IP: *.* 14.10.02, 19:44
Kupowałam dzisiaj jogurt naturalny danona - cena 99 groszy (wypisana przez producenta na opakowniu wielkimi literami) a pani życzy sobie 1,10. Wydaje mi się, że tak nie powinno być. A może się mylę? W każdym razie kiedy zapytałam pani w sklepie skąd ta róznica w cenie, pani bardzo się zdenerwowała(o komentarzu nie wspomnę, po czym oddałam mi tę róznicę. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: kowcia Re: Promocje. IP: *.* 15.10.02, 06:47
      no i miałaś racje, sprzedawca właściweie nie ma prawa zmieniać takiej ceny, wychodzi po prostu jego pazerność. Mnie to też denerwuje, jak wół jest napisane 1,49 na danio a chcą 1,8. Ja na miejscu sprzedawcy bym sie wstydziła. kiedyś słyszałam historię o prawniku który na stacji benzynowej kupował snickersa z wydrukowaną ceną po innej cenie. oczywiście nie chciał zaplacic więcej niż było wydrukowane a biedny sprzedawca nabił już na kase no i była awantura z kierownictwem. A co do innych promocji to często sie spotykam z tym że na wystawiony w markecie na promocji towar ma cenę X a przy kasie okazuje się że to XX.
    • Gość: guest Re: Promocje. IP: *.* 15.10.02, 13:18
      Mnie najbardziej bawią zakupy w supermarkecie. Kiedy to przy kasie okazuje sie, że dana rzecz kosztuje więcej niż wynosi cena na półce. Kiedy to jest 10-20gr, to pewnie nikt nie zwraca uwagi. Ale po ostatnich zakupach w dziale obsługi klijenta odbrałam... 14 zł!!!!!! To nie jest suma, którą można spokojnie wyrzucić do kosza z napisem "supermarket".Przed jednym tylko chce Was przestrzec: nie dajcie sie zbyć pracownikom Działu Obsługi Klijenta. W większości to mili ludzie, ale... kiedyś odesłali mnie, bo już koniec pracy (zaraz mieli zamykać sklep), dużo ludzi i mam z tym rachunkiem przyjść jutro. Wiec jak ta głupia polazłam nastepnego dnia. I okazało sie, że zawyżone ceny produktów można reklamować tylko tego samego dnia!!!!!! Nastepnego dnia rachunek jest nieważny. Straciłam ładnych parę zł. Nie wiem jak to się ma do przepisów, ale nic nie wskórałam, zaś panie za ladą były bardzo niemiłe i odpowiednio to skomentowały. Zaś ochroniarz, który się wmieszał, próbował mi grozić wyrzuceniem ze sklepu itp.To tyle co promocji i supermarketów.Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: Promocje. IP: *.* 16.10.02, 08:43
      Oczywiście, że tak nie powinno być.Własciciel sklepu postępuje conajmniej "niepoprawnie".Oczywiście sklep ma prawo ustalać ceny z jakimś tam narzutem... ale...Cena sugerowana na opakowaniu (przez producenta) jest ceną określaną w zwiącku z JAKĄŚ polityką firmy - np. wypromować, zwrócić uwagę na produkt (nie dlatego, żeby doprowadzić ten mały sklepik do bankructwa).Ten sklepik kupuje wszystkie produkty z określonym upustem (prawdopodobnie ustalonym na podstawie jego sprzedarzy). Więc i tak zarabia.Walczcie o swoje prawo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka