arta38
18.08.06, 21:46
Proszę was o rady, sama już nie bardzo wiem jak reagować. Pokłóciłam się z
mężem - właściwie nawet nie było kłótni, tylko powiedziałam, że koszulka
którą mi kupił ( taki przezent - niespodzianka) nie bardzo mi się podoba,
jest za droga i nie w moim stylu i czy mógłby wymienić na coś bardziej dla
mnie. I to go ubodło tak, że tydzień ze sobą nie gdamy, w ogóle, nawet sam
kupuje sobie jedzenie i mija mnie jakby mnie nie było. Próbowałam,rozmowy ale
nic z tego, twierdzi że zniszczyłam wszystko, całe małżeństwo (15 lat) a jak
mu mówię, że w takim razie się rozwiedźmy bo to nie ma sensu, czemu mam mu
sprztać i prać, bo chwilowo nie gotujeę dla nas, tylko dzieciom to on na to
że nie będzie robił tudności. Oszalal?!