Gość: Aga
IP: *.*
26.09.02, 12:26
Powitanie i od razu krzyk: pomóżcie, pomóżcie!!! Jestem na przełomie piątego i szóstego miesiąca.. no i czuję się koszmarnie. Utrzymują się dolegliwości z pierwszego trymestru, a do nich dołączają co rusz nowe..Mimo to staram się pracować i normalnie dbać o dom. Czasami jednak nie daję rady i wpadam w jakieś chore depresje..A wiem, że dla Maleństwa to niezbyt dobre..Czy jest jakiś sposób na uniknięcie takich problemów? Jak radzą sobie kobiety, które źle przechodzą ciążę, a chcą w miarę normalnie funkcjonować? Pomóżcie, bo mam już dość zwolnień lekarskich, zatroskanego wzroku Męża i telefonów od Mamy z pytaniem, czy jeszcze żyję..