margosia.kr
24.08.06, 12:38
Pod wpływem oglądniętego wczoraj filmu zaczęłam się zastanawiać, co ja bym
zrobiła gdyby porwano mi dziecko (tfu, tfu )i kazano w zamian za jego życie
zabić niewinną osobę. W pierwszej chwili odpowiedź była dla mnie oczywista,
zabijam, ale im dłużej myślałam tym większe zaczęłam mieć wątpliwości. Nie
wiem, czy bym potrafiła nacisnąć spust i zabić niewinnego człowieka, który
nieczym by się nie przyczynił do tej sytuacji.
Ale myśli mnie dopadły. Mózg mi się zważył, czy co ?
Pozdrawiam - Małgosia