Dodaj do ulubionych

Ciągle mi życzą syna

17.07.06, 09:50
Mam problem, może banalny, ale doprowadza mnie już do pasji. Rodzinka mojego
męża ciagle zyczy mu synka ( mamy juz córeczkę ), jak na ironię to jeszcze
głównie takie miłe są kobiety. Tym bardziej mnie to denerwuje, że długo się
staraliśmy o maluszka ( rodzina co prawda o tym nie wiedziała )i że wg USG
będzie to raczej dziewczynka i już chyba z przekory cieszę się tym. Może to
błachy temat na tle tu poruszanych, ale muszę sobie ulżyć.
Obserwuj wątek
    • karina127 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 09:52
      U mnie też przez całą ciążę wg USG była dziewczynka a urodził się chłopiec.
      Nigdy nic nie wiadomo.
    • maria_jack Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 09:52
      Ludzie to czasem to swoja gadanina naprawde moga czlowieka doprowadzic do
      szalu. Powiedz mi, na te ich przytyki ze jedyne co Cie interesuje to aby bylo
      zdrowe (poza tym, nie oszukujmy sie dziewczynki sa duzo latwiejsze w wychowaniu
      niz chlopcy) ja sama jestem teraz w drugiej ciazy, mam juz core i nie odczulam
      macierzynstwa az tak jak moje kolezanki, ktore maja juz chlopakow. Sama sie
      zastanawiam czy to bedzie chlopiec czy dziewczynka, ale..... generalnie nie ma
      to dla mnie znaczeniasmile
    • oltka Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 09:53
      Jestem w 29tc i lekarz w 16tc stwierdzil,że będzie córcia. Moja teściowa,
      nadmieniam,że z nią mieszkamy caly czas twierdzi ,ze wolalaby wnuka i
      wogóle ,że raczej napewno bedzie chlopiec. Na kolejnych USG lekarz potwierdzal
      pleć dziecka tj. dziewczynka. Ja sie ciesze, ale tym gadaniem też mnie
      wyprowadzaja z równowagi. Trzymaj się, nie jesteś samasmile
      • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 10:09
        Też mam w brzuchu dziewczynkę i bardzo się cieszę. Mali chłopcy, których znam
        są dużo bardziej agresywni, trudniejsi od małych dziewczynek, które zwykle są
        wrażliwsze i grzeczniejsze. Drażni mnie bardzo takie podejście, to się
        najczęściej zdarza u kobiet starszej daty, które wychowywały się w przekonaniu,
        że mężczyźni są lepsi - kultura patriarchalna. Zresztą do dziś można spotkać
        kobiety tak myślące, nawet tu na forum. Moim zdaniem to taki trochę rodzaj
        rasizmu i oznaka zwykłej głupoty.
        • lamatha Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 10:29
          Mnie znowu moja bratowa przepowiadala corke, jak dowiedziala sie ze bedziemy
          miec syna, to sie nie odzywa. Juz cale 3 miesiace jest zla.

          Dziecko oby zdrowe bylo, to najwazniejsze i tak bedziemy je jednakowo kochaly smile

          Pozdrowienia dla wszystkich coreczek co maja byc chlopcami i dla wszytskich
          chlopcow co maja byc dziewczynkami , wg babci, cioci, bratowej itp itd.
          M i
          • agava07 Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 17:44
            Umnie też będzie Karol. Od początku wiedziałam, że to syn, choć mamy już
            trzech. Też nam wszyscy życzyli "odmiany", a mąż od zawsze oczekiwał córki (po
            co facetowi córka?). Znalazłam najnowocześniejsze USG w Wa-wie i jak tylko było
            można ustalić płeć, to zaraz popędziłam ciągnąc męża "za kołnierz", żeby już
            nie miał złudzeń. Na początku miałam nawet ochotę odpowiadać, że życzenia się
            spełniły i że córeczka, tyle że z wodogłowiem/Downem/itp.; że
            bliźnięta ...syjamskie - robiąc przy tym niewinną minkę, żeby innym było
            głupio, że taka płeć dla nich ważna, że nie doceniają zdrowia !!! a swoją drogą
            ciekawe, że nikt nie spyta, czy zdrowe? Albo po prostu pożyczy: "oby tylko
            zdrowe się urodziło i dobrze chowało".
            A tak w ogóle to zawsze marzyła mi się Oktawia - w sposób uzasadniony. ...i oby
            tro życzenie nigdy mi się nie spełniło, he, he...
        • marcjanna78 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:22
          >susannamotylek napisała:
          Też mam w brzuchu dziewczynkę i bardzo się cieszę. Mali chłopcy, których znam
          > są dużo bardziej agresywni, trudniejsi od małych dziewczynek, które zwykle są
          > wrażliwsze i grzeczniejsze.


          Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy, że wychowanie dziewczynek jest łatwiejsze?
          Niezależnie od płci wychować dobrze dziecko to wielka sztuka a uogólnianie jest
          bez sensu. Mam 2 siostry i brata i wiesz jakie są spostrzeżenia mojej mamy?
          Otóż z perspektywy lat ocenia ona wychowanie dziewczynek jakie bardziej trudne,
          dziewczynki są bardziej wymagające, kapryśne itp.
          Poza tym wydaje mi się, że to jakim temperamentem wykazują się maluchy nie do
          końca zależy od nas, o tym decyduja geny ...
        • magda_wojciechowska Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:29
          > Drażni mnie bardzo takie podejście, to się
          > najczęściej zdarza u kobiet starszej daty, które wychowywały się w przekonaniu,
          > że mężczyźni są lepsi - kultura patriarchalna. Zresztą do dziś można spotkać
          > kobiety tak myślące, nawet tu na forum. Moim zdaniem to taki trochę rodzaj
          > rasizmu i oznaka zwykłej głupoty.

          Patriarchat to dla Ciebie wyraz rasizmu??? Boze, kobieto! big_grin
          • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:32
            a dla ciebie czym jest patriarchat?
            • magda_wojciechowska Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:34
              Patriarchat to taki system stosunkow damsko-meskich, w ktorym mezczyzna dominuje
              nad kobieta, kobieta uznawana jest za reprezentantke gorszej plci, wiec pierwsze
              Twoje zdanie bylo jak najbardziej sluszne. Ale za Chiny ludowe nie rozumiem co
              to ma wspolnego z rasizmem (???)
              • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:38
                magda_wojciechowska napisała:

                > Patriarchat to taki system stosunkow damsko-meskich, w ktorym mezczyzna
                dominuj
                > e
                > nad kobieta, kobieta uznawana jest za reprezentantke gorszej plci, wiec
                pierwsz
                > e
                > Twoje zdanie bylo jak najbardziej sluszne. Ale za Chiny ludowe nie rozumiem co
                > to ma wspolnego z rasizmem (???)

                Rasizm to taki światopogląd, który uznaje, że czarnoskórzy np. są
                reprezentantami gorszej rasy, więc nie rozumiem jak można nie widzieć analogii.
                • magda_wojciechowska Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:41
                  No ja jakos nie widze. smile
                • magda_wojciechowska Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:42
                  Porownujesz dyskryminacje plciowa do dyskryminacji rasowej, a to cos innego.
                  • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:43
                    może i coś innego, ale podobnego.
                    • agni71 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 23:02
                      Pomuliła dziewczyna seksizm z rasizmem, wielkie mi halo....

                      aga
                      • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 09:34
                        Nic nie "pomuliłam", wiem co mówię. Dyskryminacja występuje pod różnymi
                        postaciami, mniejsza o nazewnictwo, chyba każdy wie, o co chodzi. Czepianie się
                        słówek w tym wypadku nie ma sensu.
                  • kraxa magda nie dyskutuj z moylkowa 18.07.06, 10:04
                    Ona jest "inteligentna inaczej"- zablysla na tym forum juz nieraz;-P
                    • susannamotylek Re: magda nie dyskutuj z moylkowa 18.07.06, 10:06
                      Odpowiadasz na :
                      kraxa napisała:

                      > Ona jest "inteligentna inaczej"- zablysla na tym forum juz nieraz;-P

                      A odczep ty się ode mnie. i nie "zablyslka", tylko "zabłysnęła".
                    • magda_wojciechowska Re: magda nie dyskutuj z moylkowa 18.07.06, 10:11
                      Oj tam, kazdemu moze sie zdarzyc. smile Dziewczyna dopatrzyla sie analogii miedzy
                      pojeciami tylko dlatego, ze i rasizm i patriarchat to dyskryminacja. Coz, kazdy
                      ma wlasny tok rozumowania. wink
                      • susannamotylek Re: magda nie dyskutuj z moylkowa 18.07.06, 10:19
                        oj dziewczyny, dziewczyny, skąd w was tyle złośliwości, lepiej wam jak
                        potryskacie sobie na innych sarkazmem?
                        • magda_wojciechowska Re: magda nie dyskutuj z moylkowa 18.07.06, 10:27
                          Juz dobrze, dobrze. Juz bedziemy grzeczne. No offence. wink
                        • kraxa ale Ty motylkowa zablyslas wlasnie.... 18.07.06, 12:29

                          • susannamotylek Re: ale Ty motylkowa zablyslas wlasnie.... 18.07.06, 12:34
                            A coś ty się tak do mnie przyczepiła, łazisz za mną po forum, komentujesz moje
                            wypowiedzi. Fanką moją jesteś?
                            • kraxa alez skad 18.07.06, 12:37
                              to zdaje sie Ty mnie szpiegowalas prawda? gdzie nie spojrze tam motylkowa
                              kolejna glupote sadzi, wiec zdzierzyc nie moge wink))
                              • susannamotylek Re: alez skad 18.07.06, 12:39
                                kraxa napisała:

                                > to zdaje sie Ty mnie szpiegowalas prawda? gdzie nie spojrze tam motylkowa
                                > kolejna glupote sadzi, wiec zdzierzyc nie moge wink))

                                nie skomentuję, bo - jak to mawiają - z chamem nie wygrasz.
                                • kraxa a gdzie to tak mawiaja? 18.07.06, 12:43
                                  bo ja juz sie wole zmagac z chamem niz z cwiercmozgiem wink))
                                  • susannamotylek Re: a gdzie to tak mawiaja? 18.07.06, 12:45
                                    kraxa napisała:

                                    > bo ja juz sie wole zmagac z chamem niz z cwiercmozgiem wink))

                                    To się odp...l ode mnie i będziesz miała problem z głowy.
                                    • kraxa alr ty nie jestes moim problemem 18.07.06, 12:55
                                      bawisz mnie...a moze ja jestem Twoim? Czuje sie zaszczycona ;-P
                                      • susannamotylek Re: alr ty nie jestes moim problemem 18.07.06, 12:57
                                        kraxa napisała:

                                        > bawisz mnie...a moze ja jestem Twoim?

                                        fanem napewno, szkoda, że tak nieudolnym

                                        > Czuje sie zaszczycona ;-P

                                        ja niestety nie, więc znajdź sobie łaskawie innego idola.
                                        • kraxa jesli tyko ktos przebije cie glupota 18.07.06, 13:32
                                          to z bolem serca ale przyznam mu/jej palme pierwszenstwa.Poki co- rzadzisz!!!
                                  • anrenata Re: a gdzie to tak mawiaja? 18.07.06, 12:46
                                    Drogie koleżanki,odbiegacie od tematusmile
      • misia9944 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:52
        Moj tesc tez ciagle mowi ze bedzie na 100% chlopak "nie ma jeszcze ani wnuczki
        ani wnuka" a tak bezsensownie mi dokucza. Nienawidze takich uwag z jego
        strony!!!
    • dorianne.gray Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 10:31
      To im powiedz, że jeśli urodzi się córka, to trudno, też pokochacie jak
      swoje... wink))))
    • inga333 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 10:34
      To bardzo przykre. Moja mama do tej pory nie moze zapomnieć reakcji swojej
      teściowej jak urodziła moją siostre a ta skwitowała ten wielki wyczyn - znowu
      dziewczynka. Podobnież jak się coś przykrego usłyszy po porodzie to sie pamieta
      całe zycie i chyba coś w tym jest.
    • azanna Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 11:35
      A moja koleżanka dostawała szału, gdy wszyscy jej mówili "jak to dobrze, że
      chłopak" tak jakby dziewczynki były gorsze.
      • ramota Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 11:43
        Moja starsza córeczka ma 2 lata, a młodsza urodziła sie 3 tygodnie temu...
        Od zawsze chciałam mieć dwie córeczki, zawsze sobie myślałam jak fajnie by
        było, ale wiadomo, nie nastawiałam sie że tak będzie.... Najważniejsze jest
        zdrowie!!!
        No i kiedy byłam w drugiej ciąży, każdy życzył mi synka, i nikt nie potrafił
        zrozumieć że ja chciałabym córeczkę i że ciesze sie z tego że tak wskazuje USG.
        Nie zapomnę jednak tego, kiedy urodziła sie druga córeczka i poszlismy z mężem
        na spacer, w sklepie kobieta pyta mnie: "to co macie", ja na to że
        córeczkę....a Ona ze smutkiem w głosie: "oj, nie udało się....."......Ręcę mi
        opadły....Właśnie ze sie udało!!!!!!!!!!!!!!!!!!! cóż.........
        • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 11:49
          Ech, nie mam słów, straszny brak taktu. Ale to w sumie jej problem.
    • m.arcy Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:18

      Oj znam to, znam doskonalesmile Mam dwie córeczki, ale ideałem jak dlamnie
      byłyby 4 panienki(Jezycjada i te sprawy). Przygotuj się na reakcje po urodzeniu.
      U mnie to było tak:
      Ja dumna i blada na spacerze z córeczkami i ze wszystkimi sąsiadkami ten sam dialog:
      -no to co sie uodziło?
      -dziewczynkasmile
      -uuuuuuuuuuuu!(zawód w głosie) to nic, oby zdrowa była...(współczucie)
      Ja to ja, ale jak musi się czuć mój biedny mąż, który nie potrafi zrobić dziedzicawink
      No to życzę WAm, abyście urodziły zdrowe dziecismile
      • tusia00 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:38
        >susannamotylek napisała:
        Też mam w brzuchu dziewczynkę i bardzo się cieszę. Mali chłopcy, których znam
        > są dużo bardziej agresywni, trudniejsi od małych dziewczynek, które zwykle są
        > wrażliwsze i grzeczniejsze.



        ja mam synka i nigdy mi niesprawial wiekszych klopotow i wierz mi jest bardzo
        wrazliwym grzecznym chlopcem ma6 lat moze i za pare lat bedzie sprawial klopoty
        ale to bez wzgledu czy corka czy syn jak sie zacznie szkola to dzieci sie
        zmieniaja niestety czasami na gorsze Duzo zalezy od tego jak rodzice wychowuja
        znam wiele kobiet" mam "ktorych z ich corkami niewysiedzialabym godziny
        Mi jak ktos mowi ze teraz przydalaby sie corka mam to gdzies odpowiadaM ZE jak
        bedzie synek to tez dobrze ja pragne dziecka zeby bylo zdrowe a czy to bedzie
        syn czy corka i tak jest upragnione i tak dlugo wyczekiwane.A jak wrazie urodze
        i bede slyszec glupie uwagi ze drugi syn to nierecze za swoje slowa
        Adrianek
        www.bobasy.pl/?a=&u=3957&s=9517e07c1edc15ca536436713bdfae49&
        Olenka lub Bartus
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20712;30/st/20060730/k/d00b/preg.png
    • magda_wojciechowska Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:31
      Ja bede miala synka i jedyne, co mnie bawi, to stwierdzenie: "O, to pewnie maz
      sie cieszy i jest dumny". A maz bylby dumny i z chlopca i z dziewczynki. Za to
      moja mama chyba troche sie przestraszyla na wiesc, ze bedzie chlopiec, bo w
      mojej rodzinie jest istny babiniec. smile Takze reguly nie ma. Ja mysle, ze
      chlopiec bedzie mila odmiana wlasnie w mojej babskiej rodzinie. I pewnie bedzie
      rozpuszczony. tongue_out
      • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:35
        Statystyki mówią, że na 105 chłopców rodzi się 100 dziewczynek, więc chociażby
        dlatego warto się cieszyć z dziewczynki. A tak w ogóle to w tym akurat
        przypadku najważniejsze jest zdrowie.
        • magda_wojciechowska Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:36
          Ja mysle, ze w kazdym przypadku najwazniejsze jest zdrowie dziecka, a plec ma tu
          mniejsze znaczenie.
          • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:48
            > Ja mysle, ze w kazdym przypadku najwazniejsze jest zdrowie dziecka, a plec ma
            t
            > u
            > mniejsze znaczenie.

            właśnie o to mi chodziło.
    • magi91 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:39
      Ja też spodziewam się drugiego dziecka. W domku mam uroczego syna.
      Szczerze mówiąc wszystko mi jedno jakiej płci będzie drugi bobas.
      Ostatnio moja mama powiedziała, że dobrze by było jak by teraz była dziewczynka.
      Powtarzała tak kilka razy przy jakiś spotkaniach aż jej wypaliłam, że jak
      będzie chłopiec to najwyżej zostawię w szpitalu.
      Mama zmiękła i powiedziała, że chłopca oczywiście też będzie kochała.
      PZdr
      • aneta-mama Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 12:51
        Pamietam te westchnienia kedy urodziłam drugiedo syna,i jeki zawodu .I odziwo
        nie od mijego meża czy syna( do bardzo chciał braciszka) ,rodziny tylko od
        wszystkich znajomych.A ja wsumie cieszyłam sie z drugiego syna .Pamietam że
        doprowadzało mnie to do szału.Wkońcu chodziłam na spacery w odludne
        miejsca.Trzeba poprostu sie uśmiechna i mówć co bedzie to bedzie byle zdrowe.Ja
        tak robiłam i nie wdawałam sie w dyskusje.
    • tiuia Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 13:03
      Ja sama wpakowalam sie w podobna sytuacje, bo pare razy powiedzialam, ze wydaje
      mi się, że urodze chlopaka. Wiec pare osob (oczywiscie bab zlosliwych) zaczelo
      mi przepowiadac, ze urodze coreczke.
      Najciekawsze jest, ze tak naprawde to mi nie robi roznicy, kto to bedzie. Ale
      wystarczylo zebym wyrazila jakas opinie, a od razu znalazlo sie pare
      'zyczliwych', ktore 'wiedza lepiej'. Staram sie tym nie przejmowac, ale
      najchetnie cofnelabym czas i trzymala jezyk za zebami.
      No i zgadzam sie - to błahy problem. Ale jednak ...
    • jasmine78 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 13:28

    • ellaella Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 13:56
      Cześć,

      a ja mam taką sytuację: mam córeczkę i noszę w brzuchu synka.

      W pełni potwierdzam typowe ( i najczęstsze) reakcje na taką sytuację:
      - no..., niektórzy to mają szczęście...
      - mąż pewnie strasznie dumny, co?
      - jak wam się udało?

      A u nas ani mąż specjalnie nie jest dumny, ani nie wydaje nam się to szcególnym
      osiągnięciem...
      W końcu są tylko 3 możliwości: dwie dziewczynki, dwóch chłopców albo parka smile I
      z tego tzw. "parka" jest najbardziej prawdopodobna smile
      A dziecko, obojętnie jakiej płci, ważne, że wasze i najukochańsze!
      Ella
      • agni71 Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 23:06
        ja mam dwie córki, teraz też ma byc dziewczynka i tez mnie denerwuja te
        współczujące komentarze. I jeszcze "to może czwarty będzie chlopiec?" - to mnie
        juz powala.

        aga
        • maretina Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 23:27
          agni71 napisała:

          > ja mam dwie córki, teraz też ma byc dziewczynka i tez mnie denerwuja te
          > współczujące komentarze. I jeszcze "to może czwarty będzie chlopiec?" - to
          mnie
          >
          > juz powala.
          >
          > aga

          powiedz, ze chlopca planujesz na szarym koncu, jako dziesiategobig_grin
    • maretina Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 23:25
      ludziom sie wydaje, ze jak masz corke to szczytem marzen jest miec syna. a
      guzik. mam synka a dziewczynka nie siedzi w mojej glowie. mysl, ze moglabym
      miec cos innego do pielegnowania jak siusiaka jest dla mnie hmmm dziwna i
      nienaturalna... a poza tym co ja bede robic z dziewczynka? mam chlopaka i jest
      boski! to moze lepiej miec drugiego boskiego?smile
      jesli mam byc sczera...chcialabym miec drugie dziecko tej samej plci. pewnie
      jak bede w ciazy to plec bedzie najmniej istotna, ale teraz "na trzezwo" sadze
      inaczejsmile
    • margonik Re: Ciągle mi życzą syna 17.07.06, 23:29
      Mi nikt nie życzy syna (chociażby dlatego, że wszyscy wiedzą, że oczekujemy
      dziewczynki), ale powiem Ci że drażnią mnie wszelkie teksty, które komunikują,
      że chłopiec to coś lepszego. Niedawno jakiś znajomy stwierdził np.: "to nawet
      dobrze, że dziewczynka, bo będziecie mieć motywację do drugiego dziecka, aby
      starać się o syna". Jakby dopiero posiadania syna było szczytem marzeń. Ja
      akurat bardzo chciałam dziewczynkę i z dziewczynki bardzo sie cieszę! Ale jak
      słyszę takie teksty, to zastanawiam sie w jakich czasach i gdzie my żyjemy...
      Chiny Ludowe, czy co...
      • olinek11 Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 00:16
        Mamy sliczna coreczke ktora w listopadzie skonczy cztery latka, jestem w
        25tygodniu ciazy(w 19ygodniu podczas badania USG okazalo sie ze tez ma ma byc
        dziewczynka)cieszylismy sie z mezem bo dla nas najwazniejsze jest to zeby
        dziecko bylo zdrowe a moj maz nawet zartuje ze u niego w pracy rodza sie same
        dziewczynki. Najbardziej zdenerwowala mnie jego babcia ktora na wiadomosc o
        drugiej prawnusi byla bardzo zawiedziona (meza siostra ma trzy coreczki)i nawet
        pytala sie meza czy nie zaluje (a ten sie jeszcze staral tlumaczyc o co zreszta
        mam do dzisiaj do niego zal), odpowiedzialam ze skoro tak to z druga prawnuczka
        nie bedziemy przyjezdzac a przede wszystkim ja dziecko rodze nie na pokaz bo
        ladnie jest jak jest parka.Jakos z mojej strony nikomu nie przeszkadza ze beda
        dwie dziewczynki tylko jak zwykle strona meza ma jakies ale ale to juz sa
        sprawy na osobny temat. Pozdrawiam wszystkie brzuszki,dziewczynki i chlopczykow
        i oczywiscie mamy!!Nie przejmujcie sie takim glupim gadaniem najwazniejsze jest
        to co Wy myslicie i czujecie.
    • zebra12 Hodowla... :) 18.07.06, 06:58
      A moja koleżanka odpowiada tak: po co mi parka, hodowli nie zakładam!
      I ma rację, bo czyż parki nie są potrzebne do rozrodu? W innym razie jaki sens
      ma posiadanie pary? Co to ma za znaczenie? Sama mam dwie córki i spodziewam się
      trzeciego dziecka. Nie mam pojęcia co to będzie. Ale szczerze ucieszę się z
      córki! Moje dziewczynki też! Ale wyobraźcie sobie jak inni w tej sytuacji życzą
      mi syna! Hehehehehe. Ich problem!
    • wanilia1 Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 07:14
      Ja to znam od drugiej strony - jestem trzecią córką moich rodziców, takim
      późnym, nieplanowanym dzieckiem. Otoczenie: środowisko wiejskie, patriarchalne
      zwyczaje, syn oczywiście świadczy o męskości faceta. Ojciec nigdy nie mógł tego
      przeboleć, że skoro już się zdecydowali na to trzecie dziecko, to że nie
      urodził się syn. Efekt: pierwsze zdjęcie zrobił mi, gdy miałam 3 lata, zawsze
      byłam "trochę gorsza", jakby to była moja czy czyjakolwiek wina, że się
      rozczarował. Każda z nas, co słyszę to od trzydziestu paru lat, miała mieć na
      imię Michał. Cóż, to że otoczenie bredzi i zrzędzi przed porodem, to wkurzające
      (mnie też moja rodzina życzy synka, a rodzina Piotra - dziewczynki, bo u nich
      się sami chłopcy rodzą), ale lepiej, żeby nie robili tego później...
      • olaolika Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 07:27
        U mnie to samo. Mamy juz coreczke i teraz ciagle slysze od wszystkiech zeby
        tylko urodzil sie chlopiec, wszyscsy wypytuja sie czy juz znamy plec z
        zapytaniem oczywiscie o chlopca.Ja przez to wszystko czuje sie glupio i czasem
        mam ochote powiedziec takiej osobie cos niemilego ale z trudem sie
        powstrzymuje. Ja tez chcialabym miec parke tzn dziewczynke i chlopca ale nie
        obsesyjnie. najwazniejsze zeby dzidzi urodzila sie zdrowa a plec to juz
        drugoplanowa rzecz. Ogladajac tv tyle sie slyszy o roznych chorobach
        genetycznych i nietylko , dlatego mysle ze najwazniejsze jest zdrowie a nie
        plec czy uroda. A takie ciagle dopytywanie sie o to czy urodze "wreszcie"
        chlopca doprowadza mnie do szalu. Cala rodzina patrzy na mnie wielkimi oczami i
        czeka na chlopca.
    • elka89 Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 09:45
      WITAJCIE
      JA mam 6 letniego synka. Teraz jestem w 25 tygodniu ciązy.Jeszcze przed USG-
      wszyscy wokół, a zwłaszcza obie babcie ciągle mówiły :oby tylko dziewczynka. A
      NASZA CAŁA TRÓJKA CHCIAŁA CHŁOPCA. Wcale nie dziewczynkę. NIKT NIE WIERZYŁ.
      Szok, nie?Przyszedł termin USG połówkowego-LEKARZ OZNAJMIŁ BĘDZIE MIAŁA PANI
      SYNA. BARDZO SIĘ UCIESZYLIŚMY-mąż prawie popłakał sie ,ze drugi junior, synek
      wrzeszczał-całe szczeście , ze nie baba. PEŁNIA SZCZĘŚCIA.
      NAGLE TELEFON-dzwoni moja mama-mówię ,że SYN, a ona na to:A MOŻE SIĘ POMYLILI?
      NIE , TRZEBA POCZEKAĆ DO PORODU. Druga BABCIA-syn?NO TO TRUDNO, SZKODA.
      Fajnie , co?
      A my się cieszymy, ze będzie kolejny chłopiec. Synek gada z brzuchem i umawia
      się z bratem jakie sobie kupią prezenty z okazji narodzin. JUŻ SIĘ NIE MOGĘ
      DOCZEKAĆ.
      POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMUSIE chłopaków
      ELŻBIETA
    • helenaaa Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 09:51
      A mnie to tak wk... że na samą myśl mną trzęsie!!
      Jak można mówić, że chłopcy są "lepsi" a dziewczynki to co nie ludzie!!!
      Moja siostra w zeszłym tygodniu urodziła synka, a ma juz córkę.
      Od razu widać różnicę w traktowaniu ich obojga. Przy kąpaniu małego pierwszy raz
      w domu w pokoju było 12 osób żeby zobaczyć klejnoty!!!
      Siostra wżeniła sie akurat w rodzinkę, w której kobiety moga tylko sprzątać,
      gotować i rodzic dziecko.
      Już widze te dzieciaczki za parę lat. Dziewczynka do garów a syneczek z tatusiem
      na podwórko. Tylko dlatego, że ma penisa a nie pochwę.
      • susannamotylek Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 10:24
        nie chcę nikogo obrażać, ale takie podejście to ciemnogród i przysłowiowa
        wiocha. no i ma to związek oczywiście z dyskryminacją.
    • wiedzma.ple.ple Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 11:03
      ja, kiedy mi ktoś gratuluje, że mam parkę, odpowiadam, że i tak nie zamierzam
      ich rozmnażać wink
      • wiedzma.ple.ple Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 11:09
        aaa, przeczytałam wszystkie posty i okazuje się, że żarcik nie jest odosobniony
        - ale naprawdę co to za określenie - parka dzieci smile
    • olimpia.szuwar Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 11:30
      Oj, wierz mi, nieważne czy córka czy synek ludzie i tak zawsze aż rwą się do
      durnych komentarzy. Ja mam syna i spodziewam się następnego. Póki nie było
      wiadomo, że to chłopak, moja mama nie mówiła o nim inaczej niż "jak się urodzi
      moja wnusia...", a babcia mojego Męża po prostu mówiła o nim per "Kasia" (tak
      sobie wymyśliła, że to ładne imię) :] Kiedy dowiedziałam się, że będzie drugi
      syn, reakcje były takie:
      - ale cieszycie się, czy jednak wolelibyście dziewczynkę? (kuzynka)
      - na całe szczęście macie jeszcze czas żeby się postarać o córkę (w/w babcia)
      - gratulacje, chociaż nie da się ukryć, że parka to idealny układ (wujek)
      - ale pamiętaj, że kobieta musi mieć córkę (teściowa)
      oraz mistrzowskie:
      - noooo, to się mąż kiepsko postarał (pan z warzywniaka)

      Wszyscy, ale to absolutnie WSZYSCY czują się w obowiązku skomentować to
      straszliwe nieszczęście, jakie nas spotkało. Mnie też doprowadza to do pasji,
      ale naprawdę jedyny sposób, żeby nie oszaleć, to kompletnie ich ignorować, co i
      Tobie radzę smile

      (Nota bene przed urodzinami pierwszego synka wszyscy przepowiadali mi córeczkę,
      a jak mówiłam, że jednak usg pokazało że to chłopak, to zawsze słyszałam,
      że "to się jeszcze okaże jak się urodzi")
    • anrenata Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 12:01
      Ja znam sytuację z drugiej strony.Było nas trzy w domu i niejednokrotnie
      miałyśmy okazję poczuć,że dziewczyny to tylko problem,że gdyby chociaż jedna z
      nas była chłopcem to tato miałby lepiej,że miałby mu kto pomóc,wogóle nie było
      z nas pożytku.Mimo,że mieszkałyśmy w zabitej wsi,chcąc udowodnić,że cos
      jesteśmy jednak warte uczyłyśmy się dobrze,skończyłyśmy dobre szkoły,teraz tato
      jest dumny jak paw,bo wiadomo,że rzadko z takich wiosek ktoś coś osiąga.Ale my
      nie zapomniałyśmy,że jedynym powodem do dumy z nas były świadectwa z czerwonym
      paskiem i osiągnięcia na studiach.Potem jak moja siostra urodziła chłopca tez
      się bardzo wszyscy cieszyli,najbardziej moja mama,bo stwierdziła,że wreszcie
      będzie mogła kupować ubranka dla chłopca,bo rzecz jasna te dziewczęce jej się
      znudziły.
      Mamy dwudziesty pierwszy wiek,ale niektórzy niestety prezentują średniowieczne
      poglądy.Znam faceta,który miał już dwie córki,żona w ciąży z trzecim
      dzieckiem,usg,lekarz stwierdził,że chłopie`c jak nic.Niestety pomylił się i
      urodziła się dziewczynka.Ten burak tak bardzo nie mógł pogodzić się z
      porażką,że nie chciał odebrać żony ze szpitala.
      A co niby jest złego w dziewczynkach???
    • maminuk Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 13:15
      Ja czekam na trzecią dziewczynkę smile Pytana o płeć odpowiadam z uśmiechem
      pełnym dumy,że trzecia córka - reakcje są różne, zwykle - noo taak,
      najważniejsze żeby było zdrowe albo - na pewno? Bo może jednak chłopiec. Sama
      trochę chciałam, że by to był synek, bo uważam, że mój mąż wychowałby fajnego
      faceta (przy mojej pomocy oczywiście). Teraz się cieszę, bo w pielęgnacji i
      wychowywaniu dziewczynek mam już niejaką wprawę, no i tyle ślicznych
      sukieneczek mi po starszych zostało wink
      • ola07 Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 14:27
        Ja mam potwierdzone już trzy razy,przez trzech różnych lekarzy, że będzie
        dziewczynka,a i tak ciągle słyszę,że może jeszcze nic nie jest przesądzone, że
        może się pomylili,a wczoraj byłam z córeczką na zakupach i jakiś pan
        sprzedajacy ogórki, spytał ją, co będzie mieć,brata czy siostrę ,ona
        odpowiedziała, że siostrę,na co pan zwraca się do mnie cyt."Oj to mąż musi być
        załamany",ja na to, że szczęśliwy, bo strasznie chcieliśmy drugą córeczkę,a
        on "Tak,tak,tak się tylko mówi",myślałam, że mnie szlag trafi.
        • majafi Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 16:36
          Moja przyjaciółka miała mieć córeczkę, na 100% - urodził się chłopczyk, inna
          miała mieć chłopca na 100% - wyszła Zuzia wink)) Ja mam powiedziane chłopiec na
          100% - nie wiążę się z tą myślą wink Jest mi dokładnie wszystko jedno jakiej
          będzie płci, ważne żeby było zdrowe. Ale w rodzinie raczej żałoba, bo wszystkim
          rodzą się chłopcy uncertain Teściowa, moja mama - wszyscy woleliby dziewczynkę.
          Mam to szczerze mówiąc w d..., ale miło to mi nie było, jak słuchałam ich
          reakcji... Cóż - nie możemy się tym przejmować i tyle - pozdrawiam wszystkie
          brzuszki smile
    • dodkowska Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 18:11
      moim zdaniem rodzina tojego męza chce aby był chłopiec ponieważ przedłuża sie
      ród moja tesciowa o dziwo chciała dziewczynkę a moj mąż chłopca jego brat rok
      temu też chciał chłopca a ma dziewczynkę i tylko zaciskał zęby zeby moj mąz
      niemiał chłopcasmile był by zazdrosny . Ja rownież chciałam coreczke i mam taką
      mała dziewczynke ktrora juz lada moment ujrzy swiat. Ale syna tez mamy juz
      zaplanowanego niej wiecej bo tego tez nieda sie okreslic jak jeszcze jednego
      bobaska niemasmile
    • celt Re: Ciągle mi życzą syna 18.07.06, 18:30
      Ja nie uważam, że to błachy temat.

      Ludzie to naprawdę nie mają wyczucia. Nie wiem czy to z bezmyslności czy raczej
      tak ogólnie nie wiedzą co powiedzieć? Lepiej aby milczeli.

      Musisz przygotować sobie jakąś fajną ripostę na nastepny raz.

      Czytałam gdzie fajne propozycje typu:

      "Masz rację jak będzie dziewczynka to zareklamujemy w szpitalu może nam
      wymienią na synka"

      Ja też mam córkę i teraz bedzie na 90% chłopak, ale od początku ciazy
      słyszę "To teraz chłopaka zyczymy". Nie wiem jak tam można mówic, a jakby była
      dziewczynka to co? Nie rozumiem w czym problem, w jakim my kraju zyjemy ???
      Mnie takie tematy strasznie denerwują.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka