tinki1
30.11.06, 21:00
witam
czy ja zdziwiam ale moj maz umowil sie na kawe z byla kumpela z pracy...i
uwaza to za ok. ja mam zostac z dziecmi w domu , mamy 3 tygodnowe dziecko,
ktore karmie... dlatego nie umowil sie na wieczor tylko przed poludniem...
jak powiedzialam mu,ze nie pozwole bo ja ja znam i mozemy sie spotkac razem a
nie zeby sam na sam... a on mi wypomina,ze ja xhodze na kolacje
firmowe...tylko taka roznica ze to mus i na firme a nie dla
przyjemnosci,,,\\i co wy na to?
to tylko kawa czy az kawa ?
czemu zalezy mu na tym spotkaniu,ze narazal nasz zwiazek na awanture?
z jednej strony dobrze,bo moglby sklamac i powiedziec ze jedzie do miasta po
jakiej tam rzeczy...
sama nie wiem... nie jestem zazdroosna, ja tylko chcialam pokazac jak on sie
zachowuje ale troche boli...