Dodaj do ulubionych

Klasyk, ze az sie

04.02.07, 23:36
wymiotowac chce.
Po samobojstwie 14-sto latki tylko czekalam, kiedy sie okaze, ze to
dziewczyna jest sama sobie winna. Wlasnie ogladamy z mezem TVN i wierzyc nam
sie nie chce w to co slyszymy. Klepania po posladkach, podszczypywanie - to
jest rzekomo normalne??? W tym wszystkim slawna Ania pokazana w dzinsach i
czarnej obcislej bluzce - jako synonim wyzywajacego ubierania sie i
zachowania.
W tym wydarzeniu biedni i pokrzywdzeni okazali sie tylko ci chlopcy, ktorzy
tylko sie do dziewczyny zalecali. O gorzka ironio ...

I w tym wszystkim moje subiektywne, jakze ludzkie uczucie. Uczucie wrecz
obrzydliwej niemocy, braku jakichkolwiek perspektyw zeby choc raz
sprawiedliwosc pojawila sie w realnym swiecie a nie tylko w slowniku pod
litera "s".
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: Klasyk, ze az sie 04.02.07, 23:43
      Ja bym jednak nie wydawala wyrokow przed sadem. Tak naprawde wiemy tyle, ile
      napisza gazety, a pisza roznie. W Newsweeku np. pisali dobrze o tych chlopcach,
      pisali o tym, ze Ania ponoc wczesniej probowala popelnic samobojstwo, itd.
      Takze nie wiesz, co jest prawda.
      Nagonka nie sluzy nikomu. A ja nie wierze, zeby mloda dziewczyna poplenila
      samobojstwo z powodu jednorazowego znecania sie nad nia - albo takie akcje
      mialy miejsce juz wczesniej albo byl to tzw. gwozdz do trumny...
      • andaba Re: Klasyk, ze az sie 04.02.07, 23:46
        A ja w ogóle nie wierzę, że zdrowa psychicznie czternastolatka popełni samobójstwo z powodu klepania po tyłku czy podszczypywania.
      • gizmulini Re: Klasyk, ze az sie 04.02.07, 23:53
        Ja nie pisze o jej samobojstwie. Pisze o zachowaniu tych "dzieci".
        W szkole podstawowej na przerwie podbiegal do mnie chlopak z mojej klasy i
        cmokal mnie w policzek (na znak, ze sie zakochal). Pamietam uczucie, ktore temu
        towarzyszylo: upokorzenie, odraza, obrzydzenie. Sprawa zakonczyla sie wizyta
        rodzicow w szkole i interwencja nauczyciela. Zupelnie nie potrafie sobie
        wyobrazic zeby mnie jako 14-sto latke obmacywano, podszczypywano. Ile dzieci
        przezywa traume z powodu wyzwisk/wysmiewania/molestowania psychicznego ???
        Zaznaczam, ze jako 14-sto latka i starsza nastolatka lubialam czasami byc
        wzywajaco ubrana, lubialam zaszalec ...
        Gdyby te konskie zaloty przeniesc na swiat doroslych sprawa bylaby oczywista.
        Tak wiec zupelnie nie potrafie zrozumiec obecnej sztucznie nadanej szarej
        barwie calemu zdarzeniu.
        Przeciez sprawa jest jasta jak slonce. "Dzieci" znecalay sie w sposob fizyczny
        i psychiczny i powinny poniesc tego konsekwencje wraz ze swoimi rodzicami.
        • andaba Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 00:00
          Serio wzywano rodziców, dlatego, że chlopiec cię pocałował?
          Rany. W naszej szkole chlopcy na porządku dziennym zaglądali nam pod spódnice (do końca podstawówki nosiłam szorty pod kiecką, żeby za dużo nie zobaczyli) i robili gorsze rzeczy. Nie robiły z tego powodu afery ani dziewczyny, ani nauczyciele, ani rodzice. Ci "zboczeńcy" dziś mają własne rodziny i o ile wiem wszyscy są najzupełniej normalni.

          A jeżeli dziecko popełnia samobójstwo, to moim zdaniem najbardziej winni są rodzice. To oni powinni widzieć, że coś jest nie tak i w razie czego interweniować.
          • nchyb Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 06:54
            > Rany. W naszej szkole chlopcy na porządku dziennym zaglądali nam pod spódnice
            (
            > do końca podstawówki nosiłam szorty pod kiecką, żeby za dużo nie zobaczyli) i
            r
            > obili gorsze rzeczy. Nie robiły z tego powodu afery ani dziewczyny, ani
            nauczyc
            > iele, ani rodzice. Ci "zboczeńcy" dziś mają własne rodziny i o ile wiem
            wszyscy
            > są najzupełniej normalni.
            nareszcie rozsądne podejście do tematu moim zdaniem...
            Andabo, u mnie bywało podobnie. I żyjemy bez traumy... smile
            • moofka Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 08:47
              > nareszcie rozsądne podejście do tematu moim zdaniem...
              > Andabo, u mnie bywało podobnie. I żyjemy bez traumy... smile

              z tego co ja pamietam
              dochodzi jeszcze aspekt, ktora sobie na ile pozwolila
              bo szczeniak matol i mysli tylko o tym, gdzie pomacac
              ale jakos czuje co pomacac moze a co nie
              jedne byly u nas macane nagminnie i na kzadej przerwie
              druga macnieta nie byla raz i wiecej nigdy nie
              warto tez i w corkach wyrabiac przekonanie, ze to NIE jest normalne i byle kto
              ich macal nie bedzie - nawet jezeli 3/4 klasy uwaza inaczej
              o szortach pod kiecką pierwszy raz slysze ;D
          • universalna Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 06:57
            Obrona poprzez zakladanie szortow? Szkoda andaba ze nikt z was nie poinformowal
            wtedy nikogo doroslego. Takie za chowania powinny byc napietnowane.
            • nchyb Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 07:14
              > wtedy nikogo doroslego. Takie za chowania powinny byc napietnowane
              bez przesady...
              Jakby napiętnowali, to by chłopacy nagminnie, w ilości 3/4 z każdej klasy
              trafiali do poprawczaków i dopiero by z nich bandytów narobili. A tak, to
              wiekszość z nich powyrastała na normalnych mężczyzn.
              Za to niektórzy z tych spokojniutkich teraz nie chciałabym spotkać na ulicy...
    • sir.vimes Jakim cudem mogłoby być inaczej 04.02.07, 23:56
      Tu link do "klasyka" ze świata dorosłych.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3895579.html

      Jest żle i będzie jeszcze gorzej.
    • bj32 Re: I co w tym dziwnego? 05.02.07, 00:12
      W naszym cudnym kraju zawsze ofiara była winna. Zgwałcili Cię na dyskotece? po
      co tam lazłaś? i jeszcze w mini? Było do kościoła w worze pokutnym się wybrać.
      Mąż Cię bije? Sama go wybrałaś, a chłop babie przylać czasem musi. Potrącił Cię
      pijany kierowca? No to się rozglądać trzeba było.
      Wyzywające ubranie panuje od dziesiątków lat. Tak jakby jakikolwiek sposób
      ubierania obligował bandziora do gwałtu.
      Zgadzam się, że gdyby dziewczyna miała lepszy kontakt z rodzicami, to możnaby
      zapobiec tragedii. Ale jeśli już obwiniać czyichkolwiek rodziców, to nie jej, a
      tych łebków, że nie potrafili smarkaczy wychować. Chociaż z drugiej strony...
      oni w domu też pewnie się nie chwalili, że koleżanki po tyłkach klepią.
    • bri Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 00:22
      Tak to jest jak najpierw przesadzają przy piętnowaniu sprawców. Robią się z
      nich męczennicy, ofiary.
    • acorns Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 01:29
      > Klepania po posladkach, podszczypywanie - to jest rzekomo normalne???

      U małolatów normalne. Ja jeszcze pamiętam swoją podstawówkę, a od tamtego czasu
      w kwestii podrywania niewiele się zmieniło. Zawsze tak było. Gó..arstwo klepie
      koleżanki po tyłkach i tyle ich co sobie poklepią i pomarszczą fleta pod
      kołderką. A na coś więcej mogą liczyć ci, którzy nie klepią, tylko podchodzą do
      tematu w bardziej dojrzały sposób. Ale o tym wiedzą tylko nieliczni smile
      Tak czy inaczej, nie sądzę żeby Ania powiesiła się tylko z powodu tamtego
      incydentu. Tam musiało być większe zaniedbanie ze strony jej najbliższego
      otoczenia. Co zrobił brat na przykład? Gdybym ja się dowiedział, że ktoś moją
      siostrę nawyzywał, to ruszyłbym dupę do szkoły, wyjechał szczylowi z dyńki ze
      dwa razy, poprawił z Adidaska i kazał mu zwracać się do niej Wasza Wysokość bo
      jak nie to będzie ząbkami orał trawnik. A Ani nikt z rodziny nie pomógł pomimo
      że gnębili ją od jakiegoś czasu. I tu jest problem.
      • ruda270 Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 02:12
        zaczynam żałować, że nie miałam starszego brata;P
      • bj32 Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 03:48
        Zgadzam się, że to na pewno nie było po jednorazowym wyczynie "kolegów" i że
        było zaniedbanie ze strony najbliższych. Ja jak miałam jakiekolwiek problemy to
        mówiłam o tym w domu. Ania najwyraźniej nie. Brat mógł po prostu nie wiedzieć,
        co się dzieje. A gdyby wiedział i jednego z drugim stuknął to pewnie sam by
        miał problemy z policją, że pobił biednych chłopców. A Ania miałaby jeszcze
        bardziej przekichane.
        Jak ja chodziłam do szkoły, a też było to dawno, to takie sztuki przechodziły.
        Teraz kopniesz takiego gnojka w tyłek i wsadzi Cię za pobicie, albo spali Ci
        mieszkanie. Czują się bezkarni do tego stopnia, że nawet ich własną bronią z
        nimi nie powalczysz. Wiem, bo sama mam takich w okolicy.
        Pokolenie wychowywane "bezstresowo". I tu również jest problemsad
        • wieczna-gosia Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 07:08
          > Pokolenie wychowywane "bezstresowo". I tu również jest problemsad

          taaaa jessss.....
          kolesi, ktorzy maja gowniarskie maniery nie wychowuje sie bezstresowo. Ich sie w
          ogole nie wychowuje. Tak bylo, jest i bedzie to nie wymysl naszego pokolenia.
          Chcesz mi bj zasugerowac ze chlopcy nigdy po tylku nie dostali (o co zazwyczaj
          chodzi jak czlowiek uzywa tego terminu). Oj, mysle ze dostali nie raz.
          • bj32 Re: Wieczna-gosia 05.02.07, 12:19
            Nie chcę sugerować, że nie dostali. Ale fakt, że ktoś oberwał w dupsko za to,
            że ojcu odpyskował nie znaczy, że tenże ojciec, a potem rycerski obrońca
            smarkacza wyjaśnił synowi, że babski tyłek nie służy do tego, żeby go klepać,
            a włosy, żeby było łatwiej twarz na prącie nakierować. Poza tym przylanie w
            tyłek nie załatwia niczego i niczego nie uczy. Ewentualnie tego, jak nie
            zaliczyć wpadki przed starymsad
            • wieczna-gosia Re: Wieczna-gosia 05.02.07, 12:34
              czyli slowem nie byli wychowywani. nie ma czegosd takiego jak wychowanie
              bezstresowe. albo jedno albo drugie- o to mi chodzilo.

              jak widac z odpowiedzi chamy zdarzali sie juz za czasow naszej mlodosci....
              • bj32 Re: Wieczna-gosia 05.02.07, 12:55
                U nas po prostu "wychowanie bezstresowe" jest źle pojęte w potocznej opinii. To
                jak: "Pocałujcie mnie wszycy w d... i vice versa".
                A chamy byli, są i będą. Naród to odporny na wiedzę i trudny do ...wybicia.
    • bammbi Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 08:59
      adwokat chłopców twierdzi że to "normalne końskie zaloty "
      • maniusza Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 09:14
        a mnie powiem szczerze wkurza ta nagonka na chłopaków... podsycana umiejętnie
        przez brukowce.
        Już na drugi dzień po tragedii gazety pisały że popełniła samobójstwo NA SKUTEK
        zajśc dnia poprzedniego
        A skąd to niby wiadomo???!!

        Nie twierdzę że chłopcy zachowali się w porządku jestem od tego daleka. Ale na
        milość Boską nie ferujmy wyroków nie znając szczegółów.
        A pomyślałyście czym jest pobyt w takim schronisku dla tych chłopaków? jak to
        się na ich psychice odbije że cała Polska ich "zwyrodnialcami" nazywa?

        Nie wiemy jak naprawdę było. Ja nie jestem ani za ani przeciw. Apeluję tylko o
        rozsądek.
        Z drugiej strony trudno mi uwierzyć że ktoś popełnia samobójstwo bo go klepali
        w tyłek... Musiała być to naprawdę biedna i nieszczęsliwa dziewczyna, z wieloma
        problemami.
        Współczuję bardzo Jej rodzinie
        • sir.vimes Nie klepali w tyłek 05.02.07, 10:36
          Opis tego jak jeden z chłopców wyciąga Anię, schowaną pod stołem, i przyciągą
          jej głowę do swojego krocza, odpowiednio to komentując, jest naprawdę przerażający.

          Nie wyobrażam sobie co musi dziać się w głowie 14-latki by chowała sie pod
          stołem, jak maleńkie dziecko.

          "Końskie zaloty"...
          • moofka Re: Nie klepali w tyłek 05.02.07, 10:37
            co to za program byl?
            • sir.vimes Re: Nie klepali w tyłek 05.02.07, 10:39
              To nie żaden program, przynajmniej ja nie widziałam. Tylko artykuł o tym, co
              było na filmiku czy też do czego ostatecznie się przyznali.

              Poszukam linku.
            • anulka.p Re: Nie klepali w tyłek 05.02.07, 10:39
              Na tvn, jakiś tendetny superwizjer czy coś w tym stylu.
            • sir.vimes Tu link do artykułu 05.02.07, 10:46
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3868958.html
      • anulka.p Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 09:16
        Oglądałam i też mi się jakoś mdławo zrobiło, zresztą tak jak i tu po
        przeczytaniu niektórych postów tutaj.
        Rozumiem, że dziennikarze chcieli pokaząc, ze sprawa nie jest czarno-białą, ale
        na litość boską, dlaczego tak topornymi srodkami?
        Reczywiście klasyk, dziewczyna winnna, bo biodrówki nosiła - dokladny cytat(!)
        A sama też nie lepsza, bo z koleżanką się kłociła (!)
        Tu zaś dziewczęta prawie, że przechwalaja się jak one fajnie były "zaczepiane",
        i że to normalka.
        I zawsze można przecież szorty założyć pod spódnicą, i patrzcie sobie wtedy
        chłopcy do woli.
        Klepcie po tyłkach, wyzywajcie od lodziar, (pewnie sobie na to załużyła),
        zdzierajcie spodnie z dziewczyny przy całej klasie (głupia, przecież mogła te
        szorty ubrać).

        Normalka. Zupełna. I zero traumy. Luzik.
      • aguskin Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 09:32
        ja bym im dała końskie zaloty, przyprowadziłabym rozochoconego konia, i niech
        grzecznych chłopczyków i ich adwokata, przynajmniej kon w d.pe kopnie, bo
        chętnie .... i powiedziałabym no co końskie zaloty, skoro społeczeństwo pozwala
        żeby ich nastoletnie córki traktowac jak rozpłodowe klacze, co w tyłek mozna
        klepnąć, za cycka pociagnąc, to ja nie chce miec z tym społeczeństwem wiele
        wspólnego
        • andaba Re: Klasyk, ze az sie 05.02.07, 12:30
          Nikt nie obinia za nic dziewczyny.
          Ale obwinianie za wszystko tych chłopaków, to gruba przesada.
          • abosa To może sponcentrujmy się na faktach: 05.02.07, 13:23
            1. "Zaczepianie" trwało do wielu tygodni, potwierdzają to zeznania zatrzymanych
            i świadków;
            2. Dla dziewczyny był to duży problem, potwierdzają to zeznania zatrzymanych i
            świadków;
            3. "Końskie zaloty" nie polegały wyłącznie na poklepywaniu, potwierdzają to
            zeznania zatrzymanych i świadków;
            4. Chłopcy mieli już na koncie "incydent", który nie najlepiej świadczy o
            środowisku, w którym się "wychowywali" (dewastacja samochodu nauczycielki po
            ukończeniu gimnazjum);

            Wnioski mam takie, że:
            1. Nie mam obowiązku mieć wrażliwości na jedynie słusznym poziomie (gdzie
            przezwiska i macanki to norma), powyżej tego poziomu to niekoniecznie
            nadwrażliwość;
            2. Fakt, że koleżankom "się podoba i pasuje", nie oznacza wcale, że mnie też
            musi; To tak, jakby uniewinniać sprawcę molestowania w firmie na podstawie
            wyznań tych kilku kobiet, które lubią, jak pan dyrektor "tu klepnie, tam
            uszczypnie, bo to takie męskie...";
            3. Niewybaczalne jest dla mnie trywializowanie problemu przy równoczesnym
            nadawaniu wypowiedzi pozorów obiektywnej, w stylu: "ostatecznie od samego
            klepania nie mogła się powiesić"; Zanim ktoś się zdobędzie na taką wypowiedź,
            powinien zapoznać się z faktami, internet daje taką możliwość. Zeznania
            chłopców i świadków są dostępne i warto się z nimi zapoznać;
            4. Miałam i mam bardzo dobry kontakt z rodzicami. Jako nastolatka często
            zwierzałam się mamie, miałyśmy bardzo dobry kontakt ale ... były rzeczy,
            których jej nie mówiłam, były problemy, o których wiedziałam (tak, wtedy byłam
            o tym przekonana), że nie ma sensu zaprzątać nimi głowy rodzicom ...
    • inezka Generalnie cieszę się, że... 05.02.07, 12:59
      ...nie mam córek. Serio!
      Szczerze pisząc, kiedy wyobraziłam sobie, cytuję: szarpanie za ręce,
      wielokrotne klepanie po pośladkach, szuranie po nich kolanem, podciąganie głowy
      w okolicę krocza, pchanie na ławkę z próbą ściągnięcia spodni, nazywanie kurwą,
      lodziarą - wszystko nie po raz pierwszy, a w dodatku na oczach całej klasy i
      jeszcze sfilmowane przez kolegę komórką, to robi mi się niedobrze i słabo...

      I dlatego cieszę się, że nie mam córek i mam nadzieję, że mnie nigdy coś
      takiego nie spotka.

      A tak a propos "końskich zalotów", to wolę kopa od konia (czego już
      doświadczyłam), niż "normalne" zachowanie dzieci w wieku lat czternastu!


      • inezka A! I jeszcze, to mnie martwi. 05.02.07, 13:01
        serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,3860149.html
        Mimo zamieszania wokół poprzedniej sprawy, kolejne dzieci normalnie się bawią...
      • jasminum30 inezka, masz rację 05.02.07, 13:05
        Wydaje mi się, że poszczególne dziewczynki różnie reagują na poklepanie po
        tyłku - po jednej to spłynie po innej nie. W wieku 13 lat padłam ofiarą
        takich "końskich zalotów", zostałam w pustym korytarzu złapana przez dwóch
        kolegów ze starszej klasy i obmacana, minęło ponad dwadzieścia lat, a ja do
        dzisiaj na wspomnienie tego w sumie incydentu czuję upokorzenie i wstyd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka