Dodaj do ulubionych

Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich mam!!!!

18.11.06, 23:04
A ja mam pytanie do mam,szczególnie tych z dwójką łobuziaków.
Kiedy mamy byc piękne,zadbane i uśmiechnięte???????????????????
Ja mam 26 lat,dwójkę dzieci i zastanwiam się czy kiedyś zrobię jeszcze coś
dla siebie???
Połamane paznokcie (od prania),kąpiel porządna raz na tydzień (tak to szybki
prysznic tylko),brudne ubrania (a jak założę coś świerzego i czystego to przy
4 łapkach i tak od nowa zaraz brudne),brak czasu na fryzjera czy kosmetyczkę
no i niestety brak kaski na swoje przyjemności.
I nie chcę się użalać tylko posmiać chyba z tego wszystkiego.
Nie wspomnę już o namiętności i uwodzeniu męża.Jeśli w ogóle jest na to czas
to brakuje już siły.I latanie za dziećmi 20h/dobę jak robot jakiś.
Czy dołączą się do tego wątku inne mamy.To się pośmiejemy z tego jakie
jestśmy "piękne" "zadbane" i "szczęśliwe"
MIMO ŻE NASZE DZIECI TO SKARBY!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • monia145 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 18.11.06, 23:08
      Sorry, ale chyba naprawdę musisz nieciekawie wyglądaćsmile)))))
      I chyba nie doczekasz się utyskiwania na siebie ze strony innych forumowiczek,
      bo tutaj same piekne, zadbane i uwodzicielskie są...nawet jak w czwartej
      ciążysmile- Joanno, prawda, że dobrze napisałam?smile))))
      • joanna266 dobrze monia napisałas;-)))) 19.11.06, 00:12
        powiem tak.ma trojke małych jeszcze szkrabow jestem w ciazy z pokaznym juz
        brzuszkiem i dla mnie dobry wyglad jest bardzo wazny.fatalnie bym sie czula
        wyglądając jak typowa kura domowa w wyciągniętych dresach,podomce i
        potaraganych wlosach.lubie wyglądac atrakcyjnie i nie wiem czy chciałabym miec
        tyle dzieci gdyby to uniemowzliwiało mi bycie soba.w/g mnie dobra matka to taka
        ktora jest szczęsliwa.egoistyczne to ale sie sprawdza.a czas na dbanie o siebie
        zawsze znajde najwyzej troche krocej pospie lub mniej poforumujewink)))
      • lidia23 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 21:59
        Cze. Ja jestem już cztery miesiące po drugiej ciąży. Włąśnie byłam u fryzjera.
        kupiłam sobie nowe butki i spodnie. myślę że mogłabyś uskrobać sobie parę
        złotych i coś wydać na siebie
    • ania.rene Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 18.11.06, 23:11
      widzisz ja mam jedno dziecko i nie mam czasu. wiec tobie wcale sie nie dziwie.
      tez mam 26 lat. ale dzis wieczorem zrobiłam sobie kapiel, peeling ciała, twarzy,
      maseczka błotna na twarz, odzywka na włosy. i wszystko bez pospiechu. super
      sprawa. odrazu lepiej. nawet mały flircik z kolega przez gg. och.... spróbuj
    • dragon_fruit Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 18.11.06, 23:15
      a nogi masz ogolone czy kłujesz chlopa w nocy?
    • am25 :-))))) 18.11.06, 23:17
      Pewnie że zarośnięte a nie kłuję bo też brakuje czasu i siły......smile))))))))))
      • dragon_fruit Re: :-))))) 18.11.06, 23:21
        jak moj wyjezdza to sobie zapuszczam-lepiej sie pozniej goli te dlugiesmile))
    • monia145 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 18.11.06, 23:20
      I jeszcze mam pytanie natury fizjologicznej- czy Twoje dzieci śpią tylko cztery
      godziny na dobę? Skoro latasz za nimi 20/dobę, to jakoś tak mało snu
      potrzebują, albo coś pokręciłam.........
      A dzieci nie mogą zająć się trochę same sobą? Starsze nie może bawić się z
      młodszym, abys trochę odpoczęła? Strasznie katorżniczy obraz nam tu
      przedstawiłaś...jakbym sama nie miała dziecka, to po przeczytaniu twojego
      postu, zastanwiłabym się dwa razy nad chęcią sprowadzenia na świat potomka.....
    • judytak Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 18.11.06, 23:20
      hmmm...
      nigdy nie byłam typem wymalowano-wyfryzowanym...
      i nadal się tego trzymam :o)

      niemniej

      > Kiedy mamy byc piękne,zadbane i uśmiechnięte???????????????????

      kiedy tylko się da - przeszkadzają mi w tym przeważnie czynniki psychiczne -
      czyli nie jestem taka, kiedy jestem zła, zdenerwowana, poirytowana, smutna...

      > Połamane paznokcie (od prania),

      pierze pralka
      a od zmywania nic mi się nie dzieje
      co prawda, paznokcie mam swoje, niewymalowane, o średniej długości

      > kąpiel porządna raz na tydzień (tak to szybki
      > prysznic tylko),

      tak robiłam, od kiedy świat światem
      teraz też

      > brudne ubrania

      nigdy w życiu
      przeważnie wszystko świeże codziennie, spodnie, spódnice wytrzymują klka dni,
      jak nic im się nie przydarza...

      pralka chodzi, chodzi i chodzi...

      > brak czasu na fryzjera czy kosmetyczkę

      jakbym chciała, tobym miała
      chodzę rzadko, bo częściej nie czuję potrzeby (długie włosy w kolorze własnym,
      u kosmetyczki tylko rzęsy)

      > no i niestety brak kaski na swoje przyjemności

      fakt, brak
      i brak czasu
      ale nie tak całkiem, i nie na wszystkie przyjemności...

      > Nie wspomnę już o namiętności i uwodzeniu męża.

      jeszcze potrafię
      on też potrafi

      > I latanie za dziećmi 20h/dobę jak robot jakiś.

      no bez przesady
      chociaż oczywiście bez przerwy ktoś czegoś chce, ale nie znaczy to, że zawsze
      dostanie...

      > A ja mam pytanie do mam,szczególnie tych z dwójką łobuziaków

      a mam dwójkę absolutnie łobuzerskich łobuziaków,
      plus panienkę szóstoklasistkę
      i wielki brzuch z jeszcze jedną panienką w środku...

      pozdrawiam
      Judyta
    • mathiola Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 18.11.06, 23:30
      no proszę cię, ja mam 3 dzieci i nie mam paznokci połamanych (pralkę mam).
      Trzeba chcieć a czas się znajdzie. Poważnie. Ja nigdy nie chciałam tak ładnie
      wyglądać jak teraz, na złość wszystkim, żeby nie mówili że się zaniedbałam... :-
      ))
      Chociaż fakt, że na codzień też obrzygana ciągle chodzę (np. teraz synek
      zwrócił swoją kolację na mnie smile).
    • anakardia Re:Licytacja więc? 19.11.06, 00:37

      • sceptyczna1 Re:Licytacja więc? 19.11.06, 11:23
        Chyba nie jesteś zaskoczona? Na tym forum to norma.
        • mathiola Re:Licytacja więc? 19.11.06, 12:08
          No ale co? To lepiej żeby mówiły wszystkie jak jeden mąż, że są brzydkie,
          brudne, zaniedbane, zapuszczone i do dupy??
          Czy to grzech jak kobieta dba o siebie, czuje się atrakcyjna o głośno o tym
          mówi?
          Ja właśnie idę się ufryzować, umalować, ubrac dzieci i siebie w coś extra i idę
          na spacer. Wieczorem w końcu nogi sobie zrobię, bo jeszcze troche i włosy mi
          przez spodnie wyjdą smile) Piling, maseczka i kąpiel były wczoraj.
          Jakbym napisała, że sie tydzień nie myłam i nie czesałam bo nie miałam czasu,
          to by co niektóre szczęśliwsze były, nie?
          • sceptyczna1 Re:Licytacja więc? 19.11.06, 12:15
            Ależ oczywiście, że nie , to godne podziwiu, że są takie piekne i zadbane, że
            mają wysprzątane na błysk mieszkania, zadbane dzieci, którym poświecają mnóstwo
            czasu, zadowolonego i"obsłużonego" męża, tylko...ta nutka wyższości.
            • mathiola Re:Licytacja więc? 19.11.06, 13:50
              aaaa, nie, w te wysprzątane mieszkania w połączeniu z pieknym wyglądem i
              kochającym cudownym sexownym mężem, a także czasem spędzanym na emamie to już
              nie wierzę smile)))
              U mnie jest tak: albo sprzątam i wyglądam jak "idź stąd" (tak mówi mój brat)
              albo przeznaczam czas na kąpiele, peelingi, maseczki i makijaż, starając się
              nie rozglądać za bardzo po mieszkaniu smile)
              Natomiast szczerze - sama siebie podziwiam za niezłą organizację czasu jeśli
              chodzi o pielegnację i zabawianie 3 dzieci połączone z dbaniem o własne
              przyjemności smile)
              A mąż... no, męża sobie wychowałam smile
            • judytak Re:Licytacja więc? 19.11.06, 22:42
              protestuję: wysprzątanego na błysk mieszkania nigdy nie miałam, i nigdy mieć
              nie będę :o)
              ale to moja wina, nie moich dzieci ;oP

              a z dziećmi się zajmuję ile wlezie, bo po to ich mam
              chyba że mi się chwilowo nie chce, to też sobie poradzą...

              pozdrawiam
              Judyta
              • anakardia Re:Licytacja więc? 20.11.06, 00:27
                judytak napisała:

                > ale to moja wina, nie moich dzieci ;oP
                >
                > a z dziećmi się zajmuję ile wlezie, bo po to ich mam
                > chyba że mi się chwilowo nie chce, to też sobie poradzą...

                Jakbym siebie słyszałasmile
      • anakardia Re:Licytacja więc? 19.11.06, 21:49

        Licytacja więc?
        Ja też nie zawsze mogę, choć mama w planach, pomalować paznokcie czy umyć
        włosy. Robię to nasępnego dnia smile

        Ta treść niechcący się skasowała, a ja wcisnęłam enter. Poszło puste.
    • kasiaiola1 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 00:52
      No chyba jednak troszke przesadzasz.... Ja mam też dwoje dzieci ( syna 4 lata i
      corkę 1 rok), ktore wychowuje sama bo tatuś umywa rece, 29 lat i ani troche nie
      czuje sie i nie jestem zaniedbana. Wręcz przeciwnie. I tez piorę, zmywam,
      gotuje, robię zakupy, pracuję, jeszcze studiuję, w domu mam czysto, dzieci
      zadbane ( lubie być zadbana i mieć zadbane dzieci) i czas na flirt też się
      znajdzie kolegą ze studiów. Moim zdaniem to wszystko jest kwestia dobrej
      samoorganizacji.....do fryzjera nie trzeba chodzić przecierz codziennie. Ja
      chodzę co trzy - cztery miesiące na zrobienie odrostów. Do kosmetyczki nie
      chodzę bo nie mam takiej potrzeby. Jedna z was dobrze tu napisała szczęsliwa
      mama = szczęsliwe dzieci. Więc zrób coś dla siebie i tym samym dla rodziny.
      • dag_mara Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 01:20
        Dobra samoorganizacja, mówisz ..........
        hmmmmmmm........

        mąż umywa ręce, więc kto zajmuje sie dziecmi w czasie, gdy Ty:
        - jesteś u fryzjera ?
        - jesteś na studiach ?
        - flirtujesz z kolegą ?
        - pracujesz ?
        - robisz zakupy ?
        • kasiaiola1 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 11:50
          Jest pytanie jest odpowiedź.............Do fryzjera chodzę co trzy cztery
          miesiące i na te dwie godziny zostaje moja mama albo moja babcia! Proste. Kiedy
          jestem na studiach? Studiuje zaocznie jak sie domyślasz ( albo i nie ) co dwa
          tygodnie w soboty i niedziele więc to tez niejest dużo i dzieci zostaja na
          zmianę z moją mama albo babcią (moją) z kolegą flirtuje na uczelni lub przez
          internet wię nie koliduje to z obowiązkami matki. Kiedy jestem w pracy od pon
          do piatku dzieci są w żłobku i przedszkolu!!! a na zakupy jeżdżę z dziećmi.

          Taka filozofia???? Widzę że dla niektorych tak......Ręce poprostu opadają
          • dag_mara Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 20.11.06, 10:25
            pewnie, że ręce opadają.
            Bo wyobraź sobie nie każdy ma mamę albo babcię na żądanie.

            I zdaje się, że autorce wątku nie tyle chodzi o farbowanie odrostów raz na 4
            miesiące, ale o to, żeby na codzień wygladać na zadbaną, czyli ufryzowaną i
            umalowaną, odprasowaną w "kant" kobietę.
    • fopa2 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 01:41
      Wczoraj próbowałam wziąć prysznic. Młody niby się zajmował czymś w pokoju, po
      chwili przyleciał dzierżąc w dłoniach 3 brudne kubki zakorbione z pokoju
      sister. bez ceregieli otworzył drzwi kabiny, ja łeb namydlony pytająco w jego
      stronę skierowałam, małolat bez mrugnięcia okiem kubki wrzucił do brodzika pod
      moje stopy i odmaszerował dziarsko.
      To się nazywa samoorganizacja. I matka wymyta, i kubki.
    • mama_oli_i_tomka Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 02:25
      Eee no daj spokój. Ja mam dwoje dzieci, urodzonych w odstępie 15 mcy. I wierz
      mi, że zawsze starałam się o siebie dbać.
      Włosy myję codziennie rano, jak miałam dłuższe dochodziło układanie teraz przy
      krótszych trwa to krócej. Zawsze makijaż, latem wersja mini, zimą wersja full.
      Ogolona wszędzie gdzie trzeba smile
      Paznokcie długie, fakt że akryl ale robiony samodzielnie.
      Codziennie kąpiel i balsamik. Dwa-trzy razy w tygodniu szybki peeling i
      maseczka w czasie kąpieli. Do kosmetyczki nie chodzę.
      Fryzjer raz na 2-3 mce ale więcej mi nie potrzeba.
      Ubrania mam domowe i wyjsciowe. Jak coś się ubrudzi ląduje w praniu, a i dzieci
      mam chyba z tych mniej brudzących.
      Min raz w mcu wychodne do kina, min raz na 2 tygodnie wyjście do przyjaciółki.
      Póki siedziałam z nimi w domciu 2-3 razy w tygodniu wieczorem wychodziłam na
      spacerek do Galerii Mokotów (Warszawa).
      Dodam jeszcze, że dopiero od września oboje chodzą do przedszkola i nieco
      odpoczywam. Mmniej wychodzę wieczorami,. za to w ciągu dnia mam czas na
      spacery, zakupy, kino itp.
      Mąż na braki w sferze seksulanej nie narzeka smile
      Jestem szczęśliwa, zadbana, stosunkowo piękna (ale to już kwestia mojej wagi z
      którą jakoś nie chce mi się ostatnioo walczyć).
      Pozdrawiam serdecznie
      • majan2 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 06:09
        JA ma jedno diecko-roczne i praucej i tez nie mam na to czasu, za bardzo.
        ostatnio mam tyle pracy, ze nawet nie mam kiedy se zapisac do fryzjera, a moje
        cialo i dusza tez tego potzrebuaj, chcoc tak naprawde mysle, ze to kwestai
        priorytetow, bo jak mam wolny wieczor to wole sie spotkac z kolezaneczkami a
        nie bawic w lazience.
    • adsa_21 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 08:33
      /na tzw. dbanie o sibie zawsze znajde czas. Mycie, depilacja - to podstawa. Z
      rzeczy tzw. extra - chodze na paznokcie do kolezanki, uzupelnia mi tipsy i na
      miesiac mam spokoj. Oprocz tego fryzjer i sauna raz na miesiac.Bez tego ani
      rusz.
    • luxure Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 09:07
      Dlatego mam jedno dziecko i koniec. Nie dam sie wpakować w taki kierat.
      Chociaż czasem sobie myśle mimo że mam jedno i tak nie robie nic dla siebie, w
      ogole nie mysle o swoich potrzebach a rodzinka kochana sie tego nauczyla i to
      wykorzystuje.
    • am25 odpowiedź 19.11.06, 09:19
      Jestem wszystkim wdzięczna za małą mobilizację ale widzę że wojna się
      rozpoczęła.....
      Jedne mamy nie mają czasu dla siebie (kubki w brodziku rewelacja),inne za to
      dysponują czasem przeogromnym i na wszystko zanjdą czas.Czytam dalej możesię
      jakoś zorganizuję.
      Moje dzieci śpią od 22 do 8 rano i wstaję razem z nimi.Może uznacie że jestem
      śpiochem ale uwierzcie mi że w ciągu dnia prawie nie siedzę tylko latam za nimi.
      Córeczka ma 2,5 roku a synek 9 m-cy.Owszem Pobawią się trochę razem ale mały ma
      teraz etap płaczu za mamą.
      Jak na trochę zostawię ich samych w pokoju to zostaje przewrócony do góry
      nogami.Nadzia ma etap rozbierania się więc jakieś 20 razy dziennie muszę ją
      ubierać.I owszem biorę prysznic,chodzę na zakupy,sprzątam i gotuję ale to
      wszystko w cholernym biegu ciągle i pośpiechu.

      I nie złośccie się i mnie nie potępiajcie bo ja podeszłam do tego żartobliwie.
      I jak widzicie nie jest tak tragicznie skoro znajduję trochę czasu na
      posiedzenie przy kompie.
      A moje dzieci należą do prawdziwych brudasków i żadnych przeszkód w domu przed
      nimi nie ma,wszystko pokonają.
      Całuję wszystkie mamy i biorę się za robotę.
    • mama.igora Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 10:09
      Igor dostal dwa nieczynne dlugopisy, srubokret, i waz od prysznica, a ja po
      zmywacz, pilnik, lakier i do dziela, moze sie udawink
    • agniecha9991 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 10:25
      jak mam czas o siebie zadbac- mowie o wyzszym zadbaniu - nie i myciuwink - wole
      polezec do gory brzuchem, a moze tylko na to mam sile
      ograniczam dbanie do mycia, ewentualnie balsamu, obcinaniu paznokci jak juz
      krogulce, goleniu jak juz mi przeszkadza szczecina, makijaz tylko a dalsze wyjcia
      aha - raz na m-c fryzjer+farba na wlosysmile
      • mama.igora Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 10:38
        Krogulce powiadasz. W sanadalach musisz biedna w listopadzie chodzic, bo w
        pelnych butach przeszkadzaja takie drapaki nie?
        big_grin
        • agniecha9991 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 10:44
          big_grin obcinam jak przeszkadzaja buty zalozyc i rajtuzy mi sie drabig_grin
          wogole to nie znosze dlugich paznokci ani u rak a ni u nog ale..zyciesmile
          • mama.igora Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 10:49
            u nog sa gorsze. Bleee
            jak dojezdzalam do liceum, kierowca autobusu mial kolo 100 kg, zawsze mial
            takie przyciasne sweterki z lat 70, welniane, nawet jak bylo cieplo, musial
            niesle waniac spod pachy, byl przydki, mial krowie, tepe spojrzenie, ryzawe
            owlosienie na calym ciele, nawet na plecach (latem czasem zaszalal i sie
            rozbieral do podkoszulka jak Powolniak i bylo widac, fuj), i mial - bo do tego
            zmierzam - jeden zarabiscie dlugi paznokiec, ktorym czasem sobie monetke
            podrzucal. Krogulcem go zwano w moich kregach smile
            • mama.igora znow literowki 19.11.06, 11:07
              wybaczacie nie?
              Za szybko chce pisac
            • mathiola Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 14:43
              Znam taką modę na jeden paznokieć krogulczy!!! Miałam kiedyś kolegę, który miał
              jeden taki obrzydliwy długi paznokieć. Mówił, że śrubki nim dokręca. Fuj.
              • monia145 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 14:44
                Może w nosie nim dłubał?sad(((Brrrrrrr, fuj, paskudztwo...smile))))
    • am25 oto przykład 19.11.06, 12:02
      Daje Wam teraz przykład z przedgodziny.
      Mały zasnął a że wczoraj starszej córci nie zdąrzyłam wykąpać (bo padła ze
      zmęczenia przed kąpielą) to postanowiłam ją rano wykąpać i mały zasnął więc
      super luz.Wykorzystam okazję i wykąpię się z małą razem (bo też mi się
      należy,oczywiście po umyciu pupy wcześniej).
      Weszłyśmy razem do wanny,zaczęłyśmy się myć a tu...... maly się drze już.(5
      minut spał).No więc ja z wanny na biegu,mokra ,na golasa po niego i jeszcze w
      biego koc żeby mu położyć napodłodze.
      I z powrotem do wanny.Szybko sie myję bo mały stoi zawieszony na wannie i się
      boję żeby nie upadł i nie uderzył się o twardą podłogę.
      Nadzia w tym czasie drze się na mnie żebym wychodziła z wanny i mnie odpycha.
      Maly się drez żeby go wziąść.W biegu wychodzę,wycieram się,i muszę już wyciągać
      Nadzię bo jakiegoś pająka zobaczyła czy coś i się drze POMOCY.Maly się drze bo
      ja na golasa i cycusie kochane widzi. Wyciągnęłam Nadzię i wycieram klęcząc to
      Konradek się przyssał do cycusia.A za chwilę ryk bo Konrad chce cyca a Nadzia
      mleko a jeszcze muszę ją i siebie ubrać......
      No i za chwilę batalia w łazience zakończona.
      To tak wygląda mniej więcej.Super co?????
      • mama_oli_i_tomka Re: oto przykład 19.11.06, 12:24
        Jak dziecko to młodsze jest w łóżeczku, kojcu czyli w miejscu bezpicznym to nie
        reagować na płacz bo nauczysz (już nauczyłaś niestety), że jesteś na każde
        zawołanie. Nie kąp się z córą, niech posiedzi sama w wannie, pobawi się.
        Najwyżej pilnuj, żeby wody nie wylewała.
        Pisłaś, że śpią od 22 do 8 rano. Moje podobnie, też wstaję razem z nimi. Teraz
        oboje chodzą do przedszkola, ale do minionego czerwca jedno miałam jeszcze w
        domu.
        Kąpać się jak dzieci pójdą spać. Nauczyć, że mama też potrzebuje kilku minut na
        skorztystanie z kibelka czy łazienki. Unormować godziny posiłków i nauczyć ich
        że jadacie jednocześnie.
        Najważniejsze - nie reagować na każdy płacz rozpaczy i tęsknoty.
        Jeśli masz taką możliwość, to zrób dziecku plac zabaw na podłodze i tylko w
        przelocie zerkaj czy jest ok.
        Nie wiem czy nie doczytałam czy nie pisałaś o tym, ale co z tatą dzieci? Nic
        nie pisesz o jego pomocy.
        Powiem ci na koniec, że ja zawsze sobie radziłam sama z dziećmi. Dziadkowie
        pomagali o ile chcieli, w wyjątkowych sytuacjach ich sama prosiłam.
        I zawsze miałam czas i chęci aby ładnie wyglądać.
        Ba ja nawet na porodówce miałam czyste włosy (myłam codziennie), ładne
        paznokcie (jak rodziłam syna robiłam je sobie w łazience - fakt młody leżał w
        cieplarce i dostawałam go na karmienie więc miałam na to czas).
        Nie chodzę w brudnych ciuchach i nie pozwalam na to dzieciom. Jedzą przy stole
        (wiem wiem nie zawsze sie tak da), po jedzeniu myją ręce i nie brudzą ani
        siebie ani mnie. Do chodzenia po domu też mam przyzwoite ciuchy, na tyle że w
        razie nagłej potrzeby wyleciałabym w nich na miasto.
        I od początku powtarzałam sobie, że bycie matką nie sprawia ze przestaję być
        kobietą. Dzięki temu miałam motywację, aby o siebie dbać.
        Pozdrawiamm i życzę powodzenia
        • joanna266 mamo oli i tomka podajmy sobie rece;-))))) 19.11.06, 12:26
          zgadzam sie i podpisuje obiema rekami pod kazdym twoim słowemsmile))
          • joanna266 Re: mamo oli i tomka podajmy sobie rece;-))))) 19.11.06, 12:29
            doadam jeszcze ze gdy po ostanim porodzie wychodziłam ze szpitala lekarz mnie
            nie poznal.odsztywtowałam sie tak jakbym jechała na impreze. nie chciałam by
            rodzina zobaczyła wymeczona i zaniedbana mamuskewink)))dla mnie matka to
            przedewszystki kobioeta i nigdy o tym nie zapominam.a niektorym sie to niestety
            zdaza .
            • mama_oli_i_tomka Re: mamo oli i tomka podajmy sobie rece;-))))) 19.11.06, 12:35
              Hahaha ja właściwie też Joanna jestem, tylko cała rodzinka drugiego imienia
              używa znaczy Katarzyna smile
              U mnie to samo - ze szpitala wychodziłam w czystych, eleganckich ciuchach, but
              na obcasiku, umalowana, uczesana.
              Rzeczy elegancko spakowane w torbę, żadnego szaleństwa w oczach.
              Wiesz, ze wszystkim można sobie poradzić. Ja np lubię długie włosy, ale ściełam
              się na krócej bo wolałam mieć ładne i zadbane krótkie niż wiecznie nijakie
              długie. (znam osoby które wolą odwrotnie)
              Reszta to kwestia chęci, organizacji i trochę egoistycznego myślenia o własnych
              przyjemnościach.
              Pozdrawiam serdecznie
            • lila1974 joasiu266 19.11.06, 18:07
              Tak jest! Poród? A cóż to za wymówka - włosy mają wyglądać pięknie i już!
              Suszarka i okrągła szczotka to była jedna z pierwszych rzeczy, jaką zapakowałam
              do walizki idąc do szpitala smile

              Zdarza mi się wyglądać jak miotła, ale rzadko.
              Podstawą jest prysznic, świeże włosy, delikatny makijaż.
              Z ciuchami nieco gorzej i tu musze się przyznać do zaniedbania ruchowego, czego
              skutki mocno odczuwalne na wadze uncertain
              • adsa_21 Re: joasiu266 20.11.06, 08:09
                hmm..przyznam sie, ze jak rodzilam to o wlosach nie myslalamsmile
                mialam je zwiazane w kucyk po prostu.
                • lila1974 adsa_21 20.11.06, 12:52
                  Jak rodziłam, to chyba w ogóle ta funkcja mi się wylączyła
                  dzięki "dolarganowi" - przede wszystkim bylam naćpana, ale jak już doszłam do
                  siebie, to pierwsze co zrobiłam, to włosy smile
          • mathiola Re: mamo oli i tomka podajmy sobie rece;-))))) 19.11.06, 15:55
            ja też - dla towarzystwa.
          • adsa_21 Re: mamo oli i tomka podajmy sobie rece;-))))) 20.11.06, 08:08
            ja tezsmile)
        • kasiaiola1 Re: oto przykład 19.11.06, 14:26
          Zgadzam się z Tobą w stu procentach!!!!! Pozwalaja sobie wejść na głowę a potem
          robią z siebie męczenniczki...Być matką to nie znaczy przestać być kobietą.
    • am25 pytanie do kasiaiola1 19.11.06, 12:09
      Czy mama i babcia gotują dla Ciebie,piorą,robią zakupy itd.
      A co do przedszkola i żłobka to trzeba mieć za co dzieci tam posłać,poza tym
      jeśli wiesz to do 3 lat nie przyjmują(przynajmniej u mnie.
      I weź pod uwagę osoby którenie mają do pomocy babć ,mam itd.
      Taka ot filozofia.Bez urazy....
      • mathiola Re: pytanie do kasiaiola1 19.11.06, 12:13
        gdybym takie wypowiedzi czytała/słyszała przed urodzeniem pierwszego dziecka,
        słowo daje, w życiu bym w ciążę nie zaszła. Ze strachu.
        Straszne musi być to wasze życie. Straszniejsze niż moje smile Chociaż czasem
        wydaje mi się, że jestem na maxa zakopana w pieluchy, to po przeczytaniu kilku
        tego typu wypowiedzi wydaje mi się, że w porównaniu z innymi matkami nic nie
        robię, tylko dbam o własne przyjemności.
        eh... idziemy na spacer, bo smutno tu jakoś się zrobiło.
      • joanna266 to ja mam chyba idealne dzieci 19.11.06, 12:20
        zdazaja sie sytuacje ze wszystkie chca czegos na raz.ale ja je po prostu
        nauczylam ze musi byc zachowana kolejnoscwinkwiedza doskonale i sa tego uczone
        od niemowlaka ze na mnie płaczem nie wymusza niczego.wiec jesli słychac w moim
        domu płacz to tylko dlatego ze cos miedzy nimi nie gra np zabieraja sobie
        zabwaki itp.gdy sie maluje czy czesze dwojka najmłodszych siedzi najczesciej
        koło mnie bo lubia "popatsecwinkpo prosytu doskonale zdają sobie sprawe ze matka
        musi miec czas dla siebie.bez nerwow i i specjalnych naciskow nauczyłam ich
        tego i traktuja to jak czesc dnia.naprawde to jest mozliwe tylko nie mozna
        pozwolic dziecku przejac sterów w domu i tyle.a gdy mamy ochote gdzies wyjsc
        moi rodzice chetnie zajmuja sie wnukami.moje dzieci sa radosne i pogodne
        dlatego ze i ja staram sie taka byc.
        • mama.krzysia.kacperka Re: to ja mam chyba idealne dzieci 19.11.06, 12:50
          Do autorki!
          Nie przejmuj się,masz jeszcze bardzo małe dzieci.
          Wytrzymaj jeszcze trochę,a zobaczysz,że niedługo będziesz miała więcej luzu.
          powodzenia smile
        • mathiola Re: to ja mam chyba idealne dzieci 19.11.06, 13:52
          ja do mojego syna często mówię: zejdź mi z głowy i zrozum że chcę pobyć chwilkę
          sama!
          I on rozumie smile
        • mamamonika Re: to ja mam chyba idealne dzieci 19.11.06, 14:46
          Joanna - ja mam takie same smile)) Chyba dla wielomam jest specjalna pula wink
        • adsa_21 Re: to ja mam chyba idealne dzieci 20.11.06, 08:13
          u mnie podobnie.
          synek wie, ze przed wyjsciem mama musi sie umalowac i ladnie ubrac.
          Zaglada wtedy co chwila do lazienki i pyta:"skoncylas sie malowac"smile)
          A jak leci w tv reklama jakiegos kremu czy tuszu to pyta sie" kupis sobie taki
          klem"???
      • mama_oli_i_tomka Re: pytanie do kasiaiola1 19.11.06, 12:31
        Słuchaj ja urodziłam syna pod koniec grudnia, z problemami. Córa miała 15 mcy.
        Sama chodziłam w styczniu z obojgiem do przyszpitalnej przychodni na kontrole
        raz w tygodniu przez 6 tygodni.
        Sama prałam, sprzątałam, gotowałam. Jedynie zakupy przez pierwsze pół roku
        życia syna mąż robił sam (zwłaszcza te w marketach), ale to była jego chęć i
        deklaracja. Zresztą jak zrobiło się cieplej to sama chętnie wychodziłam na
        bazarek.
        Sama chodziłam z obojkgiem na plac zabaw. Kurcze bywało że z podwójnym wózkiem
        tarabaniłam się do metra i jechałam do mojej mamy.
        Córa poszła do przedszkola jak miała 3 lata, syn teraz od wrzesnia (dostał się
        bo było miejsce) mimo że 3 lata skończy w grudniu.
        Fakt - nie pracuję, więc teraz mam dużo czasu dla siebie. Ale tak jest dopiero
        od września. Wcześniej też sobie radziłam. Sama, z pomocą męża.
        Jedyne czgo nie udało mi się zrobić to schudnąć po obu ciążach. Ale powoli
        powoli z tym też walczę.
        Pozdrawiam
      • kasiaiola1 Re: pytanie do kasiaiola1 19.11.06, 14:23
        Wiesz co żałosna jesteś.... nie nie gotują mi ani nie sprzątają. Mieszkam sama
        i sama sobie sprzątam i gotuje i nie robię z tego takiej tragedii. Moja mama
        jest osobą czynną zawodowo i nie miałaby czasu na gotowanie dla mnie i moich
        dzieci. Żeby mogła zostać z dziećmi dwa razy w miesiącu musiałyśmy zgrać nasze
        grafiki. Mój pracowniczy z jej przcowniczym i z moją szkołą ale do tego trzeba
        mieć trochę poukładane w głowie.....babcia ma 75 lat i nie przyjeżdża tu
        gotować tlko zająć się dzieckiem, czyli przypilnować żeby sobie krzywdy nie
        zrobiła pobawić nakarmić i to wszystko. Z tego co czytam w twoich postach
        odnoszę wrażenie, że chyba nie nie przemyślałaś również tego czy powinnaś mieć
        wogóle dzieci....Przykro mi z Twojego powodu
    • am25 Dziewczyny!!! 19.11.06, 12:41
      Zdarzają się absurdalne ,śmieszne sytuacje i różne cyrki ale daję sobie radę
      nieźle i jeszcze raz piszę że nie zaczęłam postu żeby sie użalać.
      Tata dzieci czyli mój cudo-mąż ma wszytsko gdzieś i woli pobalować z kolegami
      ale to inna kwestia.
      A na krzyk dzieci nie reaguję nerwowo-może źle to ujęłam.Jestem opanowana i też
      spokojnie załatwiam sprawę z jednym,potem z drugim.I w kąpieli nie było masakry
      i wojny.Śmiałam się z tych moich łobuzów że tak dają się mamie wykąpać.

      Czy Wy nie macie takich absurdalnych sytuacji tylko wszystko tak poukładane.
      Pozdrawiam i proszę,nie docinajcie sobie i mnie i się nie kłóćmy.
      • joanna266 Re: Dziewczyny!!! 19.11.06, 12:47
        ja mam strassznie duzo podobnych sytuacji i podobnie jak ty podchodze do tego z
        humoremwink)))absolutnie ciebie nie oceniam i nie mam zamiaru sie
        kłocic.pozdrawiam serdeczniesmile
        • mathiola Re: Dziewczyny!!! 19.11.06, 14:03
          no co ty, przecież w tym wątku chyba nie było kłótni?? Albo coś przeoczyłam.
          Pewnie że posiadanie więcej niż jednego dziecka nie należy do łatwych zadań,
          które wykonuje się leżąc i pachnąc na kanapie.
          Po prostu alergicznie reaguję na użalanie się niektórych kobiet na swój
          straszny los, które sobie na przykład z JEDNYM dzieckiem nie potrafią poradzić
          i nie mają wcale czasu dla siebie. To co - pytam - te kobiety robią w ciągu
          całego dnia?? Z jednym dzieckiem?
          To tak na marginesie.
          A teraz coś na rozluźnenie: Wyszłam sobie na obiecany spacerek, a jakże.
          Ubrałam sie w nowy sweter, spodnie wczorajsze z szafki wyciagnęłam, włoski
          pięknie upięłam, makijaż minimalny, ale zrobiłam. Starabaniłam się z całym tym
          tabunem na dół 3 piętra po schodach (dwa nosidła z niemowlakami w
          kombinezonach, 2 kocyki, torba i plączący się pod nogami starszak), na dole
          trzeba cały majdan postawić i rozłożyć wózek, powkładać dzieci do środka....
          uffff... w koncu można jechać. Poprawiłam fryzurkę, umalowałam usta, ruszyłam
          piękna i powabna. Na ulicy spostrzegłam, że całe spodnie z góry do dołu mam
          pochlapane marchewką z brokułami. Zapomniałam że wczorajszy obiad nie przypadł
          córci do gustu i spodnie miały iść do prania... buuuuuu! Zdrapałam co się dało
          i poszłam. No bo wracać już nie bylo sensu. Eh, a taka piękna dzisiaj chciałam
          być.
    • mysz007 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 14:09
      nie wyobrażam sobie takiej sytuacji jaką opisałaś...mam 3 letniego
      łobuziaka...jak na razie tylko jednego, ale już planuję drugie dziecko.
      Codziennie znajduję czas, aby zrobić sobie ładną fryzurę, delikatny makijaż,
      wieczorem 2 razy w tygodniu robię sobie relaks z maseczką na twarzy, długą
      kąpielą w wannie, dbam o paznokcie....i nie robię tego na pokaz...ponieważ
      siedzę z małym w domu od 3 lat-nie pracuję...robię to wszystko dla siebie, aby
      czuć się piękną, zadbaną mamą smileDziecko przecież może pobawić się z tatą,
      poukładać klocki, pooglądać bajki... wtedy mam czas dla siebie.
    • monia145 Do autorki.. 19.11.06, 14:31
      A od ojca dzieci nie możesz wymagać większej pomocy?
      Skoro wszystkie złe moce się na Ciebie uwzięły i nie masz żadnej bliskiej
      rodziny, która mogłaby wyręczyć Cię w opiece nad dzieciakami, to mąż powinien
      być tą siłą wspierającą...tworzycie rodzinę przecież...
    • mamamonika Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 14:38
      Nie wyobrażam sobie siebie takiej i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że
      nigdy taka nie byłam. Naprawdę. Zaniedbana czułabym się fatalnie, mam cos
      takiego, że nawet jak jestem chora i ledwo chodzę, to musze być czysta i
      porządnie się prezentować. Nawet jak jestem sama akurat - na zwolnieniu czy cos
      w tym stylu wink Mam to chyba wdrukowane wink. Dzieci mam czworo wink
    • aluc zacznij chodzić spać o 23 19.11.06, 14:41
      przez godzinę dziennie ze wszystkim się wyrobisz, a nawet namalujesz sobie
      króliczki na tipsach i wydepilujesz w serduszko
      • monia145 :)))))) 19.11.06, 14:43
        Aluc, jesteś boska...nie wpadłam na taki genialny pomysł...a to takie
        prostesmile)))))))))
        • sebaga do autorki 19.11.06, 15:13
          Hej, napisałaś, że Twój mąż to inna kwestia, a ja myślę, że najważniejsza... Po
          pierwsze jego pomoc nawet połgodzinna duuużo by dała. Po drugie, myślę że fakt
          iż on się nie angażuje wpływa mocno na Twoją psychikę i na to czy Ci się chce i
          znajdujesz czas dla siebie. Oczywiście mogę się mylić.

          pozdrawiam
          aga
        • sebaga do Kasiaiola1 19.11.06, 15:14
          Nie znoszę tekstów w stylu "jesteś żałosna". czekałam tylko na mój drugi
          ulubiony "żal mi Twoich dzieci".. Buuu, bardzo nieładnie, koleżanko.
          • aniael Re: do Kasiaiola1 19.11.06, 16:10
            sebaga napisała:

            > Nie znoszę tekstów w stylu "jesteś żałosna". czekałam tylko na mój drugi
            > ulubiony "żal mi Twoich dzieci".. Buuu, bardzo nieładnie, koleżanko.


            Za to "powinnaś przemysleć kwestię posiadania dzieci" padło. To równiez
            moje "ulubione" teksty.
          • kasiaiola1 Re: do Kasiaiola1 19.11.06, 18:07
            A co w tym nie ładnego??? Sama z siebie zrobiła ofiarę losu. Siedzi i użala się
            nad sobą.... jak jej inne napisały, że nie ma co się użalać tylko wziąść się za
            siebie i jakoś zorganizować sobie życie to wyskakuje z tekstami czy mi mama
            gotuje. Żali sie tylko i chce by się jej żałować więc jest żałosna.... Nic
            dodać nic ująć.
    • oxygen100 Re: Kiedy o siebie zadbać????????Do wszystkich ma 19.11.06, 17:41
      oj to musisz byc dosc odrazajaca w obejsciu. A pozniej olaboga maz poszedl
      wyasac konia na zielensze pastwiska. Taka kolej rzeczy moja droga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka