
Ano wróciłam - ze dwie osoby się pewnie zmartwią tą informacją

ale mam nadzieję, że są i tacy, którzy się choć trochę ucieszą

A w dodatku wróciłam ze stałym łączem, więc pewnie będę zaglądać częściej

Chociaż z drugiej strony mój genialny synek w ostatnim czasie opanował sztukę samodzielnego siedzenia i siadania, raczkowania (struś pędziwiatr, rany boskie, nie nadążam za nim!!!!

) a teraz próbuje stawać i idzie mu genialnie, jeśli ma się czego złapać

Mam więc oczy naokoło głowy i podejrzewam, że Oskar będzie mnie skutecznie od kompa odciągał

W każdym razie cieszę się, że znów was widzę

I&O