Dodaj do ulubionych

Jakiś "miły" lokator..

08.08.06, 11:20
w związku z remontem swojej łazienki, zakręcił wode. Tylko po co poinformować
o tym np. dzień wcześniej innych lokatorów skoro można sprawić im
niespodzianke. W końcu gdy udało mi sie uśpić dziecie i mieć czas na
poranno-południową toaletę, wchodzę pod prysznic i co? ECHO w kranie. Ojć jak
się zeźliłam.
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Jakiś "miły" lokator.. 08.08.06, 11:24
      A przepraszam, z jakiej przyczyny wyłączył wodę w całym pionie?
      U nas nawet jak wymieniał hydraulik rury w łaziewnce wystarczyło, że zakręcił
      dopływ wody tylko w mieszkaniu.
      • agastrusia Re: Jakiś "miły" lokator.. 08.08.06, 11:39
        W tym sęk, że nie mam pojęcia. Dochodzą mnie tylko remontowe odgłosy. Może to
        jakiś patałach. Nie wiem. Fakt faktem, że wody niet.
        • iwles Re: Jakiś "miły" lokator.. 08.08.06, 11:54
          Zadzwoń do spóldzielni i zdziwiona zapytaj, dlaczego nie ma wody?
    • aga1077 Re: Jakiś .. 08.08.06, 11:41
      U nas "miły" lokator remontował mieszkanie. Mieszka piętro wyżej. Zaczynał
      wiercic około 20 - wtedy akurat kładziemy małego spac. Nie pomogły prośby męża.
      Przez kilka dni męczył nas wierceniem, stukaniem i innymi hałasami od 20 do
      21.55. Dzwoniliśmy nawet na policję, ale miły policjant swierdził, że do
      22 "miły" lokator może robic co chce.
      • vernalis1 Re: Jakiś .. 08.08.06, 13:17
        tak.. takich "milusińskich" nigdy nie zabraknie.;ale poczekaj, jak On skończy a
        Ty tfu..tfu... kiedys zrobisz /pastąpisz tak samo jak on- oj to chyba bedziesz
        miała na temat swojego postępowania z nim powazna rozmowe wink)
      • iwoniaw Aga - postaw się w jego sytuacji 08.08.06, 14:47
        Zaczynał
        > wiercic około 20 - wtedy akurat kładziemy małego spac.

        Zawsze ktoś będzie o jakiejś tam godzinie układał dziecko spać, inny akurat śpi
        po nocnej zmianie i co niby - inni mają się cały dzień dostosować?
        Sama mam małe dziecko, ale nie przyszłoby mi do głowy zwracać komuś uwagę, że
        wierci czy kuje _poza_ godzinami ciszy nocnej.
        Co ma zrobić ktoś, kto w dzień pracuje, w nocy przestrzega godzin ciszy
        wyznaczonych przepisami, a po południu i wieczorem sąsiedzi z pretensjami
        przychodzą, że wiertarkę ośmielił się włączyć?
        • aga1077 Re:iwoniaw 08.08.06, 15:03
          Wiem, że ludzie pracują w różnych godzinach i remontują wtedy kiedy mają czas.
          Ja bym do niego nie poszła z pretensjami, ale mąż jest taki wyrywny. Na
          szczęście wszystko wróciło do normy.
    • ewa2233 Re: Jakiś "miły" lokator.. 08.08.06, 13:33
      A może pójść do "miłego" z prima_aprilisem wink? i powiedzieć, że w związku z
      niezapowiedzianym zamknięciem wody spalił Ci pralkę, bo była włączona i nie
      zauważyłaś odcięcia wody w porę. Jeśli Ci kasy nie odda, to oddajesz sprawę do
      sądu, bo pralka droooga była wink))
      Może warto zobaczyć reakcję? wink) (no bo nie o naciąganie tu chodzi)
      ----------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      "- skinął przecząco głową"*
      * "Kod Leonarda da Vinci"
    • agastrusia Re: Jakiś "miły" lokator.. 08.08.06, 13:34
      Woda już na szczęście jest. Ale to co mnie wkurza, nie zależnie kto przeprowadza
      remont czy lokator czy wodociągi, to to, że informacja albo wogule się nie
      pojawia albo w dniu remontu. Poprostu totalna ignorancja.
      • chipsi Re: Jakiś "miły" lokator.. 08.08.06, 15:28
        Dokładnie. Zero poszanowania dla sąsiadów. A przecież ten sąsiad dalej będzie
        żył obok Was i nie rozumiem dlaczego nie zależy mu na dobrych sąsiedzkich
        układach. To taki problem powiedzieć sąsiadom "sorki jutro muszę zakręcić wodę
        bo poczułem głęboka potrzebę wymianę instalacji"?
        Nas ostatnio o 5 rano obudziły hałasy i kurz wpadający przez otwarte okno. Po
        podwórzu biegali faceci w skafandrach i maskach a na bramie wisiała tablica
        "uwaga zagrozenie azbestem". Sąsiad demontował eternit z dachu i do głowy
        debilowi nie przyszło by uprzedzic nas o pobudce i o przymusowym wdychaniu
        azbestu...
    • mruwa9 Re: Jakiś "miły" lokator.. 08.08.06, 17:43
      a nie wpadlas na to, ze sasiad mogl miec awarie? Zalewa mu mieszkanie albo
      wybija scieki ze zlewozmywaka/lazienki? I facet nie mial czasu biegac po
      lokatorach, tylko musial szybko zakrecic wode?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka