gochna13
03.11.06, 20:36
Właśnie podjęłam walkę z papierosami i już trzeci dzień nie palę. Jestem
rozdrażniona i zła. Sama nie wiem już na co. Mój małżonek łazi i dopytuje się
,,jak się czujesz" chociaż dobrze wie, że czuję się kiepsko (tęskonota za
nikotynką). Staram się streścić, co wywołuje moją złość (brak papierosów, brak
czasu, mnóstwo zleceń, budowa domu itp). Mój mąż oczywiście musi drążyć każdy
z tematów i dochodzi do sprzeczki. Oczywiście sprzeczka kończy się moim
płaczem, a mój kochany wspierający mnie w trudnych chwilach mąż mówi ,,zapal
se lepiej papierosa". Może któraś z Was powstrzyma mnie przed zapaleniem
papierosa (bo słowa mojego małżonka nie motywują mnie do dalszej abstynencji...