Dodaj do ulubionych

Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!!

17.07.06, 11:21
Naprawde, naprawde, naprawde.
Anglicy to narod brudasow, obrzydliwcow, grubasow.
Tesknie za Polska bo od 13 marca nie widzialam ludzi
- dobrze ubranych
- uczesanych
- ladnych, po prostu zwyczajnie ladnych,
- zadbanych
- SZCZUPLYCH

Fakt, przywyklam juz do wszechobecnej otylosci zeby nie powiedziec gorzej,
niedbalosci o stroj, wyglad, ale dziwi mi ze ludzi majacy pieniadze, dostep
do naprawde fajnych ciuchow w kazdym wiekszym miescie wygladaja jak ostatnie
luje.
Brudni, nieuprasowani, grubi, maja niestarte piety, wystaja im rowy( majtek
nie nosza na bank), okropne zeby, pokrzywieni, powykrecani, nieforemni
wygladaja jakby od pokolen uprawiali kazirodztwo.
Tfuj, obrzydlistwo.
Smierdza, zra takie ohydztwa ze sie w glowie nie miesci, pierdza, bekaja,
dzieci sa brudne, cale w czekoladach, cukierkach, baby tluste nawet mlode,,,,

brr

Musialam bo lato jest i coraz bardziej to widac.
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 11:22
      zapomnialam dodac o cudnych duuugich paznokciach u mezczyzn i slicznym czarnym
      brudzie za nimi........
      • monia323 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 11:24
        A my Lipcowa nie chcemy ciebie tutaj ,bo nie tolerujemy chamstwa.
        • agnick Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 10:04
          Co to znaczy "my Lipcowa nie chcemy ciebie tutaj"??
          Jakie MY?? Jakim prawem wypowadasz sie za wszystkie forumowiczki! Mi się
          Lipcowa podoba, jej post też!
          Do Lipcowej - przyjeżdzaj na wakacje do Polski; a jeśli nie możesz zaglądaj na
          forum - poczujesz się prawie jak w domu!
    • oxygen100 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 11:22
      hehe to samo mialam w Stanachsmile)) to zbieraj tylek w troki i przyjezdzajtongue_out
      • 18_lipcowa Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 11:24
        oxygen100 napisała:

        > hehe to samo mialam w Stanachsmile)) to zbieraj tylek w troki i przyjezdzajtongue_out


        no chcialam chcialam
        ale widzialam niedawno watek Triss ze w PL tez wygineli....Ci dobrze
        wygladajacy faceci.....
        • oxygen100 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 11:26
          to prawda, jak sie patrzy na naszych uroczych panow to pochwica chwyta. nawet
          nei ma na co popatrzec o bzykanku juz nie wspomne. Bardzo ale to bardzo Ci
          wspolczuje bo wiem dokladnie co czujeszsmile)
        • pimenta Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 17:47
          w polsce nigdy nie bylo dobrze wygladajacych facetow. nieliczne egzeplaze
          zajete od zawsze. polecam brazylie tu ludzie kapia sie trzy cztery razy na
          dzien, chodza na silownie a jak nie to chociaz spaceruja lub biegaja po plazy.
          przynajmniej w rio de janeiro tak jest. ja na brak bodzcow nie narzekam
    • mieszkowamama Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 11:33
      Lipcowa... tak jakbym czytała maila od mojej siostry. Siedzi teraz w Anglii i
      pisze mi to samo wink
      Wracaj, zatem, do nas.
      • 18_lipcowa Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 11:38
        mieszkowamama napisała:

        > Lipcowa... tak jakbym czytała maila od mojej siostry. Siedzi teraz w Anglii i
        > pisze mi to samo wink

        Naprawde to jest tragedia, ludzie Ci sa potwornie otyli,dzieci otyle,
        najgorsze jest to ze to mlodzi ludzi nie majacy jeszcze 30- czesto widuje takie
        egzemplarze ze naprawde sie niedobrze robi.


        > Wracaj, zatem, do nas.
      • lotos.flower Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:21
        mój brat z żoną mają te same spostrzeżenia
        syf, syf, i jeszcze raz syf
    • babka71 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 12:13
      w Niemczech, Holandii to samo....
      • beata985 cierp ciało jak chciało... 17.07.06, 12:29

    • babsee Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 12:38
      moja koleżanka mieszkajaca na stałe w Holandii, mówi, ze za każdym razem jak
      przyjeżdza do polski to ma wrażenie ze trafila do stolicy mody.
      A jej Slubny(Holender) mówi,ze kiedy kobiety nie róznią sie od krów na polu to
      znaczy ze przekroczyli granice i wjechali do kraju tulipanówsmile
      • skubany_kotecek Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:14
        > A jej Slubny(Holender) mówi,ze kiedy kobiety nie róznią sie od krów na polu
        to
        > znaczy ze przekroczyli granice i wjechali do kraju tulipanówsmile


        smile)))
      • marta.kunc Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:15
        oj lipcowa jak ja cie dobrze rozumiem.....ale ja jade do pl na 5 dni juz soon...
        pozdrawiam ze staffordshiresmile krainy wylewajacych sie znad przyciasnych
        biodrowek brzuchow i utytlanych gowniarzy.
        marta
    • anna_geras Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:21
      Cos w tym jest bo moj znajomy,ktory po wakacjach w Polsce wrocil do londynu ma
      w opisie gg "znowu same paszkwile dookola"...
    • niusianiusia Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:29
      znałam kilku anglików w swoim życiu. Generalnie byli obleśni w większosci.
      Kiedy zobaczyłam ich dzieci, które przy jedzeniu mówiły z pełnymi ustami ,
      dłubały w nosie a widelcem wydłubywały sobie brud z za paznokci, wyzbyłamn się
      wszelkich kompleksów odnośnie naszego kraju... Miałam szefa angola, który
      ciągle publicznie mówił jaki to wstrętny kraj pełen nierobów ta Polska i do
      dzisiaj załuję, ze przed odejsciem nie naplułam mu w twarz... a moze to lepiej,
      bo przynajmniej nie zniżyłam się do jego poziomu. Nadmieniam, ze on był dumny,
      bo skończył studia na Cambridge, tyle, ze w swoim własnym jezyku nie umiał
      pisać ortograficznie poprawnie.
      Na prawdę nie mamy czego się wstydzić, Polska to kraj o na prawdę dużej
      kulturze w porównaniu z większoscią krajów zachodnich. Zwykły brudny kloszard z
      centralnego ma nikiedy wiecej klasy niż te ich pomioty szefujące w
      przedstawicielstwach zagranicznych firm.
    • jagienkaa Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:33
      nie ma jak typowa polska tolerancja.
      • wieczna-gosia Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:34
        a trzeba bylo rodzimych polskich grubasow na plazach nie wyklinac.

        a ja sobie w takim razie pojade do kolobrzegu na plaze- lipcowej nie ma mozna
        sadelko wywalic smile))))
        • jagienkaa off topic WG 17.07.06, 13:36
          wieczna, a jak Przemek? wyszedł ze szpitala?
      • mamaliv Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:36
        Oczywiscie w Polsce sa wszyscy swietnie ubrani, czysci, schludni i szczupli.
        Gratuluje swiatopogladu. To co tu wypisujecie to totalne bzdury. Nie warto
        komentowac .
        • marghe_72 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:51
          mamaliv napisała:

          > Oczywiscie w Polsce sa wszyscy swietnie ubrani, czysci, schludni i szczupli.
          > Gratuluje swiatopogladu. To co tu wypisujecie to totalne bzdury. Nie warto
          > komentowac .

          popieram
        • 18_lipcowa Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 17:19
          mamaliv napisała:

          > Oczywiscie w Polsce sa wszyscy swietnie ubrani, czysci, schludni i szczupli.
          > Gratuluje swiatopogladu. To co tu wypisujecie to totalne bzdury. Nie warto
          > komentowac .


          tego nie napisalam
      • izabela_741 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:36
        Eeee tam czy typowo polska tolerancja to bym dyskutowala.
        Takie posty sa i na forumach w innych krajach.
        Co obgadywanie tylka ma do tolerancji - nie rozumiem.
        Ale jak mnie sie cos nie podoba, to staram sie nie meczyc...
        • jagienkaa Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:39
          tolarancja za PWN: uznawanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, czyjegoś
          postępowania, różniących się od własnych; wyrozumiałość
          czyli naśmiewanie się z grubasów czy złych fryzur (!) to wg mnie nietolerancja.
          Ja sobie cenię to, że mogę wyjść w Anglii bez makijażu czy w spodniach od
          piżamy i nikt mi wielkich oczu nie zrobi (no oprócz Polaków)
          • izabela_741 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:45
            Mnie wcale nie interesuje co kolega/sasiad/facet na ulicy nosi i co je. Nie
            rozumiem jak mozna sie tym tak podniecac.
            Z tego powodu w wakacje wole inne kraje niz wlasny.
            A faceci w Polsce tez niestety zadbani nie sa.
    • clk Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 13:35
      jak ja bylam w anglii to tez z tego powodu "cierpialam".
      Dzieci od malego sa karmione w mc donaldzie, wiec czemu sie dziwisz
    • ewag12 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 14:14
      Wróciłam z Anglii kilka dni temu po miesiecznym pobycie. Jedno jest pewne raju
      nie ma ale gdzie jest...W październiku wyjeżdzam na stałe i bynajmniej nie
      skacze do góry z radości. Czy Angole to brudasy niewiem ale na ulicach jest
      brud i syf. Jeśli o mnie chodzi to ludziska z reguły symatyczni i uprzejmni.
      Jedno jest pewne tam sie lżej żyje, z kasy którą maż zarabia (a nie jest ona
      wygórowana) żylismy cały miesiąc bez specjalnych wyrzeczeń ale tez bez
      specjalnych fanaberii i jeszcze sporo odłożyliśmy. Absolutnie na korzyść jest
      stosunek zarabianych tam pieniędzy do art. podstawowej potrzeby (jedzenie,
      ubrania, buty, zabawki, kosmetyki) Tyle moich spostrzeżeń.
      Lipcowa trzymaj się!!!
      • monisia98 Re: ja lece do polski juz za chwileczke ... 17.07.06, 14:23
        no wlasnie lece z dzieciakami nad nasze polskie kochane morze juz w niedziele
        czyli 23 lipca i nie moge sie doczekac ... w anglii jak narazie nie znalazalm
        pieknej plazy ktora by mnie zachwycila - plaze brudne , wody nie ma bo sa
        odplywy a co to za plaza jak do wody trzeba 1,5 km pedalowac a jak juz
        dojdziesz - woda na brzegu to bloto i tyle nic nie widac - wspolczoje tym
        ludziom ze nie wiedza co to jest porzadna plaza.
        • jagienkaa Re: ja lece do polski juz za chwileczke ... 17.07.06, 14:27
          www.goodbeachguide.co.uk/index.php
          PS ja też tęsknię za polskim morzem, ale już pisałam o tym na Z Dala od
          Polskismile
    • pyza_uk Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 15:26
      Dziewczyno, a gdzie ty w tej Angli mieszkasz?? Bo ja mieszkam w malej
      miejscowosci, gdzie sa sliczne, zadbane ogrodki i domy, w ktorych mieszkaja
      normalni ludzie. W kazdym panstwie/miescie sa lepsze i gorsze dzielnice z
      ludzmi i ludziskami. Masz widocznie pecha, moze powinnas sie przeprowadzic?
      Ponad 5 lat temu mieszkalam w W-wie i mialam przyjemnosc podrozowac srodkami
      komunikacji miejskiej z rasowymi smierdzielami, teraz do pracy dojezdzam
      pociagiem (do Londynu) i przez te 5 lat moze kilka razy cos/ktos zalatywal wink
      • titicaka Re: Lepiej do Madrytu... tu sa przystojniacy! 17.07.06, 15:34
        Ja wrecz przeciwnie gdzie spojrze przystojni, swietnie ubrani, bardzo zadbani
        faceci ,kobiety rowniez super, mlode dziewczyny niezle laski ...ale Ci
        faceci ...
        Na prawde jesli macie ochote na romans polecam goraco Madryt i dyskoteki takie
        jak Eslava lub Kapital nie bedziecie wiedzialy gdzie patrzec ...

        Pozdrawiam Bea
        • titicaka Re: Lepiej do Madrytu... tu sa przystojniacy! 17.07.06, 15:36
          A w srode lece do Polski na 6 tygodni...
          • jolilka Re:lipcowa generalizujesz! 17.07.06, 15:48
            No ż sie coz kazdy by chciał zeby było pięknie,czysto,uśmiechnięci
            ludzie,wszyscy piękni i młodzi.A ale to wymarzony świat po kóry nigdy nie
            sięgniesz bo go nie ma i nie łudż sie ze w innym kraju jest inaczej.Zawsze
            bedzie ubóststwo ,smród ,brzydota,niechlujstwo.Bo taki jest świat.Trochę
            zapózno sie obudziłas.
      • musia2002 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 15:40
        A mnie sie ten luz[pelen luzik] podoba w stanach-godzine temu zawiozlam malego
        do przedszkola w spodniach z pizamy i koszulce.Nikt sie dziwnie nie patrzyl bo
        co tu dziwnego-jak dla mnie 8.30 to srodek nocy.Teraz wezme sobie prysznic i
        sie ubiore.Odbierac mlodego bede juz w ubraniu.Ja kocham ten luz-dresy,itp.,a w
        Polsce to nawet smieci trzeba w sukni i w szpilkach wynosic co by dupy sasiedzi
        nie obrobili.
        • edytkus piekni niedomyci 17.07.06, 17:21
          musia2002 napisała:


          dawno Cie nie widzialam na forum ;O

          > A mnie sie ten luz[pelen luzik] podoba w stanach-godzine temu zawiozlam malego
          > do przedszkola w spodniach z pizamy i koszulce.

          ja odwozac dziecko do przedszkola jestem jeszcze tak zaspana ze zamiast sie czesac uklepuje wlosy
          woda wink, dopiero po powrocie do domu robie sie wyjsciowa i do pracy

          z tego co tu czytam pomyslalby kto ze Polska to stolica mody a co druga to piekniejsza tylko dlaczego
          reszta swiata jeszcze tego nie zauwazyla LOL:
          ctnews.monar.krakow.pl/modules/news/print.php?storyid=178
          Lipcowa, gdzie ty trafilas? he he moze los cie pokaral wink)
          • 18_lipcowa Re: piekni niedomyci 17.07.06, 17:25
            reszta swiata jeszcze tego nie zauwazyla LOL:
            > ctnews.monar.krakow.pl/modules/news/print.php?storyid=178



            zawsze wiedzialam ze nie jestem 'statystycznym Polakiem' wink))))))))
            • ethomas Lipiec! 18.07.06, 13:28

              • ethomas Re: Lipiec! 18.07.06, 13:29
                cholera nie ten guzik wcisnelam smile))

                czy Ty masz dzisiaj urodziny? hehehe
          • edytkus Re: piekni niedomyci 17.07.06, 17:27
            Jeszcze jedno chcialam dodac. Czesto gdy czytam posty forumowiczek wysmiewajacych wyglad innych
            zagladam do ich linkow ze zdjeciami i... pusty smiech ogarnia surprised - chyba maja klapki na oczach, ale
            skoro Lipcowej wolno sie pokazywac z niegustownym facetem obwieszonym zlotym lancuchem ktorego
            niejeden Burek by sie nie powstydzil to dlaczego innym nie? tylko po co zaraz krytykowac? wink
            • 18_lipcowa Re: piekni niedomyci 21.07.06, 17:11

              > skoro Lipcowej wolno sie pokazywac z niegustownym facetem obwieszonym zlotym
              la
              > ncuchem ktorego
              > niejeden Burek by sie nie powstydzil to dlaczego innym nie? tylko po co zaraz
              k
              > rytykowac? wink

              pokaz mi ten zloty lancuch pliss,
    • mieszkowamama Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 16:20
      Anglicy mają brzydali i brudasów, a my mamy Kaczory wink
    • 18_lipcowa mylicie luz w ubiorze i sposobie bycia 17.07.06, 17:24
      z ohydna rozlazloscia, brzydota, pokrzywieniem i otyloscia Angoli. To ze widac
      im rowek albo maja brudne paznokcie albo skorupy na pietach to nie luz to
      niedbalosc i czegos takiego w Polsce w takim nasileniu nigdy nie widzialam.
      Mylicie luz w sposobie bycia z chamstwem typu dlubanie w nosie,
      bekanie,pierdzenie....

