Dodaj do ulubionych

"Rasizm" regionalny

26.01.07, 02:01
Czy spotykacie się często z takim zjawiskiem? Mam na myśli wyrazy antypati
czy wręcz nienawiści między mieszkańcami różnych regionów Polski. Moja mama
to "Hanyska", tata "Gorol". Mieszkamy na śląsku i np. jak byłam dzieckiem to
koleżance mama zabroniła do mnie przychodzić "bo mój tata to gorol". Teściowa
znowu wszystko co złe nazywa "gorolskimi wynalazkami" a słowo "gorolka" jest
jednoznaczne z ku..ą. Dla odmiany bedąc "w Polsce" słyszałam teksty
typu "wieśniaki ze śląska" czy "tępe hanysy". A ja siedzę po środku i coraz
bardziej się irytuję. Skoro Polacy nienawidzą się wzajemnie to jak mają być
tolerancyjni dla obcokrajowców?
Obserwuj wątek
    • waniliowe Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 02:32
      w hiszpanii jest niewiele lepiej; katalonczyk z andaluzyjczykiem czy
      galicyjczykiem...
      z doswiadczenia wiem, ze polacy sa bardzo tolerancyjni dla obcokrajowcow. nie
      mowie oczywiscie o ekstremach typu napady shinheadow na czarnoskorych tylko na
      zachowanie w normalnych codziennych sytuacjach.
      co z tego, ze w innych krajach czlowiek o innym kolorze skory moze przejsc
      spokojnie przez ulice skoro np w bankach etc ie ich traktuje gorzej(murzynow,
      latynosow, blondynow itp, naprawde uwazam ze np hiszpania jest bardzo
      rasistowskim krajem)..
    • melka_x Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 10:03
      Będąc rodowitą warszawianką od pokoleń nigdy nie wyrażałam się źle o innych
      miastach (chyba, że już potwornie wkurzona w odpowiedzi). Za to kilka osób z
      Krakowa już na starcie znajomości czuła się w obowiązku poinformować mnie jaka
      to Warszawa jest straszna i jak to bardzo jej nie lubią ze wszystkimi
      drastycznymi szczegółami. Nawet kiedyś usłyszałam, że komuś niedobrze się robi
      już przy wjeździe do Warszawy. Miałam ochotę odpowiedzieć, że nie ma obowiązku
      przyjazdów. Hmmm...
      Ja nie wyobrażam sobie, żebym miała komuś powiedzieć "Twoje miasto (region)
      jest okropne(y) i nie cierpię go".

      p.s. mój mąż jest z Krakowa i trochę dobrych znajomych, to nie jest post
      przeciw krakowiakom
      • triss_merigold6 Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 10:51
        Pozwolisz, że się podpiszę?
        Jak słyszę otwartym tekstem "bo u was w Warszawie to tamto siamto i owamto" to
        mam ochotę gryźć.
        - nie utożsamiam się ze wszystkimi miejscami w stolicy
        - nie odpowiadam za zachowanie mieszkańców stolicy
        - nie ma obowiązku pracy/mieszkania/robienia zakupów w stolicy
    • anik801 Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 10:19
      Coś takiego można spotkać również między mieszkańcami wsi i miasta.Miastowi
      wyzywają ludzi ze wsi od wieśniaków,wsioków,buraków,że im słoma z butów wystaje
      itd.Ja też jestem pomiędzy.Ponad 20lat mieszkałam w mieście(i to w kilku).Teraz
      mieszkam od niecałych 2 lat na wsi.Czuję się bardziej związana z wsią.Nie
      wyobrażam sobie powrotu do miasta.Kim jestem mieszczanką czy wieśniarąwink?
    • aluc Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 10:24
      pewien znajomy Belg, który mnie sto lat temu uczył francuskiego, o Francuzach
      mawiał z uroczym grasejowaniem "pier***ne żabojady" oraz twierdził, że te same
      dowcipy, co u nas o zomowcach i milicjantach, w Belgii opowiadane są o
      Francuzach i vice versa

      z kolei znajoma Peruwianka opowiadała, że cała Ameryka Łacińska zbiorowo uważa
      Argentyńczyków za chamów, buców i zarozumialców, i że nawet taki dowcip
      funkcjonuje (o ile nie pokręciłam) "Dlaczego Jezus urodził się w Betlejem? W
      zasadzie nie wiadomo, przecież mógł w Buenos Aires"

      jestem z Łodzi, niemąż z Mazur, mieszkamy w Warszawie, mamy znajomych jeszcze
      lepszych emigrantów, jesteśmy w centrum cyklonu wink dopóki nie wykracza to poza
      towarzyskie kąśliwości, akceptuję oraz sama stosuję z upodobaniem

      stosunek do cudzoziemców natomiast, i ten hołubiący i ten ksenofobiczny, ma
      chyba inne podłoże... i w zasadzie to bym sięo tym rozpisała, ale muszę już
      lecieć smile))
      • melka_x Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 10:30
        Czesi opowiadają dowcipy o słowackim ruchu oporu składającym się z 1 czynnej
        sztuki, przy czym zupełnie nie mąci ich radość fakt, że ich ruch oporu raczej
        nie był hmm... specjalnie widoczny.
        Chorwaci twierdzą, że Czarnogórcy (wymiennie z Bośniakami) idąc spać stawiając
        sobie przy łóżku dwie szklanki, jedną pustą, drugą z wodą, bo albo będzie im
        się chciało pić, albo nie (u nas funkcjonowało to jako dowcip o milicjantach, a
        później blondynkach)
        Wszędzie tak jest.
        • aniakuz1 Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 10:53
          A ja jestem z Krakowa i Warszawa podoba mi się bardzosmile Jak ktoś ma zgryźliwy
          charakterek to do wszystkiego się przyczepi i myśli, że obrażając kogoś podnosi
          własną wartośc (oj błędne to przekonanie...)
    • shamsa Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 11:01
      mysle, ze duzo animozji wynika z zawisci spowodowanej: migracja zarobkowa oraz
      roznicami w statusie materialnym ('łańcuchy' i 'bazanty' w wielkopolsce),
      historycznymi zaszlosciami.

      tacy juz jestesmy, ze lubimyu czuc sie lepiej kosztem innych.

      pochodze z wroclawia, gdzie wszyscy sa przyjezdni od wojny i raczej nie ma
      takich zjawisk.
    • oxygen100 Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 12:29
      slyszalamo takim. Osobiscie sie chyba z tym nie spotkalam. Poza moim rodzinnym
      miastem nie mam wiekszego sentymentu do miejsc. Moglabym mieszkac gdziekolwiek
      byle w cieplym klimacie:p
    • linkaa3 Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 13:59
      Jako Warszawianka od pokolen musze wysluchiwac od tzw ludnosci naplywowej
      (okreslenie to stosuje tylko dla malkontentow przybylych do stolycy i
      narzekajacych na nia) jaka ta Warszawka paskudna, jak ich glowy bola od spalin,
      jacy ci Warszawiacy niemili, zarozumiali, ze tylko tu sie zarabia i sie od tego
      przewraca w glowach mieszkancom stolicy.

      Bylam cierpliwa, sluchalam, ale ilez mozna? NIe przychodzilo mi do glowy, zeby
      sie zrewanzowac, az w koncu zanudzona tymi tekstami sie zrewanzowalam i
      zaczelam narzekac na inne miasto, ze jest paskudne, kierowcy ospali, a ludzie
      nieuprzejmi (bo akurat w sklepie potraktowano nas buracko) i cisza, skonczyly
      sie dziwne teksty.
      • dlania Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 18:21
        Każdy ma jakiegos Żyda... Gdzies w pokładach prymitywnych instynktów, ktore
        drzemia w kazdym czlowieku, gnieździ sie ten "inni", "Obcy", odpowiedzialny za
        całe zło. Czy to Murzyn, czy Gorol... U nas kazda wioska ma swojego
        śmiertelnego wroga. Od lat sie okładaja: dawniej sztachetami, teraz
        bejsbolami...
        Agresja słowna w stosunku do 'obcych" to tylko troche bardziej ucywilizoway
        przejaw tych samych potrzeb.
        Tak sie mnie wydaje.
    • mamciakam Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 18:48
      ja pochodze z wielkopolski przez 24 lata mieszkałam na wsi teraz mieszkam w
      miescie (małym) od 8 lat i tez nieraz słysząc teksty na temat ludzi ze wsi o tej
      słomie z butów wystajacej o wiesniakach ,burakach to mnie krew zalewa(niektórzy
      mówiac to nie wiedzą ze pochodze ze wsi) no i oczywiscie podział wg.zaborów i
      teksty " no wiesz przeciez ci z kongresówy to... (i tu niemiłe epitety )" ja
      osobiscie z" kongresówy" nie jetem iale tez mnie to drazni no i oczywiscie
      wspomniane przez anik baznciarnia ,no i jeszcze łancuchy
      • mamciakam Re: "Rasizm" regionalny 26.01.07, 18:50
        przepraszam nie przez "anik" tylko "shamsa"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka