mihho
15.08.06, 20:38
Mam pomoc przy dzieciach, maz tez pomaga, a mimo to zapiepirzam caly dzien.
Nie ma wolnej chwili do 22.00conajmniej, a wcale nie jest posprzatane,
poprane. teraz tez pisze, a mlody sie drze, reszta na spacerze. Po rpostu
czuje sie jak jakas debilka. najchetniej bym wyszla. Nie mam milosci wielkiej
do mojego najmlodzszego dziecka mimo, ze na pocztku nie bylo wiadomo, czy
bedzie z nami. mam dosc, jestem zmeczona, niewyspana. nie maialam czasu dla
siebie po szpitalu, w ogole nie rozumiem. Organizacja u mnie to jakss wielka
niedoruba. Wszystko jest w rozgardiaszu. Nie rozumiem. Ja mozna nie zwiariowac???
jestem zalamana.