Dodaj do ulubionych

jedna noc:)

28.09.06, 14:55
byłyście kiedyś z kimś tylko jedną noc, kilka godzin i nigey wiecej go nie
widziałyście? smile i nie pamiętacie jego imienia? wink
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: jedna noc:) 28.09.06, 15:18
      smile) imie pamietam, takie jak mojego mezatongue_out
    • elag3 Re: jedna noc:) 28.09.06, 15:30
      nie - wszystkie imona pamiętam.
      • be.em Re: jedna noc:) 28.09.06, 15:32
        elag3 napisała:

        > nie - wszystkie imona pamiętam.


        no ja imiona teżwink
        • oxygen100 Re: jedna noc:) 28.09.06, 15:33
          telefon i kontakt nie byl mi potrzebny o szczesciatongue_out
          • be.em Re: jedna noc:) 28.09.06, 15:52
            oxygen100 napisała:

            > telefon i kontakt nie byl mi potrzebny o szczesciatongue_out

            tak jest! czasem liscie trzeba było jesienne wyskubać z sweterka przed praniemwink
    • magdalenkaaa78 Re: jedna noc:) 28.09.06, 15:33
      Akurat imiona pamiętam. Nazwiska nie koniecznie.
    • semida Re: jedna noc:) 28.09.06, 15:58
      Mialam 18 lat,sierpien,kilka piwek...No i facet...żonaty,7 lat
      starszy,strasznie przystojny.Siedzielismy wszyscy ze znajomymi,popijalismy
      piwka,bylo wesolo.Facet prawil mi komplementy(wiedzialam ze zonaty),podobal mi
      sie przeokrutnie.Pod wieczor chcial mnie odwiezc do domu.Zgodzilam sie...No i
      bzyknęlismy sie na przednim siedzeniu.bylo nawet przyjemnie,ale nie
      swietnie.Pozniej odwiozl mnie juz naprawde pod dom,dalismy sobie buzi na
      dobranoc i...nigdy więcej go nie widzialamsmile
      • be.em Re: jedna noc:) 28.09.06, 16:34
        semida napisała:

        > Mialam 18 lat,sierpien,kilka piwek...No i facet...żonaty,7 lat
        > starszy,strasznie przystojny.Siedzielismy wszyscy ze znajomymi,popijalismy
        > piwka,bylo wesolo.Facet prawil mi komplementy(wiedzialam ze zonaty),podobal
        mi
        > sie przeokrutnie.Pod wieczor chcial mnie odwiezc do domu.Zgodzilam sie...No i
        > bzyknęlismy sie na przednim siedzeniu.bylo nawet przyjemnie,ale nie
        > swietnie.Pozniej odwiozl mnie juz naprawde pod dom,dalismy sobie buzi na
        > dobranoc i...nigdy więcej go nie widzialamsmile


        i wzbudziłaś we mnie tęsknotęwink
        • semida Re: jedna noc:) 28.09.06, 16:45
          Wspomnienia są pięknesmile...
        • dobrodziejka.pani Re: jedna noc:) 29.09.06, 23:35
          be.em napisała:


          > i wzbudziłaś we mnie tęsknotęwink


          Ojej, czyżbyś to ty była tym facetem?
          • be.em Re: jedna noc:) 30.09.06, 08:08
            dobrodziejka.pani napisał:

            Ojej, czyżbyś to ty była tym facetem?

            czym jak nie byłam dobrodziejko!!! wink))
    • semida Re: jedna noc:) 28.09.06, 16:47
      heh,chociaz zbyt romantyczne to nie bylosmile
      • be.em Re: jedna noc:) 28.09.06, 16:52
        romantyzm tu nie potrzebnywink
    • oxygen100 Re: jedna noc:) 28.09.06, 16:55
      u mnie to byl najgorszy sex w zyciutongue_out nigdy nie przypuszczalam ze 27 letni
      facet moze nie miec o TYM pojeciasmile)a podobno mial dziewczynesmile ubolewamsmile)
      • semida Re: jedna noc:) 28.09.06, 17:01
        heh,"moj"mial zone i tez najlepszy nie byl.Mial sie czym pochalic w sensie
        wielkosci,to fakt,ale...za bardzo napalony byl,wiec myk myk i po krzyku;0Chyba
        zona mu nie dawalatongue_out
        • be.em Re: jedna noc:) 28.09.06, 17:12
          a ja miałam 4 razy po 2 razywink fajnie byłowink był młodszy jakieś 5 latwink
          • mama.igora Re: jedna noc:) 29.09.06, 22:15
            be.em, oj ty!!! I jak tam taki mlodzieniaszek? Jurny?
    • zonazona Re: jedna noc:) 28.09.06, 17:18
      Tak, ale pamiętam imię smile)
    • mbwj88 Re: jedna noc:) 28.09.06, 17:23
      ach co za temat...
      • zuzia_i_werka Re: jedna noc:) 28.09.06, 22:32
        Heh nie dość,ze imienia nie pamiętałam to i twarz zapomniałamsmile Spotkałam
        jakiś czas temu faceta na ulicy,który wydał mi się znajomy ale nie mogłam go
        skojarzyć,po kilku dniach przypadkiem otworzyła mi sie klapka w głowie,ze to
        chłopak z którym kiedyś spałamsmile)
        • a_pola Re: jedna noc:) 28.09.06, 22:45
          buuu, ja tak nie mialam... to sie nadrobismile)
          • ciociacesia Re: jedna noc:) 28.09.06, 23:02
            tez tak próbowałam. tylko na drugi dzień jakos tak przypadkiem wsród 150 tysiecy
            ludzi znów na siebie trafilismy i jakos tak... jak on to powiedział na pytanie
            jak sie poznalismy 'przespalismy sie i jakos tak zostało'... nigdy nie myslałam
            ze mozna w ten sposób poznac faceta na stałe...
          • majan2 Re: jedna noc:) 28.09.06, 23:18
            zdarzylo sie.
    • latouche Re: jedna noc:) 28.09.06, 23:36
      be.em napisała:

      > byłyście kiedyś z kimś tylko jedną noc, kilka godzin i nigey wiecej go nie
      > widziałyście? smile i nie pamiętacie jego imienia? wink
      w jednym wypadku nie pamietam imienia, chociaz pracowalam z nim przez pare
      miesiecy. W ogole tych jednonocnych bylo tylko dwoch i absolutnie nie bylo
      warto, ciency byli w te klocki jak dupa weza.
      natomiast bylo paru kilku-kilkunastonocnych, nie wiem czy sie liczy smile I jeden,
      ktory mial byc na jedna noc, i zostal na poltora roku.

      • nadia.benaissaa Re: jedna noc:) 29.09.06, 01:36
        Był taki jeden, tak ze cztery lata temu. Rektor wyższej uczelni, na szczęście
        nie mojej własnejsmile)

        Imienia faktycznie nie pamiętam, nigdy później już się nie spotkaliśmy, ale
        tamtą noc zapamiętałam na zawsze.

        Mało tego, facet trafił na pierwsze miejsce na mojej prywatnej liście
        najlepszych kochanków i do tej pory nikt go nie zdetronizował.
        Nawet mój obecny najlepsiejszy ma dopiero 3. miejsce, choć jest naprawdę
        świetny.

        Ale tamten, to było coś niesamowitego....hmmm, rozmarzyłam się.
        Niby facet niepozorny, szczuplutki, niewysoki (170cm), ale później już nikt nie
        potrafił tak się ze mną kochać.

        *****
        Im słabsze hamulce, tym dalej zajedziesz
    • volta2 Re: jedna noc:) 29.09.06, 01:42
      A u mnie było nieco inaczej, ja po piwku, niezbyt chętna zreszą, ale jak gościu
      powiedział że ma żonę i 2 synów to natychmiast odechciało mi się amorów, piwka
      i wywaliłam gościa z domu.
      I do dziś jestem z tego bardzo zadowolona, zresztą jak siebie znam, to nawet i
      jakby o tej żonie nic nie powiedział, to pewnie szybko znalazłabym inny
      pretekst, coby uniknąć takiej "jednej nocki"
    • lucerka Re: jedna noc:) 29.09.06, 08:12
      nie raz i nie dwa big_grin Co gorsza na trzezwo. Imion nie pamietam.
      • mama_oli_i_tomka Re: jedna noc:) 29.09.06, 10:41
        Lucerka u mnie tak samo nie raz i nie dwa smile W większości razy na trzeźwo
        (przynajmniej z mojej strony smile
        Imiona częściowo bym sobie przypomniała tylko po co hahaha
    • adsa_21 Re: jedna noc:) 29.09.06, 08:46
      hmm..owszem, zdarzylo mi sie. ale jakos specjalnie dobrze tego nie wspominamwink
      • ciociapolcia Re: jedna noc:) 29.09.06, 09:08
        Wspanialy temat smile)). Jakbym pomyslala, to moze imiona bym sobie przypomniala,
        ale odeszli w niepamiec ;P. Mojego tak poznalam, coz... zajal 1 miejsce
        na "tej" liscie i tak juz zostal ;P.
        • adsa_21 Re: jedna noc:) 30.09.06, 16:30
          ja to w gole nie mam pomieci do imionwink))
    • aniaop Re: jedna noc:) 29.09.06, 10:38
      Owszem, z bardzo namietnym Wlochem, zreszta. Nastepnego dnia wrocilam z
      delegacji. Ale pocztowke z pozdrowieniami jakies 2 miesiace pozniej mi przyslal-
      az sie zdziwilamsmile) Wlasnie ostatnio probowalam sobie przypomniec jego imie
      (bo byl jedynym znanym mi do tej pory Wlochem, ktory mowil po angielsku lepiej
      niz jasmile), ale niestety nie pamietam absolutnie...
      • lucerka Re: jedna noc:) 29.09.06, 10:58
        Moze pomoge Ci przypomniec sobie imie tego Wlocha:....Giovanni? big_grinDDDD
        • aniaop Re: jedna noc:) 29.09.06, 12:49
          lucerka napisała:

          > Moze pomoge Ci przypomniec sobie imie tego Wlocha:....Giovanni? big_grinDDDD

          W tym sek, ze mial jakies takie bardzo nietypowesmile) Pozostalych wszystkie
          imiona pamietamsmile)
          • demarta enzo? 29.09.06, 12:52
            • aniaop Re: enzo? 29.09.06, 13:00
              Tez niesmile) Bedziecie teraz przypominaly sobie imiona wloskich kochankow, hehe?
          • wana Re: jedna noc:) 29.09.06, 13:53
            .. Fulvio?
            Bo ja takiego znała... kiedyś ...
            wink))
            Pozdrawiam
            wana
            • aniaop Re: jedna noc:) 29.09.06, 14:40
              wana napisała:

              > .. Fulvio?
              > Bo ja takiego znała... kiedyś ...
              > wink))
              > Pozdrawiam
              > wana

              Nie, swoja droga ladna liste zrobimy "italianow"
              • oxygen100 Re: jedna noc:) 29.09.06, 14:42
                no to moze Giorgio jak Armani??tongue_out
                • aniaop Re: jedna noc:) 29.09.06, 14:51
                  oxygen100 napisała:

                  > no to moze Giorgio jak Armani??tongue_out

                  Przeciez mowilam, ze imie bylo cholernie orginalne i nie wloskie. Giorgio
                  odpadasmile) Nie przypomne sobie w zyciu, ale moze zrobie przeglad starych
                  ksiazek, bo pocztowki od facetow zwykle sluzyly mi za zakladki, wiec moze
                  gdzies sie ostalasmile)
    • morgen_stern Re: jedna noc:) 29.09.06, 10:49
      Tak... kilkanaście razy... smile))))
      Stare czasy hehehe
      • semida Re: jedna noc:) 29.09.06, 11:50
        To ja słaba jestem,bo mialam tylko jedna taka przygodesad
    • oxygen100 Re: jedna noc:) 29.09.06, 12:36
      jakis czas po takiej nocy polecialam jak ta chora zrobic sobie test na HIVtongue_out
      • joanna266 Re: jedna noc:) 29.09.06, 12:47
        zdażyło sie dwa razywinkpowiem ktrótko ja sie chyba do takich seksow nie
        nadaje.żeby było mi zajebiscie musi mnie z facetem łaczyc chociaz drobna wiez
        duchowa.obaj podobali mi sie strasznie ale w trakcie ciagle myslałam o sprawach
        z seksem nie zwiazanych np.czy on ma dziewczyne itp.było fajnie ale nie tak
        super jak z kims kogo bym choc troche kochaławink)))za to oni twierdzili ze było
        fantastyczniewink
        • ciociapolcia Re: jedna noc:) 29.09.06, 14:56
          E tam, ja nie myslalam czy kogos maja ;P. Liczylo sie tu i teraz... Ale to byly
          lata swietlne temu.
          Co do wloski maczomenow, to jeden taki mi psiapsiolke zwerbowal - moze
          Cosimo? ;P
          • aniaop Re: jedna noc:) 29.09.06, 15:04
            ciociapolcia napisała:

            > E tam, ja nie myslalam czy kogos maja ;P. Liczylo sie tu i teraz... Ale to
            byly
            >
            > lata swietlne temu.
            > Co do wloski maczomenow, to jeden taki mi psiapsiolke zwerbowal - moze
            > Cosimo? ;P

            Pamietalabym, bo wersja zenska Cosima, jest w Itali bardzo popularna...
        • mbwj88 Re: jedna noc:) 29.09.06, 20:18
          jak człowieka zaczyna coś duchowo łączyć to już się pakuje na całego
          a potem tak czy inaczej cierpi bo tęskni
          cierpi bo nienawidzi

    • ja02-06 Re: jedna noc:) 29.09.06, 17:05
      bylam ale pamietam
      • oda100 Re: jedna noc:) 29.09.06, 22:07
        okolicznosci pamietam, imiona raczej tez, nazwisk nie
    • agatha_mama Re: dwie noce:) 29.09.06, 20:07
      Hmm, właśnie...sięgam pamięcią i widze jakies migawki, 12 lat temu pierwsza
      noc,miałam 19 lat i spędzałam wakacje we Włoszech....on Włoch oczywiście,
      piękne, opalone ciało, fotomodel, pracował na wybiegach w PAryżu...wow
      podrywał wszystkie.... ale nie żałowałam, było cudownie...druga noc jakieś 7
      lat młodszy chłoptaś, ale śliczniutki, przywiozłam go sobie z dyskoteki do
      domu....wpatrzony we mnie jak w obrazek, w łóżku beznadziejny, miałam 25 lat a
      on mnie na swoją studiówkę chciał zabrać..wink))
    • mama.igora Re: jedna noc:) 29.09.06, 22:22
      be.em, moja droga, ja nie wiem, jak ja sie z wami wszystkimi dogaduje (oxywink),
      bo zadnej nocki na koncie nie mam, jeden kochas na cale zycie, masturbacje z
      prawdziwego zdarzenia jak wam opowiadalam odkrylam niedawno.... ale nie
      martwcie sie, mam jaja mimo wszystkosmile
    • demonii godzinka :-) 29.09.06, 22:23
      na zapleczu w knajpce smile wziął za rękę powiedział chodź i poszłam...hehe nawet
      imienia nie zanm (a szkoda, bo było milutko i teraz w moich wspomnieniach jawi
      się jako bezimienny Jegomość Mający Kluczyk Do Orgazmu) smile))))
      • edytka_73 Re: godzinka :-) 29.09.06, 23:53
        Ta jedna niepowtarzalna noc





        Ten jeden cudowny facet





        może na zawsze zostać tym pierwszym, który






        podarował Ci HIV...


        • mlody_zonkos Re: godzinka :-) 30.09.06, 00:00
          przykro nam edytka, ze cie to spotkalo sad
          • aureliana Re: godzinka :-) 30.09.06, 02:03
            dobresmile
            hivem wbrew pozorom wcale nie jest tak latwo sie zarazic
            btw, polecam komiks 'niebieskie pigulki' ; wszysko na faktch.
            mlody_zonkos napisał:

            > przykro nam edytka, ze cie to spotkalo sad
        • demonii Re: edytka_73 30.09.06, 08:52
          był to czas, gdy zawsze nosiłam przy sobie prezerwatywe tongue_out smile)
          • mamatb nie jest wam głupio? 30.09.06, 09:16
            hej,nie czujecie niesmaku po takich numerkach? nawet jeśli było super to jednak
            wyrzuty sumienia mnie osobiście męczą a i niesmak do siebie pozostał sad A u was
            nie?
            • be.em Re: nie jest wam głupio? 30.09.06, 09:22
              mamatb napisała:

              > hej,nie czujecie niesmaku po takich numerkach? nawet jeśli było super to
              jednak
              >
              > wyrzuty sumienia mnie osobiście męczą a i niesmak do siebie pozostał sad A u
              was
              >
              > nie?


              Niesmile
              • demonii Re: nie jest wam głupio? 30.09.06, 14:20
                Mi też nie smile Niesmak? Zęby miał umyte smile i oddech mietowy smile
    • luxure Re: jedna noc:) 30.09.06, 09:54
      Nie nigdy, mam do siebie jeszcze odrobinę szacunku.
      • semida Re: jedna noc:) 30.09.06, 10:09
        Nigdy nie mialam wyrzutow,trzeba wszystkiego w zyciu sprobowac.Wyznaje zasade
        ze lepiej zalowac i sprobowac,niz zalowac ze sie nie sprobowalosmileA co do
        prezerwatyw..."mój"man mial je schowane...pod maskąsmile
        • oda100 Re: jedna noc:) 30.09.06, 14:11
          nie zaluje, zwlaszcza teraz jak siedze 24 h na dobe z dzieckiem i nie mam
          ochoty na chwile szlenstwa, zapomnienia czy namietnosci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka