Dodaj do ulubionych

Chce mi sie ryczec:((((((

11.08.06, 12:41
jestem zalamana ,wku...iona i ryczec mi sie chcesad(w niedziele mielismy
wyjechac na urlop i wszystko juz zalatwione ,torby spakowane paliwo
zatankowane a tu taki pech.
ale zaczne od poczatku;
maz mial zalatwoiny urlop od niedzieli ale w zamian tego musial pracowac caly
tydzien po 16godz.no ale ok jak mus to mus.
a tu z rana dzwoni do mnie maz z pracy i mowi ze nigdzie nie jedziemy bo
kolega poszedl na chorobowe i kierownik powiedzial ze moze zapomniec o urlopie.
jestem wsciekla na tego koleg ,zwierzal sie kiedys mojemu mezowi ze chcial by
pojsc na chorobowe wlasnie w tym samym terminie co moj maz na urlop wiec moj
maz poprosil go aby poszedl dopiero w poniedzialek jak my juz wyjedziemy no i
niby sie dogadali ale dzisiaj i tak zrobil swoje .dla mnie to jest
swinstwo.tym bardziej ze to dzieki nam ma fajna dziewczyne z super mieszkaniem
i kasa ,poniewaz zeswatalismy go z moja dobra kolezanka.kurcze moze wy macie
jakies pomysly co zrobic zeby wyjechac?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:44
      A to mozna zaplanowac sobie chorobowe?
      • escribir Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:47
        Takimi "zaplanowanymi" chorobowymi to ZUS chętnie by się zajął wink A i
        pracodawca, jeśli chorobowe mieści się 33 dnia w roku- bo za te 33 dni to
        pracodawca płaci.
    • michalina7 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:45
      Niech mąż pójdzie na chorobowe.
    • ona251 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:46
      Ale kolega nie chciałabym go znac...
    • mysia-mysia Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:46
      niestety słyszałam, że pracodawca może odmówić urlopu a nawet odwołać z niego z
      uwagi na ważny interes firmy
      nie rozumiem z tym planowaniem chorobowego?
      • beata985 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:50
        mysia-mysia napisała:


        > nie rozumiem z tym planowaniem chorobowego?

        no w sumie to ja mogę zrozumieć-planowany zabieg,zaległe badania specj.
        No ale skoro wiedział ,że wyjeżdżacie to faktycznie mógł poczekać,Swin.a(a może
        nie mógł)
        Tez bym była wqr..ona. Szkoda wakacji
        • mysia-mysia Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:53
          no właśnie, jak miał planowany zabieg to tak ale już mógł wytrzymać chyba ten
          tydzień albo iść wcześniej jak mu bardzo dolegało
          • chmurka_257 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:56
            zaden planowany zabieg ani nic innego nie mial tylko zeby urlopu nie marnowac to
            poszedl na chorobowe.
            • rita75 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:59
              > zaden planowany zabieg ani nic innego nie mial tylko zeby urlopu nie marnowac
              t
              > o
              > poszedl na chorobowe


              a w ZUSie o tym wiedzą?
              W przedstawionego problemu wylonila sie sprawa znacznie powazniejsza, niz jakis
              urlopik i nielojalnosc- a mianowicie oszustwo, ktore jest karalne.
              • ada_zie Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 13:01
                Rito,
                jeżeli chodzi o kontrolę zwolnień lekarskich to do 33 dni płaci parcodwaca i
                zusu niewiele to obchodzi. Owszem pracodawca moze sam skontrolowac zwolnienie -
                ale jeżeli parcownik ma wpisane, ze moze chodzić i o ile pracodawca nie
                przyłapie go na jakiejś pracy to w parktyce nic mu nie może zrobić. Taka
                prawda...
                • rita75 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 14:08
                  > jeżeli chodzi o kontrolę zwolnień lekarskich to do 33 dni płaci parcodwaca i
                  > zusu niewiele to obchodzi.

                  Przepraszam, fakt- ZUS to wali.
                  - napisalam to w lekkim wzburzeniu po uslyszeniu w radio o wykrytych oszustwach
                  odnosnie wyludzen zasilkow chorobowych na podstawie lewych zwolnien
                  wystawianych przez lekarzy za lapowki.


            • tequilkuk Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 14:02
              I wiedzac ze to lipne chorobowe umawialiscie sie z nim zeby poszedl dopiero po
              waszym wyjezdzie? Uwazasz ze to uczciwe wobec pracodawcy ktory zostalby bez
              dwoch pracownikow w ogorkowym i tak sezoniePrzykro mi ze ukarani zostaliscie wy
              bo jednak to on byl bardziej nieuczciwy a poki co jemuzupelnie uszlo mu na
              sucho. Nie mialabym skrupolow wobec takiego "kolegi".
      • chmurka_257 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:52
        tez myslelismy nad chorobowym ale to jakos glupio by wygladalo i podpadajace by
        bylo potem jakies nieprzyjemnosci by z tego bylysad
        • ada_zie Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:55
          "zaplanować chorobowe" może też oznaczać zasymulowanie choroby albo poproszenie
          znajomego lekarza o kilka dni zwolnienia - takimi zwolnieniami pracownicy
          często przedłuzają urlop albo normalnie robią sobie wolne - pracuję w kadrach
          więc temat mi znajomy.
        • beata985 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 13:00
          chmurka_257 napisała:

          > tez myslelismy nad chorobowym ale to jakos glupio by wygladalo i podpadajace
          by
          > bylo potem jakies nieprzyjemnosci by z tego bylysad

          no to świnie mu podłożyc.ZUSik,pracodawca,
          Ja tam świnia nie jestem ale urlopu, na który czekam cały rok bym nie
          przebaczyła.
          Jakąś zaliczkę wpłacaliście???
          • chmurka_257 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 13:08
            juz nie chodzi o ta zalicze ale zal mi mojego dziecka ktore od 2mies. liczylo ze
            mna ile to jeszcze dni zostalo do wyjazdu a tu dzisiaj wszystko sie spier...ilo
            sadmala caly dzien marudzi i poplakuje ze nigdzie nie jedziemy ,nie dociera do
            niej ze to nie z naszej winy ,szkoda mi jej i plakac sie chce jak na nia patrzesad
            • beata985 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 13:18
              chmurka_257 napisała:

              > juz nie chodzi o ta zalicze ale zal mi mojego dziecka ktore od 2mies. liczylo
              z
              > e
              > mna ile to jeszcze dni zostalo do wyjazdu a tu dzisiaj wszystko sie
              spier...ilo
              > sadmala caly dzien marudzi i poplakuje ze nigdzie nie jedziemy ,nie dociera do
              > niej ze to nie z naszej winy ,szkoda mi jej i plakac sie chce jak na nia
              patrze
              > sad



              a czy pracodawca nie zwraca zaliczkowanego urlopu, jezeli pracownik zostaje z
              niego odwołany????

              a może sama z córą jedz?? chociaz tyle..
              • chmurka_257 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 13:25
                moze i zwraca nie dowiadywalismy sie jeszcze bo to cale zamieszanie dopiero
                wyszlo dzisiaj a nad wyjazde z corka sie zastanawiam tylko jest mi cholernie
                przykro ze na te wakacje czlowiek sobie odklada caly rok i maz ciezko na te
                pieniazki pracowal bo ja siedze w domu i jeszcze z tego urlopu nie skorzysta bo
                tu ktos podklada swine.
                • rotera Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 16:12
                  jeśli Ty nie jesteś związana urlopem, to ja jednak w takiej sytuacji wolałabym
                  pojechać później, ale razem na wakacje. Chodzi przeciez o to żebyście z małą i
                  ze sobą spędzili troche casu, pobyli razem, zżyli się, poprzytulali.
                  Z całym szacukiem, ale mała ma Cię na codzień on stop i tu czy np nad morzem to
                  w jej wieku jeszcze żadna różnica, chyba jednak wolałaby nawet w domu ale z
                  tatą i z mamą. tak mi się wydaje.
                  • chmurka_257 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 16:20
                    masz zupelna racje ,to mial byc urlop dla nas wszyskich a nie tylko dla mnie i
                    corki bo my jestesmy razem calymi dniami .a nadodatek mielismy jechac dwoma
                    samochodami bo na urlop mieli jeszcze jechac moji rodzice ,to mialy byc
                    prawdziwe rodzinne wakacje.
    • rita75 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 12:53
      > kolega poszedl na chorobowe i kierownik powiedzial ze moze zapomniec o
      urlopie.
      > jestem wsciekla na tego koleg ,zwierzal sie kiedys mojemu mezowi ze chcial by
      > pojsc na chorobowe wlasnie w tym samym terminie co moj maz na urlop wiec moj
      > maz poprosil go aby poszedl dopiero w poniedzialek jak my juz wyjedziemy no i
      > niby sie dogadali ale dzisiaj i tak zrobil swoje .dla mnie to jest
      > swinstwo.tym bardziej ze to dzieki nam ma fajna dziewczyne z super mieszkaniem
      > i kasa


      wy to jestescie egosci...czlowiek chory, a wam sie urlopow zachcialo
    • deela jesli mieliscie cos tam oplacone 11.08.06, 13:22
      np wycieczke a pracodawca cofa urlop na ktory wyrazil wczesniej zgode musi wam zwrocic koszty :F
      • ada_zie Re: jesli mieliscie cos tam oplacone 11.08.06, 13:27
        Warunki odwołania pracownika z urlopu, czyli przerwania urlopu z przyczyn
        dotyczących pracodawcy, są uregulowane w art. 167 K.p.Pracodawca może odwołać
        pracownika z urlopu, jeśli jego obecności w zakładzie wymagają okoliczności
        nieprzewidziane w chwili rozpoczynania urlopu (np. awaria, choroba osoby
        zastępującej pracownika).

        W razie odwołania pracownika z urlopu pracodawca jest zobowiązany
        zrekompensować poniesione przez pracownika koszty związane bezpośrednio z tym
        odwołaniem.

        Odwołanie z urlopu odbywa się w trybie polecenia służbowego. Pracownik ma
        obowiązek je wykonać pod rygorem uznania ewentualnej odmowy za ciężkie
        naruszenie obowiązków pracowniczych. Odwołanie powinno zostać dokonane z
        odpowiednim wyprzedzeniem, tak aby pracownik miał możliwość wykonania polecenia
        pracodawcy w oznaczonym przez niego terminie.

        Co do zwrotu kosztów, to obowiązek pracodawcy dotyczy tylko kosztów
        bezpośrednich, takich jak koszt zorganizowanego wypoczynku (np. wczasów,
        wycieczki) i koszty dojazdu, lecz nie dotyczy kosztów niemających takiego
        charakteru, a tylko pośrednio związanych z korzystaniem z urlopu (np. odzieży,
        sprzętu sportowego). Koszty powinny być przez pracownika udokumentowane
        rachunkami.

        • malgorzata9 Re: jesli mieliscie cos tam oplacone 11.08.06, 13:37
          Tylko ze oni jeszcze nie dostali tego urlopu - więc o odwołaniu z w/w nie ma
          mowy.
          • ada_zie Re: jesli mieliscie cos tam oplacone 11.08.06, 13:49
            jeżeli wniosek juz był podpisany lub urlop w tym terminie jest w planie urlopów
            to urlop trktuje sie jako przyznany
            • chmurka_257 Re: jesli mieliscie cos tam oplacone 11.08.06, 13:52
              Wlasnie ze maz karty urlopowej nie mial jeszcze wypisanej bo mial to zrobic
              dzisiajsad
              • ada_zie Re: jesli mieliscie cos tam oplacone 11.08.06, 13:54
                no to klops sad((
    • iwles Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 14:03
      Po powrocie kolegi z "chorobowego" twój mąz powinien mu odpowiednio
      podziękować !
    • demarta wet za wet 11.08.06, 14:54
      twój mąż też moze dzisiaj iść do lekarza i wziąc chorobowe i wtedy kierownik
      niech zdecyduje albo sam bedzie zapierniczał, albo niech wybiera który mniej
      chory i musi przyjść do pracy
      • chmurka_257 Re: wet za wet 11.08.06, 14:57
        tak tylko ze moj maz dzis jeszcze zgodnie z umowa musi pracowac 16godz.a wiec
        wroci dopiero o 22.00 .mowilam mu ze jest glupi ,bo po co tyle godzin pracuje
        skoro i tak nie dostanie tego urlopu.
        • mysia-mysia Re: wet za wet 11.08.06, 15:00
          szkoda męża i wspólnych wakacji, jedź sama z dzieckiem
          mi żadne lepsze rozwiązanie nie przychodzi do głowy - na kolegę można się
          oczywiście obrazić, dać mu nawet w zęby tylko to nie pomoże odzyskać wakacji sad
        • chmurka_257 Re: wet za wet 11.08.06, 15:00
          acha jest jeszcze jeden problem bo moj maz pracuje w tej firmie juz 10 lat i
          nigdy nie byl na chorobowym wiec on na chorobowe bez choroby nie pojdzie a ten
          kolega to na chorobowe chodzi raz w miesiacu .



          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=39009834
    • miedzymorze Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 15:11
      skoro mąż musi zostać w robocie to wsiadasz z młodą w samochód i jedziecie.
      Jak nie masz prawka to niech mąz was zawiezie na miejsce i wróci.
      Jeśli nie chcesz żeby przepadła opłata za męża (o ile juz zapłacone) to weź np mamę, siostre albo kumpelkę.
      Jeśli pracodawca nie chce puscic męza nawet po to zeby was odwiózł a potem odebrał, to zdaje sie ze zgodnie z KP jest jeszcze coś takiego jak urlop na żądanie którego pracodawca musi udzielić 4 dni w roku, pracownik musi poinformowac o nieobecnosc najpozniej rano tego dnia którego go nie będzie.

      Co do 'zaplanowanego' chorobowego kolegi to słow mi brak, jeśli was tak wrobił to poinformowałabym pracodawcę

      pozdr,
      mi
    • rotera Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 15:47
      Super ten kolega. Świnia iemyta i tyle (sorki gorsze epitety mi przychodzą do
      głowy).
      Kiedyś tak zrobiły 2 dziewczyny ode mnie z pracy.Rozmawiałam wtedy z prezesem,
      że urlop mam zaplanowany od grudnia, wszystko zapłacone i jeśli firma odwołuje
      mnie z urlopu to zgodnie z kodeksem ma obowiązek pokryć wydatki związane z
      wyjazdem (opłata za hotel i przejazd). Wq...a na maxa wtedy byłam bo wiedziałm,
      ze laski pojechały na mazyry razem. Powiedziałam to wszytko jedym tchem, nie
      wspominając oczywiście o ich wyjeździe, ale zasugerowałam że dziwna ta nagła
      epidemia zwłaszcza jeśli według grafiku obie dostały odmowe urlopu w tym
      czasie.
      Na urlop pojechałam, szef sciągnął dziewczyne z innego działu, która była
      przeszczęśliwa, bo jej robota leżała odłobiem, a tu ie miała o niczym pojęcia.
      Za to znała osobiście obie panny i z tego co wiem za jej sprawą ozdrowiały z
      dnia na dzień.
    • lotos.flower Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 16:01
      ja bym sie tam nie szczypała, jak mąż nie chce powiedziec kierownikowi o
      przekręcie kolegi to sama bym zadzwoniła i powiedziała co na ten temat myślę

      kolega... nie kolega tylko swinia do potęgi n-tej
    • oxygen100 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 16:11
      Olac kolesia. Trudno, pojechac w innym terminie o ile to mozliwe i nie
      dramatyzowac. Ja mam podobnie. Nie wiem czy bedziemy mogli urwac sie na urlop
      bo 173636464929 roznych naglych i nieoczekiwanych powodow moze nam plany
      pokrzyzowac. Bywa...
    • luxure Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 18:16
      kurcze moze wy macie
      > jakies pomysly co zrobic zeby wyjechac?

      Macie. Proste jak drut, wziąć sobie chorobowe. A "kolegi" nie chciałabym znać.
    • gabrysia_s Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 18:45
      Przecież możesz jechać sama z dzieckiem.
      Wiem, że to nie to samo, ale chyba wolałabym tak niż siedzieć w domu.
    • tora99 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 19:18
      tez isc na chorobowe wink
    • anet81 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 11.08.06, 21:05
      Ooo, ja bym zakablowała do szefa tego "kolegę"!
      moze na urlop nie pojedziecie, ale tak bym nagadała szefowi, ze spowodowałabym,
      ze by go zwolnił.
      A co? jak taki cham, to nie ma litości!

      • chmurka_257 Jest jakas nadzieja !!!!!!!!!!!:)))))) 11.08.06, 21:25
        wlasnie zadzwonil maz z pracy z dobra dla nas wiadomoscia smile)koledzy mojego meza
        z pracy zbuntowali sie i jutro ida wstawic sie za moim mezem do kierownika aby
        dostal obiecany urlop a oni w zamian za to beda robic caly tydzien po 16godz. za
        mojego meza.widac ze sa jeszcze prawdziwi koledzy smile)dziewczyny dzieki za
        odpowiedzi i dobre rady .prosze was teraz trzymajcie jutro z rana kciuki aby
        kierownik sie na to zgodzilsmile
        • rotera Re: Jest jakas nadzieja !!!!!!!!!!!:)))))) 12.08.06, 01:08
          trzymam kciuki
          widać są ludzie i taborety, ale to miłe z ich strony, ale na taki szacunek
          trzeba sobie zasłużyć, widać Twoj mąz sobie zasłużył
          daj znać co i jak

          dobranoc
          • chmurka_257 rotera 12.08.06, 08:08
            dzieki bardzo za kciuki ja teraz czekam na telefon od meza z decyzja mam
            nadzieje ze jednak pojedziemysmile
            • rotera Re: 12.08.06, 09:06
              a ja czekam na fachowców to to mieli jedną maleńką rzecz dokończyć. Mieli być o
              7, więc wstałam, wczoraj długo więc mam oczy na zapałki, a tych obiboków nie
              ma, reszty sprzątania nie bardzo mam jak ruszyć, komórki wyłączyli, brrr
              mąż w pracy, deszcz za oknem.....
              mam nadzieje, że u Ciebie jakoś weselej
        • alexandra74 Re: Jest jakas nadzieja !!!!!!!!!!!:)))))) 12.08.06, 09:09
          Też mam nadzieję ze pojedziecie i wypoczniecie.
    • chmurka_257 Dziewczyny udalo sie:)) 12.08.06, 21:23
      tak sie ciesze ,jedziemy na te wymarzone wczasy smilepowinnismy jechac jutro ale
      pojedziemy w poniedzialek z samego rana bo maz musi jutro jeszcze na pare godzin
      isc do pracy .a to wszystko dzieki dobrym kolega .oczywiscie maz musial im
      postawic dobry alkohol ale nalezalo im sie to.
      • aetas Re: Dziewczyny udalo sie:)) 12.08.06, 21:35
        dobrze, że znaleźli się w porządku koledzy, w przeciwieństwie do tego bydlaka
        (przepraszam bydlaka za porównanie go o tego kolegi), świństwo jak nie wiem,
        też wiem, że ludzie tak robią, tylko dwa razy gorzej, jak ktoś bezpośrdenio na
        tym cierpi, że ktoś "oszczędza" urlop... świństwo i tyle, powiedziałabym mu
        przy okazji co o tym mysle, a może nawet nie... nie chciałoby mi się z nim
        gadać... uncertain

        bardzo się cieszę, że jednak udało się i że jedziecie! odpocznijcie i
        nacieszcie się sobą smile)))))))))
        • chmurka_257 Re: Dziewczyny udalo sie:)) 12.08.06, 21:40
          dziekuje serdeczne!! bedziemy odpoczywac do bolusmile)najbardziej to coreczka sie
          cieszysmile)))))))))))))
          • kartka1 Re: Dziewczyny udalo sie:)) 12.08.06, 23:28
            ale fajnie!
    • chmurka_257 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 12.08.06, 23:41
      kurcze wiecie co? wlasnie sobie to uswiadomilam ze wyjezdzamy w poniedzialek a
      to akurat mojego meza urodzinki sa (juz 28smile)fajny prezent dostal od kolegow.


      • silvik Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 13.08.06, 14:56
        Tak sobie czytam Twoją historię...na szczęście są w porządku koledzysmile Bardzo
        się cieszę, odpoczywajcie sobie, nie myślcie już o tym gnojku, który Was tak
        urządził...
        a po powrocie Twój mąż powinien się jakoś "zrewanżować" temu koledze...np. w
        odpowiedniej chwili (ważnej dla tego faceta) wziąć urlop na żądanie, albo
        chorobowe...
        Miłego, udanego wypoczynku!
        Pozdr.
    • chmurka_257 Re: Chce mi sie ryczec:(((((( 13.08.06, 21:43
      dziewczyny zaraz musze isc spac bo wczesnie rano wyjazd i chcialabym sie teraz z
      wami pozegnacsmilebede za wami tesknicsadtrzymajcie sie babeczki pa pa pa .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka