Dodaj do ulubionych

Urszula do jojo

IP: *.* 03.07.01, 08:55
Stało się zadość Twemu życzeniu.Mam nadzieję, że mój zawód odgadłaś dzięki rzadkiej (nie chodzi o konsystencję)inteligencji przebijającej z moich postów....A Ty gdzie pracujesz?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 09:43
      o boze, ale sie usmialam... wstyd sie przyznac gdzie pracuje... biore glebszy oddech i ... robie w reklamie, jestem copywriterem i od razu dodam, ze wszystkie publikacje na temat swiata reklamy jakie ukazaly sie w prasie sa nieprawdziwe. nie zarabiam kroci, nie biore narkotykow, mam meza, dziecko, kota, mieszkanie i wlasnie zaczynamy remontowac domek na kaszubach, ktory odziedziczylismy po dziadku. sa dwie fajne apekty pracy w reklamie: 1) glowka ciagle pracuje (moze za bardzo bo zdarzalo mi sie bezmyslnie po powrocie z pracy ogladac big brothera) 2) jezeli zyje sie oszczednie to po pieciu latach pracy (moj maz robi to samo) mozna kupic 50 metrowe mieszkanko w stolicy, a po nastepnych dwoch wyremontowac domek i jeszcze starcza na jedna egzotyczna wycieczke w roku. Wiecj jest dobrze pomimo jednej pary spodni i dwoch par butow. W zasadzie lubie moje
      • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 10:23
        sorry ulus ale musze popracowac a moj cienki (fizycznie i psychicznie) ibook nie jest w stanie pracowac jednoczesnie w quarku i internecie. wiec niniejszym sie wylaczam i do pisanego zobaczenia jutroo. postaram sie o przyzwoitej porze zajrzec do naszego watku. pa. j............
      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 10:30
        No to super.Ja też oglądałam durnego wielkiego brata w ramach wyjałowienia umysłu (a nie podniesienia poziomu, co złośliwie sugerował slubny).My po kilku latach pracy na uczelni, szkole, prowadzeniu treningów karate (mężuś, fajnie by to wyglądało w moim wydaniu)przepisywaniu prac, dawaniu korków itp. itd. dorobiliśmy się 42 metrowego mieszkania, samochodzika,jakichś tam mebli i ogólnie teraz nadszedł nasz czas wydawania kasy (po latach wściekłego ciułania, wreszcie. wczoraj dwa stare konie kupiły sobie zabaweczkę - kamerę i poszlismy spać o 1 po świetnej zabawie. A że mam 2 spódnice i 2 pary butów - to i tak dużo, bo rozmiar spory, mniejszych byłoby 3 albo i 4, nad czym srodze ubolewam.Trzymaj się Gwiazdo Reklamy.
        • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 11:20
          za te gwiazde to nalezy ci sie lomot, ale jak maz karateka to moze zbastuje... z drugiej strony fajnie miec ciezkie czasy za soba a rzeczy nie sa do szczescia potrzebne. tylko jak czytam posty ze ciezko, ze nie ma pracy to jakos tak mi glupio i chetnie bym pomogla... tylko jak pomoc gdy w okolicy recesja ... ale co tam, kazdy ma w zyciu lepsze i gorsze momenty. w dziecinstwie czesto musialam sie zadowalac chlebem z kiszonym ogorkiem bo mama nie wyrabiala sama na nasza dwojke. i zyje i jakie s poczucie humoru mam i jeszcze deczko wspolczucia. to chyba wazne. a jak tam mozgownica? ruszyla sie odrob
          • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 11:44
            Ja uchodzę w rodzinie za szczęściarę, której wszystko się udaje.Być może tak jest dlatego, że potrafię się cieszyć każdą, nawet małą rzeczą i chętnie się tą radością dzielę, co niektórzy odbierają jako przechwalanie się.U mnie też nie było wesoło, do dziś pamiętam smak chleba z masłem i mleka, bo tylko to akutar było. Cieszę się, że moje dziecko ma (oby na zawsze)lepiej, ale nie chcę jej wychować w kulcie przedmiotu. Obydwoje jesteśmy wrażliwi na naturę i tego uczymu - skutecznie- małą.Co nie zmienia faktu, że w sklepie z zabawkami tracę samokontrolę i najchetniej kupiłabym jej (chyba jednak sobie)WSZYSTKO.Na tej samej zasadzie ostatnio wyremontowałam pokoik Laury - ja takowego, stricte dziecinnego, nigdy nie miałam. Ale miałam i mam dużo miłości i to najbardziej chciałabym dać dziecinie.
            • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:03
              to niesamowite, ze tak podobnie myslimy. szkoda tylko, ze nie wszyscy sa tay. bardzo boje sie chwili, w ktorej maxi pojdzie do przedszkola i spotka te wszystkie rozwydrzone dzieciaki dla ktorych jak urodziny to w mcdonaldzie, barbie, pokemony i inne takie. narazie ucze go tego czego uczyla mnie mama, ze zbawki sa wszedzie, ze zabawka moze byc zwykly patyk znaleziony w lesie, deska, ktora wyrzucilo morze itd. ostatnio po zakupach w geancie przechodzilismy kolo mcdonalda (ktorego bojkotuje odkad pamietam) i zgodnie stwierdzilismy, ze chociaz maxi ma wielka wolnosc to do tego przybytku popniekultury chodzic nie bedzie. moze sie uda jak mu opowiem o tych mordoweanych zwierzetach, glodujacych dzieciach i wyrzucaniu jedzenia. dzieci sa wrazliwe na takie rzeczy. przeczytalam tez twoj post na temat bedow lekarskich. to potworne zyc w kraju gdzie nie mozna dochodzic swoich praw. ja rodzilam w prywatnej klinice w nadziei, ze wszystko bedzie dobrze. kilka miesiecy temu zaprzyjaznilam sie z polozna, bardzo dobra polozna z zelaznej. i okazalo sie, ze przez blad lekarski mialam cesarke. skonczylam wiec obwiniac za to siebie ale cholera mnie bierze, ze nie moge nic z tym zrobic. to znaczy moge wyemigrowac ale z kim wtedy pogadam o czterech pancernych a
              • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:13
                No nareszcie!!!Wreszcie ktoś przyznał mi rację, że macdonalds to wredna amerykanizacja.Moja noga tam nie postała i jeszcze długo to nie nastąpi. Niech sie udławia tymi pseudozabawkami dołączonymi do frytek (pewnie smażonych na tym samym tłuszczu sto razy.Moje i męża na szczęście poglądy nie są szczególnie popularne, że nie wspomnę o zrozumieniu.Ale zdarzają się bardzo miłe reakcje, np. ostatnio tłumaczyłam Laurze, że to drzewo to lipa i nie wolno zrywać kwiatów, bo pszczółka nie będzie miała co jeść i pewna starsza pani była zachwycona.Moje dziecko uwrazliwiam na krzywde innych i bezsens zrywania mimochodem liści itp., ale nie wiem, czy przypadkiem nie robie jej krzywdy. Wiem to po sobie, że zbytnia wrazliwość boli.
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:33
                  Podpisuję się pod tym co napisałyście. Pełne popracie, też tak chcę wychowywać sowje dziecko.
                  • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:34
                    Jezu jak się cieszę!!!!!To moje nie będzie samotne.
                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:40
                    uwaga, leci potezna wiazka... co to za internet kiedy otwarcie okienka trwa minute.... jak ja mam sie komunikowac ze swiatem, co za paranoja...!!!!!tak, mcdonalds to starszna chala. ale czytalam w wegetarianskich dzieciach, ze malollay sa wrazliwe same z siebie i tlumaczenie oo akim pisalam sie sprawdza. a co do wrazliwosci... boli jak diabli ale chyba lepiej zeby tak bolalo niz zeby kszywdzic inne stworzenia z ludzmi wlacznie. uwazam, ze to co sie daje kiedys wraca. wiec jezeli sie wyrzadzi kszywde to ona wroci. ostation sie przerazilam. koleznaka kolezanki strasznie wielu ludziom bruzdzila, potwornie wprost. kilka osob stracilo przez nia pracfe. zaszla w ciaze. podtrzymywala ja sztucznie. bylo wiadomo, ze dziecko ma potezna wade serca. w osmym miesiacu dziecko zmarlo. karastrofa i bardzo jej wspolczuje ale mysle, ze gdyby wczesniej zachowywala sie inaczej i szanowala innych cos takiego by sie nie zdarzylo. a moze sie
                    • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:45
                      Współczuję jej, ale kto wiatr sieje...u mnie w pracy tez jest taki nieużytek rolny, wredny i NIe CIERPIĘ jej. Ma 38 lat i nie może zajść w ciążę.Być może jest w tym przyczyna wyższa, bo medycznie wszystko powinno być OK.Do jutra, skarby.
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:34
                  To jeszcze ja. Miało być oczywiście "poparcie" a nie "popracie". Tak trzymać.
                  • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:36
                    Tak się ucieszyłam, że nie zobaczyłam (może mam głęboko ukryty talent poetycki?).
                    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:44
                      wczoraj lecialas czym miedzy kochanowskim a panem tadeuszem wiec moze czas zmienic kurs kariery... tylko pocieci czesto umieraja na suchoty w jakis marnych przytulkach..
                      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:48
                        Suchoty kojarzą mi się z czymś chudym i zabiedzonym, więc chyba mi to w najbliższej dekadzie nie grozi.....kończę, bo spadam do domu uciekając po kryjomu(chyba powinnam zostać odizolowana od świata wszelkiego).
                        • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 12:54
                          no to do jutra. a jezeli cierpisz na nadmiar obfitosci i chesz z tym cos zrobic (jak nie chcesz to dalej nie czytaj) to polecam z calego serca ksiazke michaela mintignaca "jesc aby schudnac". zre sie na potege trzy wielkie posilki dziennie a kilogramy spadaja. zdrowe, proste i przyjemne. na mnie i na mele podzialalo. mam nadzieje, ze jutro bedzie troche mniej roboty. pa. ............... ile sie jedzie z w-wy do lublina? bo tak sobie pomyslalam, ze moze by sie spotkac na jakis weekend? malzonek wyrusza w podroz po afryce wiec bede miala wolnosc i samochod...
                          • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 04.07.01, 08:27
                            Czy my się przypadkiem nie znamy z poprzedniego życia? Do Lublina jedzie się ze dwie - trzy godziny, zależy w jakim stylu i czym, ja nie jestem dobrym źródłem informacji, bo mam prawo jazdy bierne - tzn najlepiej prowadzę siedząc obok kierowcy (egzamin zdałam mając 17 lat, czyli dość dawno).A tak na marginesie, w przebłysku inteligencji olśniło mnie, że we wrześniu bedę 3 dni w Warszawie na konferencji - co Ty na to? Zapraszam Cię do nas serdecznie, musimy tylko ustalić termin, bo w najbliższe dwa weekendy nas nie ma.Aha, ile liczy sobie Twoje dziecię?
                          • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 04.07.01, 09:50
                            Odezwij się! Gdzie są takie genialne książki? Żarcie na potęgę to moja specjalność, a wakacje tuz tuż.czekam....
                            • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 04.07.01, 13:05
                              1. rano zawezwali mnie do studia filmowego, dopiero co przyszlam do biura2. moj malutki ibook zastrajkowal wiec przez pol godziny nie moglam sie dostac do interentu3. komp, ktorego teraz uzywam jest jakis dziwny i literki w postach maja wielkosc mrowek faraona, cos tam doczytuje ale postu na ktory odpisuje odszyfrowac mi sie nie udalo4. jezeli mozesz pisz bez polskich znakow, maci ich nie czytaja a przy tej wielkosci czcionek odczytanie ich jest zupelnie niemozliwe5. jezdze szybko, brawurowo i wszyscy sie mnie boja, do sopotu dojezdzam w 3.5 - 4 godziny a auto mam malutkie bo zaledwie tysiaczke.6. o co dzidzi z tymi dziecmi? robaczki byly zbyt zawile - niedoczytalam a niestety lupa tu nikt nie dysponuje a prosic wspolpracownikow o pomoc w powiekszeniu literek w postach to chyba przegiecie - w koncu jestem w pracy i powinnam pracowac.HOUK
                            • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 04.07.01, 13:06
                              wlasnie wyslalam wieki elaborat ale gdzies zniknal, poczekam chwile, moze sie jednak pojawi, jak nie to napisze jeszcze raz albo sprobuje odzyskac z historii, cierpliwosci...
              • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 03.07.01, 13:11
                jojo napisała/ł:jak urodziny to w > mcdonaldzie, barbie, pokemony i inne takie. narazie ucze go tego czego uczyla mnie mama, ze zbawki sa > wszedzie, ze zabawka moze byc zwykly patyk znaleziony w lesie, deska, ktora wyrzucilo morze itd. ostatnio po > zakupach w geancie przechodzilismy kolo mcdonalda (ktorego bojkotuje odkad pamietam) i zgodnie > stwierdzilismy, ze chociaz maxi ma wielka wolnosc to do tego przybytku popniekultury chodzic nie bedzie. > moze sie uda jak mu opowiem o tych mordoweanych zwierzetach, glodujacych dzieciach i wyrzucaniu jedzenia. > dzieci sa wrazliwe na takie rzeczy. > przeczytalam tez twoj post na temat bedow lekarskich. to potworne zyc w kraju gdzie nie mozna dochodzic > swoich praw. ja rodzilam w prywatnej klinice w nadziei, ze wszystko bedzie dobrze. kilka miesiecy temu > zaprzyjaznilam sie z polozna, bardzo dobra polozna z zelaznej. i okazalo sie, ze przez blad lekarski mialam > cesarke. skonczylam wiec obwiniac za to siebie ale cholera mnie bierze, ze nie moge nic z tym zrobic. to znaczy > moge wyemigrowac ale z kim wtedy pogadam o czterech pancernych aDziewczyny,az tu chlipie jak bobr gdy to czytam. A juz myslalam,ze to tylko my jestesmy takimi dziwolagami.Niby czlowiek trwa uparcie przy tym co mu serce dyktuje a jednak cuuuuuuudnie uslyszec,ze jeszcze ktos inny tak mysli.Mezus wlasnie poszedl z Trojka nad morze zbierac patyki i inne skarby. Najmlodsze spi a ja tu sie rozklejam.Ide sie doprowadzic do porzadku bo zabieram dziecie do przychodni i pomysla jeszcze,ze mam depresje poporodowa, albo ze mamy w domu patologieBuhhhhuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.:cry:PSA o czterech pancernych tez nie mam z kim pogadac.:(Co do emigracji- kolezanka z rodzina wlasnie sie zabiera do tego- maja w planach Australie.
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo - do Bogusi IP: *.* 03.07.01, 14:06
                  Bogusiu, cieszę się, że i w tym względzie mamy podobne poglądy. A przy okazji, czy otrzymałaś wiadomośc z moim e-mailem ? Nie jestem pewna czy się dobrze wysłało.
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 04.07.01, 08:28
                  No to witamy w klubie. Cieszę się, że to właśnie Ty!!!!
                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 04.07.01, 13:09
                    cos sie psuje, chyba nie moge wysylac postow, pozyjemy, zobaczymy
    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 04.07.01, 13:34
      ulus gdzie jestes... napisalam juz trzy posty a ciebie wcielo... moze poszlas do domu? jutro juz mam nadzieje, ze bede normalnie a co do tej konferencji to daj znac kiedy...
      • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 05.07.01, 14:00
        Gdzieżeś Ty bywał czarny baranie? Dziś przyszłam do pracy po południu, bo rano robiłam za matkę. Jest tak gorąco, że czują się jak kostka smalcu na patelni i moja jedyna sprawna szara komórka powoli szwankuje. Jak trochę przestygnę, to napiszę, ale Ty pewnie już jesteś poza....
      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 05.07.01, 16:34
        Konferencja jest od 5 do 8 chyba, jeszcze się doinformuję.Siedzę sobie w pracy, za oknem leje, przede mna dłuuuuuugi tekst do tłumaczenia, bo nie chciało mi się nauczyć płynnie angielskiego.Ogólnie nie jest źle, tylko w poniedziałek jade do tego Poznania i moja matczyność już wyje z powodu rozłąki. Jutro jestem w pracy jak człowiek, więc do pisania...O cholera, grzmiiiiiiiiii..........Boję się................!
      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 06.07.01, 08:23
        Jojo, czy Ty znów coś kręcisz (w wytwórni oczywiście)? Czekam z utęsknieniem!
        • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 06.07.01, 11:08
          jestem ale nie mam swojego kompa, ten jest beznadziejny, nic nie widze. poza tym mam dzis urodziny i che jak najszybciej stad wypasc co by zlapac stopa i polaczyc sie w koncu z rodzina. zaraz zajrze do poprzednich twoich postow.
          • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 06.07.01, 11:16
            No to wszystkiego najlepszego, szczęścia do potęgi i spełnienia marzeń, nawet tych, których jeszcze nie masz...Żegnam cię na długie kilka dni, bo nie wiem, czy w Poznaniu bedę miała mozliwość dopaść kompa....
            • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 06.07.01, 11:19
              woelie dzieki. do zobapisania w przyszlym tygodniu... gdzies sa moje posty z 4.07 - dosc wazne... bede czekac z utesknieniem... zaraz znikne... pa. j
              • Gość: guest Re: Urszula do jojo-do jojo i Urszuli IP: *.* 06.07.01, 12:36
                Dziewczyny sorry ale czy takich pogaduszek nie mogłybyście przenieść na priva.?Pozdro Ewa
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo-do jojo i Urszuli IP: *.* 09.07.01, 16:55
                  teoretycznie tak ale praktycznie chyba ciezko, szczegolnie, ze bierzemy czynny udzial i innych watkach. poza tym fajnie wiedziec, ze inne mamy mysla podobnie - a to sie tu wydarzylo. ja ze swojej strony moge tylko prosic o wybaczenie za zaklocanie Twoich widokow (bo o to chyba Ci chodzi) i zaprosic do pogaduszek. wydaje mi sie, ze ta strona zostala stowrzona dla takich wlasnie pogaduszek. waznych i mniej waznych. a napewno niezwykle relaksujacych. za co jestem edziecku niezmiernie wdzieczna. pozdrawiam. j. ...........
                  • Gość: usia Re: Urszula do jojo-do jojo i Urszuli IP: *.* 10.07.01, 11:15
                    Zgadzam się w pełni. Piszę szybko, bo jestem na gościnnych występach w Poznaniu i korzystam grzecznościowo z kompa. Zyję, a jak wrocę, to chyba zjem moje maleństwo z tęsknoty i miłości. Jojo, jesteśmy w jednym wieku, ale ja nie mam dred ow.Czego Ci zresztą zazdroszczę, bo chyba zaczynam wyglądać jak pańcia.Odłączam się i pozdrawiam wszystkie zagladające do "naszego" wątku przyjazne dusze.
                    • Gość: guest Re: Urszula do jojo-do jojo i Urszuli IP: *.* 10.07.01, 13:45
                      poniewaz nie napisalas kiedy wracasz pisze teraz - od jutra mam mojego ibuczka spowrotem na biurku, duzo pracy chyba nie bedzie wiec... czekam z utesknieniem.ps: podejrzewam, ze spotkalysmy sie kiedys w innym zycoiu i pewnie bylysmy siostrami albo co... :-)
                      • Gość: usia Re: Urszula do jojo-do jojo i Urszuli IP: *.* 12.07.01, 08:34
                        No wreszcie jestem!!!!! W wyjazdach najfajniejsze są powroty. Wczoraj czekałam godzinę na centralnym i jak głupia rozglądałam się za dziewczyną z dredami, jakbyś mogła tam być z jakowys przyczyn.Jojo, skarbie, daj mi namiary na te książkę o odchudzaniu żarciem, bo jak sobie popatrzyłam na te gołe pępki i obcisłe spodnie, to dopadła mnie chandra. Gdzie jest moja silna wola? To czekam Siostro..
                        • Gość: guest Re: Urszula do jojo-do jojo i Urszuli IP: *.* 12.07.01, 09:03
                          no to dlaczego nie dalas znac, ze bedziesz na tym cholernym centralnym... oj rzeczywiscie z mozgiem troche ciezko, szczegolnie po jakis takich naukowych nasiadowkach"jesc aby schudnac" michael montignaca z dobrych wiesci to dzosiaj rano ktos wjechal z hukiem w nasze autko stojace w sopot. malzonek nie wiem jak wroci a ja wsciekla bo jak nie dadza nam auta zastepczego to diabli wiedzaa iedy cie zobacze, kurde balans..
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo-do jojo i Urszuli IP: *.* 19.07.01, 11:10
                  Dziewczyny raz jeszcze proszę ,forum to nie poczta elektronicznasmileWiem że tu może szybciej i wygodniej wam się rozmawia ale mi nie przewija się waszych postów wygodniej.Ewa
                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo-do jojo i Urszuli IP: *.* 19.07.01, 11:41
                    no dobra, wielkie przepraszam a ule prosze o mail na gombek@yahoo.coma tak naprawde to chyba szybciej bedzie przez mail bo forum cos ostatnio zastyga... ale moze to wina moich laczy - mam nadzieje. pozdro. j.ps; i jeszcze raz przepraszam. j
    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 09:56
      no i gdzie ty znowu sie podzialas. pewnie cie jakis fenol wciagnal. czy mamusia nie mowia, ze z truciznami trzeba ostroznie... tymczasem sie wylaczam na pol godzinki bo musze popracowac. buzki. j. ........
      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 10:07
        Wsiąkłam u szefowej... Poza tym mózg pracował mi zupełnie nieźle, tylko nie wiedziałam, na który pociąg sie wyrobię. A co do samochodu do współczuję, bo czekaja Was niezłe korowody z ubezpieczalnią.Właśnie dowiedziałam się ile roboty mnie czeka i z powodu jej ogromu nie zabieram sie do niczego. To mój cholerny mechanizm obronny, który musze zwalczyć.Przed urlopem musze zrobic ze 100 analiz, a na Nobla nie mam co liczyć. tak a propos fenoli, to nie tylko trucizny, ale bardzo wartościowe związki, przynajmniej niektóre. Ja zajmuje sie tymi z brokułów i nie moge juz patrzec na to paskudztwo, ale z doświadczenia piszę - trzeba to jeść, bo dużo w nich dobrego. tylko nie wylewaj wody po gotowaniu, bo w niej też jest dużo.Oj, chyba mi te wstrząsy w pociągu zaszkodziły, bo zaczynam się niezdrowo podniecać....
        • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 10:18
          o brokulach wiem, ze dobre a wody z zadnych warzywek wylewac nie mozna. jako mama wegana z przymusu wiem starsznie duzo o wazywach i ziarnach... moze troche za duzo i czasami mi sie miesza....wlasnie rozmawialam z mezem, jest dobrze. warsztat nedzie sie pultal z ubezpieczycielem, za dwa trzy tygodnie auteczko bedzie zrobione a do tej pory wynajmuja na za free poloneza. lepsze to niz nic. polonezem raczej sie do was nie wybiore ale dwa tygodnie to nic w porownaniu do tych wszystkich lat, przez ktore sie nie widzialysmy. ....
          • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 10:39
            Wiesz co w Tobie lubię? Jesteś niekonwencjonalna i optymistycznie nastawiona do rzeczywistości (przewaznie).Dlaczego Twój synek jest weganem? Czy jajek i mleka tez nie może? I jeszcze jedno, Twój życiorys (z przeanalizowanych postów sie wyłaniający) nieco odbiega od standardowego - to lubie i podziwiam, to znaczy odwage w realizacji własnej wizji życia. A jak z prawnymi tzw. aspektami - nie masz chyba slubu cywilnego z mężem. Jak Wy to rozwiazaliście- tzn. mieszkanie, zabezpieczenie dziecka itp. Nie pytam z pustej ciekawosci, tylko kolezanka prosiła mnie o rade w podobnej kwestii, a ja jako teoretyk nie mogę sie kompetentnie wypowiedzieć. Oczywiście nie musisz mi odpowiedzieć, jesli nie chcesz.
            • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 11:20
              jak ja bym mogla tobie nie odpowiedziec. poza tym wlasnie zakonczylam czynnosci zawodowe na dzis (jak to dobrze byc dobrym w tym co sie robi i nie musiec sleczec godzinami przed kompem tylko ciach i po wszystkim).No wiec, slub z mezem wzielam bo mi wszyscy odradzali. dlatego pisze o nim maz. slub cywilny bo w kosciol powszechny nie wierze. wszyscy mowili, glupia jestes, poco ci slub z takim facetem a ja jak to ja pomyslalam sobie : jezeli taki facet sie oswiadcza a ja go kocham to dlaczego nie. slub bralismy w lipuszczu na kaszubach - byl to dziewiaty slub w roku a bylo to we wrzesniu i cala ceremonia byla prawdziwa ceremonia a nie jak w warszaiwe czynnoscia automatyczna i maszynowa. zeby bylo smiesznie mielismy wystapic w stroju desperado - czarne spodnie, biale koszule i czarne kubraczki. ale poniewaz dzien wczesnije bylo wesele znajomych zapomnielismy o koszulach i kubraczkach. ja mialam na sobie koszulke z kaczorkiem i okazalo sie, ze moj brat a nasz swiadek mial taka sama na sopbie (bo koszulka jeszcze z czasow mlodosci kiedy z bratem ubieralismy sie tak samo) no i wystapilismy w tych koszulkach w kaczorki.dwa lata temu kupilismy mieszkanie bez niczyjej pomocy i kredytow. jest nasze wspolne jak wszystko co posiadamy. w kwestiach finansowych zalozylismy sobie dzielenie na pol, jakby co tego wszystkiego co mamy. zabezpieczenie dziecka? otworzylam tzw skarbonke w citibanku bo fundusze z ubezpieczeniem jakos do mnie nie przemowily. a nigdy nie wiadomo co sie moze stac wiec taka skarbonka jest lepsza. maxi jest weganem poniewaz zle reaguje na mieso, jaja, mleko i straczkowe. w ogole bialko mu nie wchodzi. ale co jakis czas robie badania i wszystko jest w normie. bardzo skrupulatnie studiuje wszystkie ksiazki o takim zywieniu i chyba niedlugo napisze swoja wlasna - tyle sie juz nauczylam.Co do potymizmu to nauczyl mnie go moj, hihihi, maz. To znaczy w porownaniu do niego jestem straszna pesymistka i twardo chodze po ziemi.uwazam tez, ze co sie wlozy to sie wyjmie czyli trzeba to zycie przezyc dobrze, zeby w nastepnym sie za bardzo nie meczyc. I mam w sobie jakis taki glupi imperatyw, zeby pomagac innym. duzo dac nie moge bo duzo nie mam a to co mam nie wszystkim pasuje ale jestem otwarta i jak ktos chce cos wziac to prosze bardzo. podam na tacy. w przyrodzie nic nie ginie. kazde wyrzadzone zlo wraca ze zdwojona sila. dlatego staram sie zla nie wyrzadac.cos jes
              • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 11:34
                No i dokładnie o to mi chodziło. Czyli macie ślub cywilny i wspólnote majątkową? A swoja drogą jesteście świetni - slub w koszulce w kaczorki... hihi.Mój był strasznie oficjalny i sztywny, ale jaka potem była impreza.....Bolały mnie wszystkie mięśnie przez tydzień, spódnica rozpruła sie do samych majtek - te tańce na kolanach, a z rajstop zrobiły sie getry....Cywilny wzięliśmy dwa tygodnie przed kościelnym i od tego czasu uwazam sie za mężatkę.a swoją drogą gdy pomyślę,że to mnie uważaja za niekonwencjonalną...Dlaczego odradzali Ci Twojego faceta? Przecież skoro Go wybrałaś to musi być świetny człowiek?
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 11:40
                  to dluga historia i chyba nie na pisanie bo bym cala pamiec formu zuzyla na ten jeden post. globalnie rzecz ujmujac maciek nie nalezal do grona odpowiedzialnych, pierwasza stala prace podjal gdy mial trzydziesci lat, polcygan... troche mnie przeciagnal po zwirku tego zycia i zwiazkow ale wyszlismy na prosta. ja sie duzo nauczylam, on sie nauczyl. jak sie kiedys spotkamy to ci poopowiadam. natomiast nasze wesele bylo malutkie ale jarutkie. cala rodzina sie potwornie pochlala ale na szczescie na wesolo a nie na rzygajaco i tak patrzylismy na nich, trzezwi jak swinie, i mielismy kolosalny ubaw. czasami brakuje mi tej pieknej bialej sukni, cadillaca, welonu. ale wtedy mysle sobie o tych wszystkich wspanialych slubach i weselach roznych znajomych i o tych niemilych i niewspanialych rozwodach i od razu lepiej mi sie mysli o koszulkach w kaczorki. bo przeciez wazne jest to co potem, to jak sie zyje i czy rzeczywiscie dochowuje sie danych slubowan. tak mi sie przynajmniej wydaje..
                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 13:02
                    Tak a propos Warszawy - mnie tez to miasto wydało sie okropne, ciasne i duszne, klaustrofobii sie mozna nabawić. U nas zreszta też, bo coraz wiecej zabudowują. Ja chcę na łono natury!!!!!!!!A urlop dopiero w sierpniu, do tego czasu zapracuje sie na śmierć (przynajmniej powinnam).Wiecie co, nie chce mi sie nic, a tu wszystkiego do zawalenia. Aha, pranie to skomplikowana rzecz. Ostatnio przypadkowo uprałam z rzeczami bawełnianymi pół rolki papieru toaletowego...Różowego....Efekt piorunujący, ciekawe, czy te kłaki kiedyś zejdą. A mój mąż uprał żółtą chińską koszulkę z białymi rzeczami. Kolor maja sraczkowy.....Chyba nie dorośliśmy do cywilizacji....
                    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 13:14
                      albo it cos kombinuje, albo za duzo internautow w sieci bo znowu ten cholerny internet sie spowolnil tak, ze pewnie niedlugo zacznie dzialac wstecz. paranoja. co do prania to jest to czynnosc niezwykle skomplikowana. przez pierwsze trzy miesiace moje biedne dziecko mialo wszystki ubranka w czerwonawe plamy bo mama zapomniala wyjac swojego t-shirta z poprzedniego prania. o papierach toaletowych, pieniadzach, kawalkach warzyw a nawet glowce czosnku juz nawet nie wspomne.....
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 12:18
                  Sorry, że się wtracam ale Jojo, gdzieś ty się uchowała w takiej Warszawie z takim fajnym spojrzeniem na świat ?
                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 12:26
                    najpierw na lazurowej a teraz na zoliborzu. i wielkie dzieki za tak urocza recenzje mojej osoby chociaz wydaje mi sie, ze jestem zupelnie normalna i nie ma tym nic nadzwyczajnego, i nie jest to jakas chora skromnosc. a ty skad jestes?........
                    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 12:45
                      Z Bielska-Białej. I mam nadzieję, że nigdy nie wyląduję w Warszawie. Po kilkugodzinnym pobycie mam dosyć. A kaczorki na ślubie sa kapitalne !
                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 12:53
                    Ja wiem, ja wiem! Jojo siedzi w reklamie, a tam można albo całkiem ześwirować, jak kto mało odporny, albo trzymać się dzielnie i nabrać dystansu do ludzkich słabości, głupoty, własnych wad i paru innych rzeczy. To tak w skrócie, czy zgadłam? Bo męża mam w tej samej branży, sama siedziałam trochę w bok...
                    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 12:58
                      i tak i nie. w branzy rzeczywiscie mozna zeswirowac ale pokory toto nie uczy, wrecz przeciwnie, coraz wiecej ludu uwaza, ze sa mistrzami swiata a sa po prostu strasznie cienkimi cieniasami. dlatego kombinuje jakies przebranzowienie. a tak naprawde pokory, bo ona jest w tym wszystkim najwazniejsza, nauczyl mnie zen i pieciotygodniowy pobyt w japonskim klasztorze - po takim doswiadczeniu zaden czlowiek nie jest juz taki sam. pozdro. j.......
    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 12.07.01, 16:55
      strasznie sie duzo tego zrobilo, za duzo, z lekka sie gubie. jak tylko marcin wroci proponuje poprosic go, zeby nam ten watek z lekka podczyscil... a rodzika w drodze... ostatnie chwile wolnosci i niepokoju.... mam nadzieje, ze dojada tym starym poldkiem do miasta. pozdro. j. .......
      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 13.07.01, 14:38
        Dotarłam do roboty nieco spóźniona i czegóż się dowiedziałam? Że mnie szefowa szukała.Jak pech to pech, może nie zgodzic sie na popołudnie raz w tygodniu...Jestem wykończona upałem; czy jest jeszcze ktoś, kto nie lubi kiedy jest gorąco?Może dziś moja szanowna rodzinka zabierze mnie nad naszą lubelską kałużę, chyba wejde nawet do ścieku, żeby zmianić temperature ciała.Chcę być zmiennocieplna...
      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 08:54
        Jojo, wiem wszystko, to znaczy o konferencji.Będę w Warszawie wieczorem 5 września.Noclegi mam zarezerwowane w hotelu Ikar przy Nowoursynowskiej. Konferencja trwa do 7. Po przyjeździe mam czas wolny, więc jesli Ci bedzie pasowało, możemy sie spotkać. Tak swoja drogą to śniłaś mi sie dzisiaj jako osoba bez twarzy, która przyjechała do nas polonezem i pocałowała klamkę, a potem strasznie sie awanturowała...
        • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 09:24
          no to super, juz rezerwuje babysittera, tylko napisz o ktorej przyjezdzasz. mozemy spotkac sie gdzies w miescie a lbo moge cie odebrac z dworca, zawiesc na ten nieszczesny urynow i potem mozemy gdzies smignac. szkoda, ze 5 wrzesnia jest tak daleko. ale uwaga ! dobra nowina! za dwa tygodnie czyli na poczatku sierpnia odbieram moja zabke i wtedy moglabym przyjechac. zobaczymy. tymczasem musze zrobic porzadek w poczcie (127 nie przeczytanych maili) i troche popracowac. tak odkladalam, odkladalam i sie zebralo. wiec chyba do zapisania jurto. no chyba (ach te powtorzenia) ze sie obrobie jakos szybciej. zobaczymy. pozdro. j. ps: w kazdym snie jest troche prawdy ale poldkiem nie odwaze sie jechac dlaj niz 100 km od miasta. hihihi, ale bede miala od tego bicepsy... (w sensie od parkowania poldkiem), moze zapisze sie na prawo jazdy kategorii
          • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 10:58
            No to Ty jestes dla mnie wzorcem motoryzacyjnym. Mam prawo jezdy od lat, ale kiedy ostatnio mój szanowny chciał mnie wtórnie nauczyć jeźdxić i samochodzig zgasł był przy próbie ruszenia, dostałam ataku histerii (bo jestem niezrównowazona, nad czym boleję)telepnęłam drzwiami az prawie odpadły i z rykiem zmieniłam miejsce omal nie wpadajac po drodze pod ciężarówkę....Potem było mi tak wstyd przed mężem, że ponowiłam próby i tym razem zgasł przy dwójce. szlag mnie trafił wprost proporcjonalny, znowu ryk i wstyd...w tej sytuacji chyba będe kierowca biernym do końca życia.
            • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 11:04
              jak przyjade to zostawimy dzieciaki z mezem , pojedziemy do lasu a jak wrocimy to wezmiesz meza na przejazdzeke... o rany, jak ja lubie jezdzic autem... moze zostane zawodowym kierowca... tylko kto sie bedzie zajmowalmaxem
              • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 11:07
                Już gdzies pisałam, że kocham przyrodę...Ilość drzew w naszym lesie nie jest tak imponujaca, żeby je trzebić...Wolę pogadać!
                • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 11:17
                  a czy ja gdzies pisalam, ze ci pozwole moja swiezo odrestaurowana zabka wchodzic w jakiekolwiek interakcje z drzewami? ........... i ze jezdzac nie mozna gadac? naprawde tak pisalam? ........
                  • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 11:29
                    Nie, ale sobie dopowiedziałam.Po głębszej analizie wyszło mi, że moje opory wzięły się stąd, że kiedyś facet walnął mnie na przejściu i to że żyje to cud (po raz drugi).Aha, ja byłam pieszy, który wcale nie wtargnął na jezdnię.Przez dwa lata bałam sie przechodzić przez jezdnię iprosiłam obcych ludzi o pomoc, jak staruszka. Musze przyznać, że reagowali wspaniale - ani razu nie spotkałam sie z jakimiś głupimi komentarzami. Teraz juz mi przeszło, alejak widzę samochód jadący z przeciwka...
                    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 12:01
                      znam to, kiedys stalam sobie grzecznie na swiatlach (raczej siedzialam za kierownica) i nagle lup, palant na lodzie zamiast hamowac silnikiem hamowal hamulcem i porzadnie mnie sieknal, cale szczescie, ze jestem prztomna, skrecilam i nie walnelam auta, ktore stalo przede mna. bylam w piatym miesiacu ciazy i jak wysiadlam z auta to stajacy na rogu holownicy (juz bylo tam pare stluczek) podskoczyli i mnie zlapali bo podobno wygladalam jakbym chciala goscia zabic. w kazdym razie jego auto bylo zmasakrowane, zabka tylko lekko obtluczona. a moj malzonek, madry czlowiek natychmiast pozyczyl od znajomych toyotke i kazal mi jezdzic. ciezko bylo bo sie balam jak diabli ale jakos sie udalo. najwazniejsze to szybko zaczac robic to samo, zeby strach nie mial czasu zbytnio urosnac. bo jak wszyscy wiemy strach ma wielkie oczy...... aa
                      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 12:08
                        Mój strach ma dodatkowo -4,5 w kazdym, więc łącznie -9, a to sporo. teoretycznie krótkowidz widzi lepiej z bliska, a strach z bliska....Przegrzała mi sie jedyna czynna szara komórka (reszta spita wczorajszym piwem lezy pokotem).
                        • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 12:18
                          no to nie za fajnie, a mi sie ostatnio zrobilo cos na ksztalt niepelnej kurzej slepoty, niesamowite doswiadczenie tak jechac w nocy i nie widziec prawie drogi.... co do szarych to moze daj im odpoczac, jest poniedzialek, goraco..
                          • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 12:21
                            szare są w zaniku, poniedziałku nie cierpie i zaraz oddalę sie w domowe pielesze nieco sasyfione (jedyne trafe choc niekulturalne okreslenie).To znaczy za 40 minut.Ale i tak świat jest do niczego...
                            • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 12:35
                              o boze , nastepna z deprecha... czy to jakas epidemia? swiat jest ostatnio goracy a nie do niczego...
                              • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 12:42
                                Depresje miewam cyklicznie - nazywam to ujawnianiem sie spiskowej teorii świata.regularnie wystepują u mnie jako zespół napięcia przed..Teraz to nie to, wiec chyba taka reakcja na upał i szykujace sie zmiany pogody, bo noga mnie kręci jak staruszkę.Generalnie jestem maruda i dziwie się, że TEN FACET ze mna wytrzymuje i jeszcze ma czasami jakies ciepłe słowo lub gest...
                                • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 16.07.01, 13:15
                                  no to moze nie jest z toba az tak zle. chyba, ze mamy do czynienia z geriatrofilem... a na powaznie to ja tez sie czesto zastanawiam dlaczego ten moj nie walnal wszystkiego pare razy w diably i nieposzedl do tych swoich panieniek... ale gdybysmy byluy takie mile i ukladne i nie cierpialy na przed... to ten swiat bybly bardzo nudn
                                  • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 17.07.01, 08:23
                                    Chyba jednak dostaniesz łomot!!Mój co prawda wzdycha tesknie ;ten to ma szczęście - na myśl o koledze, którego zona jest dokładnym zaprzeczeniem mnie w sprawach domowych, ale wzdych atk tylko w niektórych sytuacjach. Generalnie nie jest xle i właśnie dziś, kiedy wychodziłam (bo mąż robi za ojca, do pracy idzie po południu)zabierał sie za mycie garów ze śpiewem na ustach.Kocham Go. Nie tylko za te gary oczywiście, ale za całokształt, chociaż czasem brakuje mu szaleństwa - za to mam zagwarantowany byt i bezpieczeństwo.To znaczy z tym szaleństwem jest tak, ze sie mijamy w fazie i zawsze jedno jest trzeźwiejsze - czynnik hamujacy.Generalnie trafiłam doskonale.
                                  • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 17.07.01, 09:29
                                    Hej, pracusiu!Nie wiesz, ze praca szkodzi???Zwłaszca w takim wymiarze?
                                    • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 17.07.01, 10:55
                                      wiem, ze szkodzi a lomotem prosze nie starszyc bo i tak mam kurde wystarczajaco duzo klopotow. wczoraj sukinkoty ukradli poldka i okazalo sie , ze nie mial ubezpieczenia i faceci z warsztatu chca kase. ale policja powiedziala, ze jakby nie chcieli oddac naszego auta to mamy po prostu przyjsc z policja bo to nie nasza wina, ze oni auta nie ubezpieczyli. ale wkurzajaca akcja. a najsmieszniejsze jest to, ze najbardziej szkoda mi tego nowego fotelika i calej duzej paczki pampersow. a teraz juz naprawde musze wrocic do roboty o klienci sie burza i deadliny mijaja a ja nic tylko morda w necie. odezwe sie jutro albo za godzinke. pozdro. j....
                                      • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 17.07.01, 11:01
                                        Oż kurde, że gorzej nie napiszę!!!!!!!!Jak to Wasza wina że jakis palant nie ubezpieczył zastepczego auta!!!!!Gdzie w tym logika, dobrze, że policja ma głowe na karku.Tak nawiasem, to strasznie kradna poldki, naszym sąsiadom też rąbneli, tyle że ubezpieczonego, ale i tak są do tyłu.Współczuje Ci bardzo!!!!!
                                        • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 17.07.01, 11:27
                                          zadziwiajace jest to, ze po nie do konca nieprzespanej nocy juz mi zeszlo. a policja robi sie coraz bardziej przyjazna. spedzilam z nimi wczoraj trzy godziny (biedaki maja komputery w magazynie bo ich nie chca wyslac na szkolenie a bez szkolenia nie mozna - podobno - uzywac komputerow) i patrzylam jak to wszystko wyglada. ludzie tam przychodzili z najprzerozniejszymi duperelami i nikogo nie odeslali z kwitkiem i byli mili i uczynni. postep. najbardziej mi przeszkadza ten warsztat ale to juz bedzie zalatwial moj malzonek. a on jest psychoaptyczny - taki ma rys - i jak sie wkurzy to nie ma przebacz, oczy mu mgla zachodza i nic do nie go nie dociera, idzie jak czolg albo dwa. kurde, ze nie napisze mocnjej bo w koncu forum publiczne, jakos nie moge nic wymyslic, starsznie denerwujace. dlaczego ludzie nie chca przyjac do wiadomosci, ze lepsze jest wrogiem dobrego??
                                          • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 17.07.01, 11:53
                                            Mam znajomego policjanta i wiem, jak to u nich jest.I tak dobrze, że jakos reagują. Najgorsze sa doniesienia od psycholi, Radek opowiada niestworzone historie na ten temat. A noc mam zaliczoną, bo Laura spała od 10 do 8.Trzymaj się i nie daj zwariować.
                                            • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 17.07.01, 12:50
                                              udalo sie. mam nadzieje, ze juz sie nie beda czepiac kochani klienci. a tak w ogole to mnie jakas niemoc ogarnela, nawet mi sie nie chce nowych watkow przegladac. musze kupic dziecku duzy materac i za bardzo nie wiem gdzie. ten ktory ma jest pozyczony i wasnie zadzwonili, ze mam oddac. a byl taki super, z trawy morskiej okolosalnych wymiarach i maxi sie mogl po nim przewalac do woli. dobrze, ze mam paru znajomych na ktorych zawsze moge liczyc. dzisiaj jade z kolega do duzego sklepu po pieluch, soczki i inne takie, nawet powiedzial, ze wniesie wszystko na gore (czyli wysokie 3 pietro bez windy). za kilka dni wracaja inni znajomi z autem prawie dostawczym wiec moze z nimi udam sie na poszukiwania materac. dobrze, ze nie ma mezusia to maxi moze spac ze mna. ale ze wszystkich nie za fajnych newsow jest jeden mily - remont na kaszubach sie posowa i pan fachowiec jest prawdziwym fachowcem. a to mile. ..
                                              • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 18.07.01, 10:10
                                                Jojo, czy nic Ci sie nie stało podczas wczorajszej nawałnicy?Jak to widziałam w telewizji, to sie zwyczajnie o Ciebie bałam. Daj znak życia!!!
                                                • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 18.07.01, 10:49
                                                  lzy pojawily sie w mych blekitnych oczetach... na szczescie chwile wczesniej wrocilam z malym i kolezanka do domu i zaczelysmy przygotowywac swieto brzucha, no i walnelo, wzystkie okna sie pootwieraly (mielismy je wymienic dwa lata temu ale jakos tak nam sie nie chce), maxi sie przertazil, pokazywal na burze, plakal i mowil cioto, a my z marysia latalysmy od okna do okna i je zamykalysmy., wszystko trwalo bardzo krotko na szczescie. szzkoda mi tylko tych samochodow bo u nas parking pod drzewami
                                                  • Gość: usia Re: Urszula do jojo IP: *.* 18.07.01, 11:16
                                                    No to się cieszę. A jak tam sprawy z samochodem? My omal wczoraj nie zmieniliśmy naszego na nowy, ale czynnik stabilizujacy czyli ja zadziałał i dalej mamy kilka groszy na koncie zamiast kredytu. Tylko żal mi męża, bo sie facet napalił....A może niech sobie kupi? Tylko, że jak poprzednio wsiadłam jeszcze w salonie do obecnego wozika, to czułam, że on MUSI byc mój. A tu wręcz przeciwnie.....To chyba kobieca intuicja....
                                                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 19.07.01, 09:50
                                                    nie wiem jak ty mozesz jednoczesnie maczac brokula w metanolu czy czyms tam i siedziec na forum. ja nie moge wiec dzisiaj raczej nie posiedze. to znaczy nie moge myslec czyli pracowac i siedziec na forum. samochodu oczywiscie nie ma i nie bedzie, pewnie juz dawno rozebrany na czesci. dobre, ze policja powaznie potraktowala tekst kolesiow z warsztatu o tym , ze sa w komfortowej sytuacji bo maja moje auto, i jakis posterunkowy wybierze sie tam celem przesluchania, bo to byla grozba zagarniecia mienia. tymczasem przepieszczam sie autobusem i nie jest mi z tym wcale zle bo moge podgladac normalnych ludzi. a jak sie siedzi w tej branzy to mozna o normalnosci zapomniec. wlasnie szefuncio przyszedl... koncze i udaje dobrego pracownika. pa j.
                                                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 19.07.01, 11:42
                                                    Dziewczyny, gorąca prośba - przenieście się na priva.Wasz dziennik uli i jojo Jones jest ciekawy, ale proszę... Uściski!
                                                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 19.07.01, 11:56
                                                    no przeciez do kurki karminowej juz napisalam, ze sie przenosimy i juz przepraszalam podwojnie!!!!!!!!!!! a jones to my nie jestesmy... dzieci, mezowie, zadna kariera w mediach... tylko procentow duzo, no i tluszczyku, hihihi......
                                                  • Gość: guest Re: Urszula do jojo IP: *.* 19.07.01, 12:00
                                                    Pisałyśmy równolegle :p: Moze czas skoczyć "na jednego" na chata ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka