Gość: wioleta
IP: *.*
02.08.01, 10:08
Dziś rano wstałam w dobrym humorze - zrobiłam śniadanko dla Kuby ... zaczęłam sprzatać ... zadzwoniła moja mama i porozmawiałyśmy a potem .............. popłakałam się - płakałam dobrą godzinę ...i czemu to wyje? Sama nie wiedziałam - Kubuś mnie próbował pocieszać ale czułam,że tylko mąż mógłby to zrobić - no a On jest w pracy ...Zdarza Wam się coś takiego?

buuuu