chipsi
26.01.07, 02:01
Czy spotykacie się często z takim zjawiskiem? Mam na myśli wyrazy antypati
czy wręcz nienawiści między mieszkańcami różnych regionów Polski. Moja mama
to "Hanyska", tata "Gorol". Mieszkamy na śląsku i np. jak byłam dzieckiem to
koleżance mama zabroniła do mnie przychodzić "bo mój tata to gorol". Teściowa
znowu wszystko co złe nazywa "gorolskimi wynalazkami" a słowo "gorolka" jest
jednoznaczne z ku..ą. Dla odmiany bedąc "w Polsce" słyszałam teksty
typu "wieśniaki ze śląska" czy "tępe hanysy". A ja siedzę po środku i coraz
bardziej się irytuję. Skoro Polacy nienawidzą się wzajemnie to jak mają być
tolerancyjni dla obcokrajowców?