Ze zdumieniem konstatuję, że prym na tym forum wiedzie od niedawna niejaka bździągwa (tj.posty jej cieszą się niezwykłą poczytnością, nie to co moje

Ciekawe, czy przebiję się ze swoją Nowiną?? Pamiętacie mój post na zdrowiu dotyczący PCO?? Być może ta jednostka chorobowa mnie jednak nie dotyczy (i tak mam ich nadmiar), bo dziś rano okazało się, ze jestem w ciąży!! Czyli Szymek będzie miał brata lub siostrę!! Nie ma we mnie jakiejś dzikiej radości, chyba aż za dobrze zdaję sobie sprawę z tego co nas czeka: kolejne nieprzespane noce, większe zaludnienie niewielkiego mieszkania, obawy całą ciążę o zdrowie Maleństwa, druga cesarka, być może (b.prawdopodobne) powtórka z depresji. Do tego macierzyństwa podchodzę z jeszcze większą ilością obaw niż to było w pierwszej ciąży. Jestem niepełnosprawna, mam "na starcie" znaczną nadwagę, sama potrzebuję wiele spokoju i odpoczynku, biore różne leki, w tym deprexetin, odkad Szymon skończył miesiąc, czyli już prawie dwa lata...Niby chciałam, ale bardziej się bałam i boję tego, co nas czeka. Poza tym od dziś kończę z naiwnym przekonaniem, że niesamowicie cięzko zajść przy tylu moich przypadłościach w ciążę. Druga ciąża to chyba nie drugi cud, tylko po prostu druga ciąża. No nic, kończę te wynurzenia. Wesołych Świąt!!Agnieszka, mama Szymka i jeszcze Kogoś(nadal w ciężkim szoku)