redakcja
19.09.06, 11:37
Mama mojej znajomej nigdy nie ma czasu dla wnukow - pracuje, jest towarzyska,
czesto z mezem wyjezdza na weekendy. Kiedy Dorota dzwoni w czwartek, jej mama
od razu mowi: - Nie bedzie nas przez cala sobote, nie moge zajac sie dziecmi.
Dorota ma nianie, nie oczekuje, ze dziadkowie pelnoetatowo zajma sie jej
dziecmi. Uwaza za oczywiste, ze maja oni prawo do swojego zycia. Ale i tak
jest jej przykro, ze nigdy nie zabiora dzieciakow na plac zabaw, ani do zoo.
Zazdrosic kolezankom, ktore moga na Sylwestra podrzucic dzieci do dziadkow.
Pisze artykul o nowoczesnych babciach, ktore wola zajac sie wreszcie soba, a
nie chca opiekowac sie wnukami. Czy ktoras z Was ma taka mame-tesciowa? Czy
opowiecie mi o waszych relacjach?
Czekam na kontakt: joanna.sokolinska@agora.pl