prawdziwych kopaczy - gornikow ;P. W ostatni dlugi majowy weekend przekopaly
      swiezo posiana pietruszke, oraz podczas spaceru na lace (czyscioch) zakopal
      krowiego placka ;P... No ale ma byc czysto smile.

      Koty sa kochane i juz smile.
      • agnieszkas72 Re: mój kot jest ofermą:-) 14.05.06, 13:07
        Nasza Kitka jest wzięta z dziko żyjącego,dokarmianego przez ludzi stadka.Całą
        zimę spędziła w domu,przyzwyczaiła się do kuwety.Pozwala dzieciom tulić się i
        głaskać bez końca,przychodzi na wołanie,zachęca do zabawy naszą sędziwą suczkę i
        zawzięcie poluje na jej ogon.Wcześniej nie wyobrażałam sobie kota w domu-zawsze
        miałam psa.Nigdy nie zrobiłabym kotu krzywdy ale miałam do nich stosunek
        obojętny.Teraz wszyscy bardzo lubimy naszą mruczącą kotkę-przytulankę a
        pierwszym słowem mojego 1,5 rocznego synka było:Kitka,nie mama!!załamałam sięsad.
        • dziubelek2 Re: mój kot jest ofermą:-) 15.05.06, 09:31
          he, dobresmile

          nasz kotek pojawił się w domu jakieś dwa tygodnie przed narodzinami najmłodszej.
          wychowywali się więc razemsmile.

          a wczesniej mieliśmy małego kociaka łobuziaka, ale niestety , wpadł pod auto.

          i z tym wiąże się nasza dommowa anegdota - odwiedzili nas znajomi - Maciek z
          żoną i dziećmi ( a nasz kot tak się wabi).

          faceci poszli do lasu, a my siedziałyśmy przy kawie.

          nasz ciekawski kot wszedł pod samochód, a dzieciaki , pamiętając, jak zginął
          pierwszy kociak, przyleciały w panice, wołając " mamo, maciek wlazł pod auto".

          żona znajomego przez chwilę nie bardzo wiedziała, co się dzieje, miała baaardzo
          zdziwioną minę.
    • oxygen100 Re: mój kot jest ofermą:-) 14.05.06, 13:54
      ja swoja kote wychowalam od drugiego dnia zycia. Matka porzucila biedactwo w
      krzakach a ja ja znalazlam i wzielam. Byla brana na rece glaskana karmiona z
      butelki itp... ale hrabianka ma swoje fumy i mizna ja dotykac wtedy gdy sama
      tego chce. Niestety teraz nei jest u mnie bo p...... astma nie pozwala mi za
      trzymac kotasad( Ale koty sa kochane choc ta mala dzikusica owszem potrafi mi
      sie rzucic na reke i ugryzc ale raczej twedy gdy ktos jej dokucza, lub ma
      ochote sie bawic. Ciesz sie ze trafil Ci sie taki spokojny egzemplarz, bo Coco
      szpetnie pogryzla weta bo ten chcial ja zbadac a ona sobie akurat nie zyczyla
      byc oblapianasmile)ja tam Ci zazdroszcze spokojnego i lagodnego kota choc moja
      dzikusica jest najbardziej kochana na swiecie.
      • azja811 Re: mój kot jest ofermą:-) 14.05.06, 21:41
        Uwielbiam kotysmileTo są rewelacyjne zwierzęta,które maja swój charakter.
        Moja kotka Frida pilnuje mojego syna jak pies.Jak płacze jest pierwsza przy
        łóżeczku i zagląda co sie dzieje,potem wskakuje do łóżeczka, i łasi się swoją
        główka do jego policzka.Wskakuje do wózka i śpi w nogach.A jak pies (mam też
        psa-dużego)sie zbliży do niego do zaraz mu chce oczy wydrapać i goni go po
        całym ogrodzie.Zreszta żaden obcy pies niema prawa wejść na podwórko bo kot
        zaraz go przegoni.Już wsyzscy sasiedzi się dziwią co to za wojowniczy kotsmile a
        jego potomstwo rozchodzi się jak cieple bułeczki.
        Poza tym poluje na wszystko co się rusza,lubi "walczyć" z moim tatą,uwielbia
        siedzieć na kompie a w ogorodzie na brzozie.RAzem z nami grilluje,plewi w
        ogródku.Wogóle jest dziwny,szczególnie z wygladu bo jest czarno-rudy i ma długa
        sierśćsmile
      • dziubelek2 Re: mój kot jest ofermą:-) 15.05.06, 09:36
        tez miałam takiego kota, gdy byłam dzieckiem - stawał w mojej obronie - kiedys
        moja mama złapała go dosłownie "w locie" - skoczył do pielęgniarki, która
        przyszła do domu, zrobic mi zastrzyk.

        a na psie znajomych przejechał sie jak rasowy dżokej na koniu - pies nigdy
        więcej nie chciał do naszego domu przyjść.

        ale wiem, że nawet, gdy mój, czy nawet obcy kot zadrapie dziecko, to co
        najwyzej skończy się to ranką, natomiast, gdyby pogryzł je pies...

        mam owczarka niemieckiego, bardzo łagodnego, ale jednak nie ufam mu do końca i
        nie pozwalam dzieciom na zabawe z nim bez mojej kontroli.
    • shady27 Re: mój kot jest ofermą:-) 14.05.06, 21:55
      ja nie przepadam za kotami, poniewaz sa wielkimi indywidualistami i niestety nie robia tego co by sie chcialo, chodza wlasnymi sciezkami,chodza po meblach, drapia tap[ety, firanki itd, a uwazanie ze kot jest falszywy to stare powiedzenie, wstyd sie przyznac kiedys tez tak myslalam a przeciez to nieprawda. kolezanka ma kota i jest naprawde slodki, jednak ja jestem wielka fanka psow i juz...a Tobie zycze wytrwalosci w bronieniu kotow, bo wielu kocich ignorantow na tym swiecie jest wink
      • dziubelek2 Re: mój kot jest ofermą:-) 15.05.06, 09:40
        nie robią, nie, ale własnie za to je cenię.

        a mój jest do tego stopnia "ułożony", ze nie drapie w domu nic, chyba, że chce
        wyjść na zewnątrz - wtedy najpierw anemicznie miauczy, a gdy to nie pomaga to
        się "naciąga" na meblach, bądź dywanie.
    • dziubelek2 Re: mój kot jest ofermą:-) 15.05.06, 08:43
      fajnie, że jest nas tyle.

      moim sukcesem jest, że zmieniłam nastawienie mojego męża do kotów i teraz broni
      ich równo ze mną.

      kiedyś miałam kota, który aportował, jak pies.

      a kolejny doskonale wyczuwał , kiedy mnie "nosiło" i sam pchał się, żeby go
      głaskać, a to faktycznie odpręża.

      pozdrowienia i dla miłośniczek kotów i dla obojętnych, ale życzliwych.
      • ciociapolcia Re: mój kot jest ofermą:-) 15.05.06, 09:08
        Moim niewatpliwym sukcesem rowniez jest zmiana stosunku mojego niemeza do
        kotow smile.
        Akurat mam kota aportujacego -> sygnaturka -> Kotony - czarny (Marcel). A bialo-
        czarny (Fidel vel Don Fidon) kot chodzacy przy nodze podczas spacerow do
        lasu smile. Przychodza tez na zawolanie, liza po rekach jak pies, sa gigantyczne
        (jeden 6,5kg, drugi 8,5kg), nigdy nawet nie fuknely na mnie... Jedyna wada Don
        Fidona jest, to ze uwielbia drapac antyczny fotel, ale pracujemy nad tym wink.
        • dziubelek2 Re: mój kot jest ofermą:-) 15.05.06, 09:23
          ślicznoty, i faktycznie olbrzymie.

          mój jest szarym pręgusem i okazałą posturę ma tylko przed zimą, obecnie
          wygląda, jakby był na diecie odchudzającej.

          mam jeszcze zaprzyjaźnioną kocicę z sąsiedztwa, która chyba zostanie moją
          pupilką - łapie norniki, ktore namiętnie wyżerają moje tulipany.
          • ciociapolcia Re: mój kot jest ofermą:-) 15.05.06, 09:28
            Pregusy sa piekne smile. No i zostawiaja uniwersalne klaczki wink. U mnie nic
            czarnego i nic bialego, bo wygladam jak w moherze wink.
            Wlasnie, koty sa pozyteczne... Ludzie nie zdaja sobie sprawy zamykajac przed
            nimi piwnice... Bo smierdzi... No ale skoro wola szczury i myszy...
            • dzindzinka Re: mój kot jest ofermą:-) 15.05.06, 12:29
              Ja mam kota na punkcie kotów smile
              Mam dwa koty i psa. Młodszy kotek przyjaźni się z psem, który tylko jemu pozwala
              wyjadać swoją karmę z miski. Starszy to straszny zgred: rzadko bawi się z
              młodszym, zwykle nie daje mu się zbliżyć na trzy metry: warczy na niego. Młodszy
              jest trochę ofermą, dzieci robią z nim co chcą (gdy nie widzę oczywiście).
              Obydwa lubią wodę, parę razy zdarzyło im się skoczyć do wanny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka