tatacc
17.05.06, 08:22
Może nikt mnie tu nie zrozumie,bo kobiety będą bronic swojego stanowiska,ale
może troche mi ulży.Wczoraj już sie miarka przebrała,wraca trzeci dzień juz w
tym miesiącu o trzeciej nad ranem z wyjazdu slużbowego(smierdząca alkoholem)
do tego dwa razy w miesiącu imprezy firmowe,które konczą sie o podobnych
porach,a z dziecmi( 2 i 4 latka) oczywiscie kto? Mąż bo kto by inny.Rozmowa
nie ma sensu bo i tak ma racje,bo to lezy w kwestji jej obowiązków(tak
twierdzi)Ja juz mam tego dosc!!!!!!!!!!