Dodaj do ulubionych

Przylać dziecku z ADHD

29.06.06, 10:21
Przeczytałam i po prostu nie wierze, że taki głąb może byc wiceministrem.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3449371.html


Obserwuj wątek
    • aniarazytrzy Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:04
      Ja w ogóle nie wierzę w naszych ministrów, mam nadzieję, że to tylko głupi sen.
    • lena99 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:41
      Niestety, teraz prawie same głąby rządzą. Dlatego ja staram się nie czytać, nie
      oglądać, nie słuchać - nie chcę psuć sobie humoru.
    • ewa2233 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:56
      taaa...
      skoro NIE STAĆ nas na leczenie, to lepiej leczyć bijąc,niż zostawić bez terapii.
      ---------------------------------------------------
      • joanna266 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:57
        a ja mysle ze przylac to nalezy temu ministrowi i to mocno w głowe.bo moze i
        kretynizm mozna tą droga wyleczyc
    • iwles Zabrakło mi słów. 29.06.06, 13:15
      A co gorsza to nie pierwszy minister w obecnym rządzie, który opowiada się za
      biciem dzieci..........
      Szok, no po prostu szok..............
      Gdzie tu p[rawo] i gdzie s[prawiedliwość] ?
      • procesor Re: Zabrakło mi słów. 29.06.06, 13:26
        taaaaak bic dzieci ile sił
        a potem z nich wyrosna tacy "madrzy" ministrowie..
        uncertain
    • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:32
      Nie jestem fanką Piechy. Uważam go za mocno pokręconego faceta.
      Nie jestem zwolenniczką bicia dzieci ( ani kogokolwiek innego).
      Ale czy nie sądzicie, że pod plaszczem ADHD przykrywa się dzieci chamskie, źle
      wychowane, niegrzeczne, agresywne? Nie wszystkie wymagają leczenia.
      • lena99 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:36
        agawamala napisała:

        >
        > Ale czy nie sądzicie, że pod plaszczem ADHD przykrywa się dzieci chamskie,
        źle
        > wychowane, niegrzeczne, agresywne? Nie wszystkie wymagają leczenia.

        Nawet jeśli tak, to co - należy je bić?! I wtedy staną sie miłe, dobrze
        wychowane i grzeczne?
        • ominika Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:39
          Jasne, proszę przeprowadzić wyraźną granicę, gdzie konczy się rozwydrzenie i
          ewentualne bycie niegrzecznym dzieckiem a zaczyna się ADHD...
          A Piechę to chyba za mocno ktoś uderzył w dzieciństwie, ze tak z mysleniem ma
          kłopoty. Wspólczuc tylko..
          • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:46
            Od stwierzenia choroby są chyba specjaliści.
            Nie wyobrażam sobie sytuacji: matka idzie do lekarza i mówi: panie doktorze -
            moje dziecko ma ADHD - żądam podjęcia leczenia.
            I lekarz - potulnie - bez żadnych badań ani obserwacji - zleca leczenie....
            No luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee

            Nie trzeba być ministrem, żeby to wiedzieć.................
            • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:49
              Nim matka uda się z dzieckiem - nazwijmy roboczo- nadpobudliwym do lekarza, ma
              ono zwykle przyklejoną opinię ADHD.
              Dlaczego 10-15 lat temu były zwyczajnie rozwydrzone i niewychowane dzieci, a
              dzis jest armia tych z ADHD?
              • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:51
                To, że ma opinię ADHD nie jest jednoznaczne z tym, że państwo wydaje na jego
                leczenie 200-300 zł. miesiecznie. A o te wydatki właśnie chodzi ministrowi.
              • wmk75 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:11
                Zgadzam się...W ciągu ostatnich powiedzmy 15 lat wzrosła wielokrotnie liczba
                dzieci z ADHD, dysleksją, dysgrafia i innymi "dys...". Tak samo jak zwiększyłą
                się liczba dzieci którym pediatrzy zalecają rehabilitację. Czy na prawdę rodzi
                się więcej dzieci z obniżonym/wzmożonym napięciem mięśniowym? Coś tu jest nie
                tak...
                ------------------
                Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:36
                  wmk75 napisała:

                  > Zgadzam się...W ciągu ostatnich powiedzmy 15 lat wzrosła wielokrotnie liczba
                  > dzieci z ADHD, dysleksją, dysgrafia i innymi "dys...". Tak samo jak
                  zwiększyłą
                  > się liczba dzieci którym pediatrzy zalecają rehabilitację. Czy na prawdę
                  rodzi
                  > się więcej dzieci z obniżonym/wzmożonym napięciem mięśniowym? Coś tu jest nie
                  > tak...
                  Widzisz to się nazywa wzrost świadomości społecznej smilewiesz/podejrzewasz co
                  moze być przyczyną tego ze twoje dziecko nie patrzy ci w oczy macha czasem
                  (tylko czasem) rękami jak kurczak, czy problemów z dokończeniem najprostrzego
                  nawet zadania. dlaczego być moze przekręca literki i idziesz z tym do
                  specjalisty informujesz co jest nie tak twoi zdaniem on to bada i wydaje
                  opinie. Więc wiele matek wyjedzie od tego specjalisty z diagnozą a kilak bez bo
                  dziecko okaże sie zdrowe(lub w granicach normy).
                  Dzięki temu wiele dzieci będzie chodziło raz na jakiś czas do tego specjalisty
                  i z większymi lub mniejszymi kłopotami skończy szkołe pójdzie na studia.
                  Twoja moja matka wiele z tych rzeczy nie wiedziały i rzadziej chodziły do
                  specjalistów dlatego może ty a może ja chodzimy po dziś dzień z
                  niezdiagnozowanym ADHD. O i może którejś z nas nawet z tym ADHD udało sie
                  skończyć studia(mojemu kuzynowi się udało np.) ale ilu dzieciom nie? To jest
                  cena niewiedzy ich rodziców i to jest cena wiedzy dzisiejszej medycyny ze
                  czasem chodzimy do specjalisy niby niepotrezbnie niby bo... może.

                  • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:52
                    Ile procentowo mamy dziś dysgrafików? Znacznie więcej niz kiedykolwiek. Czyżby
                    rodziło się więcej dzieci z taka dysfunkcją? Watpię, niby dlaczego mialoby tak
                    być.
                    Kiedyś nie rozpoznawano a dziś tak? Też nie sądzę. Byłoby pokolenie
                    analfabetów, a jednak 10-15 lat temu ludzie jakieś szkoły kończyli.
                    Dziś wygodnie jest mieć zaświadczenie niż nauczyć się ortografii. Tak robi duzy
                    % gimnazjalistów, maturzystów i co bardziej zapobiegliwe matki 6 klasistów.
                    Badanie jest niejednoznaczne i "szfa gra".
                    • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:04
                      agawamala napisała:

                      > Ile procentowo mamy dziś dysgrafików? Znacznie więcej niz kiedykolwiek.
                      Czyżby
                      > rodziło się więcej dzieci z taka dysfunkcją? Watpię, niby dlaczego mialoby
                      tak
                      > być.
                      > Kiedyś nie rozpoznawano a dziś tak? Też nie sądzę. Byłoby pokolenie
                      > analfabetów, a jednak 10-15 lat temu ludzie jakieś szkoły kończyli.
                      ale nie wszyscy i śmiem twierzdić ze tylko ci którzy potrafili sie dostosować
                      studia ukończyli lub ci zdolniejsi.
                      poczytaj moze też troszke o autyźmie ZA czy spektrum autyzmu.
                      myślisz ze 30 lat temu w polsce wogóle istniało coś takiego jak ZA? Myslsz ze w
                      jakim wieku w tej chwili są diagnozowane dzieci?? a wiesz w jakim średnio wieku
                      były diagnozowane jeszcze 5 czy 10 lat temu???
                      Nim zaczniesz się wypowiadać na tematy o których nie masz chyba zielonego
                      pojęcia to troszke poczytaj.
                    • wmk75 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:04
                      Dokładnie!
                      ------------------
                      Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                    • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 17:31
                      Jak badanie jest niejednoznaczne, to nie ma opinii o dysleksji. Jak dziecko nie
                      zna zasad ortografii - a to jest pierwszy etap badania u psychologa, to
                      najpierw ma sie ich nauczyc. Jesli zna, a nadal robi bledy, to znaczy, ze cos
                      MOZE BYC na rzeczy.
                      • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 22:36
                        A ja znam dziecko, które wręcz było instruowane jak postępować, aby dostać
                        papier. I dostało.
                        • nieszki Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 22:50
                          To juz są skrajności, a dobry lekarz i tak sie zorietnuje. Przeciez to musza byc
                          opinie z przedszkoli czy szkół. Takie zachowania musza funkcjonowac w dwóch
                          środowiskach (np. szkoła i dom).Po co jakis lekarz miłaby dawać na wyrost
                          zaświadczenie? ja sie z takimi nie spotkałam, ale moze i tacy są. A osobiście
                          chyba bym wolała móc się przyznać do porazki wychowawczej, bo to łatwiej sie
                          leczy wink) niż do adhd, bo to w wiekszości przypadków zostaje do końca zycia.
                          pewnie, błędy popełnia każdy, ja też, bo nie jestem w stanie czuwać non stop i
                          czasami najnormalniej w świecie nie mam siły. Ale staram się jak najbardziej
                          ułatwić życie mojemu dziecku, ale ułatwić nie w sensie innych zasad, ale
                          nauczenia go zasad i ponoszenia konsekwencji obowiązujących w otoczeniu.
                          A tak nawiasem mówiąc to i twoje posty brzmią juz rozsądniej.
                        • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 01:05
                          agawamala napisała:

                          > A ja znam dziecko, które wręcz było instruowane jak postępować, aby dostać
                          > papier. I dostało.


                          A ja znam takich dorosłych, którzy 30 lat temu jako dzieci były uczone na siłę
                          pisania prawa ręką, zamiast lewej.

                          I co z tego?
                          Na szczęście rozwój medycyny idzie do przodu a nie do tyłu.
                          To, że kilkadziesiąt lat temu nikt nie słyszał o ADHD nie znaczy, że choroba
                          nie istaniała.
                          50 lat temu nikt tez nie znał w Polsce nazwy Alzheimer. Mówiło sie, że ktoś ma
                          sklerozę. A tego się nie leczy.

                          Kombinowanie było zawsze. 20kilka lat temu "modne" były tzw. grupy
                          dyspanseryjne. Myślisz, że wtedy też nikt nie nadużywał? Jak najbardziej,
                          tylko, że z czasem i tak wyszło na jaw, jakim jest uczniem i czy daje radę w
                          tej szkole.
                          • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 08:50
                            Piszesz nie na temat. Usiłujesz wmówić i udowodnić, że ADHD to wielki problem
                            spoleczny. Tymczasem tak nie jest. Wierzę, że dotyczy on jakiejś części
                            populacji, ale większość , u których rozpoznano ADHD ma po prostu kłopoty z
                            dyscypliną, zachowaniem i jest niewychowana.
                            Na tej zasadzie z każdego złodzieja ( no może prawie każdego) można zrobić
                            kleptomana.
                            Tylko proszę znowu nie przeinaczaj treści.
                            • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:24
                              Czemu nie na temat?
                              Chcę po prostu pokazać, że coś, co 30lat temu nie było rozpoznane jako choroba,
                              choć jako zjawisko istniało - dziś, na szczęście, w wyniku wielu badań, zostało
                              zakwalifikowane jako choroba wymagająca odpowiedniego leczenia.
                              Liczy się dzisiejsze podejście do wielu problemów, na szczęście się zmieniło i
                              to nie było pod wpływem jakiegoś widzimisię, tylko konsekwecja i wnioski
                              czyichś obserwacji, badań, i doświadczeń.


                              A że nadużycia są? Były, są i będą, ale na walkę z nimi to chyba powinny być
                              jakieś inne sposoby niż skreślanie danej choroby z listy chorób, bo tym samym
                              wyrządza się wielką krzywdę osobom naprawdę dotniętym chorobą.
                              • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:41
                                Nikt nie proponuje skreślenia z listy chorób np. aDHD. Natomiast, i tu wracam
                                na sam początek dyskusji, nie należy wsadzać do jednego wora ADHD i
                                rozwydrzenia. A to się zdarza nader często.
                  • wmk75 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:58
                    Nie chodzi mi o książkowe objawy ADHD, ale o to dlaczego tak łatwo teraz
                    zdiagnozować u kogoś tę chorobę? Mam w rodzinie chłopca ok. 10 letniego u
                    którego na podstawie obserwacji pani w szkole lekarz zdiagnozował ADHD.
                    Oczywiście potem były rozmowy z rodzicami itd. A głównymi objawami były:
                    nieumiejętność skupienia uwagi, przeszkadzanie w lekcjach, agresja wobec innych
                    dzieci. Czy to jest ADHD? nie wiem, ale z moich obserwacji wnioskuję, że
                    zachowanie tego chłopca to porażka wychowawcza rodziców i błędna diagnoza
                    lekarza.
                    ------------------
                    Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                    • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:05
                      wmk75 napisała:

                      > Nie chodzi mi o książkowe objawy ADHD, ale o to dlaczego tak łatwo teraz
                      > zdiagnozować u kogoś tę chorobę? Mam w rodzinie chłopca ok. 10 letniego u
                      > którego na podstawie obserwacji pani w szkole lekarz zdiagnozował ADHD.
                      > Oczywiście potem były rozmowy z rodzicami itd. A głównymi objawami były:
                      > nieumiejętność skupienia uwagi, przeszkadzanie w lekcjach, agresja wobec
                      innych
                      >
                      > dzieci. Czy to jest ADHD? nie wiem, ale z moich obserwacji wnioskuję, że
                      > zachowanie tego chłopca to porażka wychowawcza rodziców i błędna diagnoza
                      > lekarza.
                      > ------------------
                      > Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                    • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:06
                      nie jestem specjalistką jedno jest dla mnie jednak pewne dziecko tak bez powodu
                      nie jest chyba agresywne wobec rówieśników.
                      • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:17
                        Bywa, jeśli wyniesie z domu wzorce agresji ( niekoniecznie siłowe, mogą być
                        słowne), jeśli czuje się zagrożone, jeśli nie jest wychowywane albo wychowywane
                        w przeświadczeniu, że wszystko da się załatwić za pomocą pięści, jesli dorośli
                        są zachwyceni agresywnymi zachowaniami 2 latka ( i na nie nie reagują lub
                        reagują niewłasciwie). To nie jest takie proste, ma ADHD i już.
                        • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:21
                          agawamala napisała:

                          > Bywa, jeśli wyniesie z domu wzorce agresji ( niekoniecznie siłowe, mogą być
                          > słowne),
                          To jest/może być przyczyna i można to sparwdzić z tym że wiesz od agresji
                          słownej to daleko jeszcze do bicia rówieśników więc muisłao by z rodzinnego
                          domu/domu opiekuna wynieść wzorce przemocy fizycznej jednak.
                          • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:27
                            Wbrew temu co piszesz od agresji słonej do zdzielenia po głowie już tylko mały
                            kroczek. Im młodsze dziecko tym kroczek mniejszy. Nie prześwietlisz rodziny. To
                            co na zewnątrz wygląda idealnie może od środka aż gotować się od patologii.
                            • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:29
                              agawamala napisała:

                              > Wbrew temu co piszesz od agresji słonej do zdzielenia po głowie już tylko
                              mały
                              > kroczek. Im młodsze dziecko tym kroczek mniejszy. Nie prześwietlisz rodziny.
                              To
                              >
                              > co na zewnątrz wygląda idealnie może od środka aż gotować się od patologii.
                              Nie masz racji smile
                              • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:31
                                To mi to udowodnij.
                      • wmk75 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:18
                        I tu się różnimy w opiniachsmile
                        Tzn. byc może jakiś powód jest, ale nie taki aby dziecku przyklejać od razu
                        plakietkę ADHD. O dziwo to dziecko nie jest leczone farmakologicznie. Ma "fory"
                        w szkole, na lekcjach. Oczywiście wizyty u psychologa jak najbardziej są i to
                        dość często, ale czy to wystarczy? Zwłaszcza, że dziecko zaczyna podkradać
                        rodzicom pieniądze...Czy to też leczy się u psychologa?
                        ------------------
                        Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                        • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:27
                          wmk75 napisała:

                          > I tu się różnimy w opiniachsmile
                          > Tzn. byc może jakiś powód jest, ale nie taki aby dziecku przyklejać od razu
                          > plakietkę ADHD. O dziwo to dziecko nie jest leczone farmakologicznie.
                          Ja się z tobą prawie zgodze tylko ze ty jako laik(a zakładam ze nim jesteś)
                          najprawdopodobniej widzisz wierzchołek góry lodowej a ten wierzchołek to tylko
                          to co ciebie uderza w dziecku najbardziej czyli to co już bardzo mocno odchyla
                          się od wzorca prawidłowego rozwoju. Specjalista widzi tych odchylen zwykle
                          znacznie więcej bo musi bardzo dobrze znac poszczególne etapy rozwoju dziecka.
                          Ty nie musisz i ich nie znasz więc nie wylapiesz nawet połowy nieprawidłowości.
                          Stąd twoja ocena nie jest wiele warta moja zresztą w tej kwestii też. O kant
                          tyłka je można trzasnąć bo się na tym nie znamy.
                          • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:31
                            Teoretyzujesz. Najczęściej jest to znacznie bardziej prozaicznie. Pisałam już o
                            tym. W diagnostyce psychologiczno-psychatrycznej bardzo ważną rolę odgrywa
                            wywiad. A ten jest udzielany również przez osobę dorosłą, która może
                            opowiedzieć co chce i czasem nie jest to proste do weryfikacji.
                            • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:38
                              agawamala napisała:

                              > Teoretyzujesz. Najczęściej jest to znacznie bardziej prozaicznie. Pisałam już
                              o
                              >
                              > tym. W diagnostyce psychologiczno-psychatrycznej bardzo ważną rolę odgrywa
                              > wywiad. A ten jest udzielany również przez osobę dorosłą, która może
                              > opowiedzieć co chce i czasem nie jest to proste do weryfikacji.
                              ej byłam z dzieckiem na odziale neurologicznym więc najmocniej cię przepraszam
                              to ty teoretyzujesz. Wywiad swoją drogą a obserwacja dziecka swoją drogą.
                              Mam zajebiste szczęście że moje dziecko po prostu zareagowało neurologicznie na
                              podawane antybiotyki. Bo gdyby miało jakąś dysfunkcje to aż strach pomyśleć co
                              byśmy przeżyli w szkole od takich rodziców jak ty. Co by przeżyło nasze dziecko
                              od takich normalnych dzieci jak twoje.
                              Strach sie bać takich noramlnych
                              • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:42
                                A ja się boję tych agresywnych ( nieważne z dysfunkcjami czy nie). Bo jest mi
                                dokładnie wszystko jedno, czy dziecko chore czy po prostu niewychowane zniszczy
                                mi samochód, za który oczywiście mamusia nie zaplaci. Bo jest mi żal czasu
                                mojego dziecka straconego w szkole, tylko dlatego, że dziecko z dysfunkcja lub
                                źle wychowane nie pozwoliło prowadzić lekcji. Jest mi żal nauczyciela, który
                                musi zajmować się tylko małym agresorem ( a potem jest narażony na działalność
                                już całkiem dużego agresora). Tolerancja ma granicę.
                                • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:49
                                  agawamala napisała:

                                  > A ja się boję tych agresywnych ( nieważne z dysfunkcjami czy nie). Bo jest mi
                                  > dokładnie wszystko jedno, czy dziecko chore czy po prostu niewychowane
                                  zniszczy
                                  >
                                  > mi samochód, za który oczywiście mamusia nie zaplaci.
                                  To ty jesteś słownie agresywna i napastliwa smile)))) Coś jesze o tolerancji?
                                  Bo jest mi żal czasu
                                  > mojego dziecka straconego w szkole, tylko dlatego, że dziecko z dysfunkcja
                                  lub
                                  > źle wychowane nie pozwoliło prowadzić lekcji.

                                  bo jest mi żal jednego byłego ucznia ktory był w szkole ciągle
                                  przez "normalnych" rówieśników wyszydzany. Jest mi go żal. Tak tolerancja
                                  powinna mieć granice więc wychowuj swoje pociechy lepiej smile jeśli są normalne
                                  to muszą być okropnymi istotami.
                                  >Tolerancja ma granicę.

                                  tak ja wiem ze normalność nie uznaje tolerancji.
                                  • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 17:25
                                    Przyznam, że nie rozumiem Twojego rozumowania. Jestem tolerancyjna w stosunku
                                    do osób kalekich, ale niestety nie znajdzie u mnie zrozumienia osoba agresywna,
                                    niszcząca wszystko co po drodze, zachowująca się w sposób nienormalny ( np.
                                    uniemożliwiająca funkcjonowanie innych).
                                    Dlaczego ludzie normalni mają znosić agresję ?
                                    Dlaczego normalni mają mieć niszczone rzeczy ?
                                    Kto i do kogo ma się dostosowywać?
                                    Moje dzieci zostały wychowane w taki sposób, żeby pomagać tym, którzy pomocy
                                    potrzebują, ale jednoczesnie nie dać włazić sobie na głowę, niszczyć itp.
                                    Któregoś dnia rozkoszniaczek tak dla zabawy zniszczył coś mojemu synowi.
                                    Zapytany dlaczego wyszczerzał zęby i się śmiał. Doprowadziłam do tego, że matka
                                    zaplaciła za zniszczoną rzecz. Było to mniej więcej 100-150 zlotych.
                                    Rozkoszniaczkowi odechcialo się niszczyć. Nie wiem co się działo w domu, matka
                                    oddając mi pieniądze mówiła, że jest to dla niej znaczne obciążenie domowego
                                    budżetu. Być może gdyby wychowywala dziecko 5 lat wcześniej mogłaby za tę kasę
                                    iść do kosmetycki. Ja też 100-150 złotych nie znajduję na ulicy.
                                    • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 18:36
                                      agawamala napisała:

                                      > Przyznam, że nie rozumiem Twojego rozumowania. Jestem tolerancyjna w stosunku
                                      > do osób kalekich, ale niestety nie znajdzie u mnie zrozumienia osoba
                                      agresywna,
                                      >
                                      > niszcząca wszystko co po drodze, zachowująca się w sposób nienormalny ( np.
                                      > uniemożliwiająca funkcjonowanie innych).
                                      > Dlaczego ludzie normalni mają znosić agresję ?
                                      dlaczego nienormalni mają znosić wyśmiewanie piętnowanie? Wszyscy normalni to
                                      robią? Czy tylko niewychowani?

                                      > Kto i do kogo ma się dostosowywać?
                                      nienormalni powinni sobie założyć czerwone czapeczki na głowe i nosić je latem
                                      i zimą żeby kazdy wiedział ze tą osobe można obrazić?
                                      > Moje dzieci zostały wychowane w taki sposób, żeby pomagać tym, którzy pomocy
                                      > potrzebują, ale jednoczesnie nie dać włazić sobie na głowę, niszczyć itp.
                                      > Któregoś dnia rozkoszniaczek tak dla zabawy zniszczył coś mojemu synowi.
                                      > Zapytany dlaczego wyszczerzał zęby i się śmiał. Doprowadziłam do tego, że
                                      matka
                                      >
                                      > zaplaciła za zniszczoną rzecz.
                                      I BARDZO DOBRZE, dla dziecka z dysfunkcją może się to stać dobrą nauką.
                                      Prawda jest taka ze dzieci normalne są zwykle "sprytniejsze" i wiedzą jak co i
                                      kiedy moga zrobić i nie robią tego gdy patrzy nauczyciel smile
                                      Bo one nad soba lepiej panują lepiej rozumieją stosunki społeczne itd.
                                      I co są dobrze wychowane? wszystkie?
                                      • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 22:11
                                        Wyśmiewanie się i dokuczanie komukolwiek przez kogokolwiek jest naganne. Tu się
                                        chyba zgodzimy. Nigdzie nie pisałam, że jestem zwolenniczką sekowania
                                        kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu, ale równocześnie podkreślam- ludzie z
                                        dysfunkcjami nie mogą być na szczeglnych prawach, nie mogą terroryzować
                                        otoczenia, niszczyć, przeszkadzać, awanturować się.
                                        Pragnę zuważyć, że od pierwszego (sic) postu wyraźnie rozgraniczałam ADHD i
                                        dzieci agresywne i źle wychowane. Te, o których piszesz, że są sprytniejsze,
                                        lepiej rozumieją stosunki społeczne, itd- a przy czym dokuczają chorym, też
                                        często mają paiery ADHD.
                                        • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 07:15
                                          agawamala napisała:

                                          > Wyśmiewanie się i dokuczanie komukolwiek przez kogokolwiek jest naganne. Tu
                                          się
                                          >
                                          > chyba zgodzimy.
                                          Tak zachowują się niewychowane normalne dzieci. One nie muszą bić czy niszczyć
                                          cudzej własności one znajdą sobie inny rodzaj wstrętnej działalności.
                                          Dzieci z dysfunkcjami czesto nie rozumieją co je zdenerwowało więc nie potrafią
                                          też dać sobie rady ze swoimi emocjami i tak mogą w końcu wybuchnąć i to zwykle
                                          w najmniej odpowiednim momencie i zwykle znacznie gwałtowniej niż dzieci
                                          normalne
                                          Nigdzie nie pisałam, że jestem zwolenniczką sekowania
                                          > kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu, ale równocześnie podkreślam- ludzie z
                                          > dysfunkcjami nie mogą być na szczeglnych prawach, nie mogą terroryzować
                                          > otoczenia, niszczyć, przeszkadzać, awanturować się.
                                          I powiedz mi gdzie są? > Pragnę zuważyć, że od pierwszego (sic) postu wyraźnie
                                          rozgraniczałam ADHD i
                                          > dzieci agresywne i źle wychowane. Te, o których piszesz, że są sprytniejsze,
                                          > lepiej rozumieją stosunki społeczne, itd- a przy czym dokuczają chorym, też
                                          > często mają paiery ADHD.
                                          oo nie sądze dziecko żeby jakikolwiek psycholog czy neurolog dał takiemu
                                          dzieckudiagnozE ADHD.
                                          Chcesz mi wmówić ze lekarz nie odróżnił wrodzonej złośliwości dziecka od ADHD
                                          ja wiem ze są błedy lekarskie ale one dotyczą raczej niezdiagnozowania zaburzeń
                                          nuiż złej diagnozy. A proces stawiania diagnozy u dziecka czasem trwa kilka
                                          lat wink
                                          • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 08:56
                                            Jeżeli proces stawiania diagnozy trwa kilka lat, to oznacza, że niektóre matki
                                            już w ciąży zgłosiły się do psychatry w celu diagnostyki w kierunku ADHD (
                                            ironizuję).
                                            Teoria sobie a praktyka sobie. W każdej (sic) szkole jest duża grupa dzieci z
                                            etykietką ADHD. Róznych - naprawdę dotkniętych tą dysfunkcją i zwyczajnie
                                            niewychowanych. Z tym, że tych drugich z n a c z n i e (! ) więcej.
                                            Broniąc jak lwica teorii, że rzadko zdarza się rozpoznanie na wyrost tworzysz
                                            parasol ochronny dla tych źle wychowanych, agresywnych, chuliganów i łobuzów.
                                            Tych, których trzeba wychowywać i dyscyplinować ( znów proszę, żebyś nie
                                            naditerpretowala moich słów) a nie leczyć.
                                            • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:23
                                              agawamala napisała:

                                              > Jeżeli proces stawiania diagnozy trwa kilka lat, to oznacza, że niektóre
                                              matki
                                              > już w ciąży zgłosiły się do psychatry w celu diagnostyki w kierunku ADHD (
                                              > ironizuję).
                                              Zwykle matki zgłaszają sie wtej chwili już ok 2 4 roku życia choć są i takie co
                                              nie widzą problemu do momentu pójścia do szkoły.
                                              > Teoria sobie a praktyka sobie. W każdej (sic) szkole jest duża grupa dzieci z
                                              > etykietką ADHD. Róznych - naprawdę dotkniętych tą dysfunkcją i zwyczajnie
                                              > niewychowanych. Z tym, że tych drugich z n a c z n i e (! ) więcej.
                                              J uż ci chyba napisałam jakie masz wyniki przy niewychowanym normalnym dziecku
                                              a jakie przy niwychowanym dziecku z dysfunkcją po prostu te dzieci inaczej
                                              reagują.
                                              > Broniąc jak lwica teorii, że rzadko zdarza się rozpoznanie na wyrost tworzysz
                                              > parasol ochronny dla tych źle wychowanych, agresywnych, chuliganów i łobuzów.
                                              > Tych, których trzeba wychowywać i dyscyplinować ( znów proszę, żebyś nie
                                              > naditerpretowala moich słów) a nie leczyć.
                                              Wychowywać trzeba też "normalne" dzieci bo one bardzo wiele rzeczy zrozumieją
                                              za pomocą obserwacji, ale nie wszystkiego tak można sie nauczyć.
                                              Broniąc jak lwica teorii wychowywania tylko dziec z dysfunkcjami lub tylko
                                              agresywnych tworzysz wspaniałe podstawy dla tolerancji innośći u swoich
                                              dzieci wink.
                                              Gratuluje ksenofobicznego wychowywania. Tego ministra wychowywała chyba taka
                                              mamusia jak ty.
                                              • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:46
                                                Kobieto - czy rozumiesz pojęcie ksenofobia? Czy potrafisz czytać ze
                                                zrozumieniem? Czy potrafisz wyciągać wnioski? Pewnie nie i pewnie już za późno
                                                na edukację.
                                                Nie jestem zwolenniczką Piechy.
                                                Nie jestem zwolenniczką nietolerancji.
                                                Mam sporo empatii, ale jestem także asertywna.
                                                Nie znoszę nieuczciwości i naciągania.
                                                Dzieci wychowałam w ten sposób, aby były tolerancyjne wobec innych, ale nie
                                                daly wejść sobie na głowę.
                                                Uważam, o czym pisałam wielokrotnie, że konieczne jest ROZGRANICZENIE ADHS I
                                                CHULIGAŃSTWA.
                                                Kto tego nie może pojąć ( albo nie chce) z tym naprawdę nie należy dyskutować,
                                                bo nie ma o czym.
                                                • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 10:44
                                                  agawamala napisała:

                                                  > Kobieto - czy rozumiesz pojęcie ksenofobia? Czy potrafisz czytać ze
                                                  > zrozumieniem? Czy potrafisz wyciągać wnioski? Pewnie nie i pewnie już za
                                                  późno
                                                  > na edukację.
                                                  też tak o tobie myśle czy rozumiesz jaka jest różnica pomiędzy dzieckiem
                                                  niewychowanym a dzieckiem z ADHD bo cłąy czas ci to tłumacze. Zrozumiałaś to
                                                  wreszcie?
                                                  Dzieci "normalne uczą się także a w pewnym wieku przede wszystkim poprzez
                                                  naśladownictwo i potrzebe akceptacji, dzieci z dysfunkcjami nie.
                                                  Slowem "objawy" złego wychowania jeszcze w przedszkolu czy szkole podstawowej
                                                  bardzo łatwo ustępują nawet poprzez odpowiednie postępowanie w szkole czy
                                                  przedszkolu, u dzieci z dysfunkcją znacznie trudniej wywołać trwałe pozytywne
                                                  reakcje. ZROZUMIAŁAŚ TO?
                                                  aha:
                                                  Ksenofobia (gr. ksenós - obcy, phóbos - strach) - fobiczny lęk, niechęć,
                                                  strach, wrogość w stosunku do obcych lub innych. Ksenofobia może być przyczyną
                                                  agresji np. przeciwko innowiercom, homoseksualistom, obcokrajowcom i
                                                  wszystkiemu, co z nimi związane. Dawniej ksenofobia była niechęcią do tradycji
                                                  czy kultury innych narodów.

                                                  Tak tak ksenofob z ciebie.



                                                  > Dzieci wychowałam w ten sposób, aby były tolerancyjne wobec innych, ale nie
                                                  > daly wejść sobie na głowę.
                                                  > Uważam, o czym pisałam wielokrotnie, że konieczne jest ROZGRANICZENIE ADHS I
                                                  > CHULIGAŃSTWA.
                                                  nawet dziecko z ADHD nie ma prawa bezkarnie bić innych dzieci czy niszcyć
                                                  cudzej własności. Są zasady które obowiązują wszystkich i chorych i zdrowych.
                                                  bicie innych dzieci demolowanie cudzej własności za to dziecko i rodziców
                                                  spotyka kara, w każdej szkole.
                                                  > Kto tego nie może pojąć ( albo nie chce) z tym naprawdę nie należy
                                                  dyskutować,
                                                  > bo nie ma o czym.
                                                  właśnie tak
                                                  • wmk75 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 10:56
                                                    A co jeśli ja nie zgadzam się, aby w grupie przedszkolnej czy w klasie mojego
                                                    dziecka było dziecko z ADHD? (prawdziwym bądź naciąganym?). Nie ukrywam, że
                                                    przedszkole do którego będzie uczęszczało moje dziecko nie przyjmuje dzieci z
                                                    problemami psychologicznymi. Nie jestem w stanie być z moim dzieckiem cały
                                                    dzień i pilnować, aby nikt nie zrobił mu krzywdy. A co jeśli w grupie mojego
                                                    syna byłoby dziecko które usilnie próbowałoby wsadzić mu ołówek w oko? A pani
                                                    powiedzmy byłaby zajęta rozbitym kolanem kogoś innego? Nikt mnie nie przekona,
                                                    że jedna czy dwie panie opiekunki są w stanie zapanować nad grupą kilkulatków w
                                                    której powiedzmy jest dwoje z ADHD i pięcioro rozwydrzonych, niegrzecznych i
                                                    nadpobudliwych.
                                                    Czy konieczność tolerancji musi być narzucona? Przyznaję się, że nie jestem
                                                    tolerancyjna wobec osób, które mogą skrzywdzić, zranić mnie lub moją rodzinę.
                                                    ------------------
                                                    Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                                  • nieszki Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 11:05
                                                    wmk75, a kto powiedział, że "normalne" dziecko nie wsadzi ołówka Twojemu w
                                                    oko?Że nie zrzuci go z huśtawki?, że nie popchnie go na korytarzu? Dlaczego
                                                    twierdzisz, że tylko dziecko a adhd jest zdolne do takich zachowań? Agresja w
                                                    przypadku adhd jest powikłaniem, jest wynikiem braku terapii, braku dobrej
                                                    opieki, a tego w naszym kraju brakuje, nie każdego stac na prywtaną terapie i
                                                    jeśli to konieczne na leki. jedna czy dwie panie w przedszkolu nie są w stanie
                                                    zapanowac nad grupa 30-ciorga "normalnych" przedszkolaków.I nie jest w stanie
                                                    dopilnować wszytskiego. jaką masz gwarancje, że podczas pobytu twojego dziecka w
                                                    tym specjalnie wybranycm przedszkolu w rodzinie jakiegos dziecka nie wydarzy sie
                                                    tragedia i juz bedzie ono dzieckiem z problemem psychologicznymi może zdarzyć mu
                                                    sie zareagować agresywnie? Sorry, ale to o czym piszesz nie jest brakiem
                                                    tolerancji ale - jak dla mnie - głupotą.
                                                  • wmk75 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 11:22
                                                    Zwiększona agresja=większe ryzyko wyładowywania jej na otoczeniu. Dlatego
                                                    przykład ołówka...Tak samo jak nie chcę aby moje dziecko było narażone na
                                                    powikłania ADHD u jakiegoś kolegi czy koleżanki tak nie chcę, aby w jego grupie
                                                    było dziecko agresywne, chuligan czy źle wychowane.
                                                    Nie mam gwarancji na to, że "normalne" dziecko nie popchnie go w szkole, nie
                                                    podstawi nogi czy nie uderzy piłką. Jednak po takim wydarzeniu jestem
                                                    przekonana, że jeśli dziecko spotka kara (nie mówię o biciu, bo to nie jest
                                                    metoda wychowawcza, czasami wystarczy rozmowa z rodzicami) jest w stanie
                                                    zapamiętać, że mojego dziecka bić nie wolno i tego robić nie będzie. Dziecko z
                                                    ADHD tego nie zrozumie.
                                                    ------------------
                                                    Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                                  • mami2 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 11:35
                                                    o bosz....
                                                    napisze Wam cos: mój syn, z tendencjami do kwalifikacji jako dziecko z ADHD
                                                    (ADHD to nie tylko agresja, agresja jest wynikiem, pochodną!)od początku
                                                    swojego życia jest w otoczeniu dzieci z dysfunkcjami, dzieci z poważną
                                                    niepełnosprawnością - z zespołem Downa, z poważnymi porażeniami, z dziećmi
                                                    autystycznymi. Wśród tych wszystkich dzieci jest dzieckiem najlepiej
                                                    rozwiniętym w każdym aspekcie. Ten 3,5 letni chłopczyk pójdzie od września do
                                                    normalnego przedszkola. Wiecie czego się nauczył podczas tych 3 lat w ośrodku?
                                                    Że dzieciom chorym należy ustępowac, pomagać, że są słabsze i nie tak bystre
                                                    jak on. Jakiez było moje zdumienie kiedy poszliśmy na takie jakby zajęcia
                                                    zapoznawcze do przedszkola. On przepuszcza wszystkie dzieci w kolejce do
                                                    ślizgawki, czy huśtawki. Wiecie czego się boje? że jemu- dziecku, które
                                                    dostanie etykietkę ADHD-owca (bo musze pokazac papiery w przedszkolu)
                                                    to "zdrowe, normalne" dzieci spuszczą mu łomot. Bo on nie potrafi zawalczyć o
                                                    swoje. Tu jest mój błąd wychowawczy. Nie nauczyłam go że życie to dżungla....
                                                  • wmk75 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 11:51
                                                    Akurat niekoniecznie Twoje dziecko może mieć problemy z integracją z grupą.
                                                    Przypuszczam, że jest wiele dzieci, które w przedszkolu dopiero będą się uczyły
                                                    życia w grupie.
                                                    Ja chciałam dodać jeszcze od siebie, że dla mnie nie ma znaczenia, że np.
                                                    dziecko z przedszkola czy szkoły mojego syna miałoby zespół Downa, porażenie
                                                    czy autyzm. Mam w rodzinie 16 letnią dziewczynę chorą na porażenie mózgowe (nie
                                                    chodzi, nie mówi, nawet sama nie siedzi). Widzę jednak jak się zmienia kiedy my
                                                    przyjeżdżamy do niej i kiedy Tomek próbuje się na swój sposób z nią porozumieć,
                                                    bawić. Nie mam wątpliwości, że kontakt takich dzieci z dziećmi zdrowymi jest
                                                    niezastąpiony.
                                                    Jednak jest druga strona medalu. Wiele z tych chorób łączy się z agresją i
                                                    niestety w moim przypadku wykazuję totalny brak zrozumienia i tolerancji dla
                                                    takiego zachowania. Obojetnie czy dziecko jest chore czy zdrowe a po prostu
                                                    rozpuszczone.
                                                    ------------------
                                                    Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                                  • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 12:03
                                                    Wiola, tylko ile mam dzieci agresywnych, jest wstanie to pojąć?
                                                    Pozdrawiam - Agata.
                                                  • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 12:02
                                                    Tak, będzie miało spuszczany łomot przez dzieci NIEWYCHOWYWANE, AGRESYWNE,
                                                    ROZCHULIGANIONE, PRZEKONANE, ŻE WSZYSTKO IM SIE NALEŻY i......uzbrojone w paier
                                                    z poradni.
                                                    I choć mnie to nie dotyczy, mam dzieci duzo starsze, od 2 dni usiłuję zwrcićna
                                                    to uwagę. Niestety z miernym efektem.
                                                  • mami2 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 12:07
                                                    Kończąc już ten temat (wreszcie należało by popracowac trochęwink powiem tylko że
                                                    moje dziecko też bywa agresywne, często mu się to zdarza kiedy nie potrafi
                                                    poradzic sobie sam ze sobą zazwyczaj, ze swoimi emocjami. Naprawde boje się
                                                    wrzesnia, co będzie....
                                                    ADHD to temat rzeka, trudny temat, w wielu aspektach jeszcze nieodgadniony (tak
                                                    przynajmniej twierdzą specjaliści- to ich słowa).
                                                  • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 11:31
                                                    Mamy tu na forum, do czynienia z paniami będącymi matkami dziećmi z problemami.
                                                    Różnymi - ADHD, dysfunkcjami typu dysleksja, dysgrafia, czy po prostu
                                                    niewychowanymi i agresywnymi.
                                                    Nie jest łatwo opanować sztukę wychowania. Piszę celowo sztukę - bo czym innym
                                                    jest posadzenie potomka przed telewizorem, a czym innym wychowywanie,
                                                    pokazywanie świata, wspólna zabawa, odróżnianie dobra od zła.
                                                    Do tego, że matki nie lubią bawić się z dziećmi ( a tym samym w pewien sposób
                                                    wychowywać - część pań przyznała się w innym wątku).
                                                    Potem potomek pani, która nie umie lub nie lubi albo zwyczajnie jej się nie
                                                    chce wychowywać, trafia do przedszkola. Jeśli do tego miał negatywne wzorce w
                                                    domu ( a w wielu domach ma), jest w grupie mały agresor. Bije, wyrywa,
                                                    wrzeszczy, budzi lęk innych normalnych , wychowywanych dzieci. Co wtedy robi
                                                    mama? Najczęściej udaje się do psychologa i litościwa pani po zrobieniu testów
                                                    wydaje stosowny papier. I dziecko jest nietykalne. Jeśli jest do tego
                                                    inteligentne - sprytnie to wykorzystuje.
                                                    Są także dzieci, mniemam, że w mniejszości, które na skutek choroby (
                                                    neurologicznej, psychicznej - trudno to jednoznacznie określić) mają zespół
                                                    adhd.Te dzieci wymagają szczególnej pomocy, opieki i troski. Trafiają do tej
                                                    samej przedszkolnej ( potem szkolnej) spoleczności i zaczyna się.
                                                    Pseudoadehadowcy reagują agresją na prawdziwego adehadowca, ten w sposób
                                                    niekontrolowany odplaca pięknym za nadobne i dostaje się przy okazji innym -
                                                    tym bez zaburzeń i tym, które wyniosly z domu normalne wzorce.
                                                    Co robi 4-5 czy 12 latek? Ano, broni się. Przyleje, dokuczy, odda. I w tyglu
                                                    zaczynają być problemy who is who.
                                                    Cierpią wszyscy. Każda matka, i jest to normalne, broni swojego dziecka. Są
                                                    sami pokonani, i dobrze, jeśli nie ma strat czysto fizycznych - np. rozbitych
                                                    głów, połamanych kończyn.
                                                    Szkola życia? Niestety tak. Jeśli ktoś mi zarzuci mijanie się z prawdą niech
                                                    odwiedzi pierwszy z brzegu plac zabaw ( łopatka w użyciu), przedszkole lub
                                                    podstawówkę.
                            • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 17:33
                              agawamala napisała:

                              > A ten jest udzielany również przez osobę dorosłą, która może opowiedzieć co
                              > chce i czasem nie jest to proste do weryfikacji.

                              Wywiad jest poczatkiem. Waznym, ale jednak jednym z najmniej waznych elementow
                              diagnozy.
                • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 17:30
                  Kiedys taki dyslektyk mial latke idioty.
                  ADHDowiec - wlasnie rozwydrzonego bachora, ktorego rodzice nie wychowali.
                  A psycholog to byl lekarz dla swirow.
                  • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 22:19
                    A ilu dzisiejszych "dyslektyków" nie ma dysleksji tylko elementarne braki ?
                    Ilu "ADHD-owców" to naprawdę rozwydrzone bachory?
                    Chodziłam do tego samego liceum, do którego dziś uczęszcza moja córka. W tych
                    samych murach zasiadało ok. 30 uczniów. 1 może 2 miało dysfunkcję, którą dałoby
                    się podciągnąć pod dysleksję. Dziś w klasie córki stosowne zaświadczenia ma
                    1/4 uczniów. Czy coś się zmieniło? Czy rodzi się więcej dzieci z dysfunkcjami?
                    Nie, po prostu dysleksję ma 2-3 uczniów ( czyli max 1/10 klasy) a pozostali
                    wspierają się "kwitami", bo łatwiej, bo można bazgrać, robić błędy itp.
                    Czy to nikogo nie zstanawia?
                    • kai_30 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 01:26
                      Agawamala, jeszcze raz, bo już ktoś wyżej to czytał, ale widocznie nie dotarło -
                      dysleksji NIE STWIERDZA się, jeśli dziecko (bądź młody człowiek) nie zna zasad
                      ortografii. Stwierdza się ją natomiast wtedy, jeśli dziecko te zasady ZNA, ale
                      NIE JEST W STANIE ich zastosować. Czyli np. mówi, że "róg" pisze się przez ó,
                      bo wymienai się na "rogi" i jednocześnie pisze "rug". Albo "ruk" albo raz tak, a
                      linijkę niżej inaczej. Wtedy dopiero są podstawy do stwierdzenia dysortografii.

                      A co do ADHD - dzieci z ADHD jest więcej, niż kiedyś, i to jest fakt, a nie
                      szydercze domniemanie, i nie wynika to tylko z tego, że kiedyś nie diagnozowano
                      tego zaburzenia. Przyczyny ADHD nie są do końca jasne, ale wiążą się często z
                      urazami okołoporodowymi - kiedyś tego nie było, bo dzieci np niedotlenione przy
                      porodzie po prostu umierały - medycyna nie była na tyle rozwinięta, żeby je
                      uratować. To tak w dużym skrócie. Przy ewentualnej diagnozie ADHD naprawdę nie
                      wystarczy opinia wychowawczyni, że dziecko "jest niegrzeczne".
                      • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:06
                        No to w takim razie mamy armię dyslektyków, dysgrafików, dysortografików,
                        adehadowców. U każdego, jeśli się dobrze postara, można wykryć dysfunkcje.
                        Średnio inteligentny 8 latek wie, co musi zrobić, aby mieć papier "dysa".
                        Każdy łobuz i jego rodzice zdobędą kwit ADHD.
                        (Tak na marginesie czy wiecie ilu jest tak naprawdę dobrze przygotowanych do
                        diagnostyki w tym kierunku psychologów i psychatrów dziecięcych?).
                        Zaś co do niedotlenień przy porodzie, to wybacz mam odmienne zdanie. Przed laty
                        do rehabilitantów zgłaszało się znacznie więcej dzieci z objawami uszkodzeń
                        okołoporodowych wynikających z niedotlenienia. Uszkodzeń CUN. Dziś ten problem -
                        dzięki właśnie rozwojowi medycyny jest mniejszy.
                        • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:16
                          agawamala napisała:

                          > No to w takim razie mamy armię dyslektyków, dysgrafików, dysortografików,
                          > adehadowców. U każdego, jeśli się dobrze postara, można wykryć dysfunkcje.
                          > Średnio inteligentny 8 latek wie, co musi zrobić, aby mieć papier "dysa".
                          > Każdy łobuz i jego rodzice zdobędą kwit ADHD.

                          Chyba zartujesz. Pewnych rzeczy po prostu nie da sie udawac.
                          I owszem, mamy wieksza ilosc dys..., bo, jak juz zostalo powiedziane, wzrasta
                          swiadomosc ludzi jesli chodzi o rozne problemy.
                          Kiedys na przyklad nie bylo czegos takiego, jak "Szkola dla rodzicow" - no bo
                          kto by sie uczyl, jak wychowywac dziecko. A teraz i owszem, coraz wiecej
                          chetnych na takie zajecia jest.

                          > (Tak na marginesie czy wiecie ilu jest tak naprawdę dobrze przygotowanych do
                          > diagnostyki w tym kierunku psychologów i psychatrów dziecięcych?).

                          Dysleksji nie diagnozuje sam psycholog.
                          I pewnie zdarzaja sie rozni, jak w kazdym zawodzie.
                          Natomiast w coraz wiekszej ilosci szkol nie ma znaczenia papier z prywatnego
                          gabinetu (gdzie czesto placisz i masz), tylko z panstwowej poradni psych-pedag.
                          • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:25
                            Gdyby każdą dysleksję diagnozował psychatra dziecięcy, to zapewniam Cię, że nie
                            robiłby niczego innego. Zajmuje się tym WYŁĄCZNIE psycholog.
                            • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:27
                              agawamala napisała:

                              > Gdyby każdą dysleksję diagnozował psychatra dziecięcy, to zapewniam Cię, że
                              > nie robiłby niczego innego. Zajmuje się tym WYŁĄCZNIE psycholog.

                              Oczywiscie, ze nie robi tego psychiatra, bo to nie problem psychiatryczny.
                              Diagnoza dysleksji to wspólna praca psychologa i pedagoga.
        • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:42
          Czy gdziekolwiek napisałam, że należy bić? Wskaż mi ten fragment mojej
          wypowiedzi.
          • lena99 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:53
            A to przepraszamsmile
            To moja "nadinterpretacja" w takim razie. Tak mi się automatycznie skojarzyło
            to zdanie "nie wszyskie dzieci wymagają leczenia" z wypowiedzią tego pożal się
            Boże minitra, że nie potrzeba leczenia tylko paska.
      • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:39
        Leczenie zaleca chyba lekarz, o ile się dobrze orientuję.

        Dlaczego lekarze mieliby nadużywać diagnozy ?
        Jeśli tak jest - to trzeba by raczej zrobić coś z lekarzami.

        A poza tym - bicie dzieci - czy to zdrowych, czy chorych - jest niedopuszczalne.
        • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:44
          Nie naklaniam nikogo do bicia, tym nie mniej uważam, że ADHD jest mocno
          nadużywane- przez lekarzy, psychologów, nauczycieli i rodziców.
          Każdy problem z niegrzecznym , rozwydrzonym dzieckiem podciąga się pod ADHD...
          • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:47
            Wydaje mi się, że ADHD to nie tylko niegrzeczne [a co własciwie znaczy:
            niegrzeczne?], rozwydrzone dziecko, lecz również i inne objawy....
            • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:56
              Praktyka wygląda najczęściej tak: dziecko jest "żywe", ruchliwe - znacznie
              bardziej niż koledzy, wyrywa zabawki, pokrzykuje. Rodzice i dziadkowie są
              zachwyceni "żywe sreberko", "ma charakter", "umie walczyć o swoje".
              Dziecko z czasem postępuje w sposób trudny do zaakceptowania przez otoczenie (
              bo otoczenie to nie tylko babcia i mamusia, ale i koledzy, nauczyciele,
              sąsiedzi). Bije , bywa agresywne, niszczy cudzą własność.
              Nauczyciel sugeruje konsultacje u specjalisty, a tam mama sugeruje ADHD.
              Specjalistom łatwo przychodzi taka diagnoza - wygodna dla matek, bo znacznie
              lepiej mieć dziecko chore niż przyznać się do wychowawczej porazki.
              Dziecku choremu więcej wolno, patrzy się przez palce na zachowania utrudniające
              np. prowadzenie lekcji itp.
              Z raz postawionej diagnozy trudno się wycofać. W psychatrii ( zwłaszcza
              dziecięcej) mało co jest jednoznaczne.
              Tak więc obok dzieci z ADHD są i zwyczajnie rozwydrzone i niewychowane.
              • monia145 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:05
                Jesli psychiatra lub psycholog kieruje sie w stawianiu diagnozy dobrym
                samopoczuciem matki to nie jest żadnym specjalistą tylko hohsztaplerem, który
                nie powinien pracować na tym stanowiskusad(
                • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:07
                  To nie jest ani takie proste ani jednoznaczne. Szkoły proszą o opinię,
                  wystawienie rzetelnej opinii wymaga wielu badań i obserwacji, a tego po prostu
                  sie nie robi.
                  W psychatrii granice są dość luźne. To nie jest tak, że dziecko ma anginę albo
                  jej nie ma.
                  • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:42
                    agawamala napisała:

                    > To nie jest ani takie proste ani jednoznaczne. Szkoły proszą o opinię,
                    > wystawienie rzetelnej opinii wymaga wielu badań i obserwacji, a tego po
                    prostu
                    > sie nie robi.
                    > W psychatrii granice są dość luźne. To nie jest tak, że dziecko ma anginę
                    albo
                    > jej nie ma.
                    Wiesz nawet jeśli dziecko jest niewychowane popełniono wiele błędów
                    wychowawczych w toku jego rozwoju i przychodzi moment że otoczenie nie moze
                    sobie z nim poradzić to co proponujesz robić? Niech za kare się męczą?? Rodzice
                    nauczyciele? DZIECI?? co z nimi zrobić dzieci wysłać na śmietnik? a dla
                    rodziców publiczna chłosta?
                    • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:22
                      Dla jasności to Ty napisałaś o chłoście!
                      Pisałam już setki razy - wychowanie nie jest proste, jest to trudna sztuka i
                      trwa wiele, wiele lat.
                      Jeżeli rodzice popełnili w stosunku do dziecka błędy, to ONI powinni ponieść
                      tego konsekwencje. ONI, a nie otoczenie - nauczyciele, koledzy, rodzice innych
                      dzieci.
                      Zle wychowanie można korygować, nie biciem, nie lekami, a konsekwentnym
                      postępowaniem, wyznaczeniem granicy, systemem kar ( tak, kar i wcale nie
                      cielesnych).
                      Najgorszą rzeczą jaka może być, i niestety najpopularniejszą jest uznanie , że
                      dziecko jest chore, ma dysfunkcję i w związku z tym trzeba mu na wszystko
                      pozwolić, niech się męczą inni.
                      • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 18:27
                        agawamala napisała:

                        innych
                        > dzieci.
                        > Zle wychowanie można korygować, nie biciem, nie lekami, a konsekwentnym
                        > postępowaniem, wyznaczeniem granicy, systemem kar ( tak, kar i wcale nie
                        > cielesnych).
                        > Najgorszą rzeczą jaka może być, i niestety najpopularniejszą jest uznanie ,
                        że
                        > dziecko jest chore, ma dysfunkcję i w związku z tym trzeba mu na wszystko
                        > pozwolić, niech się męczą inni.
                        jeśli dziecko ma dysfunkcje to rodzice ze wszystkich sił starają sie zeby ta
                        dysfunkcja była jak najmniej widoczna czy też jak najmniej uciążliwa, bo zwykle
                        zachowania takiego dziecka nie są akceptowalne społecznie.
                        Normalne dziecko wychowując się wśród ludzi zauważa jakie jego zachowania są
                        przez otoczenie akceptowane i stara się na tą akceptacje zasłużyć dziecko z
                        dysfunkcją nie potrafi sam się tego nauczyć lub nie potrafi pewnych zasad w
                        swoje życie wprowadzić i tym bardziej trzeba mu w tym pomóc więc jak widzisz
                        życie z dysfunkcją to nie błogie lenistwo dla dziecka i jego rodziców ale
                        raczej ciężka praca.
                        Normalne dziecko nawet żle wychowywane przy niewielkim nakładzie pomocy dość
                        szybko nauczy się zycia w społeczeństwie w szkole/przedszkolu dziecko z
                        dysfunkcją nie.
                        Aha a co do dzieci-wandali to na to są paragrafy i tym powinna się już zająć
                        wręcz polcja.
                        • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 22:22
                          Powtarzam do znudzenia - "kwity" ADHD są wygodnym wytrychem dla rodziców.
                          Zaś co do młodocianych przestępców- zgadzam się powinna zająć się nimi policja,
                          ale ta sięnie kwapi .
                  • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 17:35
                    agawamala napisała:

                    > To nie jest ani takie proste ani jednoznaczne. Szkoły proszą o opinię,
                    > wystawienie rzetelnej opinii wymaga wielu badań i obserwacji, a tego po
                    > prostu sie nie robi.

                    A na jakiej podstawie tak sadzisz?
                    • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 22:26
                      Diagnoza 1 dziecka wymaga licznych badań, rozmów, testów, obserwacji, spotkań.
                      Zachowania dziecka z ADHD są podobne do zachowań chuligana. Poradnie
                      psychologiczno-pedagogiczne są i przeciążone i rozliczane z ilości porad ( to
                      akurat wiem, kiedyś współpracowałam z taką poradnią). Szkoła nagli, rodzice
                      naglą, opowiadają to co jest im na rękę i.........w 99% jest stosone
                      zaświadczenie. Każdy jest zadowolony, nikt tego nie weryfikuje.
                      • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:18
                        Wiem, jak wyglada diagnoza w kierunku roznych dysfunkcji. Wiem tez, jak pracuja
                        poradnie.
                        Nie sa one rozliczane z ilosci porad (i tutaj Twoja wiedza jest bledna). Duzo
                        wieksza uwage 'weryfikatorzy' przykladaja do SŁUSZNOŚCI wydanych opinii.
                        Duzo czesciej rodzice NIE CHCĄ zaswiadczenia o problemach dziecka, niz go chca.
                        A zaden szanujacy sie psycholog czy pedagog nie wyda zaswiadczenia majac
                        watpliwosci co do diagnozy.
                        • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:30
                          Córka moich przyjaciół wybitnie zdolna dziewczyna, dziś studentka III roku
                          prawa ( studia dzienne bezpłatne) postanowila mieć kwit. I zdobyła go -
                          jest "dysem". Jej matka tak dla zabawy zrobiła jej w klasie maturalnej
                          dyktando - zero (!) błędów ortograficznych. Czyta bardzo szybko.
                          Inny przykład - chłopiec z IV klasy podstawówki - wykonywał dokładnie odwrotnie
                          polecenia psychologa ( tak dla zabawy)- wyszedł z gabinetu ( dla jasności były
                          to chyba 3 wizyty) z zaświadczeniem o inteligencji na granicy oraz
                          wszystkimi "dysami". Test po VI klasie pisał z dziećmi z zaświadczeniami i
                          zdobył........40 pkt. Dalsze losy chłopca- to wysoka średnia w gimnazjum,
                          olimpiada i egzamin gimnazjalny na 91 pkt. Chce być w Koperniku w klasie IB ( i
                          ma szanse).
                          • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:34
                            A jakim dysem jest? Bo nie zawsze to problem z ortografia. Pomijam juz fakt,
                            ze BARDZO CZESTO dyslektycy to osoby wybitnie zdolne. Wiec fakt studiowania
                            dziennie prawa nie kloci sie z problemami z ortografia.
                            No i pytanie z jakiej poradni ma ten kwit?
                            Wiem, jak wygladaja badania (bardzo dobrze) i wiem tez, ze nie tylko to, jak
                            sie wypelnia test ma znaczenie.
                            Oczywiscie pewnie sa osoby majace kwity mimo, ze ich miec nie powinny.
                            Natomiast stwierdzanie na podstawie kilku przykladow, ze problem jest
                            rozdmuchany jest przegieciem.
                            • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:48
                              Według zaświadczenia jest dysgraficzką i dyslektyczką. Tak naprawdę nie jest
                              żadnym dysem. Do poradni poszła dla, jak to określiła, jaj.
                              • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:53
                                No wiec miala prawo napisac dyktando bez bledow smile
                                Zeby pojsc do panstwowej poradni TRZEBA miec skierowanie ze szkoly (od
                                polonisty zazwyczaj, sygnalizujacego problemy). Tak wiec dla jaj to sobie mozna
                                pojsc do prywatnego gabinetu. A na temat dzialalnosci takich sie nie wypowiadam.
                                • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 11:32
                                  Nic podobnego. Dziewczyna była w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w
                                  Śródmieściu Warszawy . Państwowej.
                                  • e_r_i_n Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 12:35
                                    Skoro tak twierdzisz. Wiem natomiast NA PEWNO, ze przy wydawaniu opinii
                                    niezbedna jest infromacja ze szkoly. Byc moze dziewczyna miala jakies problemy,
                                    o ktorych Ty nie wiesz.
              • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:09
                No to ja zapytam tak:
                czy jesli lekarz stawia błędną diagnozę i rozpoczyna leczenie (farmakologiczne)
                dziecka zdrowego, to czy to leczenie nie ma jakiś skutków ubocznych,
                szkodliwych dla tego dziecka ?

                Czy wówczas lekarz nie jest w stanie stwierdzić swojej pomyłki?
                • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:34
                  Ma, ale najczęściej nie dochodzi do leczenia farmakologicznego. Dziecko ma
                  dysfunkcję, stosowne "kwity", a rodzice święty spokój, bo przecież dziecko jest
                  chore a nie źle wychowane.
                  • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 01:52
                    Same kwity nic nie kosztuja, a minister trąbi o kosztach rzędu - 200-300 zł
                    miesięcznie na leczenie każdego dziecka z rozpoznanym ADHD.
                    • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:08
                      To jest inna sprawa. Nigdzie nie napisałam, że cenię min. Piechę, że jest to
                      mądry człowiek itp. Nie sądzę, że 300 zlotych miesięcznie kosztują leki dla
                      dziecka z ADHD. Jest to mocno przesadzone. Leki neurologiczne są drogie, ale
                      nie aż tak.
                      • nieszki Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 10:39
                        Agawamala, gwarantuje Ci, że leki na adhd tyle wlasnie kosztuja, ja osobiscie
                        wydaje ok. 250 zł miesięczne na leki, a są osoby, które wydają więcej, te leki
                        są wogóle nierefundowane, dopiero niedawno można je dostac w naszych polskich
                        aptekach, jeszcze niedawno mozna je bylo sciagac tylko na import docelowy.Więc
                        skoro informacji nie masz, to może na wyrost nie oceniaj.
                        • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 10:54
                          To ja już nie rozumiem, skoro leki nie są nawet refundowane, tylko 100% płatne
                          przez rodziców - to co ministra to obchodzi ? Czemu jojczy, że państwa nie stać
                          na leczenie dzieci z ADHD ?
                          Po prostu kolejne kłamstwo rządu, żeby tak naprawdę chyba skierować
                          odpowiedzialność za złe rządzenie na kogos innego ...
                          Przykre, że chore dzieci stają się przedmiotem manipulacji panów ministrów ...
              • isma Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:10
                Wlasnie tak.
                Identyczny mechanizm istnieje w przypadku panujacej obecnie nadrozpoznawalnosci
                alergii: byle dziecieca wysypka (spowodowana chocby mechanicznym podraznieniem
                skory, ale takze np. pasozytami, ze juz nie wspomne o nadwrazliwosci na
                barwniki czy konserwanty, ktora alergia sensu stricto nie jest) jest
                diagnozowana jako skaza bialkowa, z cala gama konsekwencji tego faktu: dieta,
                antyhistaminiki, sterydy.

                Co oczywiscie nie znaczy, ze taka jednostka chorobowa jak ADHD nie istnieje, i
                ze nalezy takie dzieci bic (a takze, ze w ogole dzieci bic nalezy).
                • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:37
                  Podpisuję się. Katar nie jest przeziębieniem a alergią ( dzieci przeziębione
                  tłumnie walą do przedszkola), podraznienie skóry - alergią, złe wychowanie i
                  agresja to ADHD.
                  A przecież są i alergie i przeziębienia, uczulenia i zmiany na skórze innego
                  pochodzenia, ADHD i dziecko, które trzeba wychowywać..
                  • isma Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 13:15
                    No, bo tak wlasnie wyglada "Podnoszenie swiadomosci spolecznej". Po akcji,
                    dotyczacej mukowiscydozy, na specjalistyczne badania zaczely sie zglaszac
                    osoby, u ktorych wskazania do ich wykonania byly nikle, jesli nie zadne. Z tym,
                    ze w przypadku tego schorzenia akurat wykluczyc je jets dosc latwo. Ale sa
                    schorzenia, gdzie postawienia diagnozy jest kwestia interpetacji czy
                    zafalszowania wynikow (np. nieprawidlowo pobrane posiewy z moczu - diagnoza:
                    ZUM). W pediatrii nadrozpoznawalnosc dotyczy, o ile sie orientuje, m.in.
                    zespolu zaburzen oddychania u noworodkow, ZUM, goraczki reumatycznej...
        • betty_julcia Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:46
          Tylko kretyn może w ten sposób wypowiadać się publicznie w kraju i w czasach kiedy co piąte dziecko jest molestowane bądź regularnie bite i katowane, kiedy setki malutkich, skatowanych dzieci walczy w szpitalach o życie. Ten człowiek powinien być odsunięty od władzy skoro w czasach kiedy się wręcz trąbi o agresji publicznie wyraża swoje pozwolenie.
    • koza_w_rajtuzach Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:46
      Żenada.
    • skubany_kotecek Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:52
      no super metoda, naprawdę jestem pod wrażeniem,na razie zalecana dla dzieci
      chorych na ADHD ale może niedługo pan minister zaleci przylać porządnie
      mojemu ,może w końcu zacznie mowić leń jeden i nie trzeba będzie wydawać kasy
      na jego diagnozy i rehabiliacje....najgorsze ze takie coś mówi wiceminister
      zdrowia, dramat po prostusad
    • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:02
      Jest tu kilka spraw.
      1. Piecha, który jest ministrem złym, niemądrym, zacietrzewionym,
      niekompetentnym.
      2. Problem bicia. Nikt rozsądny nie lansuje "wychowania przez pranie", tym nie
      mniej zdarzają się sytuacje, w których nawet najbardziej zaciekli wrogowie
      bicia stracą cierpliwość i dadzą klapsa w pupę ( czego potem mogą żałować i się
      tego wstydzić).
      3. Rozróżnienie ADHD i złego wychowania. Nie wkładanie do jednego worka dzieci
      z dysfunkcją i takich, którym w potocznym tego słowa znaczeniu ( ale piszę
      potocznym i proszę o nieprzeinacznie moich słów),przydał by się pas. A już
      napewno konsekwencja i wychowanie.
    • monia145 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:02
      Nic nowego, niestetysad
      W ministerstwie edukacji też pojawiły się pomysły przywrócenia kar cielesnych w
      szkołach, a pan wicepremier(ha, ha) Lepper udowadniał jaki to dobroczynny wpływ
      na karność jego miała ścierka w reku jego matki. Beznadzieja!
      Smutne jest to, że tego rodzaju ludzie co Piecha, nie widzą nic zdroznego w
      podobnych pomysłach, nie widzą nic niestosownego w swoich wypocinach werbalnych
      i myśla, ze poprzez swoje stanowisko maja prawo do dzielenia sie ze
      społeczeństwem imaginacjami swoich chorych umysłów.
      Co z tą Polską, ludzie?!
    • twinmama76 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:04
      "Ostatnio spotykamy się z coraz większym naciskiem firm farmaceutycznych, które
      kreują nam choroby, na przykład ADHD - najmodniejszą chorobę współczesnej
      Europy. Leczenie farmakologiczne jednego chorego dziecka kosztuje od 200 do 300
      zł miesięcznie. Na to nas nie stać." mówi minister Piecha.

      I się wyjaśniło. To firmy farmaceutyczne kreują choroby. A ile można by
      zaoszczędzić na nieleczeniu takiej wykreowanej białaczki na przykład? Pan
      minister odkrył po prostu żyłę złota i uratował polską służbę zdrowia uncertain
      • myelegans Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:50
        Dorzuce jeszcze chorobe Alzheimera, zespol maniakalno-depresyjny, depresje,
        autyzm, wszystko wymyslone przez firmy farmaceutyczne zeby zbijac kase. Genialne

        czy doroslych ludzi z ADHD tez nalezy dyscyplina po dupie? Bo z tego sie nie
        wyrasta, z tym uczy sie zyc.
        Swoja droga bardzo latwo moznaby oddzielic ziarno od plew, dziecie ktore
        rzeczywiscie maja ADHD bardzo ladnie ida na lekarstwa, poprawa jest widoczna
        szybko, te ktore nie maja tego zespolu, na leki nie pojda.

        Tu gdzie mieszkam sporo dzieci i osob doroslych jest na lekarstwach i
        rzeczywiscie widac u nich zdecydowana poprawe. Przyklad jednego z moich
        przyjaciol, doroslego juz mezczyzny, ktory lepiej pracuje, moze lepiej sie
        skupic nad tym co robi, albo corki kolezanki, ktorej wyniki w nauce
        zdecydowanie sie poprawily jak zaczela terapie i leczenie. I wcale nie byla
        nadpobudliwym czy rozwydrzonym dzieckiem, po prostu nie potrafila sie skupic,
        byla rozkojarzona, nie potrafila przeczytac ksiazki, skupic sie na lekcjach i
        bardzo jej to w zyciu przeszkadzalo, bo miala bariery, ktore rozpoznawala i nie
        umiala sobie poradzic.

        Zreszta to jest zespol, tego sie nie leczy, tylko poprzez lekarstwa i terapie
        uczy sie jak z tym mozna zyc.
    • anula2000 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:03
      Jak zwykle agawamala wszystko generalizuje, a skąd Ty wiesz jak wygląda
      diagnozowanie ADHD? Albo skąd te wypowiedzi, że rodzice się cieszą , że mają
      żywe srebro jak dziecko rozrabia, albo, że z tych dzieci wyrastają łobuzy? Co
      badania robiłaś? Pracę napisałaś z tego doktorską? Jakie masz na tym polu
      doświadczenia?
      • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:47
        Pracę doktorską napisałam na zupełnie inny temat, niewiele mający wspólnego z
        ADHD. To tak na marginesie.
        Natomiast z problemem ADHD zetknęłam się w szkole moich dzieci. Nie było miło.
        Dziecko, które skutecznie rozwalało wszystkie ( sic) zajęcia, uniemożliwiało
        prowadzenie lekcji mialo "kwity" stwierdzające, że jest chore. I te właśnie
        kwity zamykały buzię nauczycielom i innym rodzicom. Byla już kiedyś na ten
        temat długa dyskusja.
        Nie generalizuję. Usiłuję uzmysłowić, że wkladanie do jednego wora dzieci z
        ADHD i zwyczajnie rozwydrzonych i źle wychowanych jest nieporozumieniem.
        Wielu rodziców ( nie twierdzę, że wszyscy, ale spora część) na sygnał, że z
        dzieckiem dzieje się coś złego, nie przeanalizuje dlaczego, nie szuka przyczyn
        w domu, u siebie, nie zastanowi się czy i jakie błędy wychowcze popełniło,
        tylko biegnie do przychodni. A stąd juz tylko krok do zaświadczenia, które jest
        wygodnym wytrychem.
        Córka rzuca się na ziemię i szaleje - nie, nie jest zła, tylko chora. Nie wolno
        jej zdyscyplinować ( nie biciem, ale słowem, konsekwentnym zachowaniem) tylko
        wybaczać, być wyrozumialym.
        Syn pobił kolegę, jest wytłumaczenie - przeciez on nad soba nie panuje, jest
        chory. Wara innym od chorego dziecka.
        Wiem, że to niepopularne, ale prawdziwe. I im szybciej rodzice problemowych
        dzieci się nad tym zastanowią tym lepiej - dla nich, dla dzieci, dla innych.
        • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:55
          tak cie czytam i sie zastanawiam czy jesli masz racje to
          większość "ADHD" "autyzmu" wszelkiego rodzaju dys nie powinno być
          diagnozowanych u dzieci z rodzinach patologicznych.
          • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:24
            I jest. Pomagają w tym "litościwi" psychologowie i pedagodzy. Ponadto
            patologiczna rodzina to niekoniecznie taka, w której tata pije a mama
            ma "wujków". Może to być rodzina, która na zewnątrz wygląda na wzorową, tylko w
            środku szwankuje.
            • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:28
              agawamala napisała:

              > I jest.
              Masz jakieś dane statystyczne czy tak z głowy piszesz winkchętnie się zapoznam :-
              ))))))
              • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:37
                Nie, nie mam danych statystycznych, ale widzę co się dzieje. Dorym materiałem
                są także posty. Rodzice nie wychowują( bo nie chcą, nie lubią, męczy ich to),
                dzieci robią co chcą i nie zwraca im się uwagi ( ze zmęczenia, z głupoty, dla
                świętego spokoju). Rozwiedzione matki nie współpracują z ojcami ( i odrotnie) i
                robią wszystko, żeby pogrążyć ex- partnera w oczach wspólnego dziecka.
                Potem pojawiają się kłopoty i droga prosta. Przychodnia- zaświadcznie i święty
                spokój.
                • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 16:40
                  agawamala napisała:

                  > Nie, nie mam danych statystycznych, ale widzę co się dzieje. Dorym materiałem
                  > są także posty. Rodzice nie wychowują( bo nie chcą, nie lubią, męczy ich to),
                  > dzieci robią co chcą i nie zwraca im się uwagi ( ze zmęczenia, z głupoty, dla
                  > świętego spokoju). Rozwiedzione matki nie współpracują z ojcami ( i odrotnie)
                  i
                  >
                  > robią wszystko, żeby pogrążyć ex- partnera w oczach wspólnego dziecka.
                  > Potem pojawiają się kłopoty i droga prosta. Przychodnia- zaświadcznie i
                  święty
                  >
                  > spokój.
                  I jesteś pewna że twoje otoczenie i posty w necie to dobra próba statystyczna?
                  Zapewniam cię ze to żadna próba statystyczna mniej niz 50% rodziców w polsce ma
                  internet smile więc swoją rozległą wiedze na temat wychowania cudzych dzieci
                  mozesz sobie ....
                  • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 17:28
                    Oj, zaczynają Ci wysiadać nerwy, ponosi Cię, złościsz sięsmile)))
                    Argumentów zabrakło? Kłopoty z dzieckiem?
                    Daj spokój kobieto i zastanów się nad tym co wypisujesz.
                    • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 18:03
                      Ja mam sie zastanowić? Przeczytaj jeszcze raz te swoje wypociny na temt "badań
                      statystyczneych" i głębokie przmyślenia na temat rozjkładu statystycznego u
                      dzieci z dysfunkcjami
    • triss_merigold6 Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:17
      Skoro wiceprezesem TVP może być nazista a ministrem edukacji faszysta, to co
      Was dziwi?
      Obrzydliwe, głupie, żenujące są poglądy i tego gościa i całego aktualnego
      rządu. Prawica światopoglądowa generalnie popiera kary cielesne, bo mieści się
      to w ich wizji świata.
    • gruba-buba Re: Przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:49
      Ciekawa jestem na jakie inne przypadłości polecane jest bicie dzieci (bo nie o
      kontrowersyjne klapsy tu przecież chodziło, ale o regularne lańsko i chłostę),
      może na brak apetytu albo moczenie nocne, a może na lęki nocne???

      A u dorosłych to może by pomogło na niechęć do seksu, migreny i bóle stawów?

      Mam nadzieję, że nikt nie wziął mojego sarkazmu na poważnie.
      Poza tym to starannie omijam w tv wszelkie wypowiedzi, dyskusje i inne
      programy, w których można natknąć się na gadających naszych polityków. No
      sorki, ale mój system nerwowy już tego nie przerabia, a rozum nie obejmuje.
    • mynia0 przylać...a może rodzicom? 29.06.06, 17:58
      tytuł przewrotny, ale..

      z własnego doświadczenia wiem, że mnóstwo w szkołach jest dzieci, których
      rodzice wynajdują dysfunkcje dzieciom -a to dyslektyk, a to dysgrafik, a to
      dyskalkulik czy wreszcie ADHD. zdecydowana wiekszosć tychże rodziców nawet nie
      pofatyguje sie do poradni psych.-pedag., zeby dziecko było pod fachową opieką.
      w chwili obecnej szkoła nie ma prawa wysyłać dziecka na badania - musi to
      zdrobić rodzic. ale po co, skoro wystarczy znaleźć odpowiadającą dysfunkcję i
      sprawa załatwiona. nie chce się z dzieckiem pouczyć matematyki - i już mamusia
      wynajduje dyskalkulię. dziecko chowa się bezstresowo i nie zna żadnych norm
      zachowania - z pewnoscią ma ADHD. i tak dalej, i tak dalej....

      dziecko z podejrzeniem jakiejkolwiek dysfunkcji powinno być NATYCHMIAST i
      OBOWIĄZKOWO diagnozowane w poradni. powinno być otoczone fachową opieką
      właściwą dla jego dysfunkcji, a rodzice powinni być poinstruowani, w jaki
      sposób dziecku pomóc.
    • wieczna-gosia Ja tam sie zgadzam z ministrem. 29.06.06, 18:14
      prac gnoi i tyle.

      poza tym tych z autyzmem. tez prac.

      Jeszcze pare wymyslonych schorzen sie znajdzie.

      rozeczka dziadeczki Duch Swiety byc karze- co wy nie wiecie?

      no i gejow....

      gejow nalezy lac profilaktycznie.....
      • jeden111 kto pamieta janka muzykanta? 29.06.06, 19:20
        i jego siostre rozalke?

        tam to metody na chorych mieli...

        a moze by tak z naszymi chorymi? do pieca i juz....
        • lena99 Re: kto pamieta janka muzykanta? 29.06.06, 19:28
          jeden111 napisał:

          >
          > a moze by tak z naszymi chorymi? do pieca i juz....

          proponuję zacząć od "samej góry" - i koniecznie to sam zainteresowany musi
          udowodnić, że zdrowy na ciele i umyśle, inaczej - do pieca!


          "Piec ten widzę ogromny..."
          • phantomka Re: Agawamala 29.06.06, 20:15
            Napisalas, ze posiadasz tytul doktora, to zapewne orientujesz sie, ze stawiajac
            jakas teze powinnas miec na nia jakies dowody. Tak wiec z checia poznam (mysle,
            ze nie tylko ja) dowody na to, ze spcjalisci "szastaja" diagnozowaniem ADHD, bo
            rozumiem, ze takowe posiadasz, inaczej nie mozna stwierdzic tego, czego tak
            bardzo bronisz w tym temacie.
            Poza tym dziwie sie, ze osoba tak wyksztalcona, dziwi sie, ze 10 lat temu nie
            bylo tylu ADHDowcow czy dyslektow - a nie przyszlo ci nigdy do glowy, ze moze
            te osoby byly pozostawione same sobie, ze ktos taki jak ty, przypinal im latke
            rozwydrzonych i najczesciej stosowal sie do rad takiego dzwonka jakim jest
            minister?
            • nieszki Re: Agawamala 29.06.06, 21:18
              Nie każde rozwydrzone jak piszesz dziecko ma adhd, to jest naprawdę trudna
              sprawa, żeby to dobrze zdiagnozowac, nie popełnic błedu. A jeżeli sa z dzieckiem
              klopoty, nieważne czy z powodów rodzinnych czy innych to wlasnie poradnia jest
              miejscem, gdzie pomoc mozna uzyskac. I poradnia nie wystawia od razu
              zaswiadczenia, ze jak dziecko niegrzeczne to ma adhd. To jest dluga droga, wiem
              bo sama ja przeszłam. Zreszta przechodzę nadal. I uwierz mi jest czasami bardzo
              ciężko, niezaleznie od tego, że moje dziecko ma terapie i niestety bierze leki.
              Cały czas sie zastanawiam, czy dobrze robię podając mu leki, ale wiem, że bez
              tego jemu byłoby jeszcze trudniej. I widzę jak bardzo się stara, jak bardzo
              próbuje byc "grzeczny", jak bardzo próbuje dostosować do tej "normalnej" części
              społeczenstwa i jak bardzo przeżywa porażki, że znowu mu się nie udało, że to
              "normalne społeczeństwo" go nie akceptuje. A jeśli mi jest ciężko, to zawsze
              wyborażam sobie, że jemu jest trzy razy tak bardzo ciężko, bo to on zyje w tym
              chaosie, w tym braku mozliwości skoncentrowania się, w tym natłoku bodźców. I
              nie podoba mi sie generalizowanie, że każde niegrzeczne dziecko to adhdowiec.
              Co do konsekwencji, to jestem zdania, że dziecko, czy rodzice, jeżeli cos
              zniszczy, czy nabroi musi ponieść konsekwencje, nieważne chore czy zdrowe, to
              jest niedopuszczalne, nie może byc tak, że dziecko z adhd obowiązują inne zasady
              niz całą resztę, przynajmniej tak jest w moim przypadku, moje dziecko nie ma
              innych zasad w szkole, jemu jest tylko trudniej sie dostosowac niz innym i
              potrzebuje pomocy. Ja wiem, że jest sporo rodziców, którzy na papierku kończą i
              uważają, że jak dziecko ma papier to oni juz nic nie musza robic i każdy musi
              sie dostosowac. I przez takich ludzi cierpia najbardziej dzieci.
              Nie kazde dziecko z adhd wymaga leczenia farmaceutycznego, to zależy od stopnia
              zaburzeń i od powikłań.
              I uwierz mi, dziecko z adhd jest jak najbardziej normalne, jest wspaniałe, ono
              tylko potrzebuje duzo więcej cierpliwości i uwagi i pomocy, żeby do tego
              "normalnego" życia sie przystosować.
              • agawamala Re: Agawamala 29.06.06, 22:04
                Twój post jest rozsądny.
                Nigdzie nie napisałam, nie powiedzialam ani nie postawiłam tezy, że każde
                niegrzeczne dziecko ma ADHD. Przeciwnie , w pierwszym poście zwróciłam uwagę na
                to, aby do jednej szuflady zatytułowanej "niegrzeczne" nie wsadzać tych z ADHD
                i po prostu źle wychowanych.
                ADHD jest dysfunkcją. Dotyczy pewnej grupy populacji. Tak samo jak pewna grupa
                ma np. skłonności do alergii czy jest predystynowana do choroby wieńcowej.
                Pewna ilość dzieci jest źle wychowana, rozwydrzona, agresywna. Z róznych
                przyczyn - zostało to już wielokrotnie omówione - nie ma co powtarzać.
                ADHD nie jest dysfunkcją nową. Od dobrych 20 lat wiadomo o jej istnieniu ( nie
                wykluczone, że dłużej).
                Dziś jeśli dziecko stwarza problemy to natychmiast pojawia się podejrzenie
                ADHD. Bo jest to wygodne, stanowi usprawiedliwienie złych zachowań. Znacznie
                łatwiej wzruszyć ramionami i stwierdzić "on jest chory, więc taki jest", niż
                przyznać się do własnej pedagogicznej porażki. I wielu rodziców przy pomocy
                psycologów i pedagogów tak robi.
                Dziecko jest leczone lub nie, ale ma papier. Jakakolwiek próba zdyscyplinowania
                go uznana jest za atak na chore dziecko. A to jest przecież bardzo nieporawne
                politycznie. Jak można do c h o r e g o dziecka mieć pretensje!!!!! No i
                rośnie mały agresor.
                Z dzieckiem naprawdę chorym ( czyli z ADHD) jest inaczej. Jego zachowania, choć
                z zewnątrz podobne, wynikają z innych powodów. Tu powinno się je leczyć
                farmakologicznie, chodzić na terapię itp.
                Zaś pomieszanie jednych z drugimi nie wychodzi nikomu na zdrowie.
                Dla każdej matki jej dziecko jest najukochańsze, najlepsze, wspaniale- to
                normalne. Wierzę, że dziecko z ADHD ma trudniej, ale jest w tym sporo
                winy "pseudoadehadowców" a jeszcze więcej ich obrońców.
                Pozdrawiam - Agata.
        • dzindzinka jeden111 29.06.06, 20:33
          Rozalka była siostrą Antka. Inna lektura innego autora, choć ta sama tematyka.
        • procesor Re: kto pamieta janka muzykanta? 29.06.06, 22:09
          jeden111 napisał:
          > i jego siostre rozalke?
          > tam to metody na chorych mieli...
          > a moze by tak z naszymi chorymi? do pieca i juz....

          błagam.. wiem ze szkoła dawno była
          ale to był Antek smile
          • jeden111 Re: kto pamieta janka muzykanta? 30.06.06, 00:12
            wiem wiem.. czytalam te nowelki ponad 20 lat temu.. nie ma usprawiedliwienia,
            wstyd mi.
            a przyznam ze lekko sie zawachalam czy to nie Antek, no pech, nie da sie
            edytowac, tylko wstyd zostal wink
            • procesor Re: kto pamieta janka muzykanta? 30.06.06, 11:38
              dobrze sie czasem zawaHać smile

              swoją droga po pary latach czytania w necie - moja ortografia też jest coraz
              gorsza..
              smile
      • michiko bravo Gosia uśmiałam sie jak norka 29.06.06, 20:43
        lać i patrzeć czy równo puchną;-(((
        gejów do obozów pracy bo po cięzkiej pracy to im głupoty nie będa w głowie się
        lęgły.
        Pozdrawiam
        M.
        • procesor Re: bravo Gosia uśmiałam sie jak norka 29.06.06, 22:11
          oj to, to
          bo jak ojciec bił - to popatrz, w ministry dzieciak poszedł!

          pan minister jest po prostu reklamą bicia dzieci.. JAKIE to daje EFEKTY!!
          strach sie bać..
          ;P
    • iwles Propozycja dla ministra zdrowia-jak uleczyć Sł.Z. 30.06.06, 01:58
      Po prostu wykreslić połowę chorób.
      Przestać na nie leczyć.

      Oszczędności:
      1. Okaże sie, że mamy najzdrowsze społeczeństwo na świecie
      2. Połowa lekarzy do zwolnienia - wszak ich specjalizacje będa niepotrzebne
      3. Puste miejsca w szpitalach
      4. mniej operacji - mniejsze koszty leczenia
      itd
      itp.

      Noooooooo i dziura w służbie zdrowia załatana.
    • cyborgus Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 04:27
      tak czytam i czytam, i widze ze dla wielu osob ADHD jest rownoznaczne z
      chuliganeria i rozwydrzeniem. Jak kazdy stereotyp jest to dalekie od prawdy.

      Dzieci z ADHD sa bardziej ruchliwe, nie moga skupic sie na jednej rzeczy dluzej
      (oczywiscie jest wiele innych objawow, skupiam sie na glownych) - czesto sa za
      to okrzyczane, opieprzone, wysmiane przez inne dzieci - efekt: dzieci zaczynaj
      uzywac agresji jako formy samoobrony. Ktos na nie krzyczy ze ma cicho siedziec
      i czytac, on sobie nie moze dac z tym rady, wiec zaczyna sie walka. Zaczynaj
      miec problemy w szkole, stopnie sie pogarszaja, zaczyna spadac samooceana i
      wiara we wlasne mozliwosci. I to raczej takie jest zrodlo agresji u dzieci
      ktore maja te chorobe. Dzieci ktore maja rozsadnych rodzicow, nie beda musialy
      sie do agresji uciekac, i z ich wsparciem i zrozumieniem wyjda na ludzi, i
      poradza sobie z tym. Gorzej z tymi dziecmi, kotrych rodzice
      wrazliwoscia/inteligencja nie grzesza.
      Argument, ze dzieci rozwydrzone sa diagnozowane z ADHD - czego on ma dowodzic?
      Ze z powodow bledow w diagnozach nalezy przestac leczyc?

      Moj najomy psychiatra kiedys powiedzial o psychiatrii dzieciecej ze jest ona
      dla niego przygnebiajaca, poniewaz sa glownie dwa rodzaje pacjentow: ci z
      chorobami takimi jak autyzm, ktorym pomoc wiele sie nie da, tylko ulatwic nieco
      zycie; oraz te ktorym mozna by pomoc, ale sie nie da bo to ich rodzice wymagaja
      tak naprawde leczenia...................
      • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:22
        Równie przygnębiająca jest np. onkologia dziecięca.
        Postaraj się spojrzeć na to inaczej. Przykład pierwszy z brzegu. Winda.
        Dziecko z ADHD jedzie windą. Po kilku sekundach nie może wytrzymać, naciska
        wszystkie guziki. Dźwig co chwila się zatrzymuje, a czas przejazdu wydluża. Pal
        diabli, że może ktoś czekać- chociaż rozumiem, że też może go irytować, że trwa
        to tak długo. Ale po kolejnych 30 sekundach dziecko znów się nudzi i musi jakoś
        się zaktywizować. Co roobi? Ano np. niszczy windę ryjąc coś tak ostrym
        narzędziem ( np. kluczami).
        Dziecko rozwydrzone np. kibol Legii in spe, jadąc windą "ozdobi" ją
        napisem "Legia króle".
        No i mamy zniszczoną windę. Mam pytanie czy jest różnica ( dla korzystających z
        windy i placących z jej konserwację) kto zniszczył dźwig? Tylko bardzo proszę
        nie piszcie, że można jeździć porysowaną windąi wszędzie takie są. Jest to
        bardzo obrazowy przykład.
        P.S. U mnie w domu dziecko z ADHD ( rozpoznanym!) własnie w wnidzie nie mogło
        wytrzymać i tupało, naciskało co się da. W efekcie stanęło w windzie- samo
        mialo nieprzyjemne doświadczenia- a przy okazji zmusiło innych dostępu do
        pokonywania pięter per pedes.
        • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:32
          A czemu ma służyć ten przykład?
        • mami2 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:40
          Agawa. Piszesz że u Ciebie w domu? Rozumiem że u Ciebie w bloku a nie w domu -
          mieszkaniu (że to nie Twoje dziecko). Czytając Twoje posty odnosze wrażenie że
          znasz temat jedynie z teorii. A ta, jak wiadomo, często lubi się od praktyki
          nieco różnic....Dużo trafnych obserwacji i rozsądnych uwag wnosisz. Pamiętaj
          jednak że życie nie jest czarno-białe. Czasem rodzice mając takie dziecko pod
          własnym dachem naprawde wydaja się być bezradni. To naprawde cieżkie
          doświadczenie wychowywac dziecko które jest ADHD-owcem. Wierz mi, większość z
          nas wolałaby mieć zdrowe dziecko i być po prostu niewydolnym wychowawczo. Bo to
          oznacza że możesz zmienić swój sposób postepowania i efekty wychowawcze mogą
          przynieść jakis poządany efekt. W przypadku ADHD nie wywołasz cudu, nie
          zmienisz dziecka, bo takie już jest...możesz mu jedynie pomóc iść jakos przez
          życie, a to cholernie trudna droga....
          • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 09:54
            Nie w mieszkaniu, w bloku.
            Zważ, że nie dezawuuję dzieci chorych, wiem, że to dla rodziców cholernie
            trudne. Walczę natomiast z tym, żeby zwyczajnie rozwydrzone i rozchuliganione
            dzieci nie mialy kwitu ADHD. Bo są to zupełnie inne sprawy.
            Rodzicom małych chuliganów bardzo wygodnie jest pomachać kwitem "Jaś/Kasia mają
            ADHD, więc z nimi ostrożnie, mają inne prawa.".
            I własnie ten Jaś czy ta Kasia najbardziej znęczaja się i pastwią nad naprawdę
            chorymi dziecmi. I nikt nic im zrobić nie może , bo według uczonych opinii są
            chore.
            • mami2 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 10:07
              Tak, tylko że zauważ iż taki pogląd na sprawę powoduje, że nawet dzieci
              naprawde zdiagnozowane prawidłowo, wpycha się do wora symulantów, leni i
              rozwydrzonych bachorów. Jeszcze raz powtarzam: wolałabym być niewydolna
              wychowawczo (i pewnie zdarza mi się to często) ale mieć zdrowe dziecko, bez
              podejrzeń o ADHD, bez godzin spędzonych u psychologa, bez tego pierwszego roku
              ciągłego strachu czy będzie siedział, chodził, mówił... Trzeba by być
              nienormalnym żeby chcieć miec dziecko z ADHD tylko dlatego żeby potencjalnie w
              szkole mu było łatwiej z taką etykietką. Pewnie że naduzycia się zdarzają, ale
              nie sądze żeby to była norma.Widzisz, bardzo się ciesze, że moje dziecko udało
              się zdiagnozowac (pod kątem zupełnie innej choroby) w 3 miesiącu jego życia.
              Bez intensywnej rehabilitacji być moze własnie było by tak jak napisałam: nawet
              nie chodziłby i nie mówił (albo robiłby to znacznie, znacznie później).Cieszę
              się ze zyje w czasach kiedy medycyna poszła do przodu w tym zakresie. A za
              Piechę po prostu mi wstyd, zwłaszcza że pochodzimy z tego samego miasta.
              Położnik który wypowiada się w ten sposób....no comment...Dobrze że już go tu
              nie ma!
              • nieszki Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 10:57
                Ja mam to szczęście, że trafiłam na super szkołę i super nauczycielki, którym
                sie chce uczyć, pomagać, a przy tym one tez widzą, że my się nie migamy od
                pomocy dziecku, a poza tym w klasie sa okreslone jasne zasady, dziecko
                obowiązują tez same zasady co resztę klasy - jest to klasa integracyjna.
                Agawa, ty z jednej strony piszesz, że nie wrzucasz do jednego wora dzieci a adhd
                i rozwydrzonych, ale ja sie Twoje posty czyta odnosi sie zupełnie inne wrażenie.
                Wiesz jest bardzo dużo rodziców, którzy nie idą dziecka doagnozować, albo
                diagnoże ukrywają, żeby dzieciak nie mial etykiety przyczepionej i nie byl
                zepchnęty na margines. A to juz bardzo źle. Ale jest tez duzo rodziców, którym
                się po prostu nie chce chodzic na terapię i leczyć dziecka, ale cierpi na tym
                tylko i wyłącznie dziecko i inne w szkole. Ja wiem, że przebywanie z dzieckiem z
                adhd jest bardzo trudne, ciężkie, ale nasze dzieci bardzo potrzebuja akceptacji
                innych, zabiegają o nia często w spoób nieakceptowalny, działaja impulsywnie i
                rzecz, która normalnego człowieka wogóle by zirytowała, takie dziecko po prostu
                reaguje, potem myśli i właśnie od reakcji otoczenia wszytsko zależy. ja nie
                twierdzę, że dziecko z adhd trzeba trzymac pod kloszem, tłumaczyć każde jego
                zachowanie, juz zreszta pisałam, że zasady obowiązują takie same jak inne
                dzieci, a nie zawsze mama jest w poblizu, żeby jakąs reakcję zahamować, musi sie
                nauczyc żyć w społeczeństwie, bo inaczej w dorosłym życiu będzie totalna porazka.
                • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 11:48
                  Agnieszko, domyślam się, że przebywanie stale z dzieckiem nadpobudliwym jest
                  bardzo ciężkie, stresujące i można mieć wszystkiego dosyć. Wiem także, że te
                  dzieci potrzebuja pomocy, akceptacji, wsparcia ( podobnie jak ich rodzice).
                  Spójrz jednak na sytuację z innej strony.
                  Rodzice dzieci bezproblemowych ( tu piszę w uproszczeniu) a tym bardziej same
                  dzieci nie potrafią odróżnić czy Kubuś jest chory na ADHD czy tylko agresywny
                  bo źle wychowany ( zwłaszcze, że Kubuś ma kwit)
                  Można z normalnym Adasiem dojść do porozumienia i powiedzieć mu, że Kubuś jest
                  chory, trzeba mu pomóc i reagować inaczej ( jak - niech powie mu nauczycielka)
                  i Adaś to zrozumie. Tym nie mniej, jeśli na drodze Adasia, obok chorego
                  Kubusia, stanie niewychowany Rafałek, agresywny i rozhisteryzowany Piotruś, i
                  jeszcze szalona Zuzia to kilkulatni Adaś wrzuci wszystkich do jednego wora i
                  będzie bronił się przed Rafałkiem tak samo jak przed Kubusiem.
                  I w dobrze pojętym interesie rodziców dzieci specjalnej troski ( ZA, ADHD) jest
                  rozgraniczenie i walka z wkladaniem wszystkich do tego samego wora.
                  Pozdrawiam - Agata.
              • agawamala Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 11:40
                I dochodzimy do sedna sprawy. Za Piechę też mi wstyd, chociaż nie powinno bo
                sie z nim nie identyfikuję.
                I jeśli będziemy rozpościerać parasol ochronny nad agresorami skutek będzie
                taki, że ci chorzy wylądują w tym samym worku.
                Każda normalna matka wolalaby mieć dziecko zdrowe, i jestem wstanie to
                zrozumieć, choć dzięki Bogu nigdy nie miałam takich problemów.
                Są jednak matki, dzieci jak najbardziej zdrowych, którym papier jest jak
                najbardziej na rękę. Zwalnia z odpowiedzialności i wychowywania. W sumie chodzi
                nam dokładnie o to samo.
          • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 10:06
            mami2 napisała:


            > doświadczenie wychowywac dziecko które jest ADHD-owcem. Wierz mi, większość z
            > nas wolałaby mieć zdrowe dziecko i być po prostu niewydolnym wychowawczo. Bo
            to
            >
            > oznacza że możesz zmienić swój sposób postepowania i efekty wychowawcze mogą
            > przynieść jakis poządany efekt.

            Ba wystarczy właściwie dobra opieka w przedszkolu czy szkole i mamy ładne
            efekty wychowawcze smile

            W przypadku ADHD nie wywołasz cudu, nie
            > zmienisz dziecka, bo takie już jest...możesz mu jedynie pomóc iść jakos przez
            > życie, a to cholernie trudna droga....
            • oneway9 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 13:05
              kazdy chcialby miec zdrowe i bardzo madre dziecko, ale najlepiej zeby takie po
              prostu bylo bez naszego nadmiernego wysilku..
              ludzie naprawde chorzy w Polsce maja male szanse na dobre leczenie m. innymi
              dlatego wlasnie, ze caly system jest chory bo kasa w duzej mierze idzie na
              symulantow, pseudolekarzy itd
              srodowisko przemyslu farmaceutycznego znam dobrze i wiem ile wart jest ten
              rynek (pisze czasmi o tym ku przestrodze) i kiepsko maja ze mna lekarze kiedy
              ich niezwykle czeste i b. szybkie zalecenia kwestionuje (np wszechobecna
              alergia- temat rzeka i jeden z lepszych biznesow)
              w klasie starszego syna tylko trzy osoby (w tym on) nie mialy kwitow(ma ze mna
              przechlapane)!! lekarz byl w szkole i rodzice na wywiadowce dowiedzieli sie o
              takiech mozliwosciach!! korzysci sa dla wszystkich - szkola takich uczniow nie
              wlicza do sredniej (ich wynikow), dzieci maja luzy, rodzice nie robia sobie
              wyrzutow, ze nie wychodzi im to wychowywanie itd
              i prosze nie podniecajcie sie tak osiagnieciami wspolczesnej psychologii czy
              badaniami -tych rocznie publikuje sie tysiace bo taka jest koniecznosc,to praca
              tych ludzi - z tego zyja, a jest ich coraz wiecej(..), czy jest lepiej -trudno
              powiedziec; wydaje mi sie, ze nie zawsze bo osobiscie jest mi bardzo trudno
              zaufac dzisiaj jakiemukolwiek lekarzowi niestety; oni czesto nawet sa
              nieswiadomi tego jak zostali zmanilpulowani;
              i jeszcze tylko jedno- zawsze tak bylo (oczywiscie zawsze byly wyjatki), ze
              matka/kobieta byla ta lagodna reka w wychowniu dzieci, ale byl tez ojciec,
              ktory wkraczal tylko czasami, teraz jakos sie to zaczyna mieszac i my mamy
              coraz wiecej do powiedzenia i nie jestem pewna czy to jest takie super czy juz
              jak kobiety zaczna rzadzic swiatem to z dzial beda sypac sie tylko roze...
    • mynia_pynia Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 12:39
      Rozwrzeszczany bachor to ... rozwrzeszczany bachor, i nigdy na takiego nie
      spojrzę życzliwym okiem.
      A co będzie za kilka lat??? Jak nam dzieci z ADHD dorosną??? Będą przykładowo
      zabijać i co??? Pójdą do psychiatryka bo chore, albo co nie daj Boże unikną
      kary bo chore.
      Dla mnie obecne społeczeństwo jest chore, bo stawia z taką lekkością i
      łatwością diagnozy.
      W swoim otoczeniu nie widziałam dziecka chorego na ADHD, ale widzę dokładnie
      rozwrzeszczane, nieznośnie niewychowane bachory, którym rodzice wmawiają jakie
      to odważne i sprytne są.
      • mynia_pynia Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 12:45
        I jeszcze jedno za kilka lat jak "te dzieci" będą szukać pracy to się okarze że
        będą na garnuszku państwa, bądź rodziców do końca życa, bo kto przy zdrowych
        zmysłach zatrudni osobę, która nie może się skupić na codziennych czynnościach,
        bardzo często monotonnych. No chyba że wszystkie zostaną artystami i wtedy to
        będzie uchodzić wink
        Oglądałam kiedyś w TV o tym problemie na podstawie doświadczeń z Angli i tam
        tym dziecią przyszłość nie rysuje się różowo a co dopiero u nas w Polsce.
        • mynia_pynia Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 12:56
          I żeby już dobić.
          teraz ADHD jest modne na świecie ale za 10 - 15 lat to będzie "wstydliwa"
          choroba - będzie na pewno lepiej zbadana, zdiagnozowana, ludzie się przekonają
          jak ciężko później żyje się z taką diagnozą, nikt nie będzie chciał się chwalić
          że dziecko ma ADHD - bo teraz w moich oczach tak to właśnie wygląda.

          Czy ktoś kto jest dysortografem chwali się w pracy że pisać poprawnie nie
          umie??? Albo na rozmowie w sprawie pracy mówi o tym???
          A w szkole to dziecko wręcz z dumą mówię że pisać, liczyć nie umie, bo
          jest "chore".
          • a_weasley Dlaczego dorośli się nie chwalą różnymi dysami 30.06.06, 13:12
            mynia_pynia napisała:

            > ludzie się przekonają jak ciężko później żyje się z taką diagnozą,

            Przede wszystkim jak te wszystkie dysy dorosną i pójdą między ludzi, to nagle
            zobaczą, że ich kwity to nikogo specjalnie nie obchodzą. Masz dysortografię,
            masz problem. Jak ktoś ma słaby wzrok, nosi okulary, jak ktoś ma słaby słuch,
            nosi aparat słuchowy, a jak ktoś ma dysortografię, to każdą najmniejszą notatkę
            przepuszcza przez spelera.

            > Czy ktoś kto jest dysortografem chwali się w pracy że pisać poprawnie nie
            > umie??? Albo na rozmowie w sprawie pracy mówi o tym???

            Nieodżałowanej pamięci Kuroń akurat nie robił tajemnicy ze swojej dysgrafii, ale
            mniejsza o to. Faktycznie raczej nikt się tym nie chwali, może dlatego, że
            ludzie dziś dorośli na ogół pokończyli szkoły, a już na pewno podstawówkę, zanim
            nastała obecna kwitomania.
          • mami2 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 15:36
            kto się chwali tym że ma dziecko z ADHD?! Nie spotkałam jakoś nikogo kto by był
            dumny z tego ze ma niepełnosprawne dziecko! Strasznie uogólniasz.
            • mami2 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 15:42
              dla poprawności politycznej i żeby nie urazić: oczywiscie ze chodziło mi o
              chwalenie się niepełnosprawnością. Dumna jestem ze swojego syna! I to jak!
              • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 01.07.06, 07:55
                mami2 napisała:

                > dla poprawności politycznej i żeby nie urazić: oczywiscie ze chodziło mi o
                > chwalenie się niepełnosprawnością. Dumna jestem ze swojego syna! I to jak!
                I jeśli radzi sobie w szkole to masz z czego być dumna smile))nic gorszego niż
                tylko "normalni" winkdumni ze swojej normalności wink
      • nieszki Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 13:37
        Wiesz myniu pyniu, jeśli dzieci z adhd będą na swojej drodze spotykały takich
        ludzi jak Ty, przynajmniej z tego co tu piszesz to racja nie maja szansy na
        nromalne życie. ja znam dorosłych adhdowców, których dzieci również maja adhd
        (bo jest równiez sparawa genetyczna) i oni są naprawdę wspaniałymi ludźmi, pod
        warunkiem, że otrzmali po drodze pomoc.Pracują, bo nad pewnymi rzeczami
        związanymi z adhd można pracowac i niexle radzic sobie w pracy. Są to ludzie,
        zarówno dorosli jak i dzieci bardzo inteligentni. Wiadomo w pracy jest im
        ciężej, ale uwierz mi dają radę, nie mordują i nie zabijają. A dobrze prowadzone
        i objęte pomocą (dzieci) będą życ normalnie i nawet nie zauważysz, że ten
        człowiek ma adhd. Ale musza byc kochane i akceptowane, inaczej w tym "normalnym"
        świecie sie pogubią.
        Dlaczego większośc tu stawia znak równości między adhd i agresją? Między
        rozwydrzeniem a zaburzeniem? Tu nie ma znaku równości, owszem zdarza sie, ale
        powtarzam agresja to są powikłania adhd.
        • a_weasley Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 14:19
          nieszki napisała:

          > dobrze prowadzone i objęte pomocą (dzieci) będą życ normalnie
          > i nawet nie zauważysz, że ten człowiek ma adhd.

          Ale nie z tymi jest problem, jeno z tymi, u których problem z funkcjonowaniem
          społecznym widać aż nadto wyraźnie. I to ich właśnie dotyczy nadrozpoznawalność
          ADHD.
          I o te, które są najniepotrzebniej szprycowane różnymi prochami.
          • mkolaczynska Re: Przylać dziecku z ADHD 01.07.06, 08:54
            a_weasley napisał:


            > Ale nie z tymi jest problem, jeno z tymi, u których problem z funkcjonowaniem
            > społecznym widać aż nadto wyraźnie. I to ich właśnie dotyczy
            nadrozpoznawalność
            > ADHD.
            > I o te, które są najniepotrzebniej szprycowane różnymi prochami.
            w DAHA tak jak w autyzm jest wpisany problem z funkcjonowaniem społecznym smile
            Poza tym to jest troszke tak jak z upośledzeniem dzieci.
            Może i nie wszystkie rozpoznane mają ADHD moze jest nadrozpoznawalność ale
            musisz przyznac ze jeśli po ok 2,3 latach podpowiadania rodzicom jak mają
            dziecko wychowywać czyli prowadzenia jakiejś tam terapiii nie ma efektów to
            dziecko jest szczególnie odporne na wychowywanie i pomoc zarówno rodzice a
            przede wszystkim dziecko powinno uzyskać.
      • mami2 Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 15:39
        Tak, każdy człowiek z ADHD to potencjalny morderca. Co Ty sie "Misia"
        naoglądałas za dużo czy jak ? ("bo to pijak był, bo każdy pijak to złodziej").
        Chyba sama nie wiesz o czym piszesz.
    • a_weasley On ma wbrew pozorom trochę racji 30.06.06, 12:49
      Mianowicie tutaj:

      > Jest niebezpieczeństwo, że zdrowe dzieci, z którymi rodzice nie potrafią
      > sobie poradzić, są diagnozowane jako chore.

      Przeczytałem kiedyś listę objawów wskazujących na ADHD. Większość z nich daje
      się zaobserwować u zupełnie normalnych chłopców z temperamentem. Tyle, że czasem
      wygodniej pójść do specjalisty, niż się zająć dzieciakiem tyle, ile on
      potrzebuje. Specjaliście zaś najłatwiej zdiagnozować ADHD (a to jest akurat
      choroba z gatunku "nie ma zdrowych, są tylko niedokładnie przebadani"), wypisać
      dziecku prochy razie mieć problem z czapy.
      A jak to potem upraszcza kontakty ze szkołą! On już taki jest, on ma ADHD, po to
      jesteście, żeby się nim zajmować. Nie wzywajcie nas do szkoły, my i tak jesteśmy
      tacy biedni, bo mamy dziecko z ADHD.
      To nie jest dobre. Nie tylko dla polskiego podatnika, bo

      > Leczenie farmakologiczne jednego chorego dziecka kosztuje od 200 do
      > 300 zł miesięcznie. Na to nas nie stać.

      lecz przede wszystkim dla tych dzieci.

      Czy to się rzeczywiście wiąże z

      > coraz większym naciskiem firm farmaceutycznych, które kreują nam choroby,

      nie wiem, ale wcale bym się nie zdziwił, patrząc na reklamy najrozmaitszych
      specyfików, które są mi podobno do zbawienia koniecznie potrzebne.

      > na przykład ADHD - najmodniejszą chorobę współczesnej Europy.

      A tu bym się zastanowił, bo konkurencja silna. Zauważyliście, jaka ostatnio jest
      epidemia dysleksji, dysgrafii i dysortografii? Przy czym, rzecz ciekawa,
      częstotliwość występowania tych przypadłości jest proporcjonalna do
      wykształcenia rodziców, choć powinno być odwrotnie.
      • dzindzinka Re: On ma wbrew pozorom trochę racji 30.06.06, 12:59
        Oczywiście, że ma trochę racji, ale z tym biciem to przesadził nieźle, w każdym
        w miarę normalnym kraju powinien się po takiej wypowiedzi podać do dymisji.
        Nasz kraj nie jest normalny, jednak chociażby z tego względu, że tyle dzieci
        pada ofiarą przemocy, powinien zostać za taką wypowiedź wyrzucony na zbity (: pysk.
      • mynia_pynia Re: On ma wbrew pozorom trochę racji 30.06.06, 12:59
        podpisuje się rękami i nogami pod tym co napisałeś.
    • gov.single Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 12:57
      "Jest niebezpieczeństwo, że zdrowe dzieci, z którymi rodzice nie potrafią sobie
      poradzić, są diagnozowane jako chore." i tu się z nim zgadzam, Myslę, że
      chodziło mu o to, że są niewydolni rodzice, którzy wolą twierdzić, że ich
      dziecko jest chore i potrzebuje leków a nie , ze jest po prostu wychowawczo
      zaniedbane i najnormalniej w świecie niewychowane..Wystarczy wziąć poprawkę na
      szukających sensacji dziennikarzy i przeczytać artykuł do końca....
      • iwles Re: Przylać dziecku z ADHD 30.06.06, 13:18
        Istnieje też niebezpieczeństwo, że chore dzieci nie zostaną zdiagnozowane, bo
        rodzice w obawie przed taką reakcją jak pana v-ce ministra.
        Albo co gorsze - lekarze będa zapisywać na recepcie ile razy dać lanie takiemu
        dziecku by wyzrowiało.
        Żałosne....
        Żałosne są wypowiedzi ludzi, którzy tylko słysząc sobie coś tam kiedyś o ADHD
        resztę sami dorabiają, ale tak naprawdę nie mają zielonego pojęcia na czym
        polega choroba ani leczenie ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka