Jest tak duszno

IP: *.* 17.08.01, 11:24
że nie mogę pracować...Przestałam myśleć. Ręce mam spuchnęte, o zdjęciu sandałków wolę nie myśleć (8 godz w jednych butach....), jakaś pszczoła lata mi nad głową, swędzą mnie łokcie, bo akurat TAM mnie komary pogryzły, smród zza okna wpycha się natrętnie, dobrze, ze akurat koleżanka obok, starsza ode mnie o 25 lat stara panna zwolniła sie i nie truje monologów o urządzaniu mieszkania...(ale wstrętna jestem, a nawet ja lubię). A potem wsiąde w stojący na słońcu samochód (dobrze, ze nie w wypchany spoconymi ciałami autobus) i pomknę po synusia i do sprzątającego w domu (:sweat: :love: :hap:)mężusia...A jutro idę na weseleeeeeeeee!!!!!!!:bounce: :spookie: ebe
    • Gość edziecko: guest Re: Jest tak duszno IP: *.* 17.08.01, 11:41
      Uff... u mnie w pracy też duchota, powietrze międli jakiś pseudo wentylator, dobrze że mogę przymknąć drzwi i zdjąć buty, nogi trochę wyżęj. Zaraz ktoś wparuje i znowu będą ploty, że w marketingu to nic się nie robi i tylko nogi na biurka( ja trzymam właśnie na pC-cie- hi,hi. Taki ulubiony dział w pracy. Na szczęście sezon urlopowy, więc tylko od czasu do czasu jakaś robótka ewentulanie telefon z nowej agencji reklamowej. Jutro do teściowej na wieś na tydzień. My z mężusiem rano do pracy a mała z babcią. Muszę jeszcze zrobić wykład o szkodliwości słodyczy. Ostatnio jak spytałam kto mamie pozwolił dać tego wafelka?była mocno zdziwona. Ale nie jest źle nie będę musiała gotować obiadów i zawsze to większy luz niż w mieście w blokowisku. Miłej zabawy na weselu, my w sobotę napuszczamy wody do baseniku i pluskamy się-szkoda, żę nie jest trochę większy. Dziasiaj tato mój tato przywiezie mi obiad ugotowany przz mamę, ja to mam dobrze!
    • Gość edziecko: guest Re: Jest tak duszno IP: *.* 17.08.01, 11:42
      Duszno owszem, ale na zewnątrz!Wyobraź sobie ebe - praca w oficynie kamienicy, naturalna klima, idealnie, brak szefa, płynie muzyczka z radia :love:Supcio tylko włożyłam dzisiaj mini pod nią stringi (w mini już raczej nie chodzę chyba od 2 lat) i co :cry: Wysiadając z prywatnego środka lokomocji, rozprułam sobie spódniczkę (nie miałam o tym pojęcia). Przychodzę do pracy i co widzę :eek: mam na zewnatrz obydwa pośladki :crazy:
      • Gość edziecko: guest Re: Jest tak duszno IP: *.* 17.08.01, 11:54
        Noooooooooo, Skrzynia, kurcze, ze bym ja tak.........Ho ho,szkoda ze gwizdać nie umiem........ebe
    • Gość edziecko: guest Re: Jest tak duszno IP: *.* 17.08.01, 11:54
      I tak macie jeszcze dobrze. w moim przypadku do tych wszystkich "uroków" dochodzi kolejny dzień pełen mdło?ci - jestem w cišży. Cały dzień chce mi się wymiotować (żeby nie powiedzieć dosadniej) ale na szczę?cie tych zachcianek nie uskuteczniam. Dodatkowo dzień pełen atrakcji dopiero się dla mnie zaczyna. O 15.30 wychodzę z mojej klimatyzowanej norki roboczej i będę do?wiadczać bliższego kontaktu ze społeczeństwem w ?rodkach państwowej komunikacji. A potem 3 godziny we własnym samochodzie w drodze do kochanych dzieciaków. Jadę na ?lšsk (z Warszawy) więc jako pasażer będę wystawiona na działanie połudnowo- zachodniego słońca. Żar tropików w sosie własnym. Już mi siebie żal i mdli mnie coraz bardziej.PozdrawiamMarta
      • Gość edziecko: guest Re: Jest tak duszno IP: *.* 17.08.01, 12:13
        W Poznaniu też było strasznie duszno, ale się własnie rozpadało... Pootwierałam wszystkie okna, dzieci spią i teraz mam jak w raju na moim strychu...
    • Gość edziecko: guest Re: Jest tak duszno IP: *.* 17.08.01, 12:38
      A ja kogoś zabije.Duszno, scysja w pracy (będą kłopoty), CHCE DO DZIECKA!!!Monika P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja