akmka
29.09.06, 19:16
CO robicie gdy Wasze dzieci chorują???
Tzn z kim je zostawiacie? My-Rodzice musimy chodzić do pracy by ją utrzymać,
aczkolwiek w nagłych i nieprzewidzianych wypadkach z córką zostajemy bez
dwóch zdań. Żadnych babć słuzacych pomocą- jedna daleko, druga pracuje, a
dziadek nie chce i nie umie opiekować sie wnuczką. Na ogłoszenie o doraźną
pomoc odpowiedziało kilka Pań, które najbardziej byłyby zainteresowane gażą
miesięczną płatna za tzw. gotowość,na którą nas po prostu nie stać bo płacić
za przedszkole w czasie choroby dziecka również trzeba. jak Wy to
rozwiązujecie?
Nie wchodzą w grę również sasiadki - wszytskie pracują.
Pass.
Corka chodzi do przedszkola, zawsze któreś z nas zostaje z nią w tzw. apogeum
choroby, ale gdy choroba puszcza przydałaby nam sie pomoc. Przez kilka dni w
miesiącu jakoś dajemy radę, ale choroba zazwyczaj trwa 2-3 tyg.
Do dziś była u nas teściowa - musiała jechać.
Mam dość logistyki, organizacji, kombinowania a na pytanie o drugie dziecko
reaguję agresją. Gdyby nie problemy z tzw. zapleczem - drugie dziecko pewnie
by już było.
Nie wiem czy mi pomogło że napisałam....