      Jasne, tez widzialam zadbanych, dobrze wygladajacych ludzi ludzi ale to
      naprawde garstka.
    • niepytana Zstapienie Polakow z Nieba 17.07.06, 17:51
      Poczytaj. Text nie moj. Stereotyp KRAjowego POlaka - KRAPOLA (tych kilka
      miesiecy lipcowa mniemam iz Ci starczylo zeby pojac tragikomiczne brzmienie
      tego skrotu), jakze bliski prawdy, oddaje bezblednie. Mam jeszcze jeden. Ale to
      za chwilke. A oto samo dzielo:



      " - polscy emigranci mieszkający na Zachodzie od 15-30 lat, dobrze zintegrowani,
      mający tam normalną prace, normalne życie, rodziny, obywatelstwo krajów
      zamieszkania etc., i na ogół z doświadczenia dobrze wiedzący o czym piszą,
      zaczęli tu pisać w jak najlepszych intencjach, próbując pomóc najnowszej
      generacji wyjeżdżającej na Zachód w uniknięciu niektórych błędow, które swego
      czasu popełnili sami i z konsekwencjami których zapoznali się na własnej skórze;

      - emigranci czynią to w sposób raczej bezpośredni - jak ktoś sobie poradził z
      osiedleniem na Zachodzie, to jest to zazwyczaj gość konkretny, bezpretensjonalny
      i mocno osadzony w rzeczywistości, więc opisuje życie takie, jakie jest, a nie
      takie, jakie zdaniem PT Rodaków z Kraju powinno być;

      - nowa generacja wyjeżdżających z Polski to nie są jeszcze na razie emigranci; w
      tej chwili, to są ciągle jeszcze gastarbeiterzy i pracownicy sezonowi, trochę tu
      i trochę tam; ale wielu z nich, już niedługo, zostanie emigrantami i naszymi
      przyjaciółmi, przebywszy podobną do naszej szkołę życia;

      - młodzi Polacy, zwłaszcza ci wykształceni, wyjeżdżający dziś na Zachód, w
      znacznej części nie wrócą do Polski, zostaną emigrantami przede wszystkim z
      powodu logicznej reakcji jednostek na klasycznie polską, programową wredność
      Rzeczypospolitej wobec własnych obywateli, a specjalnie wobec osób usiłujących
      się wyzwolić z kurczowego uścisku państwa (podwójne opodatkowanie, trudność
      załatwienia czegokolwiek w konsulatach, bezinteresowna upierdliwość polskich
      urzędników, męcząca atmosfera ogólnopaństwowego bezhołowia, w której państwo nic
      nie wie, ale za to wszystko może, a nikt nie zna dnia ani godziny).

      - normalne, zachodnie państwo dba o to, by swemu obywatelowi bez potrzeby
      d.u.p.y nie zawracać, bo jak obywatel lata po urzędach, to nie pracuje; jak nie
      pracuje, to mniej zarabia i mniej podatku płaci, na czym traci skarb państwa.
      Polska dba przede wszystkim o to, by żaden jej obywatel nie zapomniał w żadnym
      urzędzie, czyje górą i kto tu rządzi, a straty pieprzy w długi bambus. Młodzi
      Polacy nie są ślepi ani głusi, i nie zabiera im długo zorientowanie się za
      granicą, jaki model państwa i stosunków państwo-obywatel wolą: - ten z
      dojrzałych demokracji parlamentarnych, gdzie urzędnik państwowy to "public
      servant", czyli sługa publiczny, czy ten z Dzikich Pól, gdzie maniera urzędników
      wywodzi się w prostej linii od czynowników z nahajem i naganem.

      (...)

      - (...)dyskusja z krapolami jest o
      tyle trudna, że o ile dyskusja wg modelu zachodniego służy do dojścia do
      kompromisu miedzy dyskutującymi, o tyle dyskusja 'alla polacca' to monologi
      wygłaszane tonem nie znoszącym sprzeciwu, mające przymusić oponenta do
      bezwarunkowej kapitulacji i samokrytyki;

      (...)

      Zdaniem PT Rodaków z Kraju, mnie jest na emigracji tak źle, że już wytrzymać nie
      mogę, i nic dziwnego, ponieważ ich zdaniem zajmuję się od 20 lat, na zmianę,
      myciem żydowskich kibli i zrywaniem azbestu. Kraj mój podobno chwiejnie
      balansuje nad przepaścią i nie umywa się do nadwiślańskiej oazy dobra i piękna.
      Co prawda żadna statystyka tego nie potwierdza, ale to rodakom nie szkodzi, oni
      wiedzą lepiej: - to jest statystyka niepolska, a zatem niedobra, fałszywa i
      przekupna. Nikomu naturalnie nie przeszkadza, że mnie samemu zupełnie nic o tym
      wszystkim nie wiadomo, ponieważ wszystkowiedzący PT Rodacy z Kraju-Raju na
      wszystkich krajach świata naturalnie znają się daleko lepiej niż ich mieszkańcy.

      (...)

      Stereotyp Greenpointu i Jackowa, jako jedynej możliwej Polonii, został
      wykreowany w Polsce przez frustrata-nieudacznika, który chciał zrobić w Ameryce
      kasę, tylko jakoś nikt tam mu nie chciał tej kasy wpłacać (Redliński -
      "Szczuropolacy"). Redliński wrócił do Ojczyzny, kiedy koledzy w USA uratowali go
      w ostatniej chwili przez zapiciem się na śmierć, wsadzając go do samolotu do
      Polski.

      W kraju, stereotyp Polonii pióra p. Redlińskiego jest w powszechnym obiegu i
      funkcjonuje jako straszak przed emigracją i emigrantami. Kochają ten stereotyp
      zwłaszcza krajowi nieudacznicy, którzy nic sami dla siebie nie zrobią, natomiast
      usiadłszy wygodnie czekają, aż państwo będzie im dawać. Z życiem przytłaczającej
      większości Polaków na Zachodzie alkoholowe majaczenia p. Redlińskiego mają
      niewiele wspólnego. Kto tyle wie o emigracji, co u Redlińskiego wyczytał, ten
      sam się kompromituje, próbując o tym perorować.

      Cały spór "Emigranci kontra Krapole" jest o tyle bezsensowny, że krapole ani go
      nie wygrają, ani nie mają żadnej szansy na taka wygraną, bo ich punkt widzenia
      opiera się na wydumanej wizji nieistniejącego świata.

      (...)

      Frustraci krajowi natomiast dalej będą się dusić we własnym sosie i zasuwać od
      świtu do nocy za 900 złotych miesięcznie, przekonani, że choć im bieda, to za
      to są szlachetniejsi, bo posiedli tajemną, mistyczną polską wiedzę o
      wszechświecie, która ich czyni lepszymi i mądrzejszymi. Od wszystkich.

      Ja rozumiem, że jak kogoś napompowano od przedszkola przekonaniem o własnej
      wyjątkowości, - opoka, przedmurze, husaria pod Wiedniem, Szwedzi pod
      Częstochową, trzech wieszczów, Chrystus Narodów, Sienkiewicz, Trylogia, zaslugi,
      krzywda, zdrada aliantów etc. - to wtedy wyjątkowo przykre jest zbudzić się z
      ręką zanurzoną po łokieć w nocniku, kiedy się okazuje, że całej tej wyjątkowej
      wyjątkowości nie starcza na trzy posiłki dziennie w żadnym kraju świata, a
      specjalnie w Polsce, zaś w świecie nikt z zapartym tchem nie czeka na zstąpienie
      z nieba Polaków do jego kraju.

      (...)

      Una Paloma Londonera Blanca"
    • niepytana O Krapolach 17.07.06, 17:57
      "Każdy emigrant był kiedyś krapolem, i każdy emigrant dołożył poważnego wysiłku,
      żeby przestać nim być. Emigrant wie z pierwszej ręki, czym się różni Krapolandia
      od reszty świata. Emigrant wie jaka jest droga ewolucji charakteru od krapola
      do emigranta.

      Krapol zazwyczaj nigdy nie był emigrantem i oczywiście tego wszystkiego nie wie,
      bo i skąd ma wiedzieć? Ale przynajmniej powinien wiedzieć, że nie wie.

      Krapol swoją wiedzę o świecie czerpie z kina, telewizji i krapolitańskich gazet.
      Jeśli jest zamożny z domu, to w najlepszym wypadku z krótkich wycieczek
      zagranicznych, a jeśli wyjątkowo zaradny, to z krótkich okresow pracy sezonowej
      za granicą. Krapol, jeśli w ogóle chodził do jakiejś szkoły albo na studia, to
      rzadko uczęszczał do szkół poza granicami Krapolitanii, z niepolskim językiem
      wykładowym.

      Językami obcymi krapol włada słabo lub wcale. Przy próbach komunikowania się z
      cudzoziemcami drewnianym volapükiem zakupionym za dziesiątki tysięcy PLN w
      spółdzielni "Lingwista", i okupionym wiadrami łez i potu, krapol często doznaje
      szoku. Nawet kiedy krapolowi się wydaje, że włada obcym językiem dobrze, to
      przekonanie takie jest często bezpodstawne, ponieważ krapol na ogół nigdy nie
      musiał funkcjonować zawodowo 24-7-365w żadnym innym języku niż polski, w dodatku
      w warunkach "full immersion" czyli pełnego zanurzenia w obcojęzycznym
      środowisku, gdzie nikt nie zna polskiego, więc nie ma kogo pytać o nieznane
      słowa.

      Krapol bardzo rzadko potrafi rozmawiać przez telefon w jakimkolwiek innym języku
      niż polski bez podnoszenia głosu i gestykulacji wolną ręką. Kiedy cudzoziemcy
      nie rozumieją krapola, krapol zaczyna mówić do nich takim samym volapükiem jak
      przedtem, tylko wolniej i głośniej, mając ich za niedorozwiniętych. Jeśli dalej
      go nie rozumieją, krapol zaczyna wymachiwać pięścią dla podkreślenia wagi
      wypowiadanych słów. Kiedy krapolowi powiedzieć, zgodnie z prawdą, że mówi po
      angielsku jak portugalska krowa, obraża się, i żąda żeby mu natychmiast
      przedstawić dane na temat, ile portugalskich krów potrafi mówić po polsku. Nie
      jest jasne, po co krapolowi taka wiedza.

      Po polsku krapol na ogół mówi w miarę poprawnie, chociaż niechlujnie, ze
      skłonnością do wulgaryzmów i wtrącania słów obcych, przeważnie pochodzenia
      angielskiego (np. oblukać) których nie rozumie, ale wie, że te słowa są cool. W
      piśmie krapol włada polskim gorzej niż w mowie, popełniając liczne błędy
      ortograficzne. Z czytaniem po polsku jest u krapola różnie. Badania
      przeprowadzone na zlecenie UNDP (United Nations Development Program) dla potrzeb
      Human Development Index (HDI) wykazują, że informacje wydrukowane w języku
      polskim na pudełku aspiryny potrafi przeczytać z pełnym zrozumieniem około 50%
      krapoli.

      Krapol nie zna rzeczywistego kosztu życia gdziekolwiek poza Krapolitanią - co
      widać np. wtedy, kiedy się ubiega o 6-miesięczny pobyt turystyczny w USA mając
      w kieszeni 500 dolarów, albo przyjeżdża szukać mieszkania i pracy w Londynie z
      200 funtami.

      Krapol nie zdaje sobie sprawy ze społecznego znaczenia dobrych manier,
      zachowania i ubioru w jakimkolwiek innym kraju niż Krapolitania, więc nie
      rozumie, dlaczego cudzoziemcom jego strój lub zachowanie się nie podobają lub
      ich śmieszą. Podczas czasowego pobytu za granicą krapol, nauczony, że w Polsce
      jest tak samo jak wszędzie, nie widzi potrzeby modyfikacji własnego zachowania
      zgodnie z lokalnym obyczajem, natomiast zauważa po drugiej stronie ruchliwej
      ulicy każde zachowanie miejscowych, które mu się nie podoba.

      Długo jeszcze możnaby wymieniać różnice obiektywnie działające na niekorzyść
      krapola.

      Alas, poor krapol, I knew him well.."
      • edytkus Re: O Krapolach 17.07.06, 18:02
        niepytana napisała:

        > Krapol nie zdaje sobie sprawy ze społecznego znaczenia dobrych manier,
        > zachowania i ubioru w jakimkolwiek innym kraju niż Krapolitania, więc NIE ROZUMIE, dlaczego
        cudzoziemcom jego strój lub zachowanie się nie podobają lub
        > ich śmieszą.

        to sie nazywa ignorancja
    • triss_merigold6 :) 17.07.06, 18:18
      Ładni ludzi są w okolicach Nowego Światu w W-wie. D Na plażach niespecjalnie.
      Rozumiem obserwacje dot. WB, mnie pobyty w USA do końca zycia uleczyły z
      kompleksów odnośnie wyglądu a konkretnie zakupy w centrach handlowych.wink
    • agz75 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 20:24
      A ja miałam odwrotnie. W Londynie mężczyźni wydawali mi się przystojni i
      zadbani, w metrze nie śmierdziało, kobiety ubrane okropnie i niezbyt ładne. Jak
      przyjechałam do Polski to nie było na kim oka zawiesić. Za to dziewczyny ładne
      i dobrze ubrane. Faceci - szkoda gadać.
    • headonshoulders Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 21:52
      Booooze, kobieto gdzies ty trafila...

      Zgadzam sie ze Angielki nie grzesza uroda i ze sa grube ale te brudne paznokcie i wystajaca doopa to
      juz jakas totalna generalizacja. Wiecej smierdziuchow i brudasow przydarza sie wsrod emigrantow a nie
      anglikow. Also, jak mieszkasz na angielskiej wsi to nie ma co sie spodziewac ze jest lepiej niz na
      polskiej wsi my darling.

      PS: Powinnas sie cieszyc w sumie. Generalnie mozesz robic lepsze wrazenie.
      • kattkak Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 17.07.06, 22:09
        a ja chciałabym aby Polacy mieli więcej luzu, pozbyli kompleksów i cieszyli się
        z życia.
        Niemka ma 70 lat, ma nogi całe w żylakach ale jedzie na wycieczkę i zakłada
        latam szorty bo tak jest wygodniej.
        40- letnia Brytyjka może i jest gruba ,ale to co o niej sobie pomysli
        wypacykowana pańcia ma w najgłębszym poważaniu i leży sobie szczęśliwa na plaży.
        Ludzie baardzo bogaci chodzą w porościąganych dresach, bo po prostu uwielbiają
        te dresy, lub totalnie im wisi jak wyglądają.
        Dzieci wymazane czekoladą są po prostu szczęśliwe.


        A my - Polacy zawsze musimy coś udawadniać.
        W jednym z ostatnich numerów TS było takie zdanie pani psycholog, że jeszcze
        żadna kobieta w jej gabinecie nie powiedziała, że maż ja na nowo pokochał po
        kolejnej operacji plastycznej.
        • cyborgus Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 05:41
          kattak, racji ci odmowic nie moznasmile)
      • mama5plus Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 21:55
        Also, jak mieszkasz na angielskiej wsi to nie ma co sie spodziewac ze
        > jest lepiej niz na
        > polskiej wsi my darling

        Oj zdziwilabys sie jak nie wiem co wink
    • edytkus Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 04:45
      pasuje do tego watku wink
      video.google.com/videoplay?docid=1003106038936823193&q=plusy+dodatnie
      Lipcowa jesli Anglikom nie przeszkadza ich wyglad Tobie tym bardizej nie powinien, a gapienie sie na
      inne facetow swiadczy o jednym - skoro jeszcze zadnego nie zlapalas to co, oprocz charakteru, jest
      jeszcze z Toba nie tak? LOL babkom tez sie lepiej nie przygaldaj za bardzo bo sobie pomysla ze
      chcesz ten tego wink
    • chupachups1 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 08:40
      Nie mozna uogólniać, że Anglicy są grubi i obleśni A wszyscy Polacy to głupki
      ptrzeświadczeni o swojej misji wśród narodów świata i nieznajacy języków
      obcych.
      Niepytana muszę Cię zdziwić, bo wśród moich znajomych większość w pracy
      posługuje się głównie językiem obcym (generalnie angielskim) a to ze względu na
      to, ze w korporacjach zagranicznych z reguły ma sie szefa zagranicznego. Więc
      nie wszyscy Polacy to KRAPOLE. Patrząc na to co wyprawia się w naszym
      wspaniałym kraju w polityce co raz częściej myślę o emigracji, ale boję się, że
      zostanę krapolemsmile
      Natomiast to czego Polakom totalnie brak to luz i tolerancja. Wystarczy
      poczytać forum, zgorszenie wystającym ciążowym brzuchem, ramiączkami od stanika
      nie w kolorze bluzki, grubymi dziewczynami w obcisłych spodniach biodrówkach.
      No ludzie każdy ubiera sie jak mu wygodnie i jak mu sie podoba. Żyjcie i
      pozwólcie żyć innym.
      A Polacy też raczej nie są wyroczniami jeśli chodzi o higienę i skorupy na
      piętach u wypacykowanych paniuś (i nie tylko) to raczej standard.
      • oneway9 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 11:11
        do polowy swojego wpisu jestes tolerancyjna i ganisz uogolnienia a w drugiej
        wlasnie to robisz..
        Polacy sa toleranycyjni i wyluzowani ani mniej ani bardzije od innych zalezy
        wszystko od srodowiska itd; to ze teraz tolerancje rozpatruje sie glownie w
        kontekscie gejow,itp to kwestia czasu; czy ktos tu komus nie pozwala zyc? chyba
        przesadzasz;
        tez stale spotykam sie z obcokrajowcami mowiac ogolnie i podzielam opinie
        poprzedniczek, ze to co ich tu zawsze urzeka to piekne kobiety.. a takie sa
        przeciez wszedzie na swiecie, ale przecietna ulica u nas, rzczywiscie wyglada
        lepiej;
        polityka i politycy sa wszedzie rozni i jedno jest pewne - mam zero kompleksow
        z tyltulu pochodzenia
        • edytkus Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 17:05
          oneway9 napisała:

          >
          > tez stale spotykam sie z obcokrajowcami mowiac ogolnie i podzielam opinie
          > poprzedniczek, ze to co ich tu zawsze urzeka to piekne kobiety.. a takie sa
          > przeciez wszedzie na swiecie, ale przecietna ulica u nas, rzczywiscie wyglada
          > lepiej;

          masz racje, piekne kobiety sa wszedzie, ale moze nie tak latwe (wiadomo o co chodzi) jak Polki.
          Niestety ale mlode polskie studentki spedzajace "wakacje" za granica taka maja opinie. Kiedys w jakims
          radio slyszalam program, sluchacze mescy robili ranking - co telefon to glos na Polki, wstyd, gorzej,
          nawet Polacy tak mysla sad Spotkalam sie nawet (na forum) z okresleniem "k...y wedrowniczki" surprised
          • chupachups1 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 17:26
            Co to znaczy łatwe? Bo jak facet utrzymuje rozległe kontakty seksualne (bo
            rozumiem, że o to chodzi) to mówi się, że zdobywa doświadczenie, musi sie
            wyszumieć itp. A kobieta jest łatwa albo puszczalska. Denerwuje mnie ta
            podwójna mentalnośc.
            • izabela_741 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 09:58
              No, niestety taka prawda, ze wiele Polek tez utrzymuje za granica rozlegle
              kontakty seksualne. Przypuszczam, ze u siebie w rodzinnym miescie/na wsi tego
              nie robia.
              Dlaczego tak przypuszczam? Bo poznalam kilkanascie panienek, ktore zyly od
              chlopa do chlopa za miejsce do spania, jedzenie, kieszonkowe na ciuchy.
              Kilka z nich nawet zrobilo kariere zyciowa wychodzac za maz za cudzoziemca i
              osiedlily sie od kilku miesiecy/lat za granica. Teraz przysylaja maile z
              informacja za ile co sobie kupily i na co maja budzet przeznaczony w
              najblizszym czasie. Zaznaczam, ze do nikogo z forum nie pije.
              A jesli chodzi o seks to kobiety zawsze beda gorzej postrzegane niz mezczyzni
              k...., puszczalskie, itd. bo w takiej wyroslismy kulturze.
          • anet333 Polki - oporne , Amerykanki - "latwe":) 19.07.06, 13:58
            "K....y wedrowniczki" to z "kultowego" przeboju Taty Kazika przeciez smile- jakby
            nie interpretowac na pewno nie o "latwych Polkach"smile
            Ciekawe czemu nie ma okrelsenia "latwy cudzoziemiec"? z kims przeciez te Polki
            musza isc na "latwizne" ?smile Ciekawa jestem tez jaki jest miernik
            "latwosci"(domyslam sie -seksualnej)? Bo jezeli mierzyc np. iloscia partnerow
            seksualnych to wedlug raportu Durex-a Polacy maja zaledwie 6 partnerow na rok (
            US- 10.7, Uk- 9.8. "Najlatwiejsi" sa Turcysmile)A jezeli by tak mierzyc np. "one
            night stand" to Polacy tez daleko w tyle (35%) za Amerykanami (50%) i Anglikami
            (52%)i wieloma innymi krajami (np. az 70% Norwegow taki "latwy" sex mialo w
            2005!smile) Ale jezli zakladmy ze "latwosc" wyznacza ilosc stosunkow seksualnych to
            wychodzi ze "najlatwiejsi" sa Grecy ( srednio 138 stosunkow na rok!), ale Polacy
            chociaz pokonani w "latwosci" przez Anglikow (118:115) to jednak Amerkanow
            bijemy 115 do 113% smile Ale "latwiejsi" od nas sa np. Czesi, Bulgarzy i Chorwaci!
            Smialy wniosek mozna wysnuc zatem: Amerykanki i Angielki "latwiesze" smile
            • izabela_741 Re: Polki - oporne , Amerykanki - "latwe":) 19.07.06, 15:28
              Statystyka jest nieublagalna - odzczekuje powyzsze.big_grin
      • izabela_741 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 13:14
        Glupoty i tyle. Polacy nie sa przeswiadczeni o jakichs misjach wobec narodow.
        Normalnie nie wiem w jakim wieku byl czlowiek, ktory pisal ten tekst ale mloda
        ta osoba nie byla.
        Rzeczywistosc w Polsce sie zmienila po upadku komuny!!!!
        Tekst o tym, ze ludzie z Polski wyjezdzaja sporadycznie, ew. do pracy sezonowej
        wyklucza cale mnostwo osob, ktore wyksztalcily sie za granica i
        pracowaly/pracuja tam legalnie. Ile jest zawodow, w ktorych jezdzi sie niemal
        co miesiac miedzy filiami w roznych krajach!!!
        W moim otoczeniu jest wiele osob, ktore nie tylko wladaja swietnie 1 ale
        najczesciej 2-3 jezykami. Moze to nie jest reprezentatywna czesc spoleczenstwa -
        ALE - takie glupie teksty jak wklejony powyzej wylacznie zrazaja ludzi. Nic
        pozytywnego nie niosa. Udawadniaja emigrantowi mlodemu lub staremu, ze jest
        lepszy i madrzajszy, bo lepiej wybral.
        Tylko jak zmierzyc to, czy lepiej wybral??????
        • niepytana Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 04:57
          > Rzeczywistosc w Polsce sie zmienila po upadku komuny!!!!

          Alez ten text byl pisany jak najbardziej po upadku komuny. Jak sie ta
          rzeczywistosc zmienila. Ze teraz Sam nazywa sie Tesco gdzie stoi bouncer, zadko
          kto jeszcze ma pojedyncze drzwi, a ludzie na leb na szyje daja noge do Anglii.

          > cale mnostwo osob, ktore wyksztalcily sie za granica

          Buahahahahaha. Salwa smiechu. Cale mnostwo Polakow wyksztalcilo sie za
          ganica??? Ty sie slyszysz???

          i
          > pracowaly/pracuja tam legalnie.

          Z tym sie zgadzam, bo sie dla Was otworzyla naiwna Europa. Teraz lud zalewa
          Londyn, jak pani lipcowa naprzyklad. No i przy okazji przechodzi przez jedna z
          faz emigracji starej doopy. Tak jak moi rodzice. Pamietam. Wszyscy w Kanadzie
          byli grubi, glupi, "niekulturni" hehehehe. Teraz moi rodzice sa o tyle
          madrzejsi ze widza jacy to oni byli glupi ze takie bzdury gadali. Czasami nawet
          to wspominamy i sie smiejemy. Ojciec do dzisiaj opowiada jak mu sie wydawalo
          jaki byl niesmowity gosc z tym swoim wasem i z przekonaniem ze opoka,
          przedmurze, Chrystus Narodow itd.itp. Czesc tego wychodzi z kulturowego szoku,
          czesc z kompleksow. Czasem nigdy nie mija i wtedy wlasnie zakladaja sie te
          przerozne kluby polonijne, polskie szkoly sobotnie, polskie sklepy z waniajaca
          kielbasa, polskie srodowiska gdzie ludzie przytakuja sobie nawzajem i sa
          swiecie przekonani o swojej wyjatkowosci, wyzszosci nad tubylcami do ktorych
          przyjechali dobrowolnie mieszkac i przysiegajac nowe obywatelstwo przysiegali
          lojalnosc nowemu panstwu, jak na ironie. Sa to ludzie zwykle nieszczesliwi,
          niezaasymilowani, nie mowiacy dobrze tubylczym jezykiem, zmuszeni czesto przez
          to do podejmowania nieciekawej pracy. Tacy ludzie czesto skupiaja sie w takich
          miejscach jak Jackowo w Chicago czy Greenpoint w New York, chodza do polskich
          kosciolow, czytaja tylko polska prase i jezdza w kazdej wolnej chwili do Polski
          na wakacje, nigdy jednakze nie przeprowadzajac sie tam spowrotem na stale.
          Naprawde ciekawe i smutne zarazem zjawisko. Wieksza czesc jednak to osoby ktore
          zrozumialy ze slonce nie swieci im z tylka. Zaasymilowaly, skonczyly tutejsze
          szkoly, znalazly ciekawe prace, zapoznaly ciekawych ludzi i temat 'Polska'
          interesuje ich juz tylko pobieznie, a niektorych wrecz w ogole.

          Ile jest zawodow, w ktorych jezdzi sie niemal
          > co miesiac miedzy filiami w roznych krajach!!!

          Jezeli jakis Polak lokalnie szkolony zajmuje jakiekolwiek stanowisko wyzej
          kombajnisty w firmie zagranicznej to jest to firma ktora ma bezposredni kontakt
          z jakas filia w Polsce i tenze gosc jest potrzebny do pertraktowania w stylu a
          la pollaca z bracmi w wierze na wschod od Odry. Innych mozliwosci nie ma. Znasz
          bajke o Lodzi? Nie lodz sie hehehehe.

          > W moim otoczeniu jest wiele osob, ktore nie tylko wladaja swietnie 1 ale
          > najczesciej 2-3 jezykami.

          To sie nazywa wishful thinking. No oczywiscie ze Ci sie wydaje ze oni
          swietnie "wladaja" hehehehe. Posluchalabys ich w tzw. full immersion, albo
          lepiej zobaczylabys ich miny jak machaja piesciami rozmawiajac z tubylcami
          przez telefon. No ale skad Ty masz to wiedziec.

          > ALE - takie glupie teksty jak wklejony powyzej wylacznie zrazaja ludzi. Nic
          > pozytywnego nie niosa. Udawadniaja emigrantowi mlodemu lub staremu, ze jest
          > lepszy i madrzajszy, bo lepiej wybral.
          > Tylko jak zmierzyc to, czy lepiej wybral??????

          No jeszcze z powazna twarza zadajesz pytanie???? Kto lepiej wybral???? Ten
          lepiej wybral kto wybral spakowac torby i zyc godziwie dawno temu a nie
          wybierac braci blizniakow i czekac na bose czlonkostwo w EU zeby jak dziad
          zaszczycac Anglie swoja niebianska obecnoscia. Zapytaj lipcowej. Tam juz
          Anglicy narzekaja ze w Londynie ciezko uslyszec ich ojczysta mowe. A co zostalo
          w Polsce? No wiadomo: opoka, przedmurze, potop szwedzki, ynteligencja
          i "piekne" kobiety. Apropos ostatniego, chcialam skromnie zauwazyc ze nikt,
          absolunie nikt wiecej na swiecie nie zachwyca sie uroda polskich kobiet niz
          same polskie kobiety, czasami polscy mezczyzni z brudnymi paznokciami. Jest to
          uroda raz ze pospolita, cos miedzy Czechem, Niemcem, a Ruskiem, a dwa ze
          niezbyt popularna. Slowianska plaska twarz. Naprawde nic ciekawego. Sa
          oczywiscie wyjatki, ale smieszne jest ze te samozachwycone soba panie slowianki
          wlasnie czesto mozna poznac po wyzej wymienionych rysach twarzy. Zycze Ci
          szerokich horyzontow i szybkiej globalizacji.
          • izabela_741 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 10:41
            Ten tekst jest obrazliwy i doskonale zdajesz sobie sprawe z tego, ze chcialas
            dowalic dziewczynom czy tez nam wszystkim za to, ze jestesmy Polkami i ze
            dziewczyny skrytykowaly sposob ubierania sie i higiene Anglikow/Angielek.
            Jak w tym kontekscie postrzegasz siebie?

            Niecierpie takiego obgadywania d.u.p.y ludziom z zadnej strony. Polacy nie
            mniej (i moze juz nie bardziej) niz Anglicy czy inne nacje sa niechlujni i
            zapuszczeni. W kazdym razie napewno w sprawach zadbania idziemy do przodu.

            Stereotyp zacytowany powyzej odnosi sie do Polski biednej.
            Sorry ale ja nie rozumiem jak osoba na jakims tam poziomie (?) moze wysmiewac
            kogos za biede?
            Bo cytowani powyzej Krapole to zazwyczaj ludzie o gorszym zyciowym starcie,
            ktorzy - fakt - nie znaja swiata i nie umieja sie w nim obracac (nawiazac
            kontakty, poszerzyc swoje horyzonty na tyle, by cos im pobyt za granica dal na
            dluzsza mete) i - fakt - nie mowia dobrze w jezykach obcych, bo wychowali sie w
            duzo trudniejszych niz Ty i ja warunkach.
            Ja sie z biedy nie wysmiewam. WIem, ze jak sie troche wysile to jej nie zaznam
            ale... czy zawsze bede zdrowa, zeby moc pracowac?
            Nie martw sie. Krapol z charakterystyki nigdy nie osiedli sie na stale za
            granica. On nie akceptuje "obcych" a "obcy" nie akceptuja jego.

            Cale mnostwo Polakow wyksztalcilo sie za > ganica??? Ty sie slyszysz???
            Slysze. Malo kto z moich znajomych nie zrobil studiow lub przynajmniej stazu
            czy szkolen zawodowych za granica. Nie pisze tu o zbieraniu kartofli ale
            prawdziwych wielomiesiecznych szkoleniach po bankach, longinach-tissotach,
            man'ach itd.
            Brutalnie rzecz ujmujac jestesmy duzo lepiej wyksztalceni i po lepszych pracach
            niz nasi koledzy na podobnych stanowiskach za granica.
            Nie wiem czy Europa zachodnia jest naiwna czy nie.
            Otworzyla sie na Polske jak wczesniej na Hiszpanie, Grecje... Europa musi sie
            zmieniac, musi sie mieszac. Jesli nie powstanie Europa narodow zjednoczonych
            (choc chyba nie wierze, ze to za mojego zycia przejdzie z powodu zaszlosci
            historycznych), to stara E. musi sie udusic. Lepszego wzorca niz Stany czy
            lepiej - Kanada, NZAustralia - jesli chodzi o asymilacje nie ma.
            Tak naprawde w Polsce przez tyle dziesiatkow czy wiekow ciezko sie zylo, ze nie
            dziwie sie, ze ludzie wyjezdzaja. I ze wielu nie wroci.
            Z mojej rodziny co pokolenie 3-4 osoby wyjezdzaja i nie wracaja.
            Z tych, co nie wroca sporo ludzi bedzie mialo potrzebe n.a.s.r.a.c. na swoje
            gniazdo, zeby sobie udowodnic, ze tu, gdzie osiadlo jest lepiej i zeby nie
            tesknic. Jak np. Twoi rodzice, jak moj chrzestny... I trudno, ok., niech
            bedzie. Jesli jest im to do rownowagi psychicznej potrzebne to niech sobie
            s.r.a.j.a we wlasnym gronie ale nie na forum publicznym. Po co psuc prase
            pozostalym Krapolom? A jak ich wlasna rodzina kiedys bedzie potrzebowala do
            nich dolaczyc to kopna ich w d.u.p.e, bo pochodza z Krapolandii?
            I tu zaznaczam, ze nie boje sie o siebie, bo prace za granica znalezc potrafie.
            Co zas do niezasymilowanych emigrantow-Polakow: trudno, kiedys podejma decyzje
            co dalej - wracaja czy zostaja. Ich wybor, nie moj problem, nie zamartwiam sie,
            bo zakladam, ze ludzie maja zdolnosc wyciagania wnioskow.
            A co zostalo> w Polsce? No wiadomo: opoka, przedmurze, potop szwedzki,
            ynteligencja > i "piekne" kobiety.
            Kurna, gdzie ja jestem? Nie wiem co znaczy potop szwedzki ale w pozostalych
            kategoriach sie nie mieszcze. Jesli potop do zamilowanie do wlasnej historii to
            i tu sie nie mieszcze.
            Znaczy na emigracje mi trzeba.
            Ale ja nie chce. Tzn. teraz nie chce. Chcialam wiele lat temu, pobylam, potem
            maz chcial wrocic i rocilismy. Zaluje - czasem nie zaluje. Moze sie kiedys
            zdecyduje, moze zapuszcze korzenie tak gleboko, ze nie dam rady sie ruszyc. Nie
            wiem. Ale rozumiem, ze ktos wyjechal czy jedzie i zycze najlepszego!!!
            Jezeli jakis Polak lokalnie szkolony zajmuje jakiekolwiek stanowisko wyzej
            > kombajnisty w firmie zagranicznej to jest to firma ktora ma bezposredni
            kontakt>> z jakas filia w Polsce
            Moze nie zauwazylas tongue_out ale teraz wiele firm ma zasieg swiatowy...
            i tenze gosc jest potrzebny do pertraktowania w stylu a
            > la pollaca z bracmi w wierze na wschod od Odry. Innych mozliwosci nie ma
            Sa. Kilkanascioro znajomych z NFI wyjechalo za granice i pracuje w firmach nie
            majacych interesow z Polska/polskimi firmami na stanowiskach zarzadczych. Nie
            lodze sie. Takie sa fakty. smile
            > To sie nazywa wishful thinking. No oczywiscie ze Ci sie wydaje ze oni
            > swietnie "wladaja" hehehehe. Posluchalabys ich w tzw. full immersion, albo
            > lepiej zobaczylabys ich miny jak machaja piesciami rozmawiajac z tubylcami
            > przez telefon. No ale skad Ty masz to wiedziec.
            No na to ostatnie zdanie co moge Ci odpowiedziec?????
            Jesli wiesz lepiej niz ja, jesli znasz mnie lepiej niz ja-sama i zarzucasz mi
            klamstwo to mozliwosci dyskusji nam sie wyczerpuja. A szkoda, bo chociaz jestes
            uprzedzona i wredna tongue_out to nie-glupia baba.



            • fermenta Bardzo dobrze 19.07.06, 22:58
              Bardzo dobrze, że jedyne, co niepytaną z Polską łączy, to kulawa polszczyzna.

              Im mniej tego typu ludzi czuje związek z Polską, tym lepiej dla Polski.
          • jagienkaa niepytana 19.07.06, 18:43
            dobrze, że się nie czujesz Polką bo bym się za Ciebie wstydziła.
            Oczerniłaś, uogólniłaś i obraziłaś mnie i pewnie innych Polaków.
            Ale właśnie tym pokazujesz, jaka jesteś ograniczona i masz uprzedzenia. Widać
            że masz mało kontaktu z Polską, więc radzę porozmawiać z ludźmi spoza Twojego
            zamkniętego kręgu i zobaczyć jakie są realia.
            Pozdrawiam z Anglii.
            • niepytana Re: niepytana 19.07.06, 18:51
              jagienkaa napisała:

              > dobrze, że się nie czujesz Polką bo bym się za Ciebie wstydziła.

              O to niech Cie glowa nie boli. Na razie wstydz sie za lipcowa hehehehe i
              za "wynajmujacych" lawki na Victoria Station. Hmmm, zupelnie jak wyzej, 200
              funtow w kieszeni i jada do Londynu. Prorok jaki czy co?

              A tak swoja droga. Nie wszyscy Polacy sa tacy. Tylko tacy jak lipcowa
              naprzyklad. Tak jak juz wczesniej pisalam. Jada do kogos w gosci, robia kupe na
              wycieraczke i narzekeja ze papier toaletowy fiolkami nie wonia. Mam nadzieje ze
              Ty taka w Anglii nie jestes wink
              • chupachups1 Re: niepytana 20.07.06, 08:22
                Cięty język to Ty maszsmile Czasami uogólniasz, ale też czasami trudno nie
                przyznać Ci racji. Tacy Polacy jakich opisujesz też istnieją, ale wydaje mi
                sie, ze każda nacja ma tki odłam. Ludzi, którym wydaje sie, ze wszystkie rozumy
                pozjadali, ze wiecznie im sie coś od kogos należy (od państwa, rządu itp.),
                którzy maja słabe kwalifikacje i za wszystkie swoje niepowodzenia życiowe
                obarczaja kogoś innego a nigdy siebie. W Polsce naprawdę dużo się zmieniło,
                Polacy są co raz bardziej otwarci na świat, wielu ludzi nie marzy już o super
                opiekuczym państwie, które będzie utrzymywało jego potomstwo, tylko o państwie,
                które da możliwośc zarobienia na to potomstwo. Nie jesteśmy ani lepsi, ani
                gorsi od innych narodów. Wszędzie są ludzie dobry i źli, mądrzy i głupi.
                Pozdrawiam.
              • 18_lipcowa Re: niepytana 21.07.06, 17:21
                niep
                > O to niech Cie glowa nie boli. Na razie wstydz sie za lipcowa hehehehe i
                > za "wynajmujacych" lawki na Victoria Station.

                Nie wynajmuje lawki na Victoria Station, nigdy tam nawet nie bylam.
                Wynajmuje swoje mieszkanie, przez agencje - mam znacznie wiecej niz 200 funtow
                na koncie i generalnie podoba mi sie tutaj i ciesze sie ze jestem w UK.
                Po prostu jedna rzecz oprocz jedzenia ktora mnie tu obrzydza to wyglad Anglikow
                i nic na to nie poradze.
                • niepytana Re: niepytana 21.07.06, 17:28
                  > Po prostu jedna rzecz oprocz jedzenia ktora mnie tu obrzydza to wyglad
                  Anglikow
                  >
                  > i nic na to nie poradze.
                  >

                  Poradzisz. Wyjedz! Wracaj do nadwislanskiej oazy piekna i madrosci hehehehe.
                • jagienkaa Re: niepytana 21.07.06, 17:38
                  a no pewnie nie poradziszsmile
            • mama5plus Re: niepytana 19.07.06, 19:52
              Kurcze, a ja sie nie czuje obrazona.
              Niezle sie usmialam. Z siebie tez wink
            • 18_lipcowa Re: niepytana 21.07.06, 17:19
              jagienkaa napisała:

              > dobrze, że się nie czujesz Polką bo bym się za Ciebie wstydziła.
              > Oczerniłaś, uogólniłaś i obraziłaś mnie i pewnie innych Polaków.
              > Ale właśnie tym pokazujesz, jaka jesteś ograniczona i masz uprzedzenia. Widać
              > że masz mało kontaktu z Polską, więc radzę porozmawiać z ludźmi spoza Twojego
              > zamkniętego kręgu i zobaczyć jakie są realia.
              > Pozdrawiam z Anglii.


              Zgadzam sie. Czytalam te wypociny niepytanej i odnioslam takie samo wrazenie,
              tylko ja akurat nie bardzo sie przejmuje opinia zameryknizowanej Polki ktora
              mysli ze jest lepsza, bo? bo co ?
      • niepytana Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 15:17
        Patrząc na to co wyprawia się w naszym
        > wspaniałym kraju w polityce co raz częściej myślę o emigracji, ale boję się,
        że
        >
        > zostanę krapolemsmile

        Nie zostaniesz napewno. Krapole to Polacy Krajowi wink tak jak te panie pod Toba
        hehehehe. Pakuj sie i uciekaj z tego tragikomicznego kraju. Dobrze Ci radze smile
        Pozdrawiam smile
        • oneway9 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 16:22
          ten tragikomiczny kraj jest moja i twoja ojczyzna i zebys nie wiem jak sie
          starala to tego nie zmienisz, spiewajac inny hymn glosniej od innych, znajac
          inna konstytucje lepiej od innych czy noszac pod pacha wallstreet, bedziesz
          tylko bardziej zalosna; Amerykanie to bardzo pragmatyczny narod, ale jak zaden
          inny ceniacy b wysoko tych ktorzy cenia siebie; poglady jakie zacytowalas
          przypisuje ludziom, ktorym troche sie tam powiodlo-troche bo gdy zajda naprawde
          daleko to zyskuja inne spojrzenie nie tylko na kraj w ktorym zyja, ale na ten z
          ktorego pochodza;
          tam studiowalam, pracowalam, mieszkalam wiele lat, mam tam wielu przyjaciol,
          ale ten etap na ktorym ty jestes minal i wrocilam do tego tragikomicznego kraju
          i jest ok i nie zaluje bo jestem u siebie, chcesz mi powiedziec ze ogladajac
          tam wiadomosci nic cie nie wkurza? nie wierze! uwazasz, ze przecietny
          Amerykanin mowi lepiej po angielsku niz przecietnuy Polak po polsku? nie ma
          roznicy!! w srodowiskach akademickich, naukowych nawet nie to sie liczy i
          zapewniam cie, ze madrzy ludzie tu i tam sa do siebie podobni, ale i tam i tu
          jest ich niewielu...
          • niepytana Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 05:23
            oneway9 napisała:
            ...

            No niesamowita historia hehehehe. Ty mi bedziesz mowic ktory kraj jest moj i
            obywatelka ktorego kraju ja sie czuje. Wrzuc na luz dziewcze. Ja sie
            wychowywalam w Polsce tylko do 5klasy szkoly podstawowej to raz, dwa, to ze Ty
            tesknisz za czosnkiem pachnaca kielbasa, ogorkiem kwaszonym i zagonami burakow
            to Twoja sprawa i gajowego. Obywatelstwa polskiego nie mam. Moi rodzice sie juz
            o to postarali. Kraju per say nie nienawidze bo chodze po forum. Troche nowe
            rzeczy poznaje, troche sie dziwie co sie tam na tych dzikich polach porobilo,
            troche jak moge to pomoge komus w potrzebie, a troche tez patrze na takich jak
            Ty patriotow zardzewialym lancuchem do pola panskiego przytwierdzonych i
            bijacych sie w piersi ze "my to som takie szczegolne bo Matka Boska mowila ze
            my som narod przez Pana Jezusa Chrystusa w Trojcy jedynego, wybrany" i mam
            nadzieje ze sobie smieszki robisz i powaznej miny przy tym nie trzymasz.

            > tam studiowalam, pracowalam, mieszkalam wiele lat, mam tam wielu przyjaciol

            Przyjechalas na wize turystyczna do siostry i lecialas domki na przemian z
            pilnowaniem dzieci az Cie siostra na lotnisko nie odwiozla. Mieszkalas u
            siostry w piwnicznej izbie a oprocz siostry znalas jeszcze ksiedza proboszcza z
            polskiej parafii. Teraz chcialabys jeszcze raz przyleciec i na podwojne drzwi
            zarobic, ale niestety jestes tylko sfrustrowanym wizowym odrzutowcem.

            No i jak, blizej prawdy??? Ty mi tu zyciorysow nie pisz, bo wiesz jak jest na
            internet "Be all you want to be" hehehehehe.

            Amerykanie to bardzo pragmatyczny narod, ale jak zaden
            > inny ceniacy b wysoko tych ktorzy cenia siebie;

            No jasne, a Ty jestes expert amerykanista hehehehe. Ja tu jestem stosunkowo od
            niedawna. Konczylam szkoly i czesciowo wychowywalam sie w Kanadzie, ktorego to
            kraju obywatelka sie czuje, obojetnie czy Ci ten Twoj zardzewialy lancuch co
            Cie do polskiego uroczyska przytwierdza, romantycznie dzwoni czy paskudnie
            skrzeczy. Amerykanie, jak kazdy, nie lubia jak im sie w gosci przychodzi i na
            wycieraczke kupe robi a potem narzeka ze papier toaletowy nie panie fiolkami.
            Takze daruj sobie te brednie o Amerykanach.

            chcesz mi powiedziec ze ogladajac
            > tam wiadomosci nic cie nie wkurza?

            Hey, nawet nie wiesz ile rzeczy mnie irytuje. Mozemy sobie nawet na ten temat
            podyskutowac. Irytuje mnie naprzyklad SS crisis, illegal immigration, war in
            Iraq, Mr. Cheney i jego Halliburton, Enron, Hurricane Katrina i pieniadze
            rozdane holocie z ktorej wieksza czesc zostala spedzona w tattoo parlors i
            liquer stores, itd. itp. To jednak ze w Ameryce sa problemy nie sprawia ze
            Polacy sa jeszcze bardziej wyjatkowi i szczegolni. Zrozum to na milosc boska.
            • oneway9 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 08:57
              im glosniej krzyczysz i smiejesz sie z innych tym mniej w tobie obywatela
              swiata; jestes typowym emigrantem, obywatelem bez ojczyzny bo ani z ciebie
              Kanadyjka, ani Amerykanka ani Polka; i to ze zyjesz sobie beztrosko,
              konsumpcyjnie wcale nie czyni cie kims lepszym, czy w Stanach nie ma zagonow
              kukurydzy, czy Amerykanie tacy przecietni nie oddaja zycia za swoj kraj? czy
              jest inny narod tak wierzacy w Boga i idealy jak Stany, nie ma; polecam wywiad
              z J Updike'iem w Rzepie z przed tygodnia; czy ksiazki Kapuscinskiego; nie wiem
              jakie uczelnie konczylas, moze swoje dzieci uda ci sie poslac na te dobre i
              wtedy wroca do ciebie z pytaniem (bo teraz na pewno czuja sie tylko
              Amerykanami) mamo dlaczego tak nie lubisz Polski..
        • izabela_741 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 17:12
          Widac juz, ze chodzi tutaj o kompleks pochodzenia.
          Polecam konsultacje z specjalista.big_grinD
    • jusytka Niemki 18.07.06, 11:17
      Ja mieszkam tuz przy granicy, Niemki są czyste, ale też otyłe, mało kobiece i
      nie specjalnie dbaja o swój wygląd. Co najważniejsze, w przeciwieństwie do Polek
      sa pozbawione kompleksów...
      • chupachups1 Re: Niemki 18.07.06, 11:42
        I ja im tego np. zazdroszczę. Bo sama nie potrafię wyzbyć się swoich
        kompleksów. Czyli nie mam takiego luzu jaki chciałabym mieć.
        A co do uogólnień, to nie napisałam, ze wszyscy Polacy są tacy, tylko do
        jakiego wniosku można dojśc czytając to forum. Masz rację, ze ostatnio
        tolerancja w naszym kraju sprowadza sie do parad równości i gejów. Nic nie mam
        przeciwko jednym i drugim, a pomimo, ze tzw" moheraowe berety" wkurzają mnie
        jak mało co, to uważam, ze również mają prawo do wyrażania swojej opinii.
    • iwles Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 17:25
      18_lipcowa napisała:

      > Naprawde, naprawde, naprawde.
      > Anglicy to narod brudasow, obrzydliwcow, grubasow.

      > Brudni, nieuprasowani, grubi, maja niestarte piety, wystaja im rowy( majtek
      > nie nosza na bank), okropne zeby, pokrzywieni, powykrecani, nieforemni
      > wygladaja jakby od pokolen uprawiali kazirodztwo.
      > Tfuj, obrzydlistwo.
      > Smierdza, zra takie ohydztwa ze sie w glowie nie miesci, pierdza, bekaja,
      > dzieci sa brudne, cale w czekoladach, cukierkach, baby tluste nawet mlode,,,,



      To znaczy, że w zimę oni dbają o siebie ????? Tylko w lato nie dbają ???

      I skąd wiesz, że to rodowici Anglicy. Może to właśnie kontynentalna imigracja,
      która przyjechała na zarobek ???


      • monia145 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 17:30
        Widocznie brud i smród też można klasyfikować według przynależności
        narodowejsmile))
      • edycia274 Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 17:32
        U Nas pewnie są same piękności, zadbane, wypielęgnowane i chude ....brrrrr
      • 18_lipcowa Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 21.07.06, 17:15

        > I skąd wiesz, że to rodowici Anglicy. Może to właśnie kontynentalna
        imigracja,
        > która przyjechała na zarobek ???
        >
        >
        Ano stad ze znam angielski i potrafie rozpoznac czy to imigracja czy nie
        imigracja.
    • agnick Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 10:07
      Siostra mojej koleżanki miała podobne spostrzezenia. Ale podobało jej się
      jedno - w Polsce ciągle była na diecie, bo twierdziła, że jest za gruba, bo tu
      za dużo, to odstaje, tu coś tam jeszcze; gdy pojechała do Angli powiedziała, ze
      rezygnuje z dalego odchydzania bo jak idzie do sklepu to kupuje ciuchy w
      najmniejszym rozmiarze!!! Zawsze to jakieś pocieszenie!
      • 18_lipcowa Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 21.07.06, 17:17

        > rezygnuje z dalego odchydzania bo jak idzie do sklepu to kupuje ciuchy w
        > najmniejszym rozmiarze!!! Zawsze to jakieś pocieszenie!


        no mnie to wlasnie odwrotnie - bardziej motywuje do tego by nie wygladac jak te
        platfusowate potwory
    • chmurkowy Re: Ja chce do POLSKI, na lato!!!!!!!!!!!! 19.07.06, 14:57
      Kochani, a propo Waszych postów, skad biorą się tacy ładni, szczupli, młodzi
      ludzie w programach np. MTV / nie najwyższego lotu - ale nie o to chodzi /.Czy
      na ulicach zachodnich krajów ktoś choć trochę jednak dostrzegł takiego piękna
      cielesnego jak wspomniane MTV.
      Ja osobiscie widziałam bardzo ładne Węgierki w Budapeszcie i nad Balatonem
      oraz dość przystojnych Austriaków w Wiedniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka