Gość: guest IP: *.* 12.09.01, 11:00 a no właśnie - ciekawa jestem jak było na pierwszej lekcji, bo my dopiero w piątek zaczynamy.Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: basen potocka - jakie wrażenia? IP: *.* 12.09.01, 15:02 Drogie mamy!!! uprzejmie prosze o rade ktory z basenów warszawskich nadaje sie najlepiej dla niemowlakow. Mam 4,5 miesiecznego synka i chce go zapisac, ale jescze nie zdazyłam sie zorientowac gdzie sa najlepsze warunki. Jezeli juz ktos wie to prosze o informacje, bede wdzieczna!!! Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: basen potocka - jakie wrażenia? IP: *.* 12.09.01, 17:09 A my niestety nie mozemy chodzic, chociaz udalo nam sie zalapac na karnetyodstapie karnet na srode na 15.00gaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: basen potocka - jakie wrażenia? IP: *.* 14.09.01, 23:05 Agnieszko, musiałyśmy się dzisiaj minąć w szatni, bo ja wyszłam ok. 16. Chodzimy na zajęcia na 15 i baaardzo nam się podobało. A jakie są Wasze odczucia? W jakim wieku jest Twoje dzieciątko i czy pływało już wcześniej?Pozdrawiam Isia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: basen potocka - jakie wrażenia? IP: *.* 15.09.01, 00:35 My niestety nie załapaliśmy się na karnety.Byliśmy jednak dzisiaj sami, po 17:00, gdyż do tej godziny basen zarezerwowany jest dla szkół i zajęć zorganizowanych. Musieliśmy wykupić 45 minut (dopiero od 20:00 można wejść na pół godziny), co dla malucha jest odrobinę za dużo.Na poprzednim basenie, choć maleńkim, dla dzieciaczków przygotowane były przewijaki. Tu w przebieralni zastaliśmy gołe ławki.Gdy weszliśmy do wody okazało się, że dla mojego dziecka jest ona za chłodna. Zamiast 32-33 stopni tam było 29,6... Popływaliśmy sobie ok. 20 minut, dłużej się nie dało , bo Jasiek marudził. Dopiero jacuzzi wpłynęło pozytywnie na jego humorek. Ale przecież nie po to chodzi się z dzieckiem na basen, żeby 25 minut przesiedzieć w pieniącej się wannie!Aha, jeszcze jedno. Weszliśmy do wody po grupie dzieciaczków i jakby wszystkiego było mało, to jeszcze państwo instruktorzy zabrali nam naszą gumową piłeczkę, która służy(ła) Jachowi za bodziec do pływania. Nie dziwne, że nie chciał pływać, skoro nie miał za czym...Krótko mówiąc: jestem bardzo zawiedziona słynnym basenem na Potockiej.Pozdrowienia,wybredna stynka Odpowiedz Link Zgłoś