Dodaj do ulubionych

czy jedynak ma lepiej?

IP: *.* 24.10.02, 12:07
chyba przesadzacie z tym podejściem że bycie jedynakiem jest tragedią !ja sama jestem jedynaczką i nie wyobrażam sobie aby mogło być inaczej, jestem szczęśliwa z moimi rodzicami moimi przyjaciółmi czy kuzynami, nie oszukujmy się relacje między rodzeństwem wyglądają czasem jak przysłowiowe "najlepiej się wychodzi z rodziną na fotografi" co widać szczególnie podczas spraw spadkowych w sądzie.siostrzyczka czy braciszek chętnie łebki by sobie pourywali, zwłaszcza że moim zdaniem nigdy rodzice (choć się do tego nie przyznają) nie kochają swoich dzieci tak samo.zawsze jest porównywanie.Ja natomiast wiem że jestem kochana bezwarunkowo i nie muszę z nikim rywalizować.poza tym relacja z moimi rodzicami jest nieporównywanie głębsza i i silniejsza niż gdybym musiała się tą miłością z kimś dzielić.i proszę nie mówcie że nie wiem jak to jest mieć rodzeństwo.w dzieciństwie spędzałam mnóstwo czasu z moją kuzynką w tym samym wieku więc mam skalę porównawczą,najbardziej mnie denerwuje jak kobieta decyduje się na dziecko tylko dlatego żeby jej kubuś czy ania mieli brata czy siostrę a nie dlatego że chcę tego sama.czy dawanie dziecku życia w ten sposób jest wobec niego uczciwe?napewno to co piszę jest trochę "niepoprawne politycznie" wybaczcie ale lubie pisać to co myślę.śledzę to forum już od dawna i myśle że potrzebne jest tu trochę ożywczego fermentu
Obserwuj wątek
    • Gość: Balbinka Re: czy jedynak ma lepiej? IP: *.* 24.10.02, 14:23
      Figa, co to za dywersja antyrodzeństwowa?! ;-)))A fermentu - ci u nas dostatek :lol: (Przynajmniej czasem)Ja w każdym razie nie czuję się sprowokowana, bo mam tak jak Cytrynka, a mianowicie: moja siostra jest moją najlepszą przyjaciółką.Dzięki Ci Mamo i Tato! :hello:
    • Gość: as Re: czy jedynak ma lepiej? IP: *.* 24.10.02, 16:09
      Cześć,Ja też lubię być niepoprawna politycznie - zwłaszcza. To co napisałaś najlepiej świadczy o tym, że właśnie nie wiesz co to znaczy dzielić się z kimś, i to dzielić czymkolwiek. I oprócz przykrości z tym związanej, pozwala to nam być dobrymi ludźmi. Nie wiem kto to mądrze powiedział, ale podobno człowiekiem jest się właśnie po to, aby coś innym dawać z siebie i od siebie. I wybacz, ale spędzanie z kimś dużej ilości czasu nie jest tym samym, co posiadanie rodzeństwa - nijak tego się nie da porównać. A to, co z boku wygląda na awantury i bijatyki, a z czym nawet na zdjęciu nie chciałabyś wychodzić, służy lepszemu poznawaniu jak to jest dzielić się właśnie i po każdej wojnie przychodzi wielka siostrzana lub braterska miłość. Każda awantura odświerza atmosferę i pozwala ustalić granice jakich nie należy przekraczać, ot co. Ty tych granic w obcowaniu z drugim człowiekiem, który jest partnerem w zabawie a nie rodzicem, nigdy nie poznałaś. Nie gniewaj się Figa, ale będąc jedynakiem na prawdę nie wiesz co straciłaś. PozdrawiamSzczęśliwa posiadaczka wielu sióstrAS
    • Gość: Cytrynka Re: czy jedynak ma lepiej? IP: *.* 24.10.02, 17:43
      Figa, nie obraź się, ale wydaje mi się, że nie mając rodzeństwa straciłaś coś bardzo cennego. Dziewczyny nie przesadzają pisząc o tej szczególnej więzi łączącej rodzeństwo. Owszem zdarzają się przypadki rodzeństwa ciągnącego się po sądach i krzywdzącego się nawzajem. Ale te przypadki są marginalne, poza tym takie zachowania są często wynikiem wychowania. Poza tym należy pamiętać, że dyskusja dotyczy tylko dzieci tych samych rodziców. Powiem Ci tak: moja siostra jest moim najlepszym przyjacielem. Nigdy nie było między nami niezdrowej rywalizacji o uczucia mamy i obie wiemy, że mama kocha nas bardzo. Dzieci kocha się różnie, bo miłość ma różne twarze, ale to nie znaczy, że jedno dziecko kocha się mniej, a drugie bardziej.Nigdy nie zamieniłabym się z jedynaczką. Moje życie jest bogatsze, bo mam siostrę, najlepszą przyjaciółkę. Zawsze możemy na siebie liczyć. Mój ojciec nie sprawdził się w swojej roli, nie potrafił nam dać miłości i powiedział kiedyś mojej Mamie, że może gdyby miał rodzeństwo, byłby innym, lepszym człowiekiem. On nie umie się dzielić i nie potrafi myśleć o innych. Mój ojciec jest tylko przykładem. Nie generalizuję oczywiście. Nie twierdzę, że każdy jedynak jest nieszczęśliwy i samolubny. Ale prawda jest taka, że znam kilku jedynaków, którzy myślą, że są pępkiem świata. Znam oczywiście również takich, których rodzice potrafili wychować na cudownych ludzi. Mam nadzieję, że nikogo tu nie obraziłam, mówię o własnych doświadczeniach i relacjach z jedynakami.Warto mieć rodzeństwo. Kiedy zabraknie rodziców, masz kogoś, na kogo możesz liczyć, kto zna Cię na wylot, ktoś, komu możesz o wszystkim powiedzieć. Znam wspaniałą osobę, dla której przyjaciele są jedyną rodziną. I to jest smutne.Piszesz, że w dzieciństwie spędzałaś dużo czasu z kuzynką. Jednak to nie to samo, chyba, że kuzynka mieszkała z Tobą na stałe. Jeśli tak nie było, nie masz takich doświadczeń, jak ludzie, którzy wychowali się z rodzeństwem. Podziwiam tych, którzy decydują się na kolejne dziecko, aby ich pierworodna/pierworodny miało rodzeństwo. Wychowanie dziecka jest ciężką i żmudną pracą. Jak już zostało wspomniane na forum, wszystko jest kwestią priorytetów, co dla kogo jest minimum socjalnym. Ja osobiście wolę, żeby moje dzieci miały tańsze zabawki i ubrania, mniej atrakcyjne wakacje, ale żeby miały siebie. To najpiękniejsze, co mogę im dać.Cytrynka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka