Dodaj do ulubionych

spowiedź - pomocy!!!!!

IP: *.* 16.11.02, 23:09
Dziewczyny!Chciałabym zacząć praktykować w wierze katolickiej, dojrzałam do tego, a nie wyniosłam tego z domu. Jestem ochrzczona i byłam u komunii, ale na tym edukacja katolicka się zakończyła. Chciałabym przyjąc sakrament bierzmowania, wyspowiadać się i mam pewien problem. Jak wygląda spowiedź ( byłam przed komunią 22 lata temu!!!!), czy stułę się całuję - proszę o pomoc, bo głupio zapytać mi księdza. Jak te wszystkie formalne kwestie w spowiedzi wyglądają. Proszę o pomoc! Będę zobowiązana! Dziękuję!eliza
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: spowiedź - pomocy!!!!! IP: *.* 17.11.02, 00:12
      Eliza, wyluzuj się, znajdź "ludzkiego" ksiedza, powiedz mu o co chodzi i juz. Przeciez, to nie o to nie na tym polega, żeby wszystko wg punktów zrobić, tylko, zeby zrobic, to czego się bardzo chce.powodzeniaBeata
    • Gość: Asik25 Re: spowiedź - pomocy!!!!! IP: *.* 17.11.02, 03:39
      No ale może tak być że nie znajdziesz ludzkiego księdza (ja w swoim życiu spotkałam jednego). Myślę, że na początek zakup sobie w sklepie przyparafilanym książeczkę do nabożeństwa, w której znadziesz wszytsko na temat rachunku sumienia tzn pytania, rodzaj grzechów itp. No i rada (może oczywista) jak to ma być Twoja spowiedź GENERALNA to nie ściemniaj sama przed sobą. Wiem że to trudne bo mam taką spowiedź po latach za sobą. No a wracjając do samej spowiedzi od strony technicznej . Po pierwsze wybierz się na nią nie w czasie pierwszej lepszej mszy tylko wtedy gdy będzie osobny czas na spowiadanie. Tak będzie lepiej bo spowiedż będzie długa i lepiej żebyś zarówno Ty jak i ksiądz nie mysleli o czasie i żeby wam msza nie przeszkadzała. Podchodzisz do konfesjonału (jak odejdzie poprzednia osoba to ksiądz powinien zapukać) (nic i nikogo nie całujesz) przeżegnasz się mówiąc szeptem w imię Ojca i Syna i Ducha Św Amen, Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Mam np 25 lat ostatni raz u spowiedzi byłam np. 15 lat temu, jestem panną (mężatka od 2 lat). Możesz dodać od siebie tak jak w normalnej rozmowie i nie trzymając się ścisłych reguł i formułek, że jest Ci cięzko przyjśc po tylu latach ale jak to ładnie ujełaś w mailu że teraz dojrzałaś do tego i pragniesz ise zmienić, poprawić i wtrwać w swoim postanowieniu. Powiedz Jest to moja spowiedż przygotowująca do sakr. bierzmowania, jest dla mnie b. wazna choć trudna. To pozwoli też księdzu na sekundę przygotowania się i wsłuchania w Ciebie. I dalej: Przez ten czas obraziłam pana Boga następującymi grzechami. I tu wymieniasz począwszy od ciężkich np. przez te lata nie chodziłam do kościoła, (nie wiem czy jesteś po ślubie? Ja nie byłam więc niestety doszło mi również np. "cudzołożyłam" ale zamiast tego powiedziałam "kochałam się z moim chłopakiem" jakoś tak lepiej mi przszło przez usta :-)) Nie zdziw się jeśli ksiądz Ci przerwie i zapyta np. z jednym? albo jak często? Niestety jest to okrutne i jak będzie miał trochę głowy to Ci daruje ale jak będzie chciał być dokładny to ma takie prawo więc się przygotuj na odp np miałam 3 chłopców, lub kochaliśmy się rzadko ale to i tak bardzo żałuję że przed slubem, albo nie zdawał sobie sprawy wtedy że to było niewłaściwe, albo coś w tym stylu... Po wymienieniu wszystkich grzechów powiesz: więcej grzechów nie pamietam za te i za wszytskie inne szczerze żałuję i obiecuję szczerą poprawę. W tym miejscu ksiądz zacznie pewnie długą pogadankę na temat jak to dobrze że przyszłaś i że szkoda że tak póżno ale dobrze że się zmieniłaś i dojrzałas albo coś takiego. Może zadać Ci pytania odnośnie grzechó o których mówiłaś albo odnośnie Twojego dotychczaswego życia. Wuluzuj najgorsze już będziesz miała za sobą i tylko chwila będzie Cie dzieliła od końca spowiedzi. Więc odp na pytania również szczerze. Jak nie wiesz to powiedz nie wiem, nie pamietam, trudno powiedziec, cięzko mi o tym mówić albo coś co będziesz wtedy czuła. Słuchaj uważnie (jak ksiadz zacznie mówić odchyl głowę do niego tzn przytknij ucho do kratek konfesjonału). Na koniec ksiadz powie Ci o pokucie jak czegoś nie zrozumiesz to zapytaj nawet przerywając mu bo może szybko zakończyć a Ty nie będziesz czegoś wiedziała. Pokuta musi być dla Ciebie jasna. Jak zrozimiesz możesz szepnąc "dobrze rozumię". Ksiądz bedzie się modlił aby Bóg odpuscił Ci grzechy na koniec swojego szeptania wykona znak krzyża W imie Ojca... ty powiedz Amen. Może jeszcze doda "wysławiajmy Pana bo jest dobry" a Ty wtedy mówisz "bo jego miłosierdzi trwa na wieki". Ksiądz mówi "Pan odpuscił Ci grzechy idz w pokoju" Ty: "Bóg zapłać" i odchodzisz gdy ksiadz zapuka w ściankę konfesjonału wtedy podchodzi nastepna osoba. Jejku mam nadzieję że Ci to dobrze opisałam. Szczerze Ci gratuluję odwagi i z całej siły ściskam i trzymam kciuki. A i może jeszcze jedno. Pogadaj z jakąs koleżanką może wie który ksiądz jest ludzki bardziej niż inni w twojej parafi. U mnie np nie ma co iść do proboszcza i cała młodzież i nie tylko to wie. Niestety czzasem ksiadz bezie szczęśliwy że przychodzisz do Niego a tak na prawdę do Pana Boga a inny będzie gderał że tak długo byłaś z dala od Pana Boga. Raz jeszcze ściskamAsia + 23 tyg Brzuszekps. Jeśli maz jeszcze jakieś pytania to napisz na priva (asi22@wp.pl)
    • Gość: lea Re: spowiedź - pomocy!!!!! IP: *.* 17.11.02, 09:28
      Witaj Eliza :)jeżeli zechcesz zkorzystać z pomocy - to mam przyjaciela, który jest księdzem, i prodziekanem Wyższej Uczelni teologicznej we Wrocławiu.To wspaniały, serdeczny i super przyjaciel :) Można o wszystko pytać :)Podaję Ci jego nr. GG - bardzo się ucieszy jeżeli zechcesz się do niego odezwać :) Na każde Twoje pytanie odpowie :)Nr. GG Adama - 1471592pozdrawiam :hello: - lea
    • Gość: guest Re: spowiedź - pomocy!!!!! IP: *.* 17.11.02, 14:40
      Nie wiem skąd jesteś ale jeśli z Warszawy to polecam jezuitów na Rakowieckiej - msza codziennie jest o 19 i już przed spowiadają codziennie. Najlepiej powiedz wprost księdzu o co chodzi. Powodzenia, naprawdę to nic strasznego, a potem na pewno lżej na duszy. Jezuici są "specjalistami" od spowiedzi.
    • Gość: elizamisiak Re: spowiedź - pomocy!!!!! IP: *.* 17.11.02, 15:47
      Dziekuje Wam serdecznie! Bardzo pomogłyscie mi - duszy zbłądzonej. Radźniej mi i tak jakos zaczynam sie uduchawiać - nie najładniej to brzmi, ale myslę , że wszystko będzie dobrze. Po prostu, jeśli zdecydowałam się byc poczciwym katolikiem, to chciałabym być w porządku. Myślę , że powiem wszysytko szczerze księdzu, może spotkam się z nim i porozmawiamy o różnych formalnych kwestiach i wtedy będzie mi łatwiej. Aby tylko był ludzki!!! W końcu obu stronom powinno na tym zależeć.Dziekuję raz jeszcze!Eliza
      • Gość: ruda Re: spowiedź - pomocy!!!!! IP: *.* 18.11.02, 12:48
        Myślę, że najlepiej znajdź sobie księdza, którego kazania Ci się podobają i spróbuj się umówić, żeby spowiedź nie była w konfesjonale, będzie Ci wygodniej, niż klęczeć - zwłaszcza dłuższy czas.kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka