30.11.06, 21:00
witam

czy ja zdziwiam ale moj maz umowil sie na kawe z byla kumpela z pracy...i
uwaza to za ok. ja mam zostac z dziecmi w domu , mamy 3 tygodnowe dziecko,
ktore karmie... dlatego nie umowil sie na wieczor tylko przed poludniem...

jak powiedzialam mu,ze nie pozwole bo ja ja znam i mozemy sie spotkac razem a
nie zeby sam na sam... a on mi wypomina,ze ja xhodze na kolacje
firmowe...tylko taka roznica ze to mus i na firme a nie dla
przyjemnosci,,,\\i co wy na to?

to tylko kawa czy az kawa ?

czemu zalezy mu na tym spotkaniu,ze narazal nasz zwiazek na awanture?

z jednej strony dobrze,bo moglby sklamac i powiedziec ze jedzie do miasta po
jakiej tam rzeczy...

sama nie wiem... nie jestem zazdroosna, ja tylko chcialam pokazac jak on sie
zachowuje ale troche boli...
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: na kawe 30.11.06, 21:07
      e tam,nie przejmuj się,skoro Ci powiedział,to jest w porządkusmile
      Zachowaj się z klasą i ..nie rób mu problemów,niech idzie.
      Jeśli mu zabronisz,a on będzie bardzo chciał iść -pójdzie w tajemnicy przed Tobą.
    • bammbi Re: na kawe 30.11.06, 21:12
      na pewno będzie mu baaaaardzo głupio, ja bym na Twoim miejscu już ani jedym
      słowem o to nie pytała, niech sobie idzie, będa go gryzły wyrzuty sumienia po
      tym co mu powiedziałaś, pewnie że lepiej że chociaż nie bajeruje, na pewno
      szybko się ulotni ze spotkania, bo będzie mu głupio że Ty wiesz gdzie on jest i
      że w ogóle robi sobie takie wypady, zamiast spędzić czas z dziećmi i Tobą
    • mysia-mysia Re: na kawe 30.11.06, 21:17
      czy oni mają jakieś niszowe wspólne zainteresowania?
      czy ona też ma dziecko i będzie mu tłumaczyć, że to normalne że wszystko się
      zmienia, gdy dziecko pojawia się na świecie i żeby zrozumiał, że nie masz już
      dla niego tyle czasu co kiedyś?
      inny powód ich spotkania nie przychodzi mi do głowy - jeśli ją tak bardzo
      polubił to niech zaprosi ją do was, gdzie będzie mogła poznać waszego bobaska i
      osobiście zapytać jak się czujesz, a nie się kurna na kawę będzie umawiał i
      jeszcze ci wmawiał, że przecież ty na kolacje firmowe chodzisz więc nie powinnaś
      mieć nic przeciwko
    • oxygen100 Re: na kawe 30.11.06, 21:51
      IMO tylko kawa. Bedzie chcial zagoscic w innej pani zrobi to bez wzgledu na
      Twoje zdanie. A im silniej bedziesz oponowac tym silniejsza bedzie go ssala
      zadza spotkania
    • iwonapa Re: na kawe 01.12.06, 09:26
      Bez przesady. To tylko kawa. A swoją drogą to dziwne co piszesz, czy jak się ma
      małe dziecko, to kawy nie musi się już pić?
      Nie dopatruj się w męzu zdrady i podstępu, małżeństwo to nie więzienie, że nie
      można już nigdzie pójść
      • beata985 Re: na kawe 01.12.06, 09:45
        jak dla mnie to aż kawa-ale to wszystko zależy od ukłądu miedzy Wami-dla
        niektórych oczywiście tylko kawa.
        jeżeli nie zaniedbuje Ciebie, również wychodzicie razem na "kawe" to OK.Jeżeli
        jest inaczej no to beznadzieja.
        ja bym również umówiła sie na kawe z kolegą koniecznie, informując o tym Męża.
        pozdrawiam wszystkie (nie)zazdrośnice
    • lola211 Re: na kawe 01.12.06, 10:37
      Malzenswo to nie wiezienie, chyba..
      Chcesz isc z nimi, z maluchem na reku tak?
      Poluznij smycz mezowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka