Dodaj do ulubionych

Odliczam... a strach narasta!!!

16.04.03, 12:57
kochane ememy...
to już koniec 36 tyg. , walizka spakowana , odliczam....
pierwszy termin był na 18 maja (wtedy to wypada 40 tydz. ciąży) ale na
ostatnim usg okazało sie że mój syn to dorodny chlopak smile i według usg.
termin przesunął sie na 28 kwietnia! (wtedy to wypada 38 tydz. ciązy)
Obserwuj wątek
    • natder Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 13:13
      Złotko - wierz mi, poród to pestka (kilka godzin) w porównaniu do 9-miesięcznej
      ciąży. Moja Babcia mi powiedziała przed porodem: "jak wlazło to i wyjdzie."
      Zawsze się to sprawdza. Poza tym może wody odejdą Ci dopiero w szpitalu? Tam
      jest cały sztab ludzi od tego, by Ci pomóc. Nie martw się na zapas. Ciesz się
      ostatnimi chwilami we dwoje, śpij, odpoczywaj i zbieraj siły. A ja tu trzymam
      kciuki i pozdrawiam cieplutko.
    • edie28 Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 13:18
      Spokojnie !! Wszystko będzie dobrze.
      Ja urodziłam 8 dni po terminie w 41 tyg. Można urodzić nawet 2 tyg po terminie
      i też nie jest tragedia !!
      Ja w USG nie wierzyłam bo, miałam 3 różne terminy a urodziłam w zupełnie innym
      terminie.
      Tak na prawdę to termnin ustala dziecko smile.

      Powiem jedno boli jak cholera, ale jak ci połążą dziecko na brzuchu w momencie
      zapominasz o bólu smile).
      Mimo tych potwornych skurczy co minutę cieszę się bardzo, że rodziłam siłami
      natury. Mam w tej chwili 13 miesięczną córkę Kaję i jest moim oczkiem w głowie
      i tatusia też wink.

      Będzie dobrze, a początek porodu na pewno zauwarzysz zapewniam smile).

      Pozdrawiam i powodzenia !!
      Edie
    • habina Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 13:30
      Dokładnie rok temu przeżywałam to samo. Termin miałam na 17 kwiecień
      a urodziłam 26 kwietnia. Wprawdzie miałam cesarkę (planowaną - ułożenie
      miednicowe dzidziusia), ale bałam się bardzo, bardzo. Oczywiście o to
      żeby dziecko było zdrowe, żeby wszystko było ok. Od dnia mojego terminu
      codziennie jeździłam do szpitala na KTG, aż w końcu 26.04. "coś" poczułam.
      Mój strach był tak ogrrrrromny, że cała się trzęsłam, nogi miałam jak z waty.
      Na stole operacyjnym miałam ciśnienie - uwaga - 200 na ileś (nie pamiętam).
      Nie powiem Ci nie bój się, bo to chyba przeżywa każda mama (szczególnie boi
      się o los małego człowieczka), ale życzę Ci z całego serca wytrwałości
      i będę trzymała kciuki żeby było wszystko ok.
      PS. Może ten post nie podniósł Cie na duchu ale chciałam, żebyś wiedziała
      że nie Ty jedna się boisz - to normalka.

      Jednak Marcelek?

      Pozdrawiam - Kacha
    • sowa_hu_hu Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 13:33
      wiecie co?

      KOCHANE JESTEŚCIE smile
    • kzzk1 Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 13:42
      Jak sie boisz bólu to od razu sobie zażycz żeby Cię znieczulili i koniec, tylko
      nie sluchaj rad różnych dziwolągów które uważają że kobieta musi cierpieć bo
      jak nie to będzie złą matka (potwory), ja miałam cesarkę, którą zresztą bardzo
      polecam - rach ciach i dzidzius jest na świecie i dzidziuś się nie męczy i ty
      też.
      Wszystko będzie dobrze!
      Ania mama rocznej Idusi
    • edziecko_edytam Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 14:24

      Wszytko będzie dobrze! Trzymaj się!
      i ja trzymam za Was kciuki - za Ciebie i maleństwo.

      Ech... piękne chwile przed Wami...
      a poza tym, to piękny czas na narodziny - WIOSNA - to chyba najpiękniejszy
      termin...
      potem przyjdzie lato - i będziecie sobie 'spacerkować' wink


      Edyta



    • sasha3 Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 14:28
      Postaram sie chociaz troche Cie uspokoic i wyjasnic Twoje watpliwosci.
      Po kolei:
      1. Nie nastawiaj sie raczej na to, że dziecko urodzi sie przed terminem
      (oczywiscie może sie tak zdarzyc). USG wykazalo, że dzidzius jest duży i stad
      wzielo sie przesuniecie terminu porodu. Urodzi sie po prostu wiekszy
      niż "standardowe" dzieci. Moi dwaj synowie też byli tacy duzi, też mialam
      nadzieje, że urodze grubo przed terminem i .... obydwaj urodzili sie 9 dni po
      terminie wyznaczonym na poczatku ciazy.
      2. Kazda mama (ja tez!) boi sie o zdrowie swojego nienarodzonego jeszcze
      dziecka, jest to najzupelniej naturalne. Ale czy masz powod, by sie niepokoic?
      USG w porzadku, Twoje badania też, lekarze nic nie podejrzewaja? To znaczy,że
      wszystko bedzie OK, dzidzius jest zdrowy!
      3. TEN moment. Bedziesz wiedziala, ze to już. Nie panikuj, pomysl raczej, że
      JUZ NIEDLUGO ZOBACZYSZ SWOJE DZIECKO. Wtedy poczujesz radosne podniecenie, a
      nie niepokoj. Poza tym, nagle i gwaltowne porody pokazywane sa w filmach, w
      rzeczywistosci wszystko wyglada inaczej, dzieje sie duzo wolniej. Ze wszystkim
      zdażysz i Twoj maż też. Mysl, jaka fantastyczna NAGRODE otrzymacie na koncu!
      4. Bol. Nie od razu jest silny i nie do wytrzymania. Można sie do niego
      przyzwyczaic. I...od razu po urodzeniu dziecka sie o nim zapomina. Jesli bardzo
      boisz sie bolu, nastaw sie od razu (finansowo też! ok.500 zl) na znieczulenie
      zewnatrzoponowe (mialam podczas moich dwoch porodow - komfort). Bedziesz czula
      sie bezpiecznie wiedzac, że w kazdej chwili mozesz o nie poprosic. A byc może
      wcale nie bedzie potrzebne.
      5. Nie sluchaj tych opowiesci!!! Pozniej wiekszosc kobiet ma tendencje do
      demonizowania swoich przeżyc podczas porodu. Ja też. Mialam dwa nielatwe porody
      i teraz aż sama sie sobie dziwie, jak to wszystko przeżylam. Ale wtedy nie bylo
      aż tak zle, żeby nie można bylo tego wytrzymac. Bedzie z Toba twoj maż, to jest
      dla kobiety bardzo wazne. Nie pozwoli zrobic krzywdy ani Tobie, ani
      dzidziusiowi.

      Trzymaj sie!!! Napisz, jak poszlo i jaki jest Twoj synek!
      Trzymam kciuki
    • wieczna-gosia Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 15:00
      Sowa,
      te ostatnie tygodnie powinny ci dac w kosc. Dzidziol sie opusci, bedziesz
      siusiac co 2 godziny, nie ma jak spac, no zyc sie nie da po prostu wink
      I wtedy wejdziesz tu i dramatycznie napiszesz :JA CHCE JUZ URODZIC!!!!!!

      Pewnie marnym pocieszem jest fakt ze tyle kobiet to juz przezylo wink oraz ze
      niektore po kilka razy wink jak autorka na przyklad wink W dodatku autorka tego
      postu przelewa na ciebie pozytywne fluidy i oswiadcza ci ze z pewnoscia-
      bedziesz rodzic pierwsze dziecko tyle ile ja- czyli 4 godzinki z czego 3 w
      kolejce na poczcie glowniej bo za porod trzeba zaplacic (tego ci akurat nie
      zycze) a jak juz doszlam do momentu ze wiecej nie dam rady i poprosze o
      znieczulenie to polozna powiedziala- jakie znieczulenie pelne rozwarcie
      przemy wink Slowem ani mnie nie bolalo, ani nie wymeczylo specjalnie wink Po
      schodach lataj, firanki wypierz i pozawieszaj, umyj podlogi, pokochaj sie z
      mezem przy winku a jak jeszcze nie wyjdzie wpadnij do mnie bo te okna
      strasznie brudem zarosly wink
      • sowa_hu_hu Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 15:44
        Gosiaaaaaaa ty to masz gadane hehe smile
        jak za 2 tyg. nie urodze to przyjade myc te twoje okna hiehie wink
        • socka2 Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 16:16
          hej!
          rodzilam calkiem niedawno - 3 miesiace temu. Malutka urodzila sie prawie 3 tyg.
          przed terminem. Wody mi nie odeszly, byly sladowe ilosci krwi i wg ktg skurcze
          co 10 min. - ja ich nawet nie czulam. Skurcze, te naprawde bolesne zaczely sie
          ok. 22.20 a juz o 23.20 bylam na sali i za chwilke mialam moja corunie w
          objeciach. Mimo, ze maz chcial byc ze mna, nie zgodzilam sie - na pewno
          bardziej bym lamentowala. Polozna i lekarz po porodzie chwalili mnie przed
          wszystkimi, ze bylam super - nawet nie jeknelam!!! A wszystko tak nagle i tak
          szybkosmile))
          Nie mysl o bolu, tylko o tym, ze za chwilke przytulisz malenstwo - zobaczysz,
          jak sie uspokoi w ramionach mamy - dla niego to tez trudna droga. A wiec -
          glowa do gory i powoddzenia!!!!A dzidzia na pewno bedzie zdrowasmile))))))))
    • agnieszka_mama_azj_edziecko Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 16:40
      Wiecie co... najgorsze co w moim życiu przeżyłam, to nie były porody, tylko noc
      na oddz. ginekologicznym przed pierwszym porodem. Zatrzymali mnie, bo już było
      tydzień po terminie, a wczesniej miałam problemy. Nie mogłam leżeć w łóżku
      (sąsiadka strasznie chrapała, było duszno i nie mogłam się "ułożyć" w łóżku)
      więc całą noc chodziłam po korytarzu. Co jakaś babka szła do łazienki, to
      zaczynała się nade mna użalać, a potem było: "Bo wie Pani, a mojej sasiadki
      szwagierka (kuzynki sasiadka, koleżanki przyjaciółka* /*niepotrzebna skreślić/)
      to rodziła dwa tygodnie i tak się męczyła (urodziła bliźnięta syjamskie,
      dwugłowe ciele* /*właściwe podkreślić/)..." Przez pół nocy wysłuchalam historii
      chyba wszystkich powiklanych porodów w ostatnim pólwieczu w Warszawie i
      okolicach i wreszcie uciekłam na schody, gdzie nikt nie chodził. Był taki
      piękny poranek, ptaszki śpiewały a ja w spokoju rozmawialam z moja Anią i
      prosiłam, żeby już się wreszcie urodziła. Pomogło !
      Ty też czytaj miłe książki, spaceruj sobie i ciesz sie wiosną i nie daj sobie
      opowiadać żadnych porodów. Twój będzie poprostu TWÓJ, najpiękniejszy w świecie
      cud narodzin Twojego dziecka.
      Trzymam kciuki !
      • agnieszka_mama_azj_edziecko Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 16:46
        A moja Ania za tydzień kończy 10 lat !
    • barbamama Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 16:49
      Sówko pójdzie jak z płatka, relaksuj się teraz ile mozesz, nie mysl o bólu bo
      i tak o nim zapomnisz szybciej niz się wydaje, wszystko jest do
      przeżycia....Nie ma nic cudowniejszego niż dzidzia na brzuchu, zapuchniete
      jeszcze oczka , czy "morusie"- tak nazywam odruch Moro. Za cztery m-ce
      przezyje to po raz trzeci i uwierz mi na samą mysl o 9 m-cu mnie rzuca,
      najchetniej urodziłaby, za m-c lub dwa bo brzuszek jeszcze nie uciążliwy i
      poza tym lubie jak mnie kopie a rodzinka wokół biega hihihihihi, ale niestety
      wiem że dzidzie trzeba donosić... Trzymajcie się! I koniecznie daj znać jak
      poszło i kto się pojawił smile
    • dziunia71 Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 21:42
      A ja bałam się okrutnie!!! Należę do osób, które słabo
      znoszą ból i doskonale zdawałam sobie z tego sprawę. No i
      jak już się poród zaczął to ze strachu i bólu byłam
      gotowa uciec i schować się pod krzesło...
      Tak było 5 lat temu, a rok temu...urodziłam drugie
      dziecko. Uwierz mi, dasz radę i wszystko będzie OK. NIGDY
      nie zapomnę swoich odczuć i myśli podczas porodu, ale
      warto było!!!
      Trzymam kciuki i pozdrawiam
      Ania, mama Oli i Milenki.
    • katarzynad29 Re: Odliczam... a strach narasta!!! 16.04.03, 21:53
      Ja się bałam jak jasna cholera. Tym bardziej że pod koniec ciązy dwóch różnych
      lekarzy robiło mi usg, raz mój, a raz inny - pojechałam do szpitala bo nie
      czułam ruchów i sie bałam czy wszystko ok. I okazałao się, że wprawdzie okey,
      ale dziecko z drugiego usg, to jaby inne niż tamto z pierwszego, bo dużo
      mniejsze, a za to z większą głową.Więc sobie wymysliłam, że ma na pewno
      wodogłowie. I tak sie dręczyłam i smuciłam, że jak mi znienacka trzy tygodnie
      przed terminem odeszły wody to zgłupiałam. Z wrażenia poszłam sobie umyć głowę
      i "zrobić" fryz, panika totalna. I urodziłam zdrowego, ślicznego chłopczyka, z
      malutką śliczną główką. I choć wiem, że bolało, to już tego bólu nie pamiętałam
      następnego dnia, a jak patrzyłam na mojego małego okruszka to aż mi sie płakać
      chciało ze szczęścia. Zobaczysz, wszystko będzie dobrze i będziesz taka
      szczęśliwa, jak ja jestem już od 4,5 miesiąca. Pozdrawiam. Kasia
    • kalpa Re: Odliczam... a strach narasta!!! 20.04.03, 05:14
      Pacia!!!
      Poradzisz sobie, zobaczysz, że nie jest tak strasznie, jak Ci się wydaje. Jak
      tylko zaczniesz rodzić, to przyjdzie siła, żeby sprostać całemu wysiłkowi. Tak
      to urządziła natura. Ale rozumiem, że się boisz, bo też się pociłam ze strachu.
      A potem jakoś poszło.Pozdrawiam i odwiedzę Cię jak już będziesz na chodzie. W
      innej bajce.
      Całusssssssssy!Kalpa
      • iziula Re: Odliczam... a strach narasta!!! 20.04.03, 10:43
        Hej,
        Nic się nie martw, wszystko będzie dobrze. ja rodziła całkiem nie dawno (01.03)
        moja sliczną Marysię. balam się okropnie, tego że nie zdażę dojechac do
        szpitala ( mieszkam 20 km od Krakowa), że nie będę wiedziała co i jak robić,
        gdyż nie chodziłam do szkoły rodzenie. Ale wszystko poszło dobrze,tyle że na
        dwa dni przed porodem trafiłam an patologię bo myślałam, że to już ( fałszywy
        alarm) a 01 marca mój wspaniały lekarz stwierdził, że przyspieszy mi poród (
        termin miałam na 05.03). I caly poród trwał ok. 2 godzin. Choć na łózku
        porodowym myuślałam że już umieram, to jak połozyli mi maleństwo na brzuch to
        wszystko przeszlo i zapomnialam o bólu. trzymaj się
        Pozdrawiam
        Iza
    • skubi27 Re: Odliczam... a strach narasta!!! 20.04.03, 21:26
      Trzymam kciuki.Mój syn ma już trzy lata ale do dziś pamiętam tą noc
      gdy się urodził.Nigdy wcześniej czas nie płynął tak wolno.Jednak wiem
      że w całym swoim życiu nie zrobiłam nic większego niż urodzenie mojego
      synka i nigdy nie byłam szczęśliwsza od tej chwili gdy pierwszy raz
      go przytuliłam.Myślę że to jest rekompensata za cały strach.Dużo
      szczęścia.Pa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka