marcelino1 14.06.06, 13:13 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3417196.html Co sądzicie o tym pomysle aby historia Polski była odrębnym przedmiotem? Ja nie cierpiałam historii w szkole i dla mnie byłby to dramat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
utunia Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 13:16 pomysł jest średni, ale dawałby mnie i rzeszy bezrobotnych historyków zatrudnienie w szkole... ciekawe co na to Zyta??? Odpowiedz Link Zgłoś
michiko hehe historia wg Romana G. 14.06.06, 13:16 historia którą Romus napisze osobiście- NIGDY!!! Romus związany z narodowcami i MW to koszmar, dopiero by dzieciom krzywde zrobił. Moze niech napisze o G. Narutowiczu, który został zabity przez takiego narodowca. Beeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
panna.sarabella Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 13:21 cóż, wtym momencie dzieci juz w ogóle nie beda w stanie połączyć zdarzeńw Polsce ze zdarzeniami na świecie. pamiętam, ze nasza historyczka robiła nam takie zestawienia: co w danym czasie działo sie w Polsce i równocześnie na świecie, bo przecież materiał przeraba się etapami i nie da sie przedstawić równolegle wydarzeń z Polski i ze swiata. Teraz to będzie dopiero porażka - nie jest mozliwe takie pójscie z materiałem, zeby te lekcje szły równolegle. Historia Polski bedzie kompletnie oderwana od hisotrii swiata. To jest dla mnie totalną porażką. Przeciez nei jesteśmy sami na swiecie, jesteśmy jego częścią, i to co dzieje sie za granicą ma wpływ na wydarzenia w kraju. nie da sie mówić tylko o historii Polski bez dygresji na temat historii świata. Oj,ale się rozpisałam, mam nadzieję że zrozumieliscie o co mi chodzi. Druga sprawa, że owszem, historia jest ważna, ale nie najważniejsza. Zamiast dodawac kolejna lekcję historii daliby zajęcia z ekonomii (ale takiej życiowej) albo coś takiego, bo wiekszosć Polaków nie wie o czym sie mówi w Wiadomosciach poza tym przydałoby sie to w życiu codziennym. A tak znowu będa te nasze dzieciaki klepać formułki na pamięć, a czegos życiowego szkoła nie nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
reyhana Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 13:23 Czekam, aż historia endecji będzie kluczowym, odębnym przedmiotem począwszy od złobka. Odpowiedz Link Zgłoś
michiko religia będzie od żłobka lub od dnia narodzin 14.06.06, 13:26 dla rodziców obowiązkowo. I dziwic się ze ludzie wypisują sie z KK. Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: religia będzie od żłobka lub od dnia narodzin 14.06.06, 13:30 a jak rodzice nie zdadza egzaminu to nie bedzie wyplacone becikowe heheh Odpowiedz Link Zgłoś
reyhana Re: religia będzie od żłobka lub od dnia narodzin 14.06.06, 13:31 W żłobku to może byc trochę późno, zapóźnienie trudno odrobic. Myślę, że grupy modlitewne przy porodach to byłoby coś. Odpowiedz Link Zgłoś
michiko krucjaty- jak do Jerozolimy 14.06.06, 13:33 ogniem i mieczem będa szerzyc Katolicyzm i nawracać. Juz się boje... Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: krucjaty- jak do Jerozolimy 14.06.06, 13:47 ma coraz lepsze pomysły(((((((((tak jak z tymi podręcznikami sprzedawanymi przez szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
michiko najważniejsze żeby świnte mamuśki były szczęsliwe 14.06.06, 13:51 bo po co im insza nauka. Wystarczy żeby się umiec podpisać policzyć do 10, ale za to umiec klepac zdrowaćki to jest hit. Bo wtedy masz miejsce lepsze w niebie. Najgorsze jest to, ze zagorzali katolicy to najbardziej wredni i fałszywi ludzie. I po kiego tacy chodza co niedziele do kościoła jak nie rozumieją przesłania wiary chrześcińskiej. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: najważniejsze żeby świnte mamuśki były szczęs 14.06.06, 14:01 Michiko,mam wrażenie ,że widzę pianę spływającą z twoich ust na klawiaturę.Dlaczego tak się angazujesz na tym konkretnym forum?Przecież ty mamuśką nie jesteś,mam nadzieję? Odpowiedz Link Zgłoś
michiko ale o co ci chodzi? 14.06.06, 14:04 bo chyba masz problem z czytaniem i jednoczesnym rozumieniem tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: ale o co ci chodzi? 14.06.06, 14:09 michiko a ja podzielam twoje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: ale o co ci chodzi? 14.06.06, 14:12 Twoje posty są bardzo proste,nie sądzę,żeby miały jakies ukryte tresci. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 13:56 A czemu "Wiedza o społeczeństwie" będzie na "historii powszechnej" a nie "Historii Polski"? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 14:06 W postępowej Francji np.historia Francji i historia powszechna to odrębne przedmioty i taki podział jest dla mnie zupełnie zrozumiały.Zaznaczam,że nie jestem zwolenniczką LPR-ale nie sądzę,żeby min.Roman G. zdołał dużo napsuć w bagnie publicznego szkolnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
michiko agnieszkas72 - Wielki Łeb już napsuł 14.06.06, 14:13 a nasze szkolnictwo było jednym znajlepszych systemów w Europie. Psuc zaczęła Łybacka a teraz Romus dokończy dzieła. Najgorszm błedem był wprowadzenie gminazjów. Momo protestów środowisk nauczycielkich, psychologów itd. ale to juz odrębny temat ) Odpowiedz Link Zgłoś
elag3 Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 14:14 Rozbuchałyście się bardzo, wg nauk Romusia należałoby teraz wstać od kompa i odśpiewać hymn państwowy. Baczność!!! Romuś nie ma pomysłu na szkolnictwo więc wymyśla sobie tematy zastępcze, nawet dzieci to widzą - czegoś takiego jeszcze nie było zeby jakiegoś polityka pożal się Boże wyszydziły dzieci. A swoje metody wychowawcze wobec młodzieży Romuś już przedstawił. Dziwne że nie kazał strzelać. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 14:17 A melodię znacie? Błagam, nie bierzcie tylko przykładu z Jarosława Kaczyńskiego bo sąsiedzi mogą policję wezwać)))) Odpowiedz Link Zgłoś
michiko amen!? Nigdy sie na to nie zgodzę!!! 14.06.06, 14:25 Precz z wielkim łbem na stanowisku ministra Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: amen!? Nigdy sie na to nie zgodzę!!! 14.06.06, 14:34 Ale z Ciebie wichrzycielka)) Uważaj, bo jak pójdziesz do spowiedzi to za pokutę ksiądz Ci zaaplikuje przez całą noc życiorysy Dmowskiego i Jedrzeja Giertcha recytować)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Agnieszko 14.06.06, 14:30 Obawiam się, że, o ile nie uda mu się bardziej napsuć w polskim szkolnictwie, to pomóc raczej też nie pomoże. Ale nie wierzę, że bardziej nie popsuje... to co robi jest bez sensu. I na jakim poziomie miałby byc ten podział? Już w szkole podstawowej? Już teraz przedmiot ten stracił na atrakcyjności. Jest tak skonstruowany, że dziaciaki z SP w żaden sposób nie kojarzą chronologii. Odpowiedz Link Zgłoś
breneka Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 14:38 Ciekawe czy na lekcjach patriotyzmu te ogolone na lyso pieski Romusia, beda uczyc: a) jak rozpoznac Zyda b) jak wtluc Murzynowi, zeby nie bylo siniakow widac c) ze kazdy homoseksualista to pedofil i zboczeniec i pewnie mason, a co mi tam. A w ogole niech jeszcze zabronia jesc dzieciom serki HOMOgenizowane. Niech jedza HETEROgenizowane i nie marudza. Odpowiedz Link Zgłoś
robertmar1 Re: historia wg Romana G. 14.06.06, 18:09 A mnie się to akurat bardzo podoba. Teraz wiele rzeczy z historii w ogóle jest pomijana, bo albo nie ma na to czasu, albo ktoś ma w tym interes. A historia naprawdę wzbogaca człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek mi się podoba 14.06.06, 19:37 ten pomysł. Po raz pierwszy jestem za Romkiem. I nie chodzi mi o historię Polski, ale własnie histoorię powszechną, która w dotychczasowym programie jest tak naprawdę ograniczona do minimum. Umiejętnie ułożony i realizowany program da więcej możliwości do szukania przyczyn, zależności naszej historii na tle powszechnej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: mi się podoba 14.06.06, 19:50 Zgadzam się.To szansa na porządną naukę historii powszechnej.Dobry nauczyciel poradzi sobie ze zgraniem z historią Polski a dzieci będą miały lepszy obraz poszczególnych epok. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: mi się podoba 14.06.06, 22:44 A skąd wiesz, że obydwu przedmiotów bedzie uczył ten sam nauczyciel, w tej samej klasie ??? Wtedy to zgranie materiału nie będzie już takie oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: mi się podoba 14.06.06, 23:44 oczywiście, tak samo jak nie uczy ten sam nauczyciel biologi i chemii, albo chemii i fizyki, albo matematyki i fizyki - a też by się przydało. Ale tak naprawdę wystarczy żeby nauczyciele w danej szkole szli jednym spójnym programem i korzystali z jakiś programowo scalonych podręczników. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: mi się podoba 15.06.06, 00:08 No własnie, jak to zgrac programowo. Na początku: starożytność - więc tylko historia powszechna. Kiedy więc wprowadzić historię Polski? Są też takie okresy w dziejach, że bardzo dogłebnie dzieciaki uczą się historii Polski, a ze świata omawiają tylko najważniejsze wydarzenia. I te w zupełności wystarczą. Te lekcje tez czasowo należałoby jakoś zgrać. To naprawdę trąci trochę utopią. Wystarczy, że któryś nauczyciel zachoruje i przez tydzień nie będzie zastępstwa - materiał już się nie "zegra". Może to i dobre rozwiązanie, ale jak dla mnie dopiero na poziomie liceum, gdzie uczniowie mają juz jakąs wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: mi się podoba 15.06.06, 00:34 dzisiaj coś słyszałam, że ten podział miałby obowiązywać od poziomu szkół ponapodstawowy. Wtedy też łatwiej byłoby to wprowadzić. Polska historia sprzed Mieszka I też ma wiele ciekawego w sobie, a w programie szkolnym niewiele jest (czy raczej było, bo w sumie nie wiem jak jest teraz) na ten temat. w podręcznikach nie znajdziesz dużo o plemionach i kulturach "polskich" (w cudzysłowiu bo dotyczy okresu "przedpaństwowego"), które były obecne na naszych ziemiach na wiele wieków przed naszą erą = w starożytności. uczymy się o starożytności, bo to była cywilizacja o wiele bardziej rozwinięta od naszej, ale warto poznać też kolebki i zaczątki naszej kultury. Jeśli chodzi o historię powszechną to uważam, że stanowczo za mało jej jest w szkole. Ile lekcji poza krótkimi wzmiankami poświęca się np. na panowanie kultury arabskiej w Europie? A to przecież setki lat, dzięki którym Europejczycy zyskali ogrom wiedzy! ile poświęcamy kulturze i historii Dalekiego Wschodu? Uczymy się po łebkach trochę o Francji, odrobinę o powstaniu Stanów Zjednoczonych. To stanowczo za mało.Śledzimy prawie wyłącznie polskie wątki, zapominając o tym, że Polska nie jest jedynym państwem na świecie, a podróże - nawet takie tylko na papierze - kształcą najbardziej. czy w dzisiejszej szkole licealiści uczą się współczesnej historii powszechnej? W jaki sposób powstał Izrael, dlaczego jest tam konflitk, w jaki sposób państwa skandynawskie odnoszą sukcesy gospodarcze, itd.? To wszystko jest historią nie mniej ważną niż wkuwanie dat kolejnych polkis powstań i bitw. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia0 Re: historia wg Romana G. 15.06.06, 00:03 mnie takze pomysł sie podoba. / abstrahując od samej osoby pana ministra i jego kompetencji/. wiedza o społeczeństwie to przedmiot pozbawiony sensu - lepiej bedzie, jeżeli wprowadzi się jego elementy na historii. a problemu z wykładaniem obu przedmiotów nie będzie, o ile jednego i drugiego bedzie uczył jeden nauczyciel , korelując zagadnienia w taki sposób, aby na jednej lekcji była omawiana sytuacja na swiecie, a na drugiej sytuacja w tym samym momencie - ale w Polsce, odnosząc się do tego, co było mówione wcześniej. bez dobrego programu nauczania i korelacji nie ma mowy, żeby to wszystko wypaliło. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: historia wg Romana G. 15.06.06, 09:56 A ja mam mieszane uczucie. Bo Z jednej strony szerzej można potraktować temat i wreszcie zrealizować program. A z drugiej.. Wydzie na to najprawdopodobniej, że będzie uczyła nauczyciel i tam gdzie są 2h w tygodniu historii podzielą jedna na powszechną, a drugą na hist. Polski. Wiec na jedno wyjdzie, tylkko zamieszanie większe. A wystarczyło by dodać 1h w tygodniu i juz więkjsze szanse na zrealizowanie i tak obszernego programu. Bo wbrew pozozrom w programie jest sporo. Tylko czasu brak. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: historia wg Romana G. 15.06.06, 09:59 ciekawe, jakie pan minister da wytyczne - cóż, historię piszą zwycięzcy Odpowiedz Link Zgłoś
edytka_73 Re: historia wg Romana G. 15.06.06, 18:55 Jak RG nie lubię i nie sądzę, żebym zmieniła zdanie - tak pomysł nie wydaje się całkiem niedorzeczny. W zeszłym bodajże roku prowadzone były ankiety nt Solidarności - dla małolatów to raczej firma cukiernicza... Z tego chociażby powodu uważam wprowadzenie przedmiotu za słuszny. Poza tym wiedza o historii własnego kraju daje lepszą mozliwość zrozumienia jego symboliki i aktualnej rzeczywistości. Inna sprawa - kto i jak napisze podstawę programową?... Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: historia wg Romana G. 15.06.06, 19:04 Giertych jest przecież z wykształcenia historykiem, więc będzie dawał swoje "wskazówki". I to trochę mnie przeraża. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: historia wg Romana G. 15.06.06, 19:05 Jestem nauczycielem historii i autorem podręczników. Pomysł jest poroniony. Nie da się, w żaden ludzki sposób "zgrać" w czasie historii Polski i powszechnej. To niemozliwe a/ ze względu na starożytność (tylko powszechna), b/ XVII i XIX w., gdzie o Polsce jest więcej. Poza tym, zeby wprowadzić pewne tematy z historii Polski inne tematy z powszechnej muszą być zrobione - np. reformacja na swiecie i w Polsce itd. Nie można wytłumaczyć, ani tez sprawdzic wiadomosci ucznia wyłacznie z historii Polski, bez znajomosci powszechnej, no chyba, ze zamiast historii bedziemy nauczać kalendarium. Zrozumiec tak historii się po prostu nie da. A wychowanie patriotyczne połączone z historią Polski to indoktrynacja, a nie nauka. Ciekawe, o ilu sprawach uczyć nie bedzie wolno. Nie mowiąc już o tym, ze obecny program historii jest tak tragicznie przeładowany, ze skutecznie obrzydza uczniom zainteresowanie historią na resztę życia. Odpowiedz Link Zgłoś
michiko UE wtrąca się - teksty ministra 17.06.06, 06:34 wczoraj posłuchałam konfenecji, na której razem z tym chorym wierzejskim produkowali się. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: historia wg Romana G. 17.06.06, 09:29 Na poziomie akademickim zarowno historia Polski jak historia powszechna jest nauczana w zupełnie inny sposób. Jest historia polityczna, gospodarcza etc. Aktualny program historii w zakresie każdego etapu szkoły jest zbyt szczegółowy i zbyt skoncentrowany na początkach polskiej państwowowści, za mało uwagi poświęca się zjawiskom i procesom mającym miejsce w XX wieku. Wyrzucenie WOS-u jest absurdem. WOS to jedyny przedmiot na ktorym młodzież ma szansę poznać mechanizmy funkcjonowania i instytucje współczesnego państwa, poznać pojęcia z zakresu polityki, socjologii i psychologii społecznej niezbędne do aktywnego i świadomego życia obywatelskiego w demokracji liberalnej. O wychowaniu patriotycznym się nie wypowiadam, czysty indoktrynujący absurd. Ale tak to jest jak faszysta bierze się za oświatę w imię ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: historia wg Romana G. 17.06.06, 16:59 Powiem szczerze ze mi sie ten pomysl podoba (nie dlatego ze lubie uczyc sie historii) ale dlatego,ze wiedza nas Polakow o losach naszej ojczyzny jest na bardzo niskim poziomie. Uwazam,ze kazdy Polak powinien znac historie swojego kraju, przemiany polityczne, rozwoj gospodarczy itp chcialabym,aby przedstawiona historia byla rzeczywistym obrazem naszej polityki, zeby byla napisana zgodnie z prawda... a nie zeby to byl kolejny mit o szklanych domach. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: historia wg Romana G. 17.06.06, 17:38 > Powiem szczerze ze mi sie ten pomysl podoba (nie dlatego ze lubie uczyc sie > historii) ale dlatego,ze wiedza nas Polakow o losach naszej ojczyzny jest na > bardzo niskim poziomie. Uwazam,ze kazdy Polak powinien znac historie swojego > kraju, przemiany polityczne, rozwoj gospodarczy itp Joasik, chyba Ty i Twoi znajomi musieliście bardzo, ale to bardzo nie uważać na lekcjach historii, skoro Wasza wiedza o losach tejże ojczyzny jest tak słaba... Przy przeciętnym nawet zainteresowaniu się tym przedmiotem w dotychczasowym wydaniu - wie się sporo. Czy naprawdę sądzisz, że ci, którzy do tej pory olewali ojczyzny dzieje, nagle przy jeszcze większej ilości materiału, podanego w dodatku w nieciekawym slodko-mdląco-pseudopatriotycznym sosie nagle więcej z tychże dziejów zapamiętają? Nieuk pozostanie nieukiem, wiedzy o dziejach ojzyzny więcej w głowie mu nie zostanie, jedynie głupka łatwiej będzie zindokrynować i przekonać, że szarża z szabelką na czołgi to dopiero była patriotyczna mądrość nad mądrościami... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: historia wg Romana G. 17.06.06, 17:43 nie chodzi mi o tych ktorzy olewali, ale o mlode pokolenie powinien byc taki przedmiot w szkole i tyle. dlaczego nie mozna miec swojego zdania? "Joasik, chyba Ty i Twoi znajomi musieliście bardzo, ale to bardzo nie uważać na > > lekcjach historii, skoro Wasza wiedza o losach tejże ojczyzny jest tak słaba..." co do uwazania to uwazalam (nawet zdawalam mature z tego przedmiotu ) pisemnie i usna... wiec nie wpieraj mi ciemnoty skoro mnie nie znasz i daruj sobie docinki i osobiste wycieczki. za stara juz jestem na durne tlumaczenie co gdzie i kiedy.... Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: historia wg Romana G. 17.06.06, 17:48 Joasik, ja Ci niczego nie wpieram, ale skoro twierdzisz, że nie za dużo o dziejach Polski wiesz Ty i Twoi znajomi (pisałaś o wiedzy Was Polaków - chyba na czymś swoje odczucia oparłaś - przypuszczam, ze na znajomych, bo cóż możesz wiedzieć o wiedzy innych...), a tymczasem ja i moi znajomi po takiej samej dawce wiedzy historycznej w szkole wiemy całkiem sporo, to chyba wniosek jest jeden... > dlaczego nie mozna miec swojego zdania? ależ możesz, jak najbardziej, nikt Ci tego nie broni. Być może faktycznie ktoś na tym skorzysta... Mam jednak nadzieję (mając swoje zdanie), że jednak do tego nie dojdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: historia wg Romana G. 17.06.06, 17:53 jakos mnie nie przekonalo Twoje metne tlumaczenie era MY WY i ONI dawno sie skonczyla. prawda? jezeli cos pisze to pisze OGOLNIE (nie opieram sie na swoich znajomych) czy TY i TWOI znajomi sa w czyms lepsi od pozostalych? bo tak to odbieram- elita wszechwiedzaca!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: historia wg Romana G. 17.06.06, 18:00 miła Joasik, to Ty napisałaś o "Nas Polakach". Ja tego tak nie odbieram. Są wśród nas znający historię Polski, są wykształceni, itd itp. I są tacy co mają to głęboko w czterech literach. Akurat moi znajomi w większości potrafią odróżnić Łokietka od Jagiełły, mimo że i to i to Władzio... > era MY WY i ONI dawno sie skonczyla. > prawda? nieprawda... > jezeli cos pisze to pisze OGOLNIE (nie opieram sie na swoich znajomych) jeżeli chciałabyś pisać ogólnie, a zgodnie z prawdą, owinnaś użyć sformułowania: >ze wiedza części z nas Polakow o losach naszej ojczyzny jest na >bardzo niskim poziomie rezygnując z wtrącenia tego małego wyrazu "części" w uogólnieniu - obrażasz pozostałych, nie mających problemów z wiedzą dotyczącą historii Polski... > czy TY i TWOI znajomi sa w czyms lepsi od pozostalych? > bo tak to odbieram- elita wszechwiedzaca!!!!!! no i miało być bez wycieczek osobistych... a my po prostu uważaliśmy czasem na lekcjach... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: nchyb przeczytaj uwaznie 17.06.06, 18:02 SAMOCHWAŁA Samochwała w kącie stała I wciąż tak opowiadała: "Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie, Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem, Jak odpowiem, to roztropnie, W szkole mam najlepsze stopnie, Śpiewam lepiej niż w operze, Świetnie jeżdżę na rowerze, Znakomicie muchy łapię, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie, Jestem mądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powadna, A w dodatku, daję słowo, Mam rodzinę wyjątkową: Tato mój do pieca sięga, Moja mama - taka tęga Moja siostra - taka mała, A ja jestem - samochwała!" ............................. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Joasik... 17.06.06, 18:07 czy w ten sposób chciałaś dać do zrozumienia, że mimo iż z historią nie tęgo u nas Polaków, to chociaż literaturę dziecięcą znamy?... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Joasik... 17.06.06, 18:15 mylisz sie..... chcialam dac CI do zrozumienia,ze zachowujesz sie jak w wierszu Brzechwy a ja takich elit i na dodatek samochwal nie toleruje mam alergie na glupie przechwalki zarowno w pracy jak i w necie, ciagle spotykam SAMOCHWALY.... Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Joasik... 17.06.06, 20:45 Może gdybyś rozumiała to co czytasz, to nie tylko ze zrozumieniem tego co ja piszę nie miałabyś problemu, ale i z ta nieszczęsną historią... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Ręce opadają... 17.06.06, 21:07 Można oczywiście wprowadzić i 10 godzin historii w szkole i uczyć o najdrobniejszych szczegółach. Można, tylko po co? Reforma szkolnictwa miała wlaśnie odchudzić programy z kalendariów i faktografii na korzyść pokazywania procesów i ciągów przyczynowo-skutkowych. Nudno uczonego i nudnego przedmiotu młodzież nie zaakceptuje, będzie to traktować jak - w przypadku biologii - cykle o rozmnażaniu nago i okrytonasiennych roślin. Po gwint to komuś? Wiedza z zakresu historii najnowszej jest niezbędna do rozumienia współczesnego świata ale wiedza o PROBLEMACH a nie wyliczanka premierów dwudziestolecia międzywojennego czy przywilejów szlacheckich z datami ich wprowadzania. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Ręce opadają... 17.06.06, 21:13 Albo rysowanie mapek rozbicia dzielnicowego bez drobnego uzupełnienia, że są to granice hipotetyczne. A nauczyć się trzeba. Moim zdaniem jedyną mozliwością nauczenia mlodzieży historii jest drastyczne odchudzenie programów. Tak, aby już w czwartej klasie szkoły podstawowej dzieciaki nie musiały uczyć się o ludziach, których nazwiska nie obiły mi się o uszy. Tak, zeby historia najnowsza nie była tym okresem, na który zawsze brak czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ręce opadają... 17.06.06, 21:21 Zawsze brak czasu i uzupełniają na WOS-ie. W październiku na kursy przychodzą maturzyści będący na etapie rozbiorów na historii, w marcu są na etapie końca II wojny światowej. Odchudzenie programów koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Ręce opadają... 17.06.06, 23:20 O, to na jakiś szybkich trafiłaś... Od czasu trzyletniego liceum mnie się w październiku trafiają przedrozbiorowi, w marcu trafiają i tacy z I wojny... A jak ktoś już doszedł do współczesności - to zapytany o datę poda datę koronowania Warneńczyka, a wymięka przy najprostszym pytaniu rozpoczynajacym się słowem "dlaczego". On nigdy w życiu nie zastanawiał się "dlaczego" np. w czasie reformy rolnej na kresach pozostawiano większe majątki. Bo "dlaczego" to w szkole nie uczą. Uczą kiedy i co. I nawet nie nalezy mysleć "dlaczego" , bo to moze być niezgodne z kluczem. A bez "dlaczego" to w ogóle można historię wykreślić z planu zajęć. Z pozytkiem dla społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś