andaba
18.11.06, 16:15
Stwierdziłam rano pustki w portfelu, a to przecież dopiero połowa miesiąca.
Po głębszym zastanowieniu, na co to się tak w tym miesiącu szarpnęłam, bo jakoś żadnego kawioru ani też grubszych zakupów sobie nie przypominam, uzmysłowiłam sobie że około 250 zostawiłam w szkole...
To był wyjątkowy miesiąc, na szczęscie nie w każdym jest tyle wydatków, ale co miesiąc coś tam się płaci. Dodam, że szkoła normalna, a dzieci na żadne ekstra zajęcia nie chodzą.