Dodaj do ulubionych

Sposób na jesienny dołek

IP: *.* 17.09.02, 15:04
W ciągu kilku dni zrobiło się zimno, ponuro i paskudnie. I już mi źle a to przecież dopiero początek. Nic mi się nie chce, czuję się brzydka i do niczego a jeszcze Zuzka złapała katar. I tu moje pytanie:Jakie macie sposoby na przetrwanie do następnego lata? Jak znależć miłe aspekty jesieni i uprzyjemnić sobie życie? Pomocy bo pogrążam się w jakiejś paskudnej melancholii.Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: kasiunia Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 17.09.02, 15:35
      oj znam ci ja to, znam. dla mnie najlepszym sposobem jest zakup nowego ciucha. tylko ze nie zawsze mnie na to stac. ale np kiedy ostatnio bylo buro,brudno i ohydnie (czyli po zimie), kupilam sobie po prostu pomaranczowy szalik. zadzialal super! normalnie nie ubieram sie w takie kolory,ale taki wesoly dodatek naprawde bardzo poprawil mi humor. innym znowu razem zafarbowalam sobie wlosy (zmywalna farba) na czerwono. wygladalam jak pajac,sama sie z siebie smialam - no ale w koncu o to mi chodzilo :) wychodzi na to, ze dobrze mi robi,jak troche poeksperymentuje z kolorami. aha no i jeszcze jedno - komedie na video, takie naprawde smieszne (ja mam kilka sprawdzonych tytulow,ktore zawsze na mnie dzialaja,na kasetach).pozdrawiam i zycze lepszego humoru. w razie dolka zapraszam na priv.
      • Gość: Ika Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 17.09.02, 16:01
        Mnie często pomaga Chmielewska, ale niestety nie wyrabia z podażą na mój popyt :lol: :lol: :lol: Zwłaszcza, że jej książki czyta się szybko, bo się oderwać nie można :D
        • Gość: _Tosiaa_ Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 17.09.02, 17:15
          Hmmm ... ja za to czuję się świetnie :) Mamy w Olsztynie słoneczne dni ,nieco chłodne ale jest pięknie :)Przyjdą i do nas deszcze i słota wtedy siadam z książką ,albo idę do solarium,albo do kina i te ciuchy ....kupię pewnie któryś tam golf ,bo golfy to ja bardzo lubię :) potem na małe cappucino i już super humorek :)pozdrowiskaGosia ,wybitnie jesień lubiąca :)
        • Gość: asia-j Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 19.09.02, 17:05
          Polecam Małgorzatę Musierowicz, lepsza niż psychoanalityk i mniej kosztuje. Ciepełko spływa na duszę, a i czasy młodzieńczego zauroczenia można sobie przypomnieć. Chyba dzisiaj wieczorem znów sięgnę na półeczkę. Pozdrawiam. Asia
    • Gość: madad Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 17.09.02, 21:37
      Ja, na przykład lubię wskoczyć na 10 minut do solarium i porządnie się wygrzać. Dobrze tez mi robią cwiczenia na aerobicu, ale nie zawsze potrafię się zmusic. Ale najlepszym sposobem to duzo milosci i ciepla od kochanego faceta.
    • Gość: kn Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 18.09.02, 10:47
      A ja lubię taką pluchę :) chyba dlatego, że właśnie wtedy najpełniej doceniam własny ciepły domek ... Pierwsza rzecz, którą robię po powrocie do domu, to zapalenie świateł - wszystkich - taki atawizm, który potem widać w rachunkach :( Z wnętrza mieszkania, rozjaśnionego łagodnym, ciepłym światłem, miło jest popatrzeć na deszcz walący o szyby i szalejący wiatr. Tym bardziej, że nasz dom urządzony jest głównie w kolorach żółtym, pomarańczowym i zielonym (soczystym) i stanowi znakomity kontrast do takiej pogody.A potem oczywiście cały zestaw czynności na poprawę nastroju: dobrze jest zjeść coś pysznego, najlepiej słodkiego, a naj-najlepiej upieczonego samemu - z pomocą trzylatka-szatana, to dopiero zabawa :crazy: do tego oczywiście herbatka w ulubionych kubkach :p można pooglądać zdjęcia z wakacji, potańczyć albo zrobić ludziki z kasztanów, albo łupać orzechy, można też poprzytulać się całą rodzinką na kanapie (pomarańczowej :bounce: )A kiedy na malucha spłynie już słodki, pokrzepiający rodziców sen, oczywiście ulubiony kącik pod lampą i książka - w chwilach zagrożenia chandrą najchętniej Musierowicz, Chmielewska, Grochola ...Uwielbiam jesień.:hello: Kasia
    • Gość: Adzia Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 18.09.02, 11:12
      Kasiu, jest takie powiedzenie, że jak się nie da z czymś walczyć, to trzeba to pokochać, nie? ;-)Nie da się pokochać? Ciepłych swetrów, żółtych liści, jesiennej wieczornej przytulności, kubka herbaty z sokiem malinowym...Ej - nie wierzę ;-)A jeśli nie możesz dopatrzeć się pozytywnych aspektów jesieni, to może poszukaj pozytywnych aspektów - życia, po prostu :-)I zajrzyj tutaj - to mój wątek, z którego jestem bardzo dumna, bo pięknie, wzruszająco i sentymentalnie się rozwinął :-)Już lepiej?Pozdrawiam Agnieszka
    • Gość: asia-j Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 19.09.02, 17:01
      Dziewczyny kochane! Jeszcze takich ciepłych listów, bo to balsam na moją zdołowaną duszę. Mało,że dołek jesienny mnie dopadł to jeszcze od dawna dręczy mnie tzw. "syndrom kury domowej" i do tego jeszcze spodziewam się drugiego dziecka i męczy mnie między innymi huśtawka nastrojów z tymi smutnymi na czele. Piszcie jeszcze o sposobach na smutki, bo ja chyba zapomniałam jak cieszyć się chwilą. Pozdrawiam gorąco i Zyczę sobie, że zarażę się Waszą pogodą ducha.
    • Gość: iwo1 Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 20.09.02, 09:39
      Razem z Marcinem mamy taki swój sposób urządzamy sobie dzien leniucha ,robimy sobie coś dobrego do jedzonka ,wypożyczamy jakieś fajne komedie ,kładziemy się do łóżeczka na pół dnia i odpoczywamy...Czasem pomaga mi też spacerek po szeleszczących liściachTeraz odkad mamy Jasia jesien też nabrała swojego uroku,siadamy wieczorkami i robimy ludki z kasztanów,przyklejamy liście na kartony malujemy farbami A lato będzie za rok-jak mówi Jaś...
    • Gość: BAJBUS Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 20.09.02, 17:18
      Kocham jesień, kocham czas spadania liści, te ponure godziny 16, kocham te zimno co szczypie w nos (jak mietowa guma do żucia - tak twierdzi moja Klaudiasmile Kocham deszczyk, przytulanie do fotela, kotka i goracy kubek z kakao kapiącym na starą już tysiąc razy przeczytaną książkę...bajbus ;)
      • Gość: Cytrynka Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 20.09.02, 18:00
        Bajbusku, rozmarzyłam się.Cytrynka
      • Gość: PAULA Re: Sposób na jesienny dołek-do bajbusa IP: *.* 20.09.02, 19:37
        Kurdeczka a ty wiesz bajbus że ja nigdy nie spojrzałam na jesień od tej strony???A może właśnie w tych wszystkich szarościach i " zimnościach" odnaleźć coś tajemniczego i miłego?Kto wie może w tym roku przetrwam jesień bez deprechy?Pozdrawiam dziuniaaaaaaaa i coś jeszcze bajbusiku a nie napisałabyś ty jakiejś książki hę? bo ciebie się tak pięknie czyta.
    • Gość: Truskaw Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 20.09.02, 18:06
      Kasiu. Nawet nie wiesz jaką sprawiłaś mi przypadkiem radość swoim pytaniem. Weszłam dzisiaj pierwszy raz na forum jako pryszła mama od razu znalałam nie tylko pytanie o moją ulubioną porę roku, ale całą masę odpowiedzi, z których wynika, że nie jestem w swojej miłości do jesieni odosobniona. Właściwie dziewczyny napisały już prawie o wszystkim za co można kochać jesień - bo i kolory i kasztany i liście szurające pod stopami i gorąca herbata i góry... Tak naprawdę jedynym minusem jesieni jest to, że po niej przychodzi zima. No, ale do zimy mamy na szczęście jeszcze trochę czasu. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • Gość: annmro Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 22.09.02, 15:01
      Ja właściwie jesień lubie szczególnie w tym roku-jestem w ciąży i lato dawało mi się we znaki. Drugi powód to taki, że urodziłam się w pażdzierniku, a data moich urodzin jest również terminem mojego rozwiązania. Niestety lubię jesień sloneczną, a nie taką dżdżystą jak mamy teraz. Tak więc z niecierpliwością czekam na moją córeczkę i na piękne jesienne dni, w które będziemy mogły wychodzić na spacerki. Jedyna rzeczą jaka mnie przeraża w jesieni i zimie to te warstwy ubrań, które trzeba zakładać. Najlepiej więc korzystać z każdego słońca jakie się pojawi w tych ciężkich "dniach" i oby do lata.....
    • Gość: _Su_ Precz z dołkami :) IP: *.* 22.09.02, 15:25
      Pewnie i na mnie przyjdzie pora ale na razie nie mam i tak czasu o tym myśleć bo kupa pracy w pracy :), ale jak mi źle to albo lecę na solarkę albo jakiś ciuszek-jak brak kasy to kupuję apaszki np. albo jakiś duperel do domu albo coś fajnego dla Kucha. Jak jesteśmy wszyscy w domu to uwielbiam isc na spacer, wdychać świeże powietrze i brnąć wśród złoto-czerwonych liści wsłuchując się w ich szelest a dookoła słyszeć szumiace resztkami liści drzew, albo iść nad jezioro i patrzeć na wodę i cieszyć się tą ciszą jaka zwykle zapda tu gdy turyści wystraszeni zimnem czmychają do domów. Albo w takiej jesiennej zadumie zapuszczam sobie na głośniki Dianę Krall i odpływam gdzieś daleko. eh to może niech ten dołek już przyjdzie żebym mogła to wszystko zrobić na poprawę humoru :)Na razie jestem szczęśliwa bo zjadłam furę frytek, popiłam je winem a czeka na mnie jeszcze biszkopt z bitą śmietaną. Trzeba jakoś uczcić odejście lata :0a Wy się nie smućcie bo do wiosny nie jest aż tak strasznie daleko buziakiSu(smok bo się frytkami opchała i beczy bo Wisła daleko) :)
    • Gość: feratu Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 22.09.02, 18:39
      No to ja również dorzucę się do tej „dołkowej” sprawy :-)Na jesienne wieczory, ta smutne i przygnębiające lubię usiąść sobie na mięciutkim dywaniku, posłuchać muzyki i wypić gorące kakao.. Troszkę pomarzyć i zaszyć się w swoim malutkim świecie :-) Lubię też z moim ukochanym mężczyzną usiąść wygodnie w fotelikach i obejrzeć jakiś filmik na komputerze :-) Bardzo kocham spacery, nawet gdy jest bardzo zimo. Tak jakoś mi się wydaje, że przewianie głowy od czasu do czasu dobrze mi robi, uciekają wtedy we mnie wszystkie złe i smutne myśli, których mi nie brakuje heh :-) Ostatnio odkryłam także uroki wygrzania się w solarium.. Może to też będzie jakiś sposób na wygonienie smutków? Oby tylko starczyło chęci oraz pieniążków :-) Hehehe :-)Ściskam Feratu :-)Ps. Aaaaa.. Jeszcze obowiązkowo jakieś wyjście z Lubym do kina lub do knajpy, to bardzo podnosi temperaturkę między nami :-)
    • Gość: Berenika Re: Sposób na jesienny dołek IP: *.* 25.09.02, 19:03
      Jesień jest super! Ja właśnie bardzo lubię te napady melancholii, zapach jesienny, zupełnie inny niz wszystko, takie zamglenie w powietrzu... A najprzyjemniej jest wieczorem w ciepłym domku, kiedy za oknem hula wiatr, a ja siedze z gorącą herbatką i dobrą książką, opatulona dwma kotami (to nie jest literówka :) ) i mężem :)...Jesień jest najpiękniejszą porą roku... dopóki nie przyjdzie zima :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka