iwonapa
26.08.06, 20:46
mam prawo jazdy od 10 lat, ale nie jeżdziłam . Aż do tej pory zainspirowana
watkiem jednej z mam postanowiłam spróbować jeżdzić, a co tam, powoli. No i
wyjeżdżałam z prawej, dałam za dużo gazu, bo samochód jeszcze nie bardzo
opanowany, wyjechałam za bardzo na lewy pas, jadący z naprzeciwka kierowca
miał dużo miejsca, bo nie jechalam szybko, ale zaczął trąbić, odbiłam w prawo
i wjechałam do rowu. Głębokiego na metr. Miałam więcej szczęścia niż rozumu,
bo nic się nie stało, cudem ominęłam drzewo. Bilans: wystrzeliła opona, a
poza tym żadnych rys czy wgnieceń. Kurde, wyciągali nas dobre 15 minut.
Oczywiście tłum gapiów był natychmiast. I teraz: próbować jeżdzić dalej, czy
dać sobie spokój i zająć się tym, co umiem robić lepiej?