Dodaj do ulubionych

Wychodzenie bez dziecka

25.10.06, 18:02
Moja córka ma 3,5 miesiąca, ja jestem z nią sama od ciąży... całe dnie
zajmuję się dzieckiem, jestem dość zmęczona, chciałabym wyjść gdzieś czasem
bez niej, ale jak wychodzę (rzadko) to mam wyrzuty sumienia, że będzie jej
źle beze mnie. Bo raz ją zostawiłam z moją mamą to płakała cały czas.
(Chociaż nie zawsze płakała jak została z babcią.) Jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • ewa_mewa Re: Wychodzenie bez dziecka 25.10.06, 18:11
      Mój Marek ma 4,5 miesiąca i na dłużej (kilka godzin w ciągu dnia) zostawiłam go
      tylko raz moimi rodzicami - chcieliśmy sobie gdzieś wyskoczyć z okazji rocznicy
      ślubu. Mały miał wtedy 3 m-ce. W kinie w ogóle nie mogłam sie skupic na filmie
      i szczerze mówiąc marzyłam o tym żeby wyjsc. Byliśmy Poza tym może pare razy
      wyskoczyłam do sklepu na dół na jakieś pół godzinki smile
      • jufalka Re: Wychodzenie bez dziecka 25.10.06, 18:17
        No właśnie a ja jeszcze zaczęłam studia zaoczne, ale nie wiem czy powinnam
        chodzić, czy dobrze zrobiłam, czy to nie szkodzi takiemu dziecku jak zostanie
        bez mamy, i co zrobić by to zrobić jak najlepiej by dziecko nie płakało z
        babcią...


        Oliwia
    • pmierzow Re: Wychodzenie bez dziecka 25.10.06, 19:38
      Synek ma skonczone 2 mce i wiele razy zostawialam go z moja Mama, albo Tesciowa
      (2-3 godz., na spacerze), nawet jesli troche poplakal to coz, ze mna na
      spacerze tez czasem placze... Oczywiscie przed wyjsciem karmie go, przewijam,
      wygodnie ukladam w wozku. Wychodze z zallozenia, ze gdy spi na polu, to jest mu
      wszystko jedno,kto pcha wozek.
      • mmalicka21 Re: Wychodzenie bez dziecka 25.10.06, 19:47
        jak chce gdzieś wyjśc to albo mała zostaje z moim Markiem albo ojcem
        zawsze jest spokojna
        a ja nie mam wyrzutów sumienia bo dobrze się nia zajmują
        nieraz zostawiam ją z nimi na calą noc
        ale maja w sumie to spi cała noc
        ma teraz 3 miesiące
        • hellusia Re: Wychodzenie bez dziecka 25.10.06, 19:59
          Moj maly ma 7 miesiecy od malego przyzwyczjalam go do ludzi, to jedna bacia to
          druga. Jezdzil ze mna wszedzie i nie raz go zostawialam. Musialam go
          przywyczjac do bycia z innymi bo wrocilam do pracy gdy mial 5 miesiecy. Obylo
          sie to bez stresu dla mnie i dla niego. Teraz jak wracam z pracy to szaleje na
          moj widok a wiem ze jak mnie nie ma to jest mu dobrze z babcia. Od tego
          weekendu zamierzam dalej kontyuowac studia, ktore mimo ciazy nie przerwałam.
          WSZYSTKO DA SIE POGODZIC !!! Nie nalezy dziecka przywyczjac tylko do jednej
          osoby bo potem bedzie sie bało innych ludzi a my jako matki bedziemy umeczone
          tym dzieckiem.

          Pzdr
          Spacer samemu czy wypad na zakupy na 2 godzinki dobrze ci zrobi.
        • creolla Re: Wychodzenie bez dziecka 25.10.06, 20:08
          Ja tez mialam ten problem, tzn. jak gdzies wyszlam, to zaraz chcialam wrocic,
          bo mialam wzrzuty sumienia+ nawet po zakupy wzszlalam meza...
          Trwało to tak do 5 mies. chyba, ja byłam z jednej strony bardzo zmeczona, bo 24
          na 24 z zieckiem, ktore jest baaaaaaaaaardzo wymagajace moze zmeczyc...
          W koncu moj maż przemowił mi do rozsadku,ze musze pozwolic komus rowniez zajac
          sie synem, nie moge udawadniac "samodzielnosci" i leciec po niego jak zakwili.
          To nie jest zdrowa miłosc do dziecka!!!!!!!!!
          A dobrze robi taki #wypad", bo jestem wtedy odstresowana i inaczej patrze na
          zycie.
          A poza tym maly musi sie pomału przyzwyczajac, bo od stycznia wracam do pracy,
          wiec....
          • oda100 Re: Wychodzenie bez dziecka 25.10.06, 20:16
            zostawialam i zostawiam tylko z mezem, raz pol godziny maly byl z sasiadka,
            babcie sa daleko. To, czy dziecko chetnie zostaje z "obcymi" zalezy rowniez od
            charakteru dziecka. Sa dzieci nieufne, nie pchaja sie na kolana kazdemu i zle
            czuja sie w towarzystwie osob, ktore widza rzadko.
            Jezeli nie zaczniesz odpoczywac na chwile od dziecka, mozesz miec lada moment
            dosc. Z drugiej strony, jak juz wyjdziesz, to pewnie bedziesz martwic sie czy
            dziecku nie jest zle, bo oczywiscie u mamy jest najlepiej. Niestety, znam to,
            ale takie sa uroki macierzynstwa. Nie dla wszystkich poczatkujacych mam wyjscie
            do kina jest proste.
    • anulkas86 Re: Wychodzenie bez dziecka 25.10.06, 21:23
      Ja też mam z tym problem. Z mężem zostawi, z mamą też, nawt z
      osiemnastoletniąsiostrą zostawię na godzinkę czy trochę więcej. A problem
      zaczyna się gdy jedziemy do teściowej, bo chodzęza nią krok w krok, gdzie ona
      tam ja. Ani na 5 minut nie zostawię. I nie chodzi o to ze jej nie lubię, albo
      boję się że mu coś da do jedzenia złego, czy zrobi mu krzywdę. Wychowała troche
      dziecismile Ale mojego jej nie zostawię i koniec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka