Dodaj do ulubionych

praca i ciąża

IP: *.* 16.08.01, 11:34
Cześć dziewczyny!Mam mały dylemat. W ciążę zaszłam dokładnie parę dni po tym, jak zmieniłam miejsce pracy. Teraz jestem na dość odpowiedzialnym stanowsku redaktora koordynującego, co oczywiście wiąże się z masą obowiązków. I naprawdę nie wiem, jakie mam sobie ustalić priorytety - z jednej strony chcę, żeby z moją ciążą było wszystko ok i żebym mogła pracować, z drugiej - nie jestem przecież cyborgiem. Przez parę miesięcy ciąża była zagrożona - brałam Duphaston, umierałam w toalecie ale nie wzięłam nawet jednego wolnego dnia. Potem moja pani doktor powiedziała, że kategorycznie mam leżeć - było podejrzenie, że mam skóconą szyjkę macicy. Nie wspomnę, że mam silną anemię, która z upływem ciąży się pogłębia (biorę już na to garść tabletek, jak jakiś emeryt). Byłam w domu trzy tygodnie. Teraz jestem w połowie siódmego miesiąca, cały czas pracuję w redakcji gdzie w jednym pokoju znajdują się 24 osoby, każda ma swój komputer a wentylacji nie ma żadnej (jeden mały, rachityczny wiatraczek). Nie chcę wyjść na jakąś super uciśnioną i biedną w związku z tym, że jestem w ciąży, ale nie sądzicie, że powinnam sobie niedługo z pracą dać na wstrzymanie? Dodam, że po pracy jedyne na co mnie stać, to dowlec się do łóżka i paść plackiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 11:38
      Zgadza sie - nie jestes cyborgiem, jesli nie masz sily lub po prostu gorzej sie czujesz idz na zwolnienie - musisz odpoczac. Wiem, ze trudno sie na to zdecydowac szczegolnie w nowej pracy ale pomysl inaczej - co/kto wynagrodzi Ci ewentualne problemy z dzieckiem ? Szef ? Koledzy ? Naprawde w to watpie .... Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 18:36
        Mysle ze wszystko zalerzy od ciebie. Jesli jestes w stanie pracowac to swietnie. Jak pracuje na pol etatu i chodze na studia, ale jakos to znosze wiec narazie nie bede przestawac. Jednak jesli nie bede sie dobrze czuje to napewno przynajmniej przestane pracowac.
    • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 11:42
      Ja w pierwszej ciąży pracowałam do 18.00 i robiłam remont w domu. W trzecim miesiącu poroniłam. Jako wniosek ogólny przytoczę kogoś, kto stwierdził , że jeszcze nikt na łożu śmierci nie żałował, że nie pracował więcej...
      • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 11:48
        ha ha ha ha dobre - nie slyszalam ha ha ha
    • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 11:51
      "Daj se luz...". Twój dzidziuś potrzebuje zdrowej, wypoczetej i uśmiechniętej Mamy. Przecież odpowiedź na pytanie: co jest ważniejsze - praca czy dziecko, które nosisz pod sercem jest chyba dość prosta...Dodam, że historia mojej ciąży jest podobna do Twojej, z tym, że od siódmego tygodnia jestem na zwolnieniu... I od razu "sama" minęła większość dolegliwości. Powodzenia!
    • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 12:14
      Dagmara, do?ć już sie napracowała?, powinna? albo zwolnić tempo pracy i wywalczyć dla siebie lepsze warunki albo i?ć na zwolnienie. Jako "do?wiadczona" matka dwójki dzieciaków mogę Ci tylko powiedzieć, że okres cišży, zwłaszcza tej pierwszej, to okres błogiego spokoju w porównaniu z tym co się dzieje przez następny rok czy półtora. Teraz powinna? zmagazynować zapas energii na przyszłe nieprzespane noce czy godziny noszenia dzieciaka z kolkš. Nie chcę Cię straszyć, podobno bywaja też spokojne dzieci ( a takowego Ci życzę), ale pierwsze miesišce życia rzadko bywajš ciche i spokojne. Wła?nie teraz masz czas na przygotowanie się, wyciszenie. Zamiast męczyć się w pracy powinna? poczytać ksišżki (także te o dzieciach), przygotować wyprawkę dla dzidziusia. To sš jedne z najprzyjemniejszych chwil w życiu kobiety, one już nigdy sie nie powtórzš, nawet jeżeli kiedy? jeszcze raz będziesz w cišży. Tak samo jest pó?niej z dzieckiem - ono tylko raz pierwszy raz powie mama, tata, samo usišdzie czy zrobi pierwszy kroczek. Jeżeli wybierzesz pracę to te pierwsze osišgnięcia Cię ominš - bezpowrotnie. Musisz sobie ustalić priorytety i to jak najszybciej.PozdrawiamMartaPS. Trochę Cię rozumiem. W poniedziałek sama odmówiłam lekarzowi wzięcia zwolnienia. Ale sie poprawię.
    • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 13:11
      Dzięki za słowa otuchy. W końcu kiedy, jak nie teraz, mam się cieszyć rosnącym we mnie maleństwem. Z drugiej strony - jestem dziennikarzem. Po jakiego czorta mam przychodzić na 8 - 9 godzin do redakcji, jak mogę spokojnie popracować w domu?
      • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 16:19
        Dagmara! Dokładnie tak! Pamiętaj - praca dziś jest taka, jutro inna - dziecko jest najważniejsze. (ja niestety poroniłam w 14 tyg.)Dbaj o siebie a wszystko będzie dobrze. Ja sobie przyrzekłam, że jeśli uda mi się zajść w ciążę to nic nie będzie dla mnie ważniejsze niż dziecko. Odpoczywaj więc! Pozdro,Joasia
    • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 17:29
      Ja od zeszłego tygodnia jestem na zwolnieniu lekarskim (skrócona szyjka macicy - szósty miesiąc ciąży. Pewnie już na tym zwolnieniu zostanę aż do porodu. Czuję się troszkę dziwnie, bo przez ostatnie 6 lat praca i studia skutecznie wypełniały dni. Ale tak naprawdę to cieszę się, że nie muszę siedzieć w dusznym biurze, nie wstaję na określoną godzinę, ucinam sobie drzemkę w ciągu dnia i generalnie rzecz biorąc byczę się ( z wyjątkiem dzisiejszego i jutrzejszego dnia kiedy to muszę stawić się w pracy w celu "przyuczenia" kobiety, którą szef już zwerbował na moje miejsce. Swoją drogą bardzo się pospieszył (to jakaś kobieta po znajomości jak się domyślam)i jeszcze grzecznie nadmienił, że zakłada, że po macierzyńskim przejdę na wychowawczy i wykorzystam całe 3 lata. No cóż, i tak nie wyobrażałam sobie powrotu do pracy po macierzyńskim, więc nie wkurzyłam się tak bardzo na to jego założenie.Dagmaro - jakie masz gwarancje, że twój pracodawca dla którego się teraz poświęcasz, nie zatrudni kogoś innego na Twoje miejsce. Czy będzie czekał przynajmniej te 6 m-cy?Dziewczyny powiedzcie mi, czy kiedy jestem na zwolnieniu lekarskim, a potem na macierzyńskim to to są jakieś okresy nieskładkowe? Tzn. czy firma nie płaci już za mnie żadnego Zusu?Dzięki za informacjePzdr. Kasia
      • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 20:14
        Z tego, co się orientuję, opłacane są sa Ciebie składki zdrowotne (więc leczenie masz za friko), ale emerytalne chyba juz nie (chyba!!!) więc uskładasz mniej na emeryturę. Ale kiedy to bedzie...
      • Gość: guest Re: praca i ciąża do kasiC IP: *.* 16.08.01, 22:02
        Z tego co wiem, co mi powiedziano ale nie jestem ekspertem od tych rzeczy , na pewno są tacy co znają sie lepiej. ale powiem Ci co ja wiem. Dopoki masz umowe o prace to macierzynski i zwolnienie chorobowe licza sie jako skladkowe lata. Wychowawczy juz nie, (chociaz dla samotnych matek sa troche inne przepisy), ale ubezpieczona zdrowotnie jestes bo zapewne Twoj mąż pracuje i to wystarczy. Aha w czasie macierzynskiego i zwolnieia dluzej niz miesiąc Twoj pracodawca juz sie do ciebie ne musi przyznawac - znaczy sie nic nie placi. Ale staz pracy Ci leci wiec nalezy Ci sie urlop i inne swiadczenia. Jezeli umowe masz na czas niokreslony to wg mnie bezskladkowy jest tylko wychowawczy. To to co ja wiem, ostatnio sie dowiadywalam ale jak ktos wie lepiej to niech da znać. :benetton:w sumie chyba troche namotalam, ale moze cos zrozumiesz... :bounce: Pozdrowionka buba:bic:
      • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 17.08.01, 13:26
        Odnośnie ZUSu - ja orientuję się dobrze i jestem pewna tego co poniżej.Jeśli chodzi o ubezpieczenie zdrowotne (czyli o prawo do świadczeń leczniczych), to jest się ubezpieczonym cały czas: na zwolnieniu, w czasie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego.Natomiast jeśli chodzi o wypracowywanie przyszłej emerytury:1) na zwolnieniu (nieważne czy w ciąży czy nie w ciąży) nie jest odprowadzana składka emerytalna; w praktyce więc z punktu widzenia emerytury każdy dzień zwolnienia (także w ciąży) jest równoznaczny z tym jakbyś W OGÓLE nie pracowała,2) na urlopie macierzyńskim nie jest się stratnym - składka emerytalna jest odprowadzana z pieniędzy przeznaczanych z budżetu państwa (nic to nie kosztuje pracodawcy !)od kwoty zasiłku macierzyńskiego; czyli w praktyce z punktu widzenia emerytury urlop macierzyński jest traktowany tak jakbyś w tym czasie pracowała i zarabiała tyle co przed tym urlopem3) na urlopie wychowawczym (tu nie jestem w 100% pewna, ale w 90%) składka emerytalna jest odprowadzana także z budżetu ale od kwoty najniższego wynagrodzenia; czyli w praktyce te lata są traktowane tak jakbyś pracowała i zarabiała najniższe wynagrodzenie.Jeśli chodzi o tzw. okresy składkowe i nieskładkowe, to jest to pojęcie sprzed reformy. Teraz to nie ma znaczenia dla emerytury, bo istotne jest tylko jak wysokie składki zostały odprowadzone. Reasumując jeśli ktoś chodzi często na długie zwolnienia (i uzbiera mu się w ciągu całej kariery np. 5 lat zwolnień) i pójdzie np. 3-letni urlop wychowawczy, to z punktu widzenia emerytury będzie to tak jakby 6-7 lat krócej pracował. Zwolnienia i urlop wychowawczy są z tego punktu widzenia nieopłacalne.
        • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 17.08.01, 16:48
          Dzięki dziewczyny.Pzdr. Kasia
    • Gość: guest Re: praca i ciąża IP: *.* 16.08.01, 22:38
      Skoro nie czujesz się najlepiej, to - oczywiście - idź na zwolnienie! Ja zostałam wygnana na zwolnienie pod koniec szóstego miesiąca ciąży. Musiałam leżeć. Szybko przeszła mi tęsknota za pracą - pewnie poczekają tam na mnie przynajmniej do końca urlopu macierzyńskiego. Pojawiłam się tam tylko kilka razy po to, żeby przekazać obowiązki swojej następczyni. Końcówka ciąży bywa męcząca, trzeba wypoczywać. Zwłaszcza, gdy się ma anemię (też ją mam, niestety), a po powrocie z pracy sił starcza jedynie na dowleczenie się do łóżka... Jeśli możesz troszkę popracować w domu - to tym lepiej. Wszyscy będą zadowoleni - i Ty, i dzidziuś, i redakcja. Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka