Kasiu

A co Ciebie tak rani?? To, że się ogląda za kobitkami? To, że podyskutuje sobie z kolegą?? A co ma robić? Całe życie patrzeć tylko na Ciebie?? Ja też oglądam się za facetami na ulicy! Nic w tym dziwnego. Mam męża (jesteśmy razem od 10 lat, a od 2 po ślubie), mam synka, ale to nie znaczy, że nie mogę sobie popatrzeć, powygadywać sprośne rzeczy czy obejrzeć jakiś erotyczny film. To samo życie. Ciesz się, że oglądanie się za biustami mu wystarcza!! Gorsi tacy, co się nie oglądają, a potem się okazuje, że zdradzają! Głowa do góry!!