Dodaj do ulubionych

letni koszmarek

    • Gość: Alka Re: letni koszmarek IP: *.* 06.08.02, 11:28
      Nie lubię takich dyskusji... bo i jedni rację mają i ci drudzy też się nie mylą... A ja przechodziłam różne "etapy" i z autopsji wiem, że i na bazarze i w lumpeksie można się całkiem dobrze ubrać. Wiem też, że podejście do spraw różnych sprawia, że nie mamy czasu na coś, albo uważamy, że to coś jest baaaardzo czasochłonne i dlatego zabiera nam mnóstwo czasu. Kiedyś manicure zajmował mi coś około 2 godzin :crazy: teraz nawet nie odnotowuję kiedy go zrobiłam. I gwoli jasności: mówię tylko o opiłowaniu pazurów i usunięciu skórek, bo malować ich nie lubię. Taką samą ewolucję przechodziła depilacja i dbanie o te "serowate" pięty, ale też np. mycie okien, podług itp. Kiedyś te wszystkie zajęcia były dla mnie straaaasznie męczące, czasożercze.Z moich doświadczeń wynika, że to sprawa psychiki, nastawienia.Pozdrófka :hello: dla wszystkichAlkaP.S. Smmy, czasami mam takie dni, że mimo mojego podejścia do sprawy, ci wszyscy ludzie którzy drażnią moje poczucie estetyki po prostu mnie wkurzają :crazy:
      • Gość: olivia5 Re: letni koszmarek IP: *.* 06.08.02, 13:06
        Drogie mamusie !To cudowne że na świecie jest taka różnorodność form kolorów gustów i niegustów .I że ,w sklepie spożywczym można spodkać pięknie zadbane mamusie o statecznym spojrzeniu i urocze grubaski z włosem pod pachą .Wszystkie jesteście piękne !!!Każda z was ma inny rodzaj piękna w sobie .Wspaniale że się od siebie różnicie .Było by nudno,jak by po świecie chodziły same eleganckie damy.A brakowało by tych mniej zadbanych zatroskanych i zakochanych w swoich dzieciach ! (moja mama należała do grona niengannie wyglądejących - zwsze z zazdrością patrzyłam na "nie piękne mamy")Piękno objawia się na różne sposoby .Pozdrawiam - mama Claudia -czasem zadbana a czasem nie .
    • Gość: ilka Re: letni koszmarek IP: *.* 06.08.02, 15:02
      Przypomniało mi się coś a propos oceniania ludzi. Bawiliśmy się tak w szkole i każdej mijającej nas osobie (raz były oceniane dziewczyny raz chłopaki) dawaliśmy punkty od 1 do 10. Wszyscy byli dokładnie obgadani i żaden szczegół nie mógł ujść nasze uwadze - ubranie, fryzura, figura. Ale to było 15 lat temu! Teraz nie przyszłoby mi to do głowy.
    • Gość: E.T. Re: letni koszmarek IP: *.* 06.08.02, 16:50
      Dziewczyny, ten temat powiewa zgroza! Wiem, ze naraze sie wiekszosci z was ale, po tym co piszecie, wyglada na to ze malo ktora jest zadbana. Po przeczytaniu waszych wypowiedzi dochodze do wniosku ze wiekszosc uznaje tylko mydlo i wode! Wyobrazam sobie babsztyle z nadwaga, nieogolonymi nogami, brudnymi paznokciami - bo tak wam wygodniej? Brrr! Nie chodzi o to aby kazda wygladala jak modelka z okladki luksusowego magazynu. I nie w tym rzecz zeby stroic sie dla innych. Co z wlasnymi przyjemnosciami? Ja lubie ladnie wygladac sama dla siebie, a jesli jeszcze maz doceni to caly dzien minie o wiele przyjemniej. Uwierzcie mi, dla chcacego nic trudnego - mozna wygladac schludnie i przyjemnie dla oka wcale nie ulegajac modom i bez wiekszych nakladow finansowych. Ale moze to kwestia wychowania? U mnie w domu sie nie przelewalo, a mimo to mama smarowala nam buzie kremem pielegnacyjnym juz w podstawowce, a wizyty u dentysty byly zamawiane regularnie co pol roku (nawet jesli trzeba bylo na nie pozyczac pieniadze).Nie chce nikogo obrazac, mam prawo do wlasnej opinii. Zastanawiam sie tylko na jakie flejtuchy i maszkarony wyrosna wasze dzieci?
      • Gość: lea Re: letni koszmarek IP: *.* 06.08.02, 17:55
        To, że nie zgadzam się z sammy i innymi popierającymi ją, wcale nie oznacza, że jestem flejtuchą i, ze moje dziecko na takie wyrośnie!!! Nie rozumiem z kąd taki wniosek!!!Czy którakolwiek z dziwczyn napisała, że się nie myje albo nie dba o siebie???, że ma brudne wymiętolone ubrania??? nie!!! ale żeby robić WIELKI PROBLEM z powodu popękanych pięt, czy tam malowanych paznokci, staników z przeźroczystymi stanikami itd. ??? Ludzie!!! Ja nie cierpię makijażu ! czuję się w nim obco, staro! ale skoro ktoś lubi niech to robi! niektórym dodaje wielkiego uroku :) niecierpię też pomalowanych paznokci, a na stopach? nigdy w życiu! ale skoro inni chą niech tak czynia nie mam nic przeciwko... A pomimo to mam zawsze krótko obcięte czyste, zadbane paznokcie! Jestem kobietą, która lubi wygodę, luz i tolerancyjnych ludzi !!! Kocham ludzi i są dla mnie ważni, z ogolonymi nogami albo owłosionymi!pozdrawiam - lea
      • Gość: ilka Re: letni koszmarek IP: *.* 06.08.02, 18:06
        Już nie chciałam brać udziału w tej dyskusji, ale muszę."Zastanawiam sie tylko na jakie flejtuchy i maszkarony wyrosna wasze dzieci?"Zastanawiam się do kogo napisałaś ten tekst. Co mają wizyty u dentysty czy kremowanie twarzy do tej całej dyskusji? Zapewniam Cię, że cała moja rodzina dba o zdrowie i higienę. Jeśli o mnie chodzi to depiluję się, dbam o pedicure i manicure, ale nikomu nic do tego, to są WYŁĄCZNIE MOJE SPRAWY. Nie cierpię takiego wymądrzania się i bezpodstawnej krytyki. Nikt nie ma prawa dyktować mi co mam robić i w co się ubierać, ani tym bardziej obrażać mnie.Podobno najbardziej w innych przeszkadza nam to co tkwi w nas samych.
    • Gość: _Tosiaa_ Re: letni koszmarek-E.T czytaj uważniej:) IP: *.* 06.08.02, 18:32
      Przedmiotem tej dyskusji nie jest kwestia wymagań higienicznych ,ponieważ dla wszystkich tu "obecnych" ogolona pacha ,czy czysta stopa są czymś oczywistym chodzi tutaj o sposób komentowania wyglądu innych ludzi ,o udowodnienie dowolności stroju i kroju ;)Skąd wnioski o "zapuszczonych" osobach (i ich dzieciach ),które zabrały głos w dyskusji doprawdy nie wiem :lol: :crazy:całe szczęście że moje dziewczyny to czyściochy do bólu ,po na jakich ludzi ja bym je wychowała ;) :lol: :lol:Pozdrowioska ,Gosia (siedząca ze stopami w misce ) :lol:
    • Gość: mamaud Re: letni koszmarek-oszohozi??? IP: *.* 06.08.02, 18:52
      No nie wytrzymam! Przez jedną osobę tyle zamieszania :fou:. I tak to nic nie zmieni, zawsze tak będzie i nie masz na to wpływu-Sammy, żadna "upośledzona wyglądowo" osoba widziana przez Ciebie i skrytykowana, na pewno się nie "nawróci" .Ja spać nie mogę, bo zastanawiam się co możemy zrobić dla chorych dzieci, dla bezdomnych dzieci, dla nieszczęśliwych dzieci, a Ty zaprzątasz głowę i forum takimi "problemami" :cry: ! Teraz możemy spodziewać się tematu: czy zebra na ulicy ma być koloru białego czy może przeźroczysta??? :sarcastic: Radzę wybrać się do szpitala na oddz.dziecięcy, może wtedy zajmiesz się czymś poważnym i wartym dyskusji? Czego serdecznie życzę .
      • Gość: akacha Re: letni koszmarek-oszohozi??? IP: *.* 07.08.02, 00:38
        mamaud - czy nie zauważyłaś, że forum służy również przyjemniści i rozrywce?kacha
      • Gość: sammy Re: letni koszmarek-oszohozi??? - do mamaud IP: *.* 07.08.02, 23:32
        Tak jakoś się zdarzyło, żę 2 lata (z małymi przerwami) spędziłam z dzieckiem na oddziale hematologii i onkologii w szpitalu w Prokocimiu. Ot i tyle.pozdrawiam sammy
    • Gość: pumba Re: letni koszmarek IP: *.* 06.08.02, 20:27
      Tak czytam i czytam.... Obejrzalam sie od stop do czubka glowy. Kupilam pumeks i krem do stop i oswiadczylam, ze bede robic sobie pedicure. Alez mnie wysmiano... i maz i kolezanki. Przynajmniej dowiedzialam sie, ze mam delikatna skore i ladne stopy i rece. Ufff. Przyznam, ze mi ulzylo. Choc nie jestem na pewno idealna :))) Ale do wszystkiego mozna sie przyczepic :(((Swoja droga caly urok tego swiata polega na tym, ze kazdy ma swoje zdanie, wlasne przekonania, gusty, gusciki.....Pozdrawiam anus
    • Gość: Monika_W Re: letni koszmarek IP: *.* 06.08.02, 21:40
      Po przeczytaniu calej dyskusji juz wiem dlaczego wole jezdzic samochodem niz srodkami komunikacji miejskiej ....Pozdrawiam i milego bicia piany ! :)
      • Gość: akacha Re: letni koszmarek - podsumowanko IP: *.* 07.08.02, 00:43
        dziewczyny, a może jakieś podsumowanko? i pod pręgierz tych, co się golą, albo tych co się nie golą?i sammy?to juz nie można zwyczajnie napisać o tym, co nas poruszyło?o naszych odczuciach?bo baty za to?koniec świata! forum na szafot!a KVM jak zwykle swoje trzy grosze w babski temat. a co!kacha
        • Gość: ATAX Re: letni koszmarek - podsumowanko IP: *.* 07.08.02, 07:53
          A dla mnie kluczowe sa słowa Sammy:"Wiem, ktoś powie, że się czepiam drobiazgów, ale skoro kobieta chce wyglądać ładnie i modnie to niech wygląda, a nie robi z siebie sieroty tudzież pokraki. A większość niestety tak wygladała..."Oczywiście, że jeśli kobieta chce wygladać ładnie i modnie to niech nie robi z siebie pokraki, tylko kto powiedział Sammy, że te skrytykowane przez nią kobiety miały na sobie to co miały dlatego, że chciały wygladać ładnie i modnie ? Rozmawiałaś z nimi ? Może własnie w tej chwili nie wygladały jak z pudełka, bo np. ............. i tu jest mnóstwo powodów. Dlatego dla mnie to jest jednak czepianie się. Chociaż Sammy "usprawiedliwia" to, że się nudziła. Ja też czasem obserwuje sobie różne osoby, jak nie mam co robić np. na przystanku aubtobusowym i nie znalazłam ani jednej osoby, której nie mozna byłoby czegoś przypiąć. Ponieważ mnie też ktoś obserwujac pewno skrytykowałby za to czy owo, więc nie bardzo widzę sens w takich przemyśleniach, jak Sammy. Bo niby czemu one maja służyć ? Nie były skierowane do tych konkretnych osób, a przy okazji zdołowała kilka osób.No chyba, że chciała się podzielić swoimi spostrzeżeniami, co raczej niesie ze soba wiadomość, że "ja na szczęście taka nie jestem". Tylko Sammy powinna mieć świadomość, że kiedy ona byłaby obserwowana przez nudzące sie osoby, też by jej się coś tam dostało. No chyba, że jest doskonała.ATA
    • Gość: olaj czepialskie baby IP: *.* 07.08.02, 07:35
      Owszem wyrosłam ;) już z tekstów typu "ale ta przytyła", "ale źle wygląda" i takie tam. Generalnie mam to w nosie!Z drugiej strony będąc w wielkim świecie (czyt. hipermarket) dostrzegam pewne zjawiska ;). Ba! i nawet lepiej się czuję, jak tak sobie popatrzę (i pomyślę...)! Dokładnie rozumiem Sammy i wiem o co jej chodziło, po prostu opowiedziała to co zobaczyła. Jej prawo!olaj
    • Gość: Adasia Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 10:02
      Kochane, ramiączka bywają przezroczyste, nie przeźroczyste (chyba że są jakieś nowe...). Ja też się przyczepię, a co!! Jak się spoci panienka, to się silikon przykleja i nie wiem co ma z estetyką wspólnego.Czytam Was sobie i zazdroszczę czasu na gdybanie, rozważania i zaciętą dyskusję o tak ważnych sprawach, jak włoski tu i ówdzie.Niech się Sammy poużala, po to Forum. I każda z nas. Mnie przeraża coś zupełnie odwrotnego: tłumy wydepilowanych panienek, pachnących przeważnie tym, na co jestem uczulona, fryzurki prosto od fryzjera, ciuszki spod igły na idealnych (?) kształtach... Gdzie tu życie? Gdzie ślad zmęczenia, niewyspania, emocji, radości tryskającej zewsząd, roztargnienia cudnego? Gdzie indywidualizm, oryginalność, niepowtarzalność, skoro wszystkie noszą te same polyestry, lycry i inne plastiki (nie tylko na zewnątrz).Sammy, jeśli chodziło Ci o estetykę, higienę i takie tam mniej dziś ważne od efektu końcowego, zabiegi, popieram. Postulujmy. Ale dajmy spokój miłośniczkom małych fryzurek nad kostką. I weźmy pod uwagę to, że naprawdę nie każdego stać na kosmetyczkę (ja np. takowej nigdy nie widziałam). Wiem, że można zadbać o siebie w zaciszu domowej łazienki, ale pozwólmy innym korzystać (lub nie) z tej możliwości wg własnego uznania.Asia - sympatyk wystających śnieżnobiałych ramiączek i gładkich nóg...
      • Gość: ilka Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 11:22
        :) mogą być przezroczyste lub przeźroczyste, jak kto woli, sprawdź w słowniku :)
        • Gość: Adasia Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 09:40
          Dzięki, masz rację, ale od niedawna. Dopiero od ostatniego wydania słownika. Wcześniej regionalizm, do dziś tępiony przez językoznawców.Czego tu się człowiek nie dowie..?
      • Gość: Myszka2001 Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 15:35
        "Małe fryzurki nad kostką ?" - bardzo mi się to podoba...W Bułgarii mówią na to zjawisko " Włochate pończoszki...."Pozdrawiam - Myszka
    • Gość: joannaz Re: letni koszmarek - do sammy w kwestii rysunkowej IP: *.* 07.08.02, 11:08
      sammy droga jak sie robi tę piekna czarowniczkę na dole (już cię kiedyś pytałam, ale może uznałaś, że nie jestem godna tego obrazka ;)). Joanna
      • Gość: ilka Re: letni koszmarek - do sammy w kwestii rysunkowej IP: *.* 07.08.02, 11:33
        wpisujesz tekst <img src="http://www.ifb.pl/~qba/ikonki/witch1.gif">oraz zaznaczasz znaczniki HTML
    • Gość: Adzia Re: letni koszmarek no nie, nie wytrzymam...;-) IP: *.* 07.08.02, 11:52
      ...sezon ogórkowy a więc i tematy ogórkowe, a tu proszę proszę, ile odpowiedzi ;-)Wpadłam ja sobie na chwilkę podczas urlopiku do pracy no i z przyzwyczajenia zaglądam no i nie wytrzymałam......żeby nie pozdrowić wszystkich i życzyć więcej uśmiechu i tolerancji. A najwięcej radości będę miała, kiedy staniemy się społeczeństwem tak otwartym, jak np. amerykańskie (z tego co słyszałam) - gdzie nie przeszkadza ludziom że inni noszą stroje z lat 70-tych, 80-tych, z obiegłego wieku, z przyszłego wieku, że mają wąsy na nogach, peruki na grzbietach i lokówki pod pachami ;-), a na głowie czapkę ze skóry węża. Ja tak się nie będę nosić, ale ucieszę się, jeśli sobie nawzajem odpuścimy i damy sobie żyć. Naprawdę.Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, którzy pamiętają pewien temacik Yenny M - o tym mianowicie, że źródłem kompleksów kobiet są przede wszystkim inne kobiety :-) co już parę osób potwierdziło.Agnieszka
    • Gość: Jagna_26 Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 12:21
      To ja też się wypowiem.Nie wdając się w szczegóły tego co nie podoba się sammy, oczywiście może jej się to nie podobać :-). Mnie też wiele rzeczy razi, chociaż niekoniecznie tych samych.Zgadzam sie też z tym, że po piętach i ramiączkach od stanika nie mozna oceniać całej osoby, bo to naprawdę nie jest ważne. I nic nikomu do tego, że ja akurat nie znoszę i nie noszę stringów.Z trzeciej strony sama staram się jakoś wyglądać nie tylko dla siebie ale też ze względu na otoczenie. Problem w tym, że każdy gdzie indziej ma granicę obleśności. Dla jednego to będą dopiero tłuste włosy, a dla drugiego torebka nie pod kolor butów.W związku z powyższym nasuwa mi się następujący komentarz (że pozwolę sobię zacytować wybitną osobowość-Kubusia Puchatka): "Każdy ma zawsze rację. Tylko nie wiem czy ja mam rację."Pozdrawiam wszystkichJagna (co czasem chodzi w rozklapciałych sandałach)
    • Gość: wiesia Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 14:11
      Po pierwsze : Aluc, już niejednokrotnie zwróciłam uwagę na Twoje posty, ale tym razem jestem gotowa wstąpić do twojego fan-clubu. Gdzie jest siedziba?Po drugie: właśnie wróciłam ze sklepu z kremem do pielęgnacji stóp, wtarłam go sobie i czekam aż zawarte w kremie witaminy A i E oraz wyciąg z szałwi , kory dębu i ziela skrzypu poza nadaniem moim stopom uczucia świeżości poprawią ogólny wygląd skóry, zmniejszą skłonność do jej pękania na piętach oraz zmiękczą stwardniały i zrogowaciały naskórek, tak, abym idąc na zakupy do supermarketu nie musiała już nerwowo rozglądać się czy gdzieś przy wejściu nie czatuje w kucki jakaś młoda mama bacznie obserwująca moje pięty.
    • Gość: horac Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 14:23
      Sammy,Przyznaję Ci rację w sprawie brudnej pięty. W ogóle niedbanie o higienę u danego osobnika jest godne potępienia, chociażby dlatego, że dany osobnik cuchnie.Dość śmiesznie też wyglądają nogi z wąsami, albo one same (tzn. wąsy) u kobiet, zwłaszcza gdy są ciemne i krzaczaste.Ale z drugiej strony, czy to nie jest zastanawiające dlaczego właśnie depilujemy nogi a nie np. głowę albo i jeszcze co gorszego?A może jest to tylko kwestia czasu i tego jak się umówimy?Np. powiedzmy sobie, że w najbliższym sezonie dobrze będą się nosić równo zarośnięte łydki, a owłosienie głowy trzeba będzie starannie usuwać. Producenci kosmetyków będą zacierać ręce! Bo czy nie z tego właśnie powodu wciska się nam kity, że nasze ciało jest niedoskonałe i wymaga ciągłej obróbki? A to skórka pomarańczowa (czy 200 lat temu ktoś wiedział co to jest cellulitis na pupie? - ba! niektórzy ten cellulitis czcili i portretowali), a to popękane naczynka, a to niepotrzebne włosy na ciele...Nie dajmy się zwariować.Matylda
      • Gość: Mela Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 15:15
        Horac,Kobiety w Stanach depilują sobie również ręce, lub wypalają laserowo włoski na nich, co odkryłam ze zdziwieniem śledząć dyskusję nam forum ... dla świeżo upieczonych mam oczywiście :crazy: Dyskusja nie koncentrowała się na "czy?", tylko na "jak?", w odróżnieniu od powyższej. Dlaczego to robią? Bo jednak pewne normy, różne dla róznych ludzi, dotyczące wyglądu istnieją. W jakim stopniu się do nich dopasujemy, zależy to tylko od nas. Można się całkowicie zbuntować, ale obserwująć znane mi pary, kóre pobierały się tak z 10 lat temu, w większości tych gdzie jedna ze stron odrzuciła całkowicie "te idiotyczne stereotypy" i wreszcie po ślubie poczuła się wyzwolona, parą już nie są. Może to prekursorzy zmian? Kto następny?Już widzę łysą prezenterkę wiadomości, kręcącą sobie dredy z włosów na rękach w przerwach podczas czytania informacji :lol: :lol:
        • Gość: AnjaT Re: letni koszmarek- słowo o higienie IP: *.* 07.08.02, 16:00
          Dziewczyny,moda rzecz względna, często jest wręcz niewygodna i niepraktyczna - weźmy np. ostatnio na czasie pantofle damskie ze szpicem na szpilce, noszenie których może zakończyc się haluxami lub wrastającymi paznokciami.Pantofle, które nosi bez przesady 70% kobiet w Polsce w przedziale wiekowym 14-40 lat.Ale OK.Natomiast brak higieny osobistej zarówno u kobiet jak i mężczyzn nie powinien chyba podlegać dyskusji.Jest lato - pocimy się, odkrywamy wiecej ciała, więc ponieważ obowiązują nas jakieś zasady współżycia warto by przyjrzec się swoim pachom, nogom i stopom. Naprawdę na takie podstawowe zabiegi nie potrzeba wiele czasu tylko odrobina dobrej woli. Mówię to ja pracująca, zmęczona, niewyspana, zabiegana matka małego Adasia.BuziaczkiAnja
        • Gość: sawlb Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 19:11
          Mela napisała/ł:>Można się całkowicie zbuntować, ale obserwująć znane mi pary, kóre pobierały się tak z 10 lat temu, w większości tych gdzie jedna ze stron odrzuciła całkowicie "te idiotyczne stereotypy" i wreszcie po ślubie poczuła się wyzwolona, parą już nie są. No co Ty Mela.;) Nie powiesz mi,ze ludzie sie rozwodza z powodu lokow na lydkach.:lol: No chyba,ze sie laczyli w pary dla tych slicznych, lysych nozek.:happy:B.:benetton:PSNo dobra, dobra. Sloneczko mi przygrzalo ogolona glowke.:D
          • Gość: sawlb Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 19:20
            PS 2Przypomnialo mi sie teraz jak czytalam....przyszla mamuska zaczela rodzic zanim zdazyla sie udac do kosmetyczki.W przerazeniu wciagnela na kudlate nozyce welniane podkolanowki i tak pojechala do szpitala,nie myslac o niczym innym jak tylko o tym by ktos nie zobaczyl zarostu nad kostke. Co wiecej, wyprosila meza z sali porodowej bo nie chciala by ja ogladal z tym zarostem skutkiem czego ww zostal pozbawiony widoku pierworodnego przeciskajacego sie przez gaszcz i chaszcze .;)Autentyk ale na szczescie marginalny przypadek.:)
          • Gość: Mela Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 21:12
            Nie, Bogusiu, nie rozwodzili sie z powodu nózek, bo tu ja też bym pewnie była już po rozwodzie hihi Zdarza mi się grzeszyć :lol:Ale jak znajomy, wykształcony i obyty???, uznał, ze przy żonie można czuć się lużno i przepraszam, beknąc sobie od czasu do czasu, a i w wyciagniętym dresie na okragło chodzić, to bekał, aż wybekał.Potem chodził do psychoterapeuty i pytał :dlaczego??? mnie zostawiła????? Sprawę drążyli wspólnie z fachowcem przez około rok. A teraz zajrzał by na edziecko, wpisał hasło i już by wiedział :lol:
            • Gość: ignis Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 12:18
              CześćsmilePrzeczytalam wszystkie posty, sammy ma rację, zupełnie nie wiem, czemu się unosicie? Poobgadywać sobie ludzi nie można?Mela >>>>>> wyjdziesz za mnie?tongue_outPPRaem będziemy miały trzy córki. Kocham Twoje poczucie humoru.:-)))Pozdrawiamignis
            • Gość: pysia22 Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 14:37
              No właśnie Melu. A jak ja mojemu powtarzam - kochanie nie becz przy mnie, bo mnie to wkurza, to on tylko: no, ja mam do Ciebie zaufanie i tak bezpiecznie i spokojnie przy Tobie sie czuję. A moje argumenty ... sa na nic. Pokażę mu Twój post i może przestanie.... WrrrPysia
    • Gość: Andzja Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 22:29
      Hej Sammy!Obyś miała w życiu tylko takie problemy ! PozdrawiamAnka
    • Gość: mirka Re: letni koszmarek IP: *.* 07.08.02, 22:47
      Hej Sammy!Ja niestety też "zaobserwowałam" to co Ty i zgadzam się z Tobą . A przysłowie "uderz w stół.........." chyba tu się sprawdza.Przecież Sammy nie chodziło o żadną przesadę, ale trudno spokojnie zatrzymać się i zobaczyć to co Ona zobaczyła.Oj, Sammy Twoja "wina".Pozdrawiam cieplutko. mirka
    • Gość: sammy Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 15:31
      Drogie PaniePostaram się Wam odpowiedzieć hurtowo i myślę, że każda z Was znajdzie coś dla siebie :lol:1. Te nieszczęsne pięty. Robienie z piętami zajmuje mi 5 minut i to nie codziennie 5. Mianowicie myjąc się używam pumeksu a po wyjściu smaruje je kremem. A raz w tygodniu zdzieram wszystkie skórki, które są zbyt grube specjalną żyletką. Ot i cała filozofia. Nie wyobrazam sobie bym mogła dać własnemu facetowi nogi na kolana, żeby mnie po nich głaskał (mmm uwielbiam to :) ) z naskórkiem na piętach, który ma już rok. I do tego może jeszcze zarośnięte buszem łydki?A robienie z nogami naprawdę nie wiele kosztuje, więc nawet podam Wam 4 warianty.wariant 1.Kupujemy w aptece maść witaminową, a w sklepie kosmetycznym pumeks i dermosan. Jeżeli mamy pięty bardzo popękane kupujemy jeszcze bandaż i gazę. Grubą warstwą maści witaminowej smarujemy piety na noc bandażując je, by posciel nie zrobiła się tłusta. Potem w chwili wolnego czasu ściągamy bandaż, myjemy pięty pumeksem i smarujemy dermosanem. Cena całej operacji wynosi jakieś 10 do 15 złotychwariant 2.Nabywamy kosmetyki do pielęgnacji stóp firmy Avon. (Przypuszczam, że Oriflame też je posiada) W tym wypadku polecam 3 produkty: złuszczający krem do pięt zawierający pumeks, zmiękczający krem do pięt i nawilżający krem do stóp. Avon ma całą linię produktów do pielęgnacji stóp, więc każdy znajdzie coś dla siebie. cena tych kosmetyków w promocji to około 10 złotych czyli za 3 płacimy około 30 złotych.wariant 3.Kupujemy w aptece kosmetyki Scholla. Cen w chwili obecnej nie pamiętam, ale są rewelacyjne nawet na pięty bardzo spękane i nie dające się wyleczyć. Polecam chociaż są droższe od wcześniejszych wariantów.wariant 4.Używamy kosmetyków do których mamy zaufanie i które odpowiadają nam cenowo.Polecam jeszcze nabyć specjalne urządzenie na żyletki, firmy Scholl do zdzierania martwego naskórka. rewelacyjna sprawa i ...mamy pięty jak niemowlę Jeżeli chodzi o czas, to czas ma się na to na co się chce go mieć Niestety taka jest prawda i tłumaczenie się, że w czasie kąpieli nie mamy czasu umyć nóg pumeksem skoro myjemy je mydłem nie jest dla mnie wytłumaczeniem. Jeśli po kąpieli potrafimy posmarować twarz i ręce nie uwierzę, że nie znajdziemy sekundy więcej, by posmarować stopy. Jeżeli chodzi o wystające ramiaczka od staników. Proponuję pasy do pończoch, które też będzie widać. To bielizna i to bielizna. W końcu co za różnica? Albo mężczyzna idący ulicą w krótkich spodenkach spod których wystają kalesony. Cóż za piękny widok. Skoro kobiety mogą... :lol: Nigdzie nie napisałam, że nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale przy swojej wadze nie ubieram się tak by wygladać jak szynka na święta. Może posiadam nadmiar samokrytyki, ale nie zniosłabym się stroju spod którego wylewa się moje ciało. Noszę się więc w dżinsach, podkoszulkach i długich spódnicach. Na obcachach nie chodzę ponieważ nie potrafię. podziwiam kobiety, które opanowały tę sztukę. Włosy mam krótkie. Niestety nie posiadam włosów nadających się do tego by były długie i z tego powodu cierpię :cryasiat, oj rzuciły, rzuciły :(Aari, mamy karmiące mnie nie rażą, nie raziły i razić nie będą. Sama karmiłam dzieci w różnych miejscach. Ale o ile karmienie jest dla mnie rzeczą naturalną to wystające i często poszarzałe ramiączka od staników już nie :(Wiem i zdaję sobie sprawę, że karmienie w miejscach publicznych nie dla wszystkich jest rzeczą normalną i naturalnąPatsik, nie byłam zmęczona, zła, nie byłam nawet znudzona. A do okresu zostało mi jeszcze sporo czasu :lol:kapsel, na Twój post powinien odpowiedzieć Łukasz. Niestety w chwili obecnej jakoś serwery mu się walą i kończy licencja na program wirusowy, więc zrobię to ja. Jesteś w wielkim błędzie. Noszę się tak, że nic mi nie wystaje, nic mnie nie uwiera, więc nie muszę sobie głowy tym zaprzątać. Jedyną rzeczą, której muszę pilnować to to bym się nie garbiła. Poza tym wyobraź sobie, że widzę nie tylko brzydotę. A w życiu jest mi raz, lepiej raz gorzej. Ot co.ilka mój post nie traktował o wynoszeniu śmieci w makijażu. Ja osobiście bardzo rzadko robię makijaż. Mój post traktował o tym, że skoro potrafimy dbać o swoją twarz, o swoje ręce to dlaczego nie zadbać o swoje nogi? Traktował też o ogólnym wyglądzie. Mnie wynoszenie śmieci w "pełnym umundurowaniu" bardzo śmieszy.GOSIAD a gdzie ja powiedziałam, że kupuję to co jest modne? Co do dalszych twoich pytań: dzieci mam dwójkę. starsza ma 8 lat, młodsza prawie 16 miesięcy. Od września, najpóźniej października z powrotem wracam do pracy. Dziećmi zajmuję się razem z Łukaszem. W końcu są to nasze dzieci.Selina, ja nigdzie nie napisałam, że ktoś jest ubrany w dżinsy, które mają 3 czy 5 lat tudzież buty, które kupione były dawno temu. Większości z nas nie stać na to, by sobie zmieniać ubrania co sezon :( Mnie nie chodziło o ceny ubrań, a o wygląd kobiet. Owczy pęd za modą mnie koszmarnie denerwuje.pozdrawiam sammyps. W sobotę wyjeżdżam na wakację i obawiam się, że dostępu do komputera niestety miec nie będę. Pozdrawiam więc Was gorąco i do zobaczenia we wrześniu :hello:
      • Gość: ilka Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 16:17
        Sammy,wiesz to nie chodzi o to, że nie wiemy jak sobie poradzić z twardym naskórkiem na piętach. Każda z nas wie jak to się robi, zapewniam Cię :p Mój post niestety nie został zrozumiany przez Ciebie właściwie, wzięłaś go zbyt dosłownie. Ale, w sumie, rozumiem Cię, jesteś b. wrażliwą osobą, która szczególną uwagę poświęca innym. Trudno z tym żyć, współczuję. Podczas urlopu radzę Ci rozejrzeć się wokół inaczej niż dotychczas i zwrócić uwagę na przyrodę - niebo, drzewa, góry lub coś innego (nie wiem gdzie będziesz) i zobaczyć ile jest pięknych rzeczy na tym świecie :wahoo: (nie tylko poszarzałe staniki, odrosty, zrogowaciałe pięty, fałdy tłuszczu prześwitujące lub wystające spod ubrania) ;)pozdrawiam i życzę miłego urlopuilka
      • Gość: Aari Re: letni koszmarek IP: *.* 09.08.02, 23:40
        Sammy pytając o mamy karmiace miałam na myśłi to, że ww mają najczęściej dosyć obfity biust ( nie pytałam czy razi Cię widok karmiacej mamy )a ramączka od staników, które są w stanie go unieść są dość grube.Niestety w takie upały trudno nie założyć bluzeczki na ramiączka - siłą rzeczy ramiączka od stanika wystaj - przynajmniej moje ... mam staniki dwa i nie kupię więcej - bo mnie na to nie stać. A nie mam zamiaru gotować się w upał .Nie powiem też uważam, ze kobieta zadbana być powinna - owszem - ale to czy zakłada stanik z grubymi ramiączkami, czy spódnicę za czy przed kolano to już wybietnie tylko jej sprawa.acha sammy i ja w swoim poście pisałam raczej żartobliwie , więc cool :-)Odrostów na szczeście nie mam bo mam naturalny kolor włosów - i to chyba jest najlepsze wyjście hihihi.pozdrwioleta której wciąż wystają ramiączka od stanika i grzeje ją to czy komuś to przeszkadza czy też nie.
    • Gość: Isia Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 17:21
      Wybaczcie, ale czytając wątek nie mogę się nie uśmiechnąć. Większość z Was się usprawiedliwia. Czyżbyście miały sobie coś do zarzucenia? Jesteście czyste, pachnące, do tego miłe i uśmiechnięte. I o to chodzi!!!Nie dajcie się zwariować i nie dajcie sobą manipulować. Żyjcie zgodnie ze swoim poczuciem estetyki i własnym gustem. Sympatię do innych czujemy nie po obejrzeniu i zaakceptowaniu stanu jego stóp, ale raczej ze względu na uśmiech, oczy i to coś, co jest w środku, a co też dbać trzeba. :)Myślę i myślę i zachodzę w głowę, skąd się biorą takie krytyczne oceny. Chodząc od tylu lat po Warszawie NIGDY nie dojrzałam fryzury na nogach ani popękanych pięt. A zawsze jakoś nogi przyciągają mój wzrok (to z powodu kompleksów). Gdzie Wy widzicie te rzesze niezadbanych kobiet? Podajcie namiary, chętnie podbuduję swoje ego. W niedużej miejscowości, gdzie mieszkają moi rodzice, pokaz mody i elegancji chyba jeszcze większy. Laski dopieszczone w każdym szczególe.A młode mamy wyglądają jakby właśnie wyszły od fryzjera i manikiurzystki. (No skąd one wzięły na to czas?)No więc myślę sobie, że przecież nie mogę być gorsza, prawda?Teraz dopiero po tej dyskusji zaczęłam wyraźniej zwracać uwagę na te nieszczęsne ramiączka. Jakoś dotąd mnie to specjalnie nie raziło, nawet zastanawiałam się, jak dziewczyny to robią, że ramiączka staników tak ładnie pokrywają się z ramiączkami bluzek. Sama kupiłam zielony stanik do zielonej bluzeczki. Bo bezramiączkowy mi po prostu spada i to dopiero wygląda fatalnie. ;)A silikonowe to wg mnie dalej są ramiączka i równie wyraźnie widoczne. Jeszcze jedna uwaga. Chcę stanąć w obronie dziewczyn przez geny obdarzone w gorsze pięty czy ręce. One mogą dokonywać cudów, żadne moczenia tu nie pomogą. Ja mam dość suchą skórę, do tego alergię wysuszającą stopy, używam naprawdę mocnych kremów (ostatnio PowerA HR, parafinowanie) i guzik. A kiedyś całe lato przechodziłam w podkolanówkach - właśnie z powodu takich jak niektóre z Was. Na kłopoty z paznokciami pomagają na razie tipsy, ale rękawiczek nosić nie będę, zaznaczam!No i nieźle mieć męża takiego jak mój, który nie zauważa wprawdzie nowiutkiej fryzury, ale doskonale wychwytuje, że jedna kreska pod okiem trochę dłuższa od drugiej.Dziewczyny, bądźcie sobą!
    • Gość: _Tosiaa_ Re: letni koszmarek-moje śledztwo:)) IP: *.* 08.08.02, 18:29
      Wróciłam właśnie zakupów obuwniczych :) No i tak sobie pomyślałam że skoro już jestem w takim sklepie gdzie te pięty najlepiej dojrzeć można to skorzystam z okazji i ukradkiem poobserwuję ;) i.........kurcze ja chyba żyję na innej planecie bi wszystkie babeczki miały lux piętki :lol:nie dość że czyściutkie to jeszcze z niezłymi bajerami ,lakierek ,łańcuszki :)wyszłam ze sklepu śledztwo kontynuując i....pięty dalej takie same jak w sklepie(pociesznie to ja pewnie wyglądałam wlepiona w chodnik :lol: )za to widziałam kilku panów w sandałach i skarpetach koloru białego hmm hmm to dopiero widok :lol:Gosia :hello:
      • Gość: beatach Re: letni koszmarek-moje śledztwo:)) IP: *.* 08.08.02, 18:41
        To mnie tez rozbraja jak widze facetow w sandalach i w skarpetkach ( i to czesto bialych). Do tego np. ciemne szorty i smiesznego koloru polo. Fuuuuuuuuuu. Odrazajacy widok. Jesli ide na zakupy do centrum miasta to moge troche inaczej sie ubrac. A po domu moge latac jak chce.BeataCh
    • Gość: sawlb Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 22:43
      Temat nadal zyw wiec sie podziele czyms jeszcze.;)Wiecie jaki narod jest uwazany za najgorzej ubrany? Brytyjczycy.:) Fajnie,przynajmniej sie nie nabawie kompleksow w tym kraju.;)We Francji sa na czarnej liscie turystycznej poniewaz nie przestrzegaja podstawowej etykiety ulicznej lazac po ulicach w bikini.A za nimi policja z T-shirt`ami,ktore wciagaja im na sile by przykryc golizne i zapobiec bulwersowaniu mieszkancow.:lol:Skad wiem? Ano Angole sie chwala.W radiu na ten temat ostatnio dyskutowali. Ze niby tacy spragnieni slonca,ze na wakacjach glupawki dostaja.:lol:BPSa odnosnie estetyki-ramiaczek glownie...wybralismy sie niedawno na wycieczke z tesciowa i siostra meza. Matt przezywal cala droge "niechlujny ubior" i " brak klasy" rodzicielki i siostry.A co mialy na sobie? Podkoszulki na ramiaczka i wystajace biustonosze.:lol:Dodam,ze obydwie panie to tzw `upper middle class`Maja swoj styl ale w chwili relaksu czuja sie wolne i lubia sobie pofolgowac. I niech im tam.:)Co wiecej, 3/4 kobiet w pociagu bylo tak ubranych
      • Gość: Ika Re: letni koszmarek IP: *.* 08.08.02, 23:26
        Ktos tu już przytoczył przykład wolnych Amerykanów - wolnych w znaczeniu wyluzowanych, co to chodzą jak im wygodnie i te same ciuchy na 50 kilo i na 120... I jakie to fajne...No, za coś ta Ameryka została uznana za najbardziej kiczowatą...Dziewczyny, to, że Amerykanie mając sporą nadwagę łażą w legginsach i przyciasnych topikach, to nie znaczy, że to ładne i estetyczne. W Polsce to nie przejdzie. I niech sobie to ktoś nazywa nietolerancją, albo nagonką kobiet na inne kobiety; ja uważam, że dzięki takim osobom jak sammy, u nas ludzie na ulicach wyglądają o niebo lepiej niż w USA. Skoro nie potrafią dla siebie, niech dbają po to, żeby ich taka sammy nie obgadała na forum :)A wy się nie unoście, jeśli was nie dotyczy :)Ramiączka wystające spod bluzki też mi się nie podobają, wielce szczęśliwa byłam, gdy pojawiły się silikonowe. A póki nie było, dbałam, by ramiączko biustonosza było cieńsze niż bluzeczki ;) Ale to rzecz gustu. Spódnice za kolano - fakt, mało które nogi w tym ładnie wyglądają. A tym, które wyglądają w takiej spódnicy ładnie, gratuluję i zazdroszczę :)Włosy na łydkach - koszmar jak dla mnie. Zresztą wcale to nie jest wygodne. Zdarzyło mi się raz mieć takie niewydepilowane nogi - byłam w trzecim trymestrze ciąży, 20 kilo więcej, a więc dźwigałam w sumie prawie 70, ledwo do nóg sięgałam. A ponieważ była zima - odpuściłam. Jednak wyjście gdziekolwiek w rajstopach było dramatem - miałam wrażenie, że całe łydki mnie swędzą, kiedy rajstopa ocierała mi się o skórę, która nie była gładka.... Brrrr.......No i te nieszczęsne pięty... Tu popieram sammy na całej linii. Nie uwierzę, że wszystkie kobiety z serem na piętach mają takie uwarunkowania genetyczne! Nie chodzi też o malowanie paznokci etc. Pięty i paznokcie to co innego i nawet po dwóch krańcach stopy :lol:Też jestem estetką i źle mi się robi, kiedy widzę np. takie pięty... no i co ja poradzę... A w ogóle jak mówicie, że czas i pieniądze sa potrzebne, by wyglądać estetycznie, to przeczytajcie post martuska. A w ogóle jeśli uważnie czytacie forum to pewnie wiecie, że martusek, choć się nie skarży, do krezusów raczej nie należy. A potem spójrzcie na jej fotki z Kajkiem na Zobaczcie. I co? Trzeba mieć kasę, by tak wyglądać? Nie! I nie jest "nadmiernie" wypacykowana, "zrobiona" etc - jest naturalna, ale widać na pierwszy rzut oka, że zadbana. I o to chodzi!Sammy moim zdaniem naświetliła pewne zjawisko, a nie krytykowała dla samej krytyki jakieś konkretne osoby. Pokazała, że skoro można zadbać o inne części ciała, to czemu nie o te łydki i pięty też? Oraz że podążając za modą niektórzy kupują to, co modne nie bacząc, czy akurat im pasuje... Ja uwielbiam długie spódnice i takie noszę, nawet jeśli moda nakazuje mini (wymyślone i wylansowane przez Mary Quandt na przełomie lat 50. i 60., prawda, Aluc...? ;) ), bo uważam, że w takich długich mi lepiej.A ten amerykański luz... Cóż, KvM (o ile się nie mylę, tyle tu tych postów! Już mi się wszyscy mieszają ;) ) zarzuca nam konsumpcjonizm, a przecież to Ameryka jest ośrodkiem konsumpcjonizmu, ten zaś sprawił, że gdzieniegdzie kicz został podniesiony do rangi sztuki.Bierzmy przykład z lepszych, nie z gorszych... ;)
        • Gość: Adzia Re: letni koszmarek - a ja się będę upierac.... IP: *.* 09.08.02, 12:26
          ...że cudzy wygląd mnie NIE INTERESUJE, tak długo, jak długo nie spię z tą osobą w jednym łóżku, co mi znacznie zawęża krąg "podejrzanych" ;-) - no chyba, że ktoś przypuszcza ofensywę na mój zmysł powonienia, ale zdaje się, że nie o takich przypadkach tu mowa?Aha, i moje panie, powiedzcie mi - dlaczego taka postawa, jak moja i paru innych osób, wywołuje podejrzenia o flejtuchostwo i zaniedbanie? Czy to aby nie nadinterpretacja? Mnie nie przeszkada, jak się ktoś nosi, natomiast dla mojego męża staram się fajnie wyglądać. A jeszcze przypomniałam sobie niedawne wesele naszego kolegi. Poszłam sobie w sukience bez pleców, na których - o zgrozo - były opalone ślady po stroju kąpielowym, które zafundowałam sobie na kajakach. I tak się zastanawiam, czy aby komuś to nie przeszkadzało...ale wiecie co - pamiętam do dziś spojrzenie jakim mnie obdarzył mój osobisty arbiter elegantiare ;-) gdy mnie zobaczył w tej kiecce - i od razu mi się humor poprawia :-). Prawdą jest, że najlepiej przeglądać się w oczach kochanej osoby, a najgorzej w oczach innych kobiet :-)Pozdrawiam deszczowo ze skróconego urlopu :-(Agnieszka
          • Gość: Ika Re: letni koszmarek - a ja się będę upierac.... IP: *.* 09.08.02, 12:40
            Adziu,gwoli wyjaśnienia: ja nie podejrzewam o flejtuchostwo i zaniedbanie osób, którym wystają ramiączka czy mają źle (w moim mniemaniu) dobrane ciuchy. Natomiast z włosami na łydkach i zaniedbanymi piętami to już trochę inna sprawa. Choć też nie przyklejam od razu etykietki "flejtuch", nawyżej pomyślę, że ta osoba ma widocznie inne poczucie estetyki, niż ja... :)Ale nadal będę się upierać, że sammy miała pełne prawo wyrazić swoją opinię na temat tego, co zobaczyła i ja ją rozumiem, że ją takie rzeczy rażą ;)
        • Gość: E.T. Re: letni koszmarek IP: *.* 10.08.02, 06:25
          Ika mama Oskarka napisała/ł:> Ktos tu już przytoczył przykład wolnych Amerykanów - wolnych w znaczeniu wyluzowanych, co to chodzą jak im wygodnie i te same ciuchy na 50 kilo i na 120... I jakie to fajne...> No, za coś ta Ameryka została uznana za najbardziej kiczowatą...> Dziewczyny, to, że Amerykanie mając sporą nadwagę łażą w legginsach i przyciasnych topikach, to nie znaczy, że to ładne i estetyczne. Trudno sie nie zgodzic ze wiekszosc Amerykanow pomimo ogromnej nadwagi ubiera sie "w zgodzie z obecnymi trendami mody" ale pod wzgledem dbania o higiene (golenie nog to wg mnie tez zabieg higieniczny) na pewno bija inne narody na glowe. Przecietna Amerykanka (w przeciwienstwie do przecietnej Polki) ma zawsze ulozona fryzure i zadbane dlonie i stopy, i co tydzien chodzi do fryzjera i kosmetyczki (co ciekawe malo ktora posiada w domu krem do twarzy!).EdytaPS. Kiedys bylam swiadkiem jak klientka w sklepie zwrocila uwage menedzerowi, ze jedna z hostess odpychajaco pachnie potem!
          • Gość: Ika Re: letni koszmarek IP: *.* 10.08.02, 09:30
            E.T., właśnie dlatego nie napisałam, że Ameryka to kraj brudasów, lecz kiczu :) To się odnosiło do luzu w stroju.Natomiast jeśli w higienie jesteśmy gorsi, to nie jest to powód do dumy... a dla mnie jednak te pięty to kwestia higieny :) Chaszcze na łydkach też :)
    • Gość: feratu Re: letni koszmarek IP: *.* 09.08.02, 13:20
      Długo się wahałam czy zabrać głos w dyskusji, w końcu przyszła jakaś taka odwaga heh :-)Niestety, choć wiele Pań sobie z tego grona cenie, to wbrew wszystkiemu muszę przyznać rację sammy! Zacznę od tego iż uważam, że każdy ma prawo do swojej opinii, nawet jeśli komuś się ona nie podoba, to powinna być i tak uszanowana. Druga kwestia, to forum służy do tego, żeby móc się wypowiadać w każdym temacie, jaki tylko nam się podoba. W życiu nie chodzi tylko o to, by dyskutować o smutnych sprawach, chorych i głodujących dzieciach, wojnach itp. Oczywiście jest to ważna sprawa, ale czasami człowiekowi dobrze robi jak się odetnie od tego smutku i najzwyczajniej sobie poplotkuje. Zresztą na tym polega rozmowa człowieka z drugim człowiekiem, na mówieniu o innych ludziach.. w większości, tak mi się przynajmniej wydaje. Co do samego tematu jaki poruszyła sammy, to uważam, że jeśli coś robimy, to róbmy to dobrze, albo wcale! Wylansowało się w naszym społeczeństwie to, że kobieta goli nogi, pachy, wygląda wtedy o wiele estetyczniej. Tak uważają nie tylko mężczyźni, ale także kobiety, przynajmniej wszystkie z moich kręgów. Ja osobiście wole popatrzeć na zadbaną kobietę, niż tylko ładnie ubraną. Zresztą tak naprawdę sama wiem, że doprowadzenie swojego ciała do schludności zajmuje kilkanaście minut – prysznic, podczas prysznicu myję głowę, golę nogi, pachy, miejsce bikini, szoruję pięty pumeksem. Potem się wycieram, suszę włosy lub się same suszą z odżywką, wcieram balsam na ciało, krem na stopy, ręce, potem cosik na twarz i gotowe! Mam nadzieje, że mnie rozumiecie. Co do ubioru, to niech każdy nosi, to w czym czuję się dobrze i wygodnie, byle by to było schludne, czyste i aż tak bardzo nie raziło innym po oczach :-) Są też normy.. ale o tym nie muszę chyba nikomu przypominać.. Np. ktoś w stroju kąpielowym nie powinien paradować po sklepach, czy też rzeczy w tym stylu. Co do spódnic, ramiączek, to świetnie rozumiem, że nie każdy ma wizję zajmowania się takim czasami banałami, wiem po sobie, że czasami wole dżinsy i koszulkę, od eleganckich spódniczek i obcisłych bluzeczek. Jednym słowem podsumowując: Żyjmy w zgodzie ze samym sobą, nie przeszkadzając przy tym innym. Serdecznie pozdrawiam Feratu – gotowa dostać kapniaki, łomot po głowie i wszystko co z tym związane, tylko i wyłącznie za to, że czasami się nie zgadza.. :-)Ps. Z tego co wiem, każdy ma w sobie swoje wewnętrzne „ja”, które mówi mu, czy tak jest ok., czy też nie. Ja zawsze się go trzymałam.. Być może Panie, o których wspominała sammy również.. Ale to już zupełnie inna strona medalu :-)
    • Gość: ilka Re: letni koszmarek IP: *.* 09.08.02, 13:43
      Ja nie zwracam specjalnej uwagi na czyjś ubiór, czy wygląd, jednak wiele osób to robi. Trudno, tak już jest i musimy się chyba z tym pogodzić. Gdyby sammy napisała o "fryzurkach" na łydkach czy nieprzyjemnym zapachu nie odezwałabym się. Jednak gdy przeczytałam o tym, że każda kobieta powinna mieć silikonowe ramiączka, to przyznaję, coś we mnie zabulgotało. Oglądanie cudzych pięt to też dla mnie dziwna sprawa, moje ogląda (przynajmniej do tej pory tak myślałam) tylko mój mąż i ja.Poza tym dyskusja zeszła na tory zupełnie inne, mianowicie higieny osobistej - że niby Ci, którzy nie zgadzają się z Sammy to flejtuchy i brudasy, które dają fatalny przykład swoim dzieciom. Nie wiem skąd te podejrzenia?Nie przeczę, że higiena osobista to b. istotna sprawa w naszym codziennym życiu, że trzeba się ubierać stosownie do sytuacji - praca, wyjście do muzeum czy teatru. I chyba żadna nie przeczy temu, chodzi tylko o to aby nie popadać w przesadę. Sklep to jednak nie opera.Inną sprawą jest krytyka i ocenianie innych. Jeśli chodzi o owłosienie to przeszkadza mi ono tylko u mnie. Depiluję ręce, nogi oraz golę co tam trzeba, robię to bo chcę i lepiej się czuję bez włosów (choć to głupie). Ale jeśli ktoś tego nie robi to mnie to nie przeszkadza, a co więcej nie interesuje mnie. Nie lubię być krytykowana i w związku z tym nie oceniam innych po wyglądzie, bo przecież to jest płytkie i uważam, że tylko ludzie niedojrzali zachowują się w ten sposób.
    • Gość: BAJBUS Re: letni koszmarek- a tak na marginesie IP: *.* 11.08.02, 10:15
      Czy ten post nie powinien byc na salonie? Może mama cud ?
    • Gość: Betina Re: letni koszmarek IP: *.* 11.08.02, 11:19
      Czy zastanowiłaś się nad tym jak ty wygłądasz - " siedząc na podłodze w kątku " i gapiąc się na innych.
    • Gość: maggie28 Re: letni koszmarek IP: *.* 11.08.02, 12:15
      Witam, a ja zgadzam sie w całości z Sammy. Myślę, że jej uwagi przydały by się niektórym zbyt mało krytycznym osobom. Nie wyobrażam sobie nieogolonych piet czy wystającego stanika - to po prostu ohyda. Pomijając fakt że bielizna często wydaje sie dodatkowo nieświeża. I proszę mi nie wmawiac, że koniecznie trzeba nosić bluzki na ramięczkach!!!! Jak nie mam odpowiedniego stanika to wkładam inną bluzkę. Czasami zastanawiam się czy ludzie sa tak bezkrytyczni wobec siebie czy to wynika z lenistwa. ja tez mam maleńkie dziecko i jestem na nogach blisko 24 godziny na dobę ale jakieś normy estetyczne istnieją. A czasami gdy idę ulicą to wstyd mi za niektóre kobiety przed moim mężem. A najbardziej śmieszy mnie zasłanianie sie wygodą - to nie wygoda to lenistwo!!!DominikaPS Jeśli kogoś uraziłam to przepraszam, ale muszę powiedziec że bardzo zirytowały mnie niektóre wypowiedzi. I krótko mówiąc - drogie panie czyzbyście sie bały krytyki? A może drobne wyrzuty sumienia?
      • Gość: XXL Re: letni koszmarek IP: *.* 11.08.02, 20:42
        Nie ogolone pięty?............. o to bardzo ciekawe.......gdzie jak gdzie , ale tam mi włosy akurat nie rosną........Patrz, co piszesz........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka