Gość: guest
IP: *.*
24.06.01, 22:13
Mąż kupił modem i od trzech dni żyję edzieckiem. Za 20 dni mam termin drugiego dzidzisia.Popłakałam się kiedy pomyślałam , że nie byłoby mi przy pierwszym tak cholernie ciężko gdybym miała takie "zasilanie" jak edziecko. Wiem że to marudzenie i przynudzanie ale pozwolicie na wspominki? Przez całe życie mieszkałam w mieście a tutaj szok- na dwa tygodnie przed rozwiązaniem przenosimy się na wieś. Nie znam nikogo, nie mam samochodu i prawa jazdy, a mąż pracuje przez 9-10 godzin. A ja stawiam sobie za cel bycie najlepsza mamą, "prowadzącą dom", i oczywiście partnerką! Przygotowaniami do pierwszych świąt przejełam się do tego stopnia, że aż się pochorowałam - daję słowo- nie mogłam fizycznie wstać z łóżka!. Pamiętacie to ? Po czterech latach stwierdzam że dobrze że człowiek rzeczywiście uczy się na błędach, szkoda tylko że często sam je sobie funduje. Całuję serdecznie wszystkie emamy. Annuszka - mama 4-letniego Kuby i ?