Gość: annliana
IP: *.*
18.02.02, 14:50
Drogie dziewczyny!Tematyka forum jest różna: czasem jest wesoło czasem mniej. Jedno jest najważniejsze: zawsze można podzielić się doświadczeniem z inną potrzebującą emamą. Mam pytanie czy któraś z Was miała do czynienia z rehabilitacją metodą Voyta (stosowane m.in. w porażeniu mózgowym)? Czy możecie coś napisać jak długo to trwało, jak się czułyście "robiąc krzywdę dziecku", czy miałyście wątpliwości? Jak radziłyście sobie z odpowiadaniem na pytania rodziny i ten pełen wyrzutu wzrok, mówiący: Boże, co Ty jej/jemu robisz?Pozdrawiam i liczę na odzew. PS. Nie wiem czy nazwisko pomysłodawcy tej metody napisałam dobrze, ale nie mam o tym pojęcia. O pomoc poprosiła mnie moja koleżanka, która nie ma dostępu do PC-ta