Dodaj do ulubionych

Dialogi naszych Dzieci

08.09.06, 23:08
Wczoraj w nocy Jula przyszła do nas do sypialni, obudziła nas i taki dialog:

Julia: Mamusiu, chciałaś coś?
Ja: Nie, przecież jest noc!
Julia: Wołałaś mnie mamusiu!
Ja: NIE... Idź spać! Julciu, nie wołałam! smile
Julia: Kulcie, no cio za lobota z wami jest...

I poszła... smile)

Potem mi się przypomniała scenka z Biblii, gdy mały Samuel przybiega do
swojego nauczyciela, bo wydawało mi się, że to on go wołał, a potem okazało
się, że to Bóg... :] Już się normalnie zdygałam, że 'Boziuś' woła moje
najstarsze dziecię, ale Małżon stwierdził, że po ostatniej tragicznej scenie
w kościele to mało prawdopodobne... tongue_out

Piszcie o swoich pociechach, bo inne tego typu wątku już za bardzo się
rozrosły ;o))
Obserwuj wątek
    • agnieszkas72 Re: Dialogi naszych Dzieci 09.09.06, 00:30
      Moja 4-letnia Ania siedzi dzisiaj i po raz setny ogląda ukochanego "Mustanga z
      Dzikiej Doliny",z buzią zalaną łzami.Mąz próbuje ją pocieszyc:Aniu,przecież ona
      nie umrze,Indianin ją wyleczy(o rannym koniu).Córka patrzy na niego ze
      zgorszeniem i mówi łzawym głosem:Wiem,ale mozna się przecież trochę pomartwić....
    • nadja11 Re: Dialogi naszych Dzieci 09.09.06, 00:34
      Czytam i zazdroszcze ja nie wiem czy moje dziecko kiedykolwiek bedzie mówicsad
      • agnieszkas72 Re: Dialogi naszych Dzieci 09.09.06, 00:39
        Bardzo ci współczuję,ale pamiętaj,ze zawsze trzeba miec nadzieję.Czasami dziecko
        potrafi zadziwic nawet specjalistów z wieloletnim doswiadczeniem
        doswiadczeniem.Postaraj się nie martwic za bardzosmile.
        • nadja11 Re: Dialogi naszych Dzieci 09.09.06, 00:42
          Moj synek ma 3 lata i w ogole nie mówi jest diagnozowany w kierunku autyzmu
          choc żadna konkretna diagnoza jeszcze nie padła bardzo to przezywamsad
          • mamaivcia Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 17:40
            może Cię to pocieszy w jakiś sposób - mój mąż nie mówił nic do 5 roku życia!!!
            potem zaczął mówić nagle ...
            • ibulka Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 17:45
              mamaivcia napisała:

              > może Cię to pocieszy w jakiś sposób - mój mąż nie mówił nic do 5 roku
              życia!!!
              > potem zaczął mówić nagle ...

              A teraz gada, gada, gada i pewnie masz go już dość... ;o))
              • emonik Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 10:19
                Mój mąż w wieku 4,5 lat wygłaszał tylko mądrośc w stylu: "bobo koko pupu momo"
                itd itp
                Zrezygnowani rodzice posłali go do przedszkola i zadziałało - synuś rozgada się
                nagle i gada, gada, gada do dziś! A na dodatek jego iloraz... Pozazdrościć! wink
          • lenkao Nadja11 20.09.06, 09:21
            Moja corcia tez byla dgn w kierunku autyzmu.
            Jedno zaburzenie psychiczne ma zdiagnozowane.Opisywalam to we wczesniejszych
            postach.

            Mala nie mowila,zyla w swoim swiecie,nie umiala sie bawic zabawkami,nie
            akceptowala rowiesnikow,poniewaz panicznie sie ich bala.Komunikowala sie z nami
            tylko wtedy ,kiedy musiala,a robila to w bardzo specyficzny sposob.
            To bylo w okresie,kiedy byla tuz przed 3 urodzinami.

            Dzis ma 3 latka i 2 miesiace.Jest taka gadula,ze czasem mamy juz jej dosc.

            Jeszcze kilka tygodni temu plakalam patrzac na nia i na rowiesnikow.
            Kazdy specjalista bral inna opcje pod uwage.
            Dla jednego mala byla dzieckiem uposledzonym,dla innego miala autyzm ( a
            dokladnie ZA ),a jeszcze inny cos wspominal o schizofrenii.

            Na chwile obecna ,oczywiscie przy pomocy specjalistow,corka ma bardzo dobry
            kontakt ze swiatem.Jest bardzo komunikatywna,otwarta ,wesola i na dobra sprawe
            nie ma z nia zadnego problemu!

            Czeka nas jeszcze wizyta w Synapsis w Warszawie.Ale traktuje ja jako
            formalnosc,bo dzis juz wiem,ze Zespol Aspergera i inne pochodne autyzmu mozna
            wykluczyc.

            Wiec trzymam kciuki za Twojego dzieciaczka i wierze,ze wszystko zakonczy sie tak
            szczesliwie ,jak u mnie smile

            Pozdrawiam serdecznie.

            • alexa-75 Re: Nadja11 11.11.06, 23:02
              A mój dziadek zaczął mówić gdy miał 4 lata. POWAŻNIE!!! Szedł ze starszym
              rodzeństwem na spacer i wrzucili go w pokrzywy. I wtedy puścił im ładną
              wiązankę smile A w domu i okolicy już traktowali go jako niemowę...
      • mama.igora Re: Dialogi naszych Dzieci 11.11.06, 08:43
        to samo pomyslalam o swoim. Juz nawet mama nie mowi, tylko na mnie baba. Oj
        musze staro wygladac;-(
        A na smieszne teksty to ja sobie jeszcze poczekam
    • mama_kotula Re: Dialogi naszych Dzieci 09.09.06, 00:43
      Dzisiaj, jak moje dzieci stały w oknie i gapiły się na Tour de Pologne:
      Szymek (3 lata): Ania, zobacz, helikopter leci.
      Ania (2 lata): O! Helikoptej! Zajaz spadnie!!!
      Szymek: Nie, nie spadnie, ale chyba będzie strzelał do tych panów na rowerach,
      bo armatę ma...

      <chodziło mu chyba o kamerę, którą było widać jak na dłoni>
    • mama007 Re: Dialogi naszych Dzieci 09.09.06, 08:20
      stalam w sklepie i ogladalam torebki, pytam corke (3l):
      - Asia, a ta fajna?
      dziecko popatrzylo i z niedowierzaniem na mnie:
      - Mamo! Ty chyba ZWARIOWALAS!!!!
      pani zza lady az sie wychylila, zeby sprawdzic kto to powiedzial. a ja tup tup
      tup poszlam sobie szybciutko smile
      • turkusova moja tez wariuje :-) 12.09.06, 22:05

        czekam razem z córą ( 2,5 ) na znajomą,narzekam ze wiecznie sie spoznia itp itd
        a mała na to :
        TA KOBIETA CHYBA ZWARIOWAŁA!

        smile
    • alfama_1 Re: Premiera 09.09.06, 18:51
      Mój 4-letni syn wraca z tatą z publicznej toalety z bardzo poważną miną i
      równie poważnym tonem:
      - Mamo, chciałbym ci coś powiedzieć.
      - Tak synku?
      - Właśnie przed chwilą skorzystałem z pisuaru.
      • ibulka Re: Premiera 09.09.06, 18:54
        Hahaha :o))

        Wygrałaś, uśmiałam się do łez! :o))
      • gocha0201 Re: Premiera 10.09.06, 23:27
        U mnie było podobnie tylko syn stwierdził: sikaliśmy razem z tatą, ja do małego
        kibelka. Jeden pisuar był niżej i stąd radocha syna. smile
    • mamama28 Re: Dialogi naszych Dzieci 10.09.06, 15:03
      Rozmawiamy z mężem o ewentualnym powiększeniu rodziny. W pewnym momencie pytam
      retorycznie i oczywiście żartem córkę (23 m-ce):"Chcesz mieć braciszka albo
      siostrzyczkę?" A ona (po chwili zastanowienia): NIE,DZIĘKI.

      A od jej siostry ciotecznej (5,5 roku)usłyszałam: "Ja to bym chciała pieska
      albo kotka.....no, ewentualnie może być rodzeństwo". smile
      • ibulka Re: Dialogi naszych Dzieci 10.09.06, 15:43
        Ponieważ mamy trójkę dzieci w wieku podobnym - co widać w sygnaturce wink -
        chcemy mieć dzieci piątkę - i proszę nie patrzeć krzywo, od zawsze oboje o tym
        marzyliśmy... ;-PP
        Powoli przygotowujemy się do styczniowych starań o kolejnego potomka.

        Ja: Julcia, fajnie jest mieć rodzeństwo?
        Julia: Fajnie...
        Ja: A chciałabyś mieć jeszcze jednego braciszka albo siostrzyczkę?
        Julia: Psiecieś juś maaam...
        Ja: No ale chciałabyś mieć jeszcze jednego braciszka?
        Julia: Abo siościke?
        Ja: No tak?
        Julia: A ty byś kciała, mamusiu?
        Ja: Co bym chciała?
        Julia: No... Siościke abo blaciśka?
        Uśmialiśmy się z Małżonkiem do łez :o))

        Następnego dnia ponawiam pytanie.
        Ja: Julciu... Jakby mamusia i tatuś mieli jeszcze jedno dziecko, to nie byłabyś
        zła?
        Julia: Nieee...
        Ja: Chciałabyś mieć jeszcze jedną siostrzyczkę?
        Julia: Abo blaciśka?
        Ja: No tak...
        Julia: Tak.
        Ja: Chciałabyś? Naprawdę?
        Julia: Ale ne biźniaki źniowu, mamusiu, bo mi sie będom myliły...
        Kolejna salwa śmiechu :o))
    • anet81 Re: Dialogi naszych Dzieci 10.09.06, 16:48
      Mój dwu i półletni Pawełek przychodzi do kuchni i mówi:
      - Mamusiu, co dziś będzie na obiadek
      A ja podejrzewając, ze to tatuś go podesłał powiedziałam:
      - A kto pyta?
      Na to mój syn:

      -Aaaa, KTOPYTA!! Tatusiu! ktopyta będą na obiad!

      Pomyliło mu się z kopytkami smile
      Uśmialiśmy się bardzo big_grin
      • anet81 Re: Dialogi naszych Dzieci 10.09.06, 16:50
        I jeszcze.
        Przypominam, ze ma dwa i pół roku.
        Przychodzi do kuchni i się rozgląda.
        - co chciałeś synku?
        -A nic... Przyszedlem zobaczyć, która godzina... smile)))
      • mama_zuzi2 Re: Dialogi naszych Dzieci 21.09.06, 00:08
        dobre, dobre!!!
    • amelia_s Re: Dialogi naszych Dzieci 10.09.06, 21:42
      Zuzia ma prawie 17 miesięcy i dość ładnie mówi.
      Tata pyta: Zuzia chcesz braciszka?
      Zuzia: nie
      Tata: a siostrzyczkę?
      Zuzia: nie
      Tata: a co chcesz?
      Zuzia: TRAKTOR smile
    • babsee Re: Brawo za wątek Ibulka! 10.09.06, 21:56
      Jagusia-2 lata i 3miesiące
      Po kąpieli wziela krem,nalożyla na paluszki,podniosla pizamke i naciera sobie
      cycuszki...osłupialam,pytam:
      -Jagusiu co robisz?
      - śmaluje mascią
      - a po co?
      -zieby już urosly!duzie jak u Babci!
      • ibulka Re: Brawo za wątek Ibulka! 10.09.06, 22:02
        A dziękować, dziękować :o))

        Najnowszy kwiatek Julki.

        Z parapetu 'sama spadła' doniczka z fiołkiem.
        Ja: Julciu, kto zrzucił kwiatuszek?
        Julia: A taki gupi, bsidki totek psileciał i źucił...
        Ja: My nie mamy kotka córciu...
        Julia: To był taki totek ź bajki...

        :o))
        • alfama_1 Re: Brawo za wątek Ibulka! 10.09.06, 22:32
          Szymek miał wtedy 2 lata z kawałkiem i ostry bunt.
          Sz - Daj!!!!
          ja - Jest takie magiczne słowo...
          Sz - Daj!!! Daj!!!
          ja - To słowo na "p"...
          Sz - Na "d"!!! (zrezygnowany) ... poproszę.
          Dostał o co "prosił", po chwili: "ale to jest słowo na "d"!!!

          Szymek 3,5 roku.
          ja: - Nie ciągnij łóżka Łucji (siostra), kto cię tego nauczył?
          Sz: - Życie mnie tego nauczyło.

          Szymek 3,5 roku.
          Sz: "mam zestaw na cmentarz" poinformował poważnie panią przedszkolankę z rana
          wyciągając pudełko, w którym znajdowały się: stara bateria od komórki,
          światełko odblaskowe i różaniec.
          • gocha0201 Re: Brawo za wątek Ibulka! 10.09.06, 23:31
            Podsłuchałam rozmowę syna z babcią.
            Babcia: Kamilku chodź na spacer.
            Syn: Nie mogę.
            B: Dlaczego?
            S: Bo mnie bolą plecy. Tak mnie okropnie bolą plecy. Babciu kup mi kosmodysk.
            • alfama_1 Re: Brawo za wątek Ibulka! 10.09.06, 23:38
              smile))))

              Ze zdrowotnych - mój syn (wtedy ok.2,5)
              - Mamo, masz zdrowe plecy?
              - Tak.
              - A żołądek?
              - Tak.
              - Boli cię gardło?
              - (ja, coraz bardziej zdziwiona bo o chorobach niewiele rozmawiamy) Nie, a
              ciebie?
              - Nie, tylko choroba mnie męczy.

              Ze zdrowotnych & reklamowych - Szymek (wtedy 2,8):
              - Znam kilku doktorów - moją panią doktor, weterynarza Freda, który leczy
              zwierzęta i doktora Oetkera, który robi ciasta.
              • ibulka Re: Zestaw na cmentarz 11.09.06, 00:29
                Zestaw na cmentarz i Kosmodysk sprawiły, iż zaplułam się galaretką! ;o)
    • wenus2006 Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 08:08
      W sobotę na grzybkach wypadł nóż córce z ręki i go szuka , na pomoc przybiegł
      3-letni brat i znalazł ten nóż, na co co córka wylewnie "dziękujęęęę", mały
      odchodzi i mówi "nie ma o czym mówić" hihi
      • gerandia Re: Dialogi naszych Dzieci 20.09.06, 10:45
        Z opowiadan mojej sasiadki:
        Jej synek mial ok 2,5 roku ja w tamtym roku poszedl pierwszy raz do przedszkola
        po dwoch dniach zaszyl sie w kooncie i mysli mysli
        podchodzi do niego przedszkolanka i pyta
        - Dareczku co sie stalo dlaczego tak myslisz
        na to maly
        - nic sie nie stalo - kombinuje jak tu uciec z tego przedszkola
    • babka71 Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 10:57
      w sobotę na basenie : jakuzi zajete wiecie takie bombelki 35 stopni woda..
      czekamy i czekamy wreszcie syn krzyczy : MAMA wolne..
      wchodzimy, a syn (7lat): Mama to jest strasznie relaksujące wiesz!!!!!!
    • nisar Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 11:17
      Elka (lat wówczas 10) i tata.
      Tata: Ela, pozmywałabyś talerzyki po kolacji...
      Elka: nie, dziękuję bardzo.
      • alfama_1 Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 11:53
        smile))
    • joanna266 Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 11:24
      moj syn w tym roku zacząl pierwsza klase.gdy pierwszego dnia szkoły wrocił z
      zajęc pytam go-synku macie cos dzis zadane?
      Alik-tak prace domową
      ja-z czego?
      Alik-nie wiem z czego ,no domową prace
      ja-ale nie wiesz z jakiego przedmiotu?
      alik-mamo wymysl cos sama jakies pranie,sprzatanie,zmywanie.wazne zeby to byla
      praca w domuwink)))))))))
      chciałam iśc do nieba ale w piekle tylu znajomychwink
      • joanna266 Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 11:28
        moja mlodsz corka Gabrysia ma trzy latka i jest na etapie zainteresowania skad
        sie biora dzici.ostatnio siedziała sobie w pokoju i bawila sie lalakami.nagle
        slysze taki tekst molwiony do jej lalki-jak to nie wiesz Paulinko skad sie
        biora dziewczynki?wyskakuja z pisi a chłopcy oczywiscie z siusiaka i potem im
        za kare takie same wyrastajawink))))
    • bekimama Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 11:56
      Eliza (4 lata)
      -"mamo poczytam Ci"
      wzieła książeczkę i czyta coś tam w niezrozumiałym języku i nagle słyszę:
      - " kobieta musi gadać żeby nie zdechła "
      ( teraz mąż wie dlaczego tyle gadamsmile)

      i jeszcze
      - "mamo znasz piosenkę o Ele Ele"
      - "nie"
      - " Ele Ele dudki gospodarz malutki....."




      Kiedy będę babcią? -będę wtedy taaaaka mądra smile)
      • ibulka Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 15:50
        :o))

        Moje Potwory wyjechały na cały dzisiejszy dzień na wieś do dziadków.. :o((
        Tak pusto w domu...
        I cicho...
    • demonii Re: Dialogi naszych Dzieci 11.09.06, 16:29
      Byłam w 7 miesiącu ciąży z Najmłodszym, siedziałam na podlodze w pokoju
      dziewczyn i układam ciuchy, Jula(3l.) spała, a Didka (6l.) siedziała u Igora
      (10l.) w pokoju i budowali z klocków. Słyszałam rozmowę, bo między pokojami są
      drzwi.
      Didi: Igor, mama już niedługi wydusi to dziecko z siebie, co?
      Igor: Nie wydusi, tylko urodzi i nie to dziecko tylko mojego brata!
      Didi: No ale jak to zrobi?
      Igor: Jezu, mama Ci już mowiła...
      Didi: Ale ja zapomniałam (Didi jest krótkopamietająca smile
      Igor: No mama pojedzie do szpitala, tam poleży na takim dziwnym łóżku, i potem
      urodzi braciszka.
      Didi: Lekarz wyciągnie przez brzuch?
      Igor: Nie, cipką urodzi.
      Didi: Nie mów tak!!
      Igor: a jak?
      Didi: to się inaczej nazywa!
      Igor: jak?
      Didi: poszwa
      Tu nie wytrzymałam i parsknęłam smiechem.
      • ibulka Re: poszwa 11.09.06, 16:37
        Buahahahahaha smile)

        Pękam smile) Bajerek smile)
        • demonii Re: poszwa 11.09.06, 16:53
          noom smile))
          ja wtedy tak sie ryłam ze śmiechu, że myślałam że urodzę smile)
          • demonii Re: poszwa 11.09.06, 16:54
            ibulka, masz Darię i Julię smile)) jak ja smile))
            • ibulka Re: demonii 11.09.06, 17:02
              Oooo cieszę się bardzo smile)
              • demonii Re: demonii 11.09.06, 17:48
                ja również smile))
      • eni.s demonii umarłam ze smiechu:))) 11.09.06, 18:17
        a co to za sygnaturka??
        • demonii Re: demonii umarłam ze smiechu:))) 11.09.06, 18:52
          heh zgaduj-zgadula smile co to za sygnaturka?? smile))
          • eni.s Re: demonii umarłam ze smiechu:))) 11.09.06, 20:19
            www.acmilan.neostrada.pl/milan_milan.mp3 tongue_outP
            • demonii Re: demonii umarłam ze smiechu:))) 11.09.06, 21:44
              a nie z tej stronki tongue_outP smile)
              • demonii Re: demonii umarłam ze smiechu:))) 11.09.06, 21:46
                opętała mnie ta pioseneczka, nic na to nie poradzę smile))
                • ibulka Re: AC Milan... 11.09.06, 22:15
                  Nie mówcie mi nic o AC Milan...
                  Ani o FC Barcelonie...
                  Ani o Realu Madryt...
                  Ani o Wiśle Kraków...
                  Ani o Grześkach Kalisz... ;-DD

                  Wogle nic o piłce nożnej... ;-PP
                  • eni.s Re: AC Milan... 11.09.06, 22:21
                    a dlaczego??smile czyżbyś tez miala w domu maniakasmile
                    • ibulka Re: AC Milan... 11.09.06, 22:40
                      eni.s napisała:

                      > a dlaczego??smile czyżbyś tez miala w domu maniakasmile

                      Tak.
                      Mój Małżonek ogląda każdy mecz. Mundial śledziłam z nim, ale gdy zaczynają się
                      mecze typu "Drużyna Młodzików z Polkowic gra z czymśtam innym", to mnie krew
                      zaczyna zalewać... :]
                      Synek ma dopiero 2 latka, i na razie potrafi powiedzieć
                      tylko: 'piła', 'tjawa', 'bosiko' - czyli boisko ;]
                      Starsza córcia maniakuje i ogląda mecze razem z tatusiem.
                      Młodsza ma to w dupie ;]
                      W czasie Mundialu dzieci moje chodziły wystrojone w biało-czerwone ubranka... ;]

                      A co do tych AC Milanów, Realów Madryt itd. --> Piętnastolatka z mojej rodziny
                      wytapetowała sobie pokój plakatymi tych drużyn... :]
                      Wygląda to jakby w pokoju mieszkał chłopak, a nie dziewczyna... :]
                      Chociaż...
                      Ona wygląda jak chłopak z makijażem ;o))
                      • weronikarb Re: AC Milan... 12.09.06, 09:16
                        Ibulka to mam jeszcze gorzej - nie dosyc ze oglada to jeszcze kompa musi miec
                        aby "sledzić wyniki innych meczów" - jest pasjonatą stawiana w profesionalu sad(
                        Niemam TV, ani kompa, a jak słysze mundial to do teraz mi gęsia skóra wyłazi :-
                        )))
                • eni.s Re: demonii umarłam ze smiechu:))) 11.09.06, 22:30
                  Mi się tez kiedys podobalasmile do czasu az nie zaczely mnie otaczać rozne gadzety
                  milanu, z telefonu zamiast dzwonka leciec przyspiewki kibicow milanu, a mąz nie
                  zacząl wyjezdzac na mecze i zloty "maniakow" milanutongue_out
                  • demonii Re: demonii umarłam ze smiechu:))) 12.09.06, 08:58
                    A u nas jest na odwrót smile)) Babka mi w genach przekazała hehe smile
    • weronikarb Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 09:32
      Synek w zeszlym m-cu, chcial koniecznie na dach do taty, ktory murowal komin:
      Ja: synku nie mozesz jestes za maly
      D: mamusiu moge, zobacz jaki juz jestem duzy
      Ja: synku nie mozesz bo spadniesz
      D: eeeee tam, zaraz nie spadne

      W koncu tata go wzial smile
    • mama-nesika Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 09:50
      Fajny wąteksmile)
      To ja tez cos dorzucęsmile)
      Jesteśmy w supermarkecie. Nesik (3,5)ogląda
      chorendalnie drogi pałac Kopciuszka.
      - mamusiu, zobacz jaki piekny
      - rzeczywiście, ale Ty masz juz kochanie jeden domek
      dla lalek (uprzedzam, bo czuje co sie święci)
      - nie, mamusiu, ja nie chcę go dla siebie, tylko kupie go kiedyś swojej córeczce
      - ooo, to bedziesz bardzo kochaną i hojną mamusią.
      - uhm, a ty jaka jesteś mamusią-mamusiu?
      No masz spryciulęsmile)
      • alfama_1 Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 10:34
        mama-nesika
        smile)))

        Też sobie przypomniałam trochę a propos:
        Szymek (wtedy 2,5) nie chciał wziąć lekarstwa.
        Mąż: - Gdybym był tobą to bym sobie wpsiknął to lekarstwo do nosa.
        - A gdybyś nie był mną?

        Super wątek, dzięki ibulka smile)) Od jakiegoś czasu bezskutecznie szukałam go w
        starszych i tu taka niespodzianka.
        • ibulka Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 15:06
          alfama_1 napisała:

          > mama-nesika
          > smile)))
          >
          > Też sobie przypomniałam trochę a propos:
          > Szymek (wtedy 2,5) nie chciał wziąć lekarstwa.
          > Mąż: - Gdybym był tobą to bym sobie wpsiknął to lekarstwo do nosa.
          > - A gdybyś nie był mną?
          >
          > Super wątek, dzięki ibulka smile)) Od jakiegoś czasu bezskutecznie szukałam go w
          > starszych i tu taka niespodzianka.

          Czytam w myślach ;DD
    • fify Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 09:53
      Bartuś (3l) i Karolina(jego siostra cioteczna, 6l)rysują na wspolnej kartce.
      Jeden naprzeciw drugiego.

      K: Bartus, ale ty rysujesz do góry nogami...
      na to Bartek powaznie: to nic, ja tak lubie...
    • weronikarb Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 10:00
      przypomnialo mi sie z niedzieli.
      Siedzimy z mezem po obiadku relaksujac sie ogladajac TV.
      Nasz synek twierdzi ze idzie kupe i zasuwa drzwi od pokoju.
      Po kilkunastu minutach zadziwia mnie spokoj w drugim pokoju i wołam:
      Ja: synku gdzie jestes??
      Syn: tutaj w pokoju
      Ja: co robisz?
      Syn: kupe robie
      mija jakies 5 minut, wpada synek do pokoju
      Syn: mamusiu chodż szybko
      mama ze po jedzeniu i leniwa:
      poco?
      syn: mamusiu chodz zobacz
      ja jesze w błogim stanie nieuswiadomienia: ale co mam zobaczyc?
      syn: mamusiu chodz zobacz jak slicznie
      wstalam i poszlam
      Stoje nad wykladzina i niewiem czy plakac czy smiac sie.
      a mój synus z usmiechem na ustach mówi: "mamusiu pieknie prawda?"
      odpowiadam "pięknie"
      ale jak wykladzina czerwona, pomalowana brazowa kredka swiecowa moze wygladac
      pieknie sad
      Acha swiecowa schodzi ladnie od samej wody i tarcia
    • mamaania2 Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 10:19
      podczas podrozy : synek 6 lat , corka 3lata
      - Natalka chcesz lizaka (pyta syn , po chwili zauwaza , ze siostra spi )
      -oooooooo patrz mama ona spi , a moze zdechla juz .....



      • pupawolowa Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 12:27
        superrrrrrrsmile))
        zuza 3,5 roku.
        pokłuciła się z ciocią. tłumaczę jej więc, ze nie wolno kłucić się, poza tym
        należy szanować dorosłych. po chwili pytam,:
        - zuziu, ale dlaczego tak zrobiłaś?? (okazało się, ze powiedziała cioci ze jest
        nie miła)
        - wiesz mamo, taką mnie urodziłaś, i taką mnie maszsmile
    • mamaania2 Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 12:44
      corcia ( wtedy 2.5 roku )
      -mamusiu juz skonczylam ( wola corka z ubikacji )
      - na to ja - o kupke zrobilas ( mowie z podziwem w glosie )
      -tak nasralam slicznie - nawalilam jak kon !!!!!! ( wola slodkim glosikiem
      mala dziewczynka )
    • mamaania2 Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 12:51
      corka 3 latka
      -gdzie jest babcia ??
      ja- w pracy
      corka - zartujesz , przeciez dziewczynki nie pracuja tylko chlopcy
      ja - dziewczynki tez pracuja
      corka - nieeeee, dziewczynki tylko sprzataja , gotuja obiadki , maluja sie no
      i siedza przy komputerze ......... no co ty nie wiesz ( i wszystko jasne wink)
      • ibulka Re: mamaania2 12.09.06, 15:08
        Gratuluję córci inteligencji... :o))
    • mieszkowamama A to ja się mogę tu wykazać ;) 12.09.06, 15:51
      Wyjeżdżamy od rodziców, Mieszko już w samochodzie. Tata do niego:
      -Mieszko, idź pożegnać się z dziadkeim
      -Nie psiesiadzaj, jedziemy juś

      Inna sytuacja:
      -Mieszko, załóż spodnie, wychodzimy
      -Nie
      -A czemu nie chcesz iść?
      -Bo nie ma dziemu

      -Mieszko, jaką zupę dziś robimy?
      -Ciekoladową

      Zupa czekoladowa to pomidorowa albo rosół, albo krupnik (bo te lubi najbardziej
      i wtedy je ze smakiem i mówi, że to chyba czekoladowe zupy).

      Kłócimy się ostatnio z małżem o kolor ścian w Mieszka pokoju, a Mieszko:
      -Tata, nie krzycz na mamę, przecież to moja mama i Twoja, nasza.

      Albo (bardziej drastyczne):
      Oglądamy kiedyś, kiedyś tam w nocy wyścigi F1, bo Mieszkowi się spodobało, na
      koniec komentatorzy mówią:
      -Żegnają się z Państwem... (tu padają nazwiska)
      A Mieszko:
      -Koniec? To spiejdalajcie, pa pa (odwrócił się tyłem do TV i zamknął oczy).

      Byłam w takim szoku, że oniemiałam. Nic nie powiedziałam, wolałam przemilczeć i
      poobserwować jego słownictwo. Na szczęście podobne przekleństwo wypowiedział
      jeszcze raz tylko w życiu, kiedy zepsuła mu się kolejka Piko.
      • 7malina Re: A to ja się mogę tu wykazać ;) 12.09.06, 21:57
        Synek (2,5 roczku):
        1.Maz go wsadzil do fotelika do samochodu, a on do niego "Dzieki człowieku!!"
        2.Rozlozylam sie na kanapie z kawka i jogurtem i kiedy skonczylam mowie "Radziu
        wyrzucisz do smietnika pudelko" on na to "a Ty nie mozesz??"(zawsze lecial ze
        wszystkim, bo byl dumny ze moze cos pomoc-dlatego mnie to tak rozsmieszyło)
        pomyslal sobie leniwa matkawink))
        Jak sobie jeszcze cos przypomne to napisze-duzo tego ale ciezko zapamietac,co
        chwilke cos nowegosmile))
      • weronikarb Re: A to ja się mogę tu wykazać ;) 13.09.06, 10:26
        Odnośnie przeklinania - mój też czasami ma tak, na szczescie rzadko

        W zeszla sobote, mąż wyniósł z garażu pustaki, które tam się suszyly na
        gazetach. Gazety zostały - porozwalane. Na to wczodzi synek (2,10)
        Synek - tato co tutaj tak porozpie..łeś
        tate zatkalo
        Synek - czy ty zgłupiałeś

        Innym razem jest z babcia i dziadkiem na placu zabaw, wszedł do drewnianego
        autka na takiej sprężynie.
        Dziadek pilnowal aby cos nie wywinal i mówi do niego:
        - Dominiś dziadek usiądzie w autku koło ciebie
        Dominik: dziadek zgłupiałeś, przecież Ty się tu nie zmieścisz
        Fakt dziadek ma spory brzuszek smile

        Pijje wode mineralna, Dominik podchodzi i mówi
        - mamusiu nie pij tyle bo będziesz gruba
        • mieszkowamama Weronika... 13.09.06, 11:44
          ... bezbłędne dziecko wink))))
          • weronikarb Re: Weronika... 13.09.06, 12:11
            no czasami jego teksty powalaja na ziemie

            Zawsze jak jest n apodworku leci do babci po chleb z maslem - chodźby dopiero
            po obiedzie był.
            I kiedys pieknego dnia, polecial do babci a babcia
            - co wnusiu chlebka z maselkiem zrobić??
            - nie dziękuje teraz
    • ibulka Re: Dialogi naszych Dzieci 12.09.06, 23:27
      Julcia (3l.) postanowiła zrobić nam dzisiaj kolację. Małżonek wchodzi do
      kuchni, a tam wszystko porozwalane...

      Małż: Jula, co ty robisz?!
      Jula: Tatuuu, cicho! Jusia placiuje!
      Małż: Ależ Skarbie, jak ty pracujesz? Przecież tu jest bałagan!
      Jula: Bo ja placiuje UMYŚŁOWO!

      Myślałam, że padnę! :o))
      • czarka77 Re: Dialogi naszych Dzieci 13.09.06, 11:40
        Ja też mam kilka - dialogów z dorosłymi.

        *O starości*

        Moja 3-letnia Natalka je pięknie zupę u babci. Babcia chwali Natalkę, chwali.
        Wchodzi mama, czyli ja.
        Babcia:
        - Zobacz, mamo, jak Natalka się stara.
        A Natalka z żalem (do babci):
        - Ja nie jeśtem śtala, ty jeśteś śtala!

        *O starości 2*
        Mama do Natalki:
        - Wiesz, córeczko, jutro pójdę do fryzjerki i fryzjerka zetnie mi włosy.
        Natalka z niedowierzaniem:
        - I będzieś śtala jak babcia Ola?
        [Babcia Ola ma krótkie włosy]

        *Nauka mówienia*
        U nas w domu w ogóle się nie przeklina, najstraszniejsze słowa, zresztą b.
        rzadko wymawiane przy dzieciach, to np. "dupa", "g.wno".
        A Natalka zamiast "tw-" mówi "ch-".
        - To ch.j plecak, tatusiu?
        - Tak, mój. Nie mówi się "ch.j", tylko "twój". Powiedz "twój".
        Natalka:
        - "Ch.j"
        Tata:
        - Nie, "t" tak jak "tata". Powiedz "tata-twój", "tata-twój".
        Natalka:
        - "Tata-ch.j", "tata-ch.j".
        I na tym nauka się skończyła.

        *Rozmowa z dziadkiem*
        Przyjechaliśmy od dziadków (250 km), z tym że bezpośrednio przed wyjazdem
        odwiedziliśmy jeszcze znajomych w tym samym miasteczku. Tata postawił bagaże,
        wykręca numer telefonu i daje słuchawkę Natalii: - Powiedz dziadkowi, że już
        jesteśmy.
        Natalka:
        - Ćeść, dziadku, my juś pśijechaliśmy, jeśtem tu, w domku. Tak, tak. Bodzie
        (czyli 'dobrze')...
        Natalka oddaje słuchawkę tacie, a dziadek do taty:
        - No to o której wyjeżdżacie?
        Dogadali się, kurczę.

        *Modlitwa*
        Pierwsza noc w ośrodku wczasowym. Natalka nie może zasnąć. Pomodliłyśmy się,
        pośpiewałyśmy, a sen nie przychodzi. Zostawiłam Natalkę leżącą w łóżku i
        poszłam dać pierś młodszemu. A Natalka się żegna:
        - Imię Ojca i Sina, i mamy, i taty, i Natalki, i Hańciśka, i kiciusia, i Ducha
        Siętego, Amen.
        Zaraz potem zasnęła...
        [Aha, Hańciśek to "braciszek-Franciszek"]


        Och, dużo tego jest, a czasu na pisanie mało.
        Może przy następnej okazji...

        A watek super.
        • joanna515 Re: Dialogi naszych Dzieci 13.09.06, 13:06
          smile)) i stało się...spadłam z krzesła ze śmiechu! to mój ulobiony wątek.
          Wszystkim Wam zazdroszcę, mój synek ma dopiero 10 miesięcy i juz nie mogę sie
          doczekać kiedy tu też będę mogła wpisywać takie "mądrośoci". Moi faworycci to "
          chyba już zdechła" i " tata ch..j"
        • pimenta Re: Dialogi naszych Dzieci 19.09.06, 23:58
          Tata ch.. i w imie Ojca i Sina iHanciska....oplulam sie! moja narazie tetete
          tatata blablasmile juz sie nie moge doczekac!
        • aneta79_1979 Re: Dialogi naszych Dzieci 26.09.06, 03:27
          przy nauce mówienia się posikałamsmile)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka