edycia274 24.12.06, 20:28 Jeżeli nie dostałybyście prezentu od meża on od was tak. Czy powiedziałybyście, ze jest Wam przykro Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnes123 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 20:30 Delikatnie napomniałabym o jakimś małym drobiazgu A co Edycia - nie dostałaś prezentu Odpowiedz Link Zgłoś
indiaaa Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 20:32 Ja bym powiedziała, ale ja taka jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 20:34 nie dostałąm. dostałąm od siostry. było mi przykro jak ona rozdawałą paczki spad choinki a dla mnie nic nie było. bardzo mi smutno naprawde. ale on chyba nie wie o co chodzi. nie wiem jak mu o tym powiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
agnes123 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 20:36 Wierzę,że jest Ci przykro,gdyż sama byłam kiedyś w takiej sytuacji... nie jest to przyjemne-bo liczy się pamięć -mała pierdóóóółeczka,prawda? Powiedziałabym do męża....szkoda,że do mnie Mikołaj nie przyszedł a przecież byłam grzeczna - pół żartem pół serio .... Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 20:41 ja nie liczyłąm na nie wiadomo na co, ja kupiłąm i myślałąm, ze też dostane. wiesz ja jestem taka iż mam ochote mu wykrzyczec to a nie obracać w żarty. i zaraz nie wytrzymam bo wszyscy mnie pytają o co mi łązi co mi jest Odpowiedz Link Zgłoś
agnes123 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 20:42 Edycia-to wal prosto z mostu !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patssi Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 21:22 wybacz Kochana,ale jest to dla mnie dziwne....powiedz zwyczajnie,że jest Ci przykro...i że nie wymagasz zaraz zestawu Givenchy tylko drobiazgu...może za rok zatrybi... całusy Odpowiedz Link Zgłoś
margiel1 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 21:55 A ja Ci powiem, że masz myślenie nastolatki. Tez tak kiedyś myślałam. Mój mąż też mi nic nie dał, ale ja o tym wiedziałam. BO, po pierwsze ja trzymam kasę i ja rozdysponowywuję, po drugie kiedy coś potrzebuję to komunikuję (lub nie) mężowi i kupuję. Po trzecie moje potrzeby są zaspokajane na bieżąco (tzn. mąż kupuje mi kwiaty bez okazji), po czwarte mąż oddaje mi całą wypłatę i nie posiada pieniędzy, chyba ze sama mu je dam. PO piąte jestem bardzo szczęśliwa, że moje dziecko miało tak wspaniały dzień i tak cieszyło sie z przezntów, że nawet gwiazdka z nieba by nie sprawiła mi wiekszej radości. Po szóste, nie gniewaj się, ale jeśli jest Ci z tego powodu przykro, że nic nie dostałaś to chyba chodzi o cos więcej niz jeden prezent.... Ja cieszę się z tego, że pojadłam jak trzeba, że jestem zdrowa, że mam pięknie postrojone swiątecznie mieszkanie i ze nie mam męża, który stoi za mną w sklepie, by policzyć, czy nie wydałam za duzo o 5 zł na morele. I wiesz co? Kocham go najbardziej na świecie. Kazdemu życzę, by sie zastanowił, co jest w życiu naprawdę ważne. Bo jeden niespełniony przezent świadczy o tym, że całokształt też jest nie najlepszy. BO jeśli facet jest cudowny to brak przezentu tego nie przyćmi. To moje zdanie. Wesołych świąt Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 23:48 nie nie mam myślenia nastolatki z pewnych względów. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Margiel1 24.12.06, 23:52 Zadałąm jedno konkretne pytanie czy powiedziałybyscie a Ty mi napisałąś całą litanie co ty masz itd, a to mnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Margiel1 25.12.06, 00:11 nie edycia, nie masz myslenia nastolatki rozumiem Cie doskonale w kazdej z nas siedzi mala dziewczynka, ktora lubi byc zaskoczona - chocby bukietem stokrotek albo czekoladą mnie tez byloby przykro i zwyczajnie mu o tym powiedz, ze swieta sa dla wszystkich, a szczegolnie dla tych ktorych sie kocha czasem najdrozszy prezent nie kosztuje nic litanie margiel pzeczytalam, ale nic nie zrozumialam przewrotnie brzmią przechwalanki zony, ktora pisze sie ze maz nie ma swoich pieniedzy, chcyba ze je od niej dostanie (swoje zarobione dostanie ;P) a sama chwali sie ze nie tlumaczy sie ze swoich zakupow i nikt jej nie rozlicza edycia, lap ode mnie prezencik )) i glówka do góry a staremu powiedz szczerze, co cie boli, moze zaczai i zreflektuje sie na nowy rok, to tez mila okazja do wreczania prezentow ) Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Margiel1 25.12.06, 00:24 > edycia, lap ode mnie prezencik )) a ode mnie lap serdeczny usmiech > i glówka do góry > a staremu powiedz szczerze, co cie boli, moze zaczai i zreflektuje sie na nowy > rok, to tez mila okazja do wreczania prezentow ) podpisuje sie wszystkimi konczynami pod moofka Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Margiel1 25.12.06, 00:21 margiel1, kazdy ma inne priorytety Ty masz takie, ktos moze odczuwac zupelnie inaczej (nie kazdemu musi odpowiadac przyjety przez Ciebie wzorzec malzenstwa, prawda?) dla mnie brak prezentu pod choinka (moze byc za symboliczna zlotowke albo zrobiony wlasnorecznie) jest jednak przejawem, ze temu drugiemu nie zalezy na wspolmalzonku. Ze sie nie stara, bo nie zechcial sie wysilic, zeby przejsc po sklepach i wybrac jakis drobiazg (chocby wejsc do spozywczego i kupic zwykla czekolade). kiedys myslalam, ze mozna byc ponad prezenty urodzinowe, swiateczne, rocznicowe - nie, nie mozna Prezent (chocby symboliczny) jest wyrazem pamięci, dbania o zwiazek i druga osobe. I brak tego prezentu, podczas, gdy wreczanie prezentow odbywa sie na szerszym lonie rodziny (cokolowiek to znaczy ), jest naprawde nieprzyjemne dla nieobdarowanego. I o tym dyskomforcie nieobdarowanego, o postawieniu go w niezrecznej sytuacji (patrzcie, nikt nie pomyslal, zeby tej osobie sprawic przyjemnosc JAKIMKOLWIEK prezentem) tez trzeba pamietac. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 10:07 po czwarte mąż oddaje mi całą wypłatę i nie > posiada pieniędzy, chyba ze sama mu je dam Jak dziecku dajesz mu kieszonkowe? Facet bez kasy przy tyłku jest zalosny,sorry, ale to cholernie niemeskie. Co do Edyci- ma racje, maz zawalil. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 masz kłopty? 25.12.06, 12:14 przeczytaj jeszcze raz to, co sama napisałaś i zastanów się czy w Twoim związku jest wszystko w porządku? Czy to jest układ partnerski? Czy Twój mąż jest taki zadowolony jak Ty? I czemu tak "głosno" zapewniasz nas tu o tej Twojej Wielkiej Miłości? Wyobraż sobie, że w przeciwieństwie do Ciebie Autorka wątku spodziewała się prezentu akurat własnie od męża i dlatego odczuła wielka przykrośc kiedy go nie dostała. nie ładnie, tak jak Ty, dokopywac ludziom i to jeszcze w Święta. I nikomu nie musisz tłumaczyć że Święta to nie tylko prezenty. Również Wesołych Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 13:20 Wybacz, ale to Ty masz myślenie nastolatki moim zdaniem. Bo życie nie składa się tylko z kupowania moreli, wyliczania kasy i trzymania wypłaty, kurna. Tylko jeszcze z małych gestów, które są ważne nawet dla dorosłego człowieka, nie tylko dla dziecka. Ja też lubię patrzeć jak moje dziecko jest podjarane świętami i prezentami, ale gdyby mi mąż nie kupił chociażby drobnosteczki pod choinkę, to bym się poczuła, jakby już o mnie nie dbał i nie myślał i święta nie miałyby już dla mnie uroku z dzieciństwa który próbuję wskrzesić każdego roku. Bo święta są dla mnie ważne w każdym szczególe - od przystrojonego domu po prezenty od i dla najbliższych. I to oczekiwanie na prezent "Od Mikołaja" nadal wywołuje we mnie dreszcz emocji, tak jak dawniej, w dzieciństwie. A skoro Twój mąż nie ma pieniędzy na prezent, bo ty wszystkie trzymasz, to nie dość że pantoflarz jakich mało, to jeszcze w dodatku nire wiem za co ci te kwiaty bez okazji kupuje... Odpowiedz Link Zgłoś
chupachups1 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 21:01 Ciekawe, czy mąż równie sie cieszy z tego, ze żona zabiera mu całą wypłatę i nie zostawia nawet na gazetę czy paierosy. No cóż, zle jak ładnie poprosi to może żona odpali piątaka... Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 08:55 to masz meza pantoflarza brr. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Czy powiedziałybyście???????????? 24.12.06, 23:12 tak, powiedziałabym. Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 01:17 Oczywiście. Prosto z mostu i bez ogródek. A forumowiczce, której mąż oddaje kasę i ma wszystko w nosie (łącznie z kupnem prezentu dla niej), szczerze współczuję (choć zapewne nie ma pojęcia dlaczego...). Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 06:25 Owszem,powiedzialabym i to natychmiast-przy wszystkich,gdy prezenty zostalyby rozdane,a dla mnie nic by nie bylo.Wspolczuje serdecznie!Trzymaj sie dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
tysia77 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 21:58 Ja powiedziałabym,może nie przy wszystkich,ale nie wytrzymałabym nic nie mówiąc.U nas z przezentami wygląda tak,że zawsze razem kupujemy przezent dla mnie,nie mam niespodzianki,ale zawsze dostaję to co mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
bunny.tsukino Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 07:53 Pewnie, że powiedziałabym. Lepsze 5 minut prawdy, niż truć się całe święta. Odpowiedz Link Zgłoś
etiennette Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 09:35 Oczywiscie , ze bym powiedziała. I wcale nie ukrywałabym, że jest mi przykro, bo po pierwsze nie potrafię tego ukryc, a po drugie to niech mąż wie, że to on mi tą przykrośc sprawił. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 11:08 bez dwóch zdań nie wykazał się wal Edycia prosto z mostu, istnieje poważna obawa, że subtelnych aluzji facet nie załapie ja bym jeszcze mściwy odwet przy okazji jego urodzin przygotowała no ale ja pamiętliwa jestem Odpowiedz Link Zgłoś
agawamala Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 08:57 I co Ci to da? Chwilową satysfakcję? Walenie porsto z mostu "przykro mi, że jako jedyna zostałam bez prezentu jest żebraniną o uczucia. Raczej trzeba porządnie zastanowić się nad przyszłością takiego związku. Żaden, powtarzam ż a d e n facet, ktoremu zależy na partnerce tak nie postępuje. Nawet jeśli jest pozbawiony kasy ( swoją drogą dziwne zjawisko), ma niewiele empatii kupi drobiazg. Jeśli postępuje jak wyżej daje wyraźny sygnał jaki jest jego stosunek do żony. I obrażanie się, mściwość, żebranina tylko go rozśmieszą. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 09:03 agawamala napisała: > I co Ci to da? Chwilową satysfakcję? Walenie porsto z mostu "przykro mi, że > jako jedyna zostałam bez prezentu jest żebraniną o uczucia. > Raczej trzeba porządnie zastanowić się nad przyszłością takiego związku. Żaden, > > powtarzam ż a d e n facet, ktoremu zależy na partnerce tak nie postępuje. och, juz tak nie grzmij przyszlosc zwiazku wprost proporcjonalna do zaangazowania w prezent i jego pakowanie a koszt prezentu raz x przez staz malzenski da liczbe szczesliwych dlugich wspolnych lat - bzdura są faceci, dla których taki "drobiazg" to naprawde drobiazg albo - co czestsze - myslenie - prezenty sa dla dzieci i po co pod choinke ja sobie kupisz co ci potrzeba, kiedy bedzie potrzeba a prawda jest taka, ze faceci prezentow kupowac nie lubią i nie umieją znow wychodzą roznice w postrzeganiu swiata edycia jest krotko po slubie o ile pamietam i widocznie i jeszcze nie zaczail, ze dla niej to cos bardzo istotnego ma jeszcze chyba czas, zeby mu wylozyc jak dla niej to wazne, nawet jesli dla niego nie Odpowiedz Link Zgłoś
agawamala Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 09:22 Chyba do końca się nie zrozumiałyśmy. Prezent może być symboliczny, tani, być dowodem na to, że myśli się o osobie obdarowywanej i chce się zobaczyć ten szczególny i jedyny w swoim rodzaju błysk w oku przy rozpakowywaniu paczki! Czy są ludzie, którzy mają dobre uczucia, a nie chcą zrobić przyjemności osobie kochanej? Uważają to za nieistotne? Watpię. Jeśli facetowi naprawdę zależy na zonie/narzeczonej/partnerce będzie chciał za wszelką cenę sprawić jej radość. Bez względu na staż związku. Jeśli ma partnerkę gdzieś, olewa ją to jest mu równo obojętne czy kupi jej cokolwiek czy nie. Można "wyżebrać" prezent na kolejną gwiazdkę, imieniny, urodziny - przypominając, robiąc aluzje lub awantury. Tylko co to da? Czy zmieni to w jakikolwiek sposób stosunek mężą? Nie, najwyżej coś kupi na zasadzie, żeby się odczepiła, żeby "odwalić". Bez serca, bez zaangażowania. Ponawiam pytanie - czy warto? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 09:32 sa faceci dla ktorych taki drobiazg to faktycznie bzdura a na kadym innym polu sa sklonni do poswiecen ty na podstawie braku prezentu od razu orzekasz o kondycji zwiazku w ogole co wiecej - ty uwazasz, ze taki zwiazek w ogole nie ma racji bytu i to moim zdaniem spora przesada Odpowiedz Link Zgłoś
agawamala Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 09:38 I obyś miała rację)) Odpowiedz Link Zgłoś
burka11 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 11:36 Tak, powiedziałam. Pierwszy raz zdarzyło się że moj maz nie kupil mi zadnego prezentu. nie wiem jakie byly tego przyczyny, ale powiedzialam mu ze jest mi przykro. Zwłaszcza, że mam na imie Ewa, wiec wcoraj obchodzilam takze imieniny. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 12:22 powiedzialabym, tak jak ktos napisal wyżej - prosto z mostu bez owijania, ale tez bez klotni od razu. normalnie. Że na drugi raz niech kupi, bo Ci przykro. A za karę masaż stóp codziennie przez tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 14:20 nie wyobrażam sobie takiej sytuacji nawet najskromniejszy, ale zawsze oczywiście, że bym powiedziała.... Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka12 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 16:29 Edycia ja tez nic niedostalam. Ale nie zaskoczylo mnie to. Moj maz juz taki burak jest. Choc dzisaiaj jak wychodzil do pracy to przeprosil, ze mi nic nie dal. Powiedzial, zepracowal i nie mial czasu nic kupic i takie tam. Powiedzial, ze dzis po pracy mi cos kupi. Szczerze mowiac nie wierze. No coz olewam w sumie to. Nie jest to najgorszy "numer" Jaki moj "luby"mi w zyciu wywinal. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 18:04 Pewnie, że powiedziałam. I sobie obiecałam jedno --że nie dostaniej juz ode mnie nic. niech zobaczy. Bo widze, ze się bez sensu tłumaczy a dla mnie to głupie tłumaczenie. I dziwi się , że mam focha, a ponieważ jestem pamiętliwa to zobaczy jak to jest kiedy ktos komuś sprawia przykrość. Odpowiedz Link Zgłoś
j-239 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 22:27 heheh witam duże i małe dziewczynki jestem mężem margielki, (znalazłem, powiem prawdę przypadkowo te forum, raczej login małżonki a nie ważne)sedno tkwi w tym że jest problem która z pań dostaje prezenty a która nie dostaje, cóż jest to sprawa osobista tych pań i mogą mieć pretensje do swoich mężów, ja chciałem tylko powiedzieć że nie jestem pantoflarzem i to że " nie jestem niemęski" jak to określiła jakaś dama, pięniądze mamy wspólne ,na konto wpływa kasa i to żona zajmuje się finansami rodzinnymi jak chce sobie coś kupić to sobie kupuje( oczywiście moja małżonka nie jest osobą 'wydającą na lewo i prawo' mam nadzieję że mnie zrozumiałyście w tym cytacie, natomiast ja nie mam takich potrzeb jak większość kobiet czy facetów że "coś mi się podoba to muszę to mieć". jak coś potrzebuję to kupujemy, a żona niekiedy sama mi kupuje różne rzeczy.odnośnie prezentu dla żony w święta to rzeczywiście nie dostała go fizycznie w święta ponieważ dostała go wcześniej. odnośnie mojej kasy osobistej to wystarczą mi moje tzw "lewusy"(dla niezorientowanych mówię że jest to kasa zarobiona legalnie poza godzinami pracy) i to nawet z tych tzw "lewusów" i tak oddaję żonie ok 95% reszta mi w zupełności wystarczy na moje wydatki osobiste( kwota ta jest oczywiście względna dla jednych może to być dużo dla innych mało,) tak więc robię prezenty żonie minimum raz w tygodniu.Tak więc kto komu robi jakie prezentyi jak się ta osoba czuje to ich sprawa, więc po co ten wątek??? wyżalić się? poradzić się? wkońcu może brutalnie to zabrzmi lecz "widziały gały co brały" Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 22:35 jasne margielka nagle Twój mąż tu się znalzł hahah Odpowiedz Link Zgłoś
j-239 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 22:44 oj edytko edytko , moja niunia uczy się teraz w salonie do egzaminów nawet nie wie że siedzę sobie na jej forum, tak sobie przeglądam te wszystkie pozycje i widzę że jesteś bardzo zadziorna, może masz problemy? jak chcesz to mogę ci wysłać jakiś prezencik ale lepiej będzie jak ci złoże życzenia świąteczne tak będzie lepiej wuluzuj, nie nadużywaj al koholu, alkohol wróg człowieka a jeszcze większy wróg kobiety, są święta radujmy się i kochajmy się z żonami i mężami Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss j-239 25.12.06, 23:03 gdzie Edycia napisała, ze nadużywa alkoholu???? może ty się zastanów co piszesz! a może lepiej byś nie nadużywał trawki, bo piszesz jak spalony skrętem hipis... (cyt. są święta radujmy się i kochajmy się z żonami i mężami) Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: j-239 25.12.06, 23:08 No to już wiem, że to osoba pod innym nickiem, która juz kiedyś mi wmawiała iż ja pije hahahehhe dobre Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka12 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 22:44 widzialy galy co braly....kocham ten tekst. Nie wiem ile juz jestescie takim cudownym malzenstwem, ale powiem Ci, ze ludzie czasami sie zmieniaja. Czasami zaraz po slubie, czasami rok po slubie czasmi 20 lat...Nie zawsze widzialy galy co braly. Pytasz sie tez po co ten watek. Zeby sie wyzalic czy poradzic? Oczywiscie. Po to jest t forum. Natomiast nie rozumiem po co Twoja zona tu pisze. Bo jej posty sa bardzo krytyczne w stosunku to innych. My tu piszemy zeby sie wlasnie pozalic, doradzic sobie czy tez sie posmiac, a ona z kolei pisze zeby nas oceniac, poznizac. Co do sprawy kasy, nie musisz sie nam tlumaczyc. Kazdy robi z nia co chce. Jesli macie taki uklad, ze zona zarzadza kasa to ok. Nie musisz nam tlumaczyc czemu. Pozdr. Bozena Odpowiedz Link Zgłoś
magda.holdun Edyta 25.12.06, 22:44 przeciez ''powiedzial prawde - przypadkowo znalazl to forum a raczej login Malzonki''!!!! coz.. ot przypadek... Odpowiedz Link Zgłoś
156cm Re: Edyta 25.12.06, 22:48 Oczywiscie zebym powiedziala, podstawa dobrego zwiazku jest jasna, uczciwa komunikacja. Odpowiedz Link Zgłoś
j-239 Magda Holdun 25.12.06, 22:50 pani magda holdun ... no oczywiście krawaciarz, więcej uwag nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
j-239 Re: j -239 25.12.06, 22:52 zostawiam was miłe panie z waszymi problemami. jeszcze raz wesołych świąt Odpowiedz Link Zgłoś
j-239 Re:J-239 25.12.06, 22:56 ok ok już schodzę, zaraz będzie nalot na mnie. trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
magda.holdun Re: Magda Holdun 25.12.06, 22:53 moze i dobrze bo nawet tej jednej nie zrozumialam. Odpowiedz Link Zgłoś
magda_272 powiedziałam 25.12.06, 22:57 nie dostałam w tym roku i nie dostałam rok temu....ale on tez odemnie nie dostał. Jest mi przykro, bo na pytanie, czy robimy sobie prezenty na gwiazdke jakos mnie zbył...nie pamietam juz kiedy ostatnio dostalam cos pod choinke. Dlatego jak słyszę "bogatego gwiazdora....." Tak ogólnie.A dzisiaj mu dogadalam. Bylismy u jego siostry i oglądaliśmy jaki prezent dostala od swojego przyszłego małża, a on "dlaczego mi czegos takiego nie kupiłaś ? (rzecz uniwersalna dla facetów i dla babek)" a ja na to : a ty mi cos kupiłeś? już nie pamietam kiedy coś od ciebie dostalam" Zrobiło mu się głupio i nic nie powiedział.A tak wogóle to nie lubię świąt. Nigdy nie są wesołe. Zawsze się smucę.Ale to chyba napiszę osobny wątek.....Edycia, rozumiem cię doskonale i w 100% popieram . To jest cholernie przykre.... Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 to już żona Twoja nie mogła 26.12.06, 14:37 sama się wybronić?, tylko Ciebie poprosiła żebyś się tu wypowiedział, wiesz co? jednak jesteś pantoflarzem, inny to by ręką machnął na te "babskie" sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 z drugiej strony 26.12.06, 14:41 może ja też sobie założę kilka nicków i będę tak sama z soba dyskutowac na cudzych wątkach gdzie mnie nie chcą? W sumie wszak każdy ma kilka osobowości, nie . Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: to już żona Twoja nie mogła 26.12.06, 15:08 ;P juz ja widze mojego starego jak wchodzi na jematke i tlumaczy sie babom co ze swoją kasą robi i ze wcale papucziczem nie jest chyba by słupy zakwitły tyle, ze ja jakos pewna jestem, ze to przelogowana zona meza margiel ;P Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 15:13 edycia274 napisała: > Pewnie, że powiedziałam. I sobie obiecałam jedno --że nie dostaniej juz ode mni > e > nic. niech zobaczy. Bo widze, ze się bez sensu tłumaczy a dla mnie to głupie > tłumaczenie. I dziwi się , że mam focha, a ponieważ jestem pamiętliwa to zobacz > y > jak to jest kiedy ktos komuś sprawia przykrość. Hm, to faktycznie nie jest zachowanie nastolatki, ale małej dziewczynki. Jak Ty mnie, tak ja Tobie. Nie lepiej ustalac pewne rzeczy jeszcze przed świetami, jesli facet z gatunku niedomyslnych jest? Albo robic sobie wspólny prezent gwaizdkowy? Mniej nerwów, fochów i złych emocji... Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 15:17 Posłuchaj skoro on o mnie nie pamięta to dlaczego ja mam? poprostu nic mu nie kupie np. na urodziny tylko sobie. I już. i Będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 15:17 Ja bym się załamała gdybym musiała coś takiego ustalać z mężem. Może jeszcze na piśmie? Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 15:19 Masz racje. Lepiej strzelac fochy całe swieta i zalic sie na forum, jak facet do niczego. Super podejscie. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 15:20 ja się nie żale kochana, tylko się zapytałam rozróżniasz różne rzeczy? nie sądze. Pytania można zadawać co nie jest jednoznaczne z żaleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 15:24 No więc jak się nie żalisz i masz podejście takie jak napisałas to faktycznie problem nie istnieje. Przynajmniej pewnie do najbliższej prezentowej okazji. Miłego konca świąt Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 15:30 dziękuje i wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
a-bara Re: Czy powiedziałybyście???????????? 25.12.06, 23:59 My w zeszłym roku byliśmy na wigilii u rodziny niemęża ( teraz już ex). Tam też nocowaliśmy. Spakowałam siebie, małe dziecko. Pamiętałam też o rzeczach B. Pamiętałam tez o prezentach dla wszystkich. Zabrałam wszystkie - tylko nie dla siebie. Dlatego tez jako jedyna nie dostałam żadnego prezentu. Absolutnie żadnego. A ja kupiłam dla każdego mały drobiazg. A mój były nie potrafił nawet pamiętać aby zabrać prezent ze sobą. Też mi było wtedy przykro No cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
mongolia4 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 15:32 Ja jak bym sobie nie kupila to tez bym nie mjala prezetu.Maz moj oczywiscie tez dostal prezet. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Edycia, jak się mąż tłumaczył? 26.12.06, 22:14 Bo może takie głupie to jednak nie jest i warto dać mu szansę? Ewentualnie zażądać oddawania wypłaty - to też jest jakieś wyjście. Będziesz wtedy dostawała prezenty w gotówce. I to co miesiąc ) Odpowiedz Link Zgłoś
mbwj88 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 26.12.06, 22:57 tak powiedziałabym, że mi przykro Odpowiedz Link Zgłoś
agawamala Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 08:48 Nie wierzę w "niedomyślnych" mężów pozbawionych w lasnych pieniędzy. Prezent pod choinką jest symbolem, dowodem pamięci, przedstawia stosunek do partnera/osoby obdarowywanej. Moim zdaniem fakt, że mąż nie da l prezentu jasno i jednoznacznie określa jego stosunek do zony - po prostu ma ją gdzieś. Tak jak nie pamięta/nie chce sobie zaprzatać tym głowy, aby zrobić partnerce przyjemność w tym szczególnym dniu, tak samo zawiedzie w sprawach poważniejszych. Czy jest sens obrażać się na kogoś kto ma nas gdzieś? Wątpię. Lepiej zastanowić się nad przyszłością tego związku. Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 08:53 pewnie. zla bym byla. na szczescie nigdy nie bylam w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
hmika Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 09:00 byloby mi strasznie przykro!!gdyby to bylo pierwszy raz to powiedzialabym jedynie,ze mi przykro a jesli ktorys z kolei to podjelabym glebsza rozmowe bo sprawa musi miec "drugie"dno.pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
hmika Do edyci274!!! 27.12.06, 09:07 hej!!widzialam fotki twojej corci-jest cudna!przeczytalam ze ur.sie 17.06. a wiec w tym samym dniu co moj kochany maz,a po drugie jest spod znaku blizniat jak ja i maz a po trzecie mam blizniaczki-coreczki z rocznika 2004r.pozdrawiam cie cieplutko!! Odpowiedz Link Zgłoś
kahadomi Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 17:35 Oczywiście, że powiedz Mężowi, że Tobie przykro, nie kumuluj złych uczuć, bo prędzej czy później "wyjdą z Ciebie"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Czy powiedziałybyście???????????? 27.12.06, 23:05 powiedziała, ale trochę żałuje, że teraz. Nie pytajcie dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś