IP: *.* 28.09.01, 21:30
Nie wiem czy jestem jedyną osobą, która ma następujący problem, albowiem nie spotkałam się z takim tematem na forum. Od pewnego czasu nie mam z mężem żadnych tematów do rozmowy, nie kochamy się od X czasu. Jesteśmy małżeństwem dopiero półtora roku. Mamy trzymiesięcznego synka, z którego oboje jesteśmy dumni. Niby wszystko jest w porządku, ale tak naprawdę nic nie jest tak jak powinno. Czy to jest jakiś kryzys? On nigdy nie ma dla mnie czasu. Mąż wraca późno z pracy. Na weekendy zazwyczaj zaprasza mnóstwo znajomych lub ma wyjazdy służbowe (integracyjne). Odnoszę wrażenie, że po prostu nie chce być ze mną. Nie potrafię już z nim rozmawiać. Jedyne rzeczy, które go interesują to praca, komputer, internet, nowości w telefonii komórkowej. Czasem jestem na niego tak wściekła, że mam ochotę wyjechać z Malutkim do moich rodziców. Wiem, że to go bardzo zaboli, ponieważ bardzo kocha dziecko. Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Mężowie IP: *.* 28.09.01, 22:45
      Aniu, podejrzewam, że wszystkie żony powiedzą Ci to samo:Porozmawiaj z nim szczerze - jak przyjaciel. Powiedz, co Cię boli, niepokoi, denerwuje. Zapytaj czy jest coś czego może Ty nie dostrzegasz, a dla niego jest problemem.Myślę, że wiele młodych małżeństw po pojawieniu się dzieciątka przechodzi miejszy lub większy kryzys. Głowa do góry. Piszesz, że mąż bardzo kocha Wasze dziecko - to dobry znak. Może wystarczą długie rozmowy i ustalenie zasad wspólnego życia, zamiast bardziej drastycznego rozwiązania - wyjazdu do rodziców. Pozdrawiam:-) Dorka :-)
    • Gość: guest Re: Mężowie IP: *.* 29.09.01, 02:01
      Wiesz dla malzenstwa dziecko jest wyzwaniem, duza zmiana. Moze gdyby posluchac twojego meza, powiedzialby to samo z wyjatkiem moze wyjazdu do rodzicow bo faceci sa mniej dramatyczni :)Moze tez uwaza, ze w ogole nie masz dla niego czasu, ze sie nie kochaliscie od X czasu, a on sie przeciez stara, w weekendy zaprasza znajomych zebyscie wyszli do ludzi wyjazdy integracyjne sa osobna sprawa,bo w oncu jak firma organizuje to sie jedzie...Bez rozmowy sie nie obejdzie,mozesz napisac do niego list, jesli nie wiesz jak zaczac. Co to znaczy tematy do rozmow? One zawsze sa, jeszcze trzeba drugiego czlowieka, aby na jakis temat porozmawiac. Praca go interesuje? Rozmawiaj o pracy, o internecie i nowosciach telefonii. Moze dla niego raport o kupach jest rownie trudnym tematem do konwersacji? Kazdy temat jest dobry,zeby okazac zainteresowanie drugiej osobie.Zycze powodzenia i wiary w wasza milosc.
    • Gość: usia Re: Mężowie IP: *.* 29.09.01, 07:38
      Wiesz co? Jak miedzy nami cos było nie tak, robiłam porządny rachunek małżeńskiego sumienia.i wychodziło mi, że ja tez nie pogłaskałam go, gdy siedział skupiony przy kompie, nie pochwaliłam jak dobrze zaopiekowałsie Laurą, nie zrobiłam herbaty, gdy robiłam dla siebie....Słowem, nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe.Nie żebym Ciebie obwiniała za wszystko, bo od patriarchatu jestem baaaaaaaaardzo daleko, ale tak sobie wspominam.....
    • Gość: guest Re: Mężowie IP: *.* 29.09.01, 08:51
      Hej AniuJa jestem 8 lat po slubie (przed slubem mojego meza znalam 7 lat-takze troche jestesmy razem). Mamy synka 6-latka i juz niedlugo coreczke (jestem w 37 tygodniu ciazy). Miedzy nami roznie sie ukladalo, pamietam, ze jak urodzil sie Kuba ja bylam ciagle zmeczona , bo przez pierwsze trzy miesiace maly niezle dawal czadu. Ale zawsze staralismy sie przede wszystkim rozmawiac jak cos bylo nie tak. Prawda jednak, ze to ja zawsze bylam tą pierwsza osoba, ktora poruszala drazliwy temat-nie wiem moze facetom to trudno przychodzi? Mysle, ze na pewno maz cie bardzo kocha tylko widzi cie zajeta dzieckiem, moze czuje sie niepotrzebny (niektorzy mezczyzni tak reaguja jak widza swoja zone w roli "matki-Polki". Porozmawiaj z nim na ten temat, zaproponuj wspolny mily wieczor (jak dzidzia zasnie), podszkol sie w tematyce jaka meza interesuje (ja jestem np. specjalistka od samochodow-moj maz to maniak samochodowy). Nie jedz do rodzicow, bo przeciez kochasz meza a po co wyciagac chwilowe niepowodzenia malzenskie poza wlasne cztery sciany.To takie moje male rady, moze cos cie sie nasunie po ich przeczytaniu.Pozdrowienia i powodzeniaAga :-)))
    • Gość: guest Re: Mężowie IP: *.* 29.09.01, 12:15
      U mnie był ten sam problem (może nadal jest?), pogadałam z mężem i czego się dowiedziałam? Że dla mnie istnieje tylko dziecko! Oczekwałam pomocy od niego a on mojej uwagi i tak kręciliśmy się w kółeczku wzajemnych pretensji i niezapokojonych oczekiwań. Weź sobie to wszystko na luz, naprawdę nic się nie stanie jak będą gary w zlewie i brudna podłoga. Ważna, żebyście nie zgubili siebie, gdzieś po drodze....
    • Gość: guest Re: Mężowie IP: *.* 30.09.01, 21:55
      Aniu ! U mnie było dkładnie to samo : dwa lata po ślubie małe dziecko. I też były problemy : ja z dzieckiem w domu a on bez przerwy w pracy. Wymówki, pretensje, kłótnie a pozatym co tu kryć problemy ze współżyciem. Dziecko to duża zmiana dajcie sobie trochę czasu na oswojenie sie z tematem z tego co piszesz jesteś dopiero trzy miesiące po porodzie a to bardzo krótko. Mi uporządkowanie wszystkiego zajęło pół roku. Może mąż boi się z Tobą rozmawiać bo jesteś drażliwa ze zmęczenia, niewyspania. Najważniejsza jest szczera rozmowa ale nie w formie wyrzutu tylko przyjacielska. I na pewno nie od razu będzie różowo ale z czasem wszystko wróci. :DPozdrawiamAgaBądź dobrej myśli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka