Dodaj do ulubionych

Parada równości - okazujecie tolerancję ? ?

    • 18_lipcowa tutaj gdzie jestem to ja powinnam isc na parade 12.06.06, 14:56
      rownosci dla hetero

      tyle tutaj gejow, lesbijek nie ukrywajacych sie, ze to ja czuje sie w
      mniejszosci,

      wink)))))))))
    • 76kitka Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 15:05

      Jesli mam być szczera przeszkadzają mi śmieci w przydrożnych rowach, faceci szczający przy drodze, albo spluwający na chodnik, widok dwóch facetów całujących się mnie nie rusza ani nie wzrusza ani nie bulwersuje.
      • dzindzinka Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 15:33
        A ja nigdy nie widziałam całujących się facetów sad
        Za to widziałam koleżankę całującą się ze swoim mężem przy stole na imprezie u
        innej koleżanki. Obrzydliwy widok był.
        Co śmieszniejsze koleżanka jest staszną homofobką, pedał to dla niej pedofil i
        nie życzy sobie widoku całujących się facetów!
    • ania1203 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 19:39
      Nie przeszkadzają mi. Jeśli nikomu nie dzieje się krzywda to jak dla mnie jest
      ok. I rozumiem czemu maifestują.
      • agaa_p Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 20:41
        z tego co widze największymi przeciwnikami parad a już wogóle równouprawnienia dla homo są osoby z małych miasteczek i wsi. Geje i lesbijki wyjeżdzają z tamtąd bo by ich społ zjadło. Ludzie tam nie przyzwyczajeni, nie nauczeni, wierzą że to zaraźliwe. Może to o to w tym wszystkim chodzi?
        Paradę widziałam tylko w telewizji, gejów też, lesbijki tylko raz. Czy mogę więc być przekonana o tym, że jestem tolerancyjna? A może mi się tylko wydaje, że jestem? "urok" małęgo miasteczka to pewne ograniczenie doświadczeń i kontaktów
        • gabi683 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 21:22
          Nie mam ochoty czytac niektorych bredni o gejach,szlak mnie trafia ze w tym
          kraju zyja tacy ludzie z debilnymi poglądami typu :Gej to pedofil brak słow! I
          jeszcze jedno jestm mama trojki wspanialch dzieci i gdyby moj syn czy moja
          corak powiedzili mi kiedyś :mamo jestm LES ALBO GEJEM napewno bym ich z tego
          nie leczyła.Bo kazdy ma prawo zyc tak jak chce byle by nie robili kzywdy
          drugiemu !I dla mnie nich chodza bo wole usmiechniętych gejów,niz sciskajaca
          sie na lawce pare hetero ,ktora slini sie na lawce i to niektóre osoby uwazaja
          ze jest sliczne !
          • socka2 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 21:27
            ogolnie wisi mi, czy ktos jest gejem czy les, ale na pewno nie podoba mi sie
            ich demonstracja w przeroznych paradach. Do dzisiaj mam przed oczami
            widok "bzykajacych sie" czy robiacych sobie "loda" gejow jadacych na tirze na
            paradzie w Berlinie czy brzydkich jak noc les obmacujacych sie, cudnie ubranych
            w skory i obrecze....
            toleruje ich,ale nie rozumiem, dlaczego laza po miescie i tyle...
            • gabi683 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 21:32
              socka2 napisała:

              > ogolnie wisi mi, czy ktos jest gejem czy les, ale na pewno nie podoba mi sie
              > ich demonstracja w przeroznych paradach. Do dzisiaj mam przed oczami
              > widok "bzykajacych sie" czy robiacych sobie "loda" gejow jadacych na tirze
              na
              > paradzie w Berlinie czy brzydkich jak noc les obmacujacych sie, cudnie
              ubranych
              >
              > w skory i obrecze....
              > toleruje ich,ale nie rozumiem, dlaczego laza po miescie i tyle...

              Tylko My mieszkamy w Polce a nie w Berlinie smile
              • socka2 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 21:49
                ja akurat mieszkalam w Berlinie smile

                a pewnie niedlugo i u nas sie zaczna dni geja czy parady podobne do tych w
                Berlinie czy Rzymie...
                • marghe_72 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 22:25
                  socka2 napisała:

                  > ja akurat mieszkalam w Berlinie smile
                  >
                  > a pewnie niedlugo i u nas sie zaczna dni geja czy parady podobne do tych w
                  > Berlinie czy Rzymie...


                  możesz na nie nie chodzić
                • alfama_1 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 22:29
                  Mogłaś nie patrzeć na te "brzydkie" lesbijki "obmacujące" się i na robienie
                  loda? Mogłaś. Zamiast tego patrzyłaś.
                  Czy dobrze rozumiem, że nie podoba Ci się uprawianie seksu w miejscach
                  publicznych? Jest to u nas zabronione prawnie, więc myślę, że policja sobie z
                  tym poradzi.
                  Niebezpieczeństwo wink) nadejścia "rui i poróbstwa z Zachodu" wink) nie zmienia
                  mojej opinii o całej sprawie.
                • gabi683 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 22:41
                  socka2 napisała:

                  > ja akurat mieszkalam w Berlinie smile
                  >
                  > a pewnie niedlugo i u nas sie zaczna dni geja czy parady podobne do tych w
                  > Berlinie czy Rzymie...

                  A Ja mieszkam w Szczecinie smile
                • wieczna-gosia a propos parad w Berlinie 13.06.06, 00:14
                  to wlasnie o nich pyslalam piszac pierwszy post. Taka byla wolnosc, ruja i
                  porobstwo. I co? I sie przejadlo. Nagle sie okazalo ze za malo chetnych i w
                  ogole za malo jakby skandalicznie? Za duzo smieci? Itd.

                  Z parady zrobila sie sprawa polityczna, zamiast dopuscic ja bez gadania i parada
                  by byla tym czym w istocie jest czyli barwnym korowodem pewnej mniejszosci w
                  dodatku tej czesci mniejszosci, ktora ma sklonnosc do ekshibicjonizmu smile I
                  przeszlaby sobie ta parada i spokoj. A tak kaczka sie nadela, wtedy nie bylo
                  wolno, teraz jest wolno i manifa wolnosci pogladow sie robi.
            • marghe_72 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 22:23
              socka2 napisała:


              > toleruje ich,ale nie rozumiem, dlaczego laza po miescie i tyle...

              to faktycznie niezła ta tolerancja.
              • gabi683 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 12.06.06, 22:43
                marghe_72 napisała:

                > socka2 napisała:
                >
                >
                > > toleruje ich,ale nie rozumiem, dlaczego laza po miescie i tyle...
                >
                > to faktycznie niezła ta tolerancja.
                >
                >
                >
                >Skoro sie przeprowadziłas do tak wyluzowanego Panstwa to nie rozumiem Twojego
                podejscia do sperawy smile
                • wieczna-gosia Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 13.06.06, 00:18
                  Marghe, ale jak sie nie rozumie po co ktos cos robi, to to nie jest
                  nietolerancja no nie? Tylko niezrozumienie. Ja osobiscie w ogole nie rozumiem po
                  co ludzie na demionstracje chodza wszelkie smile By demonstrowac zapewne, tyle ze
                  ja tego nie rozumiem. I co nietolerancyjna jestem? Tak samo nie rozumiem
                  zwolennikow uprawiania sportow ekstremalnych. Nie rozumiem wielu rzeczy, co nie
                  znaczy ze nie przyjmuje ich istnienia. Nie rozumiem tez gejow jako takich, w
                  sensie jak pana seksualnie moze pociagac pan a pania- pani. Przyjmuje ze takie
                  cos istnieje ze sie woli osobe tej samej plci, ale do rozumowej czesci mojego
                  mozgu to nie dociera smile
                  • gabi683 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 13.06.06, 00:29
                    ZAKAZANY OWOC NAJLEPIEJ SMAKUJEwink
                    • bylinka Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 13.06.06, 03:08
                      No..... ja probowalam, w ramach eksperymentow z kobieta(ami), ale mi nie
                      posmakowalo, chociaz IMHO cialo kobiece jest o wiele bardziej estetyczne niz
                      meskie. Biologia wygrala. Granica miedzy homo i hetero nie jest czarno-biala, ma
                      wiele odcieni.

                      wiecie, tak sie przygladam tym postom i widze, przedmiotowe traktowanie gejow.
                      Znam ich wielu, bardzo wielu, niektorzy to przyjaciele, moja najlepsza
                      przyjaciolka jest lesbijka i dlugo trwalo i wiele prob z mezczyznami zanim to do
                      niej w pelni dotarlo, chociaz wiedziala od zawsze. Przeszla po drodze przez
                      malzestwo zakonczone totalna porazka, dopiero po tych wszystkich
                      doswiadczeniach, nie mogla juz samej siebie oszukiwac. Z Polski ostatecznie
                      wyjechala, bo nie potrafila sie tu znalezc, tak zrobilo rowniez kilka par
                      gejowskich, ktore znalam, a bylo to duuuzo wczesniej niz zaczely sie parady.

                      Gdyby Ci ludzie mieli wybierac to wiekszosc nie wybralaby takiej orientacji, bo
                      przynosi im to wiele wiecej komplikacji w zyciu. Ale skoro juz urodzili sie z
                      takimi, a nie innymi preferencjami to spoleczenstwo powinno im ulatwic w nim
                      funkcjonowanie, a nie odrzucac i dyskryminowac.

                      Zrobila sie z tego jatka polityczna, bo nasi wodzowie, jak zwykle populistycznie
                      odwracaja uwage spoleczenstwa od rzeczy istotnych, rzucic cos ludziom na
                      pozarcie, to sie gawiedz zajmie, a od nas sie odczepi. na razie. Powodzenia.
                      • agaa_p Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 13.06.06, 08:30
                        bylinka napisała:

                        Z Polski ostatecznie
                        > wyjechala, bo nie potrafila sie tu znalezc, tak zrobilo rowniez kilka par
                        > gejowskich, ktore znalam, a bylo to duuuzo wczesniej niz zaczely sie parady.

                        Czyli mają tu przechlapane i wydaje mi się, że chodzi tu nie tylko o kwestie prawne (np. zakładanie formalne rodziny)ale o niedojrzałe i nietolerancyjne społeczeństwo. Obserwuje to właśnie w mojej zapyziałej mieścinie. Ludzie tu mieszkający najczęściej nie widzieli, nie znają ani gejów ani lesbijki ale ich oceniają i ..co tu dużo mówić nietolerują.

                        >
                        Ale skoro juz urodzili sie z
                        > takimi, a nie innymi preferencjami to spoleczenstwo powinno im ulatwic w nim
                        > funkcjonowanie, a nie odrzucac i dyskryminowac.

                        co do tego, że społeczeństwo winno im ułatwić to już jednak przesada.

                        Wychowanie w duchu tolerancji rozumiem jako "nietajenie" i nieunikanie rozmów z dziećmi, nawet o kwestiach dla nas samych spornych, nie tylko o tym co jest dla nas proste do zrozumienia czy zaakceptowania.
                        Mam nadzieję, że uda mi się wychować moje dziecko tak, aby nie oceniało ludzi zbyt pochopnie i nie myliło tak istotnych pojęć jak homoseksualizm a pedofialia (bo wszechpolskie równe traktowanie tych pojęć jest absurdem)
                  • marghe_72 Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 13.06.06, 11:29
                    wieczna-gosia napisała:

                    > Marghe, ale jak sie nie rozumie po co ktos cos robi, to to nie jest
                    > nietolerancja no nie? Tylko niezrozumienie. Ja osobiscie w ogole nie rozumiem
                    p
                    > o
                    > co ludzie na demionstracje chodza wszelkie smile By demonstrowac zapewne, tyle ze
                    > ja tego nie rozumiem. I co nietolerancyjna jestem? Tak samo nie rozumiem
                    > zwolennikow uprawiania sportow ekstremalnych. Nie rozumiem wielu rzeczy, co
                    nie
                    > znaczy ze nie przyjmuje ich istnienia. Nie rozumiem tez gejow jako takich, w
                    > sensie jak pana seksualnie moze pociagac pan a pania- pani. Przyjmuje ze takie
                    > cos istnieje ze sie woli osobe tej samej plci, ale do rozumowej czesci mojego
                    > mozgu to nie dociera smile


                    Gosia niby tak
                    tyle, że w poscie wyżej była mowa o łażeniu
                    pełzac mają ? wink
    • edorka1 Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 08:55
      Jakiś kosmos całkowity.
      Wyłazic na ulice po to, zeby pomachać swoja seksualnością.
      Ja swoją nie wywijam na wszystkie strony, bo to jest intymna sprawa.
      Moja sprawa.
      Więc nie bardzo rozumiem takie afiszowanie się i nie wiem, czemu to ma służyć.
      Co ciekawe, jest sporo homoseksualistów którzy tez tych parad nie rozumieją.
      Tolerancja nie ma nic wspólnego z akceptacją dla parady.
      Jesli ktoś myśli że ma, to gratuluję uproszczeń.
      Bardzo fajnie jest być tolerancyjnym w ten sposób. Nic to nie wymaga i jeszcze
      można sobie paradę poogladać.Fajnie. A życie życiem.
      Paradne.
      Niech sobie te parady chadzają, jak jednak tego nie rozumiem ...
      • reyhana Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 09:55
        edorka1 napisała:
        > Wyłazic na ulice po to, zeby pomachać swoja seksualnością.<
        Też ci gratuluje uproszczeń.

        > Bardzo fajnie jest być tolerancyjnym w ten sposób. Nic to nie wymaga i
        jeszcze można sobie paradę poogladać.Fajnie. A życie życiem.<

        A w jaki inny sposób powinniśmy okazywac tolerancję w tej kwestii? Oswiec nas
        • edorka1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 10:08
          Dla mnie rzecz wygląda następująco:
          Seksualnosc jest prywatną sprawą kazdego z nas. O ile oczywiście nie jest ona
          agresywna, nie idzie za nią przemoc i nie krzywdzi innych - niezależnie od
          orientacji. Należy mieć szczacunek do prywatnych spraw. Wywlekanie tego i
          obnoszenie się z tym na sztandarach uważam za zabawne. Obdziera to samych
          zainteresowanych z ich intymności i prywatności i robi z niej szopkę. Nie mylić
          z prawami kobiet i Murzynów jak gdzieś ktos napisał. Zreszta to nie jest tylko
          moj pogląd, te parady bardzo wielu gejów żenują po prostu. Tymczasem w
          znakomitej wiekszości są to fajni ludzie i wcale na parady nie chadzają. Parady
          są dla krzykaczy. I dla tej czesci spoleczeństwa, która nigdy geja nie widziała
          a chce być tolerancyjna tolerujac paradę. Ale już sąsiada, pedagoga czy lekarza
          homosksualisty nie zniesie....Artysta ujdzie. Li i jedynie artysta.Najlepiej
          tylko w telewizorze...
          • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 11:35
            edorka1 napisała:

            > Dla mnie rzecz wygląda następująco:
            > Seksualnosc jest prywatną sprawą kazdego z nas. O ile oczywiście nie jest ona
            > agresywna, nie idzie za nią przemoc i nie krzywdzi innych - niezależnie od
            > orientacji.

            W tym sęk, że seksualność homoseksualistów nie jest ich prywatną sprawą,
            chociażby z powodu takich postaw, jak Twoja. Czy naprawdę nie widzisz, że
            właśnie z powodu swojej seksualności geje i lesbijki są pozbawieni tych rzeczy,
            które heteroseksualym należą się "automatycznie"?

            > Nie mylić z prawami kobiet i Murzynów jak gdzieś ktos napisał.

            Dlaczego? To walka o prawa człowieka, w dodatku obywatela państwa
            demokratycznego, tylko przesunięta w czasie. Nie rozumiem co tu można pomylić.

            Zreszta to nie jest tylko
            > moj pogląd, te parady bardzo wielu gejów żenują po prostu. Tymczasem w
            > znakomitej wiekszości są to fajni ludzie i wcale na parady nie chadzają.

            Dokonałaś bardziej subtelnej klasyfikacji. Zatem wg edorki istnieje fajny gej -
            ten na parady nie chadza oraz gej niefajny - taki krzykacz.
            A poza tym gratuluję - jesteś jednak światłą kobietą bo masz kontakt z
            gejami,rozmawiasz z nimi (zatem nie odmawiasz im prawa do rozmowy z innymi
            osobami) i nawet wymieniasz z nimi poglądy - cytuję:

            to nie jest tylko
            > moj pogląd, te parady bardzo wielu gejów żenują po prostu
      • ania1203 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 09:55
        A ja rozumiem. Oni poprostu walczą o własne prawa, o godne, normalne życie.
        Kiedyś tak maifestowały kobiety o własne prawa, murzyni również. I kiedyś
        chłopom do głowy by nie przyszło, by kobieta mogła się wypowiedzieć na jakis
        temat, miec własne zdanie, a co dopiero kształcić się czy udzielać politycznie.
        To samo czarnoskórzy, kiedyś tylko jako niewolnicy. Teraz na równo z innymi.
        • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 13:24
          No dobra, ale jakich praw nie maja geje?
          Co, zyc nie moga razem? Mieszkac? Wspolzyc?
          Czy chodzi tylko o zawieranie malzenstw? O podatki? To znaczy tylko i az.
          Tylko czy taka parada jest drogą prowadzącą do celu?
          Bo mi to sie troche zdaje, ze geje to sie zachowuja jakby conajmniej im
          zabraniano z domu wychodzic, pracowac, uczestniczyc w zyciu publicznym,
          kulturalnym itp.
          Przeciez geje sa wszedzie. Nie przesadzajmy.
          • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 13:55
            cocollino1 napisała:

            > No dobra, ale jakich praw nie maja geje?
            > Czy chodzi tylko o zawieranie malzenstw? O podatki? To znaczy tylko i az.

            Jak to AŻ? Nie mogą zawierać małżeństw, adoptować dzieci, automatycznie
            dziedziczyć po sobie. Jako osoba żyjąca w związku pozamałżeńskim z mężczyzną
            wiem, że to utrudnienie w przypadku pary hetero a co dopiero homo. Chodzi
            również o to, żeby nie było już takich dyskusji, w których ktoś "pozwala" gejom
            wziąć kredyt. Wyrokowanie o tym czy gej "może" wziąć kredyt jest świadectwem
            tego, że jeszcze wiele się musi zmienić w naszej mentalności.

            > Bo mi to sie troche zdaje, ze geje to sie zachowuja jakby conajmniej im
            > zabraniano z domu wychodzic, pracowac, uczestniczyc w zyciu publicznym,
            > kulturalnym itp.

            Granica jest cienka, nikt nie zabroni wprost bo to prawem zakazane. Chodzi o
            to, żeby zmienić mentalność. Kto oprócz nielicznych mówi o tym, że jest gejem?
            I podkreślam, że nie chodzi o "epatowanie seksualnością" ale o możliwość
            powiedzenia "jestem gejem" bez późniejszych konsekwencji w sferze
            pozaseksualnej. Chociażby ta dyskusja świadczy o tym, że takie parady są
            potrzebne. Wszak nikt (prócz ludzi postrzeganych już jako oszołomy) nie
            dyskutuje w dzisiejszych czasach np. o prawie kobiet do głosowania.

            > Przeciez geje sa wszedzie. Nie przesadzajmy.

            No, są, właśnie dlatego mają mieć prawa. Jak na razie prawa gejów są
            ograniczone.
            • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 14:21
              >Jak to AŻ?
              no aż, w sensie, ze jeden powie, ze to TYLKO kwestia malżenstwa, a drugi, że AŻ
              małżenstwa, w swietle twoich dalszych wywodow powiedzialabym, ze az, czyli ze
              to nie taka blaha sprawa. Cos nie zrozumialassmile))

              Jako osoba żyjąca w związku pozamałżeńskim z mężczyzną
              > wiem, że to utrudnienie w przypadku pary hetero a co dopiero homo.
              A jaka to różnica? Czy wolny związek hetero czy homo? Takie same utrudnienia.
              Chodzi
              > również o to, żeby nie było już takich dyskusji, w których ktoś "pozwala"
              gejom
              >
              > wziąć kredyt. Wyrokowanie o tym czy gej "może" wziąć kredyt jest świadectwem
              > tego, że jeszcze wiele się musi zmienić w naszej mentalności.
              Buhahaha dobre, no mi tez prawo pozwala wziac kredyt tak samo jak gejom? Kurde
              to nawet to jest obrazajace??? Ze prawo pozwala? Czyli mamy gejow prosic tak???
              Prosze wezcie razem. Zreszta banki prosza w dzisiejszych czasach WSZYSTKICh
              ludzi o branie kredytow. Czepiasz sie.

              No, są, właśnie dlatego mają mieć prawa. Jak na razie prawa gejów są
              > ograniczone
              Ja widze w tv, w gazetach, wszedzie, geje mowia o sobie. Jakich praw nie
              maja??? Oprocz tych malzenstw?
              Przesada!!!
              Nuiedlugo sie okaze, ze geje maja miec wiecej przywilejow niz reszta
              spleczenstwa, bo to takie biedne geje sa. Nie! Niech sobie zyja tak jak zyja
              hetero, nikt im tego nie zabrania,chyba ze chodzi o to zeby czcic kogos za to
              ze gejem jest. Bo troche tak to wyglada.


              • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 14:47
                Teraz już tak zakręciłaś, że rzeczywiście nie rozumiem.

                cocollino1 napisała:
                1. > Kredyt moga brac wspolnie- bardzo prosze.
                2. > Buhahaha dobre, no mi tez prawo pozwala wziac kredyt tak samo jak gejom?
                Kurde
                > to nawet to jest obrazajace??? Ze prawo pozwala? Czyli mamy gejow prosic
                tak???

                W jednym poprzednich postów łaskawie pozwoliłaś gejom brać kredyt razem, w tym
                znowu coś zakręciłaś. Diabeł tkwi w słownictwie - takim protekcjonalnym "bardzo
                proszę" itp. Jeszcze raz potwierdza się, że parady mają sens - za kilka lat mam
                nadzieję, że nikt nie będzie już w ten sposób dyskutował.

                > Ja widze w tv, w gazetach, wszedzie, geje mowia o sobie. Jakich praw nie
                > maja??? Oprocz tych malzenstw?
                > Nuiedlugo sie okaze, ze geje maja miec wiecej przywilejow niz reszta
                > spleczenstwa, bo to takie biedne geje sa.

                Pisałam o zmianie mentalności, może nie doczytałaś. Kto mówi o tym, że mają
                mieć więcej przywilejów? Występują o te normalne, nie o więcej. Taka
                arugmentacja jest przesadzona. Przenieś się kilkadziesiąt lat wstecz i wyobraź
                sobie, że ktoś mówi "Kobiety chcą pracować, głosować i decydować o sobie?
                Buhahaha dobre, może niedługo będą chciały mieć więcej przywilejów niż
                mężczyźni bo się okaże, że takie biedne są". To byłaby typowa szowinistyczna
                argumentacja a Ty jako kobieta może nawet nie miałabyś dziś dostępu do
                komputera.

                Nie! Niech sobie zyja tak jak zyja
                > hetero, nikt im tego nie zabrania,chyba ze chodzi o to zeby czcic kogos za to
                > ze gejem jest. Bo troche tak to wyglada.

                No, już zupełnie nie rozumiem, rzeczywiście. Na razie nie żyją w naszym kraju
                tak jak hetero.
                Kto i gdzie nakazuje Ci czcić gejów?
                • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:00
                  W jednym poprzednich postów łaskawie pozwoliłaś gejom brać kredyt razem, w tym
                  > znowu coś zakręciłaś. Diabeł tkwi w słownictwie - takim
                  protekcjonalnym "bardzo
                  >
                  > proszę" itp. Jeszcze raz potwierdza się, że parady mają sens - za kilka lat
                  mam
                  >
                  > nadzieję, że nikt nie będzie już w ten sposób dyskutow
                  Kobieto!
                  Przeginasz totalnie. Nie łaskawie pozwolilam, tylko stwierdziolam fakt, ze
                  moga, bardzo prosze, Ty tez mozesz, ja tez moge, no kurde, przewrazliwiona
                  jestes. Ja sie nie obrazam jak ktos mi mowi, ze moge wziac kredyt. Poprostu gej
                  moze wziac kredyt jak kazdy inny czlowiek- no nie przeginajmy.

                  Przenieś się kilkadziesiąt lat wstecz i wyobraź
                  > sobie, że ktoś mówi "Kobiety chcą pracować, głosować i decydować o sobie?

                  Ale co geje nie maja prawa pracowac i glosowac? Przegapilam cos???
                  Pytalam jakich praw nie maja, oprocz zawierania malzenstw, odpowiedzi nie ma.
                  Bo nie moze byc, gdyz geje maja takie sama prawa.

                  No, już zupełnie nie rozumiem, rzeczywiście. Na razie nie żyją w naszym kraju
                  > tak jak hetero.
                  > Kto i gdzie nakazuje Ci czcić gejów?
                  Ano Tysmile Bo zwykle stwierdzenie ze gej moze wziac kredyt, ze nie ma problemu
                  odbierasz jak laskawe pozwolenie. Ma byc: Kochany Geju, w zwiazku z tym, ze
                  jestes Gejem bardzo Cie prosimy zebys czasem wzial kredyt na preferencyjnych
                  warunkach" Nie, gej przychodzi i bierze kredyt jak kazdy z nas, zadna to laska,
                  takie jego prawo, takie jak moje.
                  Generalnie demonizujesz.
                  Zauwaz, ze ja nie jestem przeciwko gejom, tylko uwazam, ze powinni byc
                  traktowani tak jak my a nie ze szzcegolnym uwzglednieniem ze to gej
                  poniewierany zawsze i wszedfzie bo tak nie jest.
                  • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:08
                    cocollino1 napisała:
                    > Przeginasz totalnie. Nie łaskawie pozwolilam, tylko stwierdziolam fakt, ze
                    > moga, bardzo prosze, Ty tez mozesz, ja tez moge, no kurde, przewrazliwiona
                    > jestes. Ja sie nie obrazam jak ktos mi mowi, ze moge wziac kredyt.

                    Tylko Twoja sytuacja w naszym kraju (uwaga-czytaj dobrze: chodzi o mentalność)
                    na razie jest jednak inna niż geja i dlatego może ten protekcjonalny (moim
                    zdaniem) ton.

                    > Ale co geje nie maja prawa pracowac i glosowac? Przegapilam cos???
                    > Pytalam jakich praw nie maja, oprocz zawierania malzenstw, odpowiedzi nie ma.
                    > Bo nie moze byc, gdyz geje maja takie sama prawa.

                    Chyba jednak nie rozumiesz, porównałam tę sytuację do analogicznej sprzed lat.
                    Powtarzam zatem d.l.a. C.i.e.b.i.e: nie mają prawa do zawierania małżeństw i
                    związanych z tym udogodnień, nie mają prawa do adopcji. Mają prawo głosować i
                    pracować. Mentalność w naszym kraju jest jednak taka, że nie wszędzie mogą się
                    przyznać do tego, że są gejami bo to prawdopodobnie może zaszkodzić im w sferze
                    pozaseksualnej.

                    Kochany Geju, w zwiazku z tym, ze
                    > jestes Gejem bardzo Cie prosimy zebys czasem wzial kredyt na preferencyjnych
                    > warunkach"

                    Przesadzasz i jesteś przewarażliwiona wink)



                    • wesolek11 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:12
                      A ja mam nadzieję, że nie doczekam juz czasów, kiedy beda mogli adoptować
                      dzieci! Niech sobie robią parady, niech biora kredyty, niech żyja obok, ale
                      takiej adopcji mówie NIE.
                    • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:12
                      alfama_1 napisała:

                      > Mentalność w naszym kraju jest jednak taka, że nie wszędzie mogą się
                      > przyznać do tego, że są gejami bo to prawdopodobnie może zaszkodzić im w
                      sferze
                      >
                      > pozaseksualnej.

                      a muszą?
                      • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:16
                        moofka napisała:

                        > a muszą?

                        Nie m.u.s.z.ą ale też nie mogą.
                        • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:20
                          czy geje sami nie robią problemu z tego ze nie wszyscy beda przyklaskiwac ich
                          preferencjom?
                          gdyby mi szef albo listonosz zakomunikaowali, ze lubią kiedy im pełna blondyna
                          robi laskę z połykiem pewnie też bym była troche zaskoczona tongue_out
                          w sferze pozaseksualnej jak ładnie to ujęłaś naprawde nie ma potrzeby sie
                          afiszowac preferencjami
                          bynajmniej kulturalny czlowiek tego nie robi
                          • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:34
                            moofka napisała:

                            > gdyby mi szef albo listonosz zakomunikaowali, ze lubią kiedy im pełna
                            blondyna
                            > robi laskę z połykiem pewnie też bym była troche zaskoczona tongue_out

                            No tak, przypuszczałam, że taka będzie argumentacja. Czyli Twoim zdaniem gej,
                            żeby się ujawnić potrzebuje zakomunikować światu w jaki sposób się kocha ze
                            swoim partnerem?
                            Zapewniam Cię - coming out to nie jest obnoszenie się ze swoimi preferencjami
                            łóżkowymi. Niestety, takie jest jeszcze nasze społeczeństwo, że w większości
                            przypadków preferencje seksualne są omawiane częściej przez otoczenie niż
                            samych zainteresowanych (zwłaszcza gdy ktoś "odstaje" od normy) i często mają
                            wpływ na sferę pozaseksualną.

                            > w sferze pozaseksualnej jak ładnie to ujęłaś naprawde nie ma potrzeby sie
                            > afiszowac preferencjami
                            > bynajmniej kulturalny czlowiek tego nie robi

                            I nikt tu nie mówi o "afiszowaniu się preferencjami".
                            Kulturalny człowiek nie odmawia gejom prawa do tego, co mają heteroseksualni.
                            • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:38
                              alfama_1 napisała:

                              >
                              > Kulturalny człowiek nie odmawia gejom prawa do tego, co mają heteroseksualni.

                              no wiec prosze uswiadom nas tutaj czego nie mają geje a mają heteroseksualni


                              • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:40
                                moofka napisała:


                                > no wiec prosze uswiadom nas tutaj czego nie mają geje a mają heteroseksualni

                                Nie mam siły pisać lub wklejać tego samego. Przeczytaj moje posty, proszę.
                              • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:41
                                no wiec wlasnie, bo ta odpowiedz caly czas nie nadeszla, w sumie o co walka sie
                                toczy?
                                • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:44

                                  cocollino1 napisała:

                                  > no wiec wlasnie, bo ta odpowiedz caly czas nie nadeszla, w sumie o co walka
                                  sie
                                  >
                                  > toczy?

                                  otóż
                                  oprocz zlosliwego odszczekiwania ja nie wyczytalam nic, do czego mozna by sie
                                  odniesc
                                  widze ze nie tylko ja
                                  • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:51
                                    moofka napisała:

                                    > cocollino1 napisała:
                                    >
                                    oprocz zlosliwego odszczekiwania ja nie wyczytalam nic, do czego mozna by sie
                                    > odniesc
                                    > widze ze nie tylko ja

                                    Grunt to znaleźć sprzymierzeńców w jedynie słusznej walce.
                                    Jak na razie grzeczna jestem. To Ty odmawiasz prawa ludzom do życia tak jak
                                    inni, dyskutujesz o tym i jeszcze obrażasz.
                                    • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:53
                                      alfama_1 napisała:

                                      > To Ty odmawiasz prawa ludzom do życia tak jak
                                      > inni, dyskutujesz o tym i jeszcze obrażasz.

                                      mialam juz nie odpowiadac
                                      ale tu przesadzilas, prosze wskaz w ktorym momencie odmiawiam GEJOM do zycia
                                      jak inni
                                    • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:56
                                      Grunt to znaleźć sprzymierzeńców w jedynie słusznej walce.
                                      Widziszsmile Miedzy nami jest taka roznica ze my z moofka nie walczymy, tylko
                                      staramy ci sie pokazac, ze nie ma o co wlaczyc bo homo maja prawa takie jak my.
                                      Oprocz malzenstw i adopcji.
                                      To Ty odmawiasz prawa ludzom do życia tak jak
                                      > inni, dyskutujesz o tym i jeszcze obrażasz.
                                      Czekaj, moofka odbiera ludziom prawa do ŻYCIA tak jak innym. Wystapila z
                                      wnioskiem zmiany ustawy? Zeby gejom zabrac prawo do pracy, zycia, itp?
                                      Zacietrzewiona jestes zbyt mocno, serio. Nikt nikomu nic nie odbiera, tylko
                                      pokazuje ci ze wszyscy mamy takie same prawa.
                                      • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:03
                                        Ja swoje, Ty swoje. Nudno.
                                        No, nie mają wszyscy takich samych praw ale o tym już pisałam (przeczytaj,
                                        proszę jednak moje posty).
                                        Ja walczę, wy jesteście delikatne, typowa retoryka antyhomo.
                                        Może jednak poprowadzimy dyskusję nt. "czy cocollino ma prawo do małżeństwa ze
                                        swoim partnerem i adopcji dzieci" i wtedy zobaczymy jaka będziesz delikatna
                                        broniąc swojego prawa do rzeczy dla Ciebie oczywistych.
                                        • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:07
                                          Faktycznie nudno i nic z twojego postu nie zrozumialam.
                                          Coz, za wysokie progi, a moze ta nienawisc do homo oczy mi zalewa, pewnie taksmile
                                          Pozdraiwamsmile
                            • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:39
                              Kulturalny człowiek nie odmawia gejom prawa do tego, co mają heteroseksualni

                              No wlasnie, wiec co? Niekulturalnych zmusic zeby byli mili wobec gejow?
                              Niekulturalny czlowiek napluje mi do wozka stojacego na klatce, zwyzywa mnie
                              jak zwroce mu uwage, zwolni mnie bo mu sie nie oddam, obsluzy w sklepie
                              niegrzecznie, i co w ziwazku z tym?
                              • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:43
                                Zapomniałam dodać emotikon. To była jednak ironia.
                                No nie, nie mam wątpliwości, że w jakkolwiek sposób zmuszę Cię żebyś była miła
                                wobec gejów.
                                • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:46
                                  Po pierwsze nie zmusisz mnie do tegosmile
                                  Po drugie ja nie jestem niemila dla gejow, nie podziwiam, nie zachywcam sie,
                                  owszem, ale toleruje i szanuje, nie wystarczy?
                      • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:30
                        no wiec wlasniesmile
                        tak samo moze mi przeszkodzic w pracy fakt, ze w ciaze zajde, a pracodawca nie
                        chce ciezarnej, ale tak stac sie nie musi. Na tej zasadzie to to dotyczy nas
                        wszystkich.
                        A to ze nie moga sie przyznac? No moga, ale jesli w/g ciebie nie, to jak chcesz
                        to rozwiazac?
                    • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:37
                      Tylko Twoja sytuacja w naszym kraju (uwaga-czytaj dobrze: chodzi o mentalność)
                      > na razie jest jednak inna niż geja i dlatego może ten protekcjonalny (moim
                      > zdaniem) ton.
                      Absolutnie nie protekcjonalny, probuje Ci wytlumaczyc ze mam taki sam ton
                      rozmawiajac o prawach hetero jak i homo.
                      Przesadzasz i jesteś przewarażliwiona wink)
                      >
                      No oczywiwcie, ze przesadzilam celowo wlasnie, zeby ci pokazac do czego dązysz
                      w dyskusji. bo Twoim zdaniem nie wystarczy dac gejom prawo do czegos, zreszta
                      jak kazdemu innemu, tylko nalezy uwzglednioac dodatkowo fakt, ze geje maja
                      gorszy start, dlatego nalezy byc bardziej ostroznym, delikatnym itp. To juz nie
                      jest akceptacja, to juz jest przegiecie w druga strone.
            • edorka1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 14:34
              Co do adopcji dzieci to jest jak najbardziej prawidłowe, że nie moga
              adoptować. Z czystej biologii związku homoseksualnego to wynika.
              Co do podatków i spraw spadkowych to myslę, że z czasem przejdzie odpowiednie
              ustwawodawstwo.
              Co do reszty i do parad, to nie uważam żeby tolerancja dla parady była
              równoznaczna z tolerancją prawdziwą. Za to jakie samozadowolenie z tolerujacych
              parady bije. I jaki samozachwyt. Paradę tolerować to nie to samo co tolerować
              inność.To pseudotolerancja. Bo tolerancja to słowo - wytrych. Parady mnie
              śmieszą. A przez tolerancję nie rozumiem poparcia dla wieców, tylko normalne
              współstnienie, z szacunkiem i bez wytykania palcami. I bez bicia piany. Czyli
              normalny jest dla mnie dziadek, który godzinami rozmawia ze znajomym gejem przy
              herbatce o literaturze, i który na pytanie baby-jędzy o czym on z pedałem gada
              odpowiedział :ja rozmawiam z człowiekiem.
              I tu jest pies pogrzebany. I parada nic nie ma do rzeczy.Paradować każdy moze.
              Nie zawsze coś z tego wynika i nie zawsze coś za tolerowaniem paradowania stoi.
              • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 14:53
                edorka1 napisała:

                > Co do adopcji dzieci to jest jak najbardziej prawidłowe, że nie moga
                > adoptować. Z czystej biologii związku homoseksualnego to wynika.

                Jak to biologii? Że nie mogą mieć dzieci ze sobą to nie mogą adoptować? Może
                Cię przerażę - czasem mogą mieć z innym partnerem i nawet mają. Wtedy nie muszą
                adoptować.
                Pary hetero adoptują dzieci najczęściej dlatego, że nie mogą ich urodzić. Co Ty
                na to w "kontekście biologicznym"?
                Chyba, że chodziło Ci o coś zupełnie innego.
                • edorka1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:12
                  Po co komplikować sprawy jasne. Dwóch panów bez udziału pani dziecka mieć nie
                  może. Dwie panie bez udziału pana lub nauki tez nie. Mogą pokombinować, ale
                  biologicznie jedno z nich będzie wtedy rodzicem.
                  Natomiast czysta adopcja w świetle prawa przez pary homoseksualne w ścisłym
                  słowa znaczeniu, jest wg mnie bez sensu. Skoro natura tego nie umozliwia, nie
                  widzę powodu, by umożliwiało to prawodawstwo. I uprzedzając - rodzina
                  heteroseksualna, która nie może mieć dzieci to inna sprawa. Bo jednak tu mówimy
                  o błędzie w funkcjonowaniu natury, natomiast fakt, ze dwie osoby jednej płci
                  nie mogą mieć razem dzieci, jest natury prawem i kanonem.
                  Skoro uważamy homoseksualizm za normalne w naturze zjawisko, należy za normę
                  przyjać także ograniczenia z praw natury wynikające. Bez filozofii i
                  górnolotności. Natura jest mądra.
                  • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:16

                    rodzicielstwo to nie tylko opieka prawna
                    cięzko jest mi wyobrazić sobie prawdziwe i pełnowartościowe ojcostwo, ktorego
                    potrzeba nie wynika z miłości do matki własnego dziecka
                    przykro mi
                    skąd u dwóch facetów potrzeba "posiadania" dziecka??
                    • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:27
                      moofko,

                      > cięzko jest mi wyobrazić sobie prawdziwe i pełnowartościowe ojcostwo, ktorego
                      > potrzeba nie wynika z miłości do matki własnego dziecka

                      Nie no, wynika może z miłości do partnera. Spróbuj jednak sobie to wyobrazić.

                      > przykro mi
                      > skąd u dwóch facetów potrzeba "posiadania" dziecka??

                      A skąd u mojego męża taka potrzeba? Chyba przesadziłaś.
                      • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:29
                        alfama_1 napisała:

                        > moofko,
                        >
                        > > cięzko jest mi wyobrazić sobie prawdziwe i pełnowartościowe ojcostwo, kto
                        > rego
                        > > potrzeba nie wynika z miłości do matki własnego dziecka
                        >
                        > Nie no, wynika może z miłości do partnera. Spróbuj jednak sobie to wyobrazić.
                        >
                        __________________________
                        faktycznie z takimi argumentami cięzko dyskutować
                        no nie moge, no big_grinD



                        > > przykro mi
                        > > skąd u dwóch facetów potrzeba "posiadania" dziecka??
                        >
                        > A skąd u mojego męża taka potrzeba? Chyba przesadziłaś.

                        dlaczego?
                        • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:39
                          mooofko,

                          Trudno jest dyskutować z kimś, kto sobie nie może wyobrazić, że gej również
                          kocha swojego partnera. Na to nie wpłynę.

                          > > A skąd u mojego męża taka potrzeba? Chyba przesadziłaś.
                          >
                          > dlaczego?

                          Bo, jak rozumiem, uznajesz, że tylko kobiety hetero mają instynkt, który
                          pozwala na wychowywanie dziecka.
                          • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:42
                            Bo, jak rozumiem, uznajesz, że tylko kobiety hetero mają instynkt, który
                            > pozwala na wychowywanie dziecka.


                            prosze przekonaj mnie, ze geje mają instynkt macierzynski
                            konkretnie argumentami, a nie odbijaniem kazdego zdania byle sie odgryzc

                            poza tym nie pisalam o instynkcie potrzebnym do wychowania
                            tylko o pragnieniu dziecka z ukochaną kobietą, a potencjalną matką
                            • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:47
                              moofka napisała:

                              > prosze przekonaj mnie, ze geje mają instynkt macierzynski
                              > konkretnie argumentami, a nie odbijaniem kazdego zdania byle sie odgryzc

                              Nie przekonam. Co gorsza (o zgrozo) uważam, że nie zawsze instynkt macierzyński
                              jest niezbędny do kochania dziecka. Mój mąż nie ma macierzyńskiego instynktu bo
                              matką nie jest. Ma za to instynkt ojcowski i wielką miłość do naszych dzieci.

                              Przekonaj mnie poza tym, że każda kobieta hetero ma instynkt macierzyński.
                              • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:50
                                Przekonaj mnie poza tym, że każda kobieta hetero ma instynkt macierzyński.
                                Nie kazda ma, to fakt, i co wtedy? Jak nie ma?
                                • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:58
                                  cocollino1 napisała:

                                  > Przekonaj mnie poza tym, że każda kobieta hetero ma instynkt macierzyński.
                                  > Nie kazda ma, to fakt, i co wtedy? Jak nie ma?

                                  No właśnie? Nic wtedy. Tak jak bezprzedmiotowa jest dyskusja o instyncie
                                  macierzyńskim u geja.
                                  • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:00
                                    No ja akurat nic nie mowilam ze go nie posiadajasmile
                              • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:51
                                alfama_1 napisała:

                                >
                                > Przekonaj mnie poza tym, że każda kobieta hetero ma instynkt macierzyński.


                                nie mam zamiaru
                                nie odpowiadasz na trescio zawarte w postach,
                                tylko dysktujesz z jakims niewidzialnym przeciwnikiem w swoje glowie
                                nudnawo i ciezko sie z tobą rozmawia

                                pozegnam sie juz
                                • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:56
                                  Jeśli nie masz zamiaru czytać tego, co napisałam wcześniej, nie pytaj mnie
                                  również o rzeczy, o których już pisałam.
                                  Powtarzać się w nieskończoność nie zamierzam.
                                  Ty za to masz dosyć wyraźnego, realnego przeciwnika. Wbrew temu, co piszesz o
                                  swojej tolerancji, mogę przypuszczać, że jest to gej. Albo - o zgrozo -
                                  lesbijka.
                                  • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:58

                                    Ty za to masz dosyć wyraźnego, realnego przeciwnika. Wbrew temu, co piszesz o
                                    > swojej tolerancji, mogę przypuszczać, że jest to gej. Albo - o zgrozo -
                                    > lesbijka.


                                    o zgrozo tongue_out
                                    i ament big_grinD
                                  • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:00
                                    Ty za to masz dosyć wyraźnego, realnego przeciwnika. Wbrew temu, co piszesz o
                                    > swojej tolerancji, mogę przypuszczać, że jest to gej. Albo - o zgrozo -
                                    > lesbijka.
                                    hehhe no nie, jak grochem o scianesmile)
                                    Jaki przeciwnik? Ktos kto ma takie same prawa, szanujemy go tolerujemy, no moze
                                    nie wychwalamy, ale to jeszcze nie oznacza ze jest przeciwnikiem. Mam nadzieje,
                                    ze nie jestes lesbijka, bo faktycznie pomysle, ze jakieas inne sasmile)
                                    • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:07
                                      cocollino1 napisała:

                                      > Ty za to masz dosyć wyraźnego, realnego przeciwnika. Wbrew temu, co piszesz o
                                      > > swojej tolerancji, mogę przypuszczać, że jest to gej. Albo - o zgrozo -
                                      > > lesbijka.
                                      > hehhe no nie, jak grochem o scianesmile)
                                      > Jaki przeciwnik? Ktos kto ma takie same prawa, szanujemy go tolerujemy, no
                                      moze
                                      >
                                      > nie wychwalamy, ale to jeszcze nie oznacza ze jest przeciwnikiem.

                                      I jeszcze do tego Twoim zdaniem jesteś tolerancyjna.


                                      Mam nadzieje,> ze nie jestes lesbijka, bo faktycznie pomysle, ze jakieas inne
                                      sasmile)

                                      Bingo. Czekałam kiedy padnie ten argument i nawiążesz do mojej orientacji
                                      seksualnej. I Ty uważasz, że geje nie muszą mówić o swojej orientacji
                                      publicznie?
                                      A nie powiem Ci czy jestem hetero, homo, czy bi (tacy też istnieją) bo
                                      kulturalny człowiek o tym nie mówi wink))))))
                                      Niech to będzie dla Ciebie tajemnicą.
                                      • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:12
                                        Oczywiscie, ze jestem, gdyz toleruje, nie zabraniam, nie wale kamieniami,
                                        szanuje, rozmawiam, normalnie jak z kazdym innym. Nie wspieram w walce o
                                        adopcje, ale to chyba nie znaczy ze jestem nietolerancyjna.
                                        A nie powiem Ci czy jestem hetero, homo, czy bi (tacy też istnieją) bo
                                        > kulturalny człowiek o tym nie mówi wink))))))
                                        Alez mi to nie jest potrzebne do niczego, szanuje cie i taksmile
                                        Wszystko jedno czy jestes homo czy hetero jestes styrasznie zacietrzewiona nie
                                        pomagasz swoim tokiem myslenia gejom. Tolerancja to nie wychwalanie i
                                        glaskanie. To poprostu wspolne zycie w jednym kraju, na rownych prawach.
                                        • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:22
                                          cocollino1 napisała:

                                          > Oczywiscie, ze jestem, gdyz toleruje, nie zabraniam, nie wale kamieniami,
                                          > szanuje, rozmawiam, normalnie jak z kazdym innym. Nie wspieram w walce o
                                          > adopcje, ale to chyba nie znaczy ze jestem nietolerancyjna.

                                          Nie musisz wspierać, wystarczy, że nie zabraniasz.

                                          > A nie powiem Ci czy jestem hetero, homo, czy bi (tacy też istnieją) bo
                                          > > kulturalny człowiek o tym nie mówi wink))))))
                                          > Alez mi to nie jest potrzebne do niczego, szanuje cie i taksmile

                                          To nie nawiązuj, proszę do mojej orientacji seksualnej bo to nie ma nic do
                                          rzeczy. Gdybyś miała wątpliwości wyjaśniam, że do niej nawiązałaś.

                                          > Wszystko jedno czy jestes homo czy hetero jestes styrasznie zacietrzewiona
                                          nie
                                          > pomagasz swoim tokiem myslenia gejom.

                                          Nie muszę być grzeczna (w Twoim rozumieniu) żeby tym samym (w Twoim rozumieniu)
                                          pomagać gejom. Jest to argument z często spotykanych w stylu "gdyby tak jak ty
                                          mówisz uczyli nauczyciele to żaden uczeń by nic nie umiał". A ja, tak jak nie
                                          jestem nauczycielką, tak samo nie zakładam, że przez tę dyskusję zmienię Twój
                                          tok myślenia.

                                          Tolerancja to nie wychwalanie i
                                          > glaskanie. To poprostu wspolne zycie w jednym kraju, na rownych prawach.

                                          No właśnie ale o tym już pisałam.
                                          • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:30
                                            Nie musisz wspierać, wystarczy, że nie zabraniasz.
                                            >
                                            Podaj mi choc moje jedno zdanie, gdzie zabraniam!!!!

                                            To nie nawiązuj, proszę do mojej orientacji seksualnej bo to nie ma nic do
                                            > rzeczy. Gdybyś miała wątpliwości wyjaśniam, że do niej nawiązała
                                            Nawiązalam, to przy dyskusji o orientacji sexualnej faktycznuie takowa nie ma
                                            nic do rzeczy hehe. Napisalam przeciez ze mnie nie obchodzi. nie pytalam ciebie
                                            jakiej jestes.

                                            Nie muszę być grzeczna (w Twoim rozumieniu) żeby tym samym (w Twoim rozumieniu)
                                            >
                                            > pomagać gejom.
                                            No jasne ze nie musisz, tylko to ze jestes niegrzeczna nie pomaga. Grzeczna byc
                                            nie musisz, wazne zebys byla spokojna, sprawiedliwa!!!!!!!
                                            No właśnie ale o tym już pisałam.

                                            No wlasnie ja tylko o tym pisze, przez kilka godzin, czego nie raczylas
                                            zauwazyc, szkoda.
                                            • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 16:42
                                              cocollino1 napisała:

                                              > To nie nawiązuj, proszę do mojej orientacji seksualnej bo to nie ma nic do
                                              > > rzeczy. Gdybyś miała wątpliwości wyjaśniam, że do niej nawiązała
                                              > Nawiązalam, to przy dyskusji o orientacji sexualnej faktycznuie takowa nie ma
                                              > nic do rzeczy hehe. Napisalam przeciez ze mnie nie obchodzi. nie pytalam
                                              ciebie > jakiej jestes.

                                              > Nie muszę być grzeczna (w Twoim rozumieniu) żeby tym samym (w Twoim
                                              rozumieniu)
                                              > >
                                              > > pomagać gejom.
                                              > No jasne ze nie musisz, tylko to ze jestes niegrzeczna nie pomaga. Grzeczna
                                              byc
                                              >
                                              > nie musisz, wazne zebys byla spokojna, sprawiedliwa!!!!!!!

                                              Ty też bądź spokojna, sprawiedliwa, nie zacietrzewiona i mniej niegrzeczna to
                                              może przekonasz innych do swoich racji. Bo tak, to nie wystawiasz dobrego
                                              świadectwa osobom, które mówią, że tolerują gejów ale zabraniają im małżeństw i
                                              adopcji, do których hetero mają prawo.
                                              Mam nadzieję, że nie jesteś heteroseksualna bo pomyślę, że hetero jacyś dziwni
                                              są.
                                              Dla jasności: ta moja wypowiedź jest ironiczna albyś mogła obejrzeć sytuację z
                                              drugiej strony.
                                        • marghe_72 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 14.06.06, 11:38
                                          cocollino1 napisała:

                                          Tolerancja to nie wychwalanie i
                                          > glaskanie. To poprostu wspolne zycie w jednym kraju, na rownych prawach.

                                          Bingo.
                                          Tylko, ze na razie o równych prawach mówić nie można
                                          i obawiam sie,ze długo ich jeszcze mieć nie będą
                          • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:43
                            A to jest w sumie ciekawe zagadnienie. bo rozumiem, ze kobiety i mezczyzni homo
                            maja takie same pragnienia, zeby miec dzieci. Ale juz sex uprawiac chca z osoba
                            tej samej plci co wyklucza z ta osoba posiadanie potomstwa. Ciekawe nie?
                            Zupelnie bez zlosliwowsci pisze.
                            • marghe_72 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 14.06.06, 14:27
                              cocollino1 napisała:

                              > A to jest w sumie ciekawe zagadnienie. bo rozumiem, ze kobiety i mezczyzni
                              homo
                              >
                              > maja takie same pragnienia, zeby miec dzieci. Ale juz sex uprawiac chca z
                              osoba
                              >
                              > tej samej plci co wyklucza z ta osoba posiadanie potomstwa. Ciekawe nie?
                              > Zupelnie bez zlosliwowsci pisze.


                              nie tyle ciekawe , co logiczne

                              weźmy taką kobiete hetero, która dzieci mieć nie chce. Z wielu róznych powodów.
                              Powinna sie zadawać z inną kobietą, wbrew sobie?
                              wink


                              Nie tylko o seks chodzi. A o uczucia, miłośc itd..
                              • cocollino1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 14.06.06, 14:32
                                nie tyle ciekawe , co logiczne
                                Pozwolisz jednak, ze ja bede to uwazala za ciekawe a nie logiczne?

                                • marghe_72 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 14.06.06, 21:15
                                  cocollino1 napisała:

                                  > nie tyle ciekawe , co logiczne
                                  > Pozwolisz jednak, ze ja bede to uwazala za ciekawe a nie logiczne?
                                  >
                                  Twoje prawo.
                    • marghe_72 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 14.06.06, 11:35
                      moofka napisała:

                      >
                      > rodzicielstwo to nie tylko opieka prawna
                      > cięzko jest mi wyobrazić sobie prawdziwe i pełnowartościowe ojcostwo, ktorego
                      > potrzeba nie wynika z miłości do matki własnego dziecka
                      > przykro mi
                      > skąd u dwóch facetów potrzeba "posiadania" dziecka??


                      a. dlaczego mówisz tylko o męzczyznach?
                      b. zadaj soebie pytanie dlaczego Twój mąz chciał miec dziecko z Tobą? Jak sobie
                      odpowiesz to zastąp "Moofkę" "Janem" czy "Ernestem" czy jakimkolwiek innym
                      męskim imieniem.
                      c. masz wyjątkowo seksistowskie podejscie do kwestii macierzyństwa / ojcostwa
                      • moofka Re: Nie rozumiem tych parad :))) 14.06.06, 13:59
                        marghe_72 napisała:


                        > c. masz wyjątkowo seksistowskie podejscie do kwestii macierzyństwa / ojcostwa

                        trudno mowic o rodzielstwie pomijając uwarunkowania ktore determinuje płeć
                        i to nie jest kwestia tolerancji


                  • alfama_1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:24
                    edorka1 napisała:

                    Skoro natura tego nie umozliwia, nie
                    > widzę powodu, by umożliwiało to prawodawstwo. I uprzedzając - rodzina
                    > heteroseksualna, która nie może mieć dzieci to inna sprawa. Bo jednak tu
                    mówimy > o błędzie w funkcjonowaniu natury, natomiast fakt, ze dwie osoby
                    jednej płci
                    > nie mogą mieć razem dzieci, jest natury prawem i kanonem.

                    Radykalny pogląd. To wyobraź sobie teraz - ktoś twierdzi, że nie należy
                    naprawiać błędów natury poprzez dawanie szansy hetero na adopcję. W myśl Twojej
                    zasady:

                    > należy za normę przyjać także ograniczenia z praw natury wynikające. Bez
                    filozofii i górnolotności. Natura jest mądra.

                    Chciałabyś żeby zapanowały naturalne zasady "przeżyje silniejszy"? Czy jednak,
                    jako istoty obdarzone rozumem możemy zapanować trochę nad naturą?
                    • edorka1 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 13.06.06, 15:43
                      Ty jednak nie mówisz o panowaniu nad naturą, tylko o regulacjach prawnych
                      umożliwiających parom homoseksualnym adopcję dzieci. Do panowania nad naturą ma
                      sie to nijak. Jest to natomiast nienaturalne w każdym sensie - czym innym jest
                      poprawianie natury, a czym innym odwracanie jej praw. To ostatnie nigdy jeszcze
                      nie wyszło ludzkości na dobre. Znasz taki przypadek????
                      Jestem przeciwna adopcjom przez pary homoseksualne. Co nijak sie ma do
                      tolerancji. Tolerancja nie oznacza braku ograniczeń.
                      • edorka1 Zresztą... 13.06.06, 15:49
                        temat adopcji przez homoseksualne pary to w polskich warunkach dysputa o niczym
                        i bicie piany. Sedno leży obok. I tym sednem jest nie adopcja ani nie parada, a
                        szacunek do siebie nawzajem. Bo i geje - niestety - są często wyzywający i
                        niefajni. Sa bowiem idioci hetero i homoseksualni. Rozumu orientacja seksualna
                        nie determinuje.
                        • cocollino1 Re: Zresztą... 13.06.06, 15:52
                          no tez prawdasmile
                          A w ogole gdzies moga miec dzieci wspolne geje?
              • marghe_72 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 14.06.06, 11:31
                edorka1 napisała:

                > Co do adopcji dzieci to jest jak najbardziej prawidłowe, że nie moga
                > adoptować. Z czystej biologii związku homoseksualnego to wynika.

                mozesz jasniej?
                bo mi tu logiki zabrakło
                • edorka1 Wklejam 14.06.06, 14:10
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=43457316&a=43544857
                  napisałam nieco powyżej dlaczego ale wklejam , bo jasno wynika, że i tak nikt
                  tu nic nie czyta smile)))
                  • marghe_72 Re: Wklejam 14.06.06, 14:18
                    edorka1 napisała:

                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=43457316&a=43544857
                    > napisałam nieco powyżej dlaczego ale wklejam , bo jasno wynika, że i tak nikt
                    > tu nic nie czyta smile)))
                    >
                    >
                    odpisałam zanim przeczytałam Twoją odpowiedź.
                    co nie zmienia faktu, że sie z Tobą nie zgadzam
                    • edorka1 Re: Wklejam 14.06.06, 14:49
                      Nikt nie ma obowiązku się ze mną zgadzać smile)).
                      I odwrotnie. Parady uważam za zabawne- niech chadzają jak chcą, kolorowo jest,
                      natomiast tolerancja dla parady nijak się do tolerancji faktycznej ma. To jest
                      taki przerost formy nad treścią i dlatego ja tego wiecowania nie rozumiem. Ale
                      mi nie przeszkadza. W końcu to konstytucyjne prawo móc paradować i wiecować.
                      U nas ogólnie fajnie jest ślizgac się po temacie - tolerować parady,a lekarza
                      czy pedagoga geja już mało kto zniesie... Podobnie jest zresztą z
                      niepełnosprawnymi, chorymi na AIDS itd itp.
                      Mnie to kuje po oczach, taki zaścianek mentalny, ale jak ktogoś parada śmieszy
                      to nazywa się że mu tolerancji brak.Bo teraz modnie jest popierać parady.
                      • marghe_72 Re: Wklejam 14.06.06, 21:16
                        edorka1 napisała:

                        > Nikt nie ma obowiązku się ze mną zgadzać smile)).
                        > I odwrotnie. Parady uważam za zabawne- niech chadzają jak chcą, kolorowo
                        jest,
                        > natomiast tolerancja dla parady nijak się do tolerancji faktycznej ma. To
                        jest
                        > taki przerost formy nad treścią i dlatego ja tego wiecowania nie rozumiem.
                        Ale
                        > mi nie przeszkadza. W końcu to konstytucyjne prawo móc paradować i wiecować.
                        > U nas ogólnie fajnie jest ślizgac się po temacie - tolerować parady,a lekarza
                        > czy pedagoga geja już mało kto zniesie...

                        A skąd raptem taki wniosek?
                        mnie tam nie interesuje kto z kim
                        chociazby był prezydentem big_grin
                        --
                        "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
          • marghe_72 Re: Nie rozumiem tych parad :))) 14.06.06, 11:26
            cocollino1 napisała:

            > No dobra, ale jakich praw nie maja geje?
            > Co, zyc nie moga razem? Mieszkac? Wspolzyc?
            > Czy chodzi tylko o zawieranie malzenstw? O podatki? To znaczy tylko i az.
            > Tylko czy taka parada jest drogą prowadzącą do celu?
            > Bo mi to sie troche zdaje, ze geje to sie zachowuja jakby conajmniej im
            > zabraniano z domu wychodzic, pracowac, uczestniczyc w zyciu publicznym,
            > kulturalnym itp.
            > Przeciez geje sa wszedzie. Nie przesadzajmy.



            chcialabym zobaczyć reakcję ludzi na widok idącyc za rekę, lub .. o zgrozo..
            przytulających sie dwóch męzczyzn.

            ciekawe tez co by powiedzieli rodzice na wieść,ze nauczyciel ich dziecka ma
            partnera, nie partnerkę..

            itp
    • agastrusia Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 13.06.06, 11:09
      o jaką równość im chodzi bo ja nie bardzo rozumiem o co oni walczą. Czyż, ze
      względu na swoje upodobania seksuale, mają problem z dostaniem się do lekarza,
      czy nie mogą załatwić żadnej sprawy w urzędzie, czy pani ekspedientka w sklepie
      ich nieobsługuje? Więc o co chodzi? Moim zdaniem to sami homoseksualiści
      zamykają się w gettach i są najmniej tolerancyjni. Poza tym jeżeli ktoś jest w
      mniejszości to musi przyjąć prawa przysługujące mniejszości a niedomagać sie
      tego co jest dla wiekszości.
      • triss_merigold6 Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 13.06.06, 11:16
        Czyli nie rozumiesz zasad demokracji liberalnej.DDD
        Prawa większości nie mogą ograniczać praw mniejszości.
        Uważam, że dobrym rozwiązaniem bylby odpowiednik francuskiego PACS-u czyli
        uproszczona od strony formalnej legalizacja związku partnerskiego (jedno i dwu
        płciowego), co umozliwałoby prawne traktowanie partnera/ki jako osoby bliskiej.
        Chodzi przede wszystkim o:
        - kwestie dziedzczenia, darowizn, wspólnych kredytów
        - kwestie informacji medycznej
        • agastrusia Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 13.06.06, 11:33
          triss_merigold6 napisała:


          > Chodzi przede wszystkim o:
          > - kwestie dziedzczenia, darowizn, wspólnych kredytów
          > - kwestie informacji medycznej

          To piersze można załatwić notarialnie - chyba nie stanowi to problemu.
          • triss_merigold6 Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 13.06.06, 11:36
            Można ale w świetle prawa partner jest obcą osobą i rodzina (nawet jeśli zmarły
            zastrzegł inaczej w testamencie) ma prawo do zachowku. Spadkobierca może
            przeżyc i 30 lat we wspólnym gospodarstwie ale jesli nie jest
            mężem/żoną/krewnym to znajdzie się w III grupie spadkowej - to oznacza duży
            podatek od spadku. To samo jest z darowiznami.
            • iwoniaw Czyli tak naprawdę wszyscy powinniśmy protestować 13.06.06, 16:07
              Bo to, czego domagają się geje, to nie jest im niedostępne ze względu na
              orientację seksualną (nie jest penalizowana, mogą spokojnie z nią żyć dowolnie
              wybierając partnera), tylko ze względu na to, że prawo ogranicza _wszystkim_
              obywatelom prawo do decydowania o sobie i swej własności:
              - nie można wydziedziczyć wyrodnej rodziny
              - nie można całego dobytku przekazać, komu się chce, jeśli jest nie spokrewniony

              Podatek od spadków zaś to już w ogóle rozbój w biały dzień i ograbianie de facto
              zmarłych. Taki hienizm cmentarny usankcjonowany ustawą i w wykonaniu państwa.
              Czy to nie przeciw temu raczej należałoby organizować parady?
              • cocollino1 Re: Czyli tak naprawdę wszyscy powinniśmy protest 13.06.06, 16:08
                Zgadzam sie w 100%
            • agastrusia Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 13.06.06, 20:02
              A jaką rodzine może mieć gej? Z natury rzeczy jest to niemożliwe wink
              • wieczna-gosia Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 11:37
                ludzie bezplodni tez z natury rzeczy nie moga miec rodziny. To co odstrzeliwac,
                czy rozwodzic pod przymusem?
                • marghe_72 Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 11:43
                  wieczna-gosia napisała:

                  > ludzie bezplodni tez z natury rzeczy nie moga miec rodziny. To co
                  odstrzeliwac,
                  > czy rozwodzic pod przymusem?


                  ale wiesz Gosiu
                  to męzczyzna i kobieta, im wypada pomóc
                  ot pecha mieli

                  bo homoiseksualista w penym momencie swegop życia przystaje, zamysla sie i
                  stwierdza "no dobra, od dziś jestem homo" , to "mój świadomy wybór"
                  i siup
                  • moofka Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 13:54
                    jesli ja, będac szalenczo zakochana we wlasnej siostrze
                    zazycze sobie miec z nia dziecko, nalezy mi sie czy nie nalazy - moralnie, i
                    tolerancyjnie przyznanie nam dziecka, bo jestesmy mile, niepatologiczne, dobrze
                    zarabiamy i PRAGNIEMY tego dziecka tak samo jak ty ze swoim mezem?
                    • wieczna-gosia Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 14:00
                      moofka ty bedac zakochana we wlasnej siostrze lamiesz zupelnie inne tabu niz to
                      ktore dotyczy homoseksualistow.

                      alezy mi sie czy nie nalazy - moralnie, i
                      > tolerancyjnie przyznanie nam dziecka, bo jestesmy mile, niepatologiczne, dobrze
                      >
                      > zarabiamy i PRAGNIEMY tego dziecka tak samo jak ty ze swoim mezem?
                      Prawo do adopcji nie jest rowniznaczne z adopcja jako taka. Wszystkie pary
                      malzenskie maja prawo do adopcji ale adoptowac dziecko pragnie malo par
                      malzenskich a faktycznie je adoptuje jeszcze mniej- nie spelniaja kryteriow.

                      Poza tym to co napisalas moze takze dotyczyc par ktore nie moga miec wlasnego
                      dziecka. Pragnac i adoptowac im sie zachciewa? a paszol- nie ma jajeczek nie ma
                      plemniczkow nie ma dzieciaczkow.
                      • moofka Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 14:07

                        a jezeli tworzymy bardzo szczesliwe stadło śpiąc razem we trojke - pracujemy
                        zarabiamy kochamy sie jestesmy mili niepatologiczni
                        ja moja dziewczyna i moj chlopak - nawet lepiej co dwie mamusie to niejedna i
                        tatus jest
                        czy dostaniemy prawa rodzicielskie, czy jakies moherowe berety moga nam tego
                        moralnie odmawiac swoją nietolerancją
                        • cocollino1 Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 14:16
                          Ależ moofko! Daj zyc ludziom tak jak i sie podoba, nie badz taka.
                          Nie boj sie kochana, za pare lat i takie konfiguracje beda uwzane za norme.
                • agastrusia Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 12:26
                  A kto mówi o odstrzeliwaniu - ja nic takiego nie powiedziałam. Kłania się
                  czytanie ze zrozumieniem.
        • cocollino1 Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 13.06.06, 13:30
          Ale kwestie testamentu mozna przeciez zalatwic u notariusza nie?
          Kredyt moga brac wspolnie- bardzo prosze.
        • wieczna-gosia Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 11:36
          o umozliwałoby prawne traktowanie partnera/ki jako osoby bliskiej.
          > Chodzi przede wszystkim o:
          > - kwestie dziedzczenia, darowizn, wspólnych kredytów
          > - kwestie informacji medycznej

          ja z kolei uwazac ze ten francuski wynalazek to jakis absurd. Takie nieby
          konkubinac i na kocia lape a niby nie na kocia.
          Z gejami sie zgadzam bo oni nie maja mozliwosci wspolnego rozliczania,
          dziedziczenia itd. Owszem mozna to notarialnie zalatwic, ale w razie smierci to
          i tak druga osoba zwiazku jest pokrzywdzona. A przeciez moze sie zdarzyc tak, ze
          tylko jedna osoba pracuje bo druga nagle sie stala niezdolna. gej powinien miec
          mozliwosc zabezpieczenia partnmera finansowo itd.

          Ale Idea PaCS mnie rozwala w stosunku do par mieszanych, bo pary mieszane maja
          mozliwosc stworzenia zwiazku wobec prawa i ta mozliwoscia jest malzenstwo. Jak
          ktos chce zyc bez papierka to niech zyje bez papierka a nie domaga sie papierka
          tyle zeby sie to akt slubu nie nazywalo. A jak ktos sie papierka boi to chyba
          najpierw powinien psychologa zaliczyc smile
          • cocollino1 Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 14.06.06, 11:40
            no wlasnie, mialam wczoraj o tym pisac
            Przeciez dla par mieszanych jest instytucja malzenstwa, ktora reguluje sprawy
            spadkowe itp
            Jak ktos nie chce slubu, to zyje na kocia lape, ale nie trzeba jeszcze cos
            posredniego dowalic, bo slub? żle brzmi? dziwne to dla mnie.
      • cocollino1 Re: Czy ktoś może mi wytłumaczyć 13.06.06, 13:25
        no wlasnie napisalam podobny postsmile
        bo czytajac ta deskusje to mam wrazenie ze geje nie maja zadnych praw
        • maxim31 Ok. 13.06.06, 20:30
          Homoseksulaiści niepotrzebnie wołają o prawo do parad, w sumie to w ogóle można
          ich odstrzelić.

          Tyle, że w naszym społeczenstwie, tak mi się wydaje, jeżeli nie przeprowadza się
          ogólnopolskich akcji w kwestii uswiadomienia: kto to jest gej i czym go sie jada
          - to nic z tego nie wynika.

          Jestem za tym, żeby zrównać prawa gejów i niegejów. Prawa moralne. Prawa do
          życia w społeczeństwie bez piętnowania jakąś chorą etykietką: to jest pan
          trędowaty - on lubi innym panom całować ustasmile. Na razie narażani sa oni na
          niesamowity ostracyzm z racji tego, że pan lubi kochać się z panem. Lub pani z
          panią... I naprawdę, ględzenie, że oni czegoś tam nadużywają tworząc parady...
          Gdyby było więcej tolerancji, to nikt by się tak nie oburzał. A może te parady
          sa tworzone nie po to, żeby komuś dowalić, tylko po to, żeby otworzyć oczy na
          jakieś zjawisko, trend, a może po prostu uświadomić, że tacy ludzie tez
          istnieją? Jak na razie wszyscy mówią: przecież wiemy, że sa geje! Ale: nie
          powinni tak, nie powinni śmak się zachowywać... A dlaczego? Dlaczego pani nie
          może trzymac drugiej pani za rączkę na ulicy? Bez wytykania palcami?

          Ja im współczuję. I całym sercem popieram.
    • k_awka Re: Parada równości - okazujecie tolerancję ? ? 13.06.06, 22:42
      Szczerze? Miałam wielu przyjaciół gejów i lesbijek i jeśli mam porównywać z
      heteroseksualnymi, to bardzo często wydawali mi się duzo bardziej otwarci i
      sympatyczni.
      Słyszałyście kiedyś, żeby gej mówił, kiedy chłopak z dziewczyną sie całują "A
      feeeeee"? Bo ja nie! Widziałam nieraz całujacych się gejów i wielokrotnie byłam
      dużo bardziej wzruszona, niż przy jakimś hollywoodzkim romansidle! Dlaczego?
      Dlatego że uczucie dwojga ludzi, niezależnie jakiej płci zawsze bedzie piekne smile

      A parady równości popieram, gdyż u nas w kraju każda mniejszość jest spychana
      na margines i wcale nie muszą to być homoseksualisci, ale także mniejszości
      religijne, czy rasowe!
      Życzę im jak najlepiej i mam nadzieję, że nigdy więcej nikt u nas w kraju nie
      dostanie "po mordzie" dlatego, że jest gejem, Żydem, czy murzynem!!!

      Pozdrawiam
    • agastrusia Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 12:35
      dla ludzi którzy mają inne zdanie niż homoseksualiści? Czy ich można obrzucać
      epitetami. Ja nie uznaje zasady "Kto nie jest z nami ten przeciwko nam", a te
      parady niestety dowodzą temu, że przynajmniej niektórzy aktywiści lewicowi taką
      zasadą sie kierują.
      • hancik5 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 13:58
        Aga, na tolerancję nie licz, dla niektórych działa ona w jedną stronę.

        Wystarczy miauknąć, że nie popiera się działan homoseksualistów, a jesteś
        okrzyczana ciemnogrodem, zacofańcem, moherem ziejącym nienawiścią i agresją,
        itd, itp...
        Dla mnie to naiwne kobiety przyswajające bezkrytycznie wszystkie bzdurne slogany
        , jakie tylko usłyszą w mediach...

        Logika myślenia jest tu niewskazana na tym forum...
        • wieczna-gosia Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 14:05
          > Dla mnie to naiwne kobiety przyswajające bezkrytycznie wszystkie bzdurne slogan
          > y
          > , jakie tylko usłyszą w mediach...
          >
          > Logika myślenia jest tu niewskazana na tym forum...

          hancik nie rozumiem po co sie tu meczysz. Ale dziekuje smile
          • marghe_72 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 14:07
            wieczna-gosia napisała:

            > > Dla mnie to naiwne kobiety przyswajające bezkrytycznie wszystkie bzdurne
            > slogan
            > > y
            > > , jakie tylko usłyszą w mediach...
            > >
            > > Logika myślenia jest tu niewskazana na tym forum...
            >
            > hancik nie rozumiem po co sie tu meczysz. Ale dziekuje smile


            altruizm ? smile
          • hancik5 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 14:16
            Nie meczę się, ale również dziękuję za złośliwą uwagę...
        • cocollino1 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 14:18
          Aga, na tolerancję nie licz, dla niektórych działa ona w jedną stronę.
          >
          > Wystarczy miauknąć, że nie popiera się działan homoseksualistów, a jesteś
          > okrzyczana ciemnogrodem, zacofańcem, moherem ziejącym nienawiścią i agresją,
          > itd, itp...
          No tu sie zgodze z toba. Tolerowaxc nie wystarczy, nalezy wspierac w
          dzialaniach, wtedy dopiero zostaniemy uznan za tolerancyjne.
          • moofka Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 14:33
            cocollino1 napisała:

            > No tu sie zgodze z toba. Tolerowaxc nie wystarczy, nalezy wspierac w
            > dzialaniach, wtedy dopiero zostaniemy uznan za tolerancyjne.


            nalezy przyznawac im specjalne przywileje
            bo inaczej nie jestes tolerancyjna
            bo sumie w jakich dzialaniach wspierac?
            ustalilismy juz zdaje sie, ze homoseksualizm jest legalny
            mozna mieszkac z partnerem, uprawiac seks z partnerem, uposazyc partnera w
            polisie wziac razem kredyt, byc informowanym przez lekarzy o stanie zdrowia, o
            ile pacjent wyrazi na to zgode, bo tu jest kruczek a nie w akcie slubu
            jezdzic razem na wakacje i miec wspolny samochod
            a prawo do adopcji
            prosze mi wskazac, gdzie w prawie polskim jest napisane, ze heteroseksualny
            obywatel rzeczpospolitej ma prawo do adopcji?obawiam sie ze nigdzie
            bo prawo jest do zycia, wolnosci, bezpieczenstwa i nietykalnosci swojej osoby
            adopcja zas jest szeregiem czynnosci, ktore podejmuje sie dla dobra dziecka
            pragnienie dziecka to za malo zeby przyznac kazdemu chcacemu
            wykluczone zostaną osoby za mlode za stare, z za krotkim stazem, z przewleklymi
            chorobami, zaburzeniami psychicznymi, ze zbyt malym dochodem i bez zadnego
            wyksztalcenia, pijace, mieszkające w niegodziwych warunkach
            czesto tez osoby samotne
            czy jesli kazdemu z tych ludzi, ktorzy dziecka nie powinno sie przyznac,
            zaczniemy te dzieci przyznawac czy nie zaczniemy dzialac na ich szkode?
            w imie czego?
            tolerancji?
            w imie tolerancji wystarczy nie wytykac palcem
            adopcja apowinna odbywac sie w imie dobra i tak juz pokrzywdzonego dziecka
            • hancik5 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 14:38
              Jasne, moofka, o to właśnie chodzi.
              Dla niektórych tolerancja to znaczy "wszystko wolno"...

              Dlatego właśnie piszę o braku logicznego myślenia, bo każdy kto logicznie myśli
              zastanowi się trochę nad pojęciami "tolerancja", "wolność" "równość", "szacunek"...
            • agastrusia Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 18:18
              Prawem do adopcji bym tak nie szastała. Bo jak już wyżej PiSałam homoseksualiści
              nie mogą mieć potomstwa z wiadomych względów niezależnie od tego czy są płodni
              czy nie. Więc domaganie się takich praw jest niezasadne. Poza tym dziecko to nie
              towar, wypadałoby mieć przede wszystkim jego dobro na uwadze a nie czyjeś
              zachcianki.
              • alfama_1 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 19:51
                agastrusia napisała:

                > PiSałam

                Hihi, freudowska pomyłka?

                > Prawem do adopcji bym tak nie szastała. homoseksualiśc
                > i
                > nie mogą mieć potomstwa z wiadomych względów niezależnie od tego czy są płodni
                > czy nie.

                Tu Cię przerażę może - homoseksualiści często mają potomstwo. Także mogą je
                mieć ale nie ze soba nawzajem biologicznie. Dla jasności.

                Poza tym dziecko to ni> e
                > towar, wypadałoby mieć przede wszystkim jego dobro na uwadze a nie czyjeś
                > zachcianki.

                Co rozumiesz przez "dobro dziecka"?
                • agastrusia Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 22:16
                  jeszcze raz. Prosze czytać za zrozumieniem. Para homoseksualna nie może mieć
                  potomstwa bo w ich wykonaniu jest to niemożliwe dlatego, że męszczyzna nie
                  zapłodni innego męszczyzny ani kobieta kobiety i prosze mi tu nie stawiać jako
                  przeciwwagi par heteroseksualnych z różnych względów niemogących mieć dziecka bo
                  to nie jest to samo.
                  Wiec jeżeli ktoś świadomie dokonał wyboru bycia w związku homoseksualnym to
                  powinien być świadomym wszelkich konsekwencji płynących z tegoż wyboru.
                  • alfama_1 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 22:38
                    agastrusia napisała:

                    > Para homoseksualna nie może mieć
                    > potomstwa bo w ich wykonaniu jest to niemożliwe dlatego, że męszczyzna nie
                    > zapłodni innego męszczyzny ani kobieta kobiety

                    Dziękuję, że mi to tak wyłożyłaś. No to już teraz wiem o co chodzi z tym
                    jajeczkiem i plemniczkiem wink

                    > Wiec jeżeli ktoś świadomie dokonał wyboru bycia w związku homoseksualnym to
                    > powinien być świadomym wszelkich konsekwencji płynących z tegoż wyboru.

                    Świadomie, mówisz? Znaczy powinien dokonać Twoim zdaniem innego wyboru i byłoby
                    wtedy OK?
                    A jeśli świadomie dokonał wyboru bycia w związku heteroseksualnym a jest gejem
                    i ma dziecko (są takie przypadki i to wcale nie odosobnione) to może je
                    wychowywać, czy nie?
                  • marghe_72 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 23:19
                    agastrusia napisała:


                    > Wiec jeżeli ktoś świadomie dokonał wyboru bycia w związku homoseksualnym to
                    > powinien być świadomym wszelkich konsekwencji płynących z tegoż wyboru.

                    dlaczego?


                    Ty zdecydowałabyś się na związek WBREW sobie?
              • marghe_72 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 21:17
                agastrusia napisała:

                > Prawem do adopcji bym tak nie szastała. Bo jak już wyżej PiSałam
                homoseksualiśc
                > i
                > nie mogą mieć potomstwa z wiadomych względów niezależnie od tego czy są płodni
                > czy nie. Więc domaganie się takich praw jest niezasadne. Poza tym dziecko to
                ni
                > e
                > towar, wypadałoby mieć przede wszystkim jego dobro na uwadze a nie czyjeś
                > zachcianki.


                Czyli uważasz,ze ludzie adoptują dzieci tylko dla własnego widzmisię?
        • cocollino1 Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 14:19
          a kto mnie choc troche zna na tym forum, to wie ze do moherkow zdecydowanie nie
          nalezesmile
          • agastrusia Re:A gdzie tolerancja 14.06.06, 18:21
            A czy to jakaś zbrodnia? Skoro można być gejem i chyba wolno być moherem. Czy
            tego już nie wolno tak kierując się zasadą tolerancji? wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka