matkamichala
07.10.06, 19:22
chorowita jesień się zaczęła. a ja nie będę narzekać na szpital w którym
spędziłam lilka upiornych dni z dwulatkiem, tylko... naszła mnie taka
refleksja.. jakie ja mam szczęście że moje dziecko ( odpukać ) nie choruje...
każdego dnia dziękuję za niego i za to ze jest zdrowy, i po naszym szpitalnym
doświadczeniu jestem pełna współczucia dla zarówno dla chrych dzieci jak i ich
rodziców. chore dziecko to koszmar, szpital, jaki by nie był, to piekło dla
obu stron. Nie doceniałam jakie mam szczęście...Mamy chorych dzieci życzę -
dużo siły, jesteście bohaterkami !