Dodaj do ulubionych

Co radzicie - ciche dni

18.08.06, 21:46
Proszę was o rady, sama już nie bardzo wiem jak reagować. Pokłóciłam się z
mężem - właściwie nawet nie było kłótni, tylko powiedziałam, że koszulka
którą mi kupił ( taki przezent - niespodzianka) nie bardzo mi się podoba,
jest za droga i nie w moim stylu i czy mógłby wymienić na coś bardziej dla
mnie. I to go ubodło tak, że tydzień ze sobą nie gdamy, w ogóle, nawet sam
kupuje sobie jedzenie i mija mnie jakby mnie nie było. Próbowałam,rozmowy ale
nic z tego, twierdzi że zniszczyłam wszystko, całe małżeństwo (15 lat) a jak
mu mówię, że w takim razie się rozwiedźmy bo to nie ma sensu, czemu mam mu
sprztać i prać, bo chwilowo nie gotujeę dla nas, tylko dzieciom to on na to
że nie będzie robił tudności. Oszalal?!
Obserwuj wątek
    • be.em Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:48
      gdyby mój wpadł na pomysł żeby mi kupić koszulkę - ubrałabym, umarłą z zachwytu
      i pozwoliłabym z siebie zębami ściągaćwink może taką chce Cię widzieć..?
      • joanna266 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:49
        moja jak mi kupuje koszulki to pozwalam mu je zebami zrywacwink)))
        • be.em Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:50
          właśniesmile mi mój kupuje tylko gumki i kwiatywink i czekoladęwink))
        • joanna266 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:51
          a tak powaznie to pewnie go po prostu zabolało ze go nie docenilas,nie bylas
          zachwycona i pewnie liczył na ten błysk radosci w twych oczach.jedno jest pewne
          w koncu mu przejdzie.ale ty nie czekaj tylko wyjdz z inicjatywa zgody.
        • arta38 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:51
          teraz też tak myslę, ale miałam jakiś gorszy dzień, cały miesiąc jest z
          dzieciakami, a on mi koszulkę daje i to choroba nie taką jak dla mnie. Ale jak
          odkręcićsprawę, gdy nie chce gadać.
          • joanna266 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:52
            opisz te koszulke.bo jestem strasznie ciekawa co ci sie w niej tak bardzo nie
            spodobało????
          • be.em Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:52
            kolacja, świece, wino i....koszulkasmile
            • joanna266 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:54
              wino,koszulka,bez koszulki, znowu wino,kolacja,swiece juz moze sobie odpuscmy;-
              ))
            • aetas Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:57
              dawj zdjęcie koszulki, już my Cię przekonamy, że jest śliczna (aż się sama
              zaciekawiłąm, co w niej takiego było, że tyle lat małżeństwa p[ostawiła pod
              znakiem zapytania)? zastanawiałabym się, jak przeprosić n\mężą, ale nie mam na
              to super rady, bo sama mam z tym problem, więc cichych dni staram się unikać
              jak ognia, żeby się "nie przeciągnęło", bo mój potrafi długo milczeć, ja też,
              horror... uncertain

              nie wiem jak, ale próbowałabym to jakoś odkręcić, przeprosić, nie wiem, uncertain

              trzymaj się, Dziewczyno, bo trudne masz zadanie...
    • ruda_szczurka Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:50
      Facet co robi prezenty - niespodzianki, do tego drogie....
      A ta sie pyta o rozwód...
      O matko...
      • arta38 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:54
        Czerwona, przezroczysta,ładna (tryumph) ale ja nie lubię po pierwsze
        czerwonego, po drugie falbanek i co? Ale bylam delikatna, uprzejma a ten się
        zawziął
        • be.em Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:55
          było wlożyćsmile czasem warto iść na kompromissmile
          • arta38 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:56
            Wiem ,wiem tylko czasem głupota do głowy strzela, odniósł do sklepu a przecież
            teraz nie kupię takiej samej
            • be.em Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:58
              to kup inną... bardziej wyzywającąsmile
        • ruda_szczurka Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:56

          Bo to koszulka bardziej dla niego niż dla Ciebie wink))
          Skoro taką kupił znaczy sie, ze w takiej chce Cie oglądać.
          Lepiej polubić falbanki niż naprawdę się rozwodzić.
        • joanna266 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:56
          kurcze... seksi znaczy sie haleczka.no daj spokoj, facet chciał cie wczesniej
          wzrokiem pozrec a ty mu nie dałas a teraz chodzi zły.jak dla mnie normalny stan
          rzeczy. trzeba przeczekac.a najlepiej powiedziec ze ty wolisz bez koszulki tak
          ciałko do ciałka.i po sprawie
        • mamurzyca Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:58
          no to tak jak moja piekna kurtka dzinsowa...nie znosze dzinsuuuuuu ale dla
          swietego spokoju ubierz koszulke i sie pogodzcie!!!!
          • aetas ojeny, odniósł, :-/ 18.08.06, 21:59
            napisz, co było dalej, jeju...

            jedno, co z doświadczenia, to próbować jednak gadać, u mnie cisza raczej nie
            wychodzi na dobre, bo jest coraz ciszej, ehhhhhhhhh sad
        • mysia-mysia Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 22:07
          rany, no przecież nie będziesz w niej po ulicy biegać - ważne żebyś się jemu
          podobała wink
    • mamurzyca Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 21:55
      hmmmm ja to o kwiatki sie musze dopraszac... nie to ze kasy nam brak.. wiec jak
      sie dostaje ladny drogi prezent to sie trzeba cieszyc.nawet jak dostalam na
      mikolaja za mala kurtke dzinsowa to i tak nie oddalam... bedzie dla corki (ma 2
      miesiace) hi hi
      ej a tak powaznie to wez mu powiedz zeby sie jak dzicko nie zachowywal, a ty
      tez... rozwod, i tydzien nie rozmawiania??? luuudzie po co wy sie zenicie???
      • joanna266 wszystko tylko nie ciche dni brrrr 18.08.06, 22:00

        • be.em Re: wszystko tylko nie ciche dni brrrr 18.08.06, 22:08
          my też nie praktykujemywink wrzeszczymy na siebie a potem łóżkowink
          • joanna266 Re: wszystko tylko nie ciche dni brrrr 18.08.06, 22:09
            ta adrenalinka przed jest najfajniejszawink
            • be.em Re: wszystko tylko nie ciche dni brrrr 18.08.06, 22:10
              a w trakcie ten ogieńwink
              • joanna266 Re: wszystko tylko nie ciche dni brrrr 18.08.06, 22:11
                i po to zmęczeniewink
                • frida79 Re: wszystko tylko nie ciche dni brrrr 19.08.06, 11:14
                  tez nie lubie cichych dni!!!Ale czasem tak same z siebie sie robia.Na sex nie
                  mam ochoty!!Ani ja ani moj maz!!Moze szkoda bo faktycznie po jest znacznie
                  lepiej.Jakos sie nie moge tak przelamac.Za bardzo boli mnie dusza i serduszko!!!
                  Pozdrawiam
    • arta38 Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 22:16
      Właśnie przyszedł do domu i znowu nic, pytam czy go nie męczy taka sytuacja -
      Nie zastanwiałem się.......... uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      • be.em Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 22:17
        nie męcz!!! nie jęcz!!! nie pytaj!!! działaj!!!!! smile))
      • aetas Re: Co radzicie - ciche dni 18.08.06, 22:18
        bo oni się nie zastanawiją, powiedz mu, że Ciebie męczy i że zależy Ci na nim i
        jest Ci przykro, że tak się zachowałaś, no a teraz powiedz mi wiśta wio łatwo
        powiedzieć, bo sama też nie wiedziałabym jak się do tego zabrać, ehhh,
        życie... uncertain
    • judytak Re: Co radzicie - ciche dni 19.08.06, 10:46
      no bo im dłużej, tym trudniej
      najłatwiej było na samym początku
      powiedzmy, godzinę po tej całej sprawie...

      i są rzeczy, których się_nie_mówi, nawet w złości, albo lepiej: zwłaszcza w
      złości, bo nawet jeśli nie mają nic wspólnego z prawda, pozostaną na zawsze
      taką rzeczą jest na przykład
      > mu mówię, że w takim razie się rozwiedźmy bo to nie ma sensu, czemu mam mu
      > sprztać i prać

      jakby mi mój coś takiego powiedział, wszystko jedno, w jakich okolicznosciach,
      to...no, nie wiem...nie wiem, no... wszystkiego by mi się odechciało, to
      najmniej, że na długo, i nigdy by już nie było aż tak, jak przedtem...

      nie wiem, co teraz możesz zrobić
      może napisz do niego list
      że nie chciałaś go urazić, że miałaś zły dzień, że go kochasz, że ci głupio, i
      smutno, i cokolwiek tam jeszcze uważasz
      i podsuń mu tak, żeby mógł znaleźć i przeczytać sam, bez świadków, i żeby miał
      potem jeszcze jakiś czas, żeby przemyślec, zanim się z tobą spotka...

      lepiej pisać, niż mówić, bo jak zaczynasz gadać, on coś odpowie niechętnego, ty
      się zdenerwujesz, i zamiast rozwiązania masz następną kłótnię...

      pewnie po liście też trzeba będzie i gadać i działać, ale już będzie łatwiej...

      pozdrawiam
      Judyta
      • frida79 Re: Co radzicie - ciche dni 19.08.06, 11:09
        witam!
        Rowniez jak poprzedniczka polecam napisanie listu i wyjasnieniu sprawy,
        opisaniu tego co czujesz.Z autopsji wiem ze tak jest lepiej!Kilka razy juz tak
        zrobilismy i potem jakos sie ukladalo az wkoncu bylo lepiej.Ja tez mam od
        wczoraj trudne dni z mezem, rozmawialismy ale jakos tak wtedy wyciaga sie rozne
        argumenty ktore nie zawsze dotycza danej sprawy, czasem powie sie albo cos
        dziwnego/glupote albo za DUZO czego potem sie zaluje!Ja dzis zamierzam pisac
        list, sprawa jest sprawa ale tez mamy uczucia ktore biora gore w rozmowie i
        czsem nie dam rady mowic bo gardlo mi sciska, lzy sie leja i tyle.
        Pozdrawiam i zycze polepszenia sytuacji
    • umasumak Re: Co radzicie - ciche dni 19.08.06, 11:20
      Idź do slepu, kup tę nieszczęsna koszulkę i ubierz ją wieczorem. Zobaczysz, że
      mu przejdzie smile. Ja też mam kilka sztuk bielizny, która mi nie odpowiada, ale
      mój mąż szaleje gdy ją założę smile. Pozdr
    • em_em71 Re: Co radzicie - ciche dni 19.08.06, 12:01
      Tak mi się skojarzyło a propos prezentów... Mój mąż kupił mi krem, który
      absolutnie mi nie podszedł, stoi sobie na półce i cieszy oko, bo skóra po nim -
      szkoda gadać. Najlepszy motyw jest taki, że przegladam sobie TS i widzę "mój"
      krem a pod nim trzycyfrową cenę z 5 na początku. Żal mi tyłek ścisnął, bo za te
      pieniądze miałabym tyle innych rzeczy, których przez wrodzony brak próżności
      (hehe) sobie odmiawiam...
      Od kilku dni chodzi za mną chęć wyrażenia głośno swojej opinii, ale chyba
      ugryzę się w język? smile
    • izaimonika Re: Co radzicie - ciche dni 19.08.06, 12:23
      Pierwsze primo: Ty jestes pierdoła, że wyraziłaś te swoją fatalna opinię na
      głos; w końcu to PREZENT OD MĘŻA... Starał się, a TY potraktowałas go gorzej
      niż obca osobę - bo pewnie gdybyś dostała prezent (dajmy na to) od ludzi z
      pracy, to nie wyraziłabyś swojego niezadowolenia tak otwarcie, a pewnie nie
      chcąc ich urazić, udawałabyś zachwyconą............
      Drugie primo: Twój mąż to tez ma metody rozwiązywania problemów ciekawe
      bardzo................ Tydzień się nie odzywać..... Dla mnie to zbyt błachy
      powód do rozwodu... Coś tu nie halo jest... Szukał jakiegokolwiek pretekstu by
      wspomnieć o rozstaniu?... Nie zastanowiło Cię to?.....
      • aetas em_em71 19.08.06, 12:50
        Ty się gryź w ten język dopóty, dopóki Ci nie przejdzie chęć poruszenia sprawy
        tego nieszczęsnego kremu! wink było mineło, nie ma co się zastanawiać, ja bym
        sobie nim ręce smarowała, oczywiście jak mąż nie widzi, żeby nie robić mu
        przykrości, chciał dobrze smile
    • kwiatuszek_25 Re: Co radzicie - ciche dni 19.08.06, 21:54
      Jak dla mnie oszalal, jakby pretestu szukal.Jak bylam w ciazy mnie sie cos
      takiego zdarzylo, czego kompletnie nie rozumialam i sprawa miala drugi dno - jak
      okazalo sie po 3 mies.Wg mnie wez go na przeczekanie. Tylko placzem nie pros o
      kolejna szanse czy cos, bo to nie Twoja wina, obiektywnie. A'propos markowej
      koszulki - ja chcialam sobie kupic zegarek an bransoletce, srebrny i nieopacznie
      otworzylam paszcze - otzrymalam w prezencie blaszaka na bakterie chyba
      najtanszego z mozliwych ,ale nic, zaciskam zeby i nosze uncertain Czuje, ze mi zginie
      niedlugo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka