hevel1
13.01.07, 14:24
Bo ja mam obsesję na tym punkcie. Rzadko się z mężem kłócimy a jak już to nie
są to krzyki tylko wiadomo- inny ton głosu, jakieś pretensje ale i tak
pilnujemy żeby to było za zamkniętymi drzwiami. Dzisiaj natomiast lekko się
przemówiliśmy i choć zaraz doszło do czułego pogodzenia to wydaje mi się,że
mały,który był tego świadkiem jest trochę smutny. Może przeginam w drugą
stronę i za bardzo go chronię a potem on tak reaguje?Jak jest u was?