Gość: figa
IP: *.*
24.10.02, 12:07
chyba przesadzacie z tym podejściem że bycie jedynakiem jest tragedią !ja sama jestem jedynaczką i nie wyobrażam sobie aby mogło być inaczej, jestem szczęśliwa z moimi rodzicami moimi przyjaciółmi czy kuzynami, nie oszukujmy się relacje między rodzeństwem wyglądają czasem jak przysłowiowe "najlepiej się wychodzi z rodziną na fotografi" co widać szczególnie podczas spraw spadkowych w sądzie.siostrzyczka czy braciszek chętnie łebki by sobie pourywali, zwłaszcza że moim zdaniem nigdy rodzice (choć się do tego nie przyznają) nie kochają swoich dzieci tak samo.zawsze jest porównywanie.Ja natomiast wiem że jestem kochana bezwarunkowo i nie muszę z nikim rywalizować.poza tym relacja z moimi rodzicami jest nieporównywanie głębsza i i silniejsza niż gdybym musiała się tą miłością z kimś dzielić.i proszę nie mówcie że nie wiem jak to jest mieć rodzeństwo.w dzieciństwie spędzałam mnóstwo czasu z moją kuzynką w tym samym wieku więc mam skalę porównawczą,najbardziej mnie denerwuje jak kobieta decyduje się na dziecko tylko dlatego żeby jej kubuś czy ania mieli brata czy siostrę a nie dlatego że chcę tego sama.czy dawanie dziecku życia w ten sposób jest wobec niego uczciwe?napewno to co piszę jest trochę "niepoprawne politycznie" wybaczcie ale lubie pisać to co myślę.śledzę to forum już od dawna i myśle że potrzebne jest tu trochę ożywczego fermentu