Dodaj do ulubionych

... palić nie palić?

03.11.06, 20:36
Właśnie podjęłam walkę z papierosami i już trzeci dzień nie palę. Jestem
rozdrażniona i zła. Sama nie wiem już na co. Mój małżonek łazi i dopytuje się
,,jak się czujesz" chociaż dobrze wie, że czuję się kiepsko (tęskonota za
nikotynką). Staram się streścić, co wywołuje moją złość (brak papierosów, brak
czasu, mnóstwo zleceń, budowa domu itp). Mój mąż oczywiście musi drążyć każdy
z tematów i dochodzi do sprzeczki. Oczywiście sprzeczka kończy się moim
płaczem, a mój kochany wspierający mnie w trudnych chwilach mąż mówi ,,zapal
se lepiej papierosa". Może któraś z Was powstrzyma mnie przed zapaleniem
papierosa (bo słowa mojego małżonka nie motywują mnie do dalszej abstynencji...
Obserwuj wątek
    • karinex1 Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 20:43
      Nie PAL!!! Ja tez zucilam palenie ,nie pale od 6 dni,tez mnie nosi.Wczoraj to
      myslalam ze nie wyrobie w sklepie,robilam zakupy,mnostwo ludzi wszyscy,kazdy
      wpada pod wozek,maly wyje-masakra.Pomyslalm zapale sobié.....ale zamiast
      papierosow kupilam sobie piwka i wieczorem wypilam i jakos przeszlo.Teraz kazdy
      dzien zbliza do celu.trzymaj sie
      • gochna13 Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 20:46
        Dzięki za radę, piwka już u nas wprwdzie nie kupię, ale chyba dam w żeby
        mężusiowi to następnym razem będzie myślał zanim coś palnie... Na razie jeszcze
        nie zapaliłam smile
        • gochna13 Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 20:46
          miało być w zęby....wink
        • wronka30 Re: NIE PAL!!! 03.11.06, 20:54
          Wiem co mowie bo kiedys palilam..Od dwoch lat nie mialam papierosa w ustach i
          mam sie dobrze...Po prostu nie mysl o papierosach jako ulgi w trudnych
          chwilach, w ogole nie mysl o papierosach, wymarz z pamieci..Zuj gumy, kup sobie
          jakies cukierki do ssania bez cukru, to pomaga..Pozdrawiam i zycze powodzenia
        • lordess Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 21:00
          gochna13 napisała:

          > Dzięki za radę, piwka już u nas wprwdzie nie kupię, ale chyba dam w żeby
          > mężusiowi to następnym razem będzie myślał zanim coś palnie...

          dobre , dobre , ale się uśmiałam wink

          pozdrawiam
    • blanez16 Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 21:00
      Brutalnie - pomyśl, że jak nie palisz to nie śmierdzisz wink
    • mellody Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 21:07
      kup TABEX i nie pal!!!
      • gochna13 Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 21:11
        kupiłam i używam plasterki (tabex też mam w zapasie...)
        Dzięki za wsparcie, babska solidarność jest najlepsza w trudnych chwilach
    • headonshoulders Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 21:16
      polowa palaczy jest w koncu usmiercona przez swoj nawyk -polowa nalogowcow umiera z powodu
      chorob wywolanych przez palenie.
      Nie wspominajac o tym cholernym smrodzie jakim raczysz niepalacych i swoje dziecko. OHYDA.
      Nie wspominajac o tych zmarchach jakie sie pojawiaja i o szarej cerze- porownaj palaca 30 do
      niepalacej 30 - nie trzeba nic mowic, wystarczy popatrzec, powachac.
      Nie wspominajac o zoltych paznokciach.
      Nie wspominajac o marnej kondycji i zadyszce.
      Nie wspominajac o zaniku smaku i zmyslu wechu - poczekaj z tydzien , zobaczysz jak swiat pachnie i
      jak jedzenie smakuje.
      Nie wspominajac o uroczym kaszelku jaki niebawem cie dopadnie - bedziesz odksztuszac resztki
      papierosowej flegmy przez jakies 2 tygodnie - niezly syf masz plucach w tej chwili.
      Palenie nie ma sensu. Jest dla pozbawionych silnej woli oraz wyobrazni ludzi ktorzy mysla ze maja
      gwarancje na swoje zdrowie. Zaopatrz sie w surowe marchewki , plaster na nikotyne.
      Mezowi przywal w zeby albo kaz mu wypalic 20 fajek naraz zanim ci zacznie dawac zlote rady.
      • tysia77 Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 21:59
        Trzymam kciuki,teraz palę ale przymierzam się do rzucenia.Nie paliłam jakieś 3
        lata,wtedy się udało,mam nadzieję że teraz też się uda.Życzę wytrwałośći.
        • weronikarb Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 08:03
          Tysia od jutra co nie??
    • mlodytatus Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 22:02
      po pierwsze sie ciesz ze jemu nie przeszkadza ze palisz
      po drugie itak przestan palic.
      nic ci to nie da, szkoda kasy zdrowia itp.pokaz wszystkim ze potrafisz. z czasem
      bedzie ci latwioej, ale badz twarda
    • mama007 Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 22:26
      przypomniala mi sie koelzanka z grupy, ktora rzucala fajki jakos tak
      niefortunnie, ze pod koniec sesji. stres wiadomo niemaly, zwlaszcza ze to byly
      najtrudniejsze egzaminy i wazylo sie nasze dalsze studiowanie tak naprawde.
      kolezanka (niepalaca juz od kilku dni) opowiadala jak to meza zagadywala
      - Sluchaj, ale ja sie denerwuje. moze ty jednak wolisz zone palaca od zony
      wariatki, ktora nie pali?
      a kochany mezus - 'Ty jak palisz to tez jestes wariatka, wiec lepiej rzuc...' smile))
      nota bene tworza chyba najbardziej udane malzenstwo jakie znam smile
      pozdrawiam

      i rzuc palenie smile
    • figrut Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 22:29
      Moja filozofia na odwyku. Przed odwykiem opalam się do bólu, ale nie planuję, że
      dnia następnego koniec z nałogiem. Dzień następny - mnadal nic nie planuję, palę
      jeden za drugim. Nocą już papierosami jedzie wszystko - włosy, skóra, cała ja i
      to paskudne uczucie podrażnionego gardła. Robię sobie kąpiel, moczę się dwie
      godziny, szoruję do czerwoności żeby pozbyć się tego popielniczkowego smrodu.
      Rano jest mi niedobrze, bo się przepaliłam. Postanawiam sobie, że zapalę
      później. Wytrzymuję do popołudnia i mam ochotę zapalić, ale... szkoda mi tych
      kilkunastu godzin "czystości" od dymu - wytrzymuję do wieczora. Wieczorem znów
      odzywa się nałóg, ale szkoda mi, że cały dzień przetrwałam bez papierosa, szkoda
      skazić tej "czystości" i kładę się spać. Rano mam ochotę zapalić, ale myślę
      sobie, że szkoda tego jednego dnia, kiedy mój organizm zamiast chłonąć nikotynę,
      pozbywał się jej. Po południu to samo - chcę zapalić, tyle, że znowu szkoda mi
      tego oczyszczania się organizmu, szkoda go znowu zapaprać. Dzień kolejny -
      wytrzymałam dwa dni, to i trzeci też wytrzymam, no bo SZKODA. Dnia czwartego
      czuję, że wygrałam. Piątego nadal jestem wygrana. Szóstego - odzywa się głód na
      papierosa i znów te same myśli - szkoda tego oczyszczania i szkoda zmarnować
      tych kilka dni wytrwałości. Tak na zasadzie SZKODA przestaję palić smile Największą
      pułapką jest - nie palę miesiąc, zdenerwowałam się, więc zapalę tylko jednego i
      tak po tym jednym myślę "znów jestem "brudna", zapalę drugiego, trzeciego, a
      jutro już palić nie będę, bo potrafię sobie tego odmówić - nie daj się na to
      złapać !!!
      • gochna13 Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 22:49
        no ta filozofia odwyku bardzo do mnie przemawia.... Mam nadzieję, że wytrzymam
        A mój mąż i tak ma wszystko gdzieś i położył się spać zanim zdążyłam mu przylać...
        I tak zostawił żonę samą, walczącą z pokusami i do tego wściekłą..
        • aga_i_oli Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 22:57
          Moja strategia.

          1. Dodatkowe kilogramy przybędą – trzeba się z tym liczyć!
          2. Będzie się chciało palić – PAL!
          3. PAL, ale BEZ zaciągania – tak właśnie przetrwałam pierwsze sześć
          tygodni.
          4. Po sześciu tygodniach stwierdziłam, że jestem gruba i zaczęłam się
          odchudzać – przestałam myśleć o paleniu a zaczęłam myśleć o odchudzaniu.

          Lepsza motywacja: kup sobie skarbonkę, codziennie wrzucaj zaoszczędzone
          pieniążki. Raz na tydzień wydaj je TYLKO na siebie! Tu podkreślam raz na
          tydzień. Jak robisz rzadziej nie działa!

          Jeszcze lepsza motywacja: przez 10 lat przepalasz Opla Corse z klimatyzacją.

          NAJLEPSZA motywacja: do palenia dochodzi koszt zapalniczek – dodaj je do
          rachunku...

          Nie pale od marca 2005 smile

          • aga_i_oli Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 22:59
            I FIGURUT ma racje smile
    • paulina.paulikowska Re: ... palić nie palić? 03.11.06, 23:55
      palenie postarza, palenie zabija, pod czas spalania papierosa do twoich pluc
      dostaje sie wiecej trucizn i srodkow rakotworczych niz w trutce na szczurt,
      palenie sprawia ze zeby zolkna...palenie uzalaznia i to jest najgorsze. ja sama
      palilam, ale rzucilam natychmiast jak zaszlam w ciazesmile
      zmotywowoalam ci choc troche?
      ps. papierosy sa drogie, przelicz sobie koszt wypalonych fajek na wizyte u
      kosmetyczki, fryzjera, na prezent dla meza, dzieci itp...
      buzka
      paulina
      • joasiiik25 Re: ... palić nie palić? 06.11.06, 16:13
        ja pale i zadne argumenty do mnie nie trafiaja
        w tej kwesrii slucham tylko siebie
        nie pale w domu
        • agawamala Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 08:38
          Właśnie we wtorek jest pogrzeb mojej koleżanki. Mówiła podobnie, zmarła na raka
          płuc. Zostawiła córkę studentkę i 15 letniego syna.
    • bri Re: ... palić nie palić? 06.11.06, 16:17
      Nie pal dla siebie i dla swoich dzieci. Chodzą już do przedszkola? Tam dowiedzą
      się, że palenie zabija. Dzieci biorą to dosłownie (i słusznie) i potem kładąc
      się spać zastanawiają się czy ich mamusia będzie jeszcze jutro żyła.

      Pomyśl, że najtrudniejsze już za Tobą - podjęłaś pierwszy krok i wytrzymałaś
      już trzy dni. Policz ile pieniędzy oszczędzasz. Pomyśl o ile lepiej będziesz
      wyglądać jak wydasz te pieniądze na sok marchwiowy.

      Może kup sobie plasterki albo tabletki w aptece.

      Trzymam kciuki, jeśli chcesz to na pewno Ci się uda.
      • bri Re: ... palić nie palić? 06.11.06, 16:19
        A - jeszcze sobie wyobraź jak zabraniasz dziecku palić mimo, że sama to robisz.
        Jaka będzie wtedy Twoja siła przebicia?
        • magi104 Re: ... palić nie palić? 06.11.06, 19:51
          1. Pomyśl: wstajesz rano , bierzesz prysznic, myjesz zęby, dezodorantujesz się,
          psikasz fajną wodą toaletową ... a potem zapalasz papierosa i zamiast pachnieć
          (podlicz, ile kosztowały cię kosmetyki "do wypachnienia") - ŚMIERDZISZ (dodaj
          koszt kupna papierochów i zapalniczek).... naprawdę nie szkoda ci tej kasy??? I
          że ludzie obok ciebie myślą o tobie, że śmierdzisz???
          @. wyobraź sobie, że za jakieś 10-15 lat twoje dziecko sięgnie po papierosa....
          będziesz miała jakiś argument za tym, żeby nie paliło???
        • ochotka69 Re: ... palić nie palić? 06.11.06, 19:54
          Nie rozumiem palaczy, ochydny smrod bezwzględu na to jakie papierosy palą. A
          moim rodzice zatruwali mnie od urodzenia.
          Jak ktos sam nie bedzie chcial przestac palic to nikt go nie namowi. Moja
          teściowa ma zaplanowaną operacje na jakies tam torbiele w gardle (pali 2 paczki
          dziennie) w tym tygodniu, lekarz powiedzial jej ze ma natychmiast przestać bo
          inaczej grozi jej rurka w gardle. Oczywiscie nadal pali, paliła tez przez
          wszystkie ciąze co jest dla mnie juz szczytem ochydztwa.
          • martyna1985 Tabex...słyszałas? 06.11.06, 19:56
            Są sprzedawane na receptę, na początku bierze się co 2 godz, pozniej dawke sie
            zmniejsza. Jesli chcesz rzucic, to naprawde dziala.
    • agawamala Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 08:36
      Powstrzyma. Nie paląc będziesz ładniejsza, cera zyska blask, później pojawią
      się zmarszczki, skóra nie będzie wydzielała brzydkiego zapachu, Twój oddech
      będzie świeższy.
      O tym co jest w płucach i naczyniach wieńcowych nie wspominam, bo tego nie
      widać. Nie widać, póki się jest zdrowym......
      W torebce pozostanie trochę więcej pieniędzy - za miesiąc kupisz sobie fajny
      ciuch.
      Raz na zawsze zapomnij o papirosach. Trzymaj się.
    • michalina7 Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 14:24
      Pożegnianie z papierosem było bardzo proste. Gdy zaszłam w ciążę odrzuciło mnie
      od palenia. Sam zapach papierosa przyprawiał mnie o mdłości. Potem nie paliłam
      bo karmiłam piersią. Nie palę już 2,5 roku i musze przyznać, ze czasami mnie
      ciągnie, generalnie wtedy gdy jestem zła. Ostatnio nie wytrzymałam w robocie i
      kupiła paczkę fajek, wypaliłam pół papierosa i doszłam do wniosku, ze są
      wstrętne, śmierdzą i nie wiem dlaczego tyle lat paliłam.
      Napoczęta paczka leży w szufladzie i już wcale mnie nie ciągnie.
      • guderianka Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 14:29
        rzuciłam z dnia na dzien-bez problemów bez tęsknoty za dymkiem bez żalu
        mozna
        tylko trzeba naprawde chciec
      • joasiiik25 Re: ...ile sztuk dziennie? 07.11.06, 14:30
        pale 3 do 5 szt dziennie
        paczka starcza mi na ok 5 dni
    • oxygen100 Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 14:30
      palenie chroni przed Alzheimeremsmile)
      • mieszkowamama Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 14:33
        oxygen100 napisała:

        > palenie chroni przed Alzheimeremsmile)

        Ta teoria mi się podoba. W takim razie nie rzucę palenia big_grin
        • oxygen100 Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 14:58
          seriosmile) tak twierdzi taka jedna pani profesor neurolog w mojej firmie co to
          wszytskim odradza rzucanie palenia. Sama pali jak smoksmile)
          • gochna13 Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 15:21
            no to może założymy klu wsparcia dla chcących rzucić palenie.
            Ja już jestem 7 dzień bez fajek. Używam plasterków. Na razie poza nerwami
            wszysko ok.
    • tysia77 Weronikarb 07.11.06, 14:48
      Stracił mi się nasz wątek,całkiem jutro rzucasz?
    • mongolia4 Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 15:24
      Ja tez palilam dosyc dlugo i jak smok.Wiedzialam ze ludzie umieraja na raka
      pluc,zawaly serca i inne choroby ale mnie to nie tyczylo az do momentu jak
      zmarl nagle moj tata dostal zawalu serca-bo...(PALIL PAPIEROSY 2 PACZKI NA
      DZIEN?).
      Po Jego smierci przestalam palic,moja siostra i mama.Minelo juz okolo 8 lat jak
      nie pale.Musialo sie stac -cos tragicznego w mojej rodzinie zeby trzy osoby
      rzucily palenie.
      Gochna13 zycze ci wytrwalosci w niepaleniu,zobaczysz ze po walce z papierosami
      za jakis czas zauwazysz ze czujesz sie lepiej,staraj sie nie myslec o
      papierosach,mysl zawsze o rodzinie,o dzieciach.
      Trzymam kciuki za Ciebie!!!!
      • gochna13 Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 15:33
        bardzo Wam dziękuję za wsparcie. Muszę to dać do przeczytania mojemu mężowi,
        który zamiast mnie chwalić i wspierać kupił mi paczkę papierosów....

        Ale ja byłam twarda smile
        • mongolia4 Re: ... palić nie palić? 07.11.06, 15:53
          To ja Ci bardzo wspolczuje ze Cie nie wspiera,bo to jest trudna walka.Powinien
          byc dumny z Ciebie ze chcesz zerwac z takim nalogiem,ze chcesz byc zdrowa dla
          dzieci i dla niego a przedewszystkim Dla Siebie.
          Jestem z Toba!!!!!!!Nie daj sie!!!!!!!!!!!
        • figrut Re: ... palić nie palić? 08.11.06, 14:39
          Gochna, zatrzymaj sobie tą paczkę, ale najpierw wyjmij wszystkie papierosy i
          wypryskaj je solidnie jakąś wodą toaletową [tu gdzie tytoń, a nie filtr]. Jak
          już Cię naprawdę przyciśnie, to zapal takiego smile brrrrr-
    • tysia77 Re: ... palić nie palić? 08.11.06, 13:47
      Ja bez papierosów?Ja zaczęłam dzis tabex,źle się po nim czuję,ale papierosy po
      nim nie smakują.Mam nadzieję,że wytrzymam te kilka dni.W piątym dniu brania
      tabletek muszę przestać palić.
      • gochna13 Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 08:18
        TYsia77 - wytrzymasz!!!!
        ja właśnie przechodzę z plasterków na tabex. Po plasterkach zostają mi straszne
        plamy na skórze
        • tysia77 Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 10:33
          Ja brałam wczoraj Tabex,ale b.źle się czuję.Pół nocy nie spałam,było mi b. nie
          dobrze.Dziś już nie biorę a dalej źle się czuję.Muszę jakoś sobie poradzić bez
          niego,jeszcze palę...Jak go brałam 3 lata temu,też źle się czułam,ale nie aż
          tak.
          • weronikarb Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 10:49
            Tysia ja mam plasterek piecze jak diablismile
          • gochna13 Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 11:33
            właśnie 3x się zaciągnęłam........ sad
            • weronikarb Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 11:50
              Mnie plasterek przestal palic, ale zimno mi sie robi i dreszcze mam smile
              Jestem 2 godz. bez fajki i jest ok - nei ciagnie co przed nim tojuz bym byla z
              pol godz. temu smile

              Wiem, ze to sporo tez samej swiaodmosci ze cos pomaga a nie tego ze moze pomaga.

              Jednak najwazniejsze ze nei jest zle smile

              Najwiekszym dla mnie sprawdzianem bedzie popoludnie w domu i wieczor.
              Maz tez rzuca palenie wiec zobaczymy czy nie wybuchnie wojna smile
              • tysia77 Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 11:57
                TRzymam za nas kciuki,ja nastawiłam się,że od niedzieli nie palę
                definitywnie.Zobaczymy co z tego wyjdzie...Trzymam kciuki za nassmile
              • tysia77 Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 11:59
                Zastanawiam się nad plasterkami,później pójdę do apteki to zapytam.
                • weronikarb Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 12:13
                  Tysia najtaniej wychodza kupowane w internetowej aptece - ja zarobilam 20PLN
                  tam zamawiajac
            • tysia77 Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 11:58
              to nie tragedia,jak rzucałam za pierwszym razem to w dniu w którym miałam nie
              palić wypaliłam jednego,ale to mi nie zaszkodziło.
    • mama_wojtusia2 Re: ... palić nie palić? 08.11.06, 14:04
      Nie pal!
      Ja nie palę od 7 lat smile)) Jest mi z tym super. Jedyny skutek uboczny
      to taki, że nie lubię palaczy. A właściwie nie palaczy tylko jak mi
      kopcą pod nosem...
      • egoya Re: ... palić nie palić? 08.11.06, 15:52
        ja nie palę od 3 lat, czasem mam chętkę do piwka, ale małżon trzyma rękę na pulsie (sam pali).
    • mynia_pynia Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 10:57
      Kocham palić, siąść z gazetką i kawką i do tego papierosek.
      Przy piwku już obowiązek.
      Wiem że kiedyś będę musiała rzucić i krwawi mi serce z tego powodu, już nawet
      próbowałam ale zaczęłam być uzależniona od gum nikotynowych i środków
      antydepresyjnych wink
      Wytrzymałam 2 tygodnie, i stwierdziłam "na coś trzeba umrzeć" jak komuś pisany
      rak czy zawał serca to się tak stanie.
      • weronikarb Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 11:52
        Gdyby chodzilo o moje zdrowie to pal licho, mysle tak jak ty "że na cos
        umrzecmusze", jednak tu chodzi o kase i to duza, ktora moge z powodzeniem
        wlozyc w budowe naszego domu - a to motywuje.
        Choc narazie same straty bo plasterki kuracja 3 tyg. kosztawala mnie 170PLN sad
    • agniecha9991 Re: ... palić nie palić? 09.11.06, 11:28
      po urodzeniu zory nie palilam ale wrocilam, teraz mija 6 mcy od urodzenia synka
      i nie ciagnie mnie, daj boze ze juz tak zostaniesmile, mi pomaga w tym fakt iz
      wszyscy!!! nasi znajomi rzucili, palenie jest NIEMODNEsmile)
    • gochna13 Re: ... palić nie palić? 11.11.06, 01:48
      coraz bardziej tęsknię za dymkiem....
      ale wszystkim powiedziałam, że rzucam palenie i teraz wstyd mi zapalić i
      przyznać się do porażki... Może to jest jakaś metoda
      • weronikarb Re: ... palić nie palić? 11.11.06, 08:25
        Gochna trzymaj sie !!!
        Ja 2 dzien bez papierosa smile))
        • tysia77 Re: ... palić nie palić? 11.11.06, 10:44
          Trzymajcie się dziewczynysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka