Gość: guest
IP: *.*
28.09.01, 21:30
Nie wiem czy jestem jedyną osobą, która ma następujący problem, albowiem nie spotkałam się z takim tematem na forum. Od pewnego czasu nie mam z mężem żadnych tematów do rozmowy, nie kochamy się od X czasu. Jesteśmy małżeństwem dopiero półtora roku. Mamy trzymiesięcznego synka, z którego oboje jesteśmy dumni. Niby wszystko jest w porządku, ale tak naprawdę nic nie jest tak jak powinno. Czy to jest jakiś kryzys? On nigdy nie ma dla mnie czasu. Mąż wraca późno z pracy. Na weekendy zazwyczaj zaprasza mnóstwo znajomych lub ma wyjazdy służbowe (integracyjne). Odnoszę wrażenie, że po prostu nie chce być ze mną. Nie potrafię już z nim rozmawiać. Jedyne rzeczy, które go interesują to praca, komputer, internet, nowości w telefonii komórkowej. Czasem jestem na niego tak wściekła, że mam ochotę wyjechać z Malutkim do moich rodziców. Wiem, że to go bardzo zaboli, ponieważ bardzo kocha dziecko. Ania