Dodaj do ulubionych

ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny!

22.01.07, 21:38
Nie mamy z mezem slubu koscielnego, bo nie czulismy takiej potrzeby. Cywilny
nam w zupelnosci wystarczyl. Bez problemu ochrzcilismy nasza corcie. W tym
roku chodzil ksiadz po koledzie. Jak sie dowiedzial ze nie mamy koscielnego,
zaczal sie prawie polgodzinny wyklad. Wpisal nas do notesu i powiedzial, ze
wpisze nas do jakiejs tam ksiegi ze jestesmy antykoscielni, ze w razie
jakiegokolwiek sakramentu czy czegokolwiek, bedziemy mieli problemy, gdyz
kazdy ksiadz bedzie mial wglad do tej ksiegi. I na pewno nie uda nam sie
ochrzcic drugiego dziecka (nie wiem jaka jest roznica miedzy pierwszym
dzieckiem a drugim. Ksiadz powiedzial, ze pierwsze zawsze chrzcza, ale z
drugim w takim przypadku bedzie problem).
A najgorsze jest to, ze ten ksiadz mial ze 30 lat!!! Taki mlody i takie
poglady. Pierwszy raz podczas koledy sie tak wkurzylam. Oczywiscie wcale sie
nie przejelam i slubu koscielnego nie wezmiemy.
Aha, jeszcze powiedzial, ze mamy wziazc koscielny, ze mamy czas do czerwca bo
on do tej pory bedzie w parafii i nie bedzie nam robil problemow. Ciekawe czy
faktycznie chodzilo mu o nasze dobro czy o kasiore za slub...
Obserwuj wątek
    • galela Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:42
      A po co wam Chrzest jak nie macie ślubu? To jesteście katolikami czy nie?
      • vharia Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:18
        Chrzest jest dla dziecka a nie dla rodzicow.
        Dzieci panieńskie się chrzci.
        Kościół jakoby czeka na każdego człowieka.
        Gdzie tu logika?
    • iwoniaw Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:44
      > A najgorsze jest to, ze ten ksiadz mial ze 30 lat!!! Taki mlody i takie
      > poglady.

      No tym tekstem toś mnie rozwaliła. A jakie poglądy ma mieć ksiądz w kwestii ślubu?
      • zuzanna56 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:47
        Jesteście wierzący? Przyjmujecie kolędę? Chrzcicie dziecko. Ślubu nie
        chcecie...Dla mnie trochę to nielogiczne.
        • magounia nielogiczne? trochę nie na temat 23.01.07, 10:14
          moi znajomi wyznania prawosławnego (blisko związani ze swoją parafią), też przyjmują kolędę. Dla ścisłości dwie, jedną swoją, drugą rzym-kat. Stwierdzili, że jak ksiądz chce ich odwiedzać to dlaczego nie? Oczywiście nie kryją się ze swoim wyznaniem.
          • wegatka Re: nielogiczne? trochę nie na temat 23.01.07, 10:35
            Rzeczywiście nie natemat, bo to zupełnie inna sytuacja, nie mająca nic wspólnego
            z twoim przykładem.
        • zuzanna56 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 12:50
          Mówiąc nielogiczne mam na myśli to że albo się przyjmuje CAŁĄ naukę Kościoła
          albo jest się osobą nie będącą członkiem tegoż Kościoła.
      • inez21 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:51
        Wiesz ja staram się na forum nigdy nie krytykowaćsmile
        Ale tez mi się to wydaje smieszne,że skoro nie czujecie potrzeby brania ślubu
        koscielnego, to dlaczego chrzcicie dzieci a tym bardziej przyjmujecie księdza po
        koledzie???
        No jeszcze chrzest to mogę zrozumieć, ale koleda???
        a co myślałaś,ze ksiądz pochwali cię za to że zyjesz bez ślubu?? Albo się jest
        chrześcijaninem i przyjmuje chrześcijańskie dogmaty albo nie.
        co innego gdybyscie nie mogli wziąść ślubu z jakichs obiektywnych przyczyn, ale
        tak bo nie czujecie potrzeby...i myślałaś że ksiądz cię pochwali??
        Jeśli chodzi o chrzest to nie mają prawa ci odmówić nie ten to inny zawsze
        ochrzci, ale z ta kolędą to się zastanów czy warto przyjmować, bo za każdym
        razem bez względu na wiek księdza wysłuchasz kazaniasmile
        Pozdrawiam!
    • aluc Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:47
      masz rację, szczyt wszystkiego, w końcu jak płacisz to wymagasz, nie?
    • buzka25 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:47
      Taki młody a taki "głupi" ja znam księdzaw tym samym wieku i jest bardziej
      swiecki niz koscielny, oczywiscie nie załuje swojego wyb oru, ale tez pewne
      rzeczy, mu sie nie podobaja i mówi o tym otwarcie. Po pierwsze nie moga wam
      robic problemów z ochrzczeniem drugiego dziecka, bo to ze wy macie tyko cywilny
      to nie zaśługa dziecka, a po drugie nie moga wam narzucic, i zmusic do zawarcia
      slubu koscielnego. To jest wasz wybór, Zastanawaia mnie taki fakt skoro wam beda
      robic problemy z chrzcinami to w jaki sposób bez problemów udzielaja tego
      sakramentu jak pobiora sie rozwodnicy, Rozwodnicy kscielnego slubu nie moga
      dostac a dzieci chrzcza.Wiec bedzie OK, Ale I tak nasz kosciól chyli sie ku dołowi,
      • inez21 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:53
        Oj to nie kościół, nie kościół, ale wierni coraz mniej wiernismile
        • buzka25 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 12:48
          Oj i tutaj bym sie kłóciła, ludzie odchodza od Koscioła bo coraz wiecej tam
          polityki, rachunków i bezsensownych wypowiedzi niz powinno byc. Ja od Bozego
          narodzenie na kazaniu nic innego nie słysze jak:ile dalismy za to czy za tamto,
          ile nam brakuje i ze zbieraja na "to", na kogo głosowac w wyborach tez było, a
          jak nie głoswaliasmy na nich to jestesmy niewierni, ułomni i mało inteligentni,
          czy takimi sprawami zajmuje sie kościół??
      • jowita771 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:54
        rozwodnicy mogą chrzcić, bo w domysle chcieliby wziąć ślub kościelny, ale nie
        mogą, nad czym oczywiście ubolewająwink
        w sytuacji autorki jest jeszcze podobno mozliwość złożenia oświadczenia, że
        mimo braku ślubu dziecko wychowa się w wierze katolickiej i wtedy ochrzci. a
        jak nie, to napisz do kurii, to z reguły skutkuje.
      • lidia23 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:00
        Nie prawda. Mojego męża siostra też nie miała śłubu koscielnego. I jak chcieli
        ochrzcić syna (a miał w tedy 3 lata), to powiedział ksiądz że nie ochrzci
        dziecka dopóki nie wiezmą kościelnego. Uważał że jeśli nie widzią przeszkód a
        żyja razem to ślub powinni mieć.smile

        src="tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxsbu20060620_-9_Aleksandra.png"
        alt="baby development" border="0" /></a>
        www.aleksandraikonrad.blog.onet.pl
      • galela Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:06
        Kiedy pobierają sie rozwodnicy, to nijak nie mogą wziąć ślubu kościelnego.
        Ksiądz nie odmawia wtedy chrztu, bo istnieją przeszkody w zawarciu związku
        małżeńskiego. Jeśli chodzi o pannę i kawalera, to przeszkód nie ma. Chcą
        wychować dziecko po katolicku, to powinni wziąć ślub i ochrzcić dziecko. Jeśli
        nie chcą - nie biorą ślubu i nie chrzczą.
        • shady27 moj znajomy ma rozwod koscielny 22.01.07, 22:10
          za "male co laska" udalo mu sie rozwiesc i ponownie ozenic koscielnie, dziecko ma i ochrzczone jest.
          • kathee Re: moj znajomy ma rozwod koscielny 22.01.07, 22:20
            nie rozwód a unieważnieniesmile
            i faktycznie jak się pilnuje wpłat i papierków, nie ma żadnych problemów
            • shady27 Re: moj znajomy ma rozwod koscielny 22.01.07, 22:22
              mozliwe, ze uniewaznienie. Nie znam sie na tym wink W kazdym razie nasciemniali cos o nieskonsumowanym malzenstwie itd. wink
              • majkimama shady to po co mu to - dla rodziny?? 28.01.07, 14:19
                Wiesz to trochę tak jakby powiedzieć, "mój znajomy naściemniał na spowiedzi, że
                nie ukradł tylko pożyczył i dostał rozgrzeszenie", to może po co ściemniać,
                lepiej od razu podrobić papiery i udawać kawalera - chyba na prawdę nie o to
                chodzi.
          • ledzeppelin3 Re: moj znajomy ma rozwod koscielny 23.01.07, 11:21
            Shady jak za co laskę to ja bym się zastanowiłabig_grin
            • shady27 Re: moj znajomy ma rozwod koscielny 26.01.07, 21:58
              hahahaha smile)
      • mathiola Buzka25 22.01.07, 22:12
        Istnieje coś takiego jak przeszkody lub brak przeszkód w zawarciu związku
        małżeńskiego. Jeśli istnieją przeszkody, to za chusteczkę ludzie nie wezmą
        ślubu kościelnego, co nie znazy że nie wierzą i nie chcieliby dziecka wychować
        w wierze katolickiej. Jeśli przeszkód nie ma, to jako wierzący powinni się
        pobrać. Jeśli się nie pobierają, znaczy że nie życją zgodnie z nauką kościoła
        więc na co im chrzest dla dziecka?
        • iwonag25 Re: Buzka25 22.01.07, 22:16
          Po to chrzest, zeby inne dzieci sie nie smialy i zeby rodzina nie gadala (np.
          baaardzo koscielny dziadek, ktory do konca zycia by nam nie dal spokoju).
          • mathiola Re: Buzka25 22.01.07, 22:18
            Hmm, a ten bardzo kościelny dziadek daje wam spokój że na kocią łapę żyjecie?
            • iwonag25 Re: Buzka25 22.01.07, 22:40
              Nie, nie daje. Chce nam nawet zaplacic zebysmy wzieli ten slub. Ale gdyby
              jeszcze doszedl do tego wszystkiego chrzest dziecka - nerwica murowana
          • pieskuba Iwonag25 23.01.07, 10:25
            iwonag25 napisała:

            > Po to chrzest, zeby inne dzieci sie nie smialy i zeby rodzina nie gadala (np.
            > baaardzo koscielny dziadek, ktory do konca zycia by nam nie dal spokoju).


            Nie po to udziela się chrztu. Zupełnie nie po to.
    • agnieszkamodras Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 21:57
      Batman forever...
    • dzibutek Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:00
      Skoro nie czuliscie potrzeby slubu koscielnego, to skad potrzeba chrztu?
      Przeciez to Sakrament Swiety, podczas ktorego deklaruje sie wychowanie dziecka
      w wierze katolickiej. Troche to niekonsekwentne, nie sadzisz?
      I ksiadz mial prawo tak uwazac. I nie wiem, czy powiedzial Ci to w nietaktowny
      sposob, czy tez Ty sie tak nakrecilas antykoscielnie. To takie trendy
      ostatnio indifferent
      • syriana Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:04
        no to jak wam KAZAŁ, to nie ma wyjścia!

        dziewczynko, ile ty masz latek?
        po co się do kościoła zapisałaś?
        po co dziecko chrzciłaś?
        ksiądz sam się wpakował do domu z butami, tak?

        mega niedojrzałość + całkowita ignorancja, było nie było, własnej religii =
        mamy to co mamy

        aż żal
      • jowita771 dziewczyny, a taka sytuacja... 22.01.07, 22:04
        czysto teoretyczna, mało prawdopodobna, ale nie niemozliwa - jeśli rodzice nie
        chcą być katolikami, ale z jakichś powodów chcą, aby dziecko było katolikiem,
        będą do kościoła prowadzać i wychowywać w wierze. to co, tez ich zmuszać do
        ślubu? przecież to chore.
        • mathiola Re: dziewczyny, a taka sytuacja... 22.01.07, 22:15
          Ale żeby dziecko było tym katolikiem, to je trzeba w wierze katolickiej
          wychować. A kto ma je wychować, jeśli rodzice niewierzący są?
          Sama napisałaś - teoria mało prawdopodobna, żeby nie powiedzieć absurdalna.
          Skoro takie rzeczy się nie zdarzają (bo jaki niewierzący będzie prowadzał do
          kościoła swoje dziatki żeby wyrosły na prawych katolików) to nad czym tu
          dywagować??
          • beata985 Re: dziewczyny, a taka sytuacja... 23.01.07, 09:37
            mathiola napisała:

            > Ale żeby dziecko było tym katolikiem, to je trzeba w wierze katolickiej
            > wychować. A kto ma je wychować,

            od tego m.in. są chrzestni-maja obowiązek wychowac dziecko w wierze,kiedy
            rodzice nie są do tego zdolni.
            w sumie dlaczego rodzice mają zamykac przed dzieckiem drogę-otrzyma chrzest,
            komunie bierzmowanie, a będąc dorosłym samo zadecyduje co mu odpowiada.

            jeśli rodzice niewierzący są?

            pytanie-niewierzący czy niepraktykujący??
    • iwonag25 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:01
      Moj maz jest niewierzacy, a ja... nie powiem ze nie, ale nie palam miloscia do
      Boga i nie chodze do kosciola. Wiedzialam ze dla meza to bedzie ciezkie
      przyzycie, a ja nie czulam az takiej potrzeby brania tego koscielnego. SLub to
      slub. Ochrzcilismy dziecko poniewaz chcialam (wiele sie nasluchalam jak to inne
      dzieci sie smieja gdy ktores dziecko nie moze przyjac np. komunii sw. z powodu
      braku chrztu i miedzy innymi z tego powodu ochrzcilismy), a maz to uszanowal.
      Co do koledy - mieszkamy z rodzicami i skoro ksiadz przychodzi, to ja z
      dzieckiem jestem, maz sie chowa w pokoju. Ale do tej pory trafialismy na
      wyrozumialych ksiezy.
      A ten ksiadz mial takie poglady nie tylko na temat naszego slubu, ale ogolnie.
      Gadal jak na kazaniu na mszy. Czulismy sie strasznie skrepowani. Moja corcia
      przynosila mu zabawki, a on jak skala. Ani dziekuje, ani usmiechu. Szkoda mi
      jej bylo, bo nie wiedziala o co chodzi. W koncu przyszla do mnie i sie wtulila
      w moje ramiona.
      • jowita771 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:05
        a jeśli jedno z rodziców jest niewierzące, to ksiądz chyba nie ma prawa odmówić
        chrztu.
      • jowita771 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:07
        a co do księdza, to na barana trafiliscie. ja bym pogoniła, a Ty pewnie jeszcze
        zapłaciłaś z "miłą" wizytę? jakbyś chociaż nie płaciła, to może by się
        pogniewał i w przyszłym roku miałabyś spokój.
        • iwonag25 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:13
          A w zyciu nie zaplacilam! Moj tato zaplacil, a mowilam mu zeby nie placil, bo
          przeciez to nie jest zaden obowiazek. Ja wogole jestem przeciwniczka placenia
          za cokolwiek kosciolowi. Za chrzciny tez nie dalismy ani grosza.
          • lidia23 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:18
            Szcześciara, bo siostra męża musiała zapłacić bo by chrztu nie dali

            src="tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxsbu20060620_-9_Aleksandra.png"
            alt="baby development" border="0" /></a>
            www.aleksandraikonrad.blog.onet.pl
          • dzibutek Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:23
            iwonag25 napisała:

            > Za chrzciny tez nie dalismy ani grosza.

            Tak, o koszty utrzymania kosciola nie ma co sie martwic, przeciez ci naiwniacy,
            co co tydzien na Mszy SW. sa datki daja, Tobie sie po prostu nalezy! Co za
            zaklamanie i brak wyobrazni indifferent
            • siasiuszek Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 15:15
              przecież nie chodzi do kościoła, to dlaczego ma się martwić o jego utrzymanie??
        • anisr Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 10:45
          "Jesli jednoz rodziców jest niewierzące to ksiądz może odmówic chrztu"
          Guzik prawda.
          U nas sytuacja jest taka-maz wierzący(choc średnio praktykujący) ja "bardzo
          wahajaca się".Dwójka dzieci ochrzczona, starsza intensywnie uczestniczy w
          lekcjach religii, mąz ja prowadza do kościoła.
          Przy tegorocznej kolędzie-rozmowa.Wyjaśniam,że szanuje sakramenty i dlatego
          własnie nie chce brac ślubu li i jedynie dla sukienki i ku radości teściowejwink
          Ksiądz nam zaproponował na mocy decyzji biskupa uważnienie ślubu cywilnego-bez
          sakramentu dla mnie.Bardzo sie cieszę,że trafilismy na takiego księdza-dzięki
          takiemu podejściu a szanse byc może zyskać jeszcze jedna, świadoma owieczkę.
          • jowita771 anisr czytaj uważnie 23.01.07, 11:31
            napisałam, że jeśli jedno z rodziców jest niewierzace, to ksiądz NIE ma prawa
            odmówić chrztu
      • zuzanna56 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 12:52
        Napisałaś że mąż się chowa w pokoju....Ile on ma lat?
        • siasiuszek Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 15:18
          Może jako dorosły człowiek nie życzy sobie pouczania we własnym domu przez obca
          osobę, przedstawiciela obcej mu instytucji.
    • mathiola Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:08
      no, ale to nie księdza poglądy przecież tylko stanowisko kościoła... Co za
      różnica ile ma lat?
      • kathee Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:17
        stanowisko Kościoła jest takie że nikt nie ma prawa odmówić chrztu dziecku,
        nawet jeśli rodzice maja tylko cywilny. Wystarczy tylko aby chrzestni rodzice
        byli osobami głęboko wierzącymi. A rodzice zobowiązują się do wychowania w
        wierze katolickiej. Nie można kazać rodzicom brać ślubu koscielnego.

        www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/24/12.htm
        • mathiola Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:22
          ale ja nie o tym chrzcie, tylko o ślubie. Że niby taki młody a kazał im się
          hajtać. To niby co, powinien powiedzieć: jak zajebiście, że sobie tak razem
          żyjecie bez tego ślubu, skoro nie czujecie potrzeby??
    • iwonag25 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:11
      Piszcie co chcecie. Wg ksiedza ktory chrzcil nasze dziecko nie byla to dziwna
      sytuacja. W takim przypadku najwazniejsze jest, aby rodzice chrzestni byli
      wierzacy i praktykujacy. To na nich spada obowiazek wychowania chrzesniaka w
      wierze.
      • mathiola Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:17
        A no tak, to prawda, rodzice chrzestni mają przejąć obowiązki rodziców w
        kwestii wychowania w wierze jeśli ci nawalają. Zapomniałam o tym smile
      • izka100 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 10:37
        Witam!!
        Podczas chrztu ksiadz wypowiada formułke która brzmi mniej więcej tak : "to wam
        RODZICOM i chrzestnym powierza sie katolickie wychowanie waszego dziecka" -
        wiec nie spychajmy wszystkiego na rodziców chrzestnych - to wg mnie
        wygodnictwo. nie potraficie wychowac w wierze katolickiej lub nie chcecie wolna
        wola - nie chrzcijcie dziecka jak dorosnie i samo zadecyduje czy chce byc
        katolikiem to przyjmie chrzest i inne sakramenty. takie chrzczenie na sile jest
        dla mnie bez sensu. nie chodzicie do kosciola nie chcecie wziac slubu
        kościelnego mimo że nie macie przeszkód nie widze powodu do ochrzczenia dziecka
        skoro po KATOLICKU nie bedzie wychowywane. tyle
        izka kuba i kwietniowa dziewuszka
        • siasiuszek Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 15:22
          a co mu zaszkodzi czy będzie ochrzczone czy nie. Rodzice mogą nawet za tydzień
          stracić wiarę lub sie nawrócić. Nic nie gwarantuje że dziecko będzie katolikiem.
      • patssi do iwonag25 27.01.07, 15:28
        ja też nie mam ślubu-ksiądz nie chciał nam ochrzcić córki,ale niby zorbił to po
        znajomoścismileteraz każe nam datę ślubu wyznaczyć buhahaah smile)

        nie przjmuj się
        ochrzciłiśmy naszą córkę ponieważ nie mamy prawa za nią decydować o jakimś
        odłamie,ponieważ możliwe,że będzie chiała przyjąć Komunię Świętą...i inne
        sakramenty...

        wierzymy,ale instytucja kościoła jest dla nas wątpliwa

        patssi
        pees. nie martw się smile)
        • aniael Re: do iwonag25 27.01.07, 15:48
          patssi napisała:

          > nie przjmuj się
          > ochrzciłiśmy naszą córkę ponieważ nie mamy prawa za nią decydować o jakimś
          > odłamie,ponieważ możliwe,że będzie chiała przyjąć Komunię Świętą...i inne
          > sakramenty...
          >

          Żartujesz?? Przecież chrzcąc właśnie podjęliście za nią decyzję!! Jesli będzie
          chciała przyjąc inne sakramenty, zawsze będzie mogła się ochrzcić najpierw - na
          to akurat nigdy nie jest za późno.
          Co do reszty - wiara zakłada praktykę i to w każdej religii. Dlaczego osoby nie
          wierzące nie mają na tyle odwagi cywilnej, żeby po prostu przyznac się przed
          otoczeniem, że nie wierzą? Lepiej być kameleonem i zmieniać kolorki w
          zalezności od sytuacji? , dziecko chrzcimy, bo co ludzie powiedzą, kolędę
          przyjmujemy, a gdy za księdzem zamkną się drzwi - jazgoczemy anonimowo na
          forum. Brawo!

          Do autorki wątku: chowanie się za plecami męża jest nie na miejscu i niegodne
          osoby dorosłej samodzielnie myślącej. Co to za "poświęcenie"??
          Mąż jest ateistą - w porządku. Nie musiał ślubu brać. Ale Ty rzekomo wierzysz -
          mogłas zatem ślub wziąć gdybyś chciała. Kk przewiduje takie rozwiązania.
          Może najwyższy czas się zdeklarować, kim się jest lub chce być??
          • patssi Re: do aniael 27.01.07, 18:47
            nie rozśmieszaj mnie dziewczyno i przestań osadzać bez podstaw....
            pisałam nie do Ciebie zdaje mi się...

            kolędy nie przymuję-wyluzuj kobieto smile)

            piszę,że nie chodzi o wiarę ,a o kościół..
            nie będzie chciała innych sakramentów to nie, będzie chciała to chrzciny będzie
            już miała z głowy...jeśli to bedzie tak postrzegała,a nie inaczej

            nie próbuj mi wmówić,że się sprzeniewierzam Bogu,bo byś sie jeszcze zdziwiła...
            jak bym myślała co ludzie powiedzą poleciałabym z wielkiem brzuchem przed ołtwarz!!

            to nazywasz wiarą?
            molestujących kapłanów?
            żonatych księży?
            słub w ciąży?

            to dopiero zakłamanie!!!

            basta
            pattsi
            • patssi sorry za literówki 27.01.07, 18:49
            • aniael Re: do aniael 27.01.07, 20:01
              Z zasady nie nurzam się w forumowych pyskówkach, zatem ten post będzie
              prawdopodobnie moim ostatnim w tym wątku. Chyba, że zechcesz merytorycznie
              podyskutować, w co wątpięsmile


              patssi napisała:

              > nie rozśmieszaj mnie dziewczyno i przestań osadzać bez podstaw....

              Zacietrzewiłaś się i nie zauważyłas nawet, że nikogo personalnie nie osądziłam.
              Jesli już, to tylko postępowanie, które jest głównym tematem w wątku. I z tego
              co widzę - nie tylko ja?


              > pisałam nie do Ciebie zdaje mi się...

              No, gdybyś chciała do mnie, to zapraszam na privsmile
              Póki piszesz na forum, odpowiedziec może każdy, kto jest jego użytkownikiem,
              myślałam, że zdajesz sobie z tego sprawę.

              >
              > kolędy nie przymuję-wyluzuj kobieto smile)

              To dobrze. Pisałam ogólnie, a o kolędzie w szczególności do autorki wątku. Poza
              tym nie wkładam emocji w pisanie na tym forum, zatem nie muszę "wyluzowywać",
              ale dziękuję za radęwink

              > piszę,że nie chodzi o wiarę ,a o kościół..

              No tak się składa, że Kościół jako wspólnota jest nieodłącznym elementem
              religii katolickiej. Chrzcząc dziecko wprowadziłaś je do tej wspólnoty, zatem
              podjęłaś za nie decyzję.

              > nie będzie chciała innych sakramentów to nie, będzie chciała to chrzciny
              będzie
              > już miała z głowy...

              Własnie o tym piszę. PO co przyjmowac sakramenty, skoro się nie wierzy i nie
              zamierza wychowywac dziecka w wierze. Skoro jemu chcesz zostawić decyzję, czy
              chce być katolikiem, trzeba to było zrobić konsekwentnie, a nie na pół gwizdka.

              >jeśli to bedzie tak postrzegała,a nie inaczej

              Właśnie - jeśli.

              >
              > nie próbuj mi wmówić,że się sprzeniewierzam Bogu,bo byś sie jeszcze
              zdziwiła...

              Nic nikomu nie wmawiam. Jeśli się komuś sprzeniewierzasz, to raczej sobie. Jak
              można się sprzeniewierzać czemuś, w co się nie wierzy?


              > jak bym myślała co ludzie powiedzą poleciałabym z wielkiem brzuchem przed
              ołtwa
              > rz!!

              Nie wnikam.

              >
              > to nazywasz wiarą?
              > molestujących kapłanów?
              > żonatych księży?
              > słub w ciąży?

              Nie, wiara to jest zupełnie coś innego, zapewniam Cię.

              >
              > to dopiero zakłamanie!!!

              Zakłamanie można znaleźć wszędzie. Ale ani zakłamanie innych ludzi ( w tym
              księży) nie powinno mieć wpływu na wiarę, ani ludzie nie wierzący nie powinni
              udawać, że wierzą. To takie samo zakłamanie.
              >
              > basta

              Amensmile))
              > pattsi
    • shady27 mozna wziac slub polowiczny 22.01.07, 22:21
      ja to tak nazywam. Zanim poznalam mojego meza spytalam w kosciele co jesli trafie na faceta, ktoremu bedzie zalezalo na slubie koscielnym. Dowiedzialam sie, ze on moze ze mna wziac slub a ja nie, bylabym tam jako osoba towarzyszaca. Na szczescie takie ceregiele potrzebne nie byly, trafilam na ateiste smile

      Iwonag25 olej ksiedza.
      • semijo Re: mozna wziac slub polowiczny 22.01.07, 22:54
        Bez urazy ale obludna jesteś strasznie. Z jednej strony ślubu nie chcesz, bo ci
        nie zalezy, z drugiej chrzcisz dzieci, żeby córka komunijna sukienkę mogla
        wlożyć. I jeszcze na forum oglaszasz swoje oburzenie, ze ksiądz wykazal twoją
        niekonsekwencje w dzialaniu. Zadna z Ciebie katoliczka i żadna ateistka, moze
        czas sie zdeklarowac w którąś stronę, bo na razie wyglada na to ze chcesz zjeśc
        ciastko i miec ciastko, a w tym wypadku jest to po prostu obludne.
        • iwonag25 Re: mozna wziac slub polowiczny 22.01.07, 23:24
          Moze w dawnych czasach do tego slubu bym dazyla. Ale teraz to wszystko co sie
          dzieje w kosciele odpycha mnie do kosciola i to coraz dalej. Kiedys podejscie
          do kosciola bylo zupelnie inne. A teraz - im wiecej dasz w lape tym wieksze
          masz prawa i przywileje. Gdy moja kuzynka brala slub, spytala ksiedza ile dac
          za slub. A ksiadz na to: "co laska, no ale tak zeby nie byla to jalmuzna. Tak
          min. 200zl". To ksieza sa obludni.
          Poza tym ja slub koscielny moge wziazc, ale ze wzgledu na meza "poswiecilam"
          sie. Dla mnie wazniejszy jest maz. A wiem jakie to dla niego byloby niemile
          przezycie. Gdy chrzcilismy corke, zarowno ksiadz jak i proboszcz parafii
          wiedzial ze maz jest niewierzacy. Nie musial sie modlic i bylo ok. A wyobrazasz
          sobie slub z niewierzacym? Ja jestem konsekwenta, ale nie daze do celu
          po "trupach" bliskich.
          Podobno Bog jest wszedzie. Czyli co, w USC go nie ma? Liczy sie slub przed
          Bogiem czy ksiedzem? A kim jest ksiadz? Ksiadz to jest zawod, dostaje za to
          wyplate. Ksiadz w kosciele to jak urzednik w urzedzie. To ze wzielam slub w
          urzedzie nie znaczy ze nie wzielam go przed Bogiem? A moze po cichutku po
          przysiedze malzenskiej powiedzialam Amen. Wzielam slub przed Bogiem w urzedzie.
          Dla mnie proste.
          • pieskuba Re: mozna wziac slub polowiczny 23.01.07, 10:28
            Dla Ciebie to może i proste, ale powiedzenie "Amen" nie sprawiło, że taki ślub
            stał się sakramentem. Był formalnością urzędową zakończoną słowem "Amen" :o)))
        • shady27 to bylo do mnie? 23.01.07, 10:45
          ja nigdy nie chcialam slubu koscielnego ani chrztu dla dzieci, bo wedlug mnie te sakramenty sa dla ludzie wierzacych i praktykujacych a nie dla ateistow.
    • iwciab Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:23
      A gdzie Oxygen i Demarta???????? Aż nie mogę uwierzyć, ze jeszcze tu nie ma ich
      wywodów...
      • oxygen100 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 09:28
        Jestem spoko!!tongue_out
        Daleka jestem od krytykowania jak kto zyje i czy ma slub czy nie. Kazdego
        sobista sprawa.
        Ale
        jesli nie ma przeciwwskazan, moze warto rozwazyc ten slub. Nie z powodu buraka
        ktory zdeklarowal sie ze bedzie wam zycie utrudnial tylko tak dla siebie.
        Z drugiej strony z jakiegos powodu zrezygnowaliscie z tego slubu. W takim razie
        chyba po prostu nalezy robic co uwazacie za stosowne.
        Czasem sie zastanawiam skad sie biora mity i legendy. Teraz juz wiemsmile) troche
        zyje juz na tym swiecie ale nigdy nie spotkalam sie z wymuszeniami ani od
        ksiezy ani od lekarzy ani od urzednikow. Ale moze to moj urok osobisty?tongue_outP
    • figrut Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:24
      Ja nie zamierzam wziąść ślubu kościelnego [wezmę cywilny], ale dzieci ochrzcić
      chciałam i ochrzciłam. Jestem wierząca jak by co, a nawet bardzo wierząca i
      dlatego właśnie nie chcę wziąść ślubu kościelnego. Ja panna, mój konkubent
      kawaler. Przyjmuję księdza po kolędzie, choć w tym roku nie miałam ochoty na
      kolejny wykład moralizatorski i o mało co nie przyjęła bym. Mieszkam w
      miasteczku gdzie jest klasztor i co roku ktoś inny u nas jest. Ubiegłoroczny dał
      nam mowę moralizatorską, tegoroczny stwierdził - takie czasy - i porozmawialiśmy
      jak normalni ludzie bez straszenia grzechem. Na drugi dzień miałam wizytę dwóch
      zakonników w domu, wypiliśmy kawę, poczęstowałam ich drożdżówką wyjętą właśnie z
      piekarnika, pogadali na temat rybek akwariowych [obydwaj miłośnicy],
      zaproponowałam zarybienie akwarium które będą stawiać w salce dla dzieciaków.
      Zapytali się, czy mogą jeszcze wpaść na drożdżówkę i tyle, bardzo miła wizyta smile
    • gabrysia_s Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:36
      Miałam dokładnie identyczną sytuację 5 lat temu, przyszedł ksiądz, byłam w 8
      miesiącu drugiej ciąży, a on powiedział mi, że nie ochrzci mi dziecka (które sie
      jeszcze nie urodziło). Starszy syn był bez problemu ochrzczony, ale winnej
      parafi, bo mieszkaliśmy wtedy gdzie indziej. Zapytałam go, czy jeśli okaże się,
      że dziecko jest chore lub urodzi się martwe czy je pochowa, czy też będzie robił
      problemy? Bo póki co to nic przecież nie wiadomo, do końca ciąży jeszcze trochę
      zostało. Bardzo mu sie głupio zrobiło i gadał coś, że mam myśleć pozytywnie i
      tak dalej.
      W efekcie ochcił córkę, poszłam prosić o zgodę na chrzest w innej parafi, tam
      gdzie był chrzczony syn, ale sam namawiał mnie do chrztu w mojej parafii, a co
      do ślubu powiedziałam mu, że jak dojrzejemy do decyzji to się do niego zgłosimy.
      • merbar Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 22:57
        nie rozumiem takiego postępowania, bo jeżeli jestem katoliczka to dąże do ślubu
        kościelnego, chrztu dzieci itd. Warto się zastanowić po co chrzcić dziecko, bo
        co,tak trzeba? A do czego tu dojrzewać by wziąć kościelny, nie rozumiem?!!
        • berecik7 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 23:15
          Boszzzz....Jak mała dziewczynka...Ksiądz jej kazał. Rany boskie! Dziecko
          ochrzciła, bo dzieci się będą śmiały...A jak twoje dziecko będzie miało
          odstające uszy to co? Obetniesz, bo dzieci się będą śmiały? Boże kochany. Nie
          szanujesz siebie i swoich poglądów - nikt nie będzie szanował ciebie. Taki lajf.
          • iwonag25 A co ma do tego szacunek? 22.01.07, 23:30
            Szanuje siebie, szanuje meza i dlatego nie wzielam i nie wezzme slubu
            koscielnego.
            Tak - ochrzcilam dziecko zeby pozniej dzieci sie nie smialy i zeby mala nie
            czula sie gorsza w swiecie katolikow. Uszu na szczescie nie trzeba obcinac,
            mozna mniej drastycznie - zoperowac. Gdyby dzieci sie smialy, mala czulaby sie
            odtracona - zoperowalabym. Nie widze zwiazku z szacunkiem.
            • shady27 Re: A co ma do tego szacunek? 23.01.07, 10:49
              iwonag25 napisała:


              > Tak - ochrzcilam dziecko zeby pozniej dzieci sie nie smialy i zeby mala nie
              > czula sie gorsza w swiecie katolikow.

              ja jakos z powodu braku chrztu nigdy nie cierpialam. Gdy ktos pytal dlaczego nie jestem ochrzczona odpowiadalam ale nikt sie ze mnie nie smial. Bez przesady.
              Jesli dziecku nie zaszczepisz poczucia wlasnej wartosci to da sobie wmowic, ze bez chcrztu jest gorsze.
            • gryzelda71 Re: A co ma do tego szacunek? 23.01.07, 10:58
              > Tak - ochrzcilam dziecko zeby pozniej dzieci sie nie smialy i zeby mala nie
              > czula sie gorsza w swiecie katolikow.

              A może będą śmiać się z dziecka,że rodzice nie mają ślubu,nie pomyślałaś o tym?
          • oxygen100 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 11:13
            A jak twoje dziecko będzie miało odstające uszy to co? Obetniesz, bo dzieci
            się będą śmiały?

            o moja droga opracje plastyczne uszu w zeszlym sezonie byly bardzo pożądanym
            prezentem na I Komunie św.tongue_out
        • figrut Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 23:21
          merbar napisała:

          > nie rozumiem takiego postępowania, bo jeżeli jestem katoliczka to dąże do ślubu
          > kościelnego, chrztu dzieci itd. Warto się zastanowić po co chrzcić dziecko, bo
          > co,tak trzeba? A do czego tu dojrzewać by wziąć kościelny, nie rozumiem?!!
          No widzisz, a ja właśnie dlatego, że jestem wierząca nie chcę
          ślubu kościelnego. Życie czasem daje nam nieźle popalić i wtedy należało by
          wybrać mniejsze zło.
          • zojkaojka Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 22.01.07, 23:53
            Szanujesz siebie i męża , to szanuj też katolików, i nie rób sobie z ich wiary
            zasłony dymnej, czy to dla siebie czy dla dziecka. Jak się jest ateistą to
            trzeba mieć cywilną odwagę nim być(jak katolik do bycia katolikiem). Zastanów
            się przez chwilę czego ty uczysz dziecko. Moim zdaniem konformizmu, tchórzostwa
            cywilnego i obłudy. I nie mów, że na czas kolędy nie możecie wyjść z domu. Ani
            się dziadkiem nie zasłaniaj , bo to naprawdę żałosne. Co jeszcze twoje dziecko
            będzie udawać by nie dokuczali mu rówieśnicy? Może będzie cicho jak będą
            gwałcić kolezankę, co? Bo , a nuż by dokuczali lub śmiali się? Albo ci nie
            powie bo dziadzia się zdenerwuje? Kurcze, nie da się wychować dziecka tak by
            uchronić je od wszystkich przykrości i kosztów, ale by pozostało przyzwoitym
            człowiekiem! Przyzwoitość kosztuje. Uczciwość ma swoją cenę. Bohaterstwo też.
            Nie ucz dziecka że można łatwo od tych kosztów uciec, bo nie można. Można tylko
            wybrać odwagę lub tchórzostwo, prawdę lub fałsz.
            • blue.mama Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 00:14
              gorzej niz male dzieci, slub koscielny jest dla katolikow i ksiadz od tego jest
              aby prawic kazania rowniez katolikomtongue_out
            • bunny.tsukino Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 09:25
              Zgadzam się z zojką w całej rozciągłości.
              Sorry, ale jak czytam Twoje wypociny, to mi się na wymioty zbiera. Jeszcze
              brakuje stwierdzenia, że niunia na chrzcinach kasy uzbierała.
              >>Po to chrzest, zeby inne dzieci sie nie smialy i zeby rodzina nie gadala (np.
              baaardzo koscielny dziadek, ktory do konca zycia by nam nie dal spokoju).<<
              Idąc twoim tokiem rozumowania, może ochrzcij dziecko w wodzie, żeby Romowie, go
              szanowali, zrób Bar Micwę, wszak Żydów w Europie coraz więcej, nie mówiąc już o
              Europie, aa i operacje plastyczną skóry, tak jak Michael Jackson, będzie mogło
              uchodzić za czarne i białe jednocześnie.
              Konformizm, wygodnictwo do potęgi n-tej.
              Proszę tylko nie dorabiać do tego teorii, że to dlatego, że Kośćiół taki ble.
            • iwonag25 do zajkaojka 23.01.07, 12:18
              Ale ja nie napisałam ze jestem ateistka. Jestem katoliczka, ale nie
              praktykujaca, maz jest niewierzacy. Poki dziecko nie odpowiada za siebie, ja
              decyduje o jego zyciu. Chcialam je ochrzcic i ochrzcilam. Ja uszanowalam to ze
              maz nie chce brac koscielnego, maz uszanowal to, ze chce ochrzcic dziecko. O
              komunii samo zadecyduje. Na religie bede puszczac, z babcia do kosciola bedzie
              chodzila - gdy tylko bedzie chciala.
              Nie chcialam na czas koledy wychodzic z domu, poniewaz co roku przyjmujemy
              ksiedza cala rodzina (prawie) i tak bylo i w tym roku, z tym ze trafilismy na
              ksiedza-maniaka. Z reszta - po co ja sie tlumacze. Szanujesz siebie i meza -
              szanuj poglady innych.
              • pieskuba Re: do zajkaojka 23.01.07, 12:44
                > Ale ja nie napisałam ze jestem ateistka. Jestem katoliczka, ale nie
                > praktykujaca

                Wiesz co - nie można być katolikiem "niepraktykującym". Bycie katolikiem składa
                się w dużej części z praktykowania. Czytałam kiedyś wypowiedź pewnego księdza,
                który chciał uzmysłowić rozmówcy bezsens twierdzenia wierzący -
                niepraktykujący. Powiedział, że w zasadzie to on jest nudystą. Tylko, że
                niepraktykującym :o)
                • jowita771 pieskuba, jednego nie rozumiem... 27.01.07, 11:36
                  ja też spotkałam się z katolikami, którzy twierdzili, że jak ktoś jest
                  niepraktykujący, to katolikiem nie jest. i z tym się zgadzam. tylko jak to się
                  ma do argumentu, że Polska jest krajem katolickim, bo ponad 90% Polaków to
                  katolicy. przy pomocy tego argumentu wyciąga się od państwa pieniądze np. na
                  świątynię opatrzności bożej, ale nie tylko. jak to się ma do twierdzenia, że
                  niepraktykujący to żaden katolik. chyba nikt nie spróbuje mi wmówić, że 90%
                  Polaków praktykuje.
                  • pieskuba Re: pieskuba, jednego nie rozumiem... 27.01.07, 18:40
                    Ludzie bardzo często deklarują się jako katolicy. Daje z liczenia wiernych w
                    kościołach są inne, na pewno niższe. Albo może bierze się pod uwagę liczbę
                    ochrzczonych dzieci? NIektórzy chrzczą dzieci i pchają je do pierwszej komunii
                    bo sukienka, bo prezenty, bo co powie rodzina... No i w statystyce kościelnej
                    figurują, chociaż katolikami oczywiście nie są, może tylko nimi bywają :o)
                    • jowita771 Re: pieskuba, jednego nie rozumiem... 27.01.07, 18:55
                      tylko dlaczego sami księża twierdzą, że w polsce jest ponad 90% katolików?
                      oczywiście twierdzą tak tylko wtedy, gdy akurat takie dane są potrzebne. wtedy
                      niepraktykujacy to tez katolik. albo zaliczamy niepraktykujących do
                      katolików,albo nie
                      • pieskuba Re: pieskuba, jednego nie rozumiem... 27.01.07, 22:31
                        Wiesz, chrzczą i przygotowują do pierwszej komunii pewnie właśnie 90 % i to są
                        jedyne "twarde" liczby, bo liczenie wiernych może być mało wiarygodne - odbywa
                        się raz do roku i nie wiadomo, kto wtedy jest chory, wyjechał, nie mógł przyjść
                        z innych powodów... Nie wiem.
            • zuzanna56 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 12:55
              zojka, podpisuję się pod tym co napisałaś.
    • fiola1 Re:wziąć powinno być. 23.01.07, 10:40

      • semijo Re:wziąć powinno być. 23.01.07, 11:05
        Popieram Zojkę i bunny. A potem sie wszyscy dziwią ze w Polsce w statystykach
        95% katolików mieszka, gdy w rzeczywistości podejrzewam niecałe 50%.
        • dlania Re:wziąć powinno być. 23.01.07, 11:20
          Moi teściowie maja tylko cywilny, dzieci i wnuki ochrzczone, komunie tez były,
          a jeden z tutejszych księzy jest super kumplem mojej teściowej: wymieniaja sie
          pogladami, ksiązkami, ksiądz wpada na kawke itd. Na kościelny slub ją w żartach
          namawiał nie raz, ale ona odpowiada że teraz, jak juz wie z jakim czlowiekiem
          sie związała, to ani tyle nie chce sie z nim wiązać przed Bogiem. I na tym sie
          konczy.
          Sa rózne typy religijności, różni ludzie. Ksiądx tez czlowiek - widocznie
          trafiliście na wyjatkowo ograniczonego. A tymi jego straszeniami zupełnie sie
          nie przejmuj, bo to nieprawda.
    • malgosiek2 Re:a ja mam spokój:-) 23.01.07, 14:14
      Za szybkosmile
      NIE MAMY ślubu kościelnego,dzieci szt.2 nieochrzczone,księdza nie przyjmujemy
      po kolędzie.
      Starszy w II kl.do komunii nie idzie.
      Nie czujemy się związani z K.K,nie chodzimy do kościoła.
      Albo rybka,albo akwarium czyli...katolik lub nie.
      Dla mnie to trochę hipokryzja.
      Pzdr.Gosia
    • driadea Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 15:19
      Cudownie. Niech spada na bambus z tą swoją księgą. Coraz bardziej irytujący się
      stają ci pseudokaplani od siedmiu boleści.
      Dziecko ochrzcisz, jak nie tam to gdzie indziej, nie mają prawa odmówić. A wy
      wcale nie macie obowiązku zapłaty za sakrament.
      Następnym razem może po prostu odpusc sobie tę kolędę, niczego i tak w wasze
      życie jak mniemam nie wnosi, tylko się niepotrzebnie wkurzacie.
      Pozdrawiam.
      • berecik7 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 23.01.07, 15:54
        A ja uż chyba ze sto razy na tym forum pisałam, że sami się wpędzamy w
        paranoję. Połowa moich znajomych ochrzciła dziecko, żeby nie było "inne". No
        kurdę, jakby nie ochrzcili, to połowa klasy byłaby nieochrzczona i już by się
        to tak w oczy nie rzucało. Czy wy nie widzicie, że sami napędzacie
        tą "kościelną koninkturę"?

        A księdzu się nie dziwię. Przez tyle lat seminarium wtłaczano mu do głowy
        jedynie słuszne prawdy , jest młody i nadgorliwy. Poza tym, przecież stoi za
        nim siła 95 % katolików w naszym kraju. A to robi wrażeniesmile))
        • kasiula20074 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 26.01.07, 21:43
          hheheh my mielismy ten sam problem ale narazie nie planuje slubu koscielnego bo
          nie mam na to kasy ksiadz niby chce co laska ale w naszej miejscowosci ponoc
          daje sie 200-500zl paranojawinkhheheheh
          • mlodytatus Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 26.01.07, 21:59
            no widzisz, a w ewangelickim obowiazuje cennik, a nie co laska. wiec zawsze
            wiadomo ile za co.
    • mlodytatus przechodz do kosciola ewangelickiego 26.01.07, 21:57
      i obiecuje ze tam takich gier nie ma.
      i j ezscze nie slyszalem zeby ksiadz nie udzielil chrztu. wystarczy go straszyc
      ze kosciol ewangelicki napewno ochrzci i zobaczysz jak szybko bedzie chrzest.
      bo z tego co ja wiem, kazdy co chce dostanie chrztu, bez wzgledu na to co maja
      rodzice. czy jak np dziecko bedzie mialo 20 lat to ksiadz tez nie da, bo rodzice
      nie maja koscielnego? takie bzdury!
      • zojkaojka Re: przechodz do kosciola ewangelickiego 26.01.07, 23:06
        A niech przejdziez choćby i na księżyc lub na islam. Przecież jej wszystko
        jedno! I zleżcie z tego księdza. Ksiądz ma wskazywać drogę i wychowywać, a nie
        po główce głaskać i mówić: co kolwiek dziecinko zrobisz i gdziekolwiek
        poleziesz będzie dobrze. Tylko wymagający księża budzą mój szacunek, i to w
        każdym wyznaniu. Nie odpowiada ci ta droga to nią nie idź i już. Do katolicyzmu
        nikt nie zmusza , a to o czym tu wygaduje autorka wątku to Teizm, czyli wiara w
        Boga, tak samo bliska katolicyzmowi jak i islamowi, judaizmowi i wielu innym
        religiom i sektom. A antyklerykałom przypominam że chrzest to inaczej wcielenie
        do Kościoła, więc jest to równie mądre, jak wcielanie pacyfisty do wojska.
        • mlodytatus Re: przechodz do kosciola ewangelickiego 26.01.07, 23:36
          owszem, ale nikt sobie nie zyczy zeby wypaszony ksiadz nam o zyciu sprawil
          kazanie o ktorym zielonego pojecia nie ma. a potem jeszcze wymaga? jesli tylko
          chodzi o droge, to czemu kosciol katolicki nie da slub za darmo? nie chodzi
          nagle o sakrament wasz? jesli chodzi o droge a nie o kase, to czemu nie chce
          udzielac chrztu dziecku? ukara dziecko za to ze rodzice nie brali koscielnego?
          moze pomysl troche o tym co piszesz. jasne ze obowiazkiem kosciola jest
          pilnowanie tego. ALE nie jest tak ze pan bog kocha takze tych ktorzy tego nie
          robia? po co idziemy do kosciola? zeby widziec ksiedza czy zeby byc blizej boga?
          a pon bog jest milosierny, a to nie tylko biorac slubu koscielnego.
          choc moim zdaniem koscielny nalezy do tego, nie kazdy musi tak uwawzac. i grozby
          ze strony kosciola mysle ze sa nie na miejscu. kosciol sie za duzo w rzeczy
          wtraca ktore nic go nie obchodza.i dobrze w PL o tym wiecie, bo wiecie co macie
          i jak macie z waszymi kaczorami
          • zojkaojka Do młodegotatusia 27.01.07, 10:58
            Tak się składa że w kościele katolickim kapłan ma szcególną władzę, powiedziane
            jest w Bibli : "cokolwiek zwiążecie tu na ziemi, będzie związane, a co
            rozwiązecie będzie rozwiązane", kapłanom powiedziano też iż mają paść lud swój
            i wiele innych tego typu rzeczy. Kościół katolicki jednoznacznie interpretuje
            to jako prawo i obowiązek księży do wychowywania spóleczeństwa. Komu to nie
            pasi nie musi byc katolikiem, ja nie lubię braku konsekwencji i logiki. Czy
            ksiądz wybiera najlepszą w tym wypadku drogę do dotarcia do autorki wątku, to
            już zupełnie inna kwestia. Wiadomo że księża to ludzie a nie cyborgi, więc się
            też różnią między sobą znacząco. Ale tekst:"ale nikt sobie nie zyczy zeby
            wypaszony ksiadz nam o zyciu sprawil
            > kazanie o ktorym zielonego pojecia nie ma" jest bez sensu u katolika, bo od
            tego między innymi ksiądz jest.A jego pojęcie o życiu może być wyższe niż
            twoje, bo różni są księża, choćby starsi i młodsi. Czasem można nawet od kogoś
            mniej doświadczonego się czegoś o sobie i życiu dowiedzieć, wiesz? I fakt że ty
            księdzem nie jesteś nie sprawia że z punktu stałeś się leprzy i mądrzejszy od
            wszystkich księży. Ale wiesz, przypadkiem trafiłeś w sedno, autorka nie chce
            myśleć , zastanawiać się i rozwijać, chce by ją po łepetynce posmyrgać, i
            powiedzieć jej że jest ok. A to na pewno nie jest rola księdza!!!!
            • mlodytatus Re: Do młodegotatusia 27.01.07, 11:35
              dobrze sie sklada, bo nie jestem katolikiem i nigdy nie bede:p
              szkoda ze w waszej wiary nie ma miejsca dla kobiet jako ksiadz wink

              przydalabys sie pewnie wink
            • zojkaojka Re: Do młodegotatusia 27.01.07, 11:38
              A co do kasy w kościele katolickim, to jak każdy kościół czy sekta utrzymuje
              się z datków wiernych, nic w tym dziwnego nie widzę. Przekręty na pewno są jak
              w każdej dużej instytucji, ale jest też mnóstwo pozytywnych akcji prowadzonych
              przez kościól, od świetlic przy kościelnych, stypendiów, po przez stołowki, aż
              do hospicjów. Ludzie różni, bo kościół to wspólnota grzeszników. Mi tam formuła
              jechowych nie odpowiada, że jak błądzi to won. I żeby było jasne-mnóstwo rzeczy
              mnie w kościele bolisad. Ale czuję się jego częścią, a nie recenzentem, i jak mi
              coś nie pasi to się staram coś robić sensownego dla równowagi. A co do
              wymuszania kasy jeszcze, to się osobiście nigdy nie spotkałam, ale gdyby, to
              najpierw bym księdzu mówkę strzeliła, a gdyby nie podziałało, to do kuri
              zgłosiła i już. Jest przepis że "co łaska" i już. A od nas na kolędzie księża
              nigdy wziąść nie chcą, jak widzą naszą czwóreczke smile))).
              • mlodytatus Re: Do młodegotatusia 27.01.07, 11:56
                hehe, nie zle to wink

                ale ja dla siebie moge spokojnie powiedziec ze nie idze dla ksiedza do kosciola,
                tylko dla siebie, wiec co mnie tam ksiadz. koled u nas nie ma w ewangelickim,
                spowiedzi tez nie ma (tzn tylko gdy sie chce trzeba osobiscie ksiedzu) a tak to
                do samego boga z tym.
                Ja nie mam problemu. choc czasami tak sie wkurzam na wlasny kosciol, ale coz.

                i zeby bylo jasne: ja tu zadnej reklamy dla ewangelickiego nie robie. po co mi
                to. niech kazdy wierzy w to co mu najlepiej smile
                milego dnia.
                • zojkaojka Re: Do młodegotatusia 27.01.07, 20:30
                  Ja nie zauważyłam by ktoś się tu ewangelików czepiał. Więc i ty zejdź z
                  katolików i ich kościoła. I tu i tam są błędy i ludzie tacy czy owacy. Jedni i
                  drudzy to Chrześcijanie i powinni pałać miłością bliźniego, nie? I dążyć do
                  jednoścismile. I by było jasne , ja tu atakuję pewien typ kołtuńskiej mentalności,
                  a nie takie czy inne wyznanie, włączając w to Teizm, ateizm i większość
                  systemów filozoficznychsmile. A co do kobiet kapłanów to ja się nie palę, uwierzsmile
                  Co do chodzenia dla księdza, to oczywiście jednych bardziej innych mniej lubię
                  i szanuję, ale Eucharystia się przez to nie zmienia, Przemiana się dokonuje,
                  msza jest mszą. Ale staram się chodzić z dziećmi na fajne msze dziecięce, a
                  sama na dobre rekolekcje. Swoją drogą to księża z kosmosu nie spadają-oddają
                  dobrze przekrój naszego społeczeństwa. A ciekawa jestem jak często autorka
                  wpadła na to by się za księży pomodlić, o łaskę mądrości , miłości itp?
                  Obstawiam że nigdy. I że żyje w przekonaniu że dobry ksiądz jej się należy,
                  bo "jest tego warta". Należy jej się też dobry lekarz, nauczyciel, miła
                  urzędniczka. Wszyscy uczciwi i odważni, bezinteresowni i mądrzy. Więc niech
                  wychowa swoje dzieci tak by miały szansę takie być, nie zależnie od wyznania
                  bądź jego braku.
                  • mlodytatus Re: Do młodegotatusia 27.01.07, 20:41
                    a ja przeciez nic nie mowie przeciw kosciolowi katolickim. tylko mowilem co
                    zauwazylem. a piszac o tej nudowie domu parafialnym, to mowilem o ewangelickim,
                    wiec narzekam tez na wlasny wink

                    nie nie ma sie za co obrazic wink po pod tym wzgledem jestem sprawiedliwy wink
                    i musze przyznac ze fajnie dyskutujesz wink

                    wiec dawaj dalej wink
                    • zojkaojka Re: Do młodegotatusia 29.01.07, 01:04
                      Hej! No to miłosmile. Ale jest tak późno że raczej idę lulu. Ale jutro czemu nie,
                      mogę dalejsmile))
    • mira59 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 01:12
      1. Katolik nie znaczy chrześcijanin (jest różnica pomiędzy jednym i drugim -
      poczytajcie Biblię bez interpretowania przez księdza katolickiego-zrozumiecie).
      2. Kościół ewangelicki a kościół katolicki - w k.e. pastor wie o czym mówi
      pouczając (zna "normalne życie,problemy finansowe,etc),w k.k. poucza według
      przykazań i nakazw "odgórnych".
      3. Nie można ochrzcić (inne skaramenty) dziecka w kościele,który rodzice
      wybiorą.Muszą mieć zgodę parafii macierzystej.Episkopat zwraca proboszczom
      uwagę,by parafianie i ich dzieci przyjmowali sakramenty w macierzystej
      parafii.Oczywiście to zależy od proboszcza parafii czy podpisze taką zgodę.
      4. Rodzice chrzestni mają obowiązek WSPOMÓC rodziców dziecka w wychowaniu w
      wierze,a nie przejąć ich obowiązek ww. wychowania.
      5. Dozwolone jest przyjęcie sakramentu małżeństwa gdy jeden z partnerów jest
      niewierzący.Tyle,że ten niewierzący nie dostanie komunii świętej.
      Nie rozumiem po co ochrzciłaś dziecko.Ze względu na brak ślubu kościelnego i
      tak nie możesz w pełni uczestniczyć w mszy świętej.Jak wytłumaczysz dziecku gdy
      bedzie szło do I komunii,że nie przystępujesz do Eucharystii?Bo nie masz ślubu
      kościelnego,czyli żyjesz w grzechu (w/g prawa kanonicznego obowiązującego
      katolików).
      Jest takie powiedzenie "NAJLEPSZY WYKŁAD TO WŁASNY PRZYKŁAD".Co w kwestii wiary
      katolickiej przekażesz dziecku?Mama niechodząca do kościoła (dziecko może iść z
      babcią) i "niepraktykująca" (albo wierzę i praktykuję,albo jestem niewierząca)
      pomaga dziecku uczyć się modlitw (bo musi "zaliczyć" do I komunii).
      nie myślisz,że to hipokryzja?Na zasadzie "wymagam od ciebie,nie dając ci
      przykładu".

      Jestem chrześcijanką.Moje dziecko przystępuje w maju do I komunii świętej w
      k.k."Wiedzę" o Bogu czerpie między innymi ode mnie.Razem chodzimy do kościoła
      na mszę,bo szanuję jego uczucia i chęć przystąpienia do sakramentu.Ja nie
      przyjmuję komunii,bo jestem rozwódką w nowym związku.
      I nie zamierzam robić nic wbrew sobie,bo ktoś chce (np.bogobojny dziadek),bo to
      obłuda.
      Ale każdy ma prawo wyboru.I umiem szanować zdanie innych,jakiekolwiek ono by
      nie było sprzeczne z miomi poglądami.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • mlodytatus Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 11:38
        badzo fajnie na koncu pisalas z szanowaniem smile
    • mbwj88 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 01:20
      a jak to jest z waszą wiarą i przynależnością do kościoła
      jak przyjmujesz ksiądza to znaczy że należysz a jak należysz to deklarujesz wolę
      życia zgodnie z zasadami kościoła
      to nie jest sprawa tego czy tamtego księdza to jest sprawa zasad
      zasady są zasady a ty tak chcesz je dostosować do swojej wygody?
    • 0golone_jajka kolejni niby-katolicy 27.01.07, 11:20
      którzy wybierają sobie które sakramenty są dla nich ważne, a które nie. Niestety, jak ktoś chce być katolikiem, to albo zgadza się ze wszystkim albo z niczym. Nie ma tak, że wybiera się z wiary tylko to co nam pasuje. Wówczas to jest jakiś nowy odłam chrześcijaństwa, ale nie katolicyzm. A jak ksiądz przypomina o obowiązkach katlolika, to mają pretensje.
      A dzieci chrzczą "bo co sąsiedzi powiedzą"... żałosne
      • mlodytatus Re: kolejni niby-katolicy 27.01.07, 11:39
        i ostatnim zdaniem tez sie zgadzam wink
      • kasja78 Re: kolejni niby-katolicy 27.01.07, 14:35
        ma w d... Sluby koscielne i przymus chrztu dziecka dla zadowolenia rodziny
        • mlodytatus jeszcze cos 27.01.07, 16:00
          i wlasnie tego uwazam jako niebezpieczczenstwo dla kosciola katolickiego. ze
          ludzie zaczynaja tego miec w d....
          nie bo wiara nie jest aktualna, ale bo poprostu o wodzie mowa i winko pija.
          ludzie nie sa juz niemadre jak kiedys i widza.widza ze maja ciagle dac, ake nie
          wiedza na co i po co i skad wziasc.
          najlepszy przyklad u nas. budowali nowe centrum parafialne za nie wiem ile cet
          tzysiecy euro. Ok, ale pomyslal ktos kto to ma utrzymac?
          ja wszystko rozumiem do pewnego stopnia, ale takiecos jest bezmyslnie.
          i co jeszcze gorsze, na poczatku mielismy tu 5 ksiedzy, a teraz mamy tylko
          jezcze jednego. wiec nabozenstwa sa albo o 8 ej, albo 9:30 lub 10a. a kto sie tu
          jeszcze ma znac? bo co niedziela tylko jeszcze jedno nabozenstwo i nigdy nie
          wiadomo o ktorej, bo kszadz musi jechac tu i tam bo sam jest. nie lepiej
          przyprowadzac ludzi do kolsciola i im pokazac milsosc boga? zamiast na pokaz
          postawic jakis budynki?po co budynek jak wierzacych po malu brak?
    • ramka2 Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 18:16
      Olać księdza. Ci ludzie nie mają u mnie żadnego autorytetu. Co to znaczy kazał,
      a kim on jest?
      • lyka Re: ksiadz KAZAL nam wziazc slub koscielny! 27.01.07, 21:58
        Najlepiej nie mówić prawdy i wtedy klecha sie nie przyczepi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